Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Ulubiony tusz do rzęs : wibo growing lashes

Nie wylosowałam na loterii genetycznej pięknych rzęs. Praktycznie ich nie widać, są cienkie, rzadkie i nie chcą rosnąć (w przeciwieństwie do brwi:)). Nigdy nie lubiłam cudować z tuszami.Yep, są babki które tego lubią. Tzn. były, bo własnie przestałam zasilać ich jednoosobowe grono 😉 A tak serio, znacie kogoś takiego? 😀

Moje bezrzęsie podrkeśla opadająca powieka która skupia całą uwagę. Zresztą, co ja tam będę gadać 😉

Tylko proszę, nie myślice, ze to antyreklama! Tusz ma fajną, maleńką szczoteczkę która sprawia, że mogę nim swoje maleńki rzęsi pomalować bez podkreślania ich krótkości i sztywności.

Pewnie każdy zna, ale pomyślałam, że może ktoś z takim bezrzęsiem jak ja będzie szukał zdjć przedstawiających efekt przed i po na krótkich rzęsach ;-)) 


W razie co, dodaję też zdjęcia mojej 12-letniej siostry po jednym pociągnięciu rzęs maskarą Wibo. Uprasza się o brak hejtu na brwi, 12 lat to za wcześnie na katowanie się pęsetą. Po mnie jedźcie ile chcecie, od Zuzy wara ;-))




Ok, darujcie sobie tylko “masz ładne rzęsy” itp. bo nie jestem łasa na komplenty, tym bardziej fałszywe. Kupiłam sobie dwie odzywki do rzęs – jedną na dzień – L’Biotica i jedną na noc –  L`Oreal. Zobacze jak się sprawdzą, a tymczasem mam pytanie do Was…. jakie odżywki do rzęs polecacie? Chciałabym pierwszy raz w życiu przekonać się, jak to jest mieć rzęsy ;-)) 


PS. Myślałam o przedłużaniu rzęs, ale ostatecznie stchórzyłam bojąc się spartaczenia. No i nie mam trzech godzin wolnego czasu  😛 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

96
Dodaj komentarz

avatar
44 Comment threads
52 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Och Ola!Beata BanjaPozytywkaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

ok, rzęsy masz krótkie, ale za to jakie piekne oczy 🙂 Polecam long4lashes

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, zanim się zdecydujesz na long4lashes poczytaj o składzie odżywki. Ponoć może narobić kłopotów ze wzrokiem. Ja nie próbowałam, bo mam schizę na punkcie swoich oczu (mam naprawdę dużą wadę i może dzięki temu wiem, że wzrok to cudowny "wynalazek", nie poświęciłabym go dla urody).

DaisyDaisy
Gość

Ja też polecam long4lashes oczywiście po zrobieniu rozeznania w kwestii składu. W DOZ jest taniej niż w rossmanie

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Long4Lashes nie zrobi krzywdy Twoim oczom. Za to rzęsy będziesz miała jak firanki 🙂
Na chwile obecną w niektórych przypadkach występowało tylko pieczenie powieki, które znikało po kilkukrotnym nałożeniu serum. Nie ma żadnych innych negatywnych efektów 🙂
Także polecam z czystym sercem.

anja
Gość

Składnikiem tej odżywki jest bimatoprost, kusiła mnie, ale po przeczytaniu sposobu działania (to środek na jaskrę nieprawidłowo użyty!) i przede wszystkim działań niepożądanych , zrezygnowałam… Więc mimo wszystko, pod względem bezpiecznego działania i najlepszych efektów wygrywa drogi RevitaLash :/.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Polecam olejek rycynowy i wazelinę. Naprawdę działają 🙂

Tesia
Gość

Nie odżywkę, a technikę makijażu Ci polecę – próbowałaś może kiedyś tightliningu? http://azjatyckicukier.blogspot.sg/2013/10/52-sekret-niewinnego-i-lekkiego.html Uwielbiam tą metodę za naturalny efekt, a po tym co opisujesz i u Ciebie może się fajnie sprawdzić:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

myślę, że to super pomysł, pomimo tego, że masz takie rzęsy to dzięki tej kresce będzie efekt wow 🙂 u mnie nie wyszło używanie kredki na górną "linię wodną", bo wszystko mi się odbijało i oczy mnie bolały, ale za to robię kreskę od góry i jak najbardziej przy linii rzęs. tak jakbym chciała przyczernić tą jasną,wychodzącą ze skóry część rzęsy. jak sobie dodatkowow delikatnie pomaluję rzęsy to efekt jest naprawdę świetny, tej kreski nie widać a robi ci się piękna firanka rzęs 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tak mi teraz przyszło na myśl, przeczytałam, że łamią Cisię rzęsy, sa slabe i cienkie, to mam nadzieję, że nie używasz zalotki zbyt często… dzień w dzień na jeszcze niewzmocnione rzęsy, albo też na już pomalowane tuszem, albo usztywnione odżywką…? ;> bo katastrofa murowana ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Calkiem niezle wydluza, ale nic nie pogrubia. A probowalas collosala? Chyba najpopularnieszy tusz w tym kraju

