Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Ulubiona kredka do oczu :) Pupa Hot tropics 03

Wciąż nie jestem mistrzynią makijażu, o czy świadczy smętna zakładka makijaż na blogu. Mam jednak jednego “pewniaka” który ratuje mnie zawsze, kiedy chcę pomalować oko i nie wyglądać jak menel z bliskim spotkaniu z pięścią lub chodnikiem 🙂Tym pewniakiem jest kredka automatyczna o bardzo długiej nazwie: Pupa Hot Tropics Automatic Liner Waterproof w odcieniu 03. Uf, dłuższej chyba wymyśleć nie mogli 😉

Mam ją jakieś dwa lata, a poza startymi napisami nic się nie dzieje 🙂 Nie wiem nawet jak z datą przydatności do użycia 😀 Uwielbiam jej wodoodporność, przyjazność dla kosmetycznych matołów i cudowny kolor lśniący jak pancerz żuka 🙂

Już kiedyś pokazywałam ją w innym “makijażu“, ale na dolnej powiecie wyglada zdecydowanie lepiej 🙂

Kredka kosztuje ok. 38 zł ale używam jej częściej niż wszystkich innych kredek razem wziętych. Stąd mam do Was pytanie – myślę nad kolejną kredką automatyczną dobrej jakości, czymś, co będzie moim kolejnym “pewniakiem”, macie pomysł co do marki i koloru który będzie mi pasował do oczu? 😉 


PS. Nie zajrzałam jeszcze na bloga bo wpis publikuje się automatycznie, ale  jestem ciekawa ja toczy się dyskusja pod tekstem: Nie będę ćwiczyć, bo stracę cycki” – czy można być sexy z małym biustem? – mam nadzieję, że jak wrócę, to zastanę interesujące komentarze 😉 


Jak dobrze pójdzie, jutro na moim kanale powinien pojawić się drugi filmik 🙂


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂

Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
27 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyJoanna KYa ottaasiekSeldirima Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo się makijażowo poprawiłaś, masz śliczne oczy, co do kredki, ja Cię widzę w jakimś pięknym fiolecie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadzam sie, fiolet genialnie podkresli twoje oczy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

I ja się zgadzam 🙂 brąz zawsze z fioletem sparuje. A co do tego turkusu, kolor ladny jak każdy co oczywiście zależy od upodobań, ale IMO to chlodny odcień, a ty masz cieply odcień cery, oczu i wlosów… więc jakoś tego nie widzę na tobie – dolna kreska dziala przytlaczająco, bo masz schowane powieki, glęboko osadzone oczy, spróbuj z innym kolorem, rozcieraniem kreski i innym konturowaniem dopasowanym do ksztaltu oczu. Jako nieliczna zawsze śmiem twierdzić inaczej niż większość. Tylko co zrobić, kiedy to ulubiony kolor 🙂
~Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

fiolkowe, wrzosowe, śliwkowe odcienie, glęboki fiolet i podglądaj Alinę Rose, robi też metamorfozy pod kątem różnych ksztaltów oczu 🙂
~Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej aniu, mam nadzieję że nie zostanę uznana za fanatyczkę ale ja bardzo lubię kredki takie wysuwane firmy FM. Mam brązową i fioletową, są bardzo trwałe. Słyszałam również wiele dobrego o kredkach Avonu supershock, ale nie uzywalam, za to FM polecam, mają niektore kosmetyki zaskakująco dobre. Pozdrawiam K.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

*Aniu

Zosiapw
Gość

Kolor super! Też takie lubię – oczy mam również brązowe. 🙂 Mnie ostatnio zaskoczyły kredki automatyczne od Essence – trzymają mi się cały dzień! A inne firmy znikają z dolnej powieki już po jakiś 2-3h… Mam z tej serii brąz i ciemną zieleń. Mają sporo ładnych kolorów, można eksperymentować. Kosztują jakieś 7zł, a są lepsze od wielu droższych. 🙂

Nika.
Gość

Też je lubię! Remember amber jest śliczna i uniwersalna 🙂

Ola Jęśko
Gość

Też się pod tym podpisuje. Moje ulubione, trwałe, a jednak tanie kredki:)

Paulina Hurija
Gość

Górna kreska też wygląda super. Robisz postępy, a to najważniejsze.

