Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Bardzo kreatywne opakowania

Wciąż kręcą mnie reklamy, wciąż kręci mnie kreatywność. Dzisiaj obrazkowy tekst – kilka niesamowitych opakowań… no, może to nieodpowiednie słowo, bardziej pasuje tu eye-catching 🙂 Do tego bardzo prawdziwy wykres z fast foodem i o tym, gdzie zaczyna się kreatywnosć na przykładzie rolki papieru 🙂

A prawdziwy tekst ukaże się wieczorem lub dopiero jutro, bo jestem poza domem 🙂

PS. Jaką polską markę cenisz za ładny desgin opakowań?
Mi przychodzi do głowy na szybko tylko wódka ABSOLUT (niektóre kreacje)
i Dania babci Zosi:


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

34
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

próbowałaś placów z Dań Babci Zosi, wersję szpinakową? Pyszota 😀 dobrze, że przypomniałaś mi o tej firmie, biegne po nie do reala. Aż dziw, że opakownaie które najbardziej mi się podoba zrobiło tesco 😀

Kasia Gdańsk
Gość

te opakowania na herbaty rewelacja!!

BlogBy Izis
Gość

Dla mnie opakowanie jest bardzo ważne i zawsze zwracam na nie uwagę. Czasem nawet kupuję tylko dla opakowania.
Lubię na przykład opakowania norweskiego mleka w kartonie, na którym czasami są jakieś historie.

paranoJa
Gość

Paul&Joe – szminki, absolutnie cudowne <3

Szara Wiewiórka
Gość

Skoro wrzuciłaś kilka zdjęć szminek, to nie powinno zabraknąć tych: http://blondeme.pl/wp-content/uploads/2013/01/szminka_roz_czerwona_nude_smieszne_kotki.png
Co prawda tu nie opakowanie, ale zawartość zachwyca, ale nie mogłam się powstrzymać 😉 Aż żal używać!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak coś jest kolorowego i słodkiego to muszę to mieć

zapraszam http://iamemilia.blogspot.com/

aGwer
Gość

Wszystko bym chciała bo wygląda bosko 😀

Słonecznik
Gość

Piękne opakowania – zwłaszcza czekoladki i herbaty.

Artinowy Świat
Gość

Polska marka z najlepszymi opakowaniami? – Krakowski kredens! Są wyszukane, idealne, dopracowane w każdym szczególe. Uwielbiam dać komuś w prezencie chociażby zwykłą herbatę tej firmy. Nawet bez pakowania wygląda zjawiskowo 😀

Karolina W
Gość

Uwielbiam takie opakowania 🙂 Puszki na herbatę świetne 🙂

rudolfina
Gość

Uwielbiam ładne, oryginalne, kolorowe opakowania! Szkoda, że w większości można je oglądać tylko w internecie, a nie na sklepowych półkach 🙁 Jak dla mnie, oprócz wymienionego wyżej Krakowskiego kredensu, ciekawy design mają jeszcze kosmetyki ze Starej Mydlarni – różny kształt buteleczek, ładna nalepka plus kolorowa zawartość to miód na moje oczy 😉

Katarzyna Kędzierska
Gość

Zen Tea. Kupiłabym od ręki 🙂

Magda Kazimierczyk
Gość

Zło. Ja jak widzę coś w ładnym opakowaniu to to kupuję. Nie ważne co jest w środku. Dlatego ograniczam zakupy do minimum.;D

Kot
Gość

Czyżby większość polscich producentów jeszcze nie wpadła na to, że im kreatywniejsze i piękniejsze opakowanie, tym więkza szansa na sprzedanie produktu? 😉 Myślę, że koszty z pewnością by im się zwróciły. A tym, które przedstawiłaś, szczególnie herbacie z miłosnym motywem i kosmetykom z grafikami z Alicji w Krainie Czarów – wprost nie można się oprzeć!

Magdalena
Gość

Uwielbiam ciekawe i ładne opakowania. Szkoda, ze tak ich mało.

Magdalena Ziolek
Gość

Karma dla kotów super!!! Większość marek jest dla mnie obca, niestety bo czekoladę RAW chętnie bym skosztowała 🙂 Fajny wpis!

