Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

DIY Aqua Brow czyli COŚ do stylizacji brwi [FILM]

Tego filmu miało nie być ;-). Dosłownie WSZYSTKO sprzesięgło się przeciwko mnie i mi cały czas przeszkadzało. Wczoraj po postem o promocji w Naturze pojawiły się pytania o to, co sama sobie ukręciłam, więc postanowiałam mimo wszystko go wstawić. I wtedy posłuszeństwa odmówił mój internet :D.

Teoretycznie miało być krótko – instrukcja na to “COŚ”. W praktyce ciągle coś mnie rozpraszało, więc stwierdziałam, że postaram się wyczerpać temat do znudzenia i wykorzystam ten filmik, aby nauczyć się wycinać zbędne sceny. Nie nauczyłam się ;-)) Na koniec chciałam sprawić, aby film mniej ważył i cała jakość się zepsuła. Ech 😉


Jeśli znasz darmowy, intuicyjny program do edycji video, podziel się proszę w komentarzu :).

Składniki to brązowy eyeliner w żelu, ciemny tani podkład i trochę korektora.

Dlaczego takie kombinacje? Gdybym znalazła swój idealny odcień wśród cieni do powiek, nie musiałabym mieszać i się bawić. A o tym dlaczego nie znalazłam i musiałam, gadam od rzeczy przezpierwsze 5 minut filmu.


 Instrukcja ogranicza się do prostego słowa : mieszamy razem.
Ale jeśli  chcesz obejrzeć chaotyczny, dawno nagrany filmik, zapraszam do kliknięcia niżej.



Pa 🙂


PS. brwiowe koszmary o których mówię w filmie mozna zobaczyć tu :

mój naturalny spoiler i zbyt rude. A tutaj koszmar henny


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostan obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

 

Follow on Bloglovin

Ilość lajków i plusów z google pod postem jest dla mnie znakiem,

 czy mam dawać teksty z takiej tematyki w przyszłości, 

a jeśli tak, to jak często. Lubisz – zalajkuj 😉

Uściski, Ania

55
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
27 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeMarzena TBaticaAnonimowySchlüsseldienst in Köln Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dopiero na filmach widać, jaka jesteś ładna. Sympatycznie wyglądasz. Z programów polecam Sony Vegas, ale nie jest bezpłatny. Mam z torrentów 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zastanawia mnie, czy na filmie masz makijaż, czy nie masz 😀 coś z oczami?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pomyślałam, że ok, ale bez rewelacji, dopóki nie zobaczyłam twoich naturalnych brwi w linku. Więc jednak jest rewelacja 😀

Patrycja eM
Gość

Porywasz moje serce z każdym filmikiem 😀

Patrycja eM
Gość

pierwszymi minutami tego filmu najbardziej :):D Buszmenie 😀

Patrycja eM
Gość

Właśnie przekonałaś mnie do wyregulowania swoich 😀 Z pierwszym zdjęciem tej histori przypomniała mi się siostra i jej pierwsza regulacja..nożyczkami 😀

Szara Wiewiórka
Gość

Sympatyczny filmik 🙂 Fajny pomysł, nie wiem czy znajdę w UK podkład, który nie jest pomarańczowy, ale będę się starać. (Tak można podsumować moje przygotowania do egzaminów, które zaczynają się we wtorek: wczoraj nabyłam mnóstwo cennych umiejętności typu 'jak poskładać bluzkę w 2 sekundy' itp, a dzisiaj będę tworzyć kosmetyk do brwi).

Tyna Łatka
Gość

Muszę się przyznać, że oglądałam każdy z Twoich filmików po kilkanaście razy. Uwielbiam Twój głos! Od zawsze mam takie dziwne upodobania w głosach a Twój idealnie się w te moje upodobania wpisuje 😀 może to dziwne albo nawet dla niektórych chore. Ale oglądam je też bo bardzo fajne rzeczy mówisz 😉

tlusta_papuzka
Gość

Moim skromnym zdaniem masz śliczny wschodnioeuropejski akcent 🙂

margaritum
Gość

Filmik bardzo spójny, może poza dziką końcówką 😉
Dużo czasu zajmuje Ci makijaż brwi?

Bijum
Gość

Na filmie wyglądasz pięknie, naturalnie, a brwi tylko to podkreślają. 🙂 I faktycznie są dużo ładniejsze, niż w tych podlinkowanych postach. 🙂

Odnośnie programu do obróbki filmów: montowałam ostatnio niespodziankowy film dla chłopaka i też szukałam programów, szperałam, kombinowałam… Aż wreszcie się wkurzyłam, posłużyłam się windosowskim movie makerem i choć nie miałam żadnego doświadczenia z tym programem, to filmik wyszedł całkiem nieźle, niepotrzebne sceny da się wyciąć, jest ok 😀

