Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Pomysły na prezenty dla dziecka 5-10 lat

Prezenty dla dziecka

Prezenty dla dziecka

Podzielę się pomysłami na prezenty (nie tylko gwiazdkowe) dla dzieci. Spojrzę na nie z perspektywy pedagoga oraz dziecka (zrobiłam research ;)). Opowiem też o tym, dlaczego pięcioletni Kuba chciał zostać…psem.   Jestem pedagogiem-terapeutą. Ostatnio pracuję z dziećmi tylko indywidualnie, i to raczej w detalu niż hurcie. Ale wciąż znam wiele dzieci! Nawet je trochę podpytałam i wiem już, jakie prezenty są dla nich najbardziej atrakcyjne. O tym będzie ten tekst.

Ale najpierw krótka historia która utkwiła mi mocno w pamięci. 

Prezenty dla dziecka – gdy robisz to źle

Pięcioletniego Kubę z przedszkola odbierała zawsze mama. Zawsze z psem, bo przy okazji mogła też spacer zaliczyć. Pewnego dnia słyszę, jak Kuba  w szatni mówi do mamy- Mamooooo…. a ja to najbardziej w świecie chcę być psem!– Czemu psem?– Bo taki pies to ma fajne życie, ciągle go głaszczesz i tulisz….
Nie wiem kto poczuł się w tym momencie bardziej dziwnie. Ja byłam dość skrępowana, mama chłopca zszokowana.
Po co to przytaczam? Bo najlepszy prezent jaki można dać dziecku, to spędzony wspólnie czas! Bo trochę lipa, jak więcej czasu spędza się z psem albo przed telewizorem, a dziecku kupuje się zabawki które je zajmą. Nie mam nic przeciwko elektronice, grom komputerowym, czy tym na konsole, ale traktowanie tych gadżetów jako “tablety uspokajające” jest dla mnie…smutnym zjawiskiem. Tak, to właściwe określenie.W ogóle zabawki z kategorii “zajmij się czymś” (w domyśle – i nie zawracaj mi dupy/głowy) są takim niezbyt fajnym zjawiskiem. Jasne, mamie i tacie należy się chwila dla nich, takie zabawki są ok, jeśli istnieje też jakaś aktywność z rodzicem. A najfajniesze rzeczy naprawdę można robić za darmo. Nawet kiedyś wymieniłam 45 takich aktywności.
Jestem z zawodu pedagogiem. Uwielbiam zabawki które bawiąc uczą. Naprawdę wspaniale jest kupować rozwijające zabawki ale… w ten jeden specjalny dzień kupmy dziecku zabawkę bez ideologii. Niech służy głównie do zabawy.

Prezenty dla dziecka:
Przepytałam trochę różne dzieciaki (5-10 lat) i wychodzi na to, że- u dziewczynek królują lalki Monster High- u chłopców lego ninajgo, ewentualnie beyblade albo hot wheels
Jeśli widziałeś kiedyś lalki Monster High to wiesz, że anorektyczka-barbie jest przy nich gruba…ale cóż, dzieciaki wcale nie chcą ich naśladować. One funkcjonują w ich wyobraźni jako upiorne licealistki ze Straszyceum. Poza tym, aby nadążać za tym, co lubią dzieci ogarnęłam kilka odcinków na Youtube i ta bajka ostatecznie aż tak głupia nie jest. Np. w jednym z odcinków bohaterka mówi do drugiej – Don’t be yourself, be dream yourself! Na własne oczy widziałam pięciolatkę która oglądała ten serial animowany po angielsku.  Świat się zmienia.
Złym pomysłem jest też realizowanie swoich niespełnionych marzeń przez kupowanie dzieciom świątecznych prezentów. Np. tatusiowe kupujący synom kolejki…o których sami marzyli. Czy to są wciąż prezenty dla dziecka, czy może dla tego trochę większego członka rodziny?
Rozpoznaj potrzeby dziecka i spełnij je 🙂
Oto lista prezentów (skonsultowana z dziećmi), które mogą być wskazówką.

