Się działo (6)

Wszystko działało dzisiaj na moją niekorzyść i przeszkadzało mi w dodaniu tekstu na bloga. Wszystko. Łącznie z gradem i burzą, która spowodowała zanik internetu. 😉 A miałam napłodzić tekstów na zapas, bo od czwartku do niedzieli mnie nie ma i… jakoś tak, nie lubię pustki, bo polubiłam to miejsce.Ten tydzień był dość specyficzny i z powodu niesprzyjającego sprzętu, sponsorują go zdjęcia głównie z insta…

Rozpoczęłam od motywującego poniedziałku z kilkoma refleksjami na temat mieć, czy być…a raczej mieć, aby być. Lubię wasze komentarze pod tym tekstem 😉 W poniedziałek byłam też u Rektora, a raczej byliśmy, wolontariusze Projektora. W Projektorze jestem od niedawna, dzięki Magdzie, która miała (w przeciwieństwie do mnie) czas, aby iść na spotkanie informacyjne. Bardzo fajna organizacja, polecam wszystkim studentom się zapisać i…działać 😉 

Rektor miał dobre ciastka z malinami 😉 więcej zdjęć tutaj

 Ja też miałam ciastka, bardzo dobre 😉 Smak dzieciństwa, polskie “makaroniki” z makiem, pycha! Nie jadłam ich wieki więc jak pojawiły się w netto, kupiłam hurtowo.

Nowy hamak – genialna rzecz. Ten sznurkowy z supełkami był na dłuższe leżakowanie niewygodny. Czytanie książki czy krótka drzemka w hamaku – odlot! W dodatku wygodnie tutaj mojemu kotu więc zawsze się gdzieś koło mnie ułoży. 

 Truskawki trzeba kochać, zanim odejdą.  Mają silne działanie chalatujące , więc jak kogoś mocno boli po nich głowa, to radzę przebadać się na obecność metali ciężkich – pisałam o tym tutaj. W tym roku jem namiętnie i bez konsekwencji.

Nowy kocyk – wielka radość 

 Udało się zakończyć semestr bez przykrych niespodzianek. No i mam na imię Ania – zmieniłam temat pracy magisterskiej w dzień uzyskiwania wpisów. O dziwo, bez problemu przekonałam promotorkę, że znam literaturę, skale, mam wizję projektu badawczego i po krótkiej rozmowie problemu nie było. Zazwyczaj z prostymi rzeczami na seminarium jest ciężko i nastawiłam się raczej na problemy, a tu milutko 😉

 Czereśnie – taki ze mnie bloger, że zapomniałam zrobić zdjęcia zanim zjadłam 😛

 Truskawki forever

 Były pytania, czy buty wygodne – bardzo! Na paznokciach lakier Rita Ora dla rimmer, loose your Lingerie czy coś takiego. No, majtkowy róż:) Zaraz zmyję z paznokci i pomaluję na nowo, bo polubiłam. Link do butów niżej
 https://www.aniamaluje.com/2014/05/jakie-buty-kupiam.html

