Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

– Masz juz chłopaka?
– Kiedy ci się w końcu oświadczy?
– Kiedy ślub?
– Kiedy dziecko? Staracie się?
- Kiedy drugie?

Są pytania, których się po prostu nie zadaje🤫... w tym momencie słyszę głośny śmiech wszystkich moich znajomych, którym zadałam najbardziej niedyskretne pytania na świecie, ale proszę Was, przypomnijcie sobie - zanim ustaliliśmy, że jesteśmy ok z tym levelem szczerości, zapytałam „czy mogę ci zadać BARDZO osobiste pytanie?”.
No, to wyjaśnione🙈🤣
Osobiście bliskie jest mi zdanie - „nikt nie jest w stanie zranić cię, bez twojej zgody”. Jak zapytasz singielki z wyboru o to, kiedy w końcu sobie kogoś znajdzie, to jej nie dotknie, w odróżnieniu od dziewczyny, która rozpaczliwie szuka od  lat „tego jedynego”.
Nigdy nie wiemy, co przeżywa kobieta, którą pytasz „to jak, kiedy planujecie dziecko?”. Mogła niedawno poronić albo starać się bezskutecznie od kilku lat i sprawisz jej tym niepotrzebną przykrość. 
NAWET JA😂 wiem, że pewnych pytań nie zadaje się ludziom, z którymi nie jesteśmy bardzo blisko. I chciałabym, abyście zapamiętali. Ale też warto nauczyć się trochę asertywności! Nie mam problemu z rozmawianiem szczerze o pieniądzach, wyborach, traumach z dzieciństwa  z ludźmi, z którymi jestem bliżej, ale też nie mam problemu z powiedzeniem „wybacz, nie odpowiem ci na to pytanie”, „podpisałam srogie NDA, nie mogę powiedzieć”, „to moja osobista sprawa”.
Moja czytelniczka z kolei na pytanie „kiedy w końcu dziecko, wszystkie twoje koleżanki już mają” zapytała starej ciotki „kiedy w końcu twój pogrzeb? wszystkie twojego koleżanki już po”.
No tak też można, ale po co🤪
Trzymajcie się!

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #aniamaluje #szczerze_pisząc #święta

– Masz juz chłopaka? –...

Tygodniowe Love #2


Krótko o USOS-ie, byciu pasztetem, depilacji wąsa i nowym szablonie. A,i jeszcze dam Wam piaskiem po oczach 😉    Geez, ciężki tydzień za mną. Po prostu za dużo rzeczy na raz ;-)) Przedsesyjne zamieszanie i kolokwia nie są tym co najbardziej lubię 😉

USOS rejestracja koszmar studenta

#Żaby tygodnia

Niewątpliwie wszystkie sprawy związane z uczelnią, np. mój ukochany USOS. Rejestracja nigdy nie zaczyna się o wyznaczonym czasie, jak zawsze, niektórych promotorów “otworzyli” szybciej niż innych, a mój laptop pod F5 ma opcję rozjaśniania ekranu, nie odświeżania… Na szczęście odświeżyłam system we właściwym ułamku sekundy i jestem tam, gdzie chciałam (ze względu na tematykę). W środę czeka mnie powtórka z rozrywki, tym razem rejestracja do grup.
Inne żaby tygodnia to WSZYSTKO co związane z uczelnią. Cóż, komplet uprawnień sam się nie zrobi 🙂


#Film tygodnia

Jak wiecie, temat edukacji dzieci jest dla mnie BARDZO ważny i nie podoba mi się to, co widzę. Polecam obejrzeć wystąpienie tego chłopca, trwa tylko 11 minut 🙂



#Paznokcie tygodnia

Daję Wam piaskiem po oczach 

Czerwony lakier Delia Coral efekt piasku odcien S05 - piaskowy lakier zdjęcia


Czerwony lakier Delia Coral efekt piasku odcien S05 - piaskowy lakier zdjęcia

Z tym lakierem (Delia Coral efekt piasku odcien S05.) to śmieszna sprawa – dostałam go w prezencie z wieloma innymi lakierami od sklepu  http://www.dobrarada.com.pl/ i przed wyjściem zdecydowałam, że do okazji pasuje mi czerwień. Nie czytając żadnych etykiet wybrałam jedną z dwóch i …pomyślałam, że lakier jest stary 😀 Chciałam sprawdzić datę ważności, a tu jak byk napisane “efekt piasku” 😉 Nie mogę się przyzwyczaić do krótkich paznokci, ale kolor wyjątkowo mi przypasował. 


