Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

SIĘ DZIAŁO (9)

Hej! W końcu mam chwilkę czasu na naskrobanie o tym, co było.Właśnie miałam chwilowy atak furii, bo nie było mnie w domu akurat przez godzinę, podczas której przez jedyne 10 minut tego dnia padał deszcz. Nie zdążyłam dobiec, na innych liczyć nie można. Cóż, nie moje skarpetki zmokły 😉

Konkretne foldery do podsumowań tygodnia, nazywam dość bezrefleksyjnie, totalnie nieświadomie. Obecny nazwałam słowem “pilnowanie” i uświadomiłam sobie to własnie przed chwilą. Tak się złożyło,że wpadłam w dość frustrującą sytuację, polegającą na pilnowaniu kogoś, przez prawie cały tydzień. Ów ktoś jest w takim wieku, że nie chodziło o organizowanie czasu ani animowanie go, tylko właśnie o takie doglądanie. Teoretycznie – mało zajmujące. Praktycznie – totalnie frustrujące i wysysające energię, bo trzeba siedzieć na czterech literach i nie można nigdzie się ruszyć. Jak na złość – było pięknie, słonecznie i chciałoby się wyskoczyć nad jezioro. Albo zrobić projekt w Projektorze. 🙁

Kot chował się po kątach, w poszukiwaniu cienia, bydgoska sokowirownia skusiła mnie pysznym sokiem jabłko-banan, a kanapki ze szczypiorkiem i pomidorem znikały z prędkością światła. To jedne z nielicznych kanapek, które nie smakują mi na ciemnym pieczywie 😉

Na blogu przyznałam się do oglądania W11 i podsumowałam tydzień numer osiem.

Kocham poziomki i udało mi się wyrwać do lasu w celu ich nazbierania 😉 Na zdjęciu oszustwo, bo te w pudełeczku kupiłam na okolicznym targu za 3 zł. Niestety to nie ten urok, co jedzone prosto z lasu, ale i tak są pyszne :))

Na blogu zadawaliście mi pytania, a ja odpowiedziałam już na 50 z nich : PART I, PART II. Kolejna ćwiartka niebawem 😉

Nie wierzę w to sama, ale cały tydzień chodziłam w… jednej kiecce! Lekka, nic nie waży i schnie po praniu w kilka minut 😉 Zmieniałam tylko buty, albo płaskie sandały, albo obcasy, lub dokładałam jeansową kurtkę 😉

Buty są mega wygodne, żałuję, że nie kupiłam więcej kolorów 🙁 Nie są zdarte, chyba się jakiś paproch przypętał 🙂

W piątek wyskoczyłam do Warszawy na warsztaty dla dziennikarzy. Chodziło o mięso QAFP , zasady przyznawania symbolu i jego jakość… plus grillowanie pod okiem mistrzów kuchni 😉 Najpierw wykorzystałam czas między pociągiem a warsztatami, na poznanie kolejnej czytelniczki. Tym razem zgłosiła się przesympatyczna Ola, która pokazała mi swój ulubiony lokal – Wrzenie świata. Wypiłam pyszne smoothie banan+masło orzechowe 😉 Cieszę się, że poznałam Olę, bo to bardzo sympatyczna, pełna pasji studentka historii sztuki. Zawsze, kiedy poznaję kogoś ze swoich czytelników, jestem pod wrażeniem tego, jakimi pozytywnymi ludźmi jesteście :)! Zawsze informowałam na facebooku, że pojawię się w jakimś mieście. Koleżanki-blogerki od kilku dni informują mnie, że facebook znowu tnie zasięgi czyli krótko mówiąc – informacje nie docierają do wszystkich. Fejsowi chodzi o wykupienie płatnej reklamy… Jak wiecie, nie traktuję bloga komercyjnie, chociaż korzystam z fajnych akcji, które blogowanie mi umożliwia. Jeśli miałabym kupować reklamy na facebooku, musiałabym częściej godzić się na posty sponsorowane, lub nie filtrować ofert –  a tego robić nie chcę 😉 

Proponowane rozwiązania :

Zaobserwowanie mnie na INSTAGRAMIE
Kliknięcie na moim fanpage pod “lubisz to” opcji “otrzymuj powiadomienia”
Kliknięcie pod ty postem , lub w prawym panelu “follow me on bloglovin“, lub zostanie obserwatorem google. Dotyczy to oczywiście tych, którzy chcą być na bieżąco, albo nie przegapić kolejnym razem możliwości poznania się 🙂 Poznawanie czytelników jest baaaaardzo fajne! 🙂 Nie chciałabym, aby blog był tylko on-line, poza siecią, życie jest dużo ciekawsze 🙂