 Te słomki umilają mi wieczory 😉

Jagody + Lody…czy to miłość? Zdecydowanie. Tylko najpierw trzeba doszorować ręce, bo jagódki zbierane samodzielnie.
Jak widać, postawiłam na…relaks. Chciałabym spędzić tak całe wakacje. Aktywnie, ale z naciskiem na reset i odpoczynek. Ale nie przez siedzenie na tyłku i spanie do 11 – wtedy….dziadzieję. Wiecie, człowiek nigdzie nie wychodzi, to dni przelatują przez palce. Czwartek – kierunek Paryż 😉 Wracam po weekendzie, będę pokazywać region Agnieszce i jej koleżance, a potem się zobaczy. Plany są, ale luźne.  W tym tygodniu szczerze rozbawił mnie film z Wi-Fi Dogs, ale niektórzy dali mi zjobkę, że wpis sponsorowany… na pocieszenie dodam, że w ramach rekompensaty w lipcu blog wyposażę w przyjemniejszy szablon, który dzięki kampanii sfinansuję. Skarżycie się, że jest nieczytelnie, a że bloger bez czytelnika nie istnieję, to zamieniam się w słuch i chętnie dostosuję wszystko 😉 
Jeśli chodzi o wyniki konkursów… nagrody z jednego i drugiego miejsca wyjdą lada dzień 🙂  Jutro instrukcja kupowania z Chin…i konkurs z bonami do jednego z takich sklepów. Tak na dobry start 😉
Dziękuję za komentarze pod wishlistą – już wiem, gdzie szukać butów, które wpadły mi w oko 😉 Jesteście super!
No i mniej fajny temat. Obrona przed gwałtem i inną napaścią. Liczba i treść komentarzy mnie przeraziły. Okazuje się, że bardzo dużo kobiet znalazło się przynajmniej raz w życiu w takiej sytuacji. Zwracacie uwagę na jedno ze źródeł i społeczne przyzwolenie na “końskie zaloty” w postaci klepania po tyłku i innych atrakcji. Marzy mi się kampania społeczna w internecie i chciałabym ją z Wami zrobić. Trzeba uświadomić facetom, że klepnięcie w tyłek czy zostanie zmacaną przez bardzo nieatrakcyjnego Kazimierza w momencie, kiedy nie mamy na to ochoty, nie jest ani super, ani sexy, ani nie doprowadza nas do wrzenia. Może oni serio nie wiedzą, że to tak, jakby ich po jajach smyrał postawny homoseksualny facet 60+? Słowem, jest problem – działać trzeba. Przemyślę dokładnie i odezwę się w tej sprawie niebawem.
Tymczasem odsyłam na blog o cudownej nazwie “ważki”, gdzie porusza się ważkie dla sympatycznej autorki tematy. Tym razem także o … gwałtach :
myślę, że raz w tygodniu będę chciała w podsumowaniach polecać jakieś fajne blogi, bo warto.
Możecie obserwować mnie na Insta, tam wrzucam więcej i częściej… i podglądam moich czytelników 😉 Okazuje się, że czytają mnie cudowni, pełni pasji i życiowej energii ludzie, wow! Uwielbiam Was! Z marynarskim pozdrowieniem
Ania

XOXO

Podziel się

52
Dodaj komentarz

avatar
27 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowySłonecznikAgnieszka Wyka-WojnarowskaSeldirima Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Twoje teksty są naładowane pozytywną energią, czytam i odnoszę wrażenie, że uśmiechasz się pisząc 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

Ania chciałabym pomóc jakoś w kampanii

Marigold Girl
Gość

bez słodzenia, ale… kropki i plisy, moje dwia ulubione motywy <3 spódnica świetna
stylizacja z tego zdjęcia w nowych butach też bardzo fajna, a pomysł na takie połączenie kolorystyki paznokci i butów jeszcze fajniejszy, normalnie rasowa szafiarka 😛
ja wpis o wi-fi dogs przyjęłam pozytywnie, filmik mnie rozbawił i jakoś wcale mnie nie zniechęciło, że wpis sponsorowany

Marigold Girl
Gość

to ja za plisami wręcz przepadam 🙂
jeszcze mały offtop, nie wiem w którym to było wpisie, ale wspomniałaś o piosence Indilii Dernière Danse
nie wiem czy słyszałaś Tourner Dans Le Vide, ale pomyślałam, że podrzucę, bo z kolei za mną chodzi właśnie ona 😛
https://www.youtube.com/watch?v=vtNJMAyeP0s

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, a nie możesz pisać notek na zapas w wordzie jak nie ma internetu, a potem tylko kopiować na bloga?: 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Aniu po pierwsze promieniejesz(pięknie wyglądasz!), po drugie w pełni zasłużony odpoczynek(co widać po indeksie:)), którego życzę jak najwięcej i przede wszystkim pogody, po trzecie-uwielbiam czytać
notki z tego cyklu. I najmocniejszym, najbardziej poruszającym tekstem, mobilizującym był ten dotyczący gwałtu, dawno żaden tekst mnie tak nie dotknął jak ten.. Pozdrawiam Aniu i dużo słońca, nie tylko na niebie! 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Wręcz bardzo chętnie i chyba nie tylko ja 🙂

Hi-feszyn
Gość

Świetny post :*
Uwielbiam czytać twoje posty choć nie zawsze je komentuje 😉

ważki
Gość

Plany paryskie… super 😉 i chcę takie słomki, muszę się rozejrzeć.
A moje "chyba tak" można interpretować jako "tak", tylko takie zaskoczone, trochę niepewne przez moja utratę pewności, kiedy myślę o temacie wpisu.

