Znasz kogoś, kto trafił sobie słomką w dziurkę w nosie zamiast do ust? To ja! Na zdjęciu widać jak niedoszacowałam wymiarów 2 osłonek na doniczki. Co ciekawe - z pająkami mam odwrotnie😅 w moich opowieściach są 2x większe niż były.
Jestem człowiekiem i akceptuję to, że moje zmysły albo wrażenia mnie czasami oszukują. I nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z decyzji o rezygnacji z oglądania i słuchania wiadomości (tv i radio) jak teraz, przy panice w związku z wirusem🙈. Nie oznacza to, że jestem ignorantką, wprost przeciwnie! Staram się być zorientowana w rzeczach ważnych, dlatego kolejny raz polecam:
👉🏻 „Factfulness” świetna książka o tym, że świat jest lepszy niż nam się wydaje i jak zerkać na liczby i statystki 👉🏻 @janina.daily na FB - pokazuje jak te same liczby na 2 wykresach mogą nasunąć laikowi inne wnioski i na co zwracać uwagę. Uwielbiam! 👉🏻 „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana - o tym, że myślenie „szybkie” dostarcza innych wniosków niż „wolne”. I od razu 👉🏻 „Błysk” Gladwella, o tym jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund. Świetne, zweryfikowane i dobrze przedstawione informacje to cotygodniowy newsletter 👉🏻 Brief by @outrid3rs -polecam całym serduszkiem. Plus świetną robotę na stories robi 👉🏻 @lukaszbok_kiks (na fejsie za dużo dziwnych komentarzy). Co by było z moim zdrowiem psychicznym gdybym śledziła media żerujące na moim strachu? Nie wiem. Brałam już kiedyś leki sterydowe przez które miałam dużo za dużo kortyzolu i na pewno nie chcę tego sobie fundować na własne życzenie, żyjąc spiskami i paniką.
Dbajcie o swoje głowy!🥰
#aniamaluje #szczerzepiszac #crazyplantlady #zamioculcas #interior #100dnibezspodni #rośliny #plants #sukienka #bezmakijazu #nomakeup #natural (sukienka jest z #nakdlounge #nakdfashion #nakdxpolska, 100% wiskoza, na @nakdfashionpolska są przeceny do 60%😉)

Znasz kogoś, kto trafił sobie...

Gdy masz już bikini body, ale musiałaś anulować bilety i nie założysz bikini🤷🏻‍♀️
A  na poważnie, to nigdy nie rozumiałam tej napinki w stylu „schudnę do wakacji”. Ja zazwyczaj na wakacjach wyglądam najgorzej😁! Na Karaibach jedzenie mi nie smakowało (nie lubię owoców morza...) więc białe pieczywo, biały makaron i sos ze słoika przez dwa tygodnie i  z brzucha  zrobił się flaczek. I co? Normalnie wrzucałam zdjęcia z wyjazdu! To samo wydarzyło się w Izraelu - fajnie jest próbować falafelków i hummusu, ale dzięki nim miałam wiecznie wzdęty brzuch. Nie odmawiam sobie serów, chociaż zawsze wyskakuje mi po nich pryszcz na brodzie. Widzieliście jak zniknęła moja talia na zdjęciach z matą z Gruzji - jak opętana jadłam tam mączne i serowe rzeczy! Nie zdążyłam się zregenerować, bo chwilę wcześniej wróciłam z Tunezji, gdzie też jadłam słabo, więc było combo. I co z tego?Jak mi wywali brzuch to głaszczę się po nim czule i tyle😉. No, może jeszcze nagram stories z tego głaskania!
Nigdy nie uzależniałam tego czy założę 👙albo krótką sukienkę od tego, jak aktualnie wyglądało moje ciało, chociaż wyglądało różnie. Nie mam jakiejś kiepskiej figury, bo zawsze dużo (10 lat karate) albo przynajmniej regularnie ćwiczyłam, ale nie wyglądam jak modelka. Często natomiast słyszałam, że bardzo fajnie jest być z dziewczyną, która nie ma problemu ze swoim ciałem i żadnych kompleksów. I że to właśnie pewność siebie i akceptacja swojego ciała są sexy ;).
Jedna serdeczna prośba - nie bądźcie dla swoich ciał tacy surowi, bądźcie troskliwi!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #ciało #cialopozytywne #bodypositivity #motywacja #wakacje #lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Gdy masz już bikini body,...