Prezenty dla dziecka – lista

Prezenty dla dziecka

1. Ciasto plasto. Bardzo przyjemna masa plastyczna, która jest czymś pomiędzy ciastoliną a modeliną. Wydajna, baaaaardzo elastyczna i można mieszać kolory w niesamowity sposób. 2. Piłka do skakania. Dziecko może nawet na niej siedzieć przy stole czy oglądając z rodziną film Kevin sam w domu. Nie dość, że takie skakanie to fajna zabawa, to jeszcze prawidłowo układa się miednica.3. Lalki Monster High. Cóż, wymieniła je każda (!) dziewczynka z którą rozmawiałam. Podobno najbardziej na topie jest Cleo, i Claudine.4. Klocki reko. Dzieci je bardzo lubią (podobnie jak inne przestrzenne klocki)5. Zgadnij kto to. Przyjemna gra która ma masę walorów edukacyjnych. Można zadawać pytania na które można odpowiedzieć tylko tak/nie. Np. czy ta osoba ma kapelusz? Trzeba odgadnąć kto jest tajemniczym “iksem”. Jeśli kupisz swojemu dziecku, koniecznie  z nim zagraj!

Prezenty dla dziecka

6. Scrabble. Tutaj komentarz niepotrzebny7. Twister. Podstawowy lub inny, z tym jest zawsze fajna zabawa. Jest nawet tańsza wersja o nazwie “wygibajtus” :)8. Pentomino to bardzo prosta gra którą lubię wykorzystywać w pracy  z dziećmi. Każdy kto zagrał, chce sobie kupić ;-). Nie mam wersji drewnianej tylko taką z kartoników, kosztowała jakieś 10 zł, firmy Granna.9. Memo. I dla młodszych i dla starszych, każdy lubi memo.10. Barbie Mariposa. Jakaś skrzydlata wróżka11. Karty do gry – niezliczona ilość możliwości – możesz grać z dziećmi w piotrusia (wystarczy, że będzie nim joker) w wojnę, w memo….talia za 2 złote daje mnóstwo możliwości!

Prezenty dla dziecka

12. Lego ninjago13. Kuchenka…dziewczynki to kochają. Nie musi być z hello kitty, nie musi być wypasiona. Wyobraźnia wiele dopowie.14. Klocki drewniane. Lub każde inne. Ale nie mały woreczek który nie starczy na dom. Już lepiej mniejsze klocki a więcej15. Monopoly.16. Kręgle! Fajna zabawa!
Dodam jeszcze tylko, że każda zabawka i tak będzie pełnić ostatecznie jakąś funkcję edukacyjną. Wymalowana, wychudzona lalka w zabawie może być i gwiazdą filmową i mamą, i córką i pacjentką..dzieci uczą się ról społecznych. Grając w “zgadnij kto to” ćwiczą zadawanie pytań, w kręgle – motorykę…. 😉

Podsumowując : Rozpoznaj potrzeby dziecka. Kup mu zabawkę bez ideologii, że musi być edukacyjna. Niech służy zabawie. Baw się RAZEM z dzieckiem. Chociaż kilka razy. Żeby nie chciało czasem zostać psem, bo pies ma tak fajnie.
Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na : 

Follow on Bloglovin
lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

65
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KasiaMonikaRojalJan PolakKlaudia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Monsterki patrzą na mnie już z każdej bluzki córy, mam ich dość, małe, chude, z brzydkim minami 🙂 Dałaś mi trochę do myślenia, bo dawno się z córką nie bawiłam. Nie będę się tłumaczyć brakiem czasu, bo to jest jak z seksem – jak go lubisz, to znajdziesz na niego czas. Będę nadrabiać!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

moje dziecko nic nie lubi najbardziej violette i chce nawet mieć violette nascianie?

