To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Jedzenie, które pomoże Ci przetrwać zimę

A w dodatku poprawi Ci humor, zniszczy potencjalne komórki nowotworowe, rozgrzeje, podkręci metabolizm i poprawi cerę.

Cuda na kiju? Kolejna reklamowana cud-pigułka? Nic z tych rzeczy!

koktajl z buraka

Każdy z opisanych produktów występuje w naturze. W dodatku żaden nie jest drogi.

Na początek pomysł na śniadanie dla tych, co śniadań nie lubią 🙂  Przygotowanie jest banalne i zajmuje kilka minut.
Potrzebny jest blender, burak, jabłko i trochę soku z pokrzywy. Ten ostatni może być kupiony w aptece lub sklepie ze zdrową żywnością. Przyda się też trochę wody (mineralnej lub filtrowanej).
Buraka kroimy (w rękawiczkach, bo bardzo brudzi!). Ponieważ to dość twarde warzywo, ja kroję go na małe kawałki taką samą metodą, jak kroi się mięso na kebaba 😉 To samo robimy z jabłkiem. Wrzucamy pokrojone składniki do blendera, dolewamy trochę wody, u mnie jest to zawsze taka ilość, jaka przykryje mi składniki. Na koniec dolewam trochę soku z pokrzywy – ok 10-15 ml.

sok z buraka

Dlaczego takie, a nie inne składniki?

Burak ma bardzo dużo kwasu foliowego oraz witamin. Działa krwiotwórczo (więc jest wskazany przy anemii). Spowalnia też procesy utleniające w organizmie. Krótko mówiąc – sprawia, że lepiej zarządzamy energią. Do tego fajnie działa na cerę i na pamięć.

Jabłko poprawia smak koktajlu, a dodatkowo również ma wiele witamin i mikroelementów.
Sok z pokrzywy jest składnikiem kluczowym. Jego działanie opisałam w tekście :

>JAK WYLECZYŁAM SIĘ Z OSTREJ ANEMII <

Jeden burak, jedno jabłko i trochę wody dały mi jakieś 700 ml napoju, czyli kieliszek i dwa kubki po 300 ml. Już wypicie kieliszka potrafi nasycić na kilka godzin!

smoothie z buraka

Drugi cudowny produkt na zimę to imbir. Nie jest on drogi, bo kilogram kosztuje ok. 20 zł. Dostępny w marketach, czasami w osiedlowych warzywniakach. Z imbiru można robić syrop, można go też dodawać do herbaty albo ukroić sobie plasterek i żuć zamiast gumy.

Jego lekko ostry smak fajnie rozgrzewa. Imbir pobudza, niszczy złe komórki (także nowotworowe!). Jest wspaniały na przeziębienia i migreny. Nie wyobrażam sobie zimą poranka bez plasterka imbiru!

ginger
photo credit: flickr.com/dinnerseries

Kapsaicyna. Cudowny produkt natury. Cud na cudy, kapsaicyna regularnie ratuje moje oskrzela. Zawarta jest w pieprzu kajeńskim i ostrych papryczkach. To ona poraża jakieś receptory i sprawia, że po zjedzeniu papryczki robi Ci się gorąco. Czasami – piekielnie gorąco. Musisz jednak wiedzieć, że ta niewinna substancja która może powalić byka, z powodzeniem tłucze także nowotworowe komórki. Lepiej niż “chemia” czy “radioterapia”. Do tego stopnia, że w USA stosuje się bardzo drogie kuracje dla osób z nowotworami. Najlepiej jednak nie bawić się w syntetyki, a zjeść czasem coś ostrego. U nas co prawda nie ma papryczek habanero, ale można kupić papryczki chilli. Wystarczy zjeść 2-3 ziarenka aby poczuć moc 🙂 Ja kupuję większą ilość papryczek, kroję je bardzo drobno (w rękawiczkach!) i zalewam olejem lnianym. Odstawiam to na kilka dni do lodówki, w ciemnej butelce. Potem przez cały rok mogę dodawać sobie kilka kropelek do zupy, sosu czy sałatki.

