Znasz kogoś, kto trafił sobie słomką w dziurkę w nosie zamiast do ust? To ja! Na zdjęciu widać jak niedoszacowałam wymiarów 2 osłonek na doniczki. Co ciekawe - z pająkami mam odwrotnie😅 w moich opowieściach są 2x większe niż były.
Jestem człowiekiem i akceptuję to, że moje zmysły albo wrażenia mnie czasami oszukują. I nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z decyzji o rezygnacji z oglądania i słuchania wiadomości (tv i radio) jak teraz, przy panice w związku z wirusem🙈. Nie oznacza to, że jestem ignorantką, wprost przeciwnie! Staram się być zorientowana w rzeczach ważnych, dlatego kolejny raz polecam:
👉🏻 „Factfulness” świetna książka o tym, że świat jest lepszy niż nam się wydaje i jak zerkać na liczby i statystki 👉🏻 @janina.daily na FB - pokazuje jak te same liczby na 2 wykresach mogą nasunąć laikowi inne wnioski i na co zwracać uwagę. Uwielbiam! 👉🏻 „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana - o tym, że myślenie „szybkie” dostarcza innych wniosków niż „wolne”. I od razu 👉🏻 „Błysk” Gladwella, o tym jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund. Świetne, zweryfikowane i dobrze przedstawione informacje to cotygodniowy newsletter 👉🏻 Brief by @outrid3rs -polecam całym serduszkiem. Plus świetną robotę na stories robi 👉🏻 @lukaszbok_kiks (na fejsie za dużo dziwnych komentarzy). Co by było z moim zdrowiem psychicznym gdybym śledziła media żerujące na moim strachu? Nie wiem. Brałam już kiedyś leki sterydowe przez które miałam dużo za dużo kortyzolu i na pewno nie chcę tego sobie fundować na własne życzenie, żyjąc spiskami i paniką.
Dbajcie o swoje głowy!🥰
#aniamaluje #szczerzepiszac #crazyplantlady #zamioculcas #interior #100dnibezspodni #rośliny #plants #sukienka #bezmakijazu #nomakeup #natural (sukienka jest z #nakdlounge #nakdfashion #nakdxpolska, 100% wiskoza, na @nakdfashionpolska są przeceny do 60%😉)

Znasz kogoś, kto trafił sobie...

Gdy masz już bikini body, ale musiałaś anulować bilety i nie założysz bikini🤷🏻‍♀️
A  na poważnie, to nigdy nie rozumiałam tej napinki w stylu „schudnę do wakacji”. Ja zazwyczaj na wakacjach wyglądam najgorzej😁! Na Karaibach jedzenie mi nie smakowało (nie lubię owoców morza...) więc białe pieczywo, biały makaron i sos ze słoika przez dwa tygodnie i  z brzucha  zrobił się flaczek. I co? Normalnie wrzucałam zdjęcia z wyjazdu! To samo wydarzyło się w Izraelu - fajnie jest próbować falafelków i hummusu, ale dzięki nim miałam wiecznie wzdęty brzuch. Nie odmawiam sobie serów, chociaż zawsze wyskakuje mi po nich pryszcz na brodzie. Widzieliście jak zniknęła moja talia na zdjęciach z matą z Gruzji - jak opętana jadłam tam mączne i serowe rzeczy! Nie zdążyłam się zregenerować, bo chwilę wcześniej wróciłam z Tunezji, gdzie też jadłam słabo, więc było combo. I co z tego?Jak mi wywali brzuch to głaszczę się po nim czule i tyle😉. No, może jeszcze nagram stories z tego głaskania!
Nigdy nie uzależniałam tego czy założę 👙albo krótką sukienkę od tego, jak aktualnie wyglądało moje ciało, chociaż wyglądało różnie. Nie mam jakiejś kiepskiej figury, bo zawsze dużo (10 lat karate) albo przynajmniej regularnie ćwiczyłam, ale nie wyglądam jak modelka. Często natomiast słyszałam, że bardzo fajnie jest być z dziewczyną, która nie ma problemu ze swoim ciałem i żadnych kompleksów. I że to właśnie pewność siebie i akceptacja swojego ciała są sexy ;).
Jedna serdeczna prośba - nie bądźcie dla swoich ciał tacy surowi, bądźcie troskliwi!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #ciało #cialopozytywne #bodypositivity #motywacja #wakacje #lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Gdy masz już bikini body,...

