Co lepsze: chude, grube czy fit?

To nie żart, takie pytanie chwilę temu padłu na asku. Konkretnie brzmiało :

co lepsze? szczupłe, krągłe czy fit?
I dziwię się, że padło na tym blogu. Przecież odpowiedź jest totalnie oczywista.

Udzieliłam jej w tekście “Dlaczego nienawidzisz swojego ciała?”. A mimo to, wciąż widzę dziwne dyskusje w komentarzach, np. pod poprzednim tekstem o tym, gdzie leży różnica między miłą dziewczyna a suką. Nadal będę upierać się przy tym, że osoba o zdrowej ocenie w ogóle nie odczuwa potrzeby oceniania ciała innej osoby. Bo po co? Co zmieni to w Twoim życiu? Co pozytywnego wniesie? NIC.

Tak samo jak z osobami chorobliwie otyłymi i o anorektycznej budowie. To jest ich święte prawo tak wyglądać, nawet wtedy, kiedy nam się to nie podoba (bo też mamy do tego prawo).


W sedno trafiła swoim komentarzem Cosiowa:

Mi się wydaje, że ludzie powinni nauczyć się rozróżniać sytuacje, w których się znajduję. Np. latem na bulwarze dziewczyna w krótkiej sukience to nie to samo, co dziewczyna w krótkiej sukience z wystającym tyłkiem na egzaminie.
Możemy oczywiście taką “na egzaminie” skrytykować, bo mamy do tego prawo, ale… No właśnie, ALE: Dlaczego ludzie uważają, że taka dziewczyna ubrała się NIEODPOWIEDNIO i pewnie NIE MA KULTURY a zatem JEST SUKĄ/ZDZIRĄ a nie pomyślą przez chwilę, że mówienie o kimkolwiek w tak niewybredny sposób i obrabianie komuś (za przeproszeniem) dupy też jest przejawem nieodpowiedniego zachowania, braku kultury i prostactwa?

Bardzo mnie to irytuje. Można powiedzieć do koleżanki: “Zobacz, ta dziewczyna ma taką krótka spódniczkę, ja bym chyba takiej nie ubrała, nie podoba mi się jej wygląd”. Ale nie, sporo osób woli palnąć od razu: “Zobacz, jaka dzi*ka!” i jeszcze uważać, że takie błyskotliwe spostrzeżenie świadczy o wyższości moralnej i kulturalnej!

O to własnie chodzi. Wygląd każdej osoby to sprawa tej osoby. Ani chude, ani grube, krągłe czy fit nie jest lepsze. Jest inne i każde jest piękne. (Nawet jeśli tylko dla jednej osoby!). Nie musi Ci się podobać, ale hejt świadczy o Twoim problemie.

Bo dajemy się jako ludzie strasznie robić w jajo z tymi kanonami. Ostatnio była moda na skinny, teraz jest na fit…a jakiś czas temu była na krągłości. Ale my mamy wybór, możemy patrzeć na człowieka odrzucając pryzmat mody. 

Jeśli czujesz się ok w swoim ciele, a pod wpływem innych (opinii, okładek, modelek) chcesz przytyć lub schudnąć, nie rób tego! Wszystko co robisz dla swojego ciała, najlepiej robić dla siebie.



Na dowód, stare reklamy środków na…przytycie.









Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

PS. Zachęcam do głosowania na moją książkę, to jeden klik 😉 tytuł “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”, pierwsza na liście 🙂 