Publiczna Pralnia
Gość

ja tylko nie jestem fanką dawania dziewczynkom zabawek w stylu – zostań sprzątaczką, kucharką, itd. np. zabawkowy odkurzacz, olaboga. kuchenka też trochę drażni, bo wolałabym jednak młodej kupić mini laboratorium. ot, żeby bliżej jej było do takich księżniczek jak disneyowska Mulan, a nie sprzątaczko-ślicznotek.
no ale to moje maruderstwo, bo mimo wszystko też uważam, że dzieciak jak coś chce, to powinno mu się to dać a nie uszczęśliwiać na siłę, bo w końcu też musi przynależeć do grupy.

http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/
Gość

Ale dziewczynki lubią tego typu zabawki, tj pralka kuchenka itp bo mogą naśladować mamę i to się im w tym podoba najbardziej 🙂

Wszystkie prezenty pokazane przez Anie super!:) Może oprócz scrabbli – to kiepski prezent w ciemno bo większość dzieci już go ma;)

Publiczna Pralnia
Gość

pewnie, że najlepiej by dziewczynka dotknęła wszystkiego po trochu. Ale nikt nie pomyśli, że chce naśladować tatę i kupić jej zabawkowy warsztat. Osobiście wolałabym wziąć córę do kuchni i tam się bawić – pewnie byłoby to +100 do dorosłości, gdyby mogła wałkować ciasto z mąki i kisielu dorosłym wałkiem 😉 nie jestem pewna czy "dziewczynki lubią", wydaje mi się, że dziewczynki mają lubić. Tak jak chłopcy kuchni i odkurzacza nie dotykać (bo w niebieskim jakoś nikt nie sprzedaje tych zabawek) i potem dziwota, że koledzy studenci w lodówkach hodują pleśń i drożdże piwne ;]Się czepiam, wiem ;] ale wolałabym aby… Czytaj więcej »

Kociamber w podróży
Gość

W szkole u moich dzieci Monster H są już passe 🙂 Teraz rządzi…. Sprytna plastelina lub maskotki Furby!

Lila
Gość

Monopoly jest świetną grą dla dzieci ;)wiele się można z niej nauczyć 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzięki za inspiracje 🙂 Ale co w przypadku, gdy (czyjeś) dzieci mają już to wszystko? Dosłownie…? 😉 Pozdrawiam, Gosia

maxcom
Gość

To zabrać na plac zabaw, do domku zabaw do parku linowego, na lodowisko, do kina i spędzić czas z dzieckiem.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To też już mają… W niektórych rodzinach naprawdę jest problem z wymyśleniem czegokolwiek dla dzieci, żeby je zaskoczyć czy ucieszyć, bo pokój już cały w zabawkach, zajęcia poza(przed)szkolne są w tygodniu, atrakcje typu plac zabaw, kulkoland, zoo, kino też odhaczone… Przerobione już dosłownie wszystko.Takie są moje obserwacje. Pozdrawiam, G.

LandOfLaces
Gość

Proponuję pudło kartonowe i nożyczki…. i trochę wyobraźni 😉 No doobra, dwa albo trzy pudła kartonowe, różnej wielkości, najlepiej duuuże.
Poważnie, budowanie domku dla kota, sklepu, ogródka, piętrowego domku dla kota, zamku…. zajmuje, bawi i daje satysfakcję, że się samemu coś zrobiło.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Było 😉 aha, i piszę o czyichś dzieciach a nie swoich, żeby była jasność…. Uważam, że po prostu w dzisiejszych czasach bardzo trudno zaskoczyć dzieciaki prezentem czy pomysłem. G.

Natalia Kurowska
Gość

To zależy od rodziców i rodziny jednak. synek mojej koleżanki nie ma miliarda zabawek. ale ma ich sporo jak przystało na jedynaka. i on każdą swoją zabawkę szanuje i się nią bawi. i jest za wszystko wdzięczny. ale jest tak tylko dlatego że rodzice wtłoczyli mu to do głowy. wiadomo że jak dzieciak jest mega rozpuszczony to dużo trudniej będzie zmienić go pod względem przesytu. ale chyba nigdy nie jest za późno na to by próbować. jak myślisz Aniu?