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji, pora na chwilę chwały dla wspaniałego Kamila, mężczyzny, który zawsze czyni mnie szczęśliwą😉 Kamil @sie_tnie to nie tylko świetny fryzjer, ale też super kolega, uwielbiam jego energię i podejście do życia. I co rzadkie - dzielimy ten sam poziom szczerości🙈. Możecie go kojarzyć z mojej podróży do Odessy! Niby z moimi włosami nic szczególnego się nie zadziało (blondy, czerwienie, czerń i fioletowe już dawno za mną🤣), ale czuję się z nimi świetnie. Mam niestety suchą skórę (zobaczcie co się zadziało na czole miedzy brwiami...) i tej części na której rosną włosy niestety też to dotyczy. Poza tym moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc nie jest z nią łatwo. A Kamil sobie radzi!
Tak swoją drogą, to przerażające ile babskich sekretów znają fryzjerzy🤣

Kamil mi za to nie płaci, serio go uwielbiam! #aniamaluje #portret #fryzjer #hairdresser #pofryzjerze #włosy #włosomaniaczka #radość #piątek #zamioculcas #crazyplantlady

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji,...

Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Linki tygodnia #1

Znudziło mnie tygodniowe love, więc zmieniam je na linki tygodnia. Z krótkim podsumowaniem 🙂Nie mam zdjęć z tego tygodnia, mój sprzęt jest przedpotopowy i postanowił się zbuntować, a ja wciąż nie zastanowiłam się nad aparatem jaki chcę kupić 😀

Powyżej zatem miks rzeczy które były dla mnie ważne w tym tygodniu :

– stuknęły mi ponad dwa miliony odsłon. Dziękuję :*

– jadłam dużo piersi z indyka. Tortilla z podpłomyka mode on. Muszę kupić nasiona rukoli i nie kupować już nigdy sałaty, bo to nieekonomiczne 😀

– Ćwiczyłam, i to dużo. Musiałam jakoś odreagować napiętą sytuację a to zawsze dobry pomysł.

– Moje okno nawiedza coraz więcej kotów które trzeba nakarmić/wpuścić do piwnicy na stary tapczan żeby się ogrzały, więc wspominam przeglądając różne kocie zdjęcia i jestem skłonna zaadoptować wszystko, co się rusza. Mój kot po operacji ma się dużo lepiej, chociaż z drugiego kubraczka też się wyplątał.  Wszystko jest na instagramie.


Przełomem jest dla mnie założenie konta na asku – nie publikuję większości pytań, bo nie wymagają odpowiedzi, ale dosłownie zasypujecie mnie prośbami o konkretne teksty. Bardzo podoba mi się ta forma komunikacji! 

W odpowiedzi na falę takich pytań powstał tekst : 7 pomysłów na niedzielę 🙂 Kiedy czytacie te słowa, zapewne nie odczytałam jeszcze Waszych komentarzy, bo tekst piszę z wyprzedzeniem.

No właśnie… codzienna publikacja to eksperyment lutego i mam wrażenie, że jednak trochę tych tekstów tu za dużo. Co sądzicie?

W minionym tygodniu napisałam też :

Tekst o tekście – Ładne ciuszki na Majdanie

Głupi tekst który odnosi się do mądrych pytań Mari

Bardzo ważny tekst o tym, jak zwiększyć pewność siebie

O wpływie emocji na zdrowienie

O dzieciach które służą Szatanowi

I tygodniowe love #6

Filmem tygodnia był Dyktator


Momentami szokował, ale jest niekonwencjonalną satyrą dyktatury…i nie tylko.