Kinga Kornacka
Gość

Jej, koniecznie wpadam tu jutro!
A liczba komentarzy pod postem o gwałtach też meni zdziwiła..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Może oni serio nie wiedzą, że to tak, jakby ich po jajach smyrał postawny homoseksualny facet 60+? " o to to, w punkt trafione.

Artinowy Świat
Gość

Jestem jak najbardziej za stworzeniem i rozpropagowaniem takiej kampanii. Chociaż moim zdaniem faceci nie chcę wiedzieć, że to niefajne.

Edytka
Gość

Też niestety mam takie wrażenie. Są tacy, którzy tego nie zrobią bo wiedzą, że to jest złe, a są tacy, którym coś tłumaczyć to jak grochem o ścianę :/
Myślę, że dosyć ważną rolę grają tu szkoły, wychowawcy, dyrektorzy, nauczyciele wfu(!), rodzice… I to chyba do nich kierowałabym taką kampanię. Bo to, jakie podejście do innych będzie miał w przyszłości człowiek, zależy głównie od nich.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tylko mam cichą nadzieję, że ta kampania nie będzie miała hasła zbliżonego do 'nie gwałć' bo to nic nie zmieni, to nie działa na mężczyzn, nie wbija się w świadomość. Nie idźmy w stronę utwierdzania w negatywizmach. Użycie słowa "nie" byłoby właśnie negatywizmem, mózg pomija to słowo. I nie będzie wzbudzała jedynie litości do zgwałconych kobiet. Bardzo chciałabym, aby kampania przeciwko gwałtom oscylowała wokół pozytywnej strony człowieka, utwierdzała w przekonaniu, że mężczyźni to nie tylko chorzy gwałciciele, ale ludzi którzy potrafią na co dzień szanować kobiety i nie jest to zachowanie wymuszone kulturowo. Bez względu na to jak kobiety… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdziwiło mnie, że makaroniki są znane w Polsce od tak dawna, zerknęłam na zdjęcie i chyba wiem co to za ciasteczka, nie migdałowe tylko pszenne biszkoptowe rajt? Doczytałam, że polskie makaroniki. Ale że z makiem? Aż się zaśliniłam a tak nie mogę przemysłowych zwykłych słodyczy :[ Takie podobne jasne kruche chyba z bezą pamiętam z dzieciństwa.
Majtkowy róż to takie jasny, ale wyrazisty ostry, ten na paznokciach to jakiś blady róż pastelowy czy coś, bez obaw o posądzenie o bezguście ;D Ad.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jaaasne 🙂 u mnie na południu. majtkowy to taki rażący w oczy, nie taki jak róż róży ogrodowej, jaśniejszy mało nasycony nachalny kłujący w oczy. Ale "majtkowy" to tylko nazewnictwo, oficjalnie nie ma takiego koloru, jest wiele odcieni różu, które mają swoje nazwy występujące w przyrodzie, a ten niby majtkowy po prostu wielu ludzi razi estetycznie. Ale wyszukałam sobie ten niby kolor w grafice google i widzę, że ludzie opisują w ten sposób wiele odcieni różu, które mają w wielkim poważaniu ;D kojarzą im się źle. Większość z tych odcieni różu jest dla mnie przyjemnych, byle nie w nadmiarze, nie… Czytaj więcej »