Warsztaty QAFP były ciekawe i smaczne ;-)Rzecz rozegrała się w warszawskiej Villa Foksal, i chociaż nie jestem fanką mięsa, to docenia sens istnienia czegoś takiego, jak znak jakości. Między innymi chodzi o to, aby te zwierzaki które rosną nienormalnie szybko, nie mogły być surowcem do produkcji kiełbas i szynek, czy kotletów. 
Jestem wielką fanką tart, szczególnie teraz, kiedy jest mnóstwo sezonowych owoców. Szukam dobrego przepisu na krem :)) Materiały z konferencji dostałam na uroczej śwince – to chyba najładniejszy pendrive jaki mam ;-))  W bonusie : zatłoczony pociąg i …awizo. Koszula o której pisałam w “jak kupować z Chin” właśnie doszła. No ok, ja musiałam się po nią przejść, bo widocznie była dla listonosza za ciężka… :-)) Pokażę niedługo, byliście ciekawi jakości z Chin i różnic między sieciówkami a ebayem. Dodam, że materiał do analiz ciekawy, bo Chińczyk dodał metkę z ceną dużo wyższą niż deklarowana i mogłam mieć problemy z cłem.

Pisałam też o zdrowotnych korzyściach płynących z jedzenia czereśni i o tym, dlaczego nie warto czytać dupelka.  No i baaaaaaaaaaaaardzo wciągnęłam się w instagram, chwytam momenty 😉 (mój profil). Czuję się trochę jak kronikarz, trochę jak podglądacz pysznych posiłków i ciekawych żyć innych osób.Dozuję z umiarem 🙂
W niedzielę wybrałam się po nowe poduszki – mała rzecz, a cieszy 😉 Przypadkiem spotkałam plenerową siłownię, to był mój pierwszy raz! Nie mogę się doczekać czasów, kiedy w małych miasteczkach takie atrakcje wyrosną koło placów zabaw. Na moim osiedlu nie ma ani jednego dla dzieci, co tu mówić o dorosłych 🙁 Fajny schemat : dziecko bawi się na huśtawce, mama zrzuca kilogramy 😉  Uwielbiam też fasolkę szparagową, niestety wersja z bułka tartą jest równie pyszna, co niezdrowa, więc pokusiłam się o domowy sos czosnkowy i koperek, bo skończyła się pietruszka 🙂 Lepsze, niż z bułką! Zaczytałam się w kolejnej genialnej książce, a właściwie sklejce wybranych autobiograficznych tekstów Hermana Hesse. Uwielbiam tego autora. 🙂
Jak widać – nic specjalnie specjalnego :))
Z uśmiechem pozdrawia wiatrem czesana, bezmakijażowa Ania 🙂

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

71
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
ItysiaIzabelaAnonimowyAniamalujetlusta_papuzka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pięknie wyglądasz 🙂 Skąd sukienka? Jeśli możesz odsprzedać, napisz czy to rozmiar 36/38 i jaka cena. Jest śliczna!

Izabela
Gość

Moje zamówienie z Chin dziś przyszło i jestem zadowolona. Dzięki jeszcze raz za post o zamawianiu bo to dzięki Tobie odważyłam się to zrobić 😀

Izabela
Gość

delikatną, letnią, białą sukienkę 🙂 jest świetna! 😀

Karolina Sheep
Gość

Śliczne buty !! Gdzie kupione ? Ogólnie te zdjęcia jedzenia… powodują że jestem właśnie głodna hah 😀

karolablogg.blogspot.com

Kangarooo
Gość

ale ślicznie wyglądasz! od Hessego musiałam przeczytać wilka stepowego na studia i z jednej strony mi się podobał, a z drugiej myślałam, że zajdę czytając te rozwlekłe filozofie eh :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, mam dobrą wiadomość 🙂 niedaleko mojej miejscowości w miasteczku gdzie mieszka kilka tysięcy osób wybudowano właśnie taki plac, jest tam miejsce dla dzieci, dla tych którzy chcą zgubić kilogramy też jest 🙂 jest masa przyrządów, i co lepsze ludzie często tam zaglądają! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, najlepszy krem do tarty to zwyczajny serek homogenizowany. Godzinka w lodówce i robi ię naprawdę zwięzły, można spokojnie kroić.

Karola S.
Gość

Śliczna jest ta sukienka 😉 Tydzień bardzo fajnie opisany, tylko co do konferencji na temat mięcha nie jestem przekonana – ale to chyba dlatego, że coraz bardziej ciągnie mnie do odstawienia go w większej części.

