Instagram has returned invalid data.

Moje wstydliwe sekrety

Jak tam, atmosfera po świętach już nieco luźniejsza? 🙂 Dzisiaj mam dość swobodny, trochę zabawny tekst. Zdradzę swoje wstydliwe (lub jak kto woli: mroczne) sekrety. A tak na poważnie to…jeden z nich na pewno Ci się przyda 😉

Ok, do dzieła. Trochę tego będzie:

1. Jeszcze nigdy nie udało mi się wyzwolić od grzywki 🙂 Zawsze coś mnie podkusi i ją zetnę po czym…prawie cały czas noszę spiętą i ją zapuszczam. Zazwyczaj kusi mnie wtedy, kiedy grzywka jest dłuższa niż do brody… i tak w kółko, całe życie 🙂

2.  To będzie bardziej wstydliwe. Nie lubię używać noża. Uszkodziłam sobie kiedyś nadgarstek i nie czuję się pewnie trzymając nóż i widelec. Śmieszne, prawda? Prawie wszystko kroję widelcem trzymanym w prawej dłoni bo…mój nadgarstek jest średnio stabilny i nie bardzo mu ufam 🙂

3. Jestem bardzo uparta. Czasami jak coś postanowię, to trwam w tym nawet, kiedy minęłam już moment mówiący mi jasno, że to jest zła droga. Takie upieranie się dla upierania… np. trwałam przy irracjonalnej decyzji zażywania leków które zapisywali mi lekarze chociaż…czułam się po nich gorzej.

4. Pod sukienką zawsze (no prawie, wyjątkiem są te obcisłe) mam krótkie spodenki. Albo jakieś stare legginsy obcięte na krótkie spodenki. Dzięki temu mam całkowity luz, zapominam o tym, żeby nie kucać, nie schylać się, bo odpada mi strach, że ktoś niepowołany zobaczy moją bieliznę. To jest sekret, który na pewno się komuś przyda 🙂 Pozwala mi cieszyć się zabawą wtedy, kiedy chcę. No bo to chyba zawsze tak jest, że ktoś wyciąga twistera akurat wtedy, kiedy ma się na sobie sukienkę, albo losy tak się toczą, że musisz kogoś odwiedzić i…masz dziurę w skarpetce 🙂

5. Mam słabą pamięć do imion. Oczywiście, mogłabym nad nią popracować ale…pamiętam raczej ludzi z twarzy i ich dokonań. Czasami niezręcznie się czuję kiedy muszę zapytać…”przypomnij mi, jak masz na imię?” 🙂

6. Od dzieciństwa słabiej słyszę na jedno ucho (powikłania po gentamycynie) i czasami domyślam się tego, co ktoś powiedział :)) 

7.  Zawsze mam w torebce kocią kiełbaskę. Bardzo lubię głaskać obce koty.

Am I freak? 🙂

mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

56
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agata TAniamalujeMonika NSzczypta MagiiTomek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nanika89
Gość

Trochę nie rozumiem dlaczego te "sekrety" o sobie uznałaś za wstydliwe. To po prostu jesteś Ty 🙂 nie wstydź się siebie. Nie znam Twojego bloga od początku (może kiedyś uda mi się przejrzeć wszystkie posty, gdy znajdę chwilę), ale lubię czytać to co piszesz. I właśnie kupiłaś mnie totalnie za kocie smakołyki w torebce. Mam identycznie! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zeby tytulem przyciagnac czytelnikow.

Btw: dlaczego widniejesz na wlosomaniaczki-spis skoro musza to byc blogi przynajmniej w 70% poswiecone wlosom?!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zazdrośnicy i zawistnicy zawsze bedą 😛 nie daj się hienom, kasuj je Aniu 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ja właśnie dzięki spisowi włosomaniaczek trafiłam pare miesięcy temu na tego bloga i sie zakochałam 😀 że nie tylko włosy, ale i książki, rozwojowe czwartki, minimalizm, naturalne sposoby dbania o swoje zdrowie jak i wygląd, a przede wszystkim pozytywne podejście do życia
a.

tosiaczek666
Gość

I to mają być mroczne sekrety? 😉 Chociaż muszę przyznać, że kocia kiełbaska mnie mocno zaskoczyła 😀 Pomysł na spodenki po spódnicą jest naprawdę dobry!

