Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Tygodniowe Love #3

O dobrej powieści, kiepskim żarciu i Wilku z Wallstreet.

Ten tydzień był…krotki. Zaliczenia na uczelni nie sprzyjają kreatywności. Tym bardziej, że wciąż mam zajęcia, bo w sesji mam tylko jeden egzamin, reszta w trakcie… Trzymajcie za mnie kciuki jutro (tzn. dzisiaj,  w poniedziałek ;))

#Teksty tygodnia:

Tygodniowe Love #2

Przegląd ładnych torebek

O tym, że jestem prawie zdrowa i wyrzuciłam ze słownika “nieuleczalne”

Przybory które przydają się do nauki, np. w trakcie sesji

Oraz o tym, że śmiałam się, gdy umarł mój dziadek

#Głupie zdjęcie tygodnia

Wciąż mam za małe doświadczenie w samojebkach

#Radość tygodnia

Ucieszyłam się jak dziecko, kiedy dostałam od właścicielki Maxa zdjęcia pokazujące, jak moja metoda  leczenia gronkowca (ponoć zabobon! )w 10 dni uratowała Jej psa, którego weterynarze nie potrafili wyleczyć ponad dwa lata 🙂 A mam takich historii od czytelników już ponad 100!

#Wyrzut sumienia tygodnia

Maile od Was. Zero czasu, aby je przejrzeć, chociaż generalnie praktykuję Inbox Zero

#Food Porn tygodnia


Jadłam byle co i na szybko, tu pizza z Lidla, reszta na Insta

#Książka tygodnia


Jeszcze nie skończyłam, ale wciągająca. Dużo bardziej, niż notatki z metodologii badań społecznych 🙂

#Matematyka tygodnia


Jest w książce tygodnia. Tendencyjnie wybrałam mocno “matematyczną” wizualnie stronę, ale generalnie jest to powieść…z bardzo sprytnie wplecioną matmą. :))

#Reklama tygodnia

Podoba mi się przekaz i odejście od banału jakim jest “tłuszcz” w klasycznej wersji. Ciekawe jakie emocje wywołałaby analogiczna reklama z grubasem zamiast kawałka wołowiny 🙂

#Film tygodnia

Nie lubię filmów z napisami w wersji kinowej, traktuję je tylko jako lekcję angielskiego, ale przemogłam się 🙂 Świetnie zagrany, ciekawa koncepcja. Zawsze lubię historie od zera do milionera. Wnioski jakie wyciągnęłam :

– bogatym zawsze jest łatwiej, chociażby pomagać biednym

– warto nauczyć się skutecznie przemawiać/mówić

– jak biedny ukradnie używany samochód to posiedzi długo i zrobią mu w więzieniu z odbytu lotnisko, jak bogaty tam trafi, to nie dość, że na krótko, to jeszcze po powrocie będzie mieć kolejną historię budującą legendę i wizerunek i…prawdopodobnie nauczy się dobrze grać w tenisa

Leo powinien dostać Oscara za scenę jak naćpany prowadził samochód.

Tyle w temacie, tydzień raczej przeciętny, ale cóż, jest 15 minut po północy, właśnie zaczął się kolejny!

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

43
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Humorki KarolkiCzarne EspressoAniamalujetlusta_papuzkaAdrianna S. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

oglądałyśmy to samo, powodzenia na egzaminie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

donoszę Ci, że wygrałaś u Olfaktorii na blogu 😉 Gratki!
Historia tego psa mnie wzruszyła 🙂

paranoJa
Gość

Tyle razy już przeczytałam, że powinien dostać Oscara, że przemogę nawet swój niezbyt przyjazny stosunek do niego i obejrzę.

Laura
Gość
Laura

Tez jakos nie lubiłam Leo za wizerunek bożyszcza małolat (po roli w filmie o jakiejś płazy nagle pokochała go wszystkie koleżanki z gimnazjum ;), przeszło mi, jak obejrzałam parę ambitniejszych filmów z jego udziałem. Bardzo podobał mi sie np. jako Gatsby i generalnie cenie go jako aktora. A można zapytać o tytuł filmu, który oglądałam, Aniu?
Chętnie przeczytalabym tez kilka słów więcej o książce z papugą – choćby jaki to gatunek… Nie zawarłaś we wpisie praktycznie żadnych informacji, poza tym, ze ciekawa i ze ma coś wspólnego z matematyką. 😉 Mimo to czuje sie w jakiś sposób zachęcona. 😉

Laura
Gość
Laura

*plaży, pokochały, oglądałaś… Tak to jest jak się pisze z telefonu, przepraszam za tą masę literówek.