Stylowo i Zdrowo
Gość

Nie oszukujmy się często łapiemy się na ładne opakowania, jeszcze milej jest kiedy do tego produkt jest naprawdę dobry 🙂
Ale trzeba pamiętać, że jak jest ładne opakowanie to często za produkt płacimy więcej, bo płacimy za to własnie opakowanie 🙁

Picola
Gość

Mi się podobają opakowania Krakowskiego kredensu – okienko czekolady z żurawiną ma wymiary około 2cm x 3cm. Tylko na tej powierzchni jest "żurawina" xD
Ale serio – fajny, restro design!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Herbatka z uroczymi saszetkami i szminki/pomadki z Disneyem najlepsze <3 Chcę takie! Fajny pomysł na wpis – uwielbiam patrzeć na ładne rzeczy.

tlusta_papuzka
Gość

Kanapki w tubie są absolutnie genialne.

Ładne polskie opakowania to np. http://uncrate.com/stuff/oddka-vodka/ albo http://remedium-milowka.pl/ziaja.htm (tak tęczowo wyszło 😉 )

Kangarooo
Gość

wow swietne te pomysly! Ale chyba nie ma zadnego z tych produktow w Polsce co nie ? Bardzo mi sie podobaja te torebki na psie kupki :p Ja lapie sie czasem na ladne opakowanie, wiec dziwie sie czemu wiecej firm tego nie stosuje. Niestety ladne opakowanie nie swiadczy o jakosci produktu, kupilam kiedys w Niemczech napoj Arizona, teraz jest on dostepny tez w polsce w takie ladnej mietowej butlce z jakims drzewkiem i rozowymi kwiatkami. No i w smaku taka zwykla herbata z miodem szalu ni ma a 4 zeta za pol litra :p Ale do tej butelki przelewam sobie… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tylko sprawdź sobie oznaczenie dla plastiku na spodzie tej butelki, w trójkącie cyfra. Zwykle butelek plastikowych PET bo takie mają oznakowanie nie używa się ponownie, nie myje ciepłą/ gorącą wodą z płynem, od razu wyrzuca się.

Vashti
Gość

Opakowania z sówkami <3 Muszę się przyznać, że często (czasem nawet zbyt często) kieruję się opakowaniem przy zakupach. Zdarzyło mi się kupić jakiś kosmetyk bo pięknie się prezentował. Tak było np, z błyszczykiem z Empiku. Jego opakowanie to sowa, więc strasznie mi się spodobał (a chłopak kupił:) Stoi teraz na toaletce nieużywany, ale za to jak się prezentuje!:)
Zazwyczaj kupuję to co mi jest potrzebne, staram się kupować "z głową", ale czym byłoby życie bez szaleństw?:)

katarina555
Gość

Firma SYS ufundowała nam jedzonko na spotkaniu blogerek w Chełmie, które organizowałam. Pozdrawiam.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, czy Twoja książka jest dostępna tylko w wersji elektronicznej? Czy papierową też gdzieś znajdę?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuję za odpowiedź. W takim razie jeżeli nie uruchomię legimi.com to pozostaje mi czekać na wersję papierową.

Peggy Brown
Gość

jedyne, co przychodzi mi do głowy z polskich marek, to ziaja- prosta forma, kolor. na pewno jeszcze coś się znajdzie, bo kręcą mnie takie tematy, ale jeszcze się wybudzam 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

McDonalds curve….padłam jak to zobaczyłam 😀

Guisante
Gość

comment image%3Bhttp%253A%252F%252Fibeauty.pl%252Fartykuly%252C8%252C89%252C3336%252Cdla-zdrowia-czas-na-herbatke%3B480%3B435 herbata z marcs and spencer <3

sour-girl
Gość

po raz kolejny dotarło do mnie, jak bardzo uwielbiam ładne rzeczy.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z polskich firm nic nie kojarzę, ale do Twojej galerii dodałabym jeszcze opakowania herbat Clipper o takie http://cdn.shopify.com/s/files/1/0242/1029/t/6/assets/carousel-item-0.jpg?14162
Oczywiście dałam się skusić opakowaniem, i zielona z Echinaceą całkiem smaczna 🙂
pozdrawiam, sodova

LotsOfSources
Gość

Pamiętam jaką furrorę zrobiły moje herbatki organiczne, gdy zaniosłam je do pracy- wprawdzie smak miały paskudny ale opakowania cudo! gdybym tylko nazwę pamiętała..

Beat The Boredom
Gość

A masła i peelingi w słojach "z krówką", Dairy Fun, są polskie? 😀 Bo są piękne. 😀 Pięknie pakowane są też kosmetyki Resibo i Alchemia Lasu. Do tego świece przecudne heart&home albo zapachy od Craft'n'Beauty. :))

Previous
Co warto przeczytać ?
Bardzo kreatywne opakowania