#Sukcesik tygodnia

Bardzo fajna liczba obserwatorów na bloglovin 😉 Nie wiem czemu jestem w kategorii “Beauty” już zmieniłam na “Personal”. Pierwszy raz zerknęłam na statystyki w BL i od razu fajna niespodzianeczka 🙂
Do tego stuknęło mi 1500 obserwatorów bloga 😉


#Porażka tygodnia

Wysłałam komplet “papierów” z wyjątkiem jednego i przez to opóźni się druk mojej książki. Doślę go dopiero po zaliczeniach, teraz totalnie nie  mam na to czasu 😉


#Food Porn Tygodnia

Lekkie placki zamiast chleba, przepis na podpłomyki znajdziecie tutaj

Tu z piersią indyka, papierowym pomidorem (głupi pomysł kupować go zimą, ale chciałam popracować nad równowagą sodowo-potasową :)) i…kotem 🙂 Schwarz pojawił się (wciąż nie mogę mówić o tej kotce inaczej jak “on” :)) zanim dorzuciłam szpinak 😉

Rosół  z imbirem, to jest cud dla moich oskrzeli, samo dobro 😉 

Typowy polski obiad 😉

Chciałam sobie kupić ciasteczka i nie było moich owsianych z Sante, wybrałam te  😉 Nie mam pojęcia co na nich napisano 😉


Robiłam mało zdjęć i wygląda to dziwnie, bo generalnie jadłam bardzo zdrowo, kasza jaglana z warzywami, świeżo wyciskane soki i pokrzywa i takie tam 🙂  Nawet na Instagram za bardzo nic nie wrzucałam 🙁 A ten tekst który Wam tam obiecałam napisze się w wolnej chwili 🙂


#Matematyka tygodnia

Polecona przez anonimową komentatorkę (dziękuję!) matematyka Wedyjska

Wrzucam kilka przykładowych linków :

http://www.youtube.com/watch?v=5nZYplwu20k

 http://www.youtube.com/watch?v=G3iRXOSzO30

https://www.youtube.com/watch?v=Zx-vnMXS3-E

http://www.youtube.com/watch?v=q1ocOnZgdws

Już zacieram ręce, że będę mieć coś fajnego do pokazania dzieciakom z którymi pracuję 😉 Muszę nad tym pochylić się trochę głębiej, ale jestem totalnie podjarana 😉 Czemu zamiast ciekawych rzeczy muszę uczyć się definicji? 


#Teksty tygodnia

1. Tygodniowe love #1

2. Najgorszy podryw – moje doświadczenia

3. Aktualizacja włosów 15.01.2014

4. Rozwojowy czwartek : jak pokochałam matematykę – fajny arkusz ćwiczeń dla Was 🙂

5. Jak ratuję się w dzień paszteta

6. Dlaczego  nie chciałam być księżniczką


#Bez pomysłu na to, jak to nazwać tygodnia

Ledwo zdążyłam się jeden dzień nacieszyć brakiem sińców pod oczami i tym, że bez podkładu i korektora i w ogóle bez makijażu wyglądam wciąż jak człowiek, aż tu następnego dnia wyskoczył mi dzień paszteta kaszalota. (Patrz linki wyżej 🙂


#Kosmetyk tygodnia

Cosmoderma pasta cukrowa sweet skin – kupiła sobie moja siostra, a że byłyśmy w Super Pharm razem i z kartą Lifestyle była promocja, chciałam jej swojej użyczyć. Przy kasie okazało się, że nie mam ze sobą karty 😀 Na szczęście wystarczyło, że podałam PESEL 😉
W domu okazało się, że Internet aż huczy o tym, jaki to bubel, ale nauczona doświadczeniem z podobnymi recenzjami plastrów z Joanny (recenzja przezroczystych i recenzja plastrów Naturia) dałam im szansę. Jestem pozytywnie zaskoczona i chyba więcej po plasterki nie sięgnę. Pierwszy raz w życiu nie poprawiałam nic pęstą. Nie wiem jak na innych częściach ciała, bo korzystam z depilatora (moja recenzja 
BRAUN Silk-épil 5 Young beauty) , ale produkt jest bardzo przyjazny 🙂 Trzeba tylko wiedzieć jak uformować plaster i znać technikę “zrywania”. 


