Pomysły na prezenty dla dziecka 5-10 lat

Prezenty dla dziecka

Prezenty dla dziecka

Podzielę się pomysłami na prezenty (nie tylko gwiazdkowe) dla dzieci. Spojrzę na nie z perspektywy pedagoga oraz dziecka (zrobiłam research ;)). Opowiem też o tym, dlaczego pięcioletni Kuba chciał zostać…psem.   Jestem pedagogiem-terapeutą. Ostatnio pracuję z dziećmi tylko indywidualnie, i to raczej w detalu niż hurcie. Ale wciąż znam wiele dzieci! Nawet je trochę podpytałam i wiem już, jakie prezenty są dla nich najbardziej atrakcyjne. O tym będzie ten tekst.

Ale najpierw krótka historia która utkwiła mi mocno w pamięci. 

Prezenty dla dziecka – gdy robisz to źle

Pięcioletniego Kubę z przedszkola odbierała zawsze mama. Zawsze z psem, bo przy okazji mogła też spacer zaliczyć. Pewnego dnia słyszę, jak Kuba  w szatni mówi do mamy- Mamooooo…. a ja to najbardziej w świecie chcę być psem!– Czemu psem?– Bo taki pies to ma fajne życie, ciągle go głaszczesz i tulisz….
Nie wiem kto poczuł się w tym momencie bardziej dziwnie. Ja byłam dość skrępowana, mama chłopca zszokowana.
Po co to przytaczam? Bo najlepszy prezent jaki można dać dziecku, to spędzony wspólnie czas! Bo trochę lipa, jak więcej czasu spędza się z psem albo przed telewizorem, a dziecku kupuje się zabawki które je zajmą. Nie mam nic przeciwko elektronice, grom komputerowym, czy tym na konsole, ale traktowanie tych gadżetów jako “tablety uspokajające” jest dla mnie…smutnym zjawiskiem. Tak, to właściwe określenie.W ogóle zabawki z kategorii “zajmij się czymś” (w domyśle – i nie zawracaj mi dupy/głowy) są takim niezbyt fajnym zjawiskiem. Jasne, mamie i tacie należy się chwila dla nich, takie zabawki są ok, jeśli istnieje też jakaś aktywność z rodzicem. A najfajniesze rzeczy naprawdę można robić za darmo. Nawet kiedyś wymieniłam 45 takich aktywności.
Jestem z zawodu pedagogiem. Uwielbiam zabawki które bawiąc uczą. Naprawdę wspaniale jest kupować rozwijające zabawki ale… w ten jeden specjalny dzień kupmy dziecku zabawkę bez ideologii. Niech służy głównie do zabawy.

Prezenty dla dziecka:
Przepytałam trochę różne dzieciaki (5-10 lat) i wychodzi na to, że- u dziewczynek królują lalki Monster High- u chłopców lego ninajgo, ewentualnie beyblade albo hot wheels
Jeśli widziałeś kiedyś lalki Monster High to wiesz, że anorektyczka-barbie jest przy nich gruba…ale cóż, dzieciaki wcale nie chcą ich naśladować. One funkcjonują w ich wyobraźni jako upiorne licealistki ze Straszyceum. Poza tym, aby nadążać za tym, co lubią dzieci ogarnęłam kilka odcinków na Youtube i ta bajka ostatecznie aż tak głupia nie jest. Np. w jednym z odcinków bohaterka mówi do drugiej – Don’t be yourself, be dream yourself! Na własne oczy widziałam pięciolatkę która oglądała ten serial animowany po angielsku.  Świat się zmienia.
Złym pomysłem jest też realizowanie swoich niespełnionych marzeń przez kupowanie dzieciom świątecznych prezentów. Np. tatusiowe kupujący synom kolejki…o których sami marzyli. Czy to są wciąż prezenty dla dziecka, czy może dla tego trochę większego członka rodziny?
Rozpoznaj potrzeby dziecka i spełnij je 🙂
Oto lista prezentów (skonsultowana z dziećmi), które mogą być wskazówką.