Alternatywna Ja
Gość

Ja właśnie jestem za takimi zabawkami 🙂 Wczoraj akurat wybieraliśmy zabawki dla naszych siostrzeńców i chrześniaków. Nasze niektóre typy powielają się z tymi tzn. zwróciliśmy też uwagę na gry typu zgadnij kto to, czy monopol. Ja sama lubię w takie grać 😉
Poza tym wymyśliliśmy dla nieco młodszej dziewczynki matę do malowania, a dla takich chłopców w wieku 5-10 lat deskorolkę, piłkę do nogi z rękawicami oraz smart grę.

Zyśka
Gość

Przerażają mnie te lalki Monster High, ta powszechna w bajkach i zabawkach dla dzieci pochwała brzydoty i pewna nekrofilia…

Zyśka
Gość

Nody obrzydliwy? Jesteś pierwszą osobą, którą znam, a twierdzi, ze Nody jest obrzydliwy. A co do porcelanowych lalek trudno się nie zgodzić:) Nigdy nie widziałam Bajki Monster High, ale widziałam w sklepach te laleczki w zestawie z trumną. I wydaje mi się, że to nie jest odpowiednia zabawka dla dziecka.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Noddy jest najlepszy!! kocham tą bajkę i nawet sobie ją czasem oglądnę na yt, a mam 26 lat;P Noddy jest słodki strasznie!:))

maxcom
Gość

dziwne że nie wymieniłaś nigdzie ibajerów. Każdy na gwiazdkę (o ile już nie ma) marzy o telefonie, padzie czy innych rzeczach. Ja nie widzę sensu dawać 8 letniemu dziecku które uczy się dopiero czytać telefonu. Pakiet wrześniowy z tabletem na początek roku szkolnego mnie powalił, a dobił fakt że koleżanka kupiła ten pakiet dla 7-letniej córki. Nie jestem przeciwna monsterkom, bo nie sa takie głupie w treści,( mają też serię książek, wiec wspieramy czytelnictwo) a to jak wyglądają cóż… popatrzmy na ulice – nie znajdziemy kogoś gorzej ubranego (znaczy się rozebranego) żeby dziecko miało zły wzór? Viva z gołymi babkami… Czytaj więcej »

Gaffi
Gość

Monsterki królują już od dłuższego czasu, u mnie w rodzinie jest 4 latek i 6miesięczna kruszynka, zamiast zabawek kupiłam małemu książki z rozkładanymi obrazkami i pięknymi grafikami i puzzle, ale przyznam szczerze, że sama do końca nie wiedziałam co mu kupić:-).
Za jakiś czas postawię na monopoly, z takim maluchem to musi być niezła frajda:-)
Zgadnij kto- grałam w to jak miałam 7 lat i zawsze było zabawnie:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem, czemu głoszone są bzdury na temat naśladowania przez dziewczynki lalek. Sama mialam ich bardzo dużo, ale nigdy taką barbie nie chciałam być 🙂 można to traktować jako inspirację, przecież wszystkie barbie to perfekcyjne panie dom 🙂 a moja siostra ma bzika na punkcie Monster High, co wcale nie oznacza, , że chce być jak one! Ona wie, że te laski nie wyglądają zdrowo, nawet śmieje się z ich ppwykrzywianych nóg. Wystarczy tylko uświadomić dziecko, , że przecież to są tylko potworki, a nie autorytety 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale trafiłaś z tematem. Mój pięcioletni chrześniak zaraz przed świętami ma urodziny. Jego mama mówiła, żeby nie kupować mu zabawek, bo ma tego już milion. Ale jak nie zabawka, to co? No i wymyśliłam, że skoro młody jest teraz dinozaurem, to kupię mu bluzę. W h&m jest taka zielona, z naszytymi kolcami i kłami przy kapturze. Właśnie dzisiaj się po nią wybieram. Mam nadzieję, że się spodoba :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pomysł może i był dobry, szkoda tylko, że tych bluz już w żadnych h&m nie uświadczyłam 🙁

