Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

SIĘ DZIAŁO (7) Paryż, Poznań i jagody

Gdybym miała podsumować miniony tydzień w trzech słowach, byłyby to tytułowe jagody i dwa miasta na P. Co robiłam i dlaczego to, a nie inne rzeczy? 😉 Zacznę od tego, że mimo ciszy na blogu, wciąż chętnie tu zaglądaliście! Wow, jest mi bardzo, bardzo miło, tym bardziej, że podczas mojej nieobecności dostałam kilka przemiłych maili – a to jedna czytelniczka poprawiła znacznie wyniki i poziom żelaza, dzięki pokrzywowej kuracji , a to znowu kobieta wykurzyła gronkowca z płuc swojego synka, a to znowu dwie dziewczyny napisały, że dzięki książce,którą polecałam i tekstach o efektywnej nauce świetnie pozdawały matury. Ja tam myślę, że bardziej liczył się ich własny wkład, ale kurczę, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak to fajnie, kiedy dostaje się takie maile! Uwielbiam swoich czytelników, chociaż są tak różnorodni, że nie umiałabym opisać ich w kilku zdaniach. A dzisiaj jeszcze na dokładkę Puszyława napisała mi wiadomość, że tak, udało jej się, medycyna czeka. (klik do tekstu na Jej blogu). Tyle fajnych rzeczy wokół!


Ja tydzień na blogu zaczęłam od motywacyjnego poniedziałku , którego dzisiaj nie ma bo… za dużo się dzieje i zapomniałam 😉 Potem była relacja się działo (6) no i dowiedziałam się, że z ostatniego egzaminu mam piękną piąteczkę 😉 Tym samym zamknęłam semestr z fajnymi wynikami i zdałam sesję przed sesją. Od tygodnia mam więc wakacje. Swoimi planami dzieliłam się wcześniej, ale…zdałam sobie sprawę, że nie umiem odpoczywać. Mam więc wakacyjne wyzwanie ;-))

Był też tekst z obszerną instrukcją krok po kroku, jak kupować z Chin. Jestem ciekawa, czy ktoś się pokusił o zakupy 😉  Do odpowiedzi z ankiet jeszcze nie zerknęłam. Z ręką na sercu przyznaję – mam tyły w mailach i z innymi zdaniami, a chcę podejść do tego ze spokojną głową, bez pośpiechu.

Byłam na zakończeniu roku bydgoskiego projektora. Bardzo miło było, tym bardziej, że do tej pory działałam trochę w ukryciu, bo oficjalnie nie przyłączyłam się do żadnego projektu, tylko tak sobie brałam w nich udział poza formalną drogą 😉 No ale teraz zaczynam działać ;). Jadłam też porzeczki, zarówno czerwone jak i czarne. O ile te drugie uwielbiam, to z czerwonymi mam ten problem, że smakują mi tylko…prosto z krzaka 😉


W lumpeksie kupiłam brzydką bluzkę za 6 zł. Bluzka miała naszyty na dekolcie taki oto naszyjnik. Odprułam i oto mam , podoba mi się bardzo ;-))  Zabrałam też do fryzjera siostrę,w końcu od szaleństw jest właśnie młodość. Zaliczyła zabawną wpadkę, którą pozwoliła mi upublicznić, co tez zrobiłam na insta ;-)) 

Byłam na jagodach! Uwielbiam jagody, ich minusem są sine palce, które ciężko doszorować…i jagodowe zęby 😀 Cały tydzień wałkowałam różne rodzaje smoothie i szejków (nie cierpię odmieniać tego słowa ;-). Dzisiaj odkryłam ulubione połączenie – malina-jagoda-truskawka. Wielka szkoda, że truskawki właśnie się kończą!

W drodze do Paryża zahaczyłam o Poznań i wyciągnęłam współtowarzyszy na najlepszą czekoladę, jaką kiedykolwiek piłam 😉 Pokazałam na insta i polecam wszystkim, bo jest pysznie i nie tak drogo.

