Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie? Dla ułatwienia - wyobraź sobie, że masz dorastającą córkę. Co powinna przeczytać? Moje pokolenie miało bravo, do którego czytelnicy pisali listy, a potem ekspert odpowiadał - "nie Tomku, to normalne, że ciekawiło cię jak smakuje twoja sperma, nie zwariowałeś i nie pochorujesz się od tego". Pamiętam jak moja wychowawczyni próbowała przekonać na zebraniu rodziców, by nie pozwalali nam czytać takich  gazet. A czy były złe? Przynamniej wypowiadali się tam eksperci po psychologii albo specjalności z ginekologii czy seksuologii. Dzisiaj teoretycznie dostęp do wiedzy jest większy, ale kto tworzy te informacje? Na ile są wiarygodne? Nie muszę wam tego tłumaczyć, jestem copywriterką, napisałam sporo tekstów o maszynach rolniczych, na których znam się jak na historii Mongolii w XIX wieku.
Chociaż te teksty mają jakąś korektę merytoryczną!

Sto razy bardziej wolałabym, aby moja nieistniejąca córka przeczytała merytoryczną książkę o swoim ciele, niż trafiła na stronę, na której szukając informacji o włosach na ciele sprzeda jej krem do wybielania odbytu albo inną niebezpieczną rzecz.

Merytoryczna, zabawna, konkretna - taka jest książka "Obrzydliwa anatomia" Mary Altman. 
Opinia powstała przy współpracy z wydawnictwem kobiecym, ale swojej nieistniejącej córce polecam naprawdę!
Jaka jest najgłupsza rzecz związana z ciałem, w jaką wierzyłaś dorastając?

#obrzydliwaanatomia #maraaltman #cialopozytyw #wystarczajacodobra #aniamaluje #czytam #szczerze_pisząc #bookstagrampl #bookstagram #ksiazki #terazczytam #współpraca #blogerka

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie?...

KATOWICE – co tam robiłam i inne bzdety

Ufff, wreszcie jestem w domu, a nawet już odespałam. Krótkie usprawiedliwienie i lecę spać dalej, bo jutro warsztaty dla czytelniczek w Poznaniu, a w poniedziałek kierunek Wrocław. Intensywnie! 🙂

Więc krótka relacja i znikam 😉

O świcie przed wyjściem miałam wrażenie, że wyglądam w miarę ok, więc nawet cyknęłam samojebkę. Uzbrojona w bilety, prowiant, tablet z książkami i mapki wybyłam z domu, aby pociągiem dojechać do Torunia i z Torunia bujnąć się w sześciogodzinną jazdę do Katowic polskim busem.

Niestety, zdrzemnęłam się tylko do Łodzi, bo tam do busa wsiadła trójka…buraków? Zajęli miejsca dość blisko mnie i mimo słuchawek na uszach i tak nolens volens słuchałam ich prostackich dialogów. Matko, czy ja zawsze muszę mieć szczęście do pajacy przechwalających się przed sobą jak zdradzają swoje żony i jak je zwodzą? Przy okazji dowiedziałam się, że wyrwana na dyskotece gimnazjalistka z miasta jest jak słodki lizak, a ta ze wsi jak lizak który wpadł pod szafę. If you know what I mean. Eh, erotomani-gawędziarze mitomani żłopiący piwo w środkach komunikacji to zdecydowanie jak dla mnie najgorszy gatunek podróżnych.

Padnięta po dotarciu na miejsce zachwyciłam się Katowicami. To moja pierwsza świadoma wizyta na Śląsku. Katowice są całkiem inne niż wszystkie znane mi miasta, mają bardzo przemysłową architekturę i całkiem inne bryły…

Oczywiście jak na niewyspaną osobę, musiałam zaliczyć totalną wtopę. Dosłownie 😉 Przed sobą miałam dorodną kałużę i kiedy zobaczyłam rozłożony kawałek kartonu, ochoczo na niego wkroczyłam licząc, że przejdę suchą stopą. Jaka szkoda, że pod kartonem też była kałuża…

Tu już trochę wysuszone. Wyglądałam jak menel.