Kalyani
Gość

Świetny temat 😉
Jestem ciocią trójki dzieciaków. Kompletnie nie wiem co im kupić pod choinkę. Chcę, żeby się ucieszyły, żeby było to coś fajnego. Jednocześnie chcę, żeby rodzice nie mieli uwag, więc Monsterki odpadają.
Najmłodsza dwulatka ma wszystko. Ubranka, książeczki, maskotki, zabawki, klocki… Zero pomysłów.
Dla czterolatki wymyśliłam dziś rano jakiś zestaw małej pielęgniarki/lekarki. Ostatnio zainteresowała się medycznym stuffem.. Ale dobre byłyby też klocki lub coś w stylu ciastoplasto, jakies wyklejanki.. Mimo wszystko najłatwiejsza misja.
Najstarszy ma lat 11, pierwsza myśl – gra komputerowa, druga myśl – siostra mnie zabije ;D

Źle zrobiłam, że zostawiłam kupowanie prezentów na ostatnią chwilę. ;/

Marianna Greenleaf
Gość

Co do Moster High to żałuję, że jestem taka stara, bo gdyby za moich czasów były na rynku to na pewno MUSIAŁABYM je mieć 😉 Nawet teraz mi się podobają, lubię taką estetykę – trochę mangowa, trochę burtonowska 😉 Ale wiadomo, mam inne spojrzenie na temat niż małe dziewczynki.

Lady Lukrecja
Gość

W życiu nie kupiłabym swemu dziecku lalki Monster High. Ohydne… No ale cóż poradzić, teraz taka moda zapanowała. Aż strach pomyśleć czym będą bawiły się dziewczynki za jakieś 10 lat. 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A co dla dziewczynki lat 12, która lubi sie uczyc, nie ma idola, ani takiego hobby, do ktorego moznaby cos jej dokupic? Uwielbia golebie (!!) i chcialaby byc ornitologiem, ale ma wszystko od ksiazek o golebiach poprzez golebie na ciuchach i golab namalowany na scianie… Z reguly jej ksiazki kupuje…
I dla rodzicow, ktorzy twierdza, ze nic nie potrzebuja… Masz jakies pomysly Aniu?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomysł fajny, ale nie mamy ogródka/miejsca na gołębnik i nie mieszkamy w Polsce, tu nie ma chyba takiej możliwości. Poza tym rodzice obiecali jej gołębia na 18-tkę, jeśli jej ten fanatyzm nie przejdzie (jest nadzieja, że do tego czasu się wyprowadzę 😛 )

Laura
Gość
Laura

O wow, adopcja to super pomysł! Mnie, kiedy czytałam komentarz, przyszło jeszcze do głowy, ze przyszłemu ornitologowi 😉 można kupować książki ogólnie biologiczne, niekoniecznie o ptakach, jeśli już ma dużo, przecież żeby myślec o ornitologowi trzeba sie ogólnie na biologii znać… A jeśli lubi sie uczyć moze ucieszylaby sie z książki o gołębiach w obcym języku z dołączonym np. slownikiem albo opłaconym pakietem na jakiejś stronie internetowej wspomagającej naukę… Zawsze można tez spróbować zaszczepić w niej pasje do fotografii – mój znajomy ornitolog uwielbia fotografować ptaki właśnie – pierwszy, na razie skromny aparat… No i mniej materialne prezenty: wspólna wycieczka… Czytaj więcej »