W Poznaniu rozbawiła mnie “tytka na pyry”. A dalej był już Paryż i Paryż. Zasługuje na osobny post (a może i kilka), więc skrobnę coś niebawem 😉 

Z odkryć tygodnia to….odkryłam na nowo portal zeberka.pl – zaglądałam tam na początku liceum i w pewnym momencie przestałam. Jakoś nie odpowiadał mi poziom i długo tkwiłam w przekonaniu, że nie ma żadnego porządnego, swobodnego portalu dla młodych kobiet, a tu proszę 😉 Bardzo spodobał mi się artykuł “kilkanaście powodów aby polubić Emmę Watson, podrzucane są też inne ciekawe tematy, np. ten

I jeszcze jedno odkrycie, Iza napisała tekst “Czy jesteś białą dziewczyną?” Gorąco polecam ;-))


Relacja z Paryża za jakiś czas 😉 Miłych snów wszystkim!


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

45
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Patrycja MalinowskaAnonimowyKarolina WAniaPaulina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Puszyslawa Kot
Gość

Super to zdjęcie z tekstu o zakupach z Chin, naprawdę świetne.

Olga Groszek
Gość

Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam z nowego postu 😀 Dochodzę właśnie do wniosku, że chyba już zwariowałam, bo wchodzę na Twojego bloga kilka razy dziennie 😉Nie mogę się już doczekać relacji z Paryża. Byłaś może w Disneylandzie? Moja przyjaciółka niedawno wyjechała tam do pracy, więc może przypadkiem się na nią tam natknęłaś? 😀 PS Doszłam ostatnio do wniosku, że pisanie bloga to jednak genialna rzecz i kilka dni temu założyłam własny:http://www.polishpea.blogspot.comAnia, byłabym Ci na prawdę ogromnie wdzięczna gdybyś gdzieś o nim wspomniała (oczywiście tylko jeśli Ci się podoba ;-). Dopiero go rozkręcam, więc kilka komentarzy pod moimi wpisami z ciekawymi dyskusjami… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Aniu, jeśli nie jesteś jedyną to jedna z nielicznych 🙂 Nie byłam w Disneylandzie, ale znam dużo osób, którzy wizytę tam wspominają bardzo dobrze. Choć mi osobiście chyba byłoby szkoda pieniędzy i czasu 🙂 Ale gdyby tak wygrać gdzieś wycieczkę, to na pewno bym nie pogardziła 😀

Magdalena Dudka
Gość

Byłam w Disneylandzie, można powiedzieć, że służbowo – jako wychowawca na obozie. W innym wypadku nie wybrałabym się, a i powtórki z rozrywki nie zamierzam sobie fundować. Być może kiedyś było to coś niespotykanego, obecnie podobnych parków jest masa i ten się niczym właściwie nie wyróżnia.

tlusta_papuzka
Gość

Nie jesteś jedyną nieciągniętą osobą 🙂 Główna 'atrakcja' Disneylandu to kolejki… Chociaż mam paru znajomych (dorosłych!), którzy bywają tam regularnie. Kwestia gustu.

Cieszę się, że Paryż przypadł Ci do gustu (mimo depresyjnej pogody) 🙂

Karina
Gość

dzięki za podlinkowanie tekstu Izy : )

LandOfLaces
Gość

Na poplamione czarnymi jagodami/borówkami palce jest prosty sposób albo dwa, zależy co masz pod ręką. Albo idziesz do ogródka po porzeczki, czerwone 😉 i rozgniatasz trochę w palcach. Albo używasz w tym celu cytryny. Kwas neutralizuje kolor – z sinoniebieskofioletowego na delikatny różowy, który łatwo zmyć.
Pozdrawiam!

Artinowy Świat
Gość

To rzeczywiście wiele się działo. Gratuluję piąteczki i takich czytelniczek jakie masz 😉

Balbina Ogryzek
Gość

Naszyjnik jest boski! :))

Polka w UK
Gość

Jestes mega pomyslowa z tym naszyjnikiem! Jest wspanialy! 🙂 jeeeeju, uwielbiam jagody! Kojarza mi sie z wakacjami na wsi u babci. Babcia tez miala usywala jagodowy fiolet sokiem z cytryny. U nas w uk nie ma jagod I gleboko nad tym ubolewam…