W tym tygodniu działo się wiele różnych rzeczy i byłam na ciągłym niedoczasie, opowiem zatem o nich przy innej okazji…

jutro moim jedynym “stresem” będzie ogarnięcie rano w biedronce tego pojemnika

 

(pewnie wybiorę płaskie), a jak rano jeszcze ich nie wyłożą, to lipa 😀 A jeśli ktoś szuka to pisaliście mi kiedyś o Waszych pomysłach na lunch do pracy czy na uczelnię.


Linki tygodnia :

http://www.damnyouautocorrect.com/12299/10-more-hilarious-autocorrect-fails-from-mom-and-dad/ – cała ta strona jest genialna, kilka razy popłakałam się śmiechu :))

Wiadomość jaką na facebooku dostała moja koleżanka (klik) – wbiła mnie w krzesło 😀

Bardzo ciekawy tekst o nauce angielskiego (i każdego innego języka) , czyli dlaczego gramatykę możesz olać 🙂


I bardzo ważny tekst Amelii którego nie czytaj, jeśli jesteś “polaczkiem”. Nie czytaj, bo nie zrozumiesz.




Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

51
Dodaj komentarz

avatar
29 Comment threads
22 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujemitekAnonimowyOla O.Ewelina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ania notuje
Gość

"Dyktatora" oglądałam dwa razy. Robi wrażenie 😉

Amelia
Gość

Dzięki Aniu za polecenie mojego tekstu :)))

Co do częstotliwości publikowania tekstów – mnie pasuje, przy czym ja zazwyczaj czytam raz/dwa razy w tygodniu wszystkie wpisy hurtem. A wszystko dzięki Feedly, bez którego bym żyć nie mogła i większość tekstów by mi umykała 😉

Marta Hennig
Gość

Ja się zgadzam z Amelią, mi też nie przeszkadza ilość tekstów – wchodzę raz, dwa w tygodniu i sobie wszystkie czytam <3 🙂 Jeśli tylko tobie to pasuje i masz na to siły, to uważam że jak najbardziej powinnaś często pisać 🙂

bubejzi
Gość

ja nie uwazam aby codzienne publikowanie postów to bylo za duzo 😉 co wiecej podoba mi sie to;) jestes moja ulubiona blogerką i inspirujesz mnie bardzo 😉 dziekuje

Kawaii-doll
Gość

Zgadzam się 😀

Jezula
Gość
Jezula

Dzięki za podrzucenie pojemników – akurat się przyda na jogurt/płatki i sałatki 🙂 Przyda się, mam nadzieję, że trafię. Swoją drogą w Lidlu od 27 fajne ciuszki będą, to tak dla zainteresowanych różnymi promocjami.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi bardzo odpowiada to, że piszesz codziennie:) stała pora publikacji też mi się podoba, bo w trakcie przerwy mogę coś u Ciebie przeczytać

panna mewa
Gość

kupiłam płaski pojemnik na sałatkę jest super!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej Aniu.Ostatnio czytałam jeden z Twoich postów, gdzie w komentarzu napisałaś, że od bodajże dwóch lat nie bierzesz tabletek przeciwbólowych. W takim razie jak radzisz sobie z bólem?

Pozdrawiam, Martyna

Marianna Greenleaf
Gość

Mi się "Dyktator" niezbyt podobał, podobnie jak reszta tych filmów z Cohenem. Satyra niby rządzi się swoimi prawami, ale ja jakoś nie łykam tej skrajnie prostackiej estetyki, nie umiem się do tego przekonać.
Chociaż w porównaniu np. z "Bruno" (chyba najobrzydliwszy film jaki widziałam) to "Dyktator" i tak jest jeszcze znośny 😛

Ewelina B
Gość

Te pojemniki fajna sprawa, muszę zainwestować i nosić przekąski ze sobą na uczelnie inaczej skończy się jak zawsze smutnym batonem z automatu :)Kociaki fantastyczne ach jak mi się marzą takie krzątające po mieszkaniu no ale niestety chyba w jednym pokoju ciężko byłoby mi je wychowywać 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta strona z tekstami z telefonów jest niesamowita 🙂 poznalam juz kilka nowych slowek i zwrotow np. Blueballs 😀

Karina
Gość

oj, Aniu, czasami wolałabym, żeby tych tekstów u Ciebie było jednak mimo wszystko mniej, mniej byłoby zaległości i możliwość, by zatęsknić ; ) aczkolwiek podziwiam za zapał : ) 'fails from mum and dad' genialne!