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji, pora na chwilę chwały dla wspaniałego Kamila, mężczyzny, który zawsze czyni mnie szczęśliwą😉 Kamil @sie_tnie to nie tylko świetny fryzjer, ale też super kolega, uwielbiam jego energię i podejście do życia. I co rzadkie - dzielimy ten sam poziom szczerości🙈. Możecie go kojarzyć z mojej podróży do Odessy! Niby z moimi włosami nic szczególnego się nie zadziało (blondy, czerwienie, czerń i fioletowe już dawno za mną🤣), ale czuję się z nimi świetnie. Mam niestety suchą skórę (zobaczcie co się zadziało na czole miedzy brwiami...) i tej części na której rosną włosy niestety też to dotyczy. Poza tym moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc nie jest z nią łatwo. A Kamil sobie radzi!
Tak swoją drogą, to przerażające ile babskich sekretów znają fryzjerzy🤣

Kamil mi za to nie płaci, serio go uwielbiam! #aniamaluje #portret #fryzjer #hairdresser #pofryzjerze #włosy #włosomaniaczka #radość #piątek #zamioculcas #crazyplantlady

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji,...

Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Się działo 10

O kolejnym tygodniu, ciekawym blogu i o tym, czy kujawsko-pomorskie ma jakikolwiek sens na turystycznej mapie wakacji.Ten tydzień minął błyskawicznie. Pogoda rozpieszcza, a ja przed komputerem staram się siadać tylko wcześnie rano i wieczorem. Nawarstwiło mi się  przez to maili do przeczytania, komentarze też smętnie czekają na swoją kolej. Postaram się nadrobić jeszcze dzisiaj!

Mimo to, na blogu pojawiło się “się działo nr 9” i kilka innych tekstów. Szczególnie polecam te w rozwojowym klimacie, np. historie o żmijach czy o tym, aby nie przestawać być dzieckiem. Zrobiłam kiedyś ten błąd, próbując podejść do życia bardzo poważnie. W sumie to miałam śmiertelnie poważny problem (technicznie: wciąż mam, bo nie ozdrowiałam:)) i bardzo żałuję tamtej spiny 😉 Nie chciałabym, abyście i Wy żałowali 😉

Pojawiła się porcja kolejnych odpowiedzi na Wasze pytania .

Tymczasem ja cały tydzień starałam się układać tak, aby gdzieś w gąszczu papierkowych spraw i pracy, znaleźć czas na życiowy fun.

W ten sposób wprowadziłam w życie własną radę, o byciu turystą u siebie (klik na grafikę):

Postanowiłam pobujać się trochę po okolicy 😉

Na pierwszy strzał poszło moje własne miasteczko (Solec kujawski). Zabawne, że dopiero gdy podjęłam decyzję o tym, że nadchodzi czas zmiany miejsca zamieszkania, zauważyłam, że miasto ma swój klimat i jest całkiem fajne.

W soleckim JuraParku powstało zdjęcie na huśtawce 😉 Dla niewtajemniczonych – to taki park z figurami dinozaurów 1:1, placem zabaw, mini parkiem rozrywki i kinem 5d. Jeśli coś pominęłam, to jest to muzeum 😉 Chociaż mieszkańcy Solca mają darmowy wstęp, nie byłam tam bardzo dawno!

Inne zdjęcia pokazujące, że Solec ma potencjał : jeden, dwa, trzy, cztery, pięć.

