Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

KATOWICE – co tam robiłam i inne bzdety

Ufff, wreszcie jestem w domu, a nawet już odespałam. Krótkie usprawiedliwienie i lecę spać dalej, bo jutro warsztaty dla czytelniczek w Poznaniu, a w poniedziałek kierunek Wrocław. Intensywnie! 🙂

Więc krótka relacja i znikam 😉

O świcie przed wyjściem miałam wrażenie, że wyglądam w miarę ok, więc nawet cyknęłam samojebkę. Uzbrojona w bilety, prowiant, tablet z książkami i mapki wybyłam z domu, aby pociągiem dojechać do Torunia i z Torunia bujnąć się w sześciogodzinną jazdę do Katowic polskim busem.

Niestety, zdrzemnęłam się tylko do Łodzi, bo tam do busa wsiadła trójka…buraków? Zajęli miejsca dość blisko mnie i mimo słuchawek na uszach i tak nolens volens słuchałam ich prostackich dialogów. Matko, czy ja zawsze muszę mieć szczęście do pajacy przechwalających się przed sobą jak zdradzają swoje żony i jak je zwodzą? Przy okazji dowiedziałam się, że wyrwana na dyskotece gimnazjalistka z miasta jest jak słodki lizak, a ta ze wsi jak lizak który wpadł pod szafę. If you know what I mean. Eh, erotomani-gawędziarze mitomani żłopiący piwo w środkach komunikacji to zdecydowanie jak dla mnie najgorszy gatunek podróżnych.

Padnięta po dotarciu na miejsce zachwyciłam się Katowicami. To moja pierwsza świadoma wizyta na Śląsku. Katowice są całkiem inne niż wszystkie znane mi miasta, mają bardzo przemysłową architekturę i całkiem inne bryły…

Oczywiście jak na niewyspaną osobę, musiałam zaliczyć totalną wtopę. Dosłownie 😉 Przed sobą miałam dorodną kałużę i kiedy zobaczyłam rozłożony kawałek kartonu, ochoczo na niego wkroczyłam licząc, że przejdę suchą stopą. Jaka szkoda, że pod kartonem też była kałuża…

Tu już trochę wysuszone. Wyglądałam jak menel.

Ale w Katowicach mega fajne jest to, że KAŻDY pytany o drogę człowiek udziela Ci odpowiedzi! Wow! A nawet jak dokładnie nie wiedzą, wskazują kierunek. NIKT nie wytłumaczył mi trasy źle. Czyżby ludzie na Śląsku byli bardziej konkretni i ogarnięci w czasoprzestrzeni? 🙂 Mega fajne!

Po drodze natknęłam się na lumpeks i oczom nie uwierzyłam, bo znalazłam w nim torbę  vintage American Tourister. Jakiś czas temu polowałam bezskutecznie na czerwoną i zostałam przelicytowana na ebayu, a tutaj za 34 zeta kupiłam niebieską i od razu przepakowałam w nią różne rzeczy. WOW!

(zdjęcia : etsy.com)

Nawet kluczyk się zachował! Hell yeah!

 Gala jak gala 😛
 A w telefonie nie chciał mi się wyłączyć flesz 😛

Statuetki nigdy nie dostałabym bez Waszego wsparcia, więc wielkie dzięki! To cudowne mieć takich czytelników! :*

Częścią gali była najnudniejsza debata ever, eksperci (połowa nie znam się to się wypowiem) debatowali na temat tego, czy e-booki są niszą czy trendem. Nigdy w życiu nie słyszałam nudniejszej debaty 😀 

uzbrojona  w mapkę udałam się do Pizza Hut

i spotkałam się z sympatyczną Dagmarą z Dagonfly.pl 🙂

na mojej twarzy widać mocne zmęczenie, ale zwróćcie uwagę na książkę Dagmary (obok jabłka z cynamonem, kruszonką i lodami) – zapowiada się niesamowita historia! Zdjęcie pizzy mi się nie zapisało w pamięci 😛

a później spotkałam się z mega sympatyczną Anią z http://blue-kangarooo.blogspot.com/ która pokazała mi Katowice wieczorową porą, zaprowadziła do uroczej herbaciarni Fanaberia (będę polować na takie wiszące fotel z ikei, boskie!) i towarzyszyła mi do samego końca, czyli grubo po północy. Nie wiem czemu nie mam tego na zdjęciach, ze zmęczenia nie pomyślałam nawet o robieniu fot 😀 

Niestety w drodze powrotnej też się nie wyspałam, bo bus był wypchany po brzegi :(. Nie ma to jak jechać wprost na kolokwium 😀


Jutro kierunek Poznań (ups. to już dzisiaj, zasiedziałam się) poniedziałek Wrocław… co za tempo!