Ale w Katowicach mega fajne jest to, że KAŻDY pytany o drogę człowiek udziela Ci odpowiedzi! Wow! A nawet jak dokładnie nie wiedzą, wskazują kierunek. NIKT nie wytłumaczył mi trasy źle. Czyżby ludzie na Śląsku byli bardziej konkretni i ogarnięci w czasoprzestrzeni? 🙂 Mega fajne!

Po drodze natknęłam się na lumpeks i oczom nie uwierzyłam, bo znalazłam w nim torbę  vintage American Tourister. Jakiś czas temu polowałam bezskutecznie na czerwoną i zostałam przelicytowana na ebayu, a tutaj za 34 zeta kupiłam niebieską i od razu przepakowałam w nią różne rzeczy. WOW!

(zdjęcia : etsy.com)

Nawet kluczyk się zachował! Hell yeah!

 Gala jak gala 😛
 A w telefonie nie chciał mi się wyłączyć flesz 😛

Statuetki nigdy nie dostałabym bez Waszego wsparcia, więc wielkie dzięki! To cudowne mieć takich czytelników! :*

Częścią gali była najnudniejsza debata ever, eksperci (połowa nie znam się to się wypowiem) debatowali na temat tego, czy e-booki są niszą czy trendem. Nigdy w życiu nie słyszałam nudniejszej debaty 😀 

uzbrojona  w mapkę udałam się do Pizza Hut

i spotkałam się z sympatyczną Dagmarą z Dagonfly.pl 🙂

na mojej twarzy widać mocne zmęczenie, ale zwróćcie uwagę na książkę Dagmary (obok jabłka z cynamonem, kruszonką i lodami) – zapowiada się niesamowita historia! Zdjęcie pizzy mi się nie zapisało w pamięci 😛

a później spotkałam się z mega sympatyczną Anią z http://blue-kangarooo.blogspot.com/ która pokazała mi Katowice wieczorową porą, zaprowadziła do uroczej herbaciarni Fanaberia (będę polować na takie wiszące fotel z ikei, boskie!) i towarzyszyła mi do samego końca, czyli grubo po północy. Nie wiem czemu nie mam tego na zdjęciach, ze zmęczenia nie pomyślałam nawet o robieniu fot 😀 

Niestety w drodze powrotnej też się nie wyspałam, bo bus był wypchany po brzegi :(. Nie ma to jak jechać wprost na kolokwium 😀


Jutro kierunek Poznań (ups. to już dzisiaj, zasiedziałam się) poniedziałek Wrocław… co za tempo!

Dziękuję dziewczynom i pozdrawiam wszystkich Ślązaków, Śląsk jest super!


PS. co warto zobaczyć we Wrocławiu? Nigdy tam nie byłam:D

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

71
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Prestigeagatatlusta_papuzkamegirosaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam walizki AT, torba to niezła perełka! Ślicznie wygladasz na pierwszym zdjęciu, gratuluję nagrody i zapraszam do Lublina 😀

Daisy K
Gość

Gdzie Ty tam wyglądasz na zmęczoną? Nie zauważyłam. 🙂 We Wrocławiu ostatnio mam okazję zwiedzać albo szpitale, albo galerie handlowe. Może to się zmieni jak córka przeprowadzi się na nowe mieszkanie i zacznę ją częściej odwiedzać.. 🙂

Suvennes
Gość

O, moje miasto 😀 Fajnie, że Ci się podobało 🙂

mumumka
Gość

We Wrocławiu możesz spróbować znaleźć wszystkie krasnale 🙂
A tak to standard: okolice rynku, Ostrów Tumski, jak będzie ciepło to polecam lody z Tralalala na ul. Więziennej (okolice rynku) 🙂