Mila
Gość

hm, no to zostałam sama w gronie niemalujących rzęsy… Kilka miesięcy temu próbowałam, nawet tusz kupiłam, ale po kilku tygodniach, gdy ciągle o pomalowanych oczach zapominałam i spod prysznica wychodziłam jak panda, to mi się odwidziało. Za leniwa jestem na takie zabawy 😉

Kocie oko
Gość

Ja z kolei nie polubiłam tego tuszu. Podrażniał mi oczy, może to przez ten dodatek stymulujący. W każdym razie polecam uważać na niego wrażliwcom.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jeśli masz jakieś stare opakowanie po tuszu albo chociaż starą szczoteczkę to zmieszaj olejek rycynowy z witaminą e. Witaminę e można kupić w aptekach w płynie (ok. 8 zł) lub kupić po prostu kapsułki i przebić je choć wtedy trochę się marnuje bo nie da idealnie opróżnić kapsułki (ja wtedy staram się wcierać w ręce, paznokcie). Pamiętam też, że rzęsy urosły do kuracji drożdżowej (włosomaniaczka) kiedy przez miesiąc piłam na porost włosów.
P.S witamina e to też moje remedium na blizny i cienie pod oczami
Pozdrawiam, Ola
P.S2. Czy jest jakiś "komentarz jako" dla obserwatorów bloglovinu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Remedium może i tak, ale dowiedz się skąd masz te cienie pod oczami, bo to nie jest tylko kolor, zazwyczaj to objaw. Gdybyś zadziałała na to co je wywołuje mogłabyś się ich pozbyć.

Aniamaluje
Gość
Aniamaluje

niestey bloglovin nie integruje sie do tego stopnia z bloggerem. też żałuję 🙁 ale mozesz wpisywać się zamiast jako anonimowy, opcją nazwa/url i pominąć url. Własnie robię próbę tej furtki. Tylko wymyśl jakąś nazwę, np. Ola bloglovin czy coś, żebym odróżniała ;-)))
witamina E jest super! dobry patent

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Można dla łatwiejsej aplikacji zamiast olejku rycynowego użyć pomadki ochronnej do ust z Alterry rumiankową 🙂 Sama używałam i widziałam różnicę.
A z Wibo lubię teraz ten żółty tusz 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też polecam alterrę, byłam z niej bardzo zadowolona:)
Chociaż w sumie po licznych dziwnych przejściach z odchudzaniem zostało mi połowa z tego co miałam – dziury między rzęsami, które miałam przez kilka miesięcy szybko i ładnie pozarastały;)
Moich rzęs nie podkręci żadna siła boska ani ludzka;P
PS. Bardzo ładny kolor oczu:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie polecam tej metody, mi rzęsy zaczeły się wywijać na wszystkie strony i stały się kruche, nie tylko mi niektóre blogerki też o tym pisały.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Po pomadce tak się wywijały? Oj no to rzeczywiście nie polubiły składników alterry. Moje po pomadce były takie sprężyste i błyszczące.

Ania Abakercja
Gość

też używam alterry, ale na mnie chyba nie działa. jakoś nie specjalnie widzę różnicę. olej rycynowy to samo. a jeżeli chodzi o tusz mój numer jeden to ten niebieski, gruby eveline (Big Volume Lash).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

lubię ta firme, szczeolnie jak był eyliner ale go niestety wycofali

zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
tym razem będzie to recenzja produktów od allepaznokcie.pl

http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/recenzja-od-allepaznokciepl.html

Ewa Cieślak
Gość

Uwielbiam ten tusz. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że faktycznie poprawił stan moich rzęs więc używaj jak najdłużej;)

