Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

KATOWICE – co tam robiłam i inne bzdety

Ufff, wreszcie jestem w domu, a nawet już odespałam. Krótkie usprawiedliwienie i lecę spać dalej, bo jutro warsztaty dla czytelniczek w Poznaniu, a w poniedziałek kierunek Wrocław. Intensywnie! 🙂

Więc krótka relacja i znikam 😉

O świcie przed wyjściem miałam wrażenie, że wyglądam w miarę ok, więc nawet cyknęłam samojebkę. Uzbrojona w bilety, prowiant, tablet z książkami i mapki wybyłam z domu, aby pociągiem dojechać do Torunia i z Torunia bujnąć się w sześciogodzinną jazdę do Katowic polskim busem.

Niestety, zdrzemnęłam się tylko do Łodzi, bo tam do busa wsiadła trójka…buraków? Zajęli miejsca dość blisko mnie i mimo słuchawek na uszach i tak nolens volens słuchałam ich prostackich dialogów. Matko, czy ja zawsze muszę mieć szczęście do pajacy przechwalających się przed sobą jak zdradzają swoje żony i jak je zwodzą? Przy okazji dowiedziałam się, że wyrwana na dyskotece gimnazjalistka z miasta jest jak słodki lizak, a ta ze wsi jak lizak który wpadł pod szafę. If you know what I mean. Eh, erotomani-gawędziarze mitomani żłopiący piwo w środkach komunikacji to zdecydowanie jak dla mnie najgorszy gatunek podróżnych.

Padnięta po dotarciu na miejsce zachwyciłam się Katowicami. To moja pierwsza świadoma wizyta na Śląsku. Katowice są całkiem inne niż wszystkie znane mi miasta, mają bardzo przemysłową architekturę i całkiem inne bryły…

Oczywiście jak na niewyspaną osobę, musiałam zaliczyć totalną wtopę. Dosłownie 😉 Przed sobą miałam dorodną kałużę i kiedy zobaczyłam rozłożony kawałek kartonu, ochoczo na niego wkroczyłam licząc, że przejdę suchą stopą. Jaka szkoda, że pod kartonem też była kałuża…

Tu już trochę wysuszone. Wyglądałam jak menel.

Ale w Katowicach mega fajne jest to, że KAŻDY pytany o drogę człowiek udziela Ci odpowiedzi! Wow! A nawet jak dokładnie nie wiedzą, wskazują kierunek. NIKT nie wytłumaczył mi trasy źle. Czyżby ludzie na Śląsku byli bardziej konkretni i ogarnięci w czasoprzestrzeni? 🙂 Mega fajne!

Po drodze natknęłam się na lumpeks i oczom nie uwierzyłam, bo znalazłam w nim torbę  vintage American Tourister. Jakiś czas temu polowałam bezskutecznie na czerwoną i zostałam przelicytowana na ebayu, a tutaj za 34 zeta kupiłam niebieską i od razu przepakowałam w nią różne rzeczy. WOW!

(zdjęcia : etsy.com)

Nawet kluczyk się zachował! Hell yeah!

 Gala jak gala 😛
 A w telefonie nie chciał mi się wyłączyć flesz 😛

Statuetki nigdy nie dostałabym bez Waszego wsparcia, więc wielkie dzięki! To cudowne mieć takich czytelników! :*

Częścią gali była najnudniejsza debata ever, eksperci (połowa nie znam się to się wypowiem) debatowali na temat tego, czy e-booki są niszą czy trendem. Nigdy w życiu nie słyszałam nudniejszej debaty 😀 

uzbrojona  w mapkę udałam się do Pizza Hut

i spotkałam się z sympatyczną Dagmarą z Dagonfly.pl 🙂

na mojej twarzy widać mocne zmęczenie, ale zwróćcie uwagę na książkę Dagmary (obok jabłka z cynamonem, kruszonką i lodami) – zapowiada się niesamowita historia! Zdjęcie pizzy mi się nie zapisało w pamięci 😛

a później spotkałam się z mega sympatyczną Anią z http://blue-kangarooo.blogspot.com/ która pokazała mi Katowice wieczorową porą, zaprowadziła do uroczej herbaciarni Fanaberia (będę polować na takie wiszące fotel z ikei, boskie!) i towarzyszyła mi do samego końca, czyli grubo po północy. Nie wiem czemu nie mam tego na zdjęciach, ze zmęczenia nie pomyślałam nawet o robieniu fot 😀 

Niestety w drodze powrotnej też się nie wyspałam, bo bus był wypchany po brzegi :(. Nie ma to jak jechać wprost na kolokwium 😀


Jutro kierunek Poznań (ups. to już dzisiaj, zasiedziałam się) poniedziałek Wrocław… co za tempo!