Polka w UK
Gość

Sorrrki za literowki… pisze z komorki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Szkoda że nie napisałaś, że będziesz w Poznaniu 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Prosto z krzaczka? ;> już się z tego wyleczyłam. Z zachłannego pożerania niemytych z krzaczka, gdyż fama głosiła, iż zdrowsze hehhe z białkową wkładką ;/ oraz z konsekwencji żerowania na mnie tychże intruzów. Nawet na przydomowym krzaczku mogą się znajdować intruzi, którzy nieźle nam zamieszają pokarmowo, zabawią się naszym kosztem. Nie chcę tu snuć ponurych wizji, opowiadać przebiegu, czy opowiadać cudzych historii z Galileo (robaczki łatwo wkręcają się w skórę, a co dopiero gdy sami je wkładamy do ust) ;( po prosty dziewczyny miejcie się na baczności, nie w każdym mieście są parazytolodzy, wielu lekarzy bagatelizuje sygnały. Ad.

Wreddu
Gość

Jak 22 lata na tym świecie jestem, to jedynym moim problemem było policję śliwek czy czereśni zimna wodą gazowaną. Może ja po prostu mam jakiś pancerny układ pokarmowy, ale nic mi nigdy nie było, a z niejednego krążka się jadło 🙂

Wreddu
Gość

Popicie, nie policję… Telefony, ech.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale właśnie ja mam alkalizującą i to nie raz na jakiś czas, bo to nie wystarczy, przetrwają. Czyli lekceważycie ;> okej. Ad.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Osikiwane przez psy i koty truskawki też wam niestraszne prosto z krzaczka? Podlewane kwaśnym "radioaktywnym" deszczem zanieczyszczeń, wydzielinami ptaków. Już się takich naoglądałam, nawąchałam od tamtej pory jestem ostrożna, dobre mycie jest sprzymierzeńcem.
A czemu popicie wodą czereśni było problematyczne, Wreddu? Gazowana, fermentowanie owoców czy o to chodzi? owoce mają dużo wody w sobie, popijanie owoców sprzyja tuczeniu, zatrzymywaniu wody w organizmie.

tlusta_papuzka
Gość

Podejrzewam, że efektem powyższego popicia było gwałtowne rozregulowanie przewodu pokarmowego, ze szczególnym uwzględnieniem odcinka końcowego. Zgadłam? 🙂

Wreddu
Gość

Anonimowy: tłusta_papużka zgadła to, co miałam na myśli. Jednak z żywieniowego punktu widzenia to się mylisz, popijanie owoców wodą wcale nie sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie. Nie mam pojęcia, skąd masz te informacje, ale są one błędne. Co do drugiej kwestii, różnież nie wiem skąd miałaś/miałeś owoce obsikane przez psy i koty. Może i jestem amatorką owoców prosto z krzaczka/drzewa, ale bez przesady. Jak zna się okolicę, sad czy ogród to można samemu ocenić, czy taki owoc nadaje się do jedzenia. Nie chcę nic sugerować, ale wiele produktów które kupuje się w supermarketach rosną wzdłuż autostrad i mają w sobie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wreddu, poprzyj to naukowym badaniem, że nie zatrzymuje wody 🙂 a moze jednak coś powoduje? 😉 skąd masz takie informacje? Wreddu, sprawdź sobie w sieci, których owoców nie należy popijać wodą i dlaczego, zdziwisz się. Samo napisanie "mylisz się, jest ono błędne" nie wystarczy. Nie zmuszasz nikogo do zmiany, ale człowieka, który żyje wedle własnych zasad oceniasz negatywnie? Ejże 😉 "radykalne, nie jest za bardzo zdrowe" to są oceny i osądy postępowania, czy też naturalnego dla kogoś funkcjonowania, które nie ani bezpośrednio, ani też pośrednio nie zagraża oceniającemu, a jednak pozwala sobie wkraczać w czyjeś osobiste pole. I to nie… Czytaj więcej »

