Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Szybka i tania pizza dla studenta

Z cyklu – tani studencki obiad, przepis na pizzę którą robi się tak samo szybko jak mrożoną, w dodatku taniej i smaczniej 😉

Zamiast wydawać 5 zeta na tanią i średnio smaczną, lepiej wydać taką samą kasę na tanią i bardzo smaczną 😉

Potrzebne składniki:

Umknął mi sos pomidorowy 🙂
Spód do pizzy, zawsze kupowałam  alfredo z lidla (tani, duży, smaczny), ale od pewnego czasu nie mogę go dostać, zatem przerzuciłam się na pełnoziarnisty spód henglein. Na zdjęciu jest zwykły.

dowolny ser, dowolne składniki.

To co widzicie na zdjęciu to aż nadto na całą pizzę, jeden plaster szynki dostał kot 🙂

Składniki biedne, ale cóż, życzenie gości.

Przygotowanie jest proste jak konstrukcja cepa:

Ciasto rozkładamy na blaszce i kładziemy na nie dowolne dodatki

Wkładamy do piekarnika na jakieś 10 minut

i gotowe

Na zdjęciu szału nie robi, ja zazwyczaj decyduję się na hawajską z ananasem 🙂 Taka blacha to za dużo dla jednej osoby. Zawsze trzymam ciasto w lodówce, w razie gdyby zjawili się niespodziewani goście albo gdyby zachciało mi się zjeść coś typu fast food. Zazwyczaj żywię się inaczej :))

Oczywiście najlepiej jest ciasto zrobić samemu, ale to nie zabawa na 10 minut 😉
Jakie są Wasze ulubione patenty na szybkie obiady? A może wiecie co zrobić, żeby pizza na placku tortilli nie wyschła na wiór? 🙂

Zdjęcie tytułowe : diekatrin

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

59
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
33 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
NiezapominajkaMilaAnonimowyOla Jakwarelaplus Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

dobry pomysł na ekpresowe danie 😉 ostatnio kupilam pizze inferno za ostra

Aelling
Gość

Kiedyś widziałam nawet na cieście francuskim. 🙂 Szkoda, że to nie jest opcja dla mnie i na szybko pizzy nie zjem.

Karolina
Gość

Na francuskim – pychota! <3 Koniecznie z serem feta i sosem czosnkowym 😉

Helena
Gość

Prosty pomysł, ale bardzo pyszny. 😉
Chociaż nie widuję za często w sklepach takiego ciasta. :c Ja jak potrzebuję szybko zjeść to mam przepis na pizze bez wyrastania, którą robi się dłużej niż te 10 minut, ale i tak nie zajmuje dużo czasu.
To ten przepis: http://www.wielkiezarcie.com/recipe57987.html 😉

Safona
Gość
Safona

Zawijam w tortill tuńczyka z puszki, mieszankę meksykańska,cebulę, plasterki żółtego sera i ketchup.Jak już za pakuje ten farsz kładę na wierzchu plasterki sera i do piekarnika.

Safona
Gość
Safona

W rulonik ale końcówki pod spod

Słonecznik
Gość

Też jadłam takie coś, ale z gotowanym kurczakiem w środku 🙂 Pycha!!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja zupełnie z innej beczki napisałam tu bo liczyłam na odp. chodzi o migrenę—przeczytałam twój artykuł na ten temat i mam pytanie czy nadal nie masz bólu stosując się do twych zasad, zastanawiam się nad rozpoczęciem diety eliminacyjnej i co z tym imbirem kiedy go się żuje jak migrena nadchodzi czy np. cały czas prawie…. z góry dziękuje za odpowiedz

Remedy
Gość

Często robię podobną pizzę 🙂 Gotowy spód + pieczarki+ ser żółty 🙂 Jako dodatki daję keczup albo majonez, trochę papryki w proszku, curry, czasem trochę listków bazylii 🙂 Aczkolwiek nieco znudziła mi się już taka pizza i muszę ją troche urozmaicić o np kawałki jakiejś wędliny czy np kurczaka 🙂

Mudi
Gość

Ja zawsze jem pizze z majonezem!

Remedy
Gość

Sporo też zależy od tego jaki majonez się wybierze 😉 Mi smakuje jedynie z Kieleckim, bo inne psują smak pizzy 😀

Karina
Gość

jak dla mnie idealna ; ) szybko, smacznie, wygodnie!

Panna Licho
Gość

… Czytasz mi w myślach… Akurat myślałam, że zjadłabym sobie pizze 😀 Na pewno wykorzystam ten pomysł z gotowymi spodami 🙂

Ewa Bl
Gość

Bardzo lubie pizze na gotowych spodach 🙂 Ja jeszcze dodaje papryke, przyprawiam oregano i papryka slodka, pychotka 😉

Wiktoria Ardilla
Gość

A jak się ma trochę czasu np. w weekend, to można samemu zrobić też ciasto, ja korzystam z przepisu youtube'owicza 'paei100' ("mega zajebiste ciasto na pizze" wpisz na YT, to Ci się pojawi :)), a potem to ciasto po prostu trzymam w lodówce na czarną godzinę, parę dni może postać 🙂
Uwielbiam pizzę, a przyszły rok spędzam na Erasmusie we Włoszech, wrócę dwa razy szersza 😀

Pani od Kotów
Gość

Zamrożone może czekać w lodówce w nieskończoność (to znaczy, u mnie pizza nigdy długo nie czeka). Wręcz specjalnie robię go więcej i zostawiam na później. Trzeba tylko rano je wyjąć z zamrażalnika i na późny obiad będzie gotowe.

