Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Odpowiadam na Wasze pytania

Czyli wszystko, co chcieliście o mnie wiedzieć. Pytania były bardzo różne, postanowiłam odpowiedzieć na wszystkie. 
1.Ulubiona książka?
Bardzo ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, bo jest wiele książek które lubię dla różnych powodów i ciężko byłoby mi wskazać tylko jedną. Jeśli muszę – wskażę na swoją. Nie dlatego, że jest arcydziełem czy coś – po prostu mam do niej inny stosunek emocjonalny przez to, że jest całkiem moja.
2. Ulubiona  potrawa?

Ponownie nie potrafię wskazać tej jednej jedynej… może rosół mojej mamy? 🙂
3. Co skłoniło Cię do napisania książki?

Propozycja wydawnictwa ;)) Gdyby nie ona, pewnie sama nie nabrałabym śmiałości do napisania książki.
4. Żałujesz jakiegoś tekstu na blogu?

Nie; 😉
5. Dlaczego pedagogika?

Kocham pracę z dziećmi, a to jedyny sposób na zdobycie pełnej palety uprawnień.
6.Skąd pomysły na rozwojowe czwartki?
To już zależy od konkretnego czwartku. Obecnie przechodzą one remont i nie zawsze się ukazują, inspiracją może być myśl która zakiełkowała mi w głowie przy przeżuwaniu śniadania czy dobry film. Nie ma na czwartki jednej recepty.
7. Skąd pomysły na tygodnie wyzwań:)?
Z nikąd 😉 Szukałam formy pracy nad sobą która odpowiadała by mojemu uwielbieniu dla gier, więc sama sobie taką stworzyłam. Wyzwania podejmuję nadal, ale dawno żadnego nie opisywałam na blogu, część była dość osobista, chyba do tego wrócę 😉
8. Z jakiego swojego osiągnięcia jesteś najbardziej dumna? 

Chyba z tego, że odważyłam się zerwać kajdany iluzji i zakwestionować sposób leczenia jakiemu byłam poddawana. Że zaczęłam poszukiwać sama i odzyskałam w znacznym stopniu kontrolę nad moim ciałem i zdrowiem. Nie w pełni, ale czuję się milion razy lepiej niż wtedy, kiedy łykałam/wdychałam i dostawałam dożylnie tonę ‘lekarstw’, które jeśli komuś pomagały, to chyba tylko koncernom farmaceutycznym nabijać kieszenie. Nie wiem skąd wzięłam na to odwagę, bo wszyscy mi mówili, że to nieodpowiedzialne, był to dla mnie krok w pewnym sensie przełomowy.

9.Kim chciałaś być w przedszkolu?  10.Udało Ci się spełnić te dziecięce marzenia?
Bywało różnie, pamiętam kim chciałam być od pierwszej klasy, ale w przedszkolu? Pewnie prezydentem, piosenkarką, papieżem (to na 100%) aktorką czy kimś innym do kogo pasują słowa sławny, wpływowy i bogaty ;)). Później całkiem zmieniłam plany.
11. Przeczytana książka, która wywarła wpływ na Twoje życie?
Tych książek trochę było, często jestem o to pytana, więc stworzę specjalny wpis na blogu (lub 2 czy 3 albo cykl) bo jest kilka pozycji które chciałabym polecić szerszemu gronu 😉
12. To i ja zadam pytanie! Aniu, co najbardziej cenisz w ludziach? 🙂
Odwagę do bycia sobą. Ale takiego bycia sobą w 100%. Mało osób to robi, więc jest to w pewnym sensie cecha wyjątkowa.
13.Skąd czerpiesz inspiracje na nowe posty?
Bardzo różnie, czasami jakiś post kiełkuje we mnie dość długo, inne pojawiają się całkiem spontanicznie, wszystko jest inspiracją, cały świat 😉
14. Czy ktoś Ci pomaga, sprawdza twoje wpisy przed publikacją?

