Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jestem nawet za sałatą, czyli prasa, filmiki, blog i lodówka – co robiłam w pierwszy tydzień wiosny?

Eh, dziwny był to tydzień. Odwołałam wiele rzeczy i skupiłam się na resecie. Bo liczy się TU I TERAZ.

Czasami tak robię – mam gdzieś oczekiwania innych, kiedy zapominam o swoich własnych. Bo wciąż miewam dziwne dni, kiedy zapominam o swoim życiu. Tak, mi też się to zdarza. To jak z matkami, które zapominają o swoich potrzebach. A przecież na pokładzie samolotu trąbią – maskę tlenową najpierw zakładamy sobie… Cóż, czasem i ja zapominam o o oczywistościach. Na szczęście to chwilowe 😉
Okupiłam to jedynie mocnym przemęczeniem i czerwonym okiem. W ramach odtrutki, nosiłam na paznokciach soczystą czerwień:
Którą to genialnie sfotografowałam dopiero dnia ósmego, kiedy pojawiły się pierwsze “zniszczenia”. Wciąż dziwnie czuję się z krótkimi paznokciami 😉  Jeśli interesuje Cię, co robię, że lakiery trzymają się u mnie 6-7 dni,  odsyłam do podlinkowanego tekstu 🙂
Przy okazji – skończył się mój ulubiony krem do rąk :
Jedna z czytelniczek poleciła mi w komentarzach stary patent z bawełnianymi rękawiczkami na nos  NOC  i… to prawda, działa jeszcze fajniej 🙂 (ale walnęłam babola, rękawiczki oczywiście na NOC nie NOS ;-))
Bardzo fajna infografika. Wciąż nie mogę pojąć, skąd na moim blogu biorą się osoby w wieku np. 28 które mówią, że jest dla nich na coś ZA PÓŹNO… Nie jest 🙂
Jedzenie…:) 
A dzisiaj rano wstawiłam też na bloga wiosenny omlet – to jeden z tych tekstów które widzą tylko subskrybenci (np. obserwatorzy google czy bloglovin). Dlaczego tak? Nie każdego interesują wszystkie moje teksty. Stopniowo chcę przyzwyczajać Was do tego, że będę publikować często, ale z pominięciem “strony głównej”, tzn. większość postów będzie widoczna tylko dla posiadaczy linka (a więc dla subskrybentów dowolnej platformy umożliwiające śledzenie 🙂
Był też filmik ze mną, z lokalnej szkoły gdzie byłam gościem wczesną jesienią, a także mój pierwszy film na youtube.
Zawitała wiosna :
A koleżanka przywiozła mi z Cypru słodkości i bransoletkę 🙂
…Rimmel wysłał mi #darylosu
Eyeliner w pisaku na pewno szybko przetestuję, natomiast co do szminki…zbieram się na odwagę 😉 
W odpowiedzi na Wasze prośby napisałam tekst : Dlaczego nikt nie czyta Twojego bloga?, gdzie odpowiedziałam na tytułowe pytanie.
Było też trochę o bólu dupy emerytowanych trenerek, a także pojawił się artykuł o mnie :
Ze zdjęcia proszę się nie śmiać, nie moja koncepcja 😉
Cieszę się, ze chociaż ostatnio trochę deszczowo, to nadchodzi prawdziwa wiosna. W tym tygodniu postawiłam na wolniejsze tempo i…dobrze mi z tym 🙂

A, zapomniałabym, co do wyzwania 100 dni bez spodnimam zaliczone już 6 dni. Dzisiaj jednak byłam w spodniach 😉
Zabieram się za Wasze komentarze, a potem wracam do innych zajęć 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂

Uściski, Ania

30
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Jola Góralczykanna cAniamalujeMadzia BBeauty_Station Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aleksandra Anna
Gość

świetne dary losu, apetycznie z tym jedzeniem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

reset to dobra opcja, nawet maszyny czasami trzeba wyłączyć albo ustawić na stand-by 😉

akusiewicz
Gość

Ja jeszcze nie mialam na sobie spódnicy:/. Pod górkę mi, a to deszcz a to wiatr, a to zimno a ja przecież chora. Obiecuję że jak jutro chociaż nie będzie padało to się wystroję 😀

Jola Góralczyk
Gość

bardzo podoba mi się czcionka jaką dodajesz napisy na zdjęcia 🙂 zdradzisz jaka to?

pidzamowa
Gość

o to samo chciałam pytać (;

Jola Góralczyk
Gość

dzięki wielkie <3 szkoda że nie ma polskich znaków

natka0096
Gość

Mam odchotę na tą pomadkę z rimmela, ale poczekam na jakąś większą pomadkę w Rossmannie i pewnie się skuszę, ale na bardziej naturalny kolorek.