Wiktoria Ardilla
Gość

Z jakiegoś powodu, moje poprzednie komentarze są anonimowe, hmm.Lauro, pomysł na ptasią antologię jest świetny! W tym roku już pewnie nie zdążę zrobić czegoś takiego, ale zaraz sobie zanotuję i będzie jak znalazł na następną okazję 🙂 Książki ma (po polsku, bo po angielsku czyta świetnie i boimy się, że zapomni jak się czyta po polsku), ma ręcznie szytego gołębia, jak już pisałam, gołębia malowanego na ścianie nad łóżkiem, a na urodziny kupiłam jej lornetkę, żeby mogła obserwować rodzinę szpaków na przeciwko naszego domu (szpaki też lubi, choć nie tak jak gołębie:)). Aparat ma, zwykły pstrykacz, ale nic lepszego i… Czytaj więcej »

*Elfinka*
Gość

Ja bym nie kupiła swojemu dziecku, bo przeraża mnie, gdy pyta się w przedszkolu dzieci co chciałyby dostać, a one mówią, że trumne dla lalki …

paranoJa
Gość

chyba nie wiedziałabym, co zrobić z oczami przy takiej historii. :/

aGwer
Gość

Te zabawki Monser Hight mnie przerażają, że dzieci się podniecają… Zombie? Mumią? Wilkołakiem? 🙁

Kokietka Kok
Gość

ta bajka nie jest az taka glupia? matko bosko, blagam cie, wiekszej durnoty nie widzialam (bajki). kupujac takie zabawki nakrecamy dalej marketing idiotycznych zombiakow. uwazam ze zabawki zabawkami, ale mimo wszystko gdzies powinna lezec granica

Just a Woman...
Gość

Jako mama mam co roku dylemat co kupić. Córcia ma 4 latka i jak widzi te lalki Monster High to mówi że, są po prostu brzydkie. Nie rozumiem jak można coś tak paskudnego produkować dla dziewczynek. Ja w tym roku pomyślałam, że kupię jej rolki – kask i ochraniacze by dziecko miało trochę ruchu. Uwielbiamy jeżdzić rowerami więc wydaje mi się żę trafię w 10 z takim prezentem ale oczywiście nie zabraknie też lalki z konikiem przecież zabaweczkę jakąś też musi dostać:).

kurka
Gość

Jak przeczytałam o barbie i monster high, to podzielam Twoje zdanie. Pamiętam, jak chciałam mieć swoją Barbie, bo była ładna, ale nie utożsamiałam się z nią, ona była tylko postacią w mojej głowie. To dorośli dorabiają swoją ideologię. Od razu przyszedł mi na myśl ten obrazek http://www.geeksisters.de/wp-content/uploads/2013/07/feminist1548e126c043be6a4c99a06.jpeg a tak poza tym he man to był kozak! 😀

A mojemu chrześniakowi (16 miesięcy) na gwiazdkę kupiłam srebrne zabawkowe garnki z Ikei, bo on w garnkach i patelniach jest zakochany. I nie widzę w tym nic złego 🙂

Potworek
Gość

Moja siora ma 4lata i zazyczyla sobie pastele olejne. Pytalam sie czy chce ode mnie cos jeszcze, bo takie pastele nie sa drogie nawet w wielkich zestawach. Nie, maja byc pastele olejne i koniec kropka. Jak dobrze ze monster haj nie zna, te lalki kosztuja miliony 😀

Ewelina Kubiś
Gość

Spadłaś mi z nieba! 😉 Pięciu bratanków, dwóch siostrzeńców, jedna bratanica. Gromadka w przekroju wiekowym 4-12 lat. Dzięki bardzo pomogłaś:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gry są fajnym prezentem, tylko potem trzeba z dzieckiem w nią grać. Co z tego, że jest, jeśli leży na półce, a na chęć dziecka zagrania odpowiemy, że jesteśmy zmęczeni.