Absolutnie nie, stąd czasami rażą literówkami itp 😉
15. Co dało Ci blogowanie i 16. czy nie żałujesz, że zaczęłaś?
Ciężko odnosić mi to do tego bloga, bo cała ta blogowa przygoda zaczęła się na poważnie w liceum kiedy to prowadziłam photobloga i to tamten (skasowany już) blog pokazał mi wiele rzeczy. Np. to, że ludzie chcą mnie czytać, że interesuje ich moje zdanie (w sensie – interesuje kogoś więcej niż rodzinę czy bliskich i znajomych ;)). Nie żałuję, że zaczęłam 😉
17. Najdziwniejsze doświadczenie w twoim życiu?

Najdziwniejsze zostawię na razie dla siebie, ale… kiedyś regularnie śnił mi się nagrobek z moim imieniem i nazwiskiem. Początkowo wiązałam to z tym, że moja wydolność oddechowa nie pozwalała mi z bardzo na normalne funkcjonowanie i przeczuwałam w tym zbliżającą się do mnie śmierć (z którą blisko spotkałam się niewiele później…). Nagrobek ten śnił mi się długo i konsekwentnie, aż postanowiłam go szukać. Google jest odpowiedzią na wszystko. Taki nagrobek istnieje!

To znaczy prawie, bo jestem przez “ę” i nie wiem czy to “M” jak u mnie jest od ‘Maria’, ale fakt, że “żyłam” długo podniósł mnie na duchu 😉


18. Dlaaaaczegoo jesteś taka fajna? 🙂A tak poważnie: kojarzę, że pracujesz z dziećmi. Prowadzisz także jakieś spotkania/zajęcia dla dorosłych? Albo masz je w planach?
Obecnie nawet z zajęciami dla dzieci nieco przystopowałam, nie ma tego wiele, ale będę dążyła do wskoczenia na wyższe obroty 😉 Myślisz, że powinnam prowadzić zajęcia dla dorosłych? Przyznam, że przemknęło mi to kiedyś przez głowę, ale chyba na to jeszcze za wcześnie 😉
19.Jak widzisz siebie za 10 lat?
Wszędzie pisze i mówi się o tym, aby planować, ale ja nie widzę siebie za 10 lat… Nie wiem, czy moje oskrzela się znowu nie obrażą i czy się w nocy nie uduszę, ta sytuacja nauczyła mnie innego rodzaju planowania… takiego, gdzie robiąc coś teraz, myślę jakie będzie to miało skutki w przyszłości. Mam wiele wersji tego, jak mogłoby wyglądać moje życie kiedy będę mieć 32 lata, ale świat tak szybko się zmienia, że poczekam spokojnie na rozwój wydarzeń 😉
20.Najdziwniejsze przezwisko jakie słyszałaś ever? ;D

Zmutowana truskawka ;p W podstawówce gadałam z kimś o truskawkach, a że byłam świeżo po lekturze jakiejś książki powiedziałam (zgodnie z prawdą), że  czerwona część truskawki nie jest owocem, a zmodyfikowanym dnem kwiatowym. Chyba te słowa były za trudne, bo przez dwa dni byłam zmutowaną truskawką 😉 To była 5 lub 6 klasa 😉

21.Jak wygląda Twój dzień?
Każdego dnia trochę inaczej, nie ma jednego ścisłego harmonogramu według którego żyję a nie chciałabym specjalnie na potrzeby pytania na siłę mojego dnia ‘uśredniać” 😉
22.To i ja zadam pytanie choć może nie sformułuję go zbyt poprawnie:

