Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Się działo! (4) + konkurs dla włosomaniaczek

W tym odcinku : o tym, co robiłam w Warszawie, konkurs z kosmetykami dla włosomaniaczek i słów kilka o moim nieogarnięciu 🙂


Na uczelni pracowity tydzień. Gorący okres zaliczeń i wysokie temperatury sprawiły, że wlokłam się z wszystkim jak mucha w smole. Ratowały mnie pyszne truskawki i kawałek własnego, poczciwego balkonu, na zmianę z ogrodem. Miałam wiele spraw papierkowych i tonę projektów.


Pojawiły się też problemy z seminarium magisterskim – byłam pierwszą osobą, która zgłosiła swój temat. Moja nieobecność na dwóch spotkaniach sprawiła, że ten sam temat mają już 3 inne osoby a … przy moim nazwisku na liście jest pustka. Cudownie ;)) Ja dawno przestałam polegać na swojej pamięci, więc wszystko od razu zapisuję. Szkoda, że tak nie robią wszyscy, życie byłoby prostsze 😉



W tym tygodniu ja byłam częstym gościem na poczcie, ale też poczta odwiedzała mnie. Udało mi się zainstalować z nowym sprzętem – malutki chromebook z matowym ekranem jest wszystkim, czego potrzebuję, gdy jestem poza domem. Wreszcie mogę wrzucić laptop do torebki, nie powodując bólu ramion. O tym sprzęcie też napiszę niebawem.

No i książka…  wydawnictwo Prószyński i Ska wysłało mi przed premierą książkę “Fartowny Pech” Olgi Rudnickiej. Przezabawna, lekka, idealna na lato i w podróży. Przeczytałam szybciej, niż planowałam 😉 Jak się uda, niebawem wystartuję z konkursem specjalnie dla Was!                     


W piątek odwiedziłam Warszawę, razem z Natalią i Dorotą prowadziłyśmy warsztaty dla czytelniczek. Wspaniała przygoda, bardzo rozwijająca, napiszę o tym trochę więcej, jak tylko dostanę materiały z tego wydarzenia.

W sobotę wybrałam się na Avon Walk, dobrze widzieć aż tyle osób, które próbują zrobić coś dobrego dla innych. Każdy uczestnik, który przeszedł krótką trasę sprawił, że ufundowano jedno badanie. Cieszę się, że mogłam w tym uczestniczyć, no i dziękuję każdej czytelniczce, która mnie poznała i zaczepiła. Miło było Was poznać 😉


Niedziela miała być leniwa, ale ale to nierealne – obok zaliczeń i masy prac, mam także przed sobą dwa egzaminy. Aktualnie siedzę na uczelni czekając na 19stą i zniżkę 75% na karę za przetrzymanie książek… powinnam się wstydzić? 🙂 Wielka szkoda, że uczelnia zainwestowała w nowy, piękny budynek, a księgozbiór jest tak mocno ograniczony.


W tych trudnych chwilach zdarza mi się korzystać z portalu notatek.pl – w bazie jest ponad 100 tysięcy materiałów z uczelni z całego kraju 🙂 Ja preferuję własne notatki, ale niejednokrotnie wiedza starszych roczników, czy trochę innych specjalności ratowała mi cztery litery. Wykładowcy prowadzą tyle różnych grup, że nie zawsze pamiętają co z którą przerobili. Poszerzenie perspektywy czasami bywa bardzo pomocne 😉 Zresztą, znacie jakiegoś studenta, który nie próbuje nawet sprawdzić, czy gdzieś w czeluściach internetu nie znajdują się przykładowe pytania? Ja nie!! Pomyślałam, że może kogoś ta strona zainteresuje, baza jest obszerna, no i łatwiej coś znaleźć niż na chomiku 😉 Wyszukujesię po nazwisku wykładowcy, uczelni lub nazwie przedmiotu. Przydatne!