Pod dwójeczką skrył się staw nad który bujam się czasem rowerem. To znaczy jego okolice. W ten sposób spędziłam jeden wieczór (tym razem nie natknęłam się na żmiję ;-))

Nie chcę za bardzo kopiować instagramowych ujęć, ale poza Juraparkiem i stawem, byłam też nad innym stawem, tym razem prywatnym. Zazdrość level 600 ;-)) Chciałabym kiedyś mieć na podwórku (to znaczy : na zajebiście wielkim terenie) taki staw 😀 

Od biedy uszedł też basen 😉 

Innego dnia padło na klimatyczny Toruń, lubię tam czasem wpaść na jeden dzień. A od kiedy i do nas dotarły nowe pociągi (na razie tylko dwa, ale zawsze!), jeżdżę do Torunia specjalnie na lody 😀

Muszę w końcu przysiąść i opisać co warto zobaczyć w Bydgoszczy i Toruniu. Może miasta się pogodzą i projekt BiT City wypali, Solec leżący na środku tej trasy też by skorzystał ;-)) 

A i jeszcze jeden, najfajniejszy #darlosu od Avonu:

Wszystkie te szminki są genialne! Rzadko robię takie posty, ale tym razem musi być, bo to moi ulubieńcy ;-))

Ostatnio spodobał Wam się najnowszy tekst : “Zawsze będą mieć ale.Idź do przodu“. Idę coś zjeść i zaraz ogarnę komentarze.
Tymczasem polecam dwa fajne blogi:

http://www.polishpea.blogspot.com/

http://teonanakat.blogspot.com/

😉

PS.więcej mnie jak zawsze na instagramie

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

39
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
SłonecznikAniamalujeAnonimowyOlga GroszekJustinee Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak dla Torunia i Bydgoszczy i dla szminek 🙂 Lubię jak zbierasz teksty w jedną klamrę i robisz posumowania, przegapiłam żmije 🙂

Mona Te
Gość

Ajjj, te szminki są bajeczne <3 W ogóle pięknie Ci w niebieskim, wiesz? 😀

BEATA REDZIMSKA
Gość

Aniu a ja kiedys jezdzilam z Bydgoszczy do Torunia specjalnie na barszcz i barzo pikantna pizze gdzies w centrum miasta. Czego nauczyla mnie moja mama. Ktora z kolei wyniosla to z czasow studenckich. A do Solca jezdzilam na koncerty znanej grupy wlasnie z Solca. Tyle ze w zaden sposob juz nie moge przypomniec sobie jej nazwy. Pozdrawiam Beata. Ps przpraszam za byki . Pisalam z komorki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam trochę pytanie nie na temat, Ale ile masz wzrostu? To trochę moją obsesja, więc przepraszam, ale sama mam ok. 178, a wydaje mi się, że też jesteś wysoka 🙂Bardzo ładne zdjęcia, a te szminki <3 fajnie, że sobie odpoczywasz 🙂 Mi bardzo spodobał się post o tych wiecznych 'ale'. Zmotywował mnie , żeby trochę odważniej się zachowywać, ubierać i ogólnie małe kroczki podjąć. Bo ile można się samemu wycofywać już na starcie? Kto będzie dbał o nas tak dobrze jak nie my sami? Bardzo lubię Twojego bloga, a trafiłam tu szukając informacji o hula hop. Kto by pomyślał 🙂… Czytaj więcej »

Paulina C
Gość

Kurcze, odeszłam z Avon rok temu a teraz takie fajne szminki wypuszczają 😀

Jola Góralczyk
Gość

koniecznie opisz co warto zobaczyc w toruniu bo za 2 tygodnie się tam wybieram :))