Dziękuję dziewczynom i pozdrawiam wszystkich Ślązaków, Śląsk jest super!


PS. co warto zobaczyć we Wrocławiu? Nigdy tam nie byłam:D

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

XOXO

71
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Prestigeagatatlusta_papuzkamegirosaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam walizki AT, torba to niezła perełka! Ślicznie wygladasz na pierwszym zdjęciu, gratuluję nagrody i zapraszam do Lublina 😀

Daisy K
Gość

Gdzie Ty tam wyglądasz na zmęczoną? Nie zauważyłam. 🙂 We Wrocławiu ostatnio mam okazję zwiedzać albo szpitale, albo galerie handlowe. Może to się zmieni jak córka przeprowadzi się na nowe mieszkanie i zacznę ją częściej odwiedzać.. 🙂

Suvennes
Gość

O, moje miasto 😀 Fajnie, że Ci się podobało 🙂

mumumka
Gość

We Wrocławiu możesz spróbować znaleźć wszystkie krasnale 🙂
A tak to standard: okolice rynku, Ostrów Tumski, jak będzie ciepło to polecam lody z Tralalala na ul. Więziennej (okolice rynku) 🙂

Fajnie byłoby się spotkać, ale poniedziałek i wtorek mam dosyć zajęte więc lipka 😉

paranoJa
Gość

Krasnali jest grubo ponad dwieście, nie? 😀 to chyba nie będzie miała tyle czasu 😀
Ja również chętna jestem na wrocławskie spotkanie, są jeszcze wolne miejsca? 😉

mumumka
Gość

dlatego napisałam, że może spróbować 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Bo gdy otwieram oczy, to Kocham to co widzę
Różowe powietrze, tabliczka Katowice":)
Miejmy nadzieje ze kiedyś znów odwiedzisz piękny Śląsk 🙂

agata
Gość

o kureczka, gdzie taki dobry lumpeks? niesamowite, że tam jeszcze nie byłam 😀

agata
Gość

oooo, wiem gdzie! taaak, ta sieć lumpeksów jest genialna! kiedyś miałam taki na swoim osiedlu i tyle cudów co ja tam upolowałam to nigdzie mi się nie udało. 🙂 wybiorę się tam niedługo 😀 dzięki za cynk!

ella kropka com
Gość

gratuluję zakupu – jednak Anioły nam towarzyszą 🙂co do buraków – to ja mam podobnie, ostatnio na naszej wyprawie zrobiło mi się bardzo szkoda pana, który był mega otyły, tłuszcz miał dosłownie wszędzie, ledwo się poruszał a towarzyszyła mu filigranowa blondynka, pan z ledwością wdrapał się na wysoki stołek, który stał przy barze, och pomyślałam, że jest bardzo chory lub możliwe, że jest Amerykaninem …Popołudniem zobaczyłam wieloryba pląsającego w basenie – cóż jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że ten Amerykanin to pan Piotruś z Polski! Zachowywał się skandalicznie! Używał wulgaryzmów, odnosił się niesmacznie do swojej partnerki, cóż myślał,… Czytaj więcej »

Bell
Gość

Jeżeli będziesz we Wrocławiu wieczorem, spróbuj zobaczyć fontanne i pokazy świetlne. To naprawdę cudowne widowisko, niezapomniane…
A co do Katowic, miasto baardzo się zmieniło na przestrzeni ostatnich lat, teraz faktycznie jest bardzo interesujące 🙂

Anna Kryjom
Gość

Chodzi Ci o fontannę multimedialną na Pergoli (w okolicach Hali Ludowej/ Stulecia)? Też ją polecam. Tu masz harmonogram http://www.wroclawskafontanna.pl/#/STRONA%20G%C5%81%C3%93WNA pokazów specjalnych.