Skąd bierzesz taką pewność siebie?
Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam sens pytania. Jeśli chodzi o pewność siebie w dążeniu do celów które sobie postawiłam i realizowaniu marzeń, to z tego, że nie mam czego się bać, bo w najgorszym razie się nie uda, wtedy na tej porażce i tak więcej zyskam niż nic nie robiąc, bo czegoś się nauczę. Jeśli chodzi o taką pewność siebie klasycznie rozumianą, to owszem, jestem pewna siebie, bo czuję się szczęśliwa i z tego pewność czerpię. Natomiast moje ciało nie zawsze tę pewność oddaje tak, jakbym chciała, np. kiedy moje płuca nie wyrabiają, automatycznie ciało przechodzi w ‘tryb oszczędny’, podobnie jak w laptopie, kiedy zwalnia i ekran jest ciemniejszy – moje ramiona się kulą, łapię lekkie garba i ‘zamulenie na twarzy’.
23. Jak sobie raz na zawsze wybić z głowy przejmowanie się tym co pomyslą o nas inni? 
Zastanowić się, czy to naprawdę aż takie straszne, że ktoś sobie coś pomyśli. Był kiedyś taki mit, że człowiek ma 70 tysięcy myśli każdego dnia (mit, bo nie da się zrobić póki co takich badań które dałoby się uśrednić na statystycznego homo sapiens). Czy bycie jedną z kilkudziesięciu tysięcy myśli jest naprawdę AŻ takie straszne? Czy ta myśl coś w Twoim życiu zmieni? 🙂
24. Ile masz lat na tym zdjęciu w poscie? :d
Chodziło o post z pytaniami i to zdjęcie, to był 2008 rok więc 17 😉
25.Szczerze ;> interesują Cię statystyki i komentarze na blogu, czy bardziej poczucie spełnienia w prowadzeniu bloga?
Zawsze odpowiadam szczerze (lub wcale) ;). Blog to nie tylko moje posty, ale także społeczność, jedno bez drugiego nie istnieje, to się uzupełnia i razem daje mi blogowe poczucie spełnienia 😉

26.Czy krytyka (zawarta w komentarzach) w jakikolwiek sposób Cię jednak dotyka, czy jesteś z kamienia?

Fajna, rzeczowa krytyka jest ok i czasami daje do myślenia, pomaga coś zmienić. Natomiast takie pisanie dla pisania na zasadzie ‘masz krzywy ryj” po mnie całkiem spływa, czasami zastanawiam się, co takiego smutnego dzieje się w życiu danej osoby, że chce jej się tracić energię na takie bzdury.
27.Czy anonimowy hejt to osoba, którą nadal szanujesz, czy mieszasz w myślach z błotem?
Tych hejtów jest tutaj raczej bardzo mało i wcale nie są takie anonimowe, kiedy włączyłam na jakiś czas disqus, szybko zobaczyłam, jak niektóre osoby piszą wazeliniarskie komentarze, po czym wylogowują się i piszą ‘hejta’. Mimo, że czasami potem dziwnie mi czytając inne komentarze tej osoby (która nie wie, że ja wiem) to staram się patrzeć na nią przez pryzmat całokształtu, nie epizodycznych zdarzeń. Szanuję wszystkich ludzi, typowych hejterów jest mi najzwyczajniej w świecie szkoda, bo musi im brakować czegoś ważnego w życiu. Wolałabym, aby byli szczęśliwymi ludźmi.
28.czego zazdrościsz na innych blogach?
Nie zazdroszczę, czasami podziwiam i się zachwycam, np. Idalia robi przepiękne zdjęcia, Krufka ma swój niepowtarzalny styl… wymieniać mogłabym długo. Każdy blog jest inny i to jest w tym całym czytaniu blogów wspaniałe, mogę inspirować się na różne sposoby i podziwiać pomysłowość innych osób 😉
29. kto Ci pomagał na początku?
Zawsze blogowałam samodzielnie 😉
30. co sądzisz o blogowaniu swojej siostry? 🙂  31.pyta CIę czasem o rady?
Zuzia (link) ma 12 lat i traktuje blogi jako zabawę, ja się w to nie wtrącam ;-)) Nie pyta mnie o rady, ewentualnie o pomoc jak coś jej się zepsuje w htmlu ;).
32.czy od początku studiów, wiedziałaś, że to jest “to”?:) Ps. Studiuję na tej samej uczelni tylko pedagogikę ogólną 😉
Jeśli chodzi o sam licencjat, to część zajęć była ciekawa, inne po prostu trzeba było przebrnąć, miałam motywację do zdobycia uprawnień pozwalających na pracę z dziećmi. Gdybym jej nie miała, to bym się pewnie na taki kierunek nie zdecydowała, bo dysproporcja między dziwną bezużyteczną wiedzą teoretyczną a praktyczną jest zbyt wielka 😉 Pozdrawiam, ja jestem teraz na 1 roku magisterki, pierwszy semestr mamy ogólny, kolejny już w specjalizacji (ped. wczesnoszkolna).
33. jak Twoi znajomi reagują na bloga?
Nie chodzę i nie chwalę się – hej mam bloga czy coś takiego, ale Ci którzy wiedzą, to w sumie nie wiem jak reagują… normalnie? 🙂 Nie spotkałam się jeszcze z negatywną reakcją, czasami pada pytanie w stylu ‘a pisałaś tam coś o mnie?” 😉