Karolina
Gość

Polecam odzywkę z bell. Swego czasu wypadły mi wszystkie rzęsy i jak zaczęly odrastać to musiałam jakieś je wzmacniać. Dobrze działa olejek rycynowy, i pomadka do ust z Alterry rumiankowa- smaruje nią rzęsy i efekty są powalające! 🙂 Pozdrawiam i powodzenia w zapuszczaniu rzęs- mnie się udało to i Ty dasz radę 🙂

Iwona Paulina
Gość

słyszałam o tym tuszu ale jakoś u mnie w szafie wibo dzieją się zawsze różne rzeczy – opakowania są porozkręcane i to nie wiadomo od jak dawna… a szkoda, bo sporo dziewczyn go zachwala i chętnie wypróbowałabym go na własnych rzęsach:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wymacane=brudne i świadoma konsumentka już tego nie kupi. Czy wśród czytelniczek są sprzedawczynie sieci drogeryjnych…? 🙂 uprasza się o przypilnowanie sprawy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Liczę, że po tekstach na blogach w tej kwestii, licznych apelach i skargach, wnioskach, zażaleniach również ze strony czytelniczek konsumentek, pośrednicy/dystrybutorzy/producenci rozważą na poważnie zmiany w opakowaniu kosmetyków wszelakich, a na początek kolorówki… i doczekamy się ochrony w postaci choćby paska folii w miejscu otwarcia, wyraźny napis 'macane uważa się za kupione' 😉 i świadomość karnie wzrasta. Jak mam kupić ostatnie egzemplarze oślinione z czyimiś liniami papilarnymi to już wolę kupić przez internet. Albo idę do innej, zresztą zakup kosmetyku drogeryjnego to według mnie tylko kaprys, przyzwyczajenie, zły nawyk lub coś posobnego bez czego spokojnie możemy żyć dalej, to nie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A próbowałaś taki żółty tusz chyba z Lovely?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

polecam, jest genialny, ma silikonową szczoteczke z bardzo krótkimi wypustkami przez co nabiera idealną ilość tuszu i niesamowicie wydłuża! a druga warstwa fajnie pogrubia rzęsy 🙂 taki żółty z niebieskimi napisami, trochę kiczowate opakowanie, ale to najlepszy tusz jaki miałam, a sięgałam nawet po tusze z górnej półki powyżej 150 zł :/ te tanie są najlepsze 🙂

Paulinka [Jarmolisia]
Gość

Kupiłam sobie jakiś czas temu w Biedronce odżywkę do rzęs z firmy Bell bodajże Lady Code czy coś takiego (napis się starł niestety). I powiem, że jakieś efekty widać, rzęsy są dłuższe, gęstsze. Siostra używa z Regenerum odżywkę i mówi, że też dobrze działa, nowe włoski odrastają. Natomiast koleżanka z pracy używa odżywki z Rossmanna takiej za około 80zł (Relash?) i efekt jest wow, naprawdę widać różnicę. Widziałam, że teraz jest w promocji za około 66zł.
Tusz będę musiała wypróbować, lubię nowości. Swoją drogą tak delikatnie podkreślone rzęsy ładnie wyglądają, kilka sekund i masz dopełnienie makijażu 🙂

M.
Gość

Ja zaczęłam smarować rzęsy pomadką do ust Alterra 😛 Wygooglujesz to znajdziesz blogerki kosmetyczne, które bardzo polecają. U mnie na blogu jest wpis o odżywkach, które stosowałam do tej pory.

Kasia Gdańsk
Gość

ja też nie mam rzęs:( i generalnie chodzę na co dzień bez tuszu 😀 a co mi tam. Ogólnie też tusz Wibo u mnie się nie sprawdził, tzn efekt fajny na początku, ale potem się kruszył i wyglądało to naprawdę strasznie… Ja używałam L'biotiki na noc przez około 2 miesiące i efektu nie było wcale, potem Allterę pomadkę miesiąc i też nic, także moje króciutkie rzęsy nie są do poprawienia;/