Zarówno ostre papryczki jak i imbir nieźle podkręcają metabolizm. Do tego stopnia, że nawet kiedy je słodycze, pizze itp. nie mogę przekroczyć 52 kg (przy 170 cm wzrostu…)

ostre papryczki
Photo credit: Dakiny

Następne super dobro to kasza jaglana. Dobra jako farsz do pierogów, makaronów, dodatek do sosów, zup, sałatek. Niektórzy lubią na słodko. Osusza ze śluzu (cudowna przy katarze!), odkwasza organizm, działa antydepresyjnie (!). Syci na bardzo długo, co jest bardzo ważne, szczególnie zimą. Zawiera pełnowartościowe białko, dużo żelaza i witamin.

millet
Photo credit: SweetOnVeg

Zachęcam wszystkich marznących  zimnymi stopami do zaopatrzenia się w imbir i papryczki 🙂 Pamiętajcie też, że “wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Dawka czyni truciznę” – kapsaicyna w nadmiarze jest trująca, ale nikt nie byłby w stanie zjeść nawet 1/100 tego, co jest potrzebne aby zaczęła szkodzić ;)) Za ostro!

Co jecie zimą? :))

 Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

o tak, imbir, koniecznie z herbatką w ramach śniadania, zamiast kawy 😉

Joanna
Gość
Joanna

Do imbiru zniechęciłam się bardzo skutecznie, kiedy kilka miesięcy temu z niewiedzy co dokładnie trzymam w dłoniach przyłożyłam torebkę z herbatą imbirową do nosa i mocno wciągnęłam powietrze. Rozgrzałam się tym sposobem na bardzo długo, ale tego sposobu zdecydowanie nie polecam.
Za to Twoja pierwsza propozycja jest bardzo fajna, kusząca i na pewno odpowiednia dla mnie i mojego organizmu, ale… Po pierwsze nie przepadam za burakami, a po drugie i przede wszystkim, już widzę zadowolenie moich współlokatorów, kiedy po 6 rano wyciągnęłabym blender i go włączyła. 😀

Agga
Gość

Zawsze mozesz przygotowac koktajl wieczorem, oszczedzisz czas rano i halasu nie narobisz 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

nie lubię imbiru ;<
ja jem dużo cytryny, mandarynek (oczywiście!), poza tym ziołowe i owocowe herbaty zamiast kawy czy czarnej herbaty.
co do jedzenia, zauważyłam że mniej jem ogólnie, nie jadam obiadów już, i nawet owsianka na śniadanie przestała smakować.

Publiczna Pralnia
Gość

poza ostrymi papryczkami (które uwielbiam :C ale nie mogę ich jeść ze względu problemy z żołądkiem) jem wszystko codziennie, w zasadzie przez cały rok 🙂
skłamałam, sok z pokrzyw jest na liście zakupów przez Ciebie, chętnie spróbuję 🙂

Dzika Wózkowa
Gość

Motyw z papryczką zalaną olejem świetny, ale jak z trwałością oleju lnianego? Ten który miałam był zdatny do użytku tylko miesiąc od otwarcia?

Słonecznik
Gość

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że olej o wiele dłużej pozostaje zdatny do użycia.

tlusta_papuzka
Gość

Troche informacji na temat trwalosci oleju lnianego:
http://zlotopolskie.pl/main/firma/termin-przydatnosci-do-spozycia-oleju-lnianego

Ja eksperymentowalam z oliwa z oliwek. Wyszla ostra 😉

LandOfLaces
Gość

Zastanawiam się, czy mogę użyć np oleju ryżowego? Bo akurat taki mam…
I najważniejsze – te papryczki powinny być świeże, miękkie i gładziutkie? Bo mi rosną takie jadalne na parapecie i nie wiadomo co z nimi robić w takiej ilości, więc jak już się trochę marszczą na krzaczku to zbieramy i suszymy. Suszone nadają się do zalania olejem?
Z tego co napisałaś, zrozumiałam, że zalewasz je olejem na kilka dni, a potem…odcedzasz? czy po prostu przestajesz trzymać w lodówce?