Fajnie byłoby się spotkać, ale poniedziałek i wtorek mam dosyć zajęte więc lipka 😉

paranoJa
Gość

Krasnali jest grubo ponad dwieście, nie? 😀 to chyba nie będzie miała tyle czasu 😀
Ja również chętna jestem na wrocławskie spotkanie, są jeszcze wolne miejsca? 😉

mumumka
Gość

dlatego napisałam, że może spróbować 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Bo gdy otwieram oczy, to Kocham to co widzę
Różowe powietrze, tabliczka Katowice":)
Miejmy nadzieje ze kiedyś znów odwiedzisz piękny Śląsk 🙂

agata
Gość

o kureczka, gdzie taki dobry lumpeks? niesamowite, że tam jeszcze nie byłam 😀

agata
Gość

oooo, wiem gdzie! taaak, ta sieć lumpeksów jest genialna! kiedyś miałam taki na swoim osiedlu i tyle cudów co ja tam upolowałam to nigdzie mi się nie udało. 🙂 wybiorę się tam niedługo 😀 dzięki za cynk!

ella kropka com
Gość

gratuluję zakupu – jednak Anioły nam towarzyszą 🙂co do buraków – to ja mam podobnie, ostatnio na naszej wyprawie zrobiło mi się bardzo szkoda pana, który był mega otyły, tłuszcz miał dosłownie wszędzie, ledwo się poruszał a towarzyszyła mu filigranowa blondynka, pan z ledwością wdrapał się na wysoki stołek, który stał przy barze, och pomyślałam, że jest bardzo chory lub możliwe, że jest Amerykaninem …Popołudniem zobaczyłam wieloryba pląsającego w basenie – cóż jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ten Amerykanin to pan Piotruś z Polski! Zachowywał się skandalicznie! Używał wulgaryzmów, odnosił się niesmacznie do swojej partnerki, cóż myślał,… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Jeżeli będziesz we Wrocławiu wieczorem, spróbuj zobaczyć fontanne i pokazy świetlne. To naprawdę cudowne widowisko, niezapomniane…
A co do Katowic, miasto baardzo się zmieniło na przestrzeni ostatnich lat, teraz faktycznie jest bardzo interesujące 🙂

Anna Kryjom
Gość

Chodzi Ci o fontannę multimedialną na Pergoli (w okolicach Hali Ludowej/ Stulecia)? Też ją polecam. Tu masz harmonogram http://www.wroclawskafontanna.pl/#/STRONA%20G%C5%81%C3%93WNA pokazów specjalnych.

Słonecznik
Gość

Cieszę się, że wyprawa udana 😀
Torba fantastyczna! Gratuluję nagrody.
A co do buraków w komunikacji to bardzo się cieszę, że mam własny samochód 😉

Mademoiselle Magdalene
Gość

We Wrocławiu standardowo warto zobaczyć Rynek i Ostrów Tumski. A z Mostu Grunwaldzkiego rozciąga się moja ulubiona panorama Wrocławia. Jeśli będziesz miała czas, możesz się wybrać na punkt widokowy w Sky Tower, do Ogrodu Japońskiego i na Pergolę 🙂

Olga Kalitowska
Gość

Wrocław jest przepiękny ! Mieszkam tu już 8 lat i uwielbiam to miasto! Polecam Ogród Botaniczny, Pergolę obok Hali Stulecia, Ogród Japoński, wieczorem koniecznie Rynek, Wyspa Słodowa i Ostrów Tumski. Poszukaj krasnali rozsianych po mieście 😉 Ogromny urok mają też zwykłe wały nad odrą gdzie można pospacerować, usiąść i napić się piwa. A i polecam ci miejsce "Zupa" malutki lokalik przy rynku gdzie dają na wynos same zupy (jak nazwa wskazuje;) w tym wegańskie. Pycha. Jest też GreanWay i fajna herbaciarnia Czajownia. Wrocław to piękne miasto 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gratulacje! 🙂 moglabys jakoś bardziej opisać co to był za lumpeks, albo koło czego się znajdował? Zaciekawil mnie a akurat mieszkam blisko kato:)