Kasia P
Gość

Opadająca powieka i niemalże niewidoczne rzęsy – jakbym czytała o sobie 🙂
Mało który tusz mnie zadowoli, ale świetnie wydłuża i podkreśla rzęsy taki fioletowy tusz miyo 3w1 – taniutki, mniej niż 10zł, w mniejszych drogeriach są szafy miyo, może gdzieś w jaśminach też będą – mój ukochany:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A maskara z Manhattanu Long&Swing? Daje delikatny efekt, ale fajnie wygląda i rozdziela rzęsy. A na ich porost polecam Eye Lash Serum z Super Glandin. Fakt, u nas chyba ciężko dostępne to serum i mi w początkowej fazie lekko wypadają rzęsy, ale po miesiącu stosowania są cacy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

może spróbuj mocniej tuszować rzęsy ? ja jestem blondynką i też mam krótkie, cienki i jasne na końcach ale jak mocniej je wytuszuję to są bardzo ok 🙂 polecam tusze z wygiętą szczoteczką np. Maybelline, Colossal Volum` Cat Eyes lub Eveline, Volumix Fiberlast Mascara Volume & Lif & Separation
ja ostatnio używam tego z eveline i jest super 🙂 do tego zakupiłam serum Eveline, Argan Oil, SOS Lash Booster nakładam je na noc i jako bazę pod tusz i myślę, że mi pomaga
pozdrawiam 😉

Karola
Gość
Karola

Nie polubiłam się z tym tuszem. Nie wytrzymał mojego tempa i w okolicach południa miałam go nie na rzęsach, a na dolnej powiece. Zdecydowanie wolę Masterpiece Max MaxFactora – tylko, że na niego ustawicznie poluję na promocjach, bo cena regularna jest dla mnie zaporowa. Ja Ci Aniu zdecydowanie polecam rzęsy metodą jeden do jednego! Tylko poszukaj kogoś, kto robi je pięknie i tanio 🙂 Ja przedłużałam rzęsy przed ślubem, bo z założenia mój makijaż miał się na nich skupić tylko i nie żałowałam ani jednej złotówki i ani jednej minuty. A płaciłam niewiele bo 90 zł. Także jakbyś szukała kogoś… Czytaj więcej »

Karola
Gość
Karola

Ubytki? Miałam zakładane naprawę bardzo długie rzęsy, jedne z najdłuższych dostępnych tamtego producenta. Pełny efekt utrzymał się 3,5 tygodnia. Po tym czasie powoli wypadały razem z moimi rzęsami. Było widać "przerwy" w linii rzęs tylko jeśli ktoś się bardzo uważnie przyjrzał – bo stosowałam metodę, którą mi podpowiedziała kosmetyczka: malowałam rzęsy maskarą tylko w tych miejscach, gdzie sztuczne rzęsy już odpadły. Ostatnia sztuczna rzęsa odpadła po około 8 tygodniach. Moim rzęsom to przedłużanie w żaden sposób nie zaszkodziło, chociaż czytałam historie kobiet, którym ich naturalne rzęsy się przerzedziły. Ale myślę, że profesjonalnie zrobione przedłużanie nie szkodzi 🙂 Jak szukać kosmetyczki?… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Revitalash, lub Rapidlash (po 3 miesiacach widac efekty) rzesy wzmocnione , wydluzone zageszczone. doslownie firanki.

JealousJelly
Gość

Też bardzo lubię ten tusz, jest tani i dodatkowo świetnie rozczesuje i wydłuża rzęsy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

szczerze to okropnie pomalowałas rzesy i jak dla mnie lepiej wygladasz bez tuszu.. musisisz po prostu nauczyć sie je malować, bo nie są wcale brzydkie, po prostu normalne.

Szara Wiewiórka
Gość
Dagmara
Gość

Ja się zastanawiam ciągle nad "rzęsami w butelce", ale wciąż nie mogę się zdecydować…

A po co Ci gęste rzęsy skoro masz tak niesamowite oczy :)))

mejflaj
Gość

Ha, to ja Cię zaskoczę. Żadne tam odżywki czy inne drogie paciadła, ot zwykła wazelina. Stosowana systematycznie (wcierana w rzęsy na noc) może zdziałać naprawdę cuda!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj tam bezrzęsa 🙂 jeszcze nie całkiem, moje okresowo były mocno podziurawione ale szybko wraca im gęstość po oleju rycynowym (jeszcze spróbuję dla nawilżenia i blasku połączyć go z gliceryną), długość jednak średnia i dopiero po zalotce widać, że je mam ;D do tego ten średni brąz, który jak mniemam jest szczytem moich genetycznych możliwości na rzęsach, i lekki brąz na niemal bezbrewnych łukach (tu mnie ratuje brązowy tusz dopiero wtedy włoski są widoczne) , a więc mam gorzej 😉Chociaż nie wypróbowałam jeszcze najnowszych rzęsistych specyfików typu Regenerum. Na te drogie nawet nie patrzę, Regenerum to nieco ponad 20 złotych… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania regenerum to właśnie na porost i ma jakiś taki aktywator z drugiej strony tubki, którym maluje się linię rzęs. Widziałam na kilku blogach i kobity sobie chwalą duży porost

kubekczekolady
Gość

Lubię ten tusz i często do niego wracam. Za tę cenę wydłużenie, które uzyskuję dzięki niemu, jest niesamowite 😉 Teraz jednak używam tuszu 2000 Calorie, był w promocji, to skusiłam się na coś porządniejszego 😉