OjKarola
Gość

Chciałam założyć sobie konto na asku, ale boję się, że nikt mnie o nic nie zapyta 😀 I nie wpadłabym na to, żeby wyhodować własną rukolę. Ale przy moim tempie zjadania jej musiałabym zasadzić spore poletko.

Zosiapw
Gość

Totalnie przepadłam jak zobaczyłam to pudełko na jogurt i płatki! Uwielbiam jeść jogurt z muesli, ale nigdy nie biorę go na uczelnie, bo trochę ciężko przygotować albo gotowe zabrać ze sobą, wszystko zmięknie ;P A to jest genialne! I to jeszcze za taką cenę… jutro lecę do Biedronki! :))

paranoJa
Gość

ja jak sobie nie narzucam reżimu codziennego publikowania, to się zaniedbuję i publikuję co kilka dni. moim zdaniem to fajna opcja na wyrobienie w sobie chociaż podstaw systematyczności. 😉

maugomaugo
Gość

też poluję na to pudełko!!! znaczy miałam polować, ale nie byłam dzisiaj w biedrze, mam nadzieję, że jutro będą!
tekst o nauce języków u mnie bardzo bardzo na czasie teraz, bo wyrabiam sobie nawyk codziennego uczenia się 🙂

Puszyslawa Kot
Gość

Um. Też ma iPhone. Zawsze, notorycznie poprawia mi słowo "tenis" na "penis" i jeszcze kilka smaczków.

Potworek
Gość

Chciałabym to na jogurt! Ja zabieram do pracy (albo robię w pracy) pokrojonego bananka, jabłko, gruszkę, garstkę migdałów/pestek dyni/żurawiny suszonej, zasypuję płatkami owsianymi albo musli i polewam jogurtem. Jogurt toleruję, mleko nie za bardzo, także dla mnie ujdzie. Jak mi się chce, to robię wcześniej sos – mleko (w moim przypadku mleko kozie/napój migdałowy lub kokosowy, który przyrządzam sama/mleko owsiane) gotuję z łyżeczką cukru, dodaję później żółtko utarte z mąką ziemniaczaną i przyprawami (wanilia/cynamon/co kto lubi), chłodzę i voila, pyszny sos, który używam zamiast jogurtu.

Posikałam się czytając autokorekty i teksty rodziców. Przepisanie prostytutek rozwaliło mnie na łopatki 😀

Ewa Pałetko
Gość

Skąd ten biustonosz/topik na pierwszym zdjęciu? Śliczny 🙂

Izabela
Gość

Ja bardzo lubię to że posty pojawiają się codziennie, chociaż rozumiem że to może być ciężkie i męczące dla Ciebie.
Ciesze się że spodobał Ci się mój post i postanowiłaś się nim podzielić! :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kupiłam płaskie pudełko na sałatkę i przeraża mnie jego wielkość 😛 w życiu nie zjadłam tyle sałatki na raz, i zastanawiam się czy moja największa torebka ogarnie taki dodatek w środku. Mimo, że sałatki lubię, traktuje je raczej jako dodatek, a nie główny posiłek. Może masz jakieś sprawdzone przepisy na sałatki, przekąski? Jak zamierzasz hodować rukole? Masz jakiś sprawdzony sposób?

pozdrawiam i życzę wszystkim smacznego 😉 czy to z biedronkowym pudełkiem czy bez
KK

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie ta kasza jagalna… Aż tak kucharsko upośledzona nie jestem, ale tej kaszy nigdy nie udało mi się dobrze ugotować, albo rozgotuje, albo jest za twarda albo przypale co się najczęściej zdarza. I pomyśleć, że zwykły ryż używam i gotuje ten bez woreczków co niektórych znajomych przeraża 😉
A ta cała kasza jagalna na zimno też smakuje?

dzięki za odpowiedź
KK

an
Gość

Ja kaszę zalewam zimną wodą (podwójna ilość wody w stosunku do kaszy) i wstawiam na gaz – taki średni, nie przykrywam. Zazwyczaj w ogóle nie mieszam nawet, a wyłączam jak już woda zostanie wchłonięta przez kaszę (w kaszy pojawiają się wgłębienia od pary). Wtedy wyłączam, przykrywam pokrywką i czasami ręcznikiem dodatkowo. Pół godziny później jest idealna – sypka i miękka, ale jak nie mam czasu to jem od razu i też daje radę.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuje bardzo za odpowiedzi, trzeba będzie chyba potrenować to gotowanie.