Joanna
Gość
Joanna

Dobry pomysł. 🙂 Ja od jakiegoś czasu przymierzam się do pizzy na gotowym cieście, ale jakoś nie byłam przekonana, że nadają się one do jedzenia. Po Twoim wpisie chyba jednak się skuszę. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czytanie takiego posta o pizzy o północy nie jest najlepszym pomysłem ; (

Anonimowy
Gość
Anonimowy

muszę kiedyś spróbować tego ciasta. dobry pomysł, żeby mieć je w lodówce – szczególnie wtedy gdy głodny brat lubi zaskoczyć i wpaść na obiad 🙂
gdy chcę szybko coś zjeść to robię jajecznicę 😉 lub gdy wracam do domu zmęczona i bardzo głodna to mieszam (co może wydać się niektórym obrzydliwe) ugotowany makaron z rybą w sosie pomidorowym (taka puszka zawsze się w domu znajdzie) 🙂
proszę o odpowiedz, czy to nienormalne jeść takie "danie" ? 🙂

Oleandrra
Gość

Kiedyś, jeszcze za czasów gdy nie lubilam gotować i zywilam się byle czym, zalewalam makaron z zupki chińskiej a potem podsmasalam go razem z ryba z puszki. Także można jeszcze bardziej nie normalnie ;d

Pani od Kotów
Gość

Jeśli ryba w sobie jest przyzwoitej jakości, to nic w tym obrzydliwego 🙂 Sama mieszam makaron z resztkami z lodówki, kiedy nie mam czasu i energii. Ostatnio znalazłam serek topiony, brokuł i kawałek dyni i wyszło to naprawdę przepysznie. A w dzieciństwie uwielbiałam odsmażany makaron (jak został ugotowany do zupy na obiad) z jajkiem, serem i przyprawami.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sprobuj zrobic pizze na "placku" tortilli!

Oleandrra
Gość

Zrobilas mi smaka, mimo ze wczoraj jadlam… Ja jednak lubie taka na tradycyjnym cieście, polana oliwa z oliwek. Nie jest dla mnie dużym problemem poświęcenie jej więcej czasu, poza tym wszystko co "studenckie" mnie odpycha, no ale z twojego rozwiązania tez zdarza mi się korzystać 🙂

Justyna K
Gość

Gdzie można dostać taki spód do pizzy ;>

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja robię domową pizzę w 10 minut! 😀 przepis pochodzi z bloga Agnes (fasterbetternicer) – żeby nie było, że sobie przywłaszczam zasługi 😛 pizza na spodzie z mąki owsianej: szklanka mąki owsianej + 1/3 szklanki ciepłej wody + na oko ze dwie łyżki zmielonego siemienia lnianego (ja mielę w młynku). zagnieść w 3 minuty i gotowe 😀 piec w piekarniku ok 20-25 minut. ciasto z mąki owsianej smakuje inaczej niż tradycyjne drożdżowe, ale ma takie zalety jak większa wartość odzywcza, błyskawicznie się wyrabia i nie trzeba czekać aż wyrośnie 😛 ze szklanki mąki wychodzi akurat porcja dla jednej osoby. Agnes… Czytaj więcej »

Monika | RefreshYourDaily
Gość

Muszę wypróbować, bo czasami nie ma czasu na robienie ciasta samemu, a w brzuchu burczy.

Pani od Kotów
Gość

Ciasto na pizzę akurat zwykle robię sama, za to można je podzielić i zamrozić na później. Za to z podobnych wariacji polecam gotowe ciasto francuskie. Do tego ser, szpinak, pomidor, podsmażony kurczak, cukinia, dynia, itp. – i jest efektowne błyskawiczne jedzonko na nieoczekiwane spotkania towarzyskie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo dobre ciasto na pizze jest w aldi, dodatkowo jest gratis sos pomidorowy.Pizza jest zapakowana jakby w taka tubę bardzo polecam jest przepyszna 🙂

Słonecznik
Gość

Nie wiedziałam, że są takie spody 😉 Ja jednak wolę zrobić sama ciasto na pizzę, samo robienie to tylko wymieszanie składników, jedynie trzeba poczekać aż wyrośnie 😉

Moim hitem na studiach były warzywa na patelnię z parówką i serem 😉

akwarelaplus
Gość

Dzięki za prosty, smaczny przepis 🙂

Ola J
Gość

ja sama robię bardzo dobre ciasto na spód 🙂
drożdże+cukier+mleko/woda+sól+mąka ;))
z ciasta z użyciem jednej szklanki mleka wychodzą dwie duże, kwadratowe blachy (Te z piekarnika) ciasta :)) Także polecam 😀

Ola J
Gość

łyżka oleju jeszcze 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mniam mniam pizza dobra w kazdym wydaniu!

Mila
Gość

Ja sama robię spody, a ciasto przed formowaniem dzielę i część zamrażam 🙂

Niezapominajka
Gość

Mmm, aż ślinka cieknie…

W moim studenckim mieszkaniu hitem było ciasto francuskie. Nadziewaliśmy je szpinakiem z fetą, pieczarkami z kurczakiem lub szynką itd., mniam! Do tego obowiązkowo sos czosnkowy zrobiony z jogurtu i łyżki majonezu 🙂

Previous
Jak dorabiałam będąc w liceum? Sposoby także dla Ciebie
Szybka i tania pizza dla studenta