Kinga Kornacka
Gość

Świetna ta torba, chętnie zobaczyłabym ją na żywo i może.. kupiła.
Tak jak te fotele z Ikei – również uwielbiam 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moze zamiast busów i pociągów poszukać kursu na blablacarze (albo jakimś innym tego typu portalu)? 😉 duzo mniejsze prawdopodobieństwo trafienia na buraków-cebulaków podczas wspólnej podróży i jeszcze sie nie spotkałam, zeby ktokolwiek spożywał alkohol w czasie drogi;)

Zośka
Gość

Następnym razem gdy będziesz w Katowicach koniecznie zajrzyj do baru wegetariańskiego Złoty Osioł. Smaczniej i taniej w Kato jeszcze nie jadłam 😉
Muszę przyznać, że dopiero teraz zwróciłam uwagę na to jak wyjątkowo wyglądają Katowice, a całe życie mieszkam tuż obok, bo w Bytomiu. Chyba wybiorę się na małą wycieczkę i spróbuję popatrzeć na te wszystkie szyby kopalniane i "niekończącą się" aglomeracje jakbym widziała to pierwszy raz 😉

Justinee
Gość
Justinee

Wielkie gratulacje! Aniu, zawsze będę powtarzać, że zazdroszczę Ci cery, poza tym wpadły mi w oko torebki i Twoja sukienka z gali 🙂 Pozdrawiam i miłej podróży do Wrocławia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdzie ten lumpeks?:) jestem buszowiczką lumpeksów w katowicach:P:P

Dagmara
Gość

Dzięki, Aniu, za cudne spotkanie. Musimy to powtórzyć, bo absolutnie nie zdążyłam się z Tobą nagadać :* Gratulacje wygranej już po raz setny, ale wiesz, jak doceniam takie rzeczy – brawo!

Dagmara
Gość

A tak na marginesie: widziałam na fb sukienkę – cudo!

meis
Gość

Gratuluje nagrody!Czy tylko mi Katowice wydają się szare i ponure? Chociaż w sumie mój chłopak też to stwierdził, że im bliżej Śląska tym mniej kolorowo, a on całe życie tam mieszka.Wiszące krzesła są boskie! *_*Co do buraków, to jeżdżę pociągami, ale tam też bardzo często takich się spotyka. Raz jak usłyszałam jakiegoś przypitego kolesia zaczepiającego ludzi o kasę to od razu włożyłam w uszy słuchawki i zaczęłam rozwiązywać krzyżówki, jak siadł przede mną i ględził to nawet go nie słyszałam xD, szkoda też mi dzieci chodzących po wagonach i proszących o jedzenie – na nieszczęście zawsze się pojawiają jak akurat… Czytaj więcej »

Ola
Gość

Studiuję we Wrocławiu od października, więc co nieco mogę Ci polecić 🙂 Jak ktoś tu wcześniej pisał – koniecznie odwiedź Zupę 🙂 https://www.facebook.com/zupa.wroclaw?fref=ts Ja te ich zupy po prostu uwielbiam, mała porcja spokojnie wystarczy, żeby się najeść. Do tego dostajesz dodatki jakie tylko zechcesz grzanki, zieleninę, nawet parmezan (wiem, wiem, nie jesz przetworów mlecznych, ale tak tylko podaję przykład :D). Taka mała porcja kosztuje 6 lub 8 zł, a po 17:30 połowę taniej – tylko wtedy trzeba się zjawić punktualnie o 17:30, bo zaraz robi się gigantyczna kolejka 🙂 Sky Tower i punkt widokowy: http://galeria.skytower.pl/punkt-widokowy.html Do tego oczywiście Ostrów Tumski,… Czytaj więcej »