W tym tygodniu napisałam kilka tekstów, ale najważniejsze to chyba : Jak nie postępować z chorym


Cz warto studiować pedagogikę? i Czym jest dla mnie luksus?. Serdecznie polecam też historię Mai!


No i na koniec obiecany konkurs:

Zasady:
Polub na Facebooku mnie oraz https://www.facebook.com/EkoPiekno
Odpowiedz na pytanie : ” Który kosmetyk ze sklepu www.ekopiekno.pl najbardziej Cię zainteresował?”
czas : 7 dni, czylio 23:30 w poniedziałek mija termin.
Zgłaszacie się w komentarzach, podając adres e-mail, resztę obserwacji zweryfikuję w trakcie 🙂

Wygrywają 3 osoby , nagrodą jest poniższa maska

Podczas trwania konkursu:
Darmowa dostawa od 40zł dla moich czytelniczek (przy podsumowaniu koszyka należy podać kod: aniamaluje)
Dostępne formy dostawy PACZKOMAT i POCZTA (list polecony eko. lub paczka – w zależności od gabarytów)

Jest okazja, aby kupić coś fajnego i nie zapłacić za przesyłkę.


Powodzenia!


Uff, trochę tego było – nauka, zaliczenia, warsztaty, marsz Avonu, bardzo ciekawa książka i truskawki. Jak Twój tydzień? 🙂 Popraw go sobie udziałem w konkursie! 🙂



wyniki: 

https://www.aniamaluje.com/2014/06/wyniki-konkursow.html



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale jesteś słodka! Rudnicka to jedna z moich ulubionych autorek, nie mogę się doczekać nowej książki, a jak Ty polecasz to tym bardziej. przeczytaj Natalii5, warto 🙂
Zabieram się za przeglądanie asortymentu i start w konkursie 🙂

Anita Węglicka
Gość

co do notatek, to jeden z moich wykładowców od razu powiedział, że jego wykłady i zadania są w google, tylko niektóre błędne, ale już nie chciał ich poprawiać, bo mu się nie chce

ona
Gość

u mnie też truskawkowo, 6 kg truskawek zamknięte w słoikach :), pozdrawiam i czekam na relacje z warsztatów

ona
Gość

Zgłoszę się, a co tam :), w sklepie podoba mi się wszystko, wiadomo uzależnienia trzeba leczyć, ale ostatnio zaniedbałam bardziej moją twarz. Dlatego naturalna maseczka do twarzy by się przydała, a i do włosów nic rosyjskiego jeszcze nie miałam.
kaluznanika@onet.eu

carmen instars
Gość

Truskawki i czereśnie 🙂

sygnaturka
Gość

Zazdroszcze truskawek! 🙂 przy moim trybie zycia nie mam szans zeby je kupic – rano jest za wczesnie, a w Warszawie po drodze.nigdzie ni mijam nikogo sprzedajacego.truskawki. Za to w weekend… 😉

An.Morpho
Gość

Zgłaszaqm się do konkursu bardzo chetnie:) tylko z tego co zrozumiałam to na razie nie podawać mam nicków pod jakimi lubię i obserwuję..?E-mail: an.morpho@wp.plodp[owiedź: Choć należę do grona włosomaniaczek i najczęściej za włosowymi kosmetykami się rozglądam to tym razem zainteresował mnie Antycellulitowy olejek z 10 ajurwedyjskich ziół 210 ml… dlaczego? lato wraz z upałami przygalopowało tak szybko, gotuję się we własnym sosie, a ze względu na brak czasu nie udało mi się zadbać o skórę i jej jędrność..:( i jakoś tak wstyd wsunąć się w krótkie spodenki…a olejek ten zafrapował mnie swym urozmaiconym i naturalnym! składem. I nawet nie wiedziałam… Czytaj więcej »