Uściski, Ania

Podziel się

autor
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Jeśli czujesz się ok w swoim ciele, a pod wpływem innych (opinii, okładek, modelek) chcesz przytyć lub schudnąć, nie rób tego! Wszystko co robisz dla swojego ciała, najlepiej robić dla siebie." – dokładnie! Mi wszyscy mówią, że mam przytyć, ale skoro czuję się ok, BMI mam w normie , tylko szczuplej wyglądam, to dlaczego mam to robić? Ja się sobie podobam, chłopakowi też, w czym problem?! Kocham twoje teksty, pomagają poczuć się lepiej.
A reklamy jak zawsze najlepsze!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

osobiście najbardziej podoba mi się sylwetka fit z większym biustem (C, D), nawet jeśli jest silikonowy, bo to moja sprawa 😉 Pierwsze już mam, na drugie się zbieram 🙂 I nie dlatego, że jest moda, chcę się dobrze czuć w swoim ciele i brak mi trochę biustu 🙂
na książkę zagłosowałam, jest świetna, powodzenia! Przykład z robalami był tak celny, że aż opowiedziałam koleżance 🙂

Remedy
Gość

Ja jestem bardzo szczupła i mimo tego, że nie mam praktycznie żadnego problemu z tym jak wyglądam, to chcę przytyć, bo strasznie ciężko jest mi dobrać niektóre ubrania.. A co do sylwetek innych osób to według mnie każdy powinien wyglądać tak jak chce, ale w granicach zdrowego rozsądku 🙂

Niezapominajka
Gość

Wow, reklamy robią wrażenie! 😀

Wciąż słyszę od "ciotek klotek", że jestem za chuda 😉 Wolałabym być bardziej fit, przede wszystkim dla zdrowia 🙂

P.S. Na początku myślałam, że na pierwszym obrazku jest ta sama kobieta, tylko w różnych pozach 😉 W tej drugiej podoba mi się bardziej. Dopiero teraz widzę, że jest też nieco pulchniejsza 😀
P.S.2. Zagłosowałam :))

Słonecznik
Gość

Mam podobnie :/ Albo "czy ty coś jesz?" Wkurzające.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy szczupłe, czy grubsze najważniejsze, gdy jest zdrowe i w pełni z siebie zadowolone:) Faktem jest, że wszelkie hejty w stronę różnych sylwetek obnażają kompleksy, no chyba, że ktoś się lepiej czuje jak komuś dowali.. Pozdrawiam!

Kinga Kornacka
Gość

Jejku, gdyby teraz pojawiły się reklamy z takimi hasłami (Bycie Skinny to przestępstwo ?!) czuję, że od razu powstała by wielka afera. Ale wchodząc tu i patrząc na miniaturkę od razu wiedziałam jaka będzie konkluzja. Zresztą mi tutaj zawsze na myśl przychodzą Rubensowskie kształty – mężczyźni zachwycali się tak znienawidzonymi teraz przez kobiety boczkami. Czemu? Bo taka moda była, i tyle.

Seldirima
Gość

To niekoniecznie chodzi o modę – szerokie biodra albo raczej odpowiedni stosunek talii do bioder świadczy o potencjalnej płodności i to jest zakodowane w podświadomości człowieka. Estrogen odpowiada za gromadzenie się tłuszczu na udach i biodrach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co zatem tlumaczy fenomen dody o braku biodet?

Seldirima
Gość

Doda nadrabia sztucznym biustem, nabotoksowanymi ustami, ostrym mejkapem i blond grzywą 😉 Jednak wiele osób i tak uważa, że z wyglądu jest męska, chociaż chodzi raczej o twarz. Z figury jest dość przeciętna, umie maskować krótkie nogi, jakkolwiek ma umięśnione pośladki, które dobrze wyglądają w szortach czy jej strojach scenicznych. Inna sprawa czy teoretyczne samce patrzą na nią jak obiekt wyłącznie seksualny, czy też potencjalną matkę swoich dzieci ;P

Adrianna Kaac
Gość

ile ja bym dala za taki środek na przytycie… 🙂

Karalajn
Gość

Najwazniejsze to czuć się dobrze w swoim ciele, reszta (opinie, koleżanki itp) jest już nie ważna. Jeśli się kocha samego siebie, akceptuje się swoje ciało takim jakim jest. Tyle w temacie. I nie ma co dyskutować na temat tego kto i jak wygląda. Pozdrawiam 🙂

eWeLa
Gość

jasne ze fit!! nie trzeba byc wcale szczuplym zeby byc fit. Fit to jędrne ciałko, bez cellulitu, nieważne czy bez krągłosci czy z krągłosciami.