Aniu a tą w woreczkach to w jakimś konkretnym sklepie kupujesz? Jakiejś konkretnej firmy? czego szukać? bo szczerze nigdzie takiej nie widziałam.

KK

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dorzucę swoje trzy grosze. Jaglanka jest pyszna także na zimno, tylko musi być ugotowana na sypko, a nie na paciaję, no chyba że chcemy zrobić budyń. Bez garnka z grubym dnem i w miarę szczelną pokrywką ani rusz (u mnie sprawdza się Sir Thomas z Tesco z jakiejś akcji znaczkowej). Kaszę najpierw płuczę na sitku w letniej wodzie, zostawiam na chwilę, żeby obeschła (mokra lubi przywierać do dna) i prażę przez kilka minut w rozgrzanym suchym garnku, potrząsając nim od czasu do czasu. Prażenie ma na celu pozbycie się goryczki. Czytałam też gdzieś, że dopiero taka podprażona kasza nabiera właściwości… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki za tak dokładny przepis 😉 na pewno wykorzystam

KK

Królowa Karo
Gość

Dla mnie chyba optymalne są posty co drugi dzień, bo nie co dzień mam czas na czytanie. Oczywiście jak jest więcej, to nadrabiam zaległości.

Natalia Slawek
Gość

Ha, ja akurat nie nadazam z tekstami od jakiegos czasu, ale to moze byc kwestia mojej oslabionej organizacji w tym miesiacu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jakby co to w Biedronce są teraz nasiona rukoli 🙂

Vashti
Gość

Mi się podoba, że dodajesz teksty codziennie:) Lubię zrobić sobie w ciągu dnia chwilę z kawą i Twoim blogiem:) A koty są słodziutkie, ja sama niedawno przygarnęłam malucha ze schroniska, dobrze że pojechałam tam z chłopakiem, bo pewnie wzięłabym tyle, ile by się do koszyka zmieściło:)

Malko
Gość

Ja też ostatnio zakupiłam płaski pojemnik na obiad do pracy. Sprawdza się idealnie. Jest podzielony na trzy części, więc śmiało można do "dania głównego" dodać jakieś dodatki. Poza tym zaopatrzyłam się w osobny pojemnik na owoce i wreszcie zaczęłam jeść jak człowiek 🙂

Pozdrawiam serdecznie.

Ewelina
Gość

Oooo pierwszy raz widzę taki wynalazek jak to pudełko na jogurt z żelem chłodzącym. Ciekawe czy to działa, latem przydałby się. A co do pojemnika na sałatkę – bierz wysoki. Kilka lat temu kupiłam taki chyba w rossmanie i to najwygodniejsze pudełko na drugie śniadanie/lekki lunch. Pakuje tam i płatki z jogurtem i sałatki. Pudełeczko na sos nie przecieka (hurra! z takich małych kwadratowych zawsze wypływało) a z boku jest wgłębienie i uchwyt na plastikowy widelec. Może być trochę nieporęczne (zależy jaką torebkę masz – ja noszę notatniki/dokumenty do pracy w takim typowym shopper bag i mieści się idealnie na… Czytaj więcej »

Ola O.
Gość

Widziałam dyktatora i naprawdę był to przyjemny film z dystansem poza tym świetne linki !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mi bardzo odpowiada to, że posty pojawiają się codziennie. Bardzo lubię je czytać 🙂
Nikola

mitek
Gość

ohhh rukola super! i pisz o ćwiczeniach, na pewno wiele osób zmotywujesz (w tym mnie…)

Previous
7 pomysłów na niedzielę
Linki tygodnia #1