Revell.com.pl
Gość

Oczywiście najlepszym prezentem dla dziecka powinny być wspólnie spędzony czas z rodzicami. Sama preferuje na specjalne okazję zabieranie ich na wycieczki, a materialne prezenty są zawsze dobrze przemyślane, nie kieruje się mową i zazwyczaj sa to jakieś edukacyjne gry czy zespołowe. Nie chce wychować małego konsumenta.

zosia martuszewska
Gość

Bardzo pomocny tekst. Widać, że śledzisz dziecięce trendy zabawkowe. A trafiłam tu do Ciebie, bo szukałam pomysłu na prezent dla siostrzenicy. U nas w rodzinie też ciężko się dogadać, i czasem zdarzało się, że prezenty się powtarzały… trochę przypałowo. Więc szukałam jakichś niestandardowych pomysłów na prezent, zabawę…Kręgle- świetny pomysł- wykorzystałam 🙂 do tego kupiłam piniatę. Takie ruchowe zabawy, które aktywizują członków rodziny. Jakby ktoś chciał wiedzieć, to piniatę zamówiłam na bombowepiniaty.pl Jestem Ci strasznie wdzięczna za wpis. Dużo uświadamia i inspiruje do ruszenia głową 🙂

Alicja Maz
Gość

Ja zainwestuję w vouchery – w tym roku wybór padł na Teatr Małego Widza w Warszawie

Dagmara
Gość

Moje dzieci są właśnie w tym wieku i jak co roku kupuję im na dzień dziecka zabawki bardzo kreatywne i rozwijające ich wyobraźnię;)

Kasia
Gość
Kasia

a my jedziemy do kina i ogólnie urządzamy sobie dzień tylko we trójkę, z tym, że w sobotę bo mąż pracuje. Zapytałam Synka czy woli taką opcję czy zabawkę, wybrał kino 🙂

Monika
Gość
Monika

Super wpis. Mam 5 letnią chrześnicę i kompletnie nie wiedziałam co kupić. Ostatnio turlała się na mojej piłce rehabilitacyjnej, ale dopiero Ty mi uświadomiłaś, że przecież piłka taka do skakania będzie w punkt! Dzięki 🙂

Rojal
Gość
Rojal

Dla dzieci w takim wieku super opcją są gry planszowe 😉 Nie dosc, że znowu są modne, będa musiały ruszyć głową, to też fajna opcja na spędzanie więcej ilości czasu z rodzicami 😉 W dobrej cenie, do 50 zł, polecam sprawdzić np. porę na kameleona czy komisarza wiktora 😉

Jan Polak
Gość
Jan Polak

Jest cała masa rzeczy, które można kupić dziecku. Pobawi się 10 minut i już chce kolejną nową rzecz. Z mojej perspektywy wydaje się, że zdjęcia są prezentem dla rodziców i trochę dla dziecka. Ale ono doceni je dopiero kiedy będzie dorosłe 🙂

Klaudia
Gość
Klaudia

Ja zazwyczaj dzieciaczkom z mojej rodziny kupuję coś edukacyjnego, do składania, układania, puzzle, jednak w tym roku na święta dostaną taki piasek https://zabawkowyadres.pl/plastyczne/3562-piasek-kinetyczny-2kg-w-kuferku-piaskolina-foremki-basen.html jeszcze dostałam rabat na tej stronie także idealnie!

Małgorzata Wilczyńska
Gość
Małgorzata Wilczyńska

Mam w domu 6 latkę i zajrzałam tu właśnie w poszukiwaniu pomysłu na prezent. Zawsze wydawało mi się, że rodzic nie powinien mieć problemu z wyborem prezentu, a przynajmniej z jego tematyką. I nagle mam zagwozdkę. Córcia sporo z tych rzeczy już ma i na prawdę fajnie się sprawdzają. Drewniane klocki, twister, Słówka ( polska gra pokroju Scrable), Zgadnij kto to?. Lalki, to kompletnie nie jej bajka, więc nawet nie wchodzę w temat. W domu jest sporo gier w stylu Pentomino, jeszcze z czasów mojego dzieciństwa, które też uwielbiamy. Często gramy w szachy, a plastelina i tym podobne są w… Czytaj więcej »

Previous
Fryzury, które mi się podobają
Pomysły na prezenty dla dziecka 5-10 lat