Marianna Greenleaf
Gość

Z tym cellulitem to też jest medialna nagonka. Nie trzeba być grubym, żeby mieć cellulit, większość kobiet go ma i nie wynika to wcale z zaniedbania. Modelki reklamujące mazidła i inne pierdoły też go mają poza ekranem 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ostatnio uświadomiłam sobie ze kobiety zajmujące sie sportem wyczynowo (np. siatkarki) też mają celulit! i to widoczny z odległości 20m! jako kobiety jestesmy na niego skazane 🙂

italiana
Gość

Świetny znalazłaś ten zbiór starych reklam 😀 Co do posta, to po prostu każdy ma inny ideał. I, tak jak napisałaś, nie ma mamy prawa twierdzić, że tylko taka i owaka sylwetka jest najlepsza.

BlingAlley
Gość

Myślę, że wszystko jest fajne w granicach jakiejś normy bo sama gdy widzę, osobę warzącą dużo ponad 100 kg (chodzi mi o wagi często rzędu 150kg i więcej) to już szczerze powiedziawszy nie oceniam jakiej osoby z perspektywy tego czy lepiej czy gorzej wygląda lub czy sie fajnie ze swoją wagą czuje tylko jest mi jej trochę żal bo nie ma opcji żeby za taką wagą nie ciągnęły się choroby no i sam standard życia jest dużo gorszy.

pidzamowa
Gość

rozśmieszyła mnie te reklamy, nie miałam pojęcia, że takie były! 😉

Vashti
Gość

Znam trzy piękne dziewczyny, właściwie znam ich całe mnóstwo (w końcu piękno to pojęcie subiektywne), ale powiedzmy , że te trzy są uważane za piękne za większość. Ale są też krytykowane (hejtujące zazdrośnice – pozdrawiam Was:) Pierwsza ze wspomnianych wyżej dziewczyn to moja siostra. Piękna blondynka o wielkich niebieskich oczach. Ma trochę ciałka, ale co z tego? Sama się tym nie przejmuje , ubiera jak chce i większość otoczenia uważa ją za atrakcyjną. Oczywiście zdarzają się też wredne zazdrośnice. Np. Rozmawiam w gronie znajomych o mojej siostrze, że jest bardzo uzdolniona plastycznie itp. I nagle pada komentarz: Diana ma piękną… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Potworne jest to jak każdy w każdym widzi jakąś niedoskonałość. W zasadzie: ok, widzisz ją, to twoja sprawa ale zachowaj swój zjadliwy komentarz dla siebie. Sianie fermentu nikomu nie służy.

Jedynie jedna rzecz zawsze mnie denerwuje: gdy jakaś dziewczyna narzeka, że musi przytyć, bo taka jestem chuda, bo nie mam piersi, bo nic na mnie nie leży… Serio? Mówisz to widząc, że wokół ciebie są osoby, które mają problem z tuszą? Brawa, a oto medal za totalny brak empatii.

Vashti
Gość

Wiesz, są dziewczyny, które naprawdę chciałyby mieć troszkę ciała więcej a ze względów zdrowotnych nie mogą .I mają na tym punkcie jakiś kompleks. I nie uważam tego za brak empatii, takie dziewczyny też mają problemy z wagą..
Są też osoby, które narzekają, by usłyszeć, że gadają głupoty, że świetnie wyglądają i tak dalej. Bo pragną komplementów. I tego też jakoś szczególnie nie potępiam, bo której z nas nigdy się coś takiego nie zdarzyło?