Inspirujące reklamy
Gość

kazdy ma jakies wstydliwe sekrety ale zapewniam ze te najskrytsze nigdy nie ujrzą światła dziennego 😉 dam sobie ucicac reke ze te które opisałas to takie ktore "mozna pokazac" publicznosci 😀

Aelling
Gość

Jak to już jestem dziwne to ja tez jestem freak. 🙂 A co do patentu pod sukienkę to nawet nie wpadłam, zawsze staram się nie schylać, a kucać. Musze to kiedyś wypróbować. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie to nie wypali. W moich kręgach spodenki pod spódnicą/sukienką są jeszcze większym wstydem, czy jak wolisz przypałem niż pokazanie bielizny. Cenione jest zatem dostosowanie stroju do okolicznosci.

Angel-a
Gość

Też zawsze noszę spodenki pod spódnicą:)

Liliennas B
Gość

A freek? Może troszkę, więc witaj w klubie… normalni są nuuudnii!

Całuski

Remedy
Gość

Aniu ja mam to samo z grzywką 😀 Aktualnie ją zapuszczam, ale wiadomo jak to jest z grzywkami haha 😀 Poza tym muszę Ci napisać, że jak na początku uważałam, że w jasnych włosach wyglądasz nie do końca dobrze tak teraz kompletnie zmieniłam zdanie! I powiem Ci, że nawet mnie zaczyna kusić blond zwłaszcza, że pare osób stwierdziło, że taki kolor bardzo by mi pasował. Chyba zaryzykuję i kupię rozjaśniacz i spróbuję zafarbować na blond chociaż spodnią część włosów 😀

Remedy
Gość

Nie pomyślałam o tym nawet 😀 Dzięki za radę 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

śliczcie wyglądasz na tym zdjęciu, bardzo ładnie ci w grzywce i w tym makijażu! 🙂

kreconowlosa
Gość

W grzywce Ci o wiele ładniej niż bez, więc nie rezygnuj z niej 😉

patka
Gość

Mam tak samo z grzywką ;D

Corner passion
Gość

fajnie, że pokazujesz się nam z tej innej strony 🙂 a pomysł na te leginsy pod sukienke świetny! 😀

tlusta_papuzka
Gość

Sekrety zaiste jak z rasowego horroru 😛

Podoba mi sie pomysl z pantalonami podsukienkowymi.

('Am I a freak?' powinno byc.)

Lusterko Em
Gość

Ja zupełnie nie mam pamięci do imion. Gdyby nie to, że w tytule bloga jest Twoje imię, na pewno bym go nie pamiętała, choć przecież się poznałyśmy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a mi się post podoba. z humorem podeszłaś do tematu Aniu:))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wyglądasz pięknie z grzywką czy bez 😉 uwielbiam ten blog!

Karina
Gość

zdziwiłaś mnie tym nieużywaniem noża : ) ciekawe, a co do spodenek czy legginsów, też uwielbiam je mieć pod sukienką. czuję się wtedy stokroć pewniej. pozdrawiam!

luckywoman
Gość

Ja też jestem niesamowicie uparta ;p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pomysł ze spodenkami wykorzystam na 100% 🙂

aGwer
Gość

Rozwaliłaś mnie głaskaniem obcych kotów 😀
A jeżeli chodzi o imiona, co prawda ja nie mam problemu bo zawsze imię przypisuję do twarzy, a do nich mam naprawdę bardzo dobrą pamięć, aczkolwiek jak czasem zdarzy mi się zapomnieć imię i też mega mi głupio zapytać ;P

Kathy Leonia
Gość

a ja zawsze mam tak że jak widzę obcego kota, pieska czy innego zwierzaka to muszę przystanąc chwilę i na niego popatrzeć dopóki mi nie zniknie z pola widzenia;p

n.
Gość

z grzywką też tak mam, właśnie sięga mi za brodę i już mnie nosi na cięcie 😀
a z tymi spodenkami pod sukienką to mnie zaskoczyłaś 😀