Prezenty dla dziecka – lista

Prezenty dla dziecka

1. Ciasto plasto. Bardzo przyjemna masa plastyczna, która jest czymś pomiędzy ciastoliną a modeliną. Wydajna, baaaaardzo elastyczna i można mieszać kolory w niesamowity sposób. 2. Piłka do skakania. Dziecko może nawet na niej siedzieć przy stole czy oglądając z rodziną film Kevin sam w domu. Nie dość, że takie skakanie to fajna zabawa, to jeszcze prawidłowo układa się miednica.3. Lalki Monster High. Cóż, wymieniła je każda (!) dziewczynka z którą rozmawiałam. Podobno najbardziej na topie jest Cleo, i Claudine.4. Klocki reko. Dzieci je bardzo lubią (podobnie jak inne przestrzenne klocki)5. Zgadnij kto to. Przyjemna gra która ma masę walorów edukacyjnych. Można zadawać pytania na które można odpowiedzieć tylko tak/nie. Np. czy ta osoba ma kapelusz? Trzeba odgadnąć kto jest tajemniczym “iksem”. Jeśli kupisz swojemu dziecku, koniecznie  z nim zagraj!

Prezenty dla dziecka

6. Scrabble. Tutaj komentarz niepotrzebny7. Twister. Podstawowy lub inny, z tym jest zawsze fajna zabawa. Jest nawet tańsza wersja o nazwie “wygibajtus” :)8. Pentomino to bardzo prosta gra którą lubię wykorzystywać w pracy  z dziećmi. Każdy kto zagrał, chce sobie kupić ;-). Nie mam wersji drewnianej tylko taką z kartoników, kosztowała jakieś 10 zł, firmy Granna.9. Memo. I dla młodszych i dla starszych, każdy lubi memo.10. Barbie Mariposa. Jakaś skrzydlata wróżka11. Karty do gry – niezliczona ilość możliwości – możesz grać z dziećmi w piotrusia (wystarczy, że będzie nim joker) w wojnę, w memo….talia za 2 złote daje mnóstwo możliwości!

Prezenty dla dziecka

12. Lego ninjago13. Kuchenka…dziewczynki to kochają. Nie musi być z hello kitty, nie musi być wypasiona. Wyobraźnia wiele dopowie.14. Klocki drewniane. Lub każde inne. Ale nie mały woreczek który nie starczy na dom. Już lepiej mniejsze klocki a więcej15. Monopoly.16. Kręgle! Fajna zabawa!
Dodam jeszcze tylko, że każda zabawka i tak będzie pełnić ostatecznie jakąś funkcję edukacyjną. Wymalowana, wychudzona lalka w zabawie może być i gwiazdą filmową i mamą, i córką i pacjentką..dzieci uczą się ról społecznych. Grając w “zgadnij kto to” ćwiczą zadawanie pytań, w kręgle – motorykę…. 😉

Podsumowując : Rozpoznaj potrzeby dziecka. Kup mu zabawkę bez ideologii, że musi być edukacyjna. Niech służy zabawie. Baw się RAZEM z dzieckiem. Chociaż kilka razy. Żeby nie chciało czasem zostać psem, bo pies ma tak fajnie.
Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na : 

Follow on Bloglovin
lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

Podziel się

65
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KasiaMonikaRojalJan PolakKlaudia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Monsterki patrzą na mnie już z każdej bluzki córy, mam ich dość, małe, chude, z brzydkim minami 🙂 Dałaś mi trochę do myślenia, bo dawno się z córką nie bawiłam. Nie będę się tłumaczyć brakiem czasu, bo to jest jak z seksem – jak go lubisz, to znajdziesz na niego czas. Będę nadrabiać!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moje dziecko nic nie lubi najbardziej violette i chce nawet mieć violette nascianie?