Lilit
Gość

Super komentarz Vashti. Pięknie to ujęłaś. Ja sama chce przytyc, ale na prawde jest to ciezkie, poniewaz mam juz taka budowe i od zawsze bylam szczupla. Jesli otyle osoby moga narzekac na swoja wage, to dlaczego szczuple nie? No ale mniejsza o to.Ja rowniez nienawidze tego tekstu: 'Facet nie pies, na kosci nie poleci' czy jakos tak… To tak jakby dla facetow musialybysmy wygladac idealnie o_O A wiadomo, ze NIGDY kazdemu nie dogodzimy. Bo sa tacy, co wola te bardzo otyle, pulchne, fit oraz sa tacy, co lubia szczuple. Jesli komus nie pasuje nasza sylwetka to niech spier… ^^ Bo… Czytaj więcej »

Vashti
Gość

Każdy ma swoje jakieś tam preferencje i nie ma sensu starać się tylko dlatego, żeby wpasowywać się w jakieś idiotyczne kanony, które zresztą ciągle się zmieniają. A teksty typu facet nie pies itp. wygłaszają zazwyczaj zakompleksione kobiety. Z zazdrości.

Kiedyś przejmowałam się do tego stopnia własnym wyglądem, że wstydziłam się wyjść na basen (bo zawsze uważałam, że jestem za gruba, głupio myślałam). Ale stopniowo z tym walczyłam, pomógł mi w tym też mój chłopak i teraz chodzę na basen i mam gdzieś co inni myślą:) Jestem sobą , lubię siebie i tyle:)

Seldirima
Gość

Vashti —-> na basen chodzi się pływać, a nie oglądać cudze ciała 😉 Oczywiście wyjątkiem są odkryte baseny w lecie, na które chodzi młodzież w celach towarzyskich 😉

Vashti
Gość

Może i takie jest docelowe przeznaczenie, ale jakbyś posłuchała facetów w saunie….komentowali grupkę tzw. mięśniaków. I stwierdzili, że te "koksy" to chyba przychodzą na basen wodę pić, bo raczej nie pływać:)

Zresztą tam gdzie ja chodzę na basen dużo osób przychodzi w celach towarzyskich. I lansik też jest:)

Seldirima
Gość

Qrcze, no współczuję.. Ja faktycznie dawno nie byłam na osiedlowym basenie, ale często trafiałam na takie godziny, gdzie chodzili ludzie, aby sobie potrenować, rzadziej całe grupki. A żeby faceci się obgadywali, to ee takie niestereotypowe, ale pokazuje niestety że wszyscy są tak samo wredni :/

Marianna Greenleaf
Gość

Hahahaha reklamy są mega 😀 Nie jestem ani chuda, ani gruba, raczej taka normalna. Kiedyś miałam "problem" z szerokimi biodrami i automatycznie pełniejszymi udami; za czasów LO próbowałam schudnąć i bawiłam się w diety + karnety na fitness. Bardzo chciałam mieć wtedy takie typowo chude nogi (udo i łydka podobnej objętości), a tymczasem moje przypominały raczej takie z rysunków pin-up (moje osobiste określenie to "butelkowe"). Chwilami byłam naprawdę zrozpaczona, bo efektów nijak nie mogłam uzyskać.Aż raz mi jedna pani doktor wytłumaczyła, że swojej anatomii nie zmienię i zwyczajnie w kościach nie schudnę 😉 To mnie skłoniło do refleksji, czy faktycznie… Czytaj więcej »

Potworek
Gość

Mialam tak samo z ta "zmiana anatomii". Cholera, taka jestem i mam w dupie ilu osobom sie podobam. Z kolei z bliskimi uwielbiamy komentowac wyglad innych. Na pytanie czy byloby mi milo, gdyby ktos mowil cos o mnie przykrego odpowiadam, ze mam to w dupie, bo akurat ego to mam przerosniete 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dobrze, że nie żyję w tamtych czasach bo by mnie skazali za chudość 😉

