Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Avon – co zamówiłam :)

Jakiś czas temu dostałam maila od Avon, że szykują dla mnie niespodziankę. Spodziewałam się sztampowej przesyłki z wybranymi kosmetykami marki, lub nowościami. Tymczasem zaskoczyli mnie w 100%. Co takiego mi wysłali? 

Zdjęcie można powiększyć 😉 Wielka paka z małym balonikiem i pudełkiem z kopertą całkiem mnie rozbroiły. Avon zakomunikował, że zaczyna działać także online i  z tej okazji dostałam Voucher na 250 zł na dowolne zakupy.
Wszystko co trzeba zrobić, to wbić na https://avononline.pl.avon.com/jak-zamawiac i podążać za wskazówkami.
Przyznam, że ta zmiana jest dla mnie dużym udogodnieniem. Za zakup kredki żelowej Super Shock zabierałam się od…kilku miesięcy. Nigdy nie chciało mi się szukać konsultantki 🙂 A jak z którąś rozmawiałam, to akurat nie myślałam o kredce 😉

Teraz nikogo nie muszę szukać, zamawiam co chcę, wybieram konsultantkę przez Internet i gotowe. Podoba mi się takie udogodnienie.

Co wybrałam?
Wbrew pozorom, za tę kwotę można kupić całkiem dużo. Zdecydowałam się na kilka produktów dla siebie i dla bliskich 😉
Zestawy, perfumy Barbie dla siostry (lubi jak pachnie nim poduszka ;-)), kultowy tusz Super Shock… który ma bardzo przyjemną, milutką szczoteczkę. Polecam!
3 mgiełki ( + jeszcze jedna z zestawu), męski zapach, podkład, kultowa, żelowa kredka i dwa balsamy do ust dla siostry.

W sumie, za niecałe 250 zł dorwałam aż 20 produktów, czyli wychodzi niewiele ponad dyszkę za jeden. Póki co, moje serce podbiła granatowa mgiełka do ciała. Cudowna! Kredka jest nie do zdarcia, tusz milutki. O reszcie jeszcze nie mam zdania.

Nie kryję, że w podjęciu decyzji co kupić, bardzo pomogły mi Wasze opinie 😉
Cieszę się, że AVON wkroczył w XXI wiek i pozwala na złożenie zamówienia o każdej porze dnia i nocy w maksymalnie prosty, internetowy sposób na https://avononline.pl.avon.com/jak-zamawiac 😉
Aha – zapomniałam dodać, że w świątecznym katalogu jest bardzo dużo zestawów upominkowych w korzystnych cenach  :)) Ja do zamówienia dostałam jeszcze ozdobną torebkę prezentową i kartonik.
Jakie są Wasze ulubione produkty Avonu? Co warto kupić na prezent?

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

25
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyPsychodeliaAniamalujeAINABrzydkie kaczątko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

z mgiełki arbuzowej też będziesz zadowolona, kredka jest najlepsza na świecie! Nie wiedziałam, ze avon działa także online 🙂

Agu
Gość

tę mgiełkę granatową kiedyś uwielbiałam, teraz mam do niej ogromny sentyment 🙂 co do kredki i tuszu, również miałam i dobrze wspominam:)

http://pedagog-pomaga-aupair.blogspot.com/
Gość

No nareszcie…lubię Avon, ale szukanie konsultantki/pytanie się koleżanek, którą nią jeszcze jest/która nie jest zawsze denerwowało mnie do tego stopnia, że rezygnowałam 😛

Kinga
Gość

możesz sama zostac konsultantką i miec dostęp do jeszcze większych promocji i tańszych kosmetyków.
Zajrzyj do mnie (zakładka avon w głównym banarze).
Z chęcią wszystko wyjaśnię i pomogę 🙂