Endorfinka
Gość

Aniu, w jakim programie robisz swoje kolaże? Zależy mi tym kółeczku w środku 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu wszystko OK, tylko po co używasz wulgaryzmów. Wiele dziewczyn czyta Twojego bloga, w tym dużo bardzo młodych, mogą chcieć Cię naśladować we wszystkim. Wulgaryzmy zbliżają do wspomnianych "buraków", pozdrawiam, Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to nie jest czasem tak, że każdy naśladuje na własną odpowiedzialność…? 😉 Przepraszam za wtrącenie, ale każdy powinien mieć swój rozum, dzieciaczki raczej tego bloga nie czytają.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dwa razy przeczytalam i nie widze wulgaryzmów, jrstem ślepa? Ps. Był artykuł na blpgu o tym, chyba mial cos z gwalveniem jezyka w tytule 🙂

Artinowy Świat
Gość

Apropo "miłych" pasażerów od Łodzi, to jeszcze mało 😉 co się dzieje w Łódzkim MPK wieczorem, oj.

Joaśś
Gość

Moje cudowne Katowice! 😀 My Ślązacy jesteśmy konkretni i pomocni :)) Tzn. są wyjątki, ale no…taką mamy mentalność :)). Zapraszamy częściej w nasze 'węglowe, wypełnione hałdami i familokami' strony 🙂

megirosa
Gość

Heh, czytając ten wpis zwróciłam uwagę na problemy z telefonem xD Czyżby Android? 🙂

megirosa
Gość

To polecam Windows Phone, jest powszechnie hejcony a drugiego takiego płynnego, stabilnego i ładnego systemu nie ma 🙂 to takie moje małe zboczenie, że wszystkich namawiam xD

Niemoralna
Gość

Świetnie, że podróż Ci się udała i oczywiście, gratuluję nagrody!!!
Jestem ciekawa jak poradziłaś sobie na miejscu z tym strojem (w końcu – po tej panice)?
Pozdrawiam!
PS Torba piękna ojjjj zazdroszczę 😀

Kasia
Gość

A pamietasz jak sie nazywali eksperci ?:D moze to ktos z mojego wydzialu, bo studiuje fil. polska na us 😀 w kazdym razie bardzo dziekuje za pozdrowienia 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

We Wrocławiu jest dosłownie miliard rzeczy do zobaczenia i chyba nigdy bym nie skończyła wymieniać 🙂 Na pewno warto zajrzeć na rynek, ale to tak tradcyjnie jak wszędzie. Wyspa Słodowa, katedra oraz oczywiście jak już tam będziesz ul Katedralna gdzie,kiedy robi się ciemno chodzi pan i zapala latarnie 🙂
Oprócz tego mogę polecić moją ulubioną kawiarnię o której tutaj rozpisywałam http://czasnazmiany458.blogspot.com/2014/03/ekscentryczna-kawiarnia-plus-wyzwanie.html (nie umiem tego ładnie skrócić by nie spamować takimi brzydkimi linkami). Polecam również Panoramę Racławicką o ile lubisz coś historycznego. Wrocławskie Zoo również jest ładne 🙂
Więcej nie wypisuję, jakbyś miała jakieś pytania to śmiało pytaj 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Zapomniałam o mostach nocą 🙂

maugomaugo
Gość

torba ekstra, i jaka tania! (ta beżowa, którą widać w lustrze też zresztą fajna).
gratuluję nagrody!

a takie rzeczy jak wdepnięcie w kałuże, buraki w autobusie czy pizza z czytelniczką – to wszystko w sumie tworzy w naszej głowie niezapomniane wspomnienie póxniej 🙂

tlusta_papuzka
Gość

A, to jabłko z kruszonką jest… Myślałam, ze soczewica z majonezem 😀

We Wrocławiu *wszystko* jest warte obejrzenia, oczywiście 😉 – na pierwszy ogień polecam Rynek i okolice, z krasnalami i mnogością restauracji, kawiarni itp. – do wyboru do koloru (np. Witaminka 🙂 ). Potem, wedle uznania: Ostrów Tumski, Uniwersytet, Ogród Botaniczny, Pergola + fontanna, i wreszcie Galeria Dominikańska / Arkady Wrocławskie / Pasaż Grunwaldzki, gdyby Cie natchnęło na szoping 😉
Udanego zwiedzania! (tylko nie w szpilkach, bo na Rynku kocie łby straszne..)