Szara Wiewiórka
Gość

Wczoraj kupiłam bardzo podobną kredkę, ale Bourjois, srebrnym kolorze i już ją lubię 🙂 Z kolei kilka tygodni temu nabyłam 'pisak' do oczu, też Bourjois w kolorze fioletowo- bordowym. Myślę że ten kolor Tobie by pasował, ale niestety nie do końca jestem zadowolona z jakości pisaka, już po paru dniach jakby trochę wysechł. Może wadliwy egzemplarz, bo wcześniej kupiłam ich pisak, czarny, i mam go już z rok 🙂 "bourjois purple eyeliner feutre" w google grafika, jakbyś była ciekawa 🙂

Lady Lukrecja
Gość

Super odcień, w sam raz pod kolor Twoich oczu. 🙂

*Elfinka*
Gość

Ja ostatnio pokochałam kredkę z limitki Essence http://www.essence.eu/pl/trend-edycje/ice-ice-baby/e/product/ice-ice-baby-eye-pencil-03/ 🙂 zadziwia mnie jej trwałość 😉

Daisy K
Gość

Pięknie, Aniu pięknie. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do twarzy Ci w tropikalnej pupie, jakkolwiek by to nie brzmiało 😉

Polny Konik
Gość

Bardzo Ci pasuje. Ja też jestem lewa jeśli chodzi o makijaż, więc najczęściej jeśli coś podkreślam, to usta szminką. Ale taka kredka mogłaby wreszcie coś zmienić na mojej twarzy… Może znajdę jakąś tańszą w podobnym odcieniu 😉

Słonecznik
Gość

Ślicznie to wygląda!! Bardzo Ci pasuje taki makijaż.

A co do kredek to ja lubię Diamentowe konturówki Avon.

Gabrysia
Gość

Najlepsza jest ta ciemno niebieska, taka granatowa. Mam też czarną ( słabo się mieni) i śliwkową – niezła ale Tobie Aniu pasowałaby bardziej.

filologia polska
Gość

mega podobny kolor do zielonej kredki z miss sporty, eucalyptus chyba 😀 polecam, uwielbiam ją 🙂

pidzamowa
Gość

Mam bardzo podobny kolor ulubionej kredki 🙂
Polecam Ci bardzo konsultacje kosmetyczne w Inglocie- są za darmo, tylko trzeba się wcześniej umówić 🙂 Byłam raz i pani przez 40 minut malowała mnie tłumacząc jakie kolory, jakie kosmetyki do mojej cery, uczyła trików, pokazywała jak poprawnie co nakładać, a na koniec dostałam spis użytych kosmetyków 🙂 Presji żeby je kupić od razu- żadnej (wręcz przeciwnie- "Proszę pójść do domu, zobaczyć się w naturalnym świetle"). Fajna sprawa!

pidzamowa
Gość

Hmmm kiedy kupuję też zazwyczaj mnie nagabują, ale na konsultacjach było bardzo w porządku 😉
Pewnie dużo zależy od tego na kogo się trafi, ale mimo wszystko myślę, że to fajna sprawa, bo dostałam dużo rad które mogę wykorzystać malując się też innymi kosmetykami + skusiłam się na idealnie dobrany podkład 🙂

paranoJa
Gość

na ręce ma piękny kolor, ale na oku jakoś mi się nie podoba. może to dlatego, że nie używam kolorowych kredek do oczu. 😉

Aleksandra Anna
Gość

śliczna ta kredka, zauroczyłam się w tym kolorze 🙂

fellogen
Gość

Avon Glimmerstick Diamonds – po minucie od nałożenia nie zetrzesz z oka. Supertrwała, trzyma calutki dzień. 10 zł w promocji, więc nie będzie bolało, jeśli jednak nie przypasuje 🙂

Żelikowska
Gość

Nie mam żadnej kredki do oczu, bo jak chcę koloru to moczę patyczek do uszu i na niego nakładam cień w odpowiednim dla mnie kolorze (najczęściej to niebieski albo zielony) i robię krechę. Działa jak kredka, a ja oszczędzam miejsce w mojej i tak przepełnionej już kosmetyczce 😉