#Zmiana tygodnia

Zmienił się szablon bloga, oto krótka instrukcja jak go czytać :

za jakiś czas się przyzwyczaicie 😉

Pod nagłówkiem będą pojawiać się artykuły wyróżnione przeze mnie. Niekoniecznie te najnowsze. Być może będę miała czasami ochotę coś odświeżyć. To dobra opcja wtedy, kiedy nie mam czasu nic nowego stworzyć, a macie ochotę coś przeczytać. Warto zaglądać 😉  Po prawe stronie, obok wyróżnionych artykułów pojawi się zawsze tekst najnowszy. Po tym, jak przestanie nim być, powędruje do wyróżnionych, lub do

Najnowszych. Najnowsze (nowości) to sekcja gdzie będą najbardziej aktualne teksty (poza tym jednym jedynym który już był na samym szczycie).
Pod najnowszymi znajdują się wpisy z czterech kategorii : rozkinki, uroda, zdrowie, rozwój osobisty. Przy czym, jeśli dany tekst pojawił się już w innej sekcji, np. Najnowsze, to się tam nie pojawi.


Szablon jest responsywny, czyli dopasowuje się do Waszych monitorów. Jeśli nie widzicie paska bocznego, ustawcie powiększenie przeglądarki na plus/minus 10% – wszystko się ładnie dopasuje. Znajdziecie tam zakładkę archiwum bloga  – po wybraniu odpowiedniego miesiąca załaduje się Wam normalny, hierarchiczny układ tekstów. To opcja dla tych, którzy gubią się w nowym szablonie. Jest mały haczyk, aby wyświetlić tak najnowszy miesiąc (styczeń 2014), najpierw trzeba kliknąć w inny (np. grudzień 2013, luty 2012) a potem jeszcze raz wybrać miesiąc który wciąż trwa.


Jest tam też banerek konkursu BlogRoku, ale bez obaw, nie będę żebrać o głosy ani słać na siebie smsów – dodałam się do bazy tylko dlatego, że być może dzięki przeglądaniu zgłoszonych blogów trafi tu ktoś nowy 😉


#Zdjęcie tygodnia

Mój kot śpi na swojej ulubionej kocier kołderce w dość…nietypowej pozie. Jestę kotę i jestę joginę 😉


Udanego poniedziałku!

Inbox Zero chwilowo zawieszony, czytam i odpowiadam tylko na bardzo pilne maile. Natłok obowiązków 🙂 


Idę szybko odpowiedzieć na komentarze pod najnowszym wpisem i spać 😉 


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
EternityAniamalujeNatalia KurowskaAnonimowytlusta_papuzka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Daisy K
Gość

Kotek jest niesamowity i jaką ma świetną stylizację! 😀 Specjalne ugłaskania i podrapanie za uszkiem dla kici. 🙂

Dzierlatka
Gość

Nareszcie moge komentowac – wczesniej pole komentarza nie pojawialo sie pod postami. Czytam sporo blogow lifestylowych, ale Twoj nalezy do moich ulubionych. Podziwiam Cie za optymizm i energie do zycia mimo choroby. Chcialabym sie nimi od Ciebie zarazic 🙂 Trzymam kciuki za Twoja ksiazke i studia.

tonia
Gość

A moglabys sie podzielic jak uzywasz tej pasty cukrowej? Bo nie umiem jakos sie z nia dogadać- topi sie w rękach 🙁 Jedynie w roli wosku sie spisala u mnie 🙁

tonia
Gość

wlasnie mam tę co tu masz na zdjęciu- kurcze to chyba musze zrobic kolejne podejscia az sie naucze 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kocham Twój blog, odświeżam go jak szalona 🙂 Nowy szablon mi się podoba, bo trafiłam na kilka postów któych wcześniej nie widziałam, czytam Cię od grudnia i już pokochałam 😀
Masz piękne oczy i ładnie Ci w blondzie,dzięki Twojemu poleceniu obejrzałam Elfen Lied 😉 baaaaardzo mi się podobało!
"Jak wiecie, temat edukacji dzieci jest dla mnie BARDZO ważny i nie podoba mi się to, co widzę. Polecam obejrzeć wystąpienie tego chłopca, trwa tylko 11 minut 🙂 " – rozumiem, że nie podoba Ci się edukacja, nie filmik? bo dziwnie to brzmi 🙂

bloo.
Gość

z tymi metodami matematycznymi to więcej zamieszania i rzeczy do zapamiętania niż przy normalnym pisemnym mnożeniu, a czas rozwiązywania podobny.

Ania
Gość
Ania

"Rejestracja nigdy nie zaczyna się o wyznaczonym czasie, jak zawsze, niektórych promotorów "otworzyli" szybciej niż innych" – rany, skąd ja to znam- miałam to samo (na szczęście,a może już nie bo coraz bliżej ku końcowi studiowania:p ) w poprzednim semestrze, kiedy były zapisy na zajęcia. A zapisy na seminarium- minuta po otwarciu rejestracji, na 12 możliwych miejsc, już 7 zapełnionych, a u mnie rejestracja oczywiście nie działa…. USOS to makabra pod względem rejestracji.