Pozytywka
Gość

Nie znam tego tuszu. Nigdy go nie kupowałam, więc nie wiem jak się sprawdza. Póki co jaki bym nie kupiła byłam zadowolona. Wiadomo z jednego bardziej, z drugiego mniej, ale jednak zawsze na plus. Lubię mieć mocno wytuszowane rzęsy, dlatego często maluję je podwójnie. 🙂

Teraz w ręce mi wpadła maskara "maksymalnie wydłużająca rzęsy z Celia Woman z edycji limitowanej wraz z zapasem tuszu dołączonym w tubce. Skusiłam się na promocję w Biedronce za ok. 13 zł, ale zanim go przetestuję minie jeszcze trochę czasu, bo muszę wykończyć mój stary tusz z Bell Lady Code.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Celia wraca do łask, pamiętam z dawna ich odżywkę do rzęs, od tamtej pory wszystkie inne porównywałam właśnie do tej z Celii. Szkoda, że wypuszczają limitowane.

Pozytywka
Gość

Możliwe, że to jakaś seria specjalnie dla Biedronki i być może Carrefoura (w Carrefourze widziałam niedawno jakieś produkty z Celli). Tak chyba jest z Bell i ich Lady Code, którego nie kojarzę z żadnego innego sklepu poza Biedronką właśnie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś pewna, że to Twój ulubiony tusz? To coś co skleja Twoje rzęsy nie powinno się w ogóle nazywać tuszem do rzęs. No ale zależy kto co lubi i czego oczekuje po swoim ulubieńcu.

Monika Irena
Gość

Ja na rzęsy polecam olejek rycynowy. Moje rzęsy są koloru blond, więc ja dopiero mogę narzekać na to, że ich nie widać :P. Olejek może i ich nie wydłużył, ale zdecydowanie pogrubił, wyglądają na gęstsze i wszystkie maskary zaczęły się dużo lepiej sprawować. Tylko należy uważać żeby nie zachlapać sobie nim oka i rano dokładnie go zmyć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też mam takie rzęsy. Krótkie, delikatne, jasne, do tego zabawnie krzywe. Kiedyś smarowałam je olejkiem rycynowym na noc, ale wydało mi się to koniec końców zbyt ryzykowne (mam bardzo delikatne oczy). Jednak mimo wszystko właśnie ten olejek jest godny polecenia, pod warunkiem, że będziesz bardzo uważać, aby się nie dostał do worka spojówkowego. Poza tym uważam, że najważniejsza jest jakość płynu do demakijażu (delikatny i dwufazowy) oraz tuszu do rzęs. To prawda, że kosmetyki wcale nie muszą być drogie, aby były dobre. Nie do końca jednak ma to przełożenie na tusze. Im tańszy, tym częściej jego skład jest bardzo drażniący… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A czy te płyny dwufazowe czy inne micele odżywiają wam rzęsy? Mam poważne wątpliwości ;)) Tłuszcz zmywa tłuszcz (czyli tusz z woskami, emolientami) więc do zmywania świetne są oleje, bo przy okazji zmycia tuszu, cienia, linera i innych wynalazków to nam dodatkowo odżywia i atakujemy delikatniej i nierzadko uwrażliwionej skóry wokól oczu jakimś syntetycznym środkiem. o ile oczywiście dana osoba toleruje wszelakie tłuszcze na twarzy wokół oczu, choć mało jest takich, które nie tolerują. Pamiętajmy, że w 2-3 minuty każdy środek, który użyjemy wnika w skórę i do krwiobiegu.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No to zalecałabym spróbować z lekkim olejem np. słonecznikowym jeśliś alergicznie usposobiona, żeby sobie nie zaszkodzić. Słonecznikowy może nie pachnie szczególnie ale za to polecany dla każdej skóry. Zresztą musiałabyś się zapoznać z tematyką olei na stronach i blogach im poświęconych. Jedne są ciężkie inne lekkie, łatwiej i słabiej wnikające, komedogenne i nie, a także dla płytko unaczynionej, alergicznej itp. Wysokoporowate włosy nie lubią się z kokosowym, ale i tu nie ma reguły. I należy nakładać oszczędnie jeśli już, może było go za dużo, że zostawił przetłuszcz. Cokolwiek było, dobrze wiedzieć samej testując, co nie służy skórze i wlosom.