34.Czy Twoi znajomi też mają blogi?

Tak, z bliższych znajomych blogi mają dwie moje bliższe koleżanki, prowadzą je na spółkę (a ja ogarniam maile…)Monika i Justyna mają dużą wiedzę, ale nie wykorzystują w pełni swojego potencjału, te blogi to; http://fryzurki.blox.pl/html i http://waciki.blogspot.com/
35.Dlaczego usunęłaś fotobloga? Codziennie wchodziłam na ‘atete”, każdy miał cię w znajomych :p ja też
Wiele czynników, po pierwsze – zaczęła mnie przerastać ilość odwiedzin, komentarzy. Po drugie, społeczność którą tam zgromadziłam nie była do końca taka, na jakiej mi zależy (np. mało merytorycznej dyskusji, dużo komentarzy ‘fajnie’, ‘ślicznie’, ‘super post’ “wbij do mnie’ i po trzecie – trzeba było zrobić krok do przodu, w tamtym momencie oznaczał on zredukowanie internetowego życia do minimum 😉 Fajnie, że wciąż pamiętasz tamtego bloga i jesteś ze mną tak długo~!
36.oblokowalaś anonimowe , yeah ;D jak czujesz się z tym, że jesteś na okładce gazety? 
Jeśli chodzi o to zdjęcie, to nie moja wizja, początkowo sądziłam, że obejdzie się bez zdjęć, ale cóż, zgodziłam się. Wiedziałam, że nic fajnego z tego nie wyjdzie, bo noc wcześniej miałam atak oskrzeli, stąd mega ciemne worki pod oczami i ogólne zmęczenie. Sam wywiad jest ok, poza tym, że olano autoryzację (rzekomo zaakceptowaną) i jest kilka nieścisłości, np. ‘nie jestem couchem’ – spoko, nie jestem kanapą, ale chodziło mi o “coacha’! Samo uczucie kiedy wchodzę na uczelnię i widzę na stolikach gazetę  z moją twarzą jest raczej dziwne… 😉
37. Jak sprzedaje się Twoja ksiązka?
Ku mojemu zaskoczeniu, całkiem fajnie. Nie dość, że ma same pozytywne recenzje, to jeszcze przez jakiś czas była bestsellerem tygodnia wśród poradników e-booków. Dla mnie to mega sukces! Obecnie empikowe statystyki przystopowały, bo udostępniam książkę także za darmo (szczegóły w prawej szpalcie bloga). Mimo to, jestem na 13 miejscu w e-bookach roku! Jak na nową, nieznaną autorkę, która wydała ksi ążkę grubo po połowie roku, znaleźć się wśród znanych nazwisk to zaszczyt 😉
38.żałujesz blondu?
Absolutnie nie! To ciekawe doświadczenie, zdjęcie oddające rzeczywisty kolor jest na górze wpisu 😉
39.Jakiej gazety zdobisz okładkę?
 Czy zdobię, to kwestia dyskusyjna 😉 Atheneum, studencka gazeta ukw, link jest w odp. na pytanie 36 😉
40. masz chłopaka?
Zakładając tego bloga wytyczyłam granice prywatności których nie przekraczam, chociaż czasami miałabym ochotę coś napisać, gryzę się w język 😉 Nie zamieszczam informacji o bliskich mi osobach ani na blogu, ani w statusach na facebooku, ale nie przeszkadza mi, kiedy inni tak robią 😉

41.mieszkasz z rodzicami czy sama?