Ania
Gość
Ania

Nie,nie tego pomysłu nie neguje,ale naprawdę jak na tak dużą skalę i dużo skarg (niektórzy moi znajomi takowe składali w tym zakresie) usos jest po prostu niedopracowany,a my studenci czasami mamy przez to problemy.Bo wiadomo-zazwyczaj odrzucają podanie o zmianę promotora,uzasadniając tym,że limit miejsc został przekroczony….

Oludzie
Gość

Już nie wspominając o przepływie informacji na UKW..

Coś Szykownego
Gość

Podoba mi sie Nowy szblon- gratuluje swietnych wyników w statystykach – co nie jest zaskoczeniem poniewaz naprawde robisz dobra ,,robote":) Pozdrawiam i tez nie bede wyjatkiem zazdroszcze kici jest świetna:)

Epelo
Gość

Świetny kolor lakieru 🙂

Mimi K.
Gość

Usos – nie śpisz, odświeżasz 😉 Skąd ja to znam! Poza tym kota jogina masz przecudownego 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, po zmianie szablonu blog nie chce się otwierać na telefonach ;(

Vea ✖
Gość

Kociak śliczny 🙂 Szablon też fajny, to już któryś w ostatnim czasie prawda ? Widziałam ten z kafelkami i także był fajny 🙂

Czarne Espresso
Gość

Ja sama robiłam pastę cukrową, ale właśnie mam problem z odpowiednią konsystencją i zrywaniem (lepi się strasznie). Poza tym jestem bardzo wrażliwa na ból. Ale może jeszcze raz spróbuję 🙂

Niezapominajka
Gość

Kot, kot, kot! <3 Jest wspaniały!

Lakier mi się nie spodobał 😉 Obiadki pachną z monitora… Mniam!

Powodzenia na sesji Aniu 🙂

Grimme aelling
Gość

Co do jedzenia tygodnia to nie wiem czy dobre czy nie skoro kot się przyczepił do pierwszego dania. 🙂 Chyba go głodzisz? hehe… Po za tym ciekawy szablon, ja ciągle szukam czegoś odpowiedniego pisząc jakieś kody.

Marta
Gość
Marta

Hej, Aniu! Przepraszam, że nie na temat, ale zainteresowała mnie strona textmarket, którą kiedyś polecałaś. Przeczytałam wpis na blogu http://kasanastolatka.blogspot.com/ i mam kilka pytań do autorki, ale nie mogę znaleźć na blogu kontaktu do niej. Wiesz może jak mogę do niej napisać?

P.S. Skorzystałam z kiedyś z Twojego polecania plasterków Joannny do depilacji wąsika. Jestem zadowolona, dzięki, 🙂

yesterdayisadream
Gość

nigdy nie rozumialam i nie zrozumiem ideii USOSa ;p

Jalinka
Gość
Jalinka

Szablon taki sobie, wole klasyczny a nie te kafelki. Z tymi kafelkami to mi wszystko tanczy przed oczami.

tlusta_papuzka
Gość

Wiem, ze nie lubisz uwag na temat stylu pisania – ale blagam Cie, nie uzywaj sformulowania 'pochylic sie' jesli nie chodzi o faktyczne wykonywanie sklonow 🙂

Tygodniowe podsumowanie jest skadinad swietnym pomyslem, a jogi-kotek niesamowity. Nie wspominajac o filmie tygodnia; w zasadzie wiekszosc prezentacji z ted.com jest godna polecenia (zeby nie bylo, ze sie czepiam bezproduktywnie).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, podczytuję Cię od pewnego czasu i nie będę Ci słodzić, ale skoro często tu wracam to znaczy, że znajduję tu wartościowe dla mnie teksty 🙂
wiem, że zajadasz się kaszą jaglaną, więc proszę zdradź mi jakiś sprawdzony przepis na to cudo 🙂

Natalia Kurowska
Gość

a ja bym chciała spytać czy ten filmik z teda wrzuciłaś bo Ci się takie podejście do szkoły NIE podoba, czy wręcz przeciwnie i uważasz że całe szkolnictwo powinno takie być jak obraz przedstawiony przez tego chłopaczka?
pozdrawiam

Eternity
Gość

powiem Ci, że czasem mam wrażenie, że jesteś siostrą Azjatyckiego Cukru 🙂 na niektórych zdjęciach jesteście podobne! 🙂

Previous
Dlaczego nie chciałam być księżniczką?
Tygodniowe Love #2