Dziękuję dziewczynom i pozdrawiam wszystkich Ślązaków, Śląsk jest super!


PS. co warto zobaczyć we Wrocławiu? Nigdy tam nie byłam:D

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

71
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Prestigeagatatlusta_papuzkamegirosaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam walizki AT, torba to niezła perełka! Ślicznie wygladasz na pierwszym zdjęciu, gratuluję nagrody i zapraszam do Lublina 😀

Daisy K
Gość

Gdzie Ty tam wyglądasz na zmęczoną? Nie zauważyłam. 🙂 We Wrocławiu ostatnio mam okazję zwiedzać albo szpitale, albo galerie handlowe. Może to się zmieni jak córka przeprowadzi się na nowe mieszkanie i zacznę ją częściej odwiedzać.. 🙂

Suvennes
Gość

O, moje miasto 😀 Fajnie, że Ci się podobało 🙂

mumumka
Gość

We Wrocławiu możesz spróbować znaleźć wszystkie krasnale 🙂
A tak to standard: okolice rynku, Ostrów Tumski, jak będzie ciepło to polecam lody z Tralalala na ul. Więziennej (okolice rynku) 🙂

Fajnie byłoby się spotkać, ale poniedziałek i wtorek mam dosyć zajęte więc lipka 😉

paranoJa
Gość

Krasnali jest grubo ponad dwieście, nie? 😀 to chyba nie będzie miała tyle czasu 😀
Ja również chętna jestem na wrocławskie spotkanie, są jeszcze wolne miejsca? 😉

mumumka
Gość

dlatego napisałam, że może spróbować 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Bo gdy otwieram oczy, to Kocham to co widzę
Różowe powietrze, tabliczka Katowice":)
Miejmy nadzieje ze kiedyś znów odwiedzisz piękny Śląsk 🙂

agata
Gość

o kureczka, gdzie taki dobry lumpeks? niesamowite, że tam jeszcze nie byłam 😀

agata
Gość

oooo, wiem gdzie! taaak, ta sieć lumpeksów jest genialna! kiedyś miałam taki na swoim osiedlu i tyle cudów co ja tam upolowałam to nigdzie mi się nie udało. 🙂 wybiorę się tam niedługo 😀 dzięki za cynk!

ella kropka com
Gość

gratuluję zakupu – jednak Anioły nam towarzyszą 🙂co do buraków – to ja mam podobnie, ostatnio na naszej wyprawie zrobiło mi się bardzo szkoda pana, który był mega otyły, tłuszcz miał dosłownie wszędzie, ledwo się poruszał a towarzyszyła mu filigranowa blondynka, pan z ledwością wdrapał się na wysoki stołek, który stał przy barze, och pomyślałam, że jest bardzo chory lub możliwe, że jest Amerykaninem …Popołudniem zobaczyłam wieloryba pląsającego w basenie – cóż jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ten Amerykanin to pan Piotruś z Polski! Zachowywał się skandalicznie! Używał wulgaryzmów, odnosił się niesmacznie do swojej partnerki, cóż myślał,… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Jeżeli będziesz we Wrocławiu wieczorem, spróbuj zobaczyć fontanne i pokazy świetlne. To naprawdę cudowne widowisko, niezapomniane…
A co do Katowic, miasto baardzo się zmieniło na przestrzeni ostatnich lat, teraz faktycznie jest bardzo interesujące 🙂

Anna Kryjom
Gość

Chodzi Ci o fontannę multimedialną na Pergoli (w okolicach Hali Ludowej/ Stulecia)? Też ją polecam. Tu masz harmonogram http://www.wroclawskafontanna.pl/#/STRONA%20G%C5%81%C3%93WNA pokazów specjalnych.