Kasia
Gość

Świetne są wysuwane kredki essence long lasting, mają teraz w ofercie jakiś fiolet, zieleń i 2 niebieskości 😉 Są też brązy, sama mam do tej pory czarną, a też używam jej od jakiś 2 lat. Mega trwała, wygląda świetnie zarówno na górnej, jak i dolnej powiece.
Zobacz sobie kolory na ich stronie http://www.essence.eu/pl/produkty/oczy/eyeliner-kajal/e/product/long-lasting-eye-pencil-18/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Taaak! 18 berry merry- polecam! A do brązowych oczu to już w ogóle 🙂

illonky
Gość

Faktycznie kolor bardzo ładny, podkreśla kolor Twojej tęczówki. Podejrzewam, że po 2 latach już nie jest to użycia, jeśli masz jakieś cyferki na niej, to sprawdz sobie na stronie checkcosmetic jak z data przydatności 😉

:)
Gość

Kiedyś miałam faze na kredki ale z wiekiem odeszła. Twoja ma śliczną barwę. Jak sobie przypomnę nazwę mojego nr 1 to Ci napiszę.

Marthe Tischendorf
Gość

Kolor kredki idealnie pasuję do Twoich oczu ! (właśnie uświadomiłam sobie, że nigdy nie miałam kosmetyków do makijażu oczu z PUPY) 🙂

Stań się piękna
Gość

kolor fenomenalny 😉

lithiumowa
Gość

Świetna kredka! Jak kiedyś będę miała więcej kasy na zbyciu to może się skuszę 🙂Ja nigdy nie lubiłam kredek (bo zawsze używałam czarnych, które się rozmazywały, odbijały itp.) ale szukałam jakiegoś jaskrawego w miarę koloru i kupiłam sobie kredkę max factor liquid effect pencil kolor "green glow"%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.uroda.com%252Fartykuly%252Fnowa-kredka-do-oczu-liquid-effect-pencil-od-max-factor%3B2495%3B725)Nie pamiętem ile kosztowała ale pewnie ok. 30-35 zł. Nie jest też automatyczna, mam ją od ok.dwóch lat o została mi końcówka, ale jest naprawdę świetna. Mi kolor akurat odpowiada, nie wiem jak tobie, może podpasują ci inne kolory z tej serii. Nie rozmazuje się, nie blaknie, jest naprawdę trwała i świetnie wygląda na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co do koloru, to już raczej nie zbliżony do tego 🙂 cóż, ciężki efekt, nie wspólgra z oczami, a może i z karnacją?

detectivebeauty
Gość

Pasuje do ciebie ten kolor 🙂 uwielbiam osobiście takie kolorowe kredki, które zawsze coś ciekawego wnoszą do naszego makijażu 🙂

Blunotte
Gość

Szkoda że taka droga, bo brałabym. :C

Seldirima
Gość

Fajny kolor, ale cena bolesna 😛 Chętnie poczytam komentarze, bo też szukam trwałej czarnej kredki, tyle że taniej 😉 (ostatnio wszystko mi się rozmazuje 🙁 )

Seldirima
Gość

Ale ona chyba się nie nadaje na tzw. "linię wodną"? Bo mam Supershock tylko taką fioletową i nie chciała się tam trzymać 🙁 Chyba, że na powiece, tak jak masz na zdjęciach?

asiek
Gość

Z essence są teraz nowe automatyczne kredki żelowe"gel coś tam" są piękne, własnie takie "żukowe" – jest i turkus, zieleń i granat – wszystkie przełamane czernią – piękne, a do tego trwałe i miękkie. Ja widząc je nie mogłam się opanować i wzięłam od razu 3. "Lusterko EM" w nowościach z essence pisała o nich, są swatche, ale w rzeczywistości kolory są ciemne, kolor ujawnia się jak światło odpowiednio pada, cena 10zł. Polecam. Pozdrawiam:)

Ya otta
Gość

Nazwa tej kredki skojarzyła mi się z 3:15 z tego filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=_9WGcuC-650

😀

Joanna K
Gość

Bardzo fajna kredka 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sprawdz kredki do oczu od Mary Kay.
Są fantastyczne, uwielbiam ich kolorówkę <3 tuż obok MAC najlepsze moim zdaniem kosmetyki 🙂

Previous
“Nie będę ćwiczyć, bo stracę cycki” – czy można być sexy z małym biustem?
Ulubiona kredka do oczu :) Pupa Hot tropics 03