Wybrałaś wspaniełe produkty.
Miłego testowania 🙂
Pozdrawiam

Słonecznik
Gość

Bardzo fajne zakupy 🙂

JuicyBeige
Gość

Oj, z Avonem nie miałam do czynienia od czasów liceum, a było to bardzo bardzo dawno temu:)

small saphire
Gość

Tusz do rzęs bardzo fajny, wczoraj testowałam 🙂 Mgiełki polecam na lato, delikatne i świeże, nie robią przebarwień na skórze jak perfumy od mocnych promieni słonecznych. A ogólnie to fajnie Ci ja też chcę taki prezent! 😉

rose vanilla
Gość

Faktycznie najwyższy czas na wprowadzenie zakupów przez internet. Nie miałam pojęcia, że w Avonie tak można 🙂

Remedy
Gość

Faktycznie jest to duże udogodnienie 🙂 Ten tusz Super Shock miałam 3 razy i moje rzęsy go polubiły 🙂 Za mgiełkami nie przepadam, bo praktycznie zawsze mają ten taki chemiczno-alkoholowy zapaszek 😀 Jestem ciekawa tego podkładu, bo nie miałam jeszcze styczności z żadnym podkładem z Avonu 🙂

patrycja sprada
Gość

Super zakupy! Niech Ci się wszystko dobrze używa i sprawdzi :)))

Joanna
Gość
Joanna

Tusz Super Shok miałam jakiś czas temu i również go sobie chwaliłam. Jednak nie podzielam Twojego entuzjazmu względem mgiełek – miałam kiedyś truskawkową, a później jeszcze jakąś inną i przez pierwsze kilka dni używania podobały mi się, ale niedługo potem były one dla mnie za słodkie w zapachu. Niemniej jednak życzę miłego użytkowania wszystkich kosmetyków, które zakupiłaś. 🙂

Ewa Cieślak
Gość

super zamówienie. Ja lubię bardzo kredkę żelową, ale tuszu supershock nie cierpię, nie umiem się nim malować, jak dla mnie za wielka szczoteczka, może Ty będziesz zadowolona.

Lucyna M
Gość

Ja mam fioletowy balsam z tej samej serii co mgiełka i super pachnie:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tez polecam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale Ci fajnie! mgiełki to dobry wybór 😉 daj potem znać ja ta kredka spisuje się w praktyce 😉

OjKarola
Gość

Długo nie miałam żadnego ulubionego kosmetyku z Avonu, jakoś nie odpowiadała mi ta firma. Ostatnio sprawiłam sobie bazę pod cienie i sprawdza się bardzo dobrze. Cienie na moich powiekach trzymają się krótko a z tą bazą baaaardzo długo.

makapaka
Gość

Ten tusz używałam jeszcze w gimnazjum, fajny był! 😉

Anomalia i Radi
Gość

Nigdy jakoś nie byłam specjalną fanką kosmetyków tej firmy. Jedyny kosmetykami jakie naprawdę lubiłam to były ich mgiełki. Uwielbiałam wersję truskawkową mimo, że zapewniała mi w lecie uciekanie przed osami i innymi owadami 😉
Anomalia

Alternatywna Ja
Gość

A ja nie obyłabym się bez płynu do kąpieli z Avon 🙂 tak dobrze się pieni i jest w świetnej cenie. Niestety aktualnie rzadko korzystam z wanny… Ale za to tusz to rzęs od nich służył mi długo dlugo 🙂
Jeżeli chodzi o resztę kosmetyków kolorowych to nie miałam nigdy do nich przekonania, ale niektóre kremy maseczki są na prawdę fajne.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ja kocham avon instinct 😉

Brzydkie kaczątko
Gość

Nie polubiłam się z ich produktami, miałam sporo i zawsze tak samo się kończyło… podrażnienie i uczulenie. 🙁 Chociaż kilka perełek mieli, a skoro można kupić on-line to chyba ich poszukam.

AINA
Gość

ten różowy lakier jest kiepski, średni kryje i bardzo szybko odpryskuje :/

Psychodelia
Gość

Hmmm po użyciu arbuzowej mgiełki zawsze niemiłosiernie bolała mnie głowa, ale nad fiołkową rozpływam się w zachwytach 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zerknijcie na składy avonowych kosmetyków, aż chce się powiedzieć: a von mi stąd!!!

Previous
Aktualizacja włosowa – grudzień 2013+ KONKURS
Avon – co zamówiłam :)