Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Kosmetyczni ulubieńcy grudnia

Z którymi kosmetykami najbardziej polubiłam się w grudniu?

 1. Róż Lovely terracotta snow blusher, jest bardzo rozświetlający i dzięki fioletowemu pigmentowi pasuje do mojej bladej cery. Ma złote i srebrne drobinki (bardzo drobne!) więc ładnie mieni się na twarzy, dobry na imprezy, nie daje efektu choinki. Kosztował chyba 7 zł 🙂

2. Paletka Nude marki Lovely – jestem na etapie minimalizowania kosmetyków, dlatego takie paletki są dla mnie wybawieniem, ma wszystkie podstawowe kolory i jest “bezpieczna”. Lubimy się 😉

Jak widać – wciąż nie umiem się malować i robię to bardzo delikatnie 😉

3. Szminka “Natural Flush” z Avonu

Przed Świętami dostałam ją (oraz 3 inne) w prezencie od Avon. Bardzo ładnie nawilża i można budować krycie, jestem w niej zakochana 🙂

4. Niefotogeniczny lakier miss selene od golden rose

Jest niefotogeniczny, stąd zdjęcie w takim świetle, że wygląda na prześwitujący, choć taki nie był. Tworzy ładny złoto-beżowo-srebrny dymek na paznokciach, taka trochę iskrząca beznynka  w ładnym kolorze 🙂  Kiedy spiłowałam na krótko paznokcie, nie chciałam nic rzucającego się w oczy

5. Lakier Joko Colors of Luxury Secret Pink

Świetnie kryje, długo się utrzymuje, ma bardzo ładny kolor, jasny, blady róż i obok nieco cieplejszego lakieru nude marki butterlfy jest moim ulubionym lakierem ever.

Tęsknię za długimi paznokciami 🙁

Oba lakiery dostałam w prezencie od sklepu dobrarada, jego właścicielka p. Beata od jakiegoś czasu prowadzi bloga, całkiem fajnie wciągnęła się w blogosferę, także zapraszam. Oprócz ciekawych produktów (np. sztyft do odrostów ;)) znajdziecie tam rozdania.

To było na tyle, w grudniu miałam tylko pięciu ulubieńców z tzw. kolorówki 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin
 

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

35
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anowi87AniamalujeSzara WiewiórkaEwelina Dziubińskatlusta_papuzka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

lubię czasem poczytać Cię od tej bardziej przyziemnej strony, makijaże wychodzą Ci coraz ładniejsze 🙂 podoba mi się róż i lakier z joko, ile się trzyma?

jolkag78
Gość

podoba mi się ta szminka od Avon.

Me Lady
Gość

Najbardziej podoba mi się lakier z Joko 🙂 Uwielbiam takie kolory 😀 Ciekawi mnie też róż Lovely 🙂

Szczypta Magii
Gość

Paletka bardzo mnie ciekawi 🙂 Sporo o niej na blogach w ostatnim czasie 🙂 A i szminka bardzo mi się podoba 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

nie znam żadnych z tych kosmetyków 🙂 a lakiery zupełnie nie moja bajka, ja lubię czerwienie, róże i fiolety :))
Pozdrawiam!

Zzielona
Gość

Ostatnio jakiś boom jest na te pomadki z Avonu. W sumie sama chętnie jakąś bym potestowała.

paranoJa
Gość

nie mogę czytać takich postów, bo potem boję się wchodzić do drogerii. 😀

Joanna
Gość

Miałam lakier o bardzo podobnym kolorze do tego z Joko i bardzo mi się podobał, chętnie z niego korzystałam (niestety w krótkim czasie zgęstniał i zrobiła się z niego "bryja"), tak więc i ten Twój wpadł mi z oko. 🙂

patrycja sprada
Gość

Cienie i róż (jak i pozostałe 2) również bardzo polubiłam! 😀

wenus-lifestyle
Gość

Śliczny lakier miss selene od golden rose 🙂
Kolor pomadki z Avonu też mi się podoba 🙂

Inez
Gość

też ostatnio lubię te paletką nude 🙂
masz przepiękne paznokcie !

