Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Ogarnij swoją skrzynkę mailową

Jeśli tak jak do niedawna ja – boisz się zerkać na skrzynkę mailową, bo zawiera masę wiadomości, prawdopodobnie powinieneś przystąpić do mojego wyzwania 😉Dzisiaj mija tydzień, od kiedy utrzymuję zero nieprzeczytanych wiadomości. Uczucie jest naprawdę bardzo przyjemne, tym bardziej, że moja skrzynka mailowa była bardzo mocno zaśmiecona. Nauczyłam się na nowo dobrze zarządzać wiadomościami. Mam nadzieję, że moje doświadczenia pomogą komuś z Was.

Jakie problemy miałam wcześniej?


Zdarzało mi się otworzyć e-mail, ale kiedy okazywało się, że wymagał dłuższej odpowiedzi, nie odpisywałam na niego. W skrzynce figurował jako przeczytany, więc o nim zapominałam. Miałam też mnóstwo newsletterów i subskrypcji które mnie przytłaczały, oraz starałam się odpowiadać na wszystkie e-maile. W rezultacie sprawdzanie skrzynki mailowej nie było dla mnie niczym przyjemnym, a na odpisywaniu traciłam bardzo dużo czasu.

Zadałam sobie kilka pytań : 

Czy chcę spędzać godzinę dziennie na sprawach związanych z mailami?
Czy świat się zawali, jeśli nie oleję niektóre wiadomości?

Czy odpisywanie na maile przybliża mnie do realizacji ważnych celów?

Pierwszy krok który wykonałam, to połączenie wszystkich skrzynek mailowych w jedną (na gmailu). Jest to dla mnie wygodne rozwiązanie, ale nie u wszystkich się sprawdzi. Z jednej strony sprawdzam tylko jedną skrzynkę, więc nie przeoczę żadnej wiadomości. Z drugiej – napływają na nią między innymi e-maile prywatne, związane z blogiem, ze sprawami wydawniczymi, z uczelnią i z zajęciami dla dzieci. Trochę tego jest ;)).

Następnie zabrałam się za uporządkowanie korespondencji która już napłynęła -maile które na pierwszy rzut oka uznałam za śmieci – usunęłam. Te, które nie są niezbędne, ale lepiej zachować, zarchiwizowałam. To np. powiadomienia z paypala czy potwierdzenia zapłaty. Nie zaśmiecają mi pulpitu głównego, ale w razie potrzeby mogę do nich wrócić.

Odpisałam na wszystkie wiadomości które tego wymagały i usunęłam te, które po otworzeniu okazały się nieistotne. Utworzyłam foldery związane między innymi ze studiami czy zajęciami dla dzieci i tam przerzuciłam ważne wiadomości które nie wymagały odpowiedzi (np. notatki, konspekty zajęć).

Nauczyłam się asertywności – nie muszę odpowiadać na każdy e-mail, ponieważ gdybym próbowała, nie miałabym czasu na zajmowanie się innymi, ważnymi dla mnie rzeczami. Przestałam odpowiadać na e-maile z pytaniami na które odpowiedzi można znaleźć na blogu. Dlaczego mam szanować czas kogoś, kto pyta mnie jak zwalczyłam gronkowca, skoro on nie szanuje mojego i nie wpisał takiego hasła w wyszukiwarkę na blogu? Czytałam artykuł o tym, że prezydent Obama czyta każdego dnia tylko 10 z 10 tysięcy maili, listów i faxów. Obamą nie jestem, ale to daje do myślenia. Świat się nie zawali, jeśli komuś nie odpowiem.

Wypisałam się z każdego newslettera który zaczął mnie męczyć. Wyłączyłam też powiadomienia z niektórych usług.

W przypadku opornych newsletterów czy powiadomień, zastosowałam filtry. Np. kiedyś zamawiałam odbitki w empiku – od tej pory dostawałam tonę maili od “empikfoto”. Wypisanie się z newslettera było bezskuteczne, więc ustawiłam filtr który wyłapuje każdą taką wiadomość i od razu wrzuca ją do kosza. Na powiadomienia z paypala ustawiłam filtr który od razu je archwizuje (pomija folder odebrane). Jeśli nie wiesz jak ustawić filtry, skorzystaj z pomocy gmaila.