Słonecznik
Gość

Cieszę się, że wyprawa udana 😀
Torba fantastyczna! Gratuluję nagrody.
A co do buraków w komunikacji to bardzo się cieszę, że mam własny samochód 😉

Mademoiselle Magdalene
Gość

We Wrocławiu standardowo warto zobaczyć Rynek i Ostrów Tumski. A z Mostu Grunwaldzkiego rozciąga się moja ulubiona panorama Wrocławia. Jeśli będziesz miała czas, możesz się wybrać na punkt widokowy w Sky Tower, do Ogrodu Japońskiego i na Pergolę 🙂

Olga Kalitowska
Gość

Wrocław jest przepiękny ! Mieszkam tu już 8 lat i uwielbiam to miasto! Polecam Ogród Botaniczny, Pergolę obok Hali Stulecia, Ogród Japoński, wieczorem koniecznie Rynek, Wyspa Słodowa i Ostrów Tumski. Poszukaj krasnali rozsianych po mieście 😉 Ogromny urok mają też zwykłe wały nad odrą gdzie można pospacerować, usiąść i napić się piwa. A i polecam ci miejsce "Zupa" malutki lokalik przy rynku gdzie dają na wynos same zupy (jak nazwa wskazuje;) w tym wegańskie. Pycha. Jest też GreanWay i fajna herbaciarnia Czajownia. Wrocław to piękne miasto 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gratulacje! 🙂 moglabys jakoś bardziej opisać co to był za lumpeks, albo koło czego się znajdował? Zaciekawil mnie a akurat mieszkam blisko kato:)

Kinga Kornacka
Gość

Świetna ta torba, chętnie zobaczyłabym ją na żywo i może.. kupiła.
Tak jak te fotele z Ikei – również uwielbiam 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moze zamiast busów i pociągów poszukać kursu na blablacarze (albo jakimś innym tego typu portalu)? 😉 duzo mniejsze prawdopodobieństwo trafienia na buraków-cebulaków podczas wspólnej podróży i jeszcze sie nie spotkałam, zeby ktokolwiek spożywał alkohol w czasie drogi;)

Zośka
Gość

Następnym razem gdy będziesz w Katowicach koniecznie zajrzyj do baru wegetariańskiego Złoty Osioł. Smaczniej i taniej w Kato jeszcze nie jadłam 😉
Muszę przyznać, że dopiero teraz zwróciłam uwagę na to jak wyjątkowo wyglądają Katowice, a całe życie mieszkam tuż obok, bo w Bytomiu. Chyba wybiorę się na małą wycieczkę i spróbuję popatrzeć na te wszystkie szyby kopalniane i "niekończącą się" aglomeracje jakbym widziała to pierwszy raz 😉

Justinee
Gość
Justinee

Wielkie gratulacje! Aniu, zawsze będę powtarzać, że zazdroszczę Ci cery, poza tym wpadły mi w oko torebki i Twoja sukienka z gali 🙂 Pozdrawiam i miłej podróży do Wrocławia!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdzie ten lumpeks?:) jestem buszowiczką lumpeksów w katowicach:P:P

Dagmara
Gość

Dzięki, Aniu, za cudne spotkanie. Musimy to powtórzyć, bo absolutnie nie zdążyłam się z Tobą nagadać :* Gratulacje wygranej już po raz setny, ale wiesz, jak doceniam takie rzeczy – brawo!

Dagmara
Gość

A tak na marginesie: widziałam na fb sukienkę – cudo!

meis
Gość

Gratuluje nagrody!Czy tylko mi Katowice wydają się szare i ponure? Chociaż w sumie mój chłopak też to stwierdził, że im bliżej Śląska tym mniej kolorowo, a on całe życie tam mieszka.Wiszące krzesła są boskie! *_*Co do buraków, to jeżdżę pociągami, ale tam też bardzo często takich się spotyka. Raz jak usłyszałam jakiegoś przypitego kolesia zaczepiającego ludzi o kasę to od razu włożyłam w uszy słuchawki i zaczęłam rozwiązywać krzyżówki, jak siadł przede mną i ględził to nawet go nie słyszałam xD, szkoda też mi dzieci chodzących po wagonach i proszących o jedzenie – na nieszczęście zawsze się pojawiają jak akurat… Czytaj więcej »