Mimi K.
Gość

Lakiery z golden rose sa świetne – polecam te z serii "przedłużona trwałość". Trzymały się tydzień mimo mycia naczyń 😉 Pozdrawiam!

paula a
Gość

poluję na tą paletką 🙂

Potworek
Gość

Paznokcie, które masz teraz są i tak długie! Ja mam straszne pałki i coraz częściej rozważam to 8w1, chociaż boję się formaldehydu jak cholera

Najbardziej zaciekawiła mnie paletka z lovely, myślałam, że cienie mają raczej kiepskiej jakości. Może spróbuję, tym bardziej, że jestem laikiem, jeżeli chodzi o malowanie się cieniami.

Diuna
Gość

lakiery mają ślczne kolory!

Remedy
Gość

Powiem Ci, że ładnie Ci w takim delikatnym makijażu 🙂 Ja nie używam od dłuższego czasu cieni, bo i tak po 2 godzinach (nawet jeśli użyję pod nie bazy) rozpływają się i zbierają w załamaniu powieki 🙁 Ale tak to jest jak ma się przetłuszczające i opadające powieki 😀 Ciekawi mnie ta pomadka z Avonu, bo jeszcze żadnej nie miałam z tej firmy. Skoro piszesz, że dobrze nawilża to jeśli znajdę interesujący mnie kolor na pewno ją kupię 🙂

Aga
Gość
Aga

Chciałabym Cię kiedyś zobaczyć w makijażu wykonanym przez Alinę z alinarose.pl – pewnie fajnie podkreśliłaby Twoją naturalną urodę 🙂

Edyta
Gość

szminka świetnie wygląda i lakier:)

Artinowy Świat
Gość

Na tą paletkę czaje się od bardzo dawna, ale niestety jest dość droga i cały czas się waham.

Anita Piątek
Gość

Lakiery to kompletnie nie moja bajka, ale szminka wygląda bardzo przyjemnie

aGwer
Gość

Lakiery totalnie nie w moim klimacie, ale paznokcie masz super!
A co do różu z Lovely dla mnie jest za mocno rozświetlający i zbyt mocno się jednak świeci ;P

co do paletki Lovely też mam i lubię chociaż mocno się osypuje ;P

tlusta_papuzka
Gość

A probowalas serii Baby Lips? Bardzo dobre dla makijazowych neofitow, przetestowane na czlowieku (= mnie).

Ewelina Dziubińska
Gość

Masz tak długaśne paznokcie, że jestem w szoku! 😀 Paznokcie, które nazywasz krótkimi nigdy u mnie nie zagościły. Krótkie, czyli dla mnie jedyna możliwa opcja by wygodnie pisać i pracować to takie nie wychodzące lub bardzo delikatnie wychodzące poza opuszek palca.
Zazdroszczę, bo musisz mieć je grube i mocne, nie wyginające się pod byle klawiszem 😉

Posługiwanie się cieniami to dla mnie totalnie nie odkryty teren, mimo prób, więc też jeśli już wybieram to podobne, bezpieczne zestawienia kolorystyczne 😉

Szara Wiewiórka
Gość

Ja cieni nie lubię, rozmazują mi się, nie chcą współpracować. Ostatnio odkryłam, że można ich używać jako pasteli i przynajmniej nie płaczę, że wyrzuciłam pieniądze w błoto 😀

Anowi87
Gość

Kuszący odcień szminki
Obserwuję… i zapraszam do siebie 🙂 będzie mi bardzo miło jeśli czasem mnie odwiedzisz:) a może poobserwujesz?
http://anowiw.blogspot.com/
"FanatykaKosmetyka"

Previous
Moje ulubione blogi 2013 + GŁOSOWANIE
Kosmetyczni ulubieńcy grudnia