Kasia
Gość

a ja własnie ogłosiłam tydzień ze szminką! i BARDZO mnie to cieszy 😀 dlatego odważ się, bo sądzę, że ślicznie Ci będzie w takiej czerwieni 🙂
i mam przez Ciebie ochotę na kebaba, ale dziś w lumpeksie wydałam już za dużo! 😀

Patti
Gość

Mam tą maskarę jest fantastyczna ! 🙂 Bardzo ją lubię ładnie podkręca i wydłuża przy kącikach 🙂 Super fotki nowym aparatem, pozdrawiam 🙂

Stań się piękna
Gość

te jedzonko aż się zachciewa ;p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Podobno teraz celebrytki lansują starte czubki na paznokciach, tyle że pewnie niezamierzenie i z braku czasu, a media skrzętnie wytykają im niedociągnięcia. Fajny patent masz na dluga trwalość lakieru, na pewno wykorzystam. A jakby ktoś cierpial na lamliwość paznokci, cienką plytkę to polecam wcieranie odżywki domowej z czosnku – bazą jest czosnek i nic więcej, zapaszek szybko się ulatnia, ale ja akurat lubię, testuję też na swoich choć tego nie wymagają – i druga wersja z dodawaniem czosnku do odżywki gotowej, to podpatrzylam na blogach.
~Niki

Vashti
Gość

Czekam na opinię o eyelinerze bo mocno kuszą mnie takie w pisaku:)

Damantris
Gość

Ten eyeliner, który dostałaś, to najlepszy z trzech, jakie przetestowałam. Fajna końcówka, nie przerywa, dwie warstwy dają piękną, głęboką czerń i długo utrzymuje się na powiece. Dużo łatwiej nim się robi kreskę niż zwykłym, z pędzelkiem.

Mari
Gość

Mam wrażenie, że mój czas przyśpieszył. A Twój przy tym zasuwa na maxa. Rimmel ma moje ulubione cienie, a do czerwonego lakieru się zabieram. Kobieta, moim zdaniem, ma taki czas, kiedy chętnie chce się pokazywać. I taki, kiedy nie chce zwracać na siebie uwagę. Co o tym myślisz?

Damantris
Gość

Zazwyczaj ma to związek z cyklem – w czasie owulacji kobieta chce podświadomie błyszczeć, żeby przyciągać do siebie mężczyzn.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wystrzelilaś z tym filmem jak popcorn! 🙂 świetnie. Niestety nie obejrzalam do końca, mój leciwy laptop się przegrzewa i koszmarnie spowalnia 🙁 więc oglądalam się z oderwaną fonią od wizji i w zwolnionym tempie, co nawet fajnie wyszlo. I kiedy tak oglądalam, jak przekrzywiasz glowę na różne strony strzelasz czami rozdajesz na prawo i lewo uśmiechy, to przypomnialam sobie z czasów wielkiej nieśmialości, kiedy nie umialam komuniowac sie z ludźmi za pomoca aparatu mowy 😉 jeden sposób na pozbycie się jej, zyskanie pewności siebie, odwagi – prosty, bo podczas praktyk pedagogicznych z dziećmi. One lubią sluchac opowieści, czujesz że jesteś… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oko proroka 🙂 Zamówiłam dwie spódnice i też będę pomykać.

paranoJa
Gość

Szminka musi mieć genialny kolor i świetnie wyglądać na ustach <3

Beauty_Station
Gość

Każdy potrzebuje czasami chwili wytchnienia i czasu tylko dla siebie. Fajnie jest robić coś dla innych, ale nie można zapominać o sobie. Mam zamiar podjąć się wyzwania 100 dni w spódnicy, bardzo podoba mi się ten pomysł 🙂

Aniu, czekamy na Twoją książkę w wersji papierowej 🙂 Czy coś wiadomo kiedy się pojawi?

Madzia B
Gość

Ja od jutra funduje sobie trzydniowy reset – trochę przeplatany nauką, ale reset 🙂

anna c
Gość

świetna ta grafika "too late to start" , ja dopiero teraz zaczęłam rozwijać swoje zainteresowania a w kwietniu kończę 30 lat ☺

Previous
Wiosenne śniadanie – omlet czy frittata?
Jestem nawet za sałatą, czyli prasa, filmiki, blog i lodówka – co robiłam w pierwszy tydzień wiosny?