Gabrysia
Gość

Nie jesteś. Ja noszę sztućce, zapasowe majtki w w razie comiesięcznej przypadłości i rózne smaki tabaki, bo nie wiem nigdy na co mogę miec ochotę. A co do patentu o gatkach pod sukienką: rewalacja! Sama spróbóję XD

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Piękna Ania:-) Dzięki tobie polubiłam swoje imię(też Ania). Twój blog jest moim ulubionym

Cinnamonne's Beauty Corner
Gość

Freak nie 🙂 Ale przeraziła mnie rzecz dotycząca leków od lekarza. Może dlatego, że sama żadnemu nie ufam i wolę leczyć się domowymi sposobami niż udać się do konowała, który bierze pieniądze od koncernów farmaceutycznych, by wciskać ludziom (często niepotrzebnie) leki, które mogom im zaszkodzić, a nie pomóc. Wyjątkiem są oczywiściwe sytuacje krytyczne.

Panna Licho
Gość

Dlatego zawsze pod krótsze sukienki/spódnice zakładam jakieś sportowe bokserki i mam problem z głowy ~~ Byłam kiedyś podobnie uparta i nie na taką skalę, ale na szczęście zwalczyłam to. Trudno zapamiętać mi imiona… A jeszcze trudniej twarze… Za to mam dobrze opanowaną dobrą minę do złej gry, gdy z kimś rozmawiam, kto mnie zna, a ja jego nie kojarzę 😀

Pani od Kotów
Gość

Muszę spróbować z tą kocią kiełbaską 🙂 Do znajomych z kotami zabieram, tak jak się przynosi drobne upominki dla małych dzieci. Obce koty zagaduję i sprawdzam, czy dadzą się pogłaskać.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

może to głupie pytanie ale czy te legginsy pod czy na rajstopy ?

Olga Cecylia
Gość

Tzw. kolarki 🙂
Ja noszę tylko na rower, ale dostać coś takiego graniczy z cudem…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

3 mam taką samą 😉 piąteczka 😀
a 7 mnie rozbawiłaś. Wg mnie jesteś zupełnie normalna 😉

Czmiel
Gość

Kiełbasa dla kotów mnie rozczuliła :p

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Miałaś kiedyś na jakimś forum nick Sheilaleigh?

Anna Tymińska
Gość

jak dla mnie nie są to mroczne czy wstydliwe fakty ;d ale miło było je przeczytać ;d

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do mnie ;d

Tomek
Gość

4. Hmm, co w tym dziwnego? To już prędzej mnie by uznali za dziwaka, gdybym nosił legginsy pod sukienką. A właściwie gdybym chociaż nosił sukienkę 😉
5. Mam tak samo, tylko inaczej 😉 Radzę sobie z imionami, numer telefonu jestem często w stanie zapamiętać po jednorazowym usłyszeniu, za to… nie mam pamięci do twarzy. I nawet nie mogę zapytać "przypomnij mi, jak wyglądasz" 😉

A odpowiadając na Twoje pytanie:
"I think you're freaky and I like you a lot" 🙂

Szczypta Magii
Gość

Przy 4 punkcie strasznie mnie rozbawiłaś 😀 I koniecznie trzeba będzie na lato wypróbować taki myk 😛 Zawsze nawet jak mam spódniczkę czy sukienkę do kolan to mi się wydaje, ze mi tyłek widać 😀 teraz nie będzie z tym problemu 🙂

Monika N
Gość

też uwielbiam głaskać wszystkie koty 🙂 Bo ja kociara jestem. W domu mam 1 kotkę 🙂 Od zawsze w domu był jakiś kot 🙂

Agata T
Gość

Patent ze spodenkami pod sukienką – genialny 😀
Na Twoje pytanie na końcu od razu przychodzi mi do głowy to:
http://www.youtube.com/watch?v=8Uee_mcxvrw

Pozdrawiam

Previous
Rozwojowy czwartek : podziękuj za cudowny rok + bonus: rozliczam się z celów za 2013
Moje wstydliwe sekrety