Dostałam po dziadku spory fragment parteru domu, który jest praktycznie samodzielną częścią, więc i tak i nie ;).

42. Co sądzisz o programie Łukasza Jakóbiaka 20m2 Łukasza? 
Bardzo fajny pomysł, tym bardziej, że Łukasz to self-made-man. Podoba mi się koncepcja, realizacja, powiew świeżości, chociaż nie oglądam na bieżąco. Prawdę mówiąc, widziałam tylko kilka odcinków, ale wszystkie były na wysokim poziomie, bez sztampowych pytań obecnych zazwyczaj w wywiadach.
43.Gdybyś mogła mu coś poradzić to powiedziałabyś mu, żeby został w internecie czy spróbował w telewizji?
Ojej, bardzo dziwne pytanie, szczególnie w myśl zasady ‘nie ucz ojca jak dzieci robić’ ;)). Wydaje mi się, że w Internecie autor ma większą kontrolę nad swoim dziełem, np. może decydować o stopniu komercjalizacji swojego projektu. W telewizji jest większy zasięg, ale też w projekt zaangażowana jest masa ludzi którzy muszą jakoś zarobić na chleb, stąd większa komercja, czasami człowiek staje przed wyborem – zgniły kompromis albo wcale. Tzn. tylko przypuszczam, ja na takiej zasadzie zrezygnowałam z druku książki i propozycji wydawnictwa, chociaż zapewniłaby mi więcej czytelników. Jestem za tym, aby każdy wybierał coś, co będzie w 100% z nim zgodne. Myślę, że Łukasz jest na tyle kreatywną osobą, że obroni się  w każdej formie 😉
44.Jakie kraje Europy odwiedziłaś?
To będzie śmieszne, ale…. żadne! Zawsze coś krzyżowało mi plany, mój paszport przeterminował się zanim go użyłam 😉
45.Byłaś kiedyś w USA?
Nie, ale z zainteresowaniem śledzę blog Izy która chodzi do szkoły w Stanach 😉
46.Spotykasz się z kimś? Przepraszam, jeśli dotykam zbyt osobistej sfery 🙂
Dobrze, że takie pytanie się pojawiło, bo mam okazję pokazać, gdzie stawiam granice swojej prywatności ;)) 
47.Co u Twojej szalonej babci? Od roku przeglądam Twojego bloga a o babci cisza… Czyżbyś się wyprowadziła?
Babcia jest nadal nieobliczalna, nauczyłam się na nią patrzeć jak na dziecko z zaburzeniami, które ma swój dziwny świat.
48.Jakie masz sposoby, kiedy dopada Cię chandra?
Idę pobiegać, biorę aromatyczną kąpiel albo wącham olejek grejpfrutowy 😉

49. Czy pamiętasz moment w życiu, kiedy wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze (przestałaś się dołować, złościć, stałaś się optymistką) – czym było to spowodowane?