Słonecznik
Gość

Cieszę się, że wyprawa udana 😀
Torba fantastyczna! Gratuluję nagrody.
A co do buraków w komunikacji to bardzo się cieszę, że mam własny samochód 😉

Mademoiselle Magdalene
Gość

We Wrocławiu standardowo warto zobaczyć Rynek i Ostrów Tumski. A z Mostu Grunwaldzkiego rozciąga się moja ulubiona panorama Wrocławia. Jeśli będziesz miała czas, możesz się wybrać na punkt widokowy w Sky Tower, do Ogrodu Japońskiego i na Pergolę 🙂

Olga Kalitowska
Gość

Wrocław jest przepiękny ! Mieszkam tu już 8 lat i uwielbiam to miasto! Polecam Ogród Botaniczny, Pergolę obok Hali Stulecia, Ogród Japoński, wieczorem koniecznie Rynek, Wyspa Słodowa i Ostrów Tumski. Poszukaj krasnali rozsianych po mieście 😉 Ogromny urok mają też zwykłe wały nad odrą gdzie można pospacerować, usiąść i napić się piwa. A i polecam ci miejsce "Zupa" malutki lokalik przy rynku gdzie dają na wynos same zupy (jak nazwa wskazuje;) w tym wegańskie. Pycha. Jest też GreanWay i fajna herbaciarnia Czajownia. Wrocław to piękne miasto 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gratulacje! 🙂 moglabys jakoś bardziej opisać co to był za lumpeks, albo koło czego się znajdował? Zaciekawil mnie a akurat mieszkam blisko kato:)

Kinga Kornacka
Gość

Świetna ta torba, chętnie zobaczyłabym ją na żywo i może.. kupiła.
Tak jak te fotele z Ikei – również uwielbiam 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moze zamiast busów i pociągów poszukać kursu na blablacarze (albo jakimś innym tego typu portalu)? 😉 duzo mniejsze prawdopodobieństwo trafienia na buraków-cebulaków podczas wspólnej podróży i jeszcze sie nie spotkałam, zeby ktokolwiek spożywał alkohol w czasie drogi;)

Zośka
Gość

Następnym razem gdy będziesz w Katowicach koniecznie zajrzyj do baru wegetariańskiego Złoty Osioł. Smaczniej i taniej w Kato jeszcze nie jadłam 😉
Muszę przyznać, że dopiero teraz zwróciłam uwagę na to jak wyjątkowo wyglądają Katowice, a całe życie mieszkam tuż obok, bo w Bytomiu. Chyba wybiorę się na małą wycieczkę i spróbuję popatrzeć na te wszystkie szyby kopalniane i "niekończącą się" aglomeracje jakbym widziała to pierwszy raz 😉

Justinee
Gość
Justinee

Wielkie gratulacje! Aniu, zawsze będę powtarzać, że zazdroszczę Ci cery, poza tym wpadły mi w oko torebki i Twoja sukienka z gali 🙂 Pozdrawiam i miłej podróży do Wrocławia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdzie ten lumpeks?:) jestem buszowiczką lumpeksów w katowicach:P:P

Dagmara
Gość

Dzięki, Aniu, za cudne spotkanie. Musimy to powtórzyć, bo absolutnie nie zdążyłam się z Tobą nagadać :* Gratulacje wygranej już po raz setny, ale wiesz, jak doceniam takie rzeczy – brawo!

Dagmara
Gość

A tak na marginesie: widziałam na fb sukienkę – cudo!

meis
Gość

Gratuluje nagrody!Czy tylko mi Katowice wydają się szare i ponure? Chociaż w sumie mój chłopak też to stwierdził, że im bliżej Śląska tym mniej kolorowo, a on całe życie tam mieszka.Wiszące krzesła są boskie! *_*Co do buraków, to jeżdżę pociągami, ale tam też bardzo często takich się spotyka. Raz jak usłyszałam jakiegoś przypitego kolesia zaczepiającego ludzi o kasę to od razu włożyłam w uszy słuchawki i zaczęłam rozwiązywać krzyżówki, jak siadł przede mną i ględził to nawet go nie słyszałam xD, szkoda też mi dzieci chodzących po wagonach i proszących o jedzenie – na nieszczęście zawsze się pojawiają jak akurat… Czytaj więcej »