tlusta_papuzka
Gość

A proszę bardzo 🙂 Mam nadzieję, ze wrócisz bez uszczerbków na ciele i duchu 🙂

Anna Kryjom
Gość

Żeby zobaczyć wszystko co ciekawe we Wrocławiu trzeba duuuuuuuuuuużo czasu. Co będziesz robić w tym mieście? Jeśli można wiedzieć…

tlusta_papuzka
Gość

Szkolisz innych, czy siebie? 🙂

Égotiste
Gość

poważnie? Katowice są okropne moim zdaniem… bywam tam niemal codziennie i nienawidzę tego ogromnego placu budowy (tak pieszczotliwie nazywamy tu Katowice, bo zdecydowali się remontować wszystko na raz). Korki, zamknięte drogi, dźwigi i jeszcze raz korki. Może nie dostrzegam tego uroku, bo właśnie zbrzydło mi przez tę codzienność. Jednak są znośne nocą, gdy spodek itd. są ślicznie podświetlone 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kochana wiedz, że jak będziesz odbierać nagrodę za papierowe wydanie książki, Literackiego Nobla czy choćby taką Nike, to będzie gala z prawdziwego zdarzenia 🙂 gratki!

Niki

MajkaKufajka
Gość

Niedawno wróciłam z Wrocławia. Polecam Panoramę Racławicką – niesamowite uczucie, kiedy otacza Cię obraz ze wszystkich stron. Poza tym naprawdę ciekawe jest Muzeum Narodowe (wielkie, nogi później bolą, ale warto :). Poza tym jak kupisz bilet na Panoramę, to możesz wejść "za darmo" do Narodowego i nie musisz kupować kolejnego biletu, wystarczy, że okażesz przy wejściu. 😉

bognyprogram
Gość

W Katowicach byłam laaata temu i nie pamiętam ich zbyt dobrze – hałas, wszędzie ekrany, kiepskie chodniki i puste pułki w Silesia City Center. Jakiś pech:) Ach, zazdroszczę Ci tej wyprawy, nie pamiętam kiedy ostatnio tak jeździłam i spotykałam się ze znajomymi z różnych końców Polski.

Justek
Gość

Potwierdzam – Śląsk jest super 🙂 chociaż Katowice wiecznie rozkopane, może skończą kiedyś ten pseudo rynek i będzie to jako tako wyglądać ;p

Marthe Grenadier
Gość

co to za szateks pamietasz?:)

Kinga Kasperek
Gość

Dziękuję ciepło za miłe słowa i relację z Gali. Chciałabym tylko dodać, że eksperci "nie znam się, to się wypowiem" to profesorzy Uniwersytetu Śląskiego, eksperci z CINIBA, niezależny i uznany pisarz self-publisher oraz szefowa wydawnictwa ebookowego. Czyli osoby, które znają się na ebookach i branży wydawniczej jak mało kto. No ale faktycznie, nie każdemu taki ekspercki skład mógł przypaść do gustu. I Gala jak gala, wiadomo. Gratuluję nagrody.

Kinga Kasperek
Gość

Jest różnica w nieczytaniu na co dzień ebooków, a nieznajomości tematu. Ale chyba tego Pani nie muszę tłumaczyć 🙂 Jako organizatorce zrobiło mi się przykro, bo inaczej sprawa się ma z merytorycznym komentarzem, gdzie można podyskutować i opracować lepszy plan na przyszłość. Ale oczywiście to Pani blog, a mi nie zostaje nic innego, jak gratulować nagrody.

Prestige
Gość

Gratuluję. Dzięki za zdjęcia i wciągający reportaż z pobytu. Pozdrowienia z Katowic.

Previous
Jak pokonać perfekcjonizm [FILMIK]
KATOWICE – co tam robiłam i inne bzdety