Ola
Gość

Studiuję we Wrocławiu od października, więc co nieco mogę Ci polecić 🙂 Jak ktoś tu wcześniej pisał – koniecznie odwiedź Zupę 🙂 https://www.facebook.com/zupa.wroclaw?fref=ts Ja te ich zupy po prostu uwielbiam, mała porcja spokojnie wystarczy, żeby się najeść. Do tego dostajesz dodatki jakie tylko zechcesz grzanki, zieleninę, nawet parmezan (wiem, wiem, nie jesz przetworów mlecznych, ale tak tylko podaję przykład :D). Taka mała porcja kosztuje 6 lub 8 zł, a po 17:30 połowę taniej – tylko wtedy trzeba się zjawić punktualnie o 17:30, bo zaraz robi się gigantyczna kolejka 🙂 Sky Tower i punkt widokowy: http://galeria.skytower.pl/punkt-widokowy.html Do tego oczywiście Ostrów Tumski,… Czytaj więcej »

Endorfinka
Gość

Aniu, w jakim programie robisz swoje kolaże? Zależy mi tym kółeczku w środku 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu wszystko OK, tylko po co używasz wulgaryzmów. Wiele dziewczyn czyta Twojego bloga, w tym dużo bardzo młodych, mogą chcieć Cię naśladować we wszystkim. Wulgaryzmy zbliżają do wspomnianych "buraków", pozdrawiam, Gosia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A to nie jest czasem tak, że każdy naśladuje na własną odpowiedzialność…? 😉 Przepraszam za wtrącenie, ale każdy powinien mieć swój rozum, dzieciaczki raczej tego bloga nie czytają.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dwa razy przeczytalam i nie widze wulgaryzmów, jrstem ślepa? Ps. Był artykuł na blpgu o tym, chyba mial cos z gwalveniem jezyka w tytule 🙂

Artinowy Świat
Gość

Apropo "miłych" pasażerów od Łodzi, to jeszcze mało 😉 co się dzieje w Łódzkim MPK wieczorem, oj.

Joaśś
Gość

Moje cudowne Katowice! 😀 My Ślązacy jesteśmy konkretni i pomocni :)) Tzn. są wyjątki, ale no…taką mamy mentalność :)). Zapraszamy częściej w nasze 'węglowe, wypełnione hałdami i familokami' strony 🙂

megirosa
Gość

Heh, czytając ten wpis zwróciłam uwagę na problemy z telefonem xD Czyżby Android? 🙂

megirosa
Gość

To polecam Windows Phone, jest powszechnie hejcony a drugiego takiego płynnego, stabilnego i ładnego systemu nie ma 🙂 to takie moje małe zboczenie, że wszystkich namawiam xD

Niemoralna
Gość

Świetnie, że podróż Ci się udała i oczywiście, gratuluję nagrody!!!
Jestem ciekawa jak poradziłaś sobie na miejscu z tym strojem (w końcu – po tej panice)?
Pozdrawiam!
PS Torba piękna ojjjj zazdroszczę 😀

Kasia
Gość

A pamietasz jak sie nazywali eksperci ?:D moze to ktos z mojego wydzialu, bo studiuje fil. polska na us 😀 w kazdym razie bardzo dziekuje za pozdrowienia 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

We Wrocławiu jest dosłownie miliard rzeczy do zobaczenia i chyba nigdy bym nie skończyła wymieniać 🙂 Na pewno warto zajrzeć na rynek, ale to tak tradcyjnie jak wszędzie. Wyspa Słodowa, katedra oraz oczywiście jak już tam będziesz ul Katedralna gdzie,kiedy robi się ciemno chodzi pan i zapala latarnie 🙂
Oprócz tego mogę polecić moją ulubioną kawiarnię o której tutaj rozpisywałam http://czasnazmiany458.blogspot.com/2014/03/ekscentryczna-kawiarnia-plus-wyzwanie.html (nie umiem tego ładnie skrócić by nie spamować takimi brzydkimi linkami). Polecam również Panoramę Racławicką o ile lubisz coś historycznego. Wrocławskie Zoo również jest ładne 🙂
Więcej nie wypisuję, jakbyś miała jakieś pytania to śmiało pytaj 🙂

Agnieszka Karolina
Gość

Zapomniałam o mostach nocą 🙂

maugomaugo
Gość

torba ekstra, i jaka tania! (ta beżowa, którą widać w lustrze też zresztą fajna).
gratuluję nagrody!

