Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Czego o mnie nie wiecie – PART I

Pod tekstem, gdzie można było zadawać pytania, pojawiło się ich całkiem sporo. Dzisiaj odpowiem na pierwszą partię, metoda doboru : chronologicznie 😉


1. jakie blogi czytasz?

Utworzę o tym osobny tekst, bo czytam dużo i różnie. Pod koniec roku stworzyłam listę 10 ulubionych blogów 2013, ale jest niekompletna bo… są blogi, na które wchodzę i czytam scrollując archiwum do samego początku, są takie, na które wpadam czasami popatrzeć na ładne zdjęcia, są tez inne, które odwiedzam często… zrobię z tego obszerny tekst 😉


2. Ulubiona potrawa na lato?

Lody :)) A z dań bardziej obiadowych, to lubię rybę z grilla i jakieś warzywa 🙂

3. Grill czy gotowanie na parze?

Zależy od potrawy. Nie cierpię kurczaka gotowanego na parze, a brokuły są super 🙂

4.Co myslisz o seksie na pierwszej randce? 😉

Moi znajomi się tak poznali, są małżenstwem 😉 W sensie, poznali się po imprezie zdziwieni swoim widokiem, a ostatecznie fajne wyszło. Uważam, że to kwestia mocno indywidualna 🙂

5. Czy slyszalas jakies opinie o terapii pedagogicznej na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie?
Niestety nie, może ktoś z czytelników pomoże 🙂

6.jaka jest najdziwniejsza potrawa którą jadlaś? 😉

Prażone mrówki, takie duże. Albo pieczone? Nie wiem, było ich kilka, tata koleżanki przywiózł z podróży.

7. “Gdybyś dowiedziała się, że niebawem zniknie internet na zawsze, a miałabyś możliwość napisania tylko jednego posta do swoich czytelników, to co bym w nim było?”Jakieś przesłanie, porada która by wpłynęła na nasze myślenie? Za pewne coś interesującego, a może nawet dla nas cennego 🙂 Jestem bardzo ciekawa 🙂
Zebrałabym wszystkie techniki które znam w całość i wrzuciłabym w pdf do szybkiego zapisania, żeby można było sobie wydrukować 😉

8. Gdyby wybuchła epidemia Zombie jaki byłby Twój sposób obrony przed nimi i jak byś się na to przygotowała? Jak myślisz – jakie naturalne sposoby mogłyby chronić przed zostaniem Zombie (może dym z brzozy???) ? ;D
A to nie jest tak, że już mamy epidemię Zombie, znaczy się – ludzi, którzy nie widzą po co żyją i po prostu egzystują? 🙂 Sama czasem mam dzień zombie 😀

9. Wsponinałaś, że nie masz miesiączek, czy nadal tak jest czy może problem został rozwiązany. Jeśli tak, to w jaki sposob? Pytam, bo to problem wielu dziewcząt i kobiet, a Twoja odpowiedź coś może wyjaśni. Pzdr:)

Ponad dwa lata (od kwietnia) nic się nie dzieje, chociaż hormony są ok. Długofalowe skutki leczenia sterydami, taka przykra konsekwencja. Nie poddaję się, kiedyś znajdę sposób 🙂


10.W jaki sposób/w jakiej formie najczęściej włączasz do diety kapsaicynę? I… z jaką częstotliwością ją spożywasz (jeśli jest to możliwe do określenia np. na tydzień/miesiąc/dzień). Może jakiś przepis? 🙂

Jeśli jesteś Pauliną F, to odpisałam Ci już dawno na facebooku, ale pewnie wskoczyło do folderu “inne” 😉 tak czy siak, odpowiadam: Ja kupuję koncentrat (taki) http://sklepmietek.pl/pl/p/Koncentrat-z-ostrych-papryczek-Chilli-80-bez-konserwantow-80-gram/857 pasta jest bardzo tania i wygodniejsza w stosowaniu niż surowe papryczki które mnie już znudziły dodaję odrobinę (czubek łyżeczki) do zup i sosów, wtedy nie czuć tak tego smaku, w rozgrzewające działanie zostaje. raczej stosuję papryczki jako dodatek, a najbardziej “zajdliwe” są w pizzy . Kapsaicyna działa jak naturalna chemioterapia które wybija tylko “złe” komórki więc naprawdę warto korzystać. Tym bardziej, że jedzący na ostro hindusi nie znają większości chorób na które zapadają europejczycy Kiedy mam ochotę na coś niezdrowego, dodaję tej pasty aby się rozgrzeszyć 🙂

11. Jak sobie SKUTECZNIE poradzić ze strachem, lękiem przed wyśmianiem, przed :Co pomyślą o mnie inni ?, przed :”Jeśli to zrobię i jeszcze mi się to nie uda, to rodzina i znajomi będą się ze mnie śmiać”
Opisałam w książce w osobnym rozdziale 😉 Możesz przeczytać za darmo i przewinąć tylko do tego rozdziału, jeśli masz ochotę 🙂 – https://www.aniamaluje.com/2013/10/jak-przeczytac-moja-ksiazke-za-darmo.html
12. Nie bałaś się wyprowadzić od rodziców, nie miałaś żalu, nie było Tobie smutno, że musisz ich opuszczać,że kończą się Tobie “młode i beztroskie lata” i musisz stać się w pełni odpowiedzialna za siebie ?
Technicznie wciąż mieszkamy w tym samym domu, tylko w osobnych “mieszkaniach”. Dokładam się do rachunków i wszystkich opłat, więc płacę tyle, co płaciłabym za wynajem pokoju w Bydgoszczy. Jednak tutaj mam wartość dodaną, bo jest ogród, cicha okolica, las za domem, własne maliny…  Gotuję i piorę też sama itp 🙂
13. Ile znasz języków obcych? I w jakim stopniu?
Tylko angielski, ale to nie jest chyba za bardzo obcy język?  B2/C1. To znaczy niby C1, ale dawno nie byłam w sytuacji, w której musiałabym posługiwać się językiem na tym poziomie, więc nie jestem pewna swoich językowych kompetencji. Jak czytam książkę w oryginale, to rozumiem, ale pewne “smaczki” mi umykają 🙂 Uczyłam się niemieckiego, ale poziom bardzo podstawowy 😉 Hiszpański mnie nie porwał, do japońskiego zabrakło zapału.:) 
14. Co jesz? Chciałabym się odżywiać zdrowo ale po prostu brak mi pomysłu. Ciągle wcinanie pomidorow czy papryki jest trochę nudne, a chciałabym jeść z głową. Wiem, że to trochę dużo ale byłabym bardzo wdzięczna za parę przykładów śniadań, obiadów i kolacji. Z góry bardzo dziękuję.!
Częściowo opisałam już tutaj, ale jadłospis przydatna rzecz. Będę od poniedziałku notować co jadłam i po tygodniu wrzucę przykładowy plan posiłków 😉 Dzięki za fajny pomysł 🙂
15. Jak poradzić sobie ze stresem? Mam tutaj na myśli stres przed wyśmianiem, lub na przykład przed ważnymi wydarzeniami, np. ślub, zmiana pracy lub też przed zwykłym egzaminem.
Też temat na osobny tekst. Zaczęłabym od poszukania przyczyny tego stresu i pracowaniem nad nią, ale poświęcę zagadnieniu więcej uwagi  niebawem 😉
16. Jaki jest Twój stosunek do antykoncepcji hormonalnej i w jaki sposób naturalnie regulujesz swoją gospodarkę hormonalną?
Jakby to ująć… od ponad dwóch lat nie mam miesiączek, mam cykl, ale komórka jajowa nigdy ie dojrzewa. Moją ostatnią deską ratunku jest jod. Z tego powodu, tak długo jak nie sypiam z kim popadnie (AIDS/HIV te sprawy) nie potrzebuję antykoncepcji hormonalnej. Myślę, że to temat nan osobny tekst, ale taki już powstał na blogu Tłuste Życie i odsyłam do niego. Bardzo wartościowy 😉
17. Mogłabyś polecić jakieś fajne lumpeksy w Bydgoszczy? 😉
Róg Gdańskiej i Świętojańskiej i po drugiej stronie ulicy, koło żabki jest fajny o nazwie “pafcio”. Dworcowa i Śniadeckich, ale to już raczej dla bardzo cierpliwych 🙂 Ładne ubrania są czasami pod rondem Jagiellonów i na wysokości Balatonu, koło biedronki na Skłodowskiej-Curie.
18.Czy widzialaś jakieś efekty ssania oleju?
Oczyściła się skóra i zatoki przynosowe. Opis metody : https://www.aniamaluje.com/2014/01/ssij-ssanie-oleju-dla-zdrowia-i-urody.html
19.Czy masz za sobą dłuższe związki? 
Tak
20.Wybierając się na dwa kierunki studiów jak zorganizować sobie czas żeby nie zwariować i mieć chwilę wytchnienia?
IOS i podejść bez spiny. Wszystko w sumie zależy od planu i konkretnych wykładowców. Przez i semestr dziennikarstwa mi się udawało, potem na drugim wykładali buce i nie mogłam godzinowo połączyć dziennikarstwa z pedagogiką, chociaż dziennikarstwo  było przynajmniej 3x łatwiejszym kierunkiem 😉  Co kierunek, to inna specyfika i nie ma chyba uniwersalnego poradnika 🙁 
21. Jakiej muzyki słuchasz :)?
Głównie Queen i Freddie Mercury solo ;-))
22. Planujesz kolejne książki?
Myślałam, że nie, ale chyba tak ;-)) 

23. Lubisz być sama? (Dlaczego?)

Zależy od sytuacji, lubię towarzystwo i aktywne spędzanie czasu, ale czasami mam ochotę odetchnąć w spokoju. Ale tylko w takim wymiarze, w jakim “sama” nie oznacza “samotna” 😉 
24. Czego się boisz?
Ze śmiercią się oswoiłam, ale boję się bólu rozrywającego klatkę piersiową, bo już go doświadczyłam…
25. Czy widziałabyś się w roli ‘trenera życia’? (life coach 😉 ) 
Brzmi totalnie abstrakcyjnie 😉 

Na dzisiaj tyle, kolejne  następnym razem 🙂
PS. Jutro będę w Stolicy, można się ze mną spotkać, szczegóły tu 🙂

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

XOXO

53
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
34 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
konstancjaAnonimowyAniamalujeAnna GóreckaAnna Dulny-Leszczyńska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nikt nie komentuje,wszyscy odwiedzili link tluste zycie 🙂

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

Z tymi miesiączkami to jestem w szoku.

Olga Groszek
Gość

Właśnie chciałam o tym napisać… To jest dla mnie wprost nie do ogarnięcia jaki leki mogą mieć wpływ na organizm człowieka… Ania, życzę żeby to się szybko unormowało 🙂

Z drugiej strony, nigdy nie masz problemów z pójściem na basen, haha 😉

Pozdrawiam,
http://www.polishpea.blogspot.com

Stinome
Gość

Kiedyś tak lekko podchodziłam do tych wszystkich leków, sterydów, ale niedawno przeżyłam chorobę bliskiej osoby i moje myślenie się zmieniło. Opamiętałam się- w porę na szczęście:)

ola
Gość
ola

Aniu, nie myślałaś, żeby zostać (nie jestem pewna, jak to się nazywa, poprawcie mnie) coachem/trenerem personalnym? Wiesz, organizować takie wykłady motywacyjne. Myślę, że nadawałabyś się idealnie, na pewno miałabyś duże zainteresowanie (tak, jak twoja książka!). Proszę, zastanów się nad tym, myślę, że potrzeba w Polsce więcej takich osób "motywatorów" działających offline, nie tylko online.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, moja siostrzenica mówi,ze sa dzieci i dorosłe dzieci.

Justinee
Gość
Justinee

Z punktem drugim bardzo się zgadzam! MIło mi się czytało Twoje odpowiedzi, Aniu i czekam na więcej! 🙂 I jak najbardziej udanej jutrzejszej wycieczki! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wielkie dzięki za odpowiedź na moje pytanie (#16) i za link do bloga! Już widzę, że zostanę tam na dłużej! 🙂

ona
Gość

fajnie wiedzieć o tobie więcej, o Bydgoskich lumpeksach planuje wpis u siebie, bo już się wyprowadziłam z Bydgoszczy, ale mam nadzieje, że jeszcze gdzieś się kiedyś spotkamy :).
PS. lepiej by się czytało, gdyby pytania były pogrubione

Edytka
Gość

Niestety, chyba tylko dwa ostatnie (przynajmniej u mnie to tak wygląda :o)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z tego co się orientuję to antykoncepcję hormonalną stosują raczej kobiety w stałych związkach niż tzw. puszczalskie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, ale zwróciłaś uwagę na wirus HIV, a do zarażenia dochodzi często poprzez kontakt seksualny bez prezerwatywy. W poście widać jednak związek między hormonami a HIV.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pierwszt raz widzę blogerkę przyznającą się do błędu o.o Szacunek + 100, Inny Anonim 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To ja dopytam o ssanie oleju:
1. Jak długo powinno ono trwać? Całe życie? Aż ustąpią jakieś konkretne objawy?
2. Ile czasu zajęło Ci oczyszczenie zatok?

Małgosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedzi:) Bardzo mi pomogły.

Małgosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Małgosia, to zależy od choroby. Stany ostre ustępują po 2-3 tyg do miesiąca, stany przewlekłe po kilku miesiącach do kilku lat. A ssać profilaktycznie faktycznie można nieprzerwanie przez wiele lat. Przy czym przerwa w ssaniu może oznaczać też cofnięcie się poprawy… czasami, u niektórych osób.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czyli właściwie Ania przy tak rzadkiej kuracji nie zaznasz żadnej poprawy… krótkie ssanie dla zabawy ma się nijak do tego, które opisują Tombak&sp-ka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam pytanie odnośnie tego koncentratu z ostrych papryczek – jaką ilość nalezy dodawać do potraw, aby sobie nim nie zaszkodzić?

Tally
Gość

prażone mrówki? *o*
chciałabym spróbować XD
ciekawy blog :3
zapraszam
justsayhei.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję Aniu za odpowiedź dotyczącą papryczek chili 🙂 Właśnie znam te ich wspaniałe właściwości zdrowotne i powoli, sukcesywnie staram się wprowadzić je do swojej codziennej diety :).

I nie, nie jestem Pauliną F. – ot zbieżność imion 🙂 … i ciekawości.

Pozdrawiam serdecznie,
Paulina Ł.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co do miesiączek – słyszałaś może o masowaniu odpowiednich receptorów na stopach? pobudzają działanie przysadki, nadnerczy, organizm powraca do naturalnej równowagi. Tylko to nie wystarczy tak ogólnie całe stopy dla relaksu – trzeba systematycznie masować odpowiednie miejsca. Ja w ten sposób w ciagu kilku miesięcy pozbyłam się np licznych guzków tarczycy i uniknęłam biopsji a może i operacji, a mięśniak zmniejszył mi się o połowę!
Dorotka

Anna Dulny-Leszczyńska
Gość

Ale jak to jest z tymi hormonami? Tj antykoncepcja hormonalna nie przeciwdziała "AIDS/HIV tym sprawom" przecież…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z tym jednym receptorem sobie nie poradziłaś( od spraw kobiecych) 🙂 czy tak ogólnie masowanie nie przyniosło jakichś spektakularnych efektów?Ręcznie ,kostkami zgiętych palców to dość męczące i szybko się można zniechęcić.Mój patent to stara szczoteczka do zębów której drugi koniec uchwytu jest w miarę "obły" i zaokrąglony i zrobiony z niezbyt twardej masy (zbyt brutalne traktowanie receptorów może je uszkodzić)Tym drugim końcem lub kostkami palców masuję miejsca leżące powyżej podeszwy stóp – z boku łydki lub pięty np – odpowiedzialne właśnie m. in. za narządy kobiece. Punkty na stopie – do tego używam metalowej lub twardej gumowej kulki, na tyle… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wiesz co, w sumie to nie wiem, skąd mam tą metalową, wygląda jak mala kulka od łożyska czy coś takiego, ma około 1,5 cm średnicy, jest ciężką i przez to superowa do masażu. Moze w jakimś sklepie z art żelaznymi można dostać? Te gumowe to takie malutkie ,1 cm średnicy do 2 cm, nieraz dostępne w sklepach ?"wszystko po 5 zł", ważne żeby były twarde. Odpowiednio wykonany masaż detoksykuje też organizm(zaczynamy od receptorów nerek). Co do braku okresu to tak sobie pomyślałam, że przeprowadzałaś chelatację i Twój organizm jest chyba megaoczyszczony, a czytałam, ze miesiączka jest tym częstsza i obfitsza,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Doprowadzone do porządku receptory podobno wcale nie bolą przy masowaniu -ale rzadko kto ma organizm w tak dobrym stanie. Koniecznie przeczytaj tę książkę -mnie bardzo pomogło samo holistyczne podejście Autorki, poza tym bez takiej konkretnej instrukcji masaże to trochę błądzenie po omacku. I jeszcze jedno – skąd wiesz że brakuje Ci jodu? i w sprawie tarczycy czy robiłaś może oprócz TSH i FT 3 i FT 4 badanie TPO na przeciwciała -jak są wysokie tzn jest autoagresja i nie wolno jodu pomimo jego braku – taki paradoks.Ale myślę że po chelatacji z poziomem przeciwciał powinno wszystko ok.Nie mogę dostać kolendry… Czytaj więcej »