Publiczna Pralnia
Gość

ja tylko nie jestem fanką dawania dziewczynkom zabawek w stylu – zostań sprzątaczką, kucharką, itd. np. zabawkowy odkurzacz, olaboga. kuchenka też trochę drażni, bo wolałabym jednak młodej kupić mini laboratorium. ot, żeby bliżej jej było do takich księżniczek jak disneyowska Mulan, a nie sprzątaczko-ślicznotek.
no ale to moje maruderstwo, bo mimo wszystko też uważam, że dzieciak jak coś chce, to powinno mu się to dać a nie uszczęśliwiać na siłę, bo w końcu też musi przynależeć do grupy.

http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/
Gość

Ale dziewczynki lubią tego typu zabawki, tj pralka kuchenka itp bo mogą naśladować mamę i to się im w tym podoba najbardziej 🙂

Wszystkie prezenty pokazane przez Anie super!:) Może oprócz scrabbli – to kiepski prezent w ciemno bo większość dzieci już go ma;)

Publiczna Pralnia
Gość

pewnie, że najlepiej by dziewczynka dotknęła wszystkiego po trochu. Ale nikt nie pomyśli, że chce naśladować tatę i kupić jej zabawkowy warsztat. Osobiście wolałabym wziąć córę do kuchni i tam się bawić – pewnie byłoby to +100 do dorosłości, gdyby mogła wałkować ciasto z mąki i kisielu dorosłym wałkiem 😉 nie jestem pewna czy "dziewczynki lubią", wydaje mi się, że dziewczynki mają lubić. Tak jak chłopcy kuchni i odkurzacza nie dotykać (bo w niebieskim jakoś nikt nie sprzedaje tych zabawek) i potem dziwota, że koledzy studenci w lodówkach hodują pleśń i drożdże piwne ;]Się czepiam, wiem ;] ale wolałabym aby… Czytaj więcej »

Kociamber w podróży
Gość

W szkole u moich dzieci Monster H są już passe 🙂 Teraz rządzi…. Sprytna plastelina lub maskotki Furby!

Lila
Gość

Monopoly jest świetną grą dla dzieci ;)wiele się można z niej nauczyć 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki za inspiracje 🙂 Ale co w przypadku, gdy (czyjeś) dzieci mają już to wszystko? Dosłownie…? 😉 Pozdrawiam, Gosia

maxcom
Gość

To zabrać na plac zabaw, do domku zabaw do parku linowego, na lodowisko, do kina i spędzić czas z dzieckiem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To też już mają… W niektórych rodzinach naprawdę jest problem z wymyśleniem czegokolwiek dla dzieci, żeby je zaskoczyć czy ucieszyć, bo pokój już cały w zabawkach, zajęcia poza(przed)szkolne są w tygodniu, atrakcje typu plac zabaw, kulkoland, zoo, kino też odhaczone… Przerobione już dosłownie wszystko.Takie są moje obserwacje. Pozdrawiam, G.

LandOfLaces
Gość

Proponuję pudło kartonowe i nożyczki…. i trochę wyobraźni 😉 No doobra, dwa albo trzy pudła kartonowe, różnej wielkości, najlepiej duuuże.
Poważnie, budowanie domku dla kota, sklepu, ogródka, piętrowego domku dla kota, zamku…. zajmuje, bawi i daje satysfakcję, że się samemu coś zrobiło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Było 😉 aha, i piszę o czyichś dzieciach a nie swoich, żeby była jasność…. Uważam, że po prostu w dzisiejszych czasach bardzo trudno zaskoczyć dzieciaki prezentem czy pomysłem. G.

Natalia Kurowska
Gość

To zależy od rodziców i rodziny jednak. synek mojej koleżanki nie ma miliarda zabawek. ale ma ich sporo jak przystało na jedynaka. i on każdą swoją zabawkę szanuje i się nią bawi. i jest za wszystko wdzięczny. ale jest tak tylko dlatego że rodzice wtłoczyli mu to do głowy. wiadomo że jak dzieciak jest mega rozpuszczony to dużo trudniej będzie zmienić go pod względem przesytu. ale chyba nigdy nie jest za późno na to by próbować. jak myślisz Aniu?

