Przegląd ochronnych kosmetyków do ust

   Co roku borykałam się z tym samym problemem – kiedy tylko robiło się chłodniej, pękały mi usta. Oczywiście było w tym wiele mojej winy, bo usta na wietrze oblizuję, nierzadko też jem i piję coś na świeżym powietrzu. Ponieważ miałam okazję ostatnio stosować różne produkty do ust, przedstawię o nich krótkie opinie.

1. Blistex Lip Brilliance – pomadka w sztyfcie, miękka, aksamitna, lekko barwiąca na uniwersalny róż.  Pisząc uniwersalny mam na myśli taki, który z nikogo nie zrobi trupa. Nawilżenie w porządku, fajna kiedy zależy nam i na nawilżeniu i jednoczesnym podkreśleniu ust. Zawiera olejki i mikrokapsułki z kwasem hialuronowym. Do codziennej pielęgnacji ust niezbyt problematycznych będzie idealna. Koszt ok. 10 zł. 

2. Alterra rumiankowa – naturalny skład, dobre nawilżenie i natłuszczenie. Usta się po niej nie świecą, są przyjemne w dotyku. Nie pachnie i nie ma żadnego smaku, ale działa idealnie. Czasami stosuję też na rzęsy 🙂 Koszt ok. 6 zł

3.Regenerum do ust również niewielki sztyft, wyróżnia się przezroczystym wierzchołkiem opakowania. Podobna w składzie i działaniu do alterry, ma dużo olejków. Koszt ok. 10 zł

4.Blistex Intensiv – jak dla mnie – bezkonkurencyjny wśród produktów które nosi się w torebce. Biała tubka aplikator jak w niektórych błyszczykach, ale bardzo wygodny – kosmetyk to biały krem/maść, szybko się wchłania i przede wszystkim – przynosi natychmiastową ulgę piekącym ustom. Lekko miętowy, wspaniale chłodzi, dobrze natłuszcza. Uczucie ulgi porównywalne z wskoczeniem pod prysznic po ciężkim treningu albo zdjęciem niewygodnych butów po całym dniu obcierania pięt ;)). Chłodzenie nie ma nic wspólnego z tym carmexowym,  Koszt ok 10 zł

5. Maść z witaminą A – przez długi czas była moją ulubienicą. Minusem jest typowa, medyczna tubka która się łamie i sposób aplikacji “z palca”, ale lubię ten charakterystyczny zapach i działanie. Tworzy przyjemny, ochronny film. Koszt ok. 4 zł


6. Carmex – miałam jedynie wersje w tubkach, wiśniową i klasyczną. Początkowo go lubiłam, bo był najlepszy z kosmetyków które stosowałam wcześniej, ale dzisiaj podchodzę do niego bardziej krytycznie. Denerwuje mnie smak i zapach kamfory. Poprawny, zwykły natłuszczacz, mam wrażenie, że stosowany regularnie….wysusza usta. koszt ok. 9 zł

7. Decubal – Lips & dry spots balm – nie pachnie i nie smakuje, ale bardzo dobrze natłuszcza, daje przyjemny film, usta są nawilżone i jedwabiste. Koi, ale nie chłodzi. Tubka jest bardzo duża (30 ml) więc aplikuję go palcem. Dozownik nie jest zbyt przyjemny, ale działa na wysokim poziomie. Według Ceneo można go dostać już za 13 zł, jednak zazwyczaj kosztuje chyba ok. 20 zł, przy pojemności 4 x większej od typowych mazideł do ust.

8. Miód – miód stosuję w domu na usta z kilku powodów – daje najbardziej aksamitny efekt, mogę bo bezkarnie zlizywać nie czując chemicznego posmaku ani wazeliny. Daje specyficzne, łagodne  uczucie ulgi (inne niż to z blistexa czy carmexa).

Gdybym miała wybierać, to do codziennego stosowania pasuje mi wszystko poza carmexem, najlepiej cenowo wypada Decubal, jeśli chodzi o zapach – dla mnie maść z witaminą A. I tak też wygląda to w praktyce – w każde torebce “coś” z powyższe listy się znajduję.

 Do nawilżenia ekstremalnie popękanych ust polecam Blistex Intensiv. Miętowe ukojenie i uczucie ulgi wyjątkowo mi odpowiada. Podobno koi też usta z opryszczką, ale mam nadzieję, że nie będzie mi dane się przekonać.

 Całkowicie nie biorę pod uwagę estetyki opakowań ani tego, jak kosmetyk wizualnie prezentuje się na ustach, bo już pogodziłam się z tym, że te dwa działania nie zawsze idą ze sobą w parze.Wielka szkoda, że kolorowe pomadki nie mają tak silnych właściwości nawilżających, bo zimą często muszę wybierać – kolor czy nawilżenie.

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do ust? A może na coś warto uważać?

PS. – jak widzicie, komentarze obsługuje system Disqus. Długo się przed nim broniłam, ale chyba jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Nie mam czasu na moderowanie komentarzy, nie chciałam też blokować komentatorów bez konta na bloggerze. Obecny system pozwala na wątkowanie odpowiedzi, plusowanie i minusowanie komentarzy. 3 minusy powodują, że komentarz przestaje być wyświetlany. To, czy w komentarzach będą padać obraźliwe słowa odnośnie innych komentujących, co miało miejsce 2 posty temu, zależy tylko od Was.

Wytrącam też anonimom argument “nie mam konta na blogerze” – nie trzeba już go mieć, może być na fejsie czy twitterze, ew. na samym disqusie co trwa trzy sekundy. Jestem świadoma tego, że liczba komentarzy spadnie, ale dla mnie bardziej istotny jest ich poziom :).

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

Follow on Bloglovin
0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Margerytka
5 lat temu

Właśnie się zdziwiłam, bo z Twojego posta pamiętałam wzmiankę o Blistexie- i dziś kupiłam właśnie nr 1 na Twojej liście i już mi się podoba- jest idealny 🙂
Dzięki za inspirację!

Previous
Rozwojowy czwartek : nieuzasadniona krytyka
Przegląd ochronnych kosmetyków do ust