Pani Strzelec
Gość

Sukienki to najlepszy wybór na lato! Po domu można chodzić w samej bieliźnie, na wyjście wyciągnąć z szafy dowolną sukienkę, do tego jeszcze buty i w dwie sekundy jesteśmy gotowe, bez dumania nad dopasowaniem kolorów, wzorów, fasonów 'góry' i 'dolu'.

m
Gość
m

Jaka Ty jesteś promienna :).
Chętnie wklepię przepis na krem do tarty, daj tylko znać czy wolisz bardziej zwarty czy raczej luźny? A fasolkę zamiast bułką można posypać orzechami albo sezamem zmielonym w blenderze, do tego trochę oliwy, czosnek, natka pietruszki i jesteś w niebie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobry jest serek macarpone z dodatkiem białej czekolady w roli kremu do tarty.

tlusta_papuzka
Gość

Sezamowa pasta = tahini 🙂 Świetna rzecz, można sobie ukręcić domowy hummus w 5 minut (no, nie licząc obierania cieciorki 😉 )

Kasia Gdańsk
Gość

Hej. Możesz mi wysłać na email przepis na te 2 kremy i fasolę? Katharina032@wp.pl

Kasia Gdańsk
Gość

Bardzo ładna sukienka i buty! Wyglądasz kwitnąco 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Za to Cię lubię, za życiową energię, uśmiech i brak wyidealizowanego ąę udawanego na potrzeby bloga życia, czyli specjalnych serwetek i dekoracji posiłków czy wymalowania i przestylizowania 🙂 Są i normalne kanapki i ładne rzeczy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Te "normalne kanapki" to akurat tzw. martwa żywność ;p nie ma czym się szczycić. na blogach idących z duchem czasu to już rzadkość.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No ale wiesz, prowadzisz bloga również od strony medycznej, żywieniowej a tu nagle widzimy takie "żarło", które nie przemawia za zdrowym odżywianiem. Po prostu zdjęcia sobie, zalecenia żywieniowe które proponujesz sobie, dysonans. Ja nie wiem jak Ciebie odbierać… czy można Ci zaufać, ponieważ prowadząc takiego bloga jesteś autorytetem dla wielu odwiedzających, zmagających się z różnymi dolegliwościami, one sobie cenią Twoje rady może nawet traktują jak guru, natomiast Twoje odżywianie stanowi jakieś oderwanie od zaleceń. Szczególnie kiedy pokazujesz jedzenie wysoko przetworzone fast foody właśnie tę martwą zywność, to nie idzie w parze z dbaniem o zdrowie, ze świadomym odżywianiem, szczególnie ze… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ludzie, wyluzujcie, tu jest tylko kawałek ciasta i tarta z owocami. Widzę też fasolkę, zdrowe soki , dużo warzyw, poziomki i pomidora. Kwałek kruchego ciasta i białego chleba to nie zbrodnia. Zajrzałam na instagram – pozornie sporo przewinień : pizza, czekolada, ciasto. Ale obok czereśnie, wieeeeelki talerz warzyw, ryby, fasola, soki. Jeśli pomyślę racjonalnie, to wiem, że każdego dnia zjada śniadanie, obiad, kolację, pewnie jeszcze ze 2 posiłki i jakieś przegryzki. Nie widzę nic tak bardzo śmiercionośnego, tym bardziej jeśli rzeczywiście codziennie je imbir i papryczki , to trawienie i dezynfekcja układu pokarmowego działają na dobrym poziomie i w takich… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobrze, ze zmienilas szablon. Poprzednio jak klikalam:" czytaj dalej" to smartfon nie otwierał strony. Teraz działa perfekcyjnie.

tlusta_papuzka
Gość

A właśnie (i a propos), chyba zeżarło Ci punkt 3 na samym dole strony.

Donnalavita
Gość

Sukienka prześliczna! I Ty oczywiście w niej! A fasolki z sosem muszę spróbować 🙂

Vickey
Gość

U mnie w miasteczku (5-8 tys mieszkańców) mamy 5 placow zabaw i do tego 3 silownie obok. Hej, moge wiedziec ile masz wzrostu? 😀 nie wygladasz na 34, duzo kobiecej. :3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jak tam twoje wyzwanie makijażowe? Polubiłaś codzienne nakładanie "tapety"? 😛 bo na zdjęciach widać, że coraz częściej chodzisz pomalowana, to super, że w końcu się przekonałaś! wyglądasz o wiele dojrzalej 🙂