a takie rzeczy jak wdepnięcie w kałuże, buraki w autobusie czy pizza z czytelniczką – to wszystko w sumie tworzy w naszej głowie niezapomniane wspomnienie póxniej 🙂

tlusta_papuzka
Gość

A, to jabłko z kruszonką jest… Myślałam, ze soczewica z majonezem 😀

We Wrocławiu *wszystko* jest warte obejrzenia, oczywiście 😉 – na pierwszy ogień polecam Rynek i okolice, z krasnalami i mnogością restauracji, kawiarni itp. – do wyboru do koloru (np. Witaminka 🙂 ). Potem, wedle uznania: Ostrów Tumski, Uniwersytet, Ogród Botaniczny, Pergola + fontanna, i wreszcie Galeria Dominikańska / Arkady Wrocławskie / Pasaż Grunwaldzki, gdyby Cie natchnęło na szoping 😉
Udanego zwiedzania! (tylko nie w szpilkach, bo na Rynku kocie łby straszne..)

tlusta_papuzka
Gość

A proszę bardzo 🙂 Mam nadzieję, ze wrócisz bez uszczerbków na ciele i duchu 🙂

Anna Kryjom
Gość

Żeby zobaczyć wszystko co ciekawe we Wrocławiu trzeba duuuuuuuuuuużo czasu. Co będziesz robić w tym mieście? Jeśli można wiedzieć…

tlusta_papuzka
Gość

Szkolisz innych, czy siebie? 🙂

Égotiste
Gość

poważnie? Katowice są okropne moim zdaniem… bywam tam niemal codziennie i nienawidzę tego ogromnego placu budowy (tak pieszczotliwie nazywamy tu Katowice, bo zdecydowali się remontować wszystko na raz). Korki, zamknięte drogi, dźwigi i jeszcze raz korki. Może nie dostrzegam tego uroku, bo właśnie zbrzydło mi przez tę codzienność. Jednak są znośne nocą, gdy spodek itd. są ślicznie podświetlone 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kochana wiedz, że jak będziesz odbierać nagrodę za papierowe wydanie książki, Literackiego Nobla czy choćby taką Nike, to będzie gala z prawdziwego zdarzenia 🙂 gratki!

Niki

MajkaKufajka
Gość

Niedawno wróciłam z Wrocławia. Polecam Panoramę Racławicką – niesamowite uczucie, kiedy otacza Cię obraz ze wszystkich stron. Poza tym naprawdę ciekawe jest Muzeum Narodowe (wielkie, nogi później bolą, ale warto :). Poza tym jak kupisz bilet na Panoramę, to możesz wejść "za darmo" do Narodowego i nie musisz kupować kolejnego biletu, wystarczy, że okażesz przy wejściu. 😉

bognyprogram
Gość

W Katowicach byłam laaata temu i nie pamiętam ich zbyt dobrze – hałas, wszędzie ekrany, kiepskie chodniki i puste pułki w Silesia City Center. Jakiś pech:) Ach, zazdroszczę Ci tej wyprawy, nie pamiętam kiedy ostatnio tak jeździłam i spotykałam się ze znajomymi z różnych końców Polski.

Justek
Gość

Potwierdzam – Śląsk jest super 🙂 chociaż Katowice wiecznie rozkopane, może skończą kiedyś ten pseudo rynek i będzie to jako tako wyglądać ;p

Marthe Grenadier
Gość

co to za szateks pamietasz?:)

Kinga Kasperek
Gość

Dziękuję ciepło za miłe słowa i relację z Gali. Chciałabym tylko dodać, że eksperci "nie znam się, to się wypowiem" to profesorzy Uniwersytetu Śląskiego, eksperci z CINIBA, niezależny i uznany pisarz self-publisher oraz szefowa wydawnictwa ebookowego. Czyli osoby, które znają się na ebookach i branży wydawniczej jak mało kto. No ale faktycznie, nie każdemu taki ekspercki skład mógł przypaść do gustu. I Gala jak gala, wiadomo. Gratuluję nagrody.

Kinga Kasperek
Gość

Jest różnica w nieczytaniu na co dzień ebooków, a nieznajomości tematu. Ale chyba tego Pani nie muszę tłumaczyć 🙂 Jako organizatorce zrobiło mi się przykro, bo inaczej sprawa się ma z merytorycznym komentarzem, gdzie można podyskutować i opracować lepszy plan na przyszłość. Ale oczywiście to Pani blog, a mi nie zostaje nic innego, jak gratulować nagrody.

Prestige
Gość

Gratuluję. Dzięki za zdjęcia i wciągający reportaż z pobytu. Pozdrowienia z Katowic.

Previous
Jak pokonać perfekcjonizm [FILMIK]
KATOWICE – co tam robiłam i inne bzdety