Bijum
Gość

Nie wiem, jakiego masz Windowsa, bo na XP cały Movie Maker ma zupełnie inny wygląd, a z Windowsem 8 nie miałam do czynienia, ale na siódemce wygląda to tak:

http://www.iv.pl/images/36546878159687033085.png

Pokombinuj z tymi podcinaniami, dojdziesz do wprawy 🙂

Eternity
Gość

Masz tak przyjemny głos, że mogliby Cię zatrudnić do nagrywania e booków 😉 słuchałabym naprawdę z przyjemnością. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

popieram i już teraz wiem, dlaczego Ania prowadzi terapie z dziećmi, prowadzący o łagodnym głosie to pół sukcesu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spróbuj sobie cień 560 z Inglota. Ja mam chłodne szaro-brązowe brwi. Ten cień jest nieco za ciepły dla moich brwi, ale pasuje do koloru moich włosów. 🙂

Ola Rosińska
Gość

haha, mam dokładnie to samo, mega długie włoski z którymi tak na prawdę nie wiadomo co zrobić :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jesteś jedną z sympatyczniejszych blogerek, lubię jeszcze raspberry and red 🙂 macie inne typy sympatycznej energii, ale obie bardzo lubię 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też mam mysi kolor brwi i używam grafitowej henny w proszku – jestem zadowolona! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

siorbiesz;-p Pięknie wyglądasz taka naturalna;)

elmirkaxp
Gość

Jak zobaczyłam kolor tego DIY, to mi się jakoś skojarzył z Permanent Taupe z color tatoo, poszłam wypróbować na sobie (bo też mam takie mysie) i jednak troszkę za zimny jak dla mnie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej a stosowałaś kiedykolwiek olej rycynowy?

Magda Kazimierczyk
Gość

Moja znajoma kiedyś coś kombinowała z brwiami bo miała jasne i takie lichawe. No i pewnego pięknego dnia przyszła, jeszcze wtedy do szkoły bez brwii, bo wszystkie a ja wtedy miałam okazję sprawdzić jak bardzo miła i opanowana by nie śmiać się potrafię być xd nie no, ale filmik nice, dla zainteresowanych na pewno ciekawy:)
Btw jak macie brwi za cienkie i zbyt liche, to wcierajcie ten caly olejek rycynowy, sprawia nawet takie cuda, że odrasta od zera!xd

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wcieram ponad drugi miesiąc, a one jak zaczarowane nie chcą odrosnąć od nasady, nadal mam dziury. Zastanawiam się już na regenerum czy to coś warte.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Urośnie tylko ta ilość, która jest zapisana w genach, nowych mieszków, cebulek sobie nie dorobimy 🙁 a moje dziury to pewnie są małe blizny po ospie. Niewiele mi przyciemnił, całą sprawę załatwia brązowy tusz.

Fitterka
Gość

Fajne te brwi, takie naturalne. A Ty słodko mówisz 😀

Kasia
Gość

Aniu, postaraj się w filmiku patrzeć w obiektyw, a nie w podgląd, bo to dość nieprzyjemne, gdy mówiąc, patrzysz gdzieś w bok 🙂 a poza tym widać, że się rozkręcasz, na początku w filmiku wydawałaś się trochę speszona, a teraz jakoś tak… luźniej 🙂 to fajne!

paranoJa
Gość

"typowo polskie" mejd maj dej <3

Justinee
Gość
Justinee

Aniu, za każdym razem lubię Cię słuchać i oglądać, nieważne, co byś mówiła 😉 A pomysł jest świetny, pozdrawiam!

Maria Pereira
Gość

Świetna paletka!

Schlüsseldienst in Köln
Gość

A z pani to prawdziwa Prosumentka 🙂 Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

paleta no name czyli jaki sklep? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moje brwi to jest dopiero masakra. Nie są ani brązowe, ani czarne, takie coś szarawe. Trochę ciemniejsze od twoich. Mam długie włosy czyli wyrwanie włoska za dużo – prześwit. Plus nie rosną po środku dolnej części brwi, ponieważ mam tam bliznę (zderzyłam się z koleżanką w dzieciństwie i miałam jej zęby w tym miejscu ;p ) Każde pomalowanie kończy się karykaturalnie, dlatego sobie darowałam wszelkie próby. Brwi traktuje całkiem pobłażliwie, czasami je wydepiluje (na szczęście nie jestem posiadaczką buszu ;p ). Może jednak spróbuje zrobić podobną mieszankę ? ;] Plus mam pytanie – jak definiujesz swój kolor oczu? 😉 Ja… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale jesteś fajniutka 😉 Nagrywaj częściej!

Batica
Gość

Fajne te Twoje filmiki mozna sie z tego naprawde sporo dowiedziec ciekawych rzeczy 😉 przejrze cały blog 😉

Marzena T
Gość

Dawno nie widziałam tak uroczego uśmiechu 🙂 Jesteś naprawdę piękną kobietą 🙂

Previous
– 40% na kolorówkę w Naturze. Co kupię?
DIY Aqua Brow czyli COŚ do stylizacji brwi [FILM]