m
Gość
m

Te makowe biszkopciki to baletki, można je z powodzeniem upiec w domu. A kruche z bezą to ciasteczka warszawskie lub słoneczka. Też je uwielbiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wyczytałam gdzieś i sobie zakodowałam, że truskawki odtruwają, ale nie sok wyciśnięty z truskawek, mają być nierozerwane pestki od miąższu bo to te wiązania z pestkami są kluczowe w odtruwaniu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ooo odtruta? dobre wieści 🙂 robiłaś badania o tym pamiętam czytałam tylko wyników jeszcze wtedy nie miałaś i właściwie nie chciałabyś ich podawać publicznie co zrozumiałe… to prywatna sprawa, i co, wynik zadowalający? Właściwie musiałybyśmy uwierzyć Ci na słowo, że wynik badania potwierdza to jak się czujesz. Czy jakoś inaczej bez badań można to sprawdzić po czym wnioskować po ogólnym samopoczuciu, braku zmęczenia w ciągu dnia, mocnych niewypadających włosach, wyglądzie skóry, oczu?Podobno ludzie z grubą ciemną obwódką tęczówki mają silnie zanieczyszczony organizm, tak mówi irydologia, ale czy potwierdza się w faktach to nie wiem i czy odnosi się też do… Czytaj więcej »

lifemanagerka
Gość

Od ok. dwóch tygodni ciągle mam ten sam lakier na paznokciach <3 mój ideał na lato. Zdjęcie z czereśniami (tzn. pestkami) boskie!

Bell
Gość

Bardzo lubię te posty o ,,niczym". Kiedy ich nie było, często pisałaś na blogu, że jesteś szczęśliwa, ale to były tylko słowa i nie było tego widać. Teraz można się łatwo przekonać, że jesteś pełną energii, uśmiechniętą dziewczyną 🙂 Tak trzymaj! 🙂 Ja swoje szczęście już wypracowałam i czytam bloga aby zweryfikować swoje poglądy z kimś innym, ale wszystkim twoim czytelnikom którzy nadal nad sobą pracują (nie mówię, że ja nie pracuję – po prostu w innych zakresach), mogli czerpać z życia tyle radości, co Ty 🙂

gorzkakokoszka
Gość

Chętnie przyłączę się do akcji o której napisalas! Miłego pobytu w Paryżu 🙂

Czarne Espresso
Gość

Podoba mi się Twoje podejście: odpoczynek, reset – tak! ale aktywny 🙂

bartsimpson
Gość

Ja jestem ta osoba, ktora ciezko znosi truskawki 🙂 A kolendra to juz w ogole robi spustoszenie w moim organizmie. Z niecierpliwoscia czekam na wyniki badania moczu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Prawdopodobnie masz na truskawki alergię.

Seldirima
Gość

A mnie się wydaje, że truskawki popsuły mi cerę 🙁 A może to co innego… Żeby nie było – własne, pryskane, ale oczywiście myte.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie tak samo, winię truskawki… albo maseczkę z miodu, sody i kurkumy – po raz pierwszy kurkuma wylądowała na mej twarzy i też żaden z ingredientów nie jest w mym menu eko, albo to byl okresowy wysyp, tyle że już dawno nic mi nie zepsuło wizerunku jak teraz ;] – choć i tak po tym przykrym incydencie codziennie się nimi zajadam. Czy to już uzależnienie? 😉 Z cynamonem, bo obniża poziom cukru we krwi, który fundują wysoki wysokocukrowe truskawki, podobnie jak zdecydowana większość innych owoców, doprawiam innymi przyprawami łącznie z kurkumą, cytryną dla równowagi smaku i wartości odżywczej oraz… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aha. ewentualnie można by myć je najpierw w roztworze sody przez 2-3 minuty i później w roztworze octu jabłkowego lub innego winnego co by wypłukać substancje chemiczne z nawozów. Czy to zdaje egzamin?
Niki

m
Gość
m

Truskawki bardzo chłoną pestycydy, mycie nie wystarcza.