Ola
Gość

Studiuję we Wrocławiu od października, więc co nieco mogę Ci polecić 🙂 Jak ktoś tu wcześniej pisał – koniecznie odwiedź Zupę 🙂 https://www.facebook.com/zupa.wroclaw?fref=ts Ja te ich zupy po prostu uwielbiam, mała porcja spokojnie wystarczy, żeby się najeść. Do tego dostajesz dodatki jakie tylko zechcesz grzanki, zieleninę, nawet parmezan (wiem, wiem, nie jesz przetworów mlecznych, ale tak tylko podaję przykład :D). Taka mała porcja kosztuje 6 lub 8 zł, a po 17:30 połowę taniej – tylko wtedy trzeba się zjawić punktualnie o 17:30, bo zaraz robi się gigantyczna kolejka 🙂 Sky Tower i punkt widokowy: http://galeria.skytower.pl/punkt-widokowy.html Do tego oczywiście Ostrów Tumski,… Czytaj więcej »

Endorfinka
Gość

Aniu, w jakim programie robisz swoje kolaże? Zależy mi tym kółeczku w środku 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu wszystko OK, tylko po co używasz wulgaryzmów. Wiele dziewczyn czyta Twojego bloga, w tym dużo bardzo młodych, mogą chcieć Cię naśladować we wszystkim. Wulgaryzmy zbliżają do wspomnianych "buraków", pozdrawiam, Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to nie jest czasem tak, że każdy naśladuje na własną odpowiedzialność…? 😉 Przepraszam za wtrącenie, ale każdy powinien mieć swój rozum, dzieciaczki raczej tego bloga nie czytają.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dwa razy przeczytalam i nie widze wulgaryzmów, jrstem ślepa? Ps. Był artykuł na blpgu o tym, chyba mial cos z gwalveniem jezyka w tytule 🙂

Artinowy Świat
Gość

Apropo "miłych" pasażerów od Łodzi, to jeszcze mało 😉 co się dzieje w Łódzkim MPK wieczorem, oj.

Joaśś
Gość

Moje cudowne Katowice! 😀 My Ślązacy jesteśmy konkretni i pomocni :)) Tzn. są wyjątki, ale no…taką mamy mentalność :)). Zapraszamy częściej w nasze 'węglowe, wypełnione hałdami i familokami' strony 🙂

megirosa
Gość

Heh, czytając ten wpis zwróciłam uwagę na problemy z telefonem xD Czyżby Android? 🙂

megirosa
Gość

To polecam Windows Phone, jest powszechnie hejcony a drugiego takiego płynnego, stabilnego i ładnego systemu nie ma 🙂 to takie moje małe zboczenie, że wszystkich namawiam xD

Niemoralna
Gość

Świetnie, że podróż Ci się udała i oczywiście, gratuluję nagrody!!!
Jestem ciekawa jak poradziłaś sobie na miejscu z tym strojem (w końcu – po tej panice)?
Pozdrawiam!
PS Torba piękna ojjjj zazdroszczę 😀

Kasia
Gość

A pamietasz jak sie nazywali eksperci ?:D moze to ktos z mojego wydzialu, bo studiuje fil. polska na us 😀 w kazdym razie bardzo dziekuje za pozdrowienia 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

We Wrocławiu jest dosłownie miliard rzeczy do zobaczenia i chyba nigdy bym nie skończyła wymieniać 🙂 Na pewno warto zajrzeć na rynek, ale to tak tradcyjnie jak wszędzie. Wyspa Słodowa, katedra oraz oczywiście jak już tam będziesz ul Katedralna gdzie,kiedy robi się ciemno chodzi pan i zapala latarnie 🙂
Oprócz tego mogę polecić moją ulubioną kawiarnię o której tutaj rozpisywałam http://czasnazmiany458.blogspot.com/2014/03/ekscentryczna-kawiarnia-plus-wyzwanie.html (nie umiem tego ładnie skrócić by nie spamować takimi brzydkimi linkami). Polecam również Panoramę Racławicką o ile lubisz coś historycznego. Wrocławskie Zoo również jest ładne 🙂
Więcej nie wypisuję, jakbyś miała jakieś pytania to śmiało pytaj 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Zapomniałam o mostach nocą 🙂

maugomaugo
Gość

torba ekstra, i jaka tania! (ta beżowa, którą widać w lustrze też zresztą fajna).
gratuluję nagrody!