Ania Tomaszewska
Gość

Ciekawi mnie koktajl z burakiem. Tylko czy surowy burak nie spowoduje bólu brzucha? Swego czasu bardzo chciałam odkwasić swój organizm i wyczytałam, że buraki świetnie się do tego nadają. Tak więc upiekłam je sobie na kształt ćwiartek z ziemniaków. Piekłam długo, ale najwidoczniej i tak za krótko, bo strasznie się nimi strułam. Nie będę miała po tym koktajlu podobnych przygód?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, dzięki za ten post, jutro popędzę do sklepu po to wszystko i będę próbować. Może to mi pomoże, bo mi wiecznie zimno, mimo że temperatura ciała jest w porządku. W sumie to jest mi zimno od momentu, gdy ubyło mi trochę "ciałka", pewnie wcześniej ten tłuszczyk mnie ogrzewał a teraz go brak, haha:D
Pozdrawiam Cię serdecznie!:)

Lena Poleska
Gość

Oj tak, plasterek imbiru do herbaty potrafi fajnie rozgrzać 🙂 Herbata z miodem i cytryną na rozgrzanie też wskazana. Uwielbiam buraki czerwone i barszcz – nie myślałam wcześniej, żeby sobie zrobić z niego koktajl. Z pewnością spróbuję! 🙂

Daisy K
Gość

Wszystko lubię, robiłam sobie nawet surówki z buraka i z jabłka w czasie chemii przez pół roku. Niewiele pomogło a buraki znienawidziłam chyba do końca życia. 🙂

Panda
Gość

herbata z imbirem, cytryną i miodem po wymarznięciu to cud <3 a na zimne stopy polecam kąpiel detoksykującą do stóp z odrobiną pieprzu cayenne wg zielonego koszyszka. jeszcze nigdy nie miałam tak gorących stóp 🙂

Niezapominajka
Gość

Ooo, brzmi cudownie 🙂 Moje stópki wiecznie są zimne.

Pozdrawiam wszystkich zmarzluchów 😉

Inez
Gość

kasza jaglana z jabłkami i suszonymi śliwkami to moj ukochany obiad na słodko 🙂 a ten przepis na buraczki i jabłka wypróboje, tylko musze nabyc sok z pokrzywy 😉

Gośka
Gość

Habanero spokojnie można dostać we Wrocławiu, np. na placu targowym przy ul. Obornickiej (cena około 80 zł /kg), lub w Hali Targowej na Piasku (około 170 zł/kg).
Niestety Jedzenie ostrych rzeczy bardzo mnie zgubiło. Zawsze jadłam ostro( zwykle to była maks 1 potrawa dziennie). Nie tyłam,rewelacyjnie się trawiło i rozgrzewało organizm. Niestety,mój żołądek odmówił,teraz muszę być na delikatnej diecie,wręcz wrzodowej.

Gośka
Gość

Niee,nic mi nie było . Zawsze byłam z tych dobrze trawiących,jedynie trochę zaparć ale to akurat z żołądkiem ma mało wspólnego. Teraz na gastroskopii wyszło zapalenie żołądka(ale kto tego nie ma), pobrali tez wycinek do badania i jutro będą wyniki.

P.s. rewelacja,że Twoje odpowiedzi w komentarzach zaznaczone są w ramce!

AINA
Gość

bardzo ciekawy pomysł, na pewno wypróbuję 🙂

wonka080
Gość

Aniu, od ponad 3 tygodni męczy mnie kaszel, boli mnie gardło. Powiedz czym je nawilżyć?

wonka080
Gość

Tak właśnie się zastanawiałam nad siemieniem lnianym, bo też ma właściwości nawilżające, prawda? Dzięki 🙂

Lekko Chaotyczna
Gość

Uwielbiam imbir 🙂

Filemona
Gość

A co jeść żeby wyleczyć nerwicę lękową?

OjKarola
Gość

Próbowałam kiedyś miksu buraka z jabłkiem i tak mnie wykrzywiło, że nie skuszę się na ten koktajl.