Kinga Kornacka
Gość

Wiedziałam że skądś kojarzę tą okolicę na zdjęciach! Toruń pozdrawia! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jak sie nazywaja te szminki z avonu ?:)
Paulina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wymieniła kolory i nazwy na instagramie nie umiem ci skopiować z telefonu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziekuje 🙂
Paulina

ona
Gość

Ja mieszkałam w Bydgoszczy przez 6 lat i było mi obojętne to miasto, ale miałam ładny widok z okna, bo na Łuczniczkę i pod kamienicą tramwaj, czyli bardzo wygodnie. Widziałam zoo i byłam w myślęcinku rowerem :). W Bydgoszczy jest pełno zabytkowych kamienic, bo kiedyś na krajoznawstwie mieliśmy zrobić trasę po Bydgoszczy. A do Torunia zawsze się miałam wybrać, bo to blisko i tanio, a tak wyszło, że nie pojechałam :), to teraz zamiast 5 zł zapłacę 20 za bilet, ale pojadę chociażby do Hebe i Terranowy jak jeszcze jest ? i kupię pierniczki. A jeszcze jedno w tą niedzielę… Czytaj więcej »

make-up freak
Gość

Ja się saram nie spinać, ale nie zawsze mi to wychodzi, problemy życiowe czasem dołują, ale są wakacje i korzystajmy z tej chwili wolności:)

KasiaS1980
Gość

Toruń miałam okazję trochę pozwiedzać, piękne miasto. Od lat wybieramy się do Wrocławia, ale nie potrafimy tam dotrzeć 😉

Magda Lena
Gość

O taaak często nie doceniamy miast, w których mieszkamy! Z resztą podobnie jest z krajem. Wszyscy "rzucamy się" na zagraniczne wycieczki, a wiele z nas nie podróżuje w ogóle po Polsce. A do tego parku z dinozaurami się wybieram, ale z Warszawy daleko 🙁

Justinee
Gość
Justinee

Jako, że mam ostatnio bzika na punkcie sukienek, ta błękitna ze zdjęcia mnie urzekła, zdjęcie również bardzo ładne:) A, że śledzę instagram widzę, że Solec warto zwiedzić! I dziękuję za odnośnik do blogów, teonanakat i ja polecam! 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Właśnie, przeoczyłam wcześniejszą odpowiedź i żałuję, że w mojej mieścince takich tanich lumpeksów brak, bo tunika jest obłędna!

Niemoralna
Gość

Jestem psychofanką szminek, więc muszę to zrobić: JAAAAKIE PIĘKNE KOLORY!
Uwielbiam te podsumowujące wpisy, wtedy wszystko nadrabiam.
Nigdy nie byłam w Twoich stronach, może kiedyś się wybiorę.
Ślę pozdrowienia!

Karolina
Gość

Zawsze chciałam pojechać do Torunia, ale ode mnie to kawał drogi niestety. Ale może kiedyś 😉
Zdjęcie jak siedzisz na murku w niebieskiej sukience-piękne 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przyłączam się do komentarzy komplementujących Ciebie w tej sukience – to zdecydowanie Twój kolor, jest świetna – nikt kto nie umie kupować w lumpeksach by nie uwierzył – w każdej "Galerii" kosztowałaby słono. (Ja mam dużo fajnych ciuchów z lumpa:) )
Dorotka.

Wiktoria Fiki
Gość

Ja jestem z okolic Bydgoszczy, od września idę tam do liceum! Nasze województwo jest najlepsze 😀
http://zpasjadozycia.blogspot.com/

Olga Groszek
Gość

Napisałam tu już raz komentarz i nie mam pojęcia jak to się stało, że się nie opublikował :c
Chciałam Ci bardzo podziękować za wspomnienie o moim blogu. Dziękidziękidzięki! <3
Aaa no i szminki są genialne! Będziesz ich używać na codzień? ;>

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oo byłaś w Toruniu , a na lodach to chyba u Lenkiewicza? 😀

Słonecznik
Gość

Ja pierwszy raz byłam na tych wakacjach w Toruniu! Bardzo urokliwe miasto, lody u Lankiewicza przepyszne!! Tak samo jak naleśnik w jednej z restauracji przy Ratuszu.

Previous
Zawsze będą mieć “ale”. Idź do przodu.
Się działo 10