Alternatywna Ja
Gość

Ja właśnie jestem za takimi zabawkami 🙂 Wczoraj akurat wybieraliśmy zabawki dla naszych siostrzeńców i chrześniaków. Nasze niektóre typy powielają się z tymi tzn. zwróciliśmy też uwagę na gry typu zgadnij kto to, czy monopol. Ja sama lubię w takie grać 😉
Poza tym wymyśliliśmy dla nieco młodszej dziewczynki matę do malowania, a dla takich chłopców w wieku 5-10 lat deskorolkę, piłkę do nogi z rękawicami oraz smart grę.

Zyśka
Gość

Przerażają mnie te lalki Monster High, ta powszechna w bajkach i zabawkach dla dzieci pochwała brzydoty i pewna nekrofilia…

Zyśka
Gość

Nody obrzydliwy? Jesteś pierwszą osobą, którą znam, a twierdzi, ze Nody jest obrzydliwy. A co do porcelanowych lalek trudno się nie zgodzić:) Nigdy nie widziałam Bajki Monster High, ale widziałam w sklepach te laleczki w zestawie z trumną. I wydaje mi się, że to nie jest odpowiednia zabawka dla dziecka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Noddy jest najlepszy!! kocham tą bajkę i nawet sobie ją czasem oglądnę na yt, a mam 26 lat;P Noddy jest słodki strasznie!:))

maxcom
Gość

dziwne że nie wymieniłaś nigdzie ibajerów. Każdy na gwiazdkę (o ile już nie ma) marzy o telefonie, padzie czy innych rzeczach. Ja nie widzę sensu dawać 8 letniemu dziecku które uczy się dopiero czytać telefonu. Pakiet wrześniowy z tabletem na początek roku szkolnego mnie powalił, a dobił fakt że koleżanka kupiła ten pakiet dla 7-letniej córki. Nie jestem przeciwna monsterkom, bo nie sa takie głupie w treści,( mają też serię książek, wiec wspieramy czytelnictwo) a to jak wyglądają cóż… popatrzmy na ulice – nie znajdziemy kogoś gorzej ubranego (znaczy się rozebranego) żeby dziecko miało zły wzór? Viva z gołymi babkami… Czytaj więcej »

Gaffi
Gość

Monsterki królują już od dłuższego czasu, u mnie w rodzinie jest 4 latek i 6miesięczna kruszynka, zamiast zabawek kupiłam małemu książki z rozkładanymi obrazkami i pięknymi grafikami i puzzle, ale przyznam szczerze, że sama do końca nie wiedziałam co mu kupić:-).
Za jakiś czas postawię na monopoly, z takim maluchem to musi być niezła frajda:-)
Zgadnij kto- grałam w to jak miałam 7 lat i zawsze było zabawnie:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem, czemu głoszone są bzdury na temat naśladowania przez dziewczynki lalek. Sama mialam ich bardzo dużo, ale nigdy taką barbie nie chciałam być 🙂 można to traktować jako inspirację, przecież wszystkie barbie to perfekcyjne panie dom 🙂 a moja siostra ma bzika na punkcie Monster High, co wcale nie oznacza, , że chce być jak one! Ona wie, że te laski nie wyglądają zdrowo, nawet śmieje się z ich ppwykrzywianych nóg. Wystarczy tylko uświadomić dziecko, , że przecież to są tylko potworki, a nie autorytety 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale trafiłaś z tematem. Mój pięcioletni chrześniak zaraz przed świętami ma urodziny. Jego mama mówiła, żeby nie kupować mu zabawek, bo ma tego już milion. Ale jak nie zabawka, to co? No i wymyśliłam, że skoro młody jest teraz dinozaurem, to kupię mu bluzę. W h&m jest taka zielona, z naszytymi kolcami i kłami przy kapturze. Właśnie dzisiaj się po nią wybieram. Mam nadzieję, że się spodoba :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pomysł może i był dobry, szkoda tylko, że tych bluz już w żadnych h&m nie uświadczyłam 🙁