Takim granicznym momentem była noc podczas której dusiłam się ostatecznie. Jakimś cudem złapałam wtedy oddech i doceniłam to, że żyję w całkiem inny sposób. 
50. Nad czym w sobie jeszcze pracujesz (co chciałabyś zmienić)?
Jest wiele takich rzeczy, np. mój wizerunek – nie umiem się ubrać ;)) 
51. Jaką swoją cechę najbardziej lubisz? 
Upór w walce o siebie, taką zawziętość, że kiedy czegoś chcę naprawdę, stanę na rzęsach aby to zrealizować 😉
52.jesteś szczęśliwym człowiekiem ale dojście do takiego etapu spowodowane bylo pracą nad sobą. myślisz że idąc śladami twoich czwartkow przeciętny czytelnik znajdzie swoją drogę do iścia w kierunku szczęścia?
Myślę, że czwartki są taką zachętą do pracy nad sobą, dróg do szczęścia jest wiele i każdy potrzebuje nieco innej 😉
53.czy umiesz rozmawiać z ludźmi? masz z nimi o czym rozmawiać? ( chodzi mi o sytuację gdy znasz kogoś jakiś czas ale nie rozmawiać z nim, wreszcie nadchodzi sytuacja rozmowy a tu głupia sytuacja ciszy)
Cisza z bliskimi mi ludźmi jest czasami bardzo budująca! Czasami milczenie wyraża więcej niż słowa, nie lubisz np. czasem się do kogoś przytulić i tak sobie trochę pomilczeć? 😉 Natomiast jeśli masz na myśli takich znajomych “zwykłych”, to różnie, stara się nie prowadzić udawanych, kurtuazyjnych rozmów.
54.jak traktujesz ludzi? tu znowu chodzi mi o ogólne założenie-uśmiech do każdego czy np postawa olewcza.
To zależy od ludzi, jestem wewnętrznie cały czas uśmiechnięta, natomiast moje ciało nie zawsze to potrafi wyrazić (pisała wyżej ;)). Staram się być życzliwa, ale są osoby całkiem mi obojętne i nie udaję sztucznego zainteresowania.
55.jakie produkty jesz, żeby pozbyc się śluzu w drogach oddechowych, a czego unikasz? (pisałaś kiedys np. że mleko jest niewskazane) – pytam, bo mam podobne problemy, chociaż na linii nos-gardło, a nie w oskrzelach
Takie podstawowe 3 na plus i minus : redukują śluz – imbir, ostre papryczki, kasza jaglana. Tworzą śluz : mleko, gluten, orzeszki ziemne. Obiecuję, ze kiedyś stworzę bardziej obszerny wpisy na ten temat 😉 Edycja: tekst już jest tutaj
56.Chciałabyś robić doktorat? Podejrzewam, że książka, jako pierwsza naukowa publikacja, bardzo by ci to ułatwiła.
Jeszcze nie zrobiłam magisterki ;)) Książka tego typu nie liczy się chyba do dorobku naukowego, to byłoby zabawne, gdyby się liczyła 😉 Przyznam, że kiedyś pomysł doktoratu przemknął mi przez myśl, ale chyba wolę być praktykiem niż teoretykiem 😉
57.Czy są takie osoby, które mogłabyś nazwać swoimi autorytetami? Jeśli tak, to kim one są i dlaczego?:)
Jest trochę takich osób, np. Korczak jeśli chodzi o szanowanie autonomii dziecka, ale w tym momencie mam pustkę w głowie i nikt konkretny nie przychodzi mi na myśl! 😉


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

29
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeWiktor WróblewskiCarolineKasiaAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rozbawił mnie ten nagrobek…

asiula
Gość

A ja chciałam dorzucić swoje trzy grosze do pytania nr.55. Polecam ssanie oleju. Bardzo skuteczna metoda, w internecie można znaleźć wyczerpujące jej opisy. Pozdrawiam!

Wiktoria Ardilla
Gość

Niezwykły ten sen o nagrobku! Interesują Cię takie rzeczy jak podświadomość i nadświadomość? Pamiętam, że kiedyś pisałaś, że często budziłaś się o konkretej godzinie, jak się okazało o tej, o której się urodziłaś. To takie… niesamowite, bardzo mnie fascynują takie rzeczy 😉
A co do pytania 55, też czekam na taki post! 😉

Krufka
Gość

Ależ Ty mnie lubisz, Aniu <3 wiesz, że to jest przeogromnie miło czytać coś takiego od osoby, której bloga się czyta od baaaaardzo dawna i od której czerpie się inspirację i motywację? Bo, nie wiem, czy Ci mówiłam, ale dałaś mi solidnego kopa do zmiany!