Marta
Gość

Wydaje mi się, że problem leży w niedostrzeganiu różnicy w tym, czego my byśmy nie zrobili/jak nie chcielibyśmy wyglądać i w ten sposób postrzegamy jakieś inne zachowania za nieodpowiadające nam, a ocenianiem tak o po prostu sądząc, że mamy do tego prawo. Przykładowo, ja jestem bardzo liberalną osobą i ogólnie nie przeszkadza mi nic ani nikt, dopóki nie godzi to bezpośrednio we mnie, tak więc nie oceniam, nie obrażam. Z drugiej strony przykładowo wiem, jak NIE chciałabym wyglądać, że nie chciałabym mieć na przykład wylewającego się z biodrówek brzucha czy nadwagi i choć myślę tutaj tylko i wyłącznie o sobie,… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Coś o tym wiem, jak ktos szykanuje laske xl, to zaraz sie ja broni, jak ktos prawi madrasci typu "przytyj" yylko powiedziane bardzo chamsko, to nikt nie broni, tylko dorzuca sie sterte wyzwisk :/ zapewne dlatego, ze woecej lasek ma problem z nadwahga i sa strasznie ograniczone w swoich przekonaniach na temat szczuplych. Ja tez kiedy komentowalam innych, ale sie z tego wyleczylam jak moja core w szkole nazwano patyczakiem :// nauczycielka powiedziala na moja skarge, ze dzieci maja racje ! Skandal !

Marta
Gość

Współczuję córce bo wiem dokładnie, co przechodzi, ale z drugiej strony pewnie jeszcze tak jak ja z wiekiem nabierze kształtów i będzie się cieszyć świetną figurką 🙂 Wybaczmy to ograniczonym ludziom bo nie zdają sobie sprawy z tego jak to wpływa na psychikę małej dziewczynki i to oni tak naprawdę mają problem a nie Twoja córa 🙂 Swoją drogą widzę, że od kiedy ja skończyłam szkołę wiele się pod względem podejścia niektórych nauczycieli nie zmieniło…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie najlepsze jest "zdrowe", czyli odpadają nadmierne chudości i otylośc (nie mylic z szczupłą figurą i taką "przy kości" czyli nadal normalnymi). Czy fit? Nie wiem, ale na pewno nie podoba mi sie ciało o konsystencji galaretki, góra mieśni także nie. Wynika z tego, że chyba lubie umiarkowanie we wszystkich kwestiach i to jest moim zdaniem najlepsze. Ja wiem, że każdy ma prawo wyglądac jak chce, ale ja mam prawo miec na ten temat zdanie. Rozumiem jednak, że nie wypada go wyrażac w chamskich komentarzach, mimo wszystko jako istota ludzka mam wpisaną w kod genetyczny skłonnośc do oceniania po… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

skoro mówisz, że jest lepsze, tzn. że tamte sa GORSZE? Dzięki :/ mam galaretkę i….napraawdę ją lubię! Wyglądam trochę jak Katarzyna Miller , małż mnie ubóstwia, miło dowiedzieć się, że nie jestem normalna :/ a dodam, że robię badania i wszystko ze mną ok.

hermionaa
Gość

Tak, mówię, że lepsze bo taka jest moja opinia i takie było też pytanie 🙂 Sama mam galaretkę na udach z którą walczę, bo nie podoba się mnie samej. MNIE – nie chłopakowi, a wyglądac chcę dobrze (w swoich kanonów) dla siebie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gratuluję zrozumienia tekstu który drwi z takich pytań i nie jest pytaniem/.