a takie rzeczy jak wdepnięcie w kałuże, buraki w autobusie czy pizza z czytelniczką – to wszystko w sumie tworzy w naszej głowie niezapomniane wspomnienie póxniej 🙂

tlusta_papuzka
Gość

A, to jabłko z kruszonką jest… Myślałam, ze soczewica z majonezem 😀

We Wrocławiu *wszystko* jest warte obejrzenia, oczywiście 😉 – na pierwszy ogień polecam Rynek i okolice, z krasnalami i mnogością restauracji, kawiarni itp. – do wyboru do koloru (np. Witaminka 🙂 ). Potem, wedle uznania: Ostrów Tumski, Uniwersytet, Ogród Botaniczny, Pergola + fontanna, i wreszcie Galeria Dominikańska / Arkady Wrocławskie / Pasaż Grunwaldzki, gdyby Cie natchnęło na szoping 😉
Udanego zwiedzania! (tylko nie w szpilkach, bo na Rynku kocie łby straszne..)

tlusta_papuzka
Gość

A proszę bardzo 🙂 Mam nadzieję, ze wrócisz bez uszczerbków na ciele i duchu 🙂

Anna Kryjom
Gość

Żeby zobaczyć wszystko co ciekawe we Wrocławiu trzeba duuuuuuuuuuużo czasu. Co będziesz robić w tym mieście? Jeśli można wiedzieć…

tlusta_papuzka
Gość

Szkolisz innych, czy siebie? 🙂

Égotiste
Gość

poważnie? Katowice są okropne moim zdaniem… bywam tam niemal codziennie i nienawidzę tego ogromnego placu budowy (tak pieszczotliwie nazywamy tu Katowice, bo zdecydowali się remontować wszystko na raz). Korki, zamknięte drogi, dźwigi i jeszcze raz korki. Może nie dostrzegam tego uroku, bo właśnie zbrzydło mi przez tę codzienność. Jednak są znośne nocą, gdy spodek itd. są ślicznie podświetlone 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kochana wiedz, że jak będziesz odbierać nagrodę za papierowe wydanie książki, Literackiego Nobla czy choćby taką Nike, to będzie gala z prawdziwego zdarzenia 🙂 gratki!

Niki

MajkaKufajka
Gość

Niedawno wróciłam z Wrocławia. Polecam Panoramę Racławicką – niesamowite uczucie, kiedy otacza Cię obraz ze wszystkich stron. Poza tym naprawdę ciekawe jest Muzeum Narodowe (wielkie, nogi później bolą, ale warto :). Poza tym jak kupisz bilet na Panoramę, to możesz wejść "za darmo" do Narodowego i nie musisz kupować kolejnego biletu, wystarczy, że okażesz przy wejściu. 😉

bognyprogram
Gość

W Katowicach byłam laaata temu i nie pamiętam ich zbyt dobrze – hałas, wszędzie ekrany, kiepskie chodniki i puste pułki w Silesia City Center. Jakiś pech:) Ach, zazdroszczę Ci tej wyprawy, nie pamiętam kiedy ostatnio tak jeździłam i spotykałam się ze znajomymi z różnych końców Polski.

Justek
Gość

Potwierdzam – Śląsk jest super 🙂 chociaż Katowice wiecznie rozkopane, może skończą kiedyś ten pseudo rynek i będzie to jako tako wyglądać ;p

Marthe Grenadier
Gość

co to za szateks pamietasz?:)

Kinga Kasperek
Gość

Dziękuję ciepło za miłe słowa i relację z Gali. Chciałabym tylko dodać, że eksperci "nie znam się, to się wypowiem" to profesorzy Uniwersytetu Śląskiego, eksperci z CINIBA, niezależny i uznany pisarz self-publisher oraz szefowa wydawnictwa ebookowego. Czyli osoby, które znają się na ebookach i branży wydawniczej jak mało kto. No ale faktycznie, nie każdemu taki ekspercki skład mógł przypaść do gustu. I Gala jak gala, wiadomo. Gratuluję nagrody.

Kinga Kasperek
Gość

Jest różnica w nieczytaniu na co dzień ebooków, a nieznajomości tematu. Ale chyba tego Pani nie muszę tłumaczyć 🙂 Jako organizatorce zrobiło mi się przykro, bo inaczej sprawa się ma z merytorycznym komentarzem, gdzie można podyskutować i opracować lepszy plan na przyszłość. Ale oczywiście to Pani blog, a mi nie zostaje nic innego, jak gratulować nagrody.

Prestige
Gość

Gratuluję. Dzięki za zdjęcia i wciągający reportaż z pobytu. Pozdrowienia z Katowic.

Previous
Jak pokonać perfekcjonizm [FILMIK]
KATOWICE – co tam robiłam i inne bzdety