Przez Ciebie zaczęłam szukać "swojego" nagrobka 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu fajnie się czytało Twoje odpowiedzi, największy szok to był ten nagrobek!

Juszczak Kasia
Gość

Jesteś niesamowicie mądrą i dojrzałą dziewczyną. Tak trzymaj:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mimo że sama jestem ciekawa odpowiedzi na te bardzo prywatne pytania, to jednak podoba mi się Twoja asertywność w tej kwestii:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przeglądam sobie dzisiaj taka niewyspana gazetki w instytucie psychologii i nagle olśnienie! Pierwsze co poznałam to naszyjnik (To ten DIY, prawda?). Jasne, normalny człowiek spojrzałby na nazwisko, ale kto by się rankiem przejmował czytaniem, oglądanie obrazków jest fajniejsze 🙂 Szybko się rozbudziłam, a wywiad dał mi jeszcze takiego pozytywnego kopa na cały dzień. Dzięki wielkie!
A na zdjęciach wyglądasz bardzo ładnie, chociaż chyba przyzwyczaiłam się do Ciebie w ciemnym kolorze, może dla tego od razu nie skojarzyłam. Zauroczyła mnie Twoja spódnica. Nie prawdą jest, że nie umiesz się ubrać, serio 😉
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie znamy 😉 jestem raczej czytającą niż komentującą (ale za to czytam wiernie i to jeszcze od photobloga!). Komentowałam coś o USOSie chyba 😉
Ja niestety polować nie umiem, mam za to koleżankę, która jest w tym świetna. Za grosze potrafi się ubrać, zazdroszczę jej no i wszystkim, którzy to potrafią. Sama nie mam szczęścia i cierpliwości 😉

Wiktor Wróblewski
Gość

Ciekawa sprawa z tą gazetką. Daleko od Bydzi jest takie miasto jak Starogard Gdański, a w tym powiecie (w odległości ok 20 km) leży niewielka wioska o nazwie Kaliska. Jakimś dziwnym cudem zdarzyło się, że w tamtejszej bibliotece w domu kultury znalazł się ten numer Atheneum z Tobą na okładce. Poczułem się sprowokowany do sprawdzenia kim faktycznie jesteś.
Po dłuższej analizie dochodzę do wniosku że mężczyźni nie są tutaj częstymi gośćmi. 😛

Izabela
Gość

Pomimo iż czytam Cie już od dłuższego czasu, fajnie było się dowiedzieć kilku nowych rzeczy o Tobie i twoim podejściu do życia. 🙂
Jakie było moje zdziwienie kiedy nagle zobaczyłam w jednym z pytań że wspomniałaś o mnie!
Bardzo mi miło, iż osoba która mnie inspiruje od dawna, napisała o moim blogu. Dziękuje ogromnie :*

Izabela
Gość

ale mi słodzisz Aniu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Musze powiedzieć że dla jednych będzie dobre mięcho w ilościach hurtowych a inni bedą się dobrze czuli jedząc same warzywa. Ja odkad zaczełam sluchać swojego oragnizmu i nie wrzucac w siebie byle czego zauważyłam efekty. Po pierwsze lepiej się czuję, ale to chyba normalne ;). Po drugie dużo mniej jem i nie jestem głodna. Stałam się bardziej wybredna w wybieraniu polproduków na posiłki. Nie mam ochoty na słodycze, a kiedyś dzień bez cukru(w sumie czekoloady) był dniem "straconym". Zbawienna okazała się dla mnie spirulina. Gdy włączyłam ją do diety nagle bez większych problemów mogę byc na chodzie od 5-00.30, a… Czytaj więcej »

coraz-mniej
Gość

Jesteś bardzo fajną i interesującą osobą. Nic dziwnego, że musiałaś odpowiedzieć na tyle pytań.
Miło było lepiej Cię poznