Instagram has returned invalid data.

3 wartościowe historie ze żmiją w roli głównej

  Byłam dzisiaj rano na przejażdżce rowerem. Przejechałam się nad staw, 10 km w jedną stronę. Odstawiłam rower, zrobiłam rundkę dookoła stawu i… przede mną na słońcu prażyła się żmija. Przypomniało mi to o kilku opowieściach ze żmiją w roli głównej.

Zanim te opowieści mi się przypomniały, zdążyłam najeść się strachu i wracając w kierunku roweru baaaardzo uważnie się rozglądałam. Mimo, że w mojej okolicy podobno żmije są powszechne, bardzo dawno żadnej nie widziałam. Ewentualnie były jakieś padalce…

Nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło. Jako, że żmija i wszystkie inne węże są potężnym symbolem i nadajemy tym syczącym zwierzętom przeróżne znaczenia, postanowiłam podzielić się trzema ulubionymi opowieściami.

Pierwsza pochodzi z książki , która jest jedną z moich ulubionych. Opisałam ją w tekście “3 dziwne książki, których pewnie nie znasz, a powinieneś“. Dwie pozostałe opowiedział mi dziadek. Myślę, że każda niesie za sobą jakąś rozwojową wartość.


Ok, do dzieła.


O ukąszeniu żmii


Pewnego razu w dzień upalny zasnął Zaratustra pod drzewem figowym, zarzuciwszy ramiona na głowę. I oto podpełzła żmija i ukąsiła go w szyję tak mocno, że Zaratustra krzyknął z bólu. Gdy odjął ramię sprzed twarzy, ujrzał żmiję, która, poznawszy oczy Zaratustry, zwinęła się niezręcznie i chciała umknąć. „Stój — rzekł Zaratustra — jeszczem ci podziękować nie zdążył. Zbudziłaś mnie w porę, długa oczekuje mnie droga”. — „Krótka jest już twa droga — rzekła żmija smutnie; — mój jad zabija”. Roześmiał się Zaratustra. „Kiedyż to umarł smok od wężowego jadu? Lecz weźże z powrotem twą truciznę! Nie jesteś mi dosyć bogata w jady, abyś je rozdawać mogła”. I oto żmija rzuciła mu się ponownie na szyję i lizała zadaną ranę.


Gdy Zaratustra jednego razu opowiadał to uczniom swoim, pytali go: „I jakiż, o Zaratustro, jest morał twej powieści?” Zaratustra odparł na to:


Burzycielem moralności zwą mnie dobrzy i sprawiedliwi: moja opowieść jest niemoralna.

Skoro więc wroga macie, nie odpłacajcież mu dobrem za zło: gdyżby to zawstydzało. Dowiedźcież mu raczej, iż wyświadczył wam coś dobrego. (…)

Tako rzecze Zaratustra.

Cała książka dostępna jest na wolnych lekturach i gorąco ją polecam.
Dwie pozostałe historie opowiedział mi dziadek, nie znam autora. To chyba raczej coś na zasadzie “mądrość ludowa”, ale jeśli ktoś zna źródło, bardzo proszę o podanie, to uzupełnię tekst 🙂

Razu pewnego mędrzec przechodził ścieżką, na której bawiły się dzieci. Ujrzał żmiję, która chciała ukąsić chłopca. Krzyknął do niej “Stój! Jak możesz być taka okrutna i wyrządzać zło innym?! Zaprzestań kąsania”. Zawstydzona żmija posłucha mędrca. Jednak gdy ten wracał z gór, ujrzał żmiję w stanie niemal agonalnym, słabą, pokrwawioną, ledwo żywą. Zapytał więc “Co się stało żmijo?” A ona na to “Kazałeś mi przestać kąsać, więc siedziałam potulnie koło kamienia. Wtedy chłopcy mnie zauważyli i zaczęli rzucać we mnie kamieniami. Umrę przez Ciebie”. Mędrzec odparł “Głupia żmijo, kazałem Ci przestać kąsać, ale nie zabroniłem Ci prężyć się złowrogo i wystawiać zębów!”.


Uwielbiam tę opowieść. Jest jeszcze trzecia.


Zimą pewien chłop zauważył przed domem zmarzniętą żmiję. Pamiętał, co o żmijach mówił mu ojciec, ale ta wyglądała na taką biedną… słaba, zimna, ledwie żywa. Zabrał ją więc z litości do chałupy. Żmija przez długie dni odzyskiwała siły, jadła, ogrzewała się, korzystała z gościnności chłopa. Dopóki była słaba, była grzeczna i potulna. Pewnego dnia, gdy była już całkiem sprawna, zamiast odejść i podziękować, zakradła się do kołyski ukąsiła w stopę niemowlę jakie powiła żona chłopa. 

Ta trzecia opowieść jest wyjątkowo okrutna i idealnie wpasowuję się w historię pewnej znajomej mojej matki. Kobieta przygarnęła do siebie dorosłego brata, który kiedyś ją okradł. Brat przepił mieszkanie i został bez środków do życia, dlatego potrzebował pomocy. Siostra go nakarmiła, przydzieliła mu, kosztem swoich małych dzieci jeden pokój. Liczyła, że brat znajdzie pracę, ale jego obecność przedłużała się bez końca. Pewnego dnia zniknął. Razem z kosztownościami i laptopem jej ośmioletniej córki.

Ot, natura żmij.

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

25
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnia AbakercjaKatarzyna S.KangaroooThe music of me Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak zawsze intrygujesz i motywujesz. Dwie ostatnie miały dla mnie oczywisty przekaz, pierwszą musiałam chwilę przemyśleć, ale też zrozumiałam jej sens 🙂 Jest wybitna i chyba przekonała mnie, że Nietzsche wcale nie jest pesymistyczny i pełen zła. Może nawet się skuszę na ksiażkę.
To mój pierwszy komentarz tutaj. Wiesz, że jesteś jedyną nie-modową i nie-urodową blogerką, na której blog zaglądam? 🙂

Paulina Hurija
Gość

Świetna historie, dają do myślenia.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

trzecia historia dobrze mi znana z życia ;/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Będzie kiedyś twoja książka dostępna w wersji papierowej?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ta pierwsza historia mi sie podoba

Anonimowy
Gość
Anonimowy

druga historie kojarzę z książki ' opowieści buddyjskie dla małych i dużych ' – Brahm Ajahn. Jednak w stu procentach nie jestem pewna, musiałabym sprawdzić.
pozdrawiam 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Jak to czasem trzeba mieć ograniczone zaufanie do ludzi grrrr…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Niektorzy wykorzystuja dobroć drugiego człowieka az za bardzo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Historie pouczające i dające do myślenia. Być może pokuszę się nawet o przeczytanie całej książki, z pewnością warto 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Piękne opowieści. Ja na szczęście nigdy poza zoo i zoologicznym nie widziałam węża 🙂

tlusta_papuzka
Gość

Trzecia historia w formie muzycznej: https://www.youtube.com/watch?v=Xd82HxYyHZg

Katarzyna S.
Gość

Dziękuję, wpada w ucho! 🙂

Julia Kwiatkowska
Gość

Hej Aniu 🙂 Gdy zobaczyłam ten filmik : http://www.popularnie.pl/czlowiek-steve-cutts/
od razu pomyślałam o tobie, no a raczej że powinnaś go zobaczyć i się wypowiedzieć 🙂 Co ty o tym wszystkim myślisz, ja uważam że filmik ma bardzo mocne przesłanie tak jak twoje historie o żmijach 🙂

Czarne Espresso
Gość

Lubię od czasu do czasu takie mądrości z opowiastek 🙂
Ta ostatnia historia jest faktycznie okrutna.

The music of me
Gość

Bardzo pouczające historie! Każda na swój sposób. Możemy sobie pointerpretować 🙂
Podoba mi się taki post 🙂

Kangarooo
Gość

też mam super historię ze zmiją w roli głównej dla Ciebie. Na faktach! Znajoma opowiadała mi, że jej dziadkowie ( kto opowiada takie, rzeczy dzieciom!) wybrali się kiedyś do lasku hmm, żeby się zabawić 😉 Niegrzecznych pokarało, babcię ugryzła żmija w pupę, a dziadek wysysał jad. W sumie to nie wiem czy to była żmija czy inny wąż, ale śmieszyła mnie ta historia 😉

Ania Abakercja
Gość

trzecia jest super. taka życiowa. będę ją opowiadać każdemu, kto będzie mi zarzucał, że nie lubię pomagać innym 😉

Previous
Co zmieniłabym, gdybym była politykiem?
3 wartościowe historie ze żmiją w roli głównej