Kalyani
Gość

Świetny temat 😉
Jestem ciocią trójki dzieciaków. Kompletnie nie wiem co im kupić pod choinkę. Chcę, żeby się ucieszyły, żeby było to coś fajnego. Jednocześnie chcę, żeby rodzice nie mieli uwag, więc Monsterki odpadają.
Najmłodsza dwulatka ma wszystko. Ubranka, książeczki, maskotki, zabawki, klocki… Zero pomysłów.
Dla czterolatki wymyśliłam dziś rano jakiś zestaw małej pielęgniarki/lekarki. Ostatnio zainteresowała się medycznym stuffem.. Ale dobre byłyby też klocki lub coś w stylu ciastoplasto, jakies wyklejanki.. Mimo wszystko najłatwiejsza misja.
Najstarszy ma lat 11, pierwsza myśl – gra komputerowa, druga myśl – siostra mnie zabije ;D

Źle zrobiłam, że zostawiłam kupowanie prezentów na ostatnią chwilę. ;/

Marianna Greenleaf
Gość

Co do Moster High to żałuję, że jestem taka stara, bo gdyby za moich czasów były na rynku to na pewno MUSIAŁABYM je mieć 😉 Nawet teraz mi się podobają, lubię taką estetykę – trochę mangowa, trochę burtonowska 😉 Ale wiadomo, mam inne spojrzenie na temat niż małe dziewczynki.

Lady Lukrecja
Gość

W życiu nie kupiłabym swemu dziecku lalki Monster High. Ohydne… No ale cóż poradzić, teraz taka moda zapanowała. Aż strach pomyśleć czym będą bawiły się dziewczynki za jakieś 10 lat. 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co dla dziewczynki lat 12, która lubi sie uczyc, nie ma idola, ani takiego hobby, do ktorego moznaby cos jej dokupic? Uwielbia golebie (!!) i chcialaby byc ornitologiem, ale ma wszystko od ksiazek o golebiach poprzez golebie na ciuchach i golab namalowany na scianie… Z reguly jej ksiazki kupuje…
I dla rodzicow, ktorzy twierdza, ze nic nie potrzebuja… Masz jakies pomysly Aniu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysł fajny, ale nie mamy ogródka/miejsca na gołębnik i nie mieszkamy w Polsce, tu nie ma chyba takiej możliwości. Poza tym rodzice obiecali jej gołębia na 18-tkę, jeśli jej ten fanatyzm nie przejdzie (jest nadzieja, że do tego czasu się wyprowadzę 😛 )

Laura
Gość
Laura

O wow, adopcja to super pomysł! Mnie, kiedy czytałam komentarz, przyszło jeszcze do głowy, ze przyszłemu ornitologowi 😉 można kupować książki ogólnie biologiczne, niekoniecznie o ptakach, jeśli już ma dużo, przecież żeby myślec o ornitologowi trzeba sie ogólnie na biologii znać… A jeśli lubi sie uczyć moze ucieszylaby sie z książki o gołębiach w obcym języku z dołączonym np. slownikiem albo opłaconym pakietem na jakiejś stronie internetowej wspomagającej naukę… Zawsze można tez spróbować zaszczepić w niej pasje do fotografii – mój znajomy ornitolog uwielbia fotografować ptaki właśnie – pierwszy, na razie skromny aparat… No i mniej materialne prezenty: wspólna wycieczka… Czytaj więcej »