KMKos
Gość

Zdarza mi się ,że jak znajdę kogoś wybitnie pięknego gdzieś na tumblrze czy deviantarcie, rysuję portret. Nie umiem się opanować. Potem pytam koleżanki, czy nagromadzony stosik portretów nadaję się do pokazania "obiektom". Usłyszałam "skąd ty takich brzydkich ludzi bierzesz":P Tak, że ten… standardy i upodobania są różne;PKolejna sprawa – ludzie nie wiedzieć czemu czują się w obowiązku pouczyć otyłą/bardzo szczupłą osobę o szkodliwości jej wagi wobec jej zdrowia. Słowem – widzą grubego i okazuje się, że mają dyplom z medycyny, dietetyki i czego tam jeszcze. Nie mówię bynajmniej o bliskich, ale o obcych z syndromem Mesjasza. "Widzę, że pani młoda,… Czytaj więcej »

kreconowlosa
Gość

genialny tekst 😉

Cosiowa
Gość

Ja myślę sobie tak: nie mam być piękna ani dla Rubensa ani dla Dolce&Gabbana, ani dla Playboya. Jestem piękna dla siebie i – jeśli taki cel sobie obiorę – dla swojego mężczyzny. I tyle w temacie.

_____
Miło mi, że zwróciłaś uwagę na mój komentarz 🙂

GoodForYouDP
Gość

0 is not a size:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

niby czemu? Moja koleżanka ma budowę ciała 0 i błyskawiczną przemianę materii. Nie widzę w tym problemu! Nosi 32 jest filigranowa i tylko brzydkie zakompleksione baby prawią jej docinki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czyli jak ktoś o rozmiarze 38 stwierdzi, że wg niego 32 to zbyt mały rozmiar jak na normalnie zbudowaną kobietę, od razu jest "brzydką, zakompleksioną babą"? Dlaczego nie można w konstruktywny sposób skrytykować kogoś, bo od razu jest się wyzwanym od zazdrośnicy, brzyduli i ohydnej paskudy?

Btw. czy "prawić docinki" jest poprawną konstrukcją w j. polskim? Wydaje mi się, że nie, ale jeśli jest inaczej poprawcie mnie, bo mnie to po prostu nie brzmi 🙂

Laura
Gość
Laura

Prawienie docinków dla mnie też nie brzmi za dobrze, ale reszta wypowiedzi koleżanki już tak – powiedzenie komuś, ze 32 to za mały rozmiar, to nie jest konstruktywna krytyka (co w tym konstruktywnego?), tylko wciskanie komuś swojego zdania. Oczywiście mamy prawo woleć inne rozmiary, ale uwagi na ten temat, zwłaszcza złośliwe, na ogół nie świadczą najlepiej o wyglaszajacej je osobie… Czy wynikają z kompleksów, czy jakiejś ogólnej niechęci do swiata, czy jeszcze czego innego to już mniejszy problem. Moim zdaniem. 🙂