Eveline
Gość

Bardzo lubię herbatkę z imbirem! Muszę zacząć pić ten koktajl 🙂

Potworek
Gość

Jeżeli chodzi o nowotwory i w ogóle oczyszczanie się ze wszystkiego, co paskudne, to polecam sok z granatu. Samych granatów jeść nie lubię, bo raz, że jest mi trudno, a dwa, że okropne są te pesteczki w każdym "ziarenku" owocu, ale sok uwielbiam. Zastanawiałam się nad wprowadzeniem jagód goji do diety, ale ich właściwości są mocno kontrowersyjne.

Buraków nie tknę, chociaż trąci mi anemią, ale nie mogę zebrać się w końcu na badanie krwi. Mimo wszystko, buraki są dla mnie najbardziej obrzydliwą rzeczą pod słońcem. Toleruję jedynie w postaci surówki do obiadu, a też muszą być odpowiednio doprawione cytryną.

Seira
Gość

Z dzieciństwa najmilej wspominam wypady z mamą na świeży soczek z buraka z budki na mieście. Wtedy jeszcze nie było Coli w Polsce 🙂

A myślisz że gotowany burak też może być? W Niemieckich sklepach tylko takie idzie dostać

Kangi
Gość

Nigdzie nie widziałam, ani w warzywniakach. Tylko ten półprodukt. Smakowo jest ok, przynajmniej raz w tygodniu robię je na obiad 🙂 spróbuję do blendera wrzucić i wypić, może nie będzie źle

tlusta_papuzka
Gość

We Francji surowe buraki bywaja czasem na targu, a na pewno sa do dostania w sklepach ze zdrowa zywnoscia. Moze w Niemczech tez?

Anne Mademoiselle
Gość

Sok z buraka – uwielbiam! Ja dodaję jeszcze seler 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Dawka czyni truciznę" – dodalabym jeszcze, że co dla jednego jest lekarstwem, dla drugiego jest trucizną i na odwrót.A więc blendujesz surowego buraka – jak dotąd myślalam, że burak tylko po obróbce termicznej, nie wiem doprawdy skąd mi się to wzięlo, tak sobie wbilam do glowy, ale skoro można, to czemu nie. Kwas buraczany też jest polecany przeciw anemii, leczniczo. A'propos surowego buraka i w ogóle surowych warzyw i owoców, to niestety one nie mają rozgrzewającej natury termicznej, wychladzają (zawierają surową wodę) i polecane są raczej w letnich porach jak wyczytuję na… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No wlaśnie nie wiem, czy wystarczy dodać imbir i zmieni się natura, bo jednak nadal surowe warzywo ma w sobie tę surową wodę. Przerabiam TMC od róznej strony i wszędzie zalecają jednak obrabiać termicznie aby nie wychladzaly, bo przegotowana woda i obgotowane warzywa już dzialają przynajmniej neutralnie. I faktycznie, co zjem na surowo, to ogarnia mnie zimno i tak bylo zawsze tylko skąd moglam wtedy wiedzieć, że organizm odpowiada w ten sposób na pożywienie. Mojej mammie na przyklad zawsze zimno po zjedzeniu choćby najgorętszych pierogów ruskich – nabial. Dobra, nieważne, nie każdy to tak analizuje. Ale jeśli przypadkiem ktoś u… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anooo i to wszystko wyjaśnia 🙂 z tym, że poza surowizną z pewnością jadasz również obgotowane, cieple choćby na obiad. Aż tak wiele odżywczo się nie traci. Czasami myślę, że przesadzamy z tą zdrowotną wartością. I tak nie mamy możliwości golym okiem stwierdzić czy i ile tych witamin, mineralów nam się wchlonęlo, czy aby wystarczająco spożyliśmy. Ja zawsze jadlam dużo surowych (bo niby zdrowe) i zawsze bylam zimna, zaśluzowana. Narządy wewnętrzne chroniac się przed ową wychladzającą surowizną, szczególnie w chlodnych, zimnych porach roku, zaczynają produkować śluz otulający je jak kolderka, początkowo zimny, natomiast gdy ktoś wcina stale surowe, zimne w… Czytaj więcej »