Wiktoria Ardilla
Gość

Z jakiegoś powodu, moje poprzednie komentarze są anonimowe, hmm.Lauro, pomysł na ptasią antologię jest świetny! W tym roku już pewnie nie zdążę zrobić czegoś takiego, ale zaraz sobie zanotuję i będzie jak znalazł na następną okazję 🙂 Książki ma (po polsku, bo po angielsku czyta świetnie i boimy się, że zapomni jak się czyta po polsku), ma ręcznie szytego gołębia, jak już pisałam, gołębia malowanego na ścianie nad łóżkiem, a na urodziny kupiłam jej lornetkę, żeby mogła obserwować rodzinę szpaków na przeciwko naszego domu (szpaki też lubi, choć nie tak jak gołębie:)). Aparat ma, zwykły pstrykacz, ale nic lepszego i… Czytaj więcej »

*Elfinka*
Gość

Ja bym nie kupiła swojemu dziecku, bo przeraża mnie, gdy pyta się w przedszkolu dzieci co chciałyby dostać, a one mówią, że trumne dla lalki …

paranoJa
Gość

chyba nie wiedziałabym, co zrobić z oczami przy takiej historii. :/

aGwer
Gość

Te zabawki Monser Hight mnie przerażają, że dzieci się podniecają… Zombie? Mumią? Wilkołakiem? 🙁

Kokietka Kok
Gość

ta bajka nie jest az taka glupia? matko bosko, blagam cie, wiekszej durnoty nie widzialam (bajki). kupujac takie zabawki nakrecamy dalej marketing idiotycznych zombiakow. uwazam ze zabawki zabawkami, ale mimo wszystko gdzies powinna lezec granica

Just a Woman...
Gość

Jako mama mam co roku dylemat co kupić. Córcia ma 4 latka i jak widzi te lalki Monster High to mówi że, są po prostu brzydkie. Nie rozumiem jak można coś tak paskudnego produkować dla dziewczynek. Ja w tym roku pomyślałam, że kupię jej rolki – kask i ochraniacze by dziecko miało trochę ruchu. Uwielbiamy jeżdzić rowerami więc wydaje mi się żę trafię w 10 z takim prezentem ale oczywiście nie zabraknie też lalki z konikiem przecież zabaweczkę jakąś też musi dostać:).

kurka
Gość

Jak przeczytałam o barbie i monster high, to podzielam Twoje zdanie. Pamiętam, jak chciałam mieć swoją Barbie, bo była ładna, ale nie utożsamiałam się z nią, ona była tylko postacią w mojej głowie. To dorośli dorabiają swoją ideologię. Od razu przyszedł mi na myśl ten obrazek http://www.geeksisters.de/wp-content/uploads/2013/07/feminist1548e126c043be6a4c99a06.jpeg a tak poza tym he man to był kozak! 😀

A mojemu chrześniakowi (16 miesięcy) na gwiazdkę kupiłam srebrne zabawkowe garnki z Ikei, bo on w garnkach i patelniach jest zakochany. I nie widzę w tym nic złego 🙂

Potworek
Gość

Moja siora ma 4lata i zazyczyla sobie pastele olejne. Pytalam sie czy chce ode mnie cos jeszcze, bo takie pastele nie sa drogie nawet w wielkich zestawach. Nie, maja byc pastele olejne i koniec kropka. Jak dobrze ze monster haj nie zna, te lalki kosztuja miliony 😀

Ewelina Kubiś
Gość

Spadłaś mi z nieba! 😉 Pięciu bratanków, dwóch siostrzeńców, jedna bratanica. Gromadka w przekroju wiekowym 4-12 lat. Dzięki bardzo pomogłaś:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gry są fajnym prezentem, tylko potem trzeba z dzieckiem w nią grać. Co z tego, że jest, jeśli leży na półce, a na chęć dziecka zagrania odpowiemy, że jesteśmy zmęczeni.