Laura
Gość
Laura

Ale wiem, o co Ci chodzi (mam na myśli drugi anonimowy komentarz 😉 – tez mnie denerwuje, ze czasem wystarczy powiedzieć (albo napisać, bo zwłaszcza w internecie często takie zachowania widzę), ze nie podoba mi sie sylwetka/twarz/ubiór/ cokolwiek zwłaszcza osoby powszechnie uważanej za ładna, żeby usłyszeć, ze jest sie zazdrosnica, najlepiej jeszcze brzydka albo zakompleksioną. Albo pytania w stylu: A co, sama lepiej wyglądasz? Jakbym musiała być ładniejsza czy szcxuplejsza od osoby, u której coś mi sie nie podoba. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a po co w ogole mowic takie rzeczy?! Czlowiek pewny siebie rzeczywiscie sie takimi tekstami nie zajmuje. Powiedzenie, ze 32 TO NIE ROZMIAR, to niewybredny hejt. Powiedziec, ze 32 mi sie nie podoba, jest ok. Dlaczego my baby jestesmy tak uparte w operowaniu jakimś idealem np. w przedziale od 38 do 42 i od razu MUSIMY powiedziec o czyms co sie w tym nie mieści, ze jest złe? Kulturalny człowiek zachowuje takie teksty dla siebie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O właśnie, rzeczywiście tak jest, że jeśli już ktoś napisze "nie podoba mi się np. jej makijaż/włosy/nogi/cokolwiek" w odpowiedzi otrzymuje "no to pokaż jak ty wyglądasz". W takim razie tylko piękne i szczupłe osoby powinny mieć prawo wyrazić swoje zdanie (a przecież piękno jest kwestią baardzo indywidualną, sama często łapię się na tym, że mam zupełnie inny kanon urody wkodowany w głowę niż np. moja przyjaciółka).Oczywiście osobiście nie lubię krytyki, mam wrażenie, że wszyscy wszystko krytykują, nawet tylko dla zasady, ale trzeba skomentować złośliwie i sprawic komuś przykrość. Ale jednocześnie wydaje mi się, że mam prawo powiedzieć, że zwyczajnie coś… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak jak piszesz jest ok, ale powiedziec cos w stylu ze miseczka D ro nie cycki a doje jest chamstwem. Tekst -jak dla mnie masz za duzy biust- przyjelabym na pokaźną kalatę. W yym rzecz:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ustosunkuję się do tego na podstawie małych piersi, bo takie właśnie posiadam 🙂 Myślę, że gdyby ktoś mi powiedział: "masz bardzo małe piersi, wolę większe" stwierdziłabym "ok, trudno, ja w zasadzie je lubię, więc jakoś to przeżyję", ale gdyby ktoś rzucił tekstem: "z tymi twoimi piersiami wyglądasz beznadziejnie, jak chłopak, jak deska, po co w ogóle nosisz stanik" uznałabym, że to chamstwo. Dopuszczam krytykę mojej osoby, części mojego ciała, mojego stylu itp. ale bez przesady, chamstwo zawsze pozostanie chamstwem.

paranoJa
Gość

Co do tego, jakie podejście mają do tego mężczyźni, bo przewija się to w kilku komentarzach. Na kwejkach i stronach tego typu często widuje się obrazki "facet nie pies, na kości nie leci" i odpowiadające im "ale też nie sikorka, nie będzie dziobał słoniny". Ostatnio jednak widziałam tam obrazek genialny, bo taki właśnie tego typu z dolepionym kolejnym: "Prawdziwy facet weźmie taką kobietę, jaka mu się podoba, nie sugerując się mądrościami z internetowych obrazków". W każdym razie coś w tym rodzaju, bo nie mogę znaleźć obrazka. Serio, niewielu inteligentnych facetów zastanawia się nad tym, czy ich kobieta nie jest przypadkiem… Czytaj więcej »

akwarelaplus
Gość

Tak jak piszesz, niech każdy wygląda jak chce. Co mi to da jeśli wszyscy wyglądaliby jak mi pasuje?
Nie komentuje ani głośno, ani pod nosem czy ktoś jest za gruby czy za chudy, krzywy czy prosty :). Jedynie rozmawiam czasem ze znajomymi o wyglądzie nastolatek. Nikogo nie wytykam placami, ale trudno zaaprobować wymalowaną, noszącą wysokie obcasy 14latkę. Są takie stylizacje, które przeznaczone są wyłącznie dla pełnoletnich. Dzieciaki często chcą się postarzać, ale dziś jeszcze media się do tego przyczyniają, nawet produkcje z kanału Disney Channel.

Ula P.
Gość

Aniu, trafiłaś w sedno sprawy i dziękuję ci za to! Niedobrze się już robi człowiekowi od tych wpadających z każdej strony wpisów, reportaży, artykułów i komentarzy na temat tego, co jest lepsze "mięsko z tłuszczykiem czy suszone?". Każdy lubi co innego i każdy z nas jest inny i powinniśmy to WSZYSCY zaakceptować, kurka wodna! Uwielbiam twój blog, bo myślisz podobnie do mnie, piszesz bez owijania w bawełnę i z lekkością – taki mix powinno mieć więcej polskich blogów.
Pozdrawiam,
Ula