Laura
Gość
Laura

Dzięki, jakos udało mi sie ten tytuł przegapić, moze dlatego, ze nie słyszałam o tym filmie wcześniej. Cieszę sie, ze bedzie recenzja, w takim razie czekam – po prostu ostatnio natykam sie na wielu blogach na posty z polecankami, w stylu 5 moich ulubionych filmów, w którym pod zdjęciem znajduje opis w stylu magiczny, zachwycił mnie, do dziś pamietam niektóre sceny albo nie ma tu wartkiej akcji, ale nie mogłam oderwać oczu od ekranu – opisy, które nawet potrafią zachęcić, zwłaszcza jeśli ufam samemu blogerowi, ale… tak naprawdę nic nie mówią o filmie, który okazuje sie być np. thrillerem, a… Czytaj więcej »

Bilib World
Gość

"Wilk z Wall Street" mnie również się podobał. Leonardo zawsze wydawał mi się zniewieściały i nijaki, natomiast po tym filmie przekonałam się do niego. Zasługuje na Oskara.

tlusta_papuzka
Gość

W 'Co gryzie Gilberta Grape'a' czy w 'Django' nie byl zniewiescialy i nijaki 🙂

aGwer
Gość

Jeżeli chodzi o film, to był generalnie świetny, Gra aktorska, historia itd. Ale był zdecydowanie ZA DŁUGI! Wiele momentów można było wywalić, ja już pod koniec chciałam wyjść mimo iż jednocześnie chciałam zostać.
Ja tam zdecydowanie wolę filmy z napisami. Dubbing je niszczy zaś lektor ta czy siak tłumaczy znacznie inaczej i jak słyszę czasami co oni tłumaczą to aż głowa boli…

supergirl
Gość

na filmie był moj chłopak, wrocił zachwycony! Tez musze zobaczyc 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czujemy sie pominieci, nie napisalas, ze mialas zajebistych gosci :)!
K.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj. Ta pizza rani moje oczy, nie wygląda apetycznie, za malo food (co najwyżej fast – taki szybki numerek ;)) i za malo porn, nie zadzialala na moją seksualną wyobraźnię.
~Niki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Długo zastanawiałam się z kim mi się kojarzysz i już wiem – czarownica/wiedźma, ale w takim bardzo pozytywnym kontekście, jako atrakcyjna, inteligentna kobieta żyjąca po swojemu, nie według zasad i norm, której ludzie radzą się w różnych sprawach.
Dzięki Tobie przeczytałam mity Słowian, na razie niektóre i trochę interesuję się naszą kulturą, więc wiedźma ma kontekst bardzo pozytywny, nie wiem czy wiesz, to słowo wywodzi się od "wiedza" .
Taka Ragana z Ciebie 😉 (mitologia bałtyjska)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie, żebym Ci słodziła, jestem hetero, ale Twoja talia śni mi się po nocach 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

uwielbiam ten blog 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skończyłam 20 lat i mam doła… Chciałabym zawsze mieć 18 a przynajmniej jedynkę z przodu! Wiem, że to jeszcze nie trzydziestka czy czterdziestka i zmiana jest tylko formalna ale trochę daje do myślenia… Starzejemy się, niedługo i mnie czeka kopniak w życie.

Ania W.
Gość

O! ja mam w tym tygodniu egzamin z Metodologii badań goegraficznych, nie wiem jak Twój przedmiot, ale mój jest tak nudny, że każda próba nauki kończy się drzemką, nawet na siedząco…
Aniu, a może zrobiłabyś jakiś cykl o naturalnych metodach leczenia (tych potwierdzonych przez czytelników)? Próbuję namówić moją mamę na zmianę diety na taką, która pomaga w rzs, ale nie wierzy w to, a do tej pory zdobyłam za mało potwierdzonych przypadków wyleczenia czy poprawy.
Ewentualnie możesz polecić jakieś książki dotyczące naturalnych metod leczenia? Na razie planuję kupić Kod uzdrawiania i Dieta bez pszenicy.
pozdrawiam

Ava
Gość
Ava

Dużo ciekawych materiałów na temat leczenia dietą RZS oraz innych chorób autoimmunologicznych można znaleźć na stronie
http://ulecz-sie-sam.blogspot.com/
Jej autorka również z wielkim powodzeniem poradziła sobie z chorobą i odstawiła wszelkie leki.

Ania W.
Gość

dziękuję bardzo za linki 😉
Od razu gratuluję rankingu u Kominka 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jesteś w rankingu Kominka! Wpływowy człowieku 😉 Należało Ci się, wpłynełaś na moje szczescie, zdrowie i życie, teraz musisz tylko wypłynąc na szczyt, gratulacje! :****

Anonimowy
Gość
Anonimowy

widziałaś się u Kominka? Gratulacje!

ona
Gość

Ja mam nadzieje, że Ania zrobi nam tą przyjemność i zgłosi się do konkursu na blog roku onet, a my fani i czytelnicy na pewno zagłosujemy 😉
PS. uważaj dzisiaj na licznik wejść 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

akurat Ani link sie popsuł i Konrada, moich faworytów. Ale sukces ogromny 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gratulkuje rankingu Kominka Szamanko 😉

Ola O.
Gość

Wilk z wall street to świetny film 🙂 A leonardo zasłużył w końcu na oscara !

Cassidy
Gość

Zainteresowała mnie ta książka, chyba wejdę z nią w bliższy kontakt.

Adrianna S.
Gość

oglądałam, ale szczerze to spodziewałam się czegoś innego, choć film nie był zły 😉

tlusta_papuzka
Gość

Ta pizza ladnie sie komponuje z chorym psim okiem.

Czarne Espresso
Gość

Dołączam do grona osób zainteresowanych książką 🙂 Nie słyszałam o tym tytule.

Humorki Karolki
Gość

Boże, pizza tak idealnie okrągła :O

Previous
Co przydaje się do nauki? Przybory szkolne które warto mieć podczas sesji czy nauki do matury
Tygodniowe Love #3