Revell.com.pl
Gość

Oczywiście najlepszym prezentem dla dziecka powinny być wspólnie spędzony czas z rodzicami. Sama preferuje na specjalne okazję zabieranie ich na wycieczki, a materialne prezenty są zawsze dobrze przemyślane, nie kieruje się mową i zazwyczaj sa to jakieś edukacyjne gry czy zespołowe. Nie chce wychować małego konsumenta.

zosia martuszewska
Gość

Bardzo pomocny tekst. Widać, że śledzisz dziecięce trendy zabawkowe. A trafiłam tu do Ciebie, bo szukałam pomysłu na prezent dla siostrzenicy. U nas w rodzinie też ciężko się dogadać, i czasem zdarzało się, że prezenty się powtarzały… trochę przypałowo. Więc szukałam jakichś niestandardowych pomysłów na prezent, zabawę…Kręgle- świetny pomysł- wykorzystałam 🙂 do tego kupiłam piniatę. Takie ruchowe zabawy, które aktywizują członków rodziny. Jakby ktoś chciał wiedzieć, to piniatę zamówiłam na bombowepiniaty.pl Jestem Ci strasznie wdzięczna za wpis. Dużo uświadamia i inspiruje do ruszenia głową 🙂

Alicja Maz
Gość

Ja zainwestuję w vouchery – w tym roku wybór padł na Teatr Małego Widza w Warszawie

Dagmara
Gość

Moje dzieci są właśnie w tym wieku i jak co roku kupuję im na dzień dziecka zabawki bardzo kreatywne i rozwijające ich wyobraźnię;)

Kasia
Gość
Kasia

a my jedziemy do kina i ogólnie urządzamy sobie dzień tylko we trójkę, z tym, że w sobotę bo mąż pracuje. Zapytałam Synka czy woli taką opcję czy zabawkę, wybrał kino 🙂

Monika
Gość
Monika

Super wpis. Mam 5 letnią chrześnicę i kompletnie nie wiedziałam co kupić. Ostatnio turlała się na mojej piłce rehabilitacyjnej, ale dopiero Ty mi uświadomiłaś, że przecież piłka taka do skakania będzie w punkt! Dzięki 🙂

Rojal
Gość
Rojal

Dla dzieci w takim wieku super opcją są gry planszowe 😉 Nie dosc, że znowu są modne, będa musiały ruszyć głową, to też fajna opcja na spędzanie więcej ilości czasu z rodzicami 😉 W dobrej cenie, do 50 zł, polecam sprawdzić np. porę na kameleona czy komisarza wiktora 😉

Jan Polak
Gość
Jan Polak

Jest cała masa rzeczy, które można kupić dziecku. Pobawi się 10 minut i już chce kolejną nową rzecz. Z mojej perspektywy wydaje się, że zdjęcia są prezentem dla rodziców i trochę dla dziecka. Ale ono doceni je dopiero kiedy będzie dorosłe 🙂

Klaudia
Gość
Klaudia

Ja zazwyczaj dzieciaczkom z mojej rodziny kupuję coś edukacyjnego, do składania, układania, puzzle, jednak w tym roku na święta dostaną taki piasek https://zabawkowyadres.pl/plastyczne/3562-piasek-kinetyczny-2kg-w-kuferku-piaskolina-foremki-basen.html jeszcze dostałam rabat na tej stronie także idealnie!

Małgorzata Wilczyńska
Gość
Małgorzata Wilczyńska

Mam w domu 6 latkę i zajrzałam tu właśnie w poszukiwaniu pomysłu na prezent. Zawsze wydawało mi się, że rodzic nie powinien mieć problemu z wyborem prezentu, a przynajmniej z jego tematyką. I nagle mam zagwozdkę. Córcia sporo z tych rzeczy już ma i na prawdę fajnie się sprawdzają. Drewniane klocki, twister, Słówka ( polska gra pokroju Scrable), Zgadnij kto to?. Lalki, to kompletnie nie jej bajka, więc nawet nie wchodzę w temat. W domu jest sporo gier w stylu Pentomino, jeszcze z czasów mojego dzieciństwa, które też uwielbiamy. Często gramy w szachy, a plastelina i tym podobne są w… Czytaj więcej »