Słonecznik
Gość

Fajny post 🙂 Soków warzywnych nie za bardzo lubię, ale kaszę jaglaną uwielbiam 🙂 Imbir też muszę sobie kupić i dorzucić do herbaty 🙂

Lucyna M
Gość

Też stosuje imbir w mojej kuchni. Lubię dodawać go do rosołu. A co jem zimą? Ja zawsze zimą stosuję suplementy, gdyż jestem świadoma, że nie dostarczę w żywności tego co mi jest potrzebne,i jest to mój niezawodny tran (chyba zrobię na moim blogu posta na temat tranu). Ograniczam kupowanie warzyw zimą typu pomidory, ogórki bo są pędzone chemicznie i ich smak jest wręcz ohydny. Zimą jem dużo ryb, kaszy, ryżu, makaronów z różnymi sosami. Ostatnio przerzuciłam się na chleb razowy.

Lucyna M
Gość

Aha i piję zieloną herbatę i uwielbiam owocowe:-)

Just a Woman...
Gość

Koktajl z buraka tego jeszcze nie widziałam. Bardzo lubię buraki taka wersja na to warzywo bardzo ciekawa. Muszę spróbować.

Karola S.
Gość

Ja się przerzuciłam na zdrowe jedzenie, przede wszystkim sporo warzyw i raz dziennie koktajl pomarańcza-pietruszka-jabłko. We wcześniejszych latach w grudniu miałam za sobą zazwyczaj dwa tygodniowe przeziębienia, mimo łykania witamin musujących i leczenia się gripexami i innymi takimi cudami. W tym sezonie przeziębiona byłam 2 dni, wyzdrowiałam bez lekarstw. Od tego czasu nic mnie nie łapie 🙂 Ogólnie kusi mnie ten buraczek jeszcze 🙂 Ludzie jedzcie zdrowo – będziecie się lepiej czuć, lepiej wyglądać i nie będziecie musieli wydawać kasy na leki na przeziębienie 🙂

Polka w UK
Gość

imbir i chilli o taaaak! to moja zimowa podstawa wielu potraw, no i jeszcze czosnek. I kubek goracego kakao w dlugie wieczory 🙂

M.
Gość

Zimą przede wszystkim BIGOS! 🙂

paranoJa
Gość

ten burak jakoś mnie zniechęca. 😀

Paulina Bella
Gość

Do tej pory jadłam kaszę tylko na słodko, jak owsianki. Muszę wypróbować ją w wersji obiadowej 🙂

maugomaugo
Gość

świetny post, raw food staram się jeść w jak największych ilościach już od roku, jednak w zimie często przychodzi ochota na coś ciepłego gotowanego 😉 więc daję to organizmowi, skoro się domaga:) muszę koniecznie wypróbować koktajl z buraka, uwielbiam buraki, więc to będzie uczta dla ciała i dla ducha 🙂
owoce i warzywa są piękne, przyciągają kolorami, zapachem – więc cos musi być na rzeczy, mają kusić, bo mają ogrom witamin. Jedzmy więc surowe warzywa i owoce!
A imbir muszę polecić mojej Mamie, bo ma straszne migreny!

pozdrawiam, maugomaugo

Agnieszka Karolina
Gość

Uwielbiam ostre, więc takie produkty bardzo mi się podobają. A co do kaszy: od dawna próbuję wyrównać zasadowość mojego organizmu, więc przyda się!

Ps. Bardzo podoba mi się, że często nawiązujesz do innych swoich postów i dodajesz linki. 🙂

little_angie
Gość

Warto dodać, że burak obniża ciśnienie – nie każdemu to posłuży, ale dla niektórych to pożądane działanie. W każdym razie burak w tym zakresie dość mocno oddziaływuje, więc wypada o tym wspomnieć.

Milie P.
Gość

muszę przyznać, że imbir jest cudny… jestem przeziębiona i popijając dziś herbatkę ze świeżym imbirem, coś mnie naszło i go rozgryzłam, a następnie połknęłam. Nadal czuję te przyjemne ciepło w gardle.

Previous
Avon – co zamówiłam :)
Jedzenie, które pomoże Ci przetrwać zimę