Wreddu
Gość

Naprawdę, naprawdę powiadam Ci, że chętnie znalazlabym dla Ciebie winiki badań i w języku hebrajskim, a nie tylko w polskim. Padam przed Tobą na kolana, bo jesteś pierwszą anonimowa osobą z która mogę poprowadzić ludzką rozmowę. Gdybym nie była tak bardzo zniechęcona i rozdrażniona przez inna anonimową część internetu, to przytoczylabym fragmenty moich podręczników od żywienia i nawet przetłumaczyła je na polski. Doświadczenia ostatnich dni pokazały mi, że to nie ma sensu, bo i tak wszyscy wiedzą lepiej, a jak zrzynam z Wikipedii 😉 dlatego, proszę cię, ale wybacz mi braki usilnego udowadniania czegoś za wszelką cenę. Oceniam takie postepowanie,… Czytaj więcej »

Wreddu
Gość

Krzaczka, nie krążka! Mój telefon nawet po dodaniu slow do słownika, ma mnie gdzieś…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pozdrawiam Wreddu 🙂 z pewnością jeszcze będzie okazja do luźnej cywilizowanej wymiany poglądów, może nawet nie tylko ze mną 😉

Justinee
Gość
Justinee

Tytka na pyry i mnie również to rozbawiło! 😉 Najważniejsze Aniu, że odpoczęłaś, nabrałaś sił i nie tylko ja czekam na relację z Paryża! 🙂 Pomysł z naszyjnikiem świetny-ostatnio mam bzika na ich punkcie, a w sklepach nic mi nie wpadło w oczy, ani nie zachwyciło, a ten jest faktycznie piękny, cuudowne lumpeksy! Pozdrawiam!

Wreddu
Gość

Tak bardzo chętnie pojechalabym do Paryża, ale boje się, że mimo tego mojego 3,5 języka to i tak się nie dogadam, bo nie umiwm francuskiego… W Calais patrzono się na nas jak na glupkow swego czasu jak probowalismy kogoś o drogę zapytać. Po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, włosku… Nic, kompletnie nic 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Francuzi sa znani z tego, że obce sa im obce języki, swój wielbią nade wszystko 😉 także często marne szanse na dogadanie się innym niż francuski.

Wreddu
Gość

Słyszałam od jednej nauczycielki francuskiego z mojej szkoły, że nawet istnieje organizacja, która sprawdza czy w prasie, reklamach i książkach nie znajdują się przypadkiem wyrazy w innym języku. Jednak jest to informacja niepotwierdzona, więc nie dam sobie za nią głowy uciąć 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

W Paryżu nie było problemu z j. angielskim. Kogo bym nie zapytała odpowiadał 🙂 Wszystko się zmienia 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gdzie są teksty o efektywnej nauce?

tlusta_papuzka
Gość
vivamaja
Gość

Jestem ciekawa co zwróciło Twoją uwagę w Paryżu, więc chętnie zobaczę zdjęcia i przeczytam post 🙂
Mam nadzieję, że niedługo uda nam się spotkać!
Zazdroszczę ogrodu… Ja lada chwila, wreszcie, będę miała swój! :)))

lipsticokonthemap
Gość

Aaaaaaaaa Paryż! najlepiej na świecie!!!!

Świat Kosmetyków
Gość

No miałaś niezły tydzień 😀 Zazdroszczę Paryżu.

Paulina
Gość

Tytka na pyry <3 A ten naszyjnik z bluzki jest świetny! Czekam na posty z Paryża. Fajnie będzie zobaczyć Twoją relację z podróży, bo nie pamiętam, żebym taką u Ciebie czytała 🙂

Ania
Gość

Cześć Aniu 🙂
Ostatnio założyłam bloga i chciałam zapytać czy mogę dodać adres twojego bloga na " Listę blogów"? 🙂

Zostawiam adres: http://blog-o-wlosach.blogspot.com

Pozdrawiam, Ania :*

Karolina W
Gość

Wow świetny ten naszyjnik. W życiu bym nie pomyślała, że jest odpruty z bluzki 😉

Patrycja Malinowska
Gość

Ja byłam w Paryżu w czerwcu. Pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Cztery dni to stanowczo za mało, aby zapoznać się z tym miastem 🙂 Czekam na Twoją relację z Paryża u mnie póki co cz.1 relacji 🙂

Previous
Co z tymi gwałtami?
SIĘ DZIAŁO (7) Paryż, Poznań i jagody