Seldirima
Gość

Szczerze to nie wiem, bo rodzice pryskali 😉 Z tym, że to jest na własne potrzeby, więc nie są to tak silne opryski, jak zapewne u producentów którzy mają hektary 😉 Nie jestem pewna na 100%, a może w tym roku stałam się wrażliwa na wiele rzeczy. Soki, dżemy, etc. mi nie szkodzą, także te domowe.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

m, co oprócz mycia? Soda i ocet podobno sobie radzą, szkoda że nie mogę tego laboratoryjnie w domu zweryfikować. Od jutra szlaban na truskawki i siezobaczy czy poskutkuje zaprzestaniem wyrzucania toksyn i psucia wizerunku. Bo to pierwsze znoszę jako dobry objaw, a to drugie mnie drażni.
Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ładne zdj

Zapraszam serdecznie na nową notke, tym razem moje postanowienie.
http://iamemilia.blogspot.com/2014/06/moja-maa-zmiana.html

Anonimowy
Gość
Anonimowy

… Nie wstyd Ci ,że za każdym razem jak gdziekolwiek się tutaj wypowiadałaś to podajesz swojego linka? Dla mnie jest to strasznie wkurzające.. O co Ci chodzi , chcesz się wypromować w taki sposób? Jeśli chodzi o mnie to się raczej zniechęciłam i nie wejdę na twojego bloga,żeby nawet zobaczyć , bo takie zachowanie jest po prostu żałosne.. Jeszcze gdybyś napisała jakiś w miarę wartościowy komentarz to może, ale nie, ty tylko jak zwykle ( już wcześniej pamiętam ,że pisałaś ) , parę słów, nawet Ci się skończyć słowa " zdjęcia " nie chciało -_- .. Miałam to już wcześniej… Czytaj więcej »

Blonde~bangs
Gość

Twoje buty <3.

*Elfinka*
Gość

Właśnie w poniedziałek prowadziłam pierwsze warsztaty z Projektora :))

supersqa
Gość

O jejku, śliczne masz te buty *,*

Joanna Grams
Gość

Na początku moich studiów zostałam zachęcona do działania jako wolontariusz Projektora przez koleżankę. Przeprowadziłam jedne zajęcia dla dzieciaków, potem razem z Kołem Naukowym robiliśmy projekt także z pomocą Projektora, co zaowocowało w kolejnych zajęciach przeprowadzonych z dzieciakami, potem z własnej woli zgłosiłam się do kolejnego projektu Projektora… ale na tym się skończyło. Sprawiało mi to dużo frajdy i dawało sporą satysfakcję, jednak nie chciałam zbyt często opuszczać zajęć na uczelni, a poza tym jakoś nie mogłam "wbić się" w towarzystwo, a znajomi niechętnie do tego podchodzili. Czasem mam ochotę do tego wrócić, ale póki co tego nie zrobiłam. Fajne doświadczenie,… Czytaj więcej »

Agnieszka Wyka-Wojnarowska
Gość

Ania, ja to już czytać |Cię nie mogę 😛 ostatnio namówiłaś mnie na syrop z mniszka- prawie rozwaliła kuchnię, a teraz patrzac na Twoje zdjęcia i czytając wypada zostawić pracę w czorty i leniuchoooooooooooować 🙂 pozdrawiam serdecznie

Słonecznik
Gość

Znowu makowe ciasteczka <3 Ślicznie wyglądasz. Udanego wypoczynku 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moim zdaniem tego klepania nie można ostatecznie demonizować,bo to sprawa mocno indywidualna-jeśli chodzi o mnie, są osoby,które wiedzą,że mogą to zrobić,bo jesteśmy w bliskich,przyjacielskich relacjach i jest to wynikiem jakiejś głupawki, która nas czasami ogarnia czy po prostu mały psikus. Nie czuję absolutnie, aby moja intymność czy godność została naruszona,choć jak myślę o tym na chłodno,to nie widzę w tym nic śmiesznego,no ale w sumie często tak bywa ;). Jeśli jednak byłaby to jakakolwiek inna osoba,w jakiejkolwiek sytuacji,to nie ręczę za siebie,dla mnie to coś obleśnego.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co to za butki masz te żółte, sportowe ? 🙂