Edytka
Gość

Hm, a może spróbuj brązową mascarę? Bo czarna mi się trochę gryzie z Twoją urodą, taka subiektywna opinia 😉
U mnie rzęsy ładnie rosły po odżywce Eveline (szwajcarska formuła 8 w 1, coś takiego). Jak się skończyła, to do opakowania wlałam olejku rycynowego i te fajnie działa. Obie odżywki niestety tylko na noc 😉

Karolina W
Gość

Muszę spróbować tej maskary. Odradzam doczepianie rzęs, bo to jeszcze bardziej osłabi Twoje naturalne i je przerzedzi, dobrze że nie masz na to czasu 😉 Ja zdecydowanie NIE polecam tej odżywki Pierre Rene : http://www.charlotte940417.blogspot.com/2013/10/recenzja-odzywki-pierre-rene-medic.html (Jeżeli przeszkadza Ci, że wstawiłam link, usuń komentarz, nie wiedziałam czy mogę czy nie 😉 )

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A nieśmiertelny 2000calorie? <3

q bozenka
Gość

Mój sposób na długie i gęste rzęsy to wazelina, po tygodniu smarowania nią rzęs na noc praktycznie nie muszę używać tuszu, ale że ze mnie wielki leń jeśli chodzi o takie kosmetyczne zabiegi, to stosuję ją baaardzo rzadko:D ale ja z natury mam dość długie, czarne i podkręcone rzęsy, więc ta wazelina nie jest mi tak bardzo potrzebna 😀 a olejek rycynowy na mnie kompletnie nie działał 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

eeee no właśnie z natury długie i czarne to i bez wazeliny możesz nie używać tuszu. sztuką byłoby przyczernić wazeliną jasne

Artinowy Świat
Gość

Nie pamiętam jak się nazywała, ale est w takim niebieskim pudełku, dostępna w hebe, teraz chyba na przecenia. O matko, nie mogę sobie przypomnieć. Kosztuje 10 zł i jest rewelacyjna. Widziałam, też wersje rożową, ale nie używałam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Xlash jest super, ale drogi. Kokoszka.

Iza Bednarczyk
Gość

Polecam regenerum do rzes 🙂

Iza Bednarczyk
Gość

Polecam regenerum do rzes 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też prawie nie mam rzęs. U mnie najlepszy efekt daje tusz z Eveline cośtam 4D (czarne pudełko, różowe detale) i jako odżywka stosowany balsam do ust z Alterry z rumiankiem 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też miałam krótkie rzęsy 🙂 Mi pomogły: pomadka Alterry w minimalnych ilościach, naniesiona szczoteczką oraz Long 4 lashes (tak, ma bimatoprost w składzie, ale mnie nie podrażnił oraz nie zaciemnił skóry powiek). L4L kupiony w super farmie za 50 zł w promocji. Efekt był już po miesiącu, i nadal się utrzymuje (już ok. 3 miesięcy).Ja uwielbiam tusz super shock blackest black z avonu na bazę pod tusz z eveline (nie znam składu, i mam nadzieję, że nie ma tam czegoś strasznego jak w ich odżywkach do paznokci). Mam też swoją technikę nanoszenia tuszu: nakładam normalnie bazę, a potem jednocześnie podnosząc… Czytaj więcej »

Beata B
Gość

Witam, trafiłam na Twój blog w sumie przypadkiem, ale jestem niemal pewna że zagoszczę na dłużej. Co do rzęs, to ja Ci muszę coś powiedzieć, tylko nie chcę żebyś odebrała to jako komplement niezgodny z prawdą. Może to tylko na zdjęciach tak, ale ja nie widzę, byś miała krótkie rzęsy. Wg mnie, ja mam o wiele krótsze, a jakoś sobie z tym radzę ;D
Pozdrawiam, Beata – równolatka 😉

Och Ola!
Gość

a widzisz, ja prawnie nigdy nie kupuję dwa razy tego samego tuszu. Jakoś tak nie lubię się do nich przywiązywać. Niedawno kupiłam recenzowany przez Ciebie Wibo i zamierzam go przetestować 🙂

Previous
Dlaczego rodzice posłuchali znachora i zagłodzili dziecko?
Ulubiony tusz do rzęs : wibo growing lashes