Nauczyłam się, że za każdym razem jak otwieram e-mail, muszę wykonać jakąś akcję. Opcji jest niewiele – odpowiadam, usuwam, archiwizuję/umieszczam w jakimś folderze albo oznaczam z powrotem jako nieprzeczytaną wiadomość i zaznaczam przy niej gwiazdkę, co informuje mnie o tym, że jest to e-mail na który muszę odpowiedzieć kiedy będę mieć więcej czasu.

Nie otwieram skrzynki kiedy wiem, że nie mam chwili na odpisywanie czy czytanie wiadomości. Wyleczyłam się z kompulsywnego otwierania gmaila. Nie zaglądam też do skrzynki przed snem – nic się nie stanie, jak maile poczekają do rana, nie lubię kłaść się spać z poczuciem, że mam jakieś niezałatwione sprawy. Kiedy wprowadzam się w stan relaksu, to mam relaks.

Dzięki temu, że wstaję wcześnie rano, wyznaczyłam sobie poranne 30 minut na przejrzenie zawartości skrzynki.

Mam kilka “gotowców”, np. typową odpowiedź na prośbę jakiejś agencji o statystyki mojego bloga (większość pytań zdecydowanie jest “typowa”, stąd ten model sprawdza się świetnie). Pomaga mi to zaoszczędzić dużo czasu. Aktualnie z tego powodu przebudowuję też zakładkę “współpraca” – będę wrzucać tam aktualne statystyki i warunki, co powinno zmniejszyć liczbę próśb o wyżej wymienione.

Kiedy nie potrzebuję maksymalnego skupienia, włączam wtyczkę Checker plus for Gmail. Wyświetla mi ona jako okienko informację o nowym e-mailu oraz jego fragment. Pod fragmentem mam ikonki usuń i archiwizuj, dzięki czemu ogarniam te wiadomości w ciągu kilku sekund.

W ciągu tygodnia, kiedy dbałam o to, aby liczba e-maili wymagających podjęcia różnych działań wynosiła zero, na nowo polubiłam swoją pocztę. Nie byłam rozproszona tym, że mam zaległe sprawy (maile) do załatwienia (efekt Zeigarnik), lepiej skupiłam się na ważnych dla mnie działaniach. Nauczyłam się asertywności i paradoksalnie – miałam czas na to, aby odpowiadać na wartościowe/ważne wiadomości.  Zrozumiałam też, że skrzynka e-mail jest narzędziem które ma mi służyć, i że to nie ja mam służyć jej.

Jeśli uporządkowana skrzynka mailowa jest Twoim problemem, namawiam Cię do podjęcia tygodniowego wyzwania które składa się z dwóch kroków.

1) Uporządkuj pocztę tak, aby liczba wiadomości z którymi trzeba coś zrobić wynosiła zero
2) Przez 7 dni dbaj o to, aby od razu zajmować się wiadomościami i utrzymać ten stan rzeczy.
Jestem ciekawa czy utrzymanie porządku w e-mailach jest dla Was trudne i jakie macie na to sposoby. Z chęcią dowiem się nowych rzeczy 🙂
To, że komentarze wyglądają dziwnie, to efekt usunięcia gadżetu Disqus 🙁

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

39
Dodaj komentarz

avatar
39 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agnieszka KarolinatoniaLiliennas BMagdalena GawendaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna S.
Gość
Joanna S.

Bardzo fajny post 🙂 Ja teraz wstaję o 8:00, bo nie pracuję, ani nie chodzę do szkoły.
W tym tygodniu musiałam wstać przez 4 dni o 6:00 i byłam padnięta.
Chciałabym nauczyć się wstawać o 7:00.
A aplikacja świetna, nie znałam jej, na pewno ją wykorzystam 🙂

Magdalena Gawenda
Gość

Właśnie ogarnęłam swój e-mail. !

Liliennas B
Gość

To ja podjełam to wyzwanie jakiś miesiąc temu nawet o tym nei wiedząc!

tonia
Gość

Szerze mowiąć nigdy nie miałam problemow z mailami. Jeszcze na studiach jak pracowałam w pewnej firmie to pamietam, ze miałam obowiązek sprawdzać codzinnie w pierwszej kolejności maile i odpowiadać (oczywiscie jak nie bylo klienta), a później mi jakoś prywatnie to zostało i to chyba najbardziej uporzadkowana rzecz u mnie 😀

Agnieszka Karolina
Gość

Ostatnio uporządkowałam skrzynkę po dwóch latach śmiecenia. Teraz mam milion zakładek, gdzie przenoszę każdą wiadomość. 🙂

Previous
Przegląd ochronnych kosmetyków do ust
Ogarnij swoją skrzynkę mailową