Wiolaaa
Gość

Zazdroszczę, że masz tyle energi i pomysłów 🙂

Steam Style
Gość

Poziomki można dość łatwo wyhodować własnymi siłami, nawet na balkonie, niby to nie to samo, co leśne, ale o niebo zdrowsze niż kupowane 🙂 Sukienkę masz prześliczną i bajecznie w niej wyglądasz, choć nie ukrywam, że sama chętnie bym w nią wskoczyła 🙂 A Hesse jest super 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu podejrzewam, że u Ciebie "lada moment" wybudują taką siłownię 🙂 Zauważyłam, że takie siłownie są teraz strasznie popularne i dobrze. Zarówno bardzo często je spotykam jak i ludzi na nich ćwiczących w każdym wieku, ostatnio nawet rozmawiałam ze starszą ćwiczącą Panią która na co dzień porusza się o balkoniku. To spotkanie uświadomiło mi skoro taka starsza osoba ma tyle energii i motywacji żeby się ruszać to ja w swoim wieku tym bardziej 🙂

Marta
Gość

Aniu, Twoje włosy wyglądają coraz ładniej! 🙂

Bell
Gość

Jeżeli będzie w okolicach Katowic bardzo chętnie się z Tobą spotkam 🙂 Sama zbieram się do zamówienia z chin kilku pierdółek, ale boję się, że jak zacznę to już nie skończę… 😉
Oczywiście zapraszam do siebie i czekam na nowe posty! :**
Bell

Paulina
Gość

O rety! Za poziomki dałabym się pokroić!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej, mogłabyś polecić mi jakąś zagraniczną strone na której mogłabym znaleźć jakieś najnowsze badania i medyczne artykuły, moja ciocia choruje na reumatoidalne zapalenie stawów i chociaż próbuje wszystkiego czego mogła się dowiedzieć od lekarzy czy z polskich książek na ten temat jest tylko coraz gorzej, a chciałabym jej jakoś pomóc 🙂

Mila
Gość

W moich okolicach, na Dolnym Śląski mamy dwie plenerowe siłownie – jedna w mieście 30 tyg. mieszkańców, a druga na wiosce zaraz obok mnie, gdzie jest jakieś 800 mieszkańców 🙂
A co do zasięgu na FB, to jeżeli dana osoba kliknie kilka razy "lubię to" albo udostępni twój status to będą pojawiały się na jej tablicy wszystkie Twoje posty, bo po prostu FB notuje, że strona jest dla danej osoby interesująca. Sama tak robię i działa 😉

Ambasada Urody
Gość

Świetna sukienka! Faktycznie, działo się 😉
U mnie z kolei na prawie każdym osiedlu jest taka plenerowa siłownia 🙂

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Zrobiłąm się głodna! Bardzo apetyczne zdjęcia:).

ważki
Gość

Super sukienka! I te poziomki… 🙂 Ciekawe swoja drogą, czy działają podobnie do truskawek (chelatująco)? 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W sukience wyglądasz prześlicznie, szkoda, że takie cuda trudno upolować teraz w sklepach…
Troszkę mnie nie było i z przerażeniem widzę, że nie ma już motywacyjnych poniedziałków i rozwojowych czwartków? A może się mylę i coś przeoczyłam? Będę wdzięczna za oświecenie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sukienka slicznie i bardzo Ci pasuje, zarowno do figury jak i typu urody. Przeczesalam Allegro w poszukiwaniu podobnej, niestety trafilam na taka tylko w rozmiarze 40 – http://allegro.pl/dorothy-perkins-sukienka-kwiaty-jak-zara-roz-40-i4420623388.html . Sama nosze 36 i chetnie bym taka przygarnela. Linka zamieszczam, bo widze, ze nie tylko mi sie ona strasznie spodobala. Jesli uznasz to za spamowanie, mozesz smialo usunac ten komentarz:) Milego dnia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Fantastyczny blog, fantastycznie przedstawione. Wyglądasz wspaniale.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To są kanapki z chleba bezglutenowego? Bo cos ostatnio pisałaś, że przerzucasz się na dietę bezglutenową? Atu bułka tarta, tarta… ;p aha i nie bardzo rozumiem tego -> pisałaś niedawno, że ktoś zapytaniem o to czy wyjeżdżasz na wakacje sama czy z towarzystwem wkracza w prywatność… serio? aa co w tym osobistego? A tu nagle wczoraj czytam pytania i odpowiedzi i sama odpowiadasz na pytania baaardzo osobiste o brak miesiączki i protezę. Porównaj to, jaki ciężar prywatności zawierają te 3 pytania. Co do dwóch ostatnich nie miałaś obiekcji, a tamto o wyjazd, a nikt cię nie szarpał o szczegóły przecież… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No to jesteś jakaś inna niż większość dziewczyn 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Śliczna sukienka Aniuuuuu!

Itysia
Gość

Projektor nadal aktualny? Jak tak to kiedy? 🙂

Previous
Czego o mnie nie wiecie? Part II
SIĘ DZIAŁO (9)