An.Morpho
Gość

obserwuje: An.morpho
lubie: Ania Shirley

Justyna K
Gość

Fajnie spędziłaś tydzień 😉 Ja się w tym roku nie mogę najeść tych truskawek, pochłaniam je garściami !:D Przydałoby mi się poprawić ten tydzień, bo jakoś kiepsko się zaczął. Jako włosomaniaczka od razu przeszłam do działu 'włosy' ;D I znalazłam coś ciekawego : Balsam żywiczny do włosów ;o Jego skład brzmi bardzo zachęcająco i chętnie bym go sprawdziła na swoich włosach 🙂 Ciebie i Ekopiękno już dawno lubię na Facebook'u jako Justyna K.
e-mail: tinka_22@tlen.pl

Kamila
Gość
Kamila

Zainteresowała mnie maska do włosów z olejem z siemienia lnianego 250ml 🙂 bo siemię lniane świetnie wpływa na moje włosy 🙂
camomille@op.pl

Anonimowy
Gość
Anonimowy

o, a mnie zainteresował Balsam żywiczy do włosów 🙂 Nie wiem czemu, ma przyjemny skład i mnie intryguje, bo nie widziałam nigdy takiego produktu. mój e-mail – znaminika@gmail.com pozdrawiam, Monika

Aha, dzięki za portal z notatkami 🙂 Właśnie znalazłam materiały na filozofię, których od nikogo nie mogłam odkserować , bo nagle nikt nie miał 😛

Aleksandra Zdanowicz
Gość

Najbardziej zainteresowało mnie mydło Aleppo z olejem laurowym 🙂 Nigdy nie używałam, a czytałam pozytywne opinie na temat tego mydła. Mój e-mail : azdanowicz94@gmail.com

M.M.
Gość

chciałabym wypróbować balsam do włosów na łopianowym propolisie babci agafji mail: gosiamer@vp.pl

Paulina Krakowska
Gość

chciałabym potrafić tak zagospodarować czas, bo aktualnie nie jestem w stanie pogodzić studiów z czymkolwiek. -.-

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam pytanie co ze sprawą nauczycielki, która zamiast uwag wstawiała stopnie? Bardzo mnie zainteresowałaś tym we wpisie chyba z 2 tygodnie temu. Nie wiedziałam, co można z taką sprawą zrobić, więc jestem ciekawa zakończenia, aby w przyszłości móc sama zareagować. Mam nadzieję, że w którymś podsumowaniu tygodnia opiszesz jak sie potoczyła.

gorzkakokoszka
Gość

Zaintersował mnie Ajurwedyjski olej do twarzy i ciała z fiołkiem, ponieważ pomimo tego, że jest przeznaczony do ciała i twarzy to myślę, że sprawdziłby się też do olejowania włosów. Fajny wielofunkcyjny produkt.
Obserwuję jako blogkokoszki.
gochakokochagg@interia.pl

Basia R.
Gość

Mnie najbardziej zainteresował szampon Bioformuła przeciw wypadaniu włosów (problem na topie u mnie) z…czosnkiem. Nigdy nie widziałam takiego i pomyślałam, że to trochę dziwne bo gdzie czosnek na włosy, rozumiem oleje, nie-oleje z różnych takich, ale czosnek? Tak zaczęłam kombinować, że to całkiem niegłupi pomysł, przecież czosnek jest taki och i ach w działaniu zdrowotnym 🙂 jest też wersja szamponu z cebulą ale jednak to ten czosnek ma coś w sobie, że mnie przyciąga 😉
mail: barbarka.rusin@gmail.com 🙂

trojka
Gość

A mnie zaintrygowała… pasta do zębów 😉 Nie jestem 100% włosomaniaczką – moim drugim zboczeniem są własnie zęby. Pasta z wyciągiem z kory drzewa Neem – brzmi conajmniej intrygująco 🙂

trojka
Gość

zapomnialam – mój mail to ciotkakrysia@gmail.com 😉

Nessa
Gość

Zgłaszam się 😉 Wpadł mi w oko szampon naturalny w pudrze – Aritha. Jestem fanką naturalnej pielęgnacji włosów i myślę, że ten produkt sprawdziłby się nieźle 🙂

aniolek180@gmail.com

zaplatane siostry
Gość

Zgłaszam się! A co wpadło mi w oko? Dodam, że w oko, które ledwo przez te upały widzi! (Piekielne lato!) Do rzeczy – Chłodzący lotion do ciała – promyk słońca – smarowałabym się nim, smarowała i smarowała. Aż w końcu bym ze szczęścia zamarzła, że tych upałów już koniec. Tak, jestem z tych dziwnych ludzi, którzy latu i temperaturze +20 mówi "Żegnam!".

zaplatane.siostry@gmail.com

Pandzia
Gość

Hmm konkurs, czemu nie? Zachwycił mnie żel pod prysznic z oliwą z oliwek – malinowa tęcza. Moje kubki smakowe zdecydowanie lubią owoce, może polubi je także skóra 😉 Malinowa tęcza… kto nie chciałby się poczuć się znowu dzieckiem? 🙂
pandziamala@gmail.com

(w poprzednim poście podałam zły e-mail, ot literówka)

justi912
Gość

Jako, że mam małego hopla na punkcie włosów a od początku tego roku zaczęłam je zapuszczać (rosną baardzo opornie :/) to moją uwagę przykuła ajurwedyjska odżywka przyspieszająca ich wzrost (imbir i trawa cytrynowa). Z chęcią bym ją przygarnęła 🙂

Obserwuję tu i na fb jako: Justyna Pezdek
E-mail: magda38912190@hotmail.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

najbardziej zainteresował mnie ajurwedyjski olejek z białą lilą do twarzy i ciała, ponieważ dużo o nim czytałam, a także słyszałam od znajomej, że świetnie nawilża twarz, łagodzi podrażnienis- wydaje się być idealnym olejkiem:)

Krysiak Ewelina
krysiakewelina@wp.pl

niewypowiedziane
Gość

Zainteresował mnie szampon przeciwłupieżowy z Natura Siberica – idealne rozwiązanie dla włosomaniaczki, którą przeraża skład klasycznego Head & Shoulders

e-mail: justyna@aczkolwiek.com

Vashti
Gość

Moje włosy uwielbiają balsam na kwiatowym propolisie, ja zresztą też bo dzięki niemu nie są splątane. No i jeszcze to pytanie ukochanego czym to ja tak pięknie pachnę:) Dlatego chętnie sięgnęłabym po szampon do włosów z tej serii, jeszcze więcej tego pięknego zapachu to coś, co mnie zdecydowanie kręci:) No i dwie buteleczki obok siebie ładnie by wyglądały…:)

Marcepanka
Gość

Najbardziej zainteresowała mnie właśnie ta maska, ponieważ ostatnio zaczęłam szukać dobrej maski do włosów, a kosmetyki Babuszki Agafii bardzo lubię. W składzie jest wiele cudownych składników, które mogą polepszyć stan naszych włosów. Szczególnie zaintrygowały mnie kwiaty echinacei purpurowej i korzeń aralii mandżurskiej, ponieważ nigdy do tej pory nie spotkałam się z takimi składnikami. Ich nazwy brzmią tajemniczo i trochę magicznie, więc jestem ciekawa, czy działanie tej maski również będzie można przyrównać do czarów 😉

mail: marcepankablog@op.pl

Grażynka Ka
Gość

Jak zawsze zainteresowały mnie maski do włosów, zwłaszcza ta z Planeta Organica do włosów suchych i zniszczonych. Co lato od słońca i mniej sprzyjających warunków do dbania o włosy mam siano na głowie więc każda maska jest dla nich zbawieniem:)
e-mail: gkgrazynka@gmail.com

Previous
Motywacyjny poniedziałek – co to w ogóle znaczy porażka ?!
Się działo! (4) + konkurs dla włosomaniaczek