Anna Górecka
Gość

Aniu
ską Ty bierzesz czas na pisanie tak wielu i obszernych postów?? Czy masz je zaplanowane z bardzo duzym wyprzedzeniem czy to bieżąca inspiracja? Jeśli to drugie to podziwiam naprawdę bo ja napiszę średniej długości post lub składający się ze zdjęć i zanim to wszystko poobrabiam, powgrywam, pozaznaczam to już minie godzina, półtorej a przy normalnej pracy na więcej nie ma jak.

Ps. Strasznie przykra sprawa z tymi hormonami i okresem. Nie wiem czy kiedyś będziesz chciała zajść w ciąże, ale moja koleżanka miała podobnie i dość spore z tym problemy. Także leczyć, leczyć…

Pozdrawiam
htpp://london-lavender.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu lubię Twojego bloga, ale uśmiałam się czytając, że rozpoczełaś samodzielne życie i…. nadal mieszkasz w domu z rodzicami. Co to za samodzielność ??? no heloł..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Robię maraton po teksach i nie rozumiem rozbawienia 🙂 My też mieszkamy z mężem razem z teściami, dzięki temu, że teściowie sprzedali mieszkanie, szybciej mogliśmy sobie pozwolić na wybudowanie domu bez kredytu. Teściowe mają piętro, my parter, całkowicie osobne mieszkania. Tak żyje się taniej i wygodniej. Jak w kamienicy, gdzie są różne mieszkania, tylko dużo mneijszej 🙂 Przeglądając niektóre zdjęcia odnosze wrażenie, że Ania w podobnym budownictwie mieszka, sadząc po osiedlu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu zaglądam na Twojego bloga trochę wyrywkowo, (zainteresowało mnie głownie Twoje podejście do zdrowia) , wspominałaś coś o problemach z włosami – nie wiem czy znasz sposób z naftą? Mnie wypadały włosy dosłownie garściami, było widać place w okolicach grzywki,elektryzowały się i były matowe łamliwe i suche – suplementy, odżywki – nie dawały wiele. I wtedy przypomniałam sobie koleżankę jeszcze z czasów podstawówki, która zawsze miała cieniutkie wątlutkie włoski koloru mysiego, a jako dorosła kobieta mogła się poszczycić pięknym, grubym kasztanowym warkoczem, który był jej wielką prawdziwą ozdobą. Mówiła, ze nacierała włosy naftą, ale taką nieoczyszczoną, do kocherów. Ja zakupiłam… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ojej, to szkoda,że u Ciebie nie zadziałało:( a już taka byłam dumna, że podzieliłam się fajnym sposobem:):)
Moze chociaż trochę pomoże na tej długości
( nawiasem mówiąc fajna jesteś- żeby tak całkiem nie sprawić komuś przykrości to chociaż trochę inaczej spróbujesz "czyjś" sposób)
Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałych włosów – chociaż te na zdjęciach i tak nie wyglądają przecież źle.
Dorotka
Dorotka
dototka

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ok, bije się w pierś 😉
Powodzenia w takim razie dziewczyny.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

konstancja
Gość

Z ta nieznajomoscia chorob cywilizacyjnych u Hindusow dyskutowalabym 😉
Szczegolnie cukrzyca jest prawdziwa plaga, a i.alergie sa czeste.
Raczej polega to na tym ze nikt tam nie zwraca uwagi na "drobiazgi", a i nie istnieje cos takiego jak darmowa (ubezpieczenie) sluzba zdrowia.
Ale zgadzam sie ze papryczki dzialaja pobudzajaco:)

Previous
Czego chciałbyś się o mnie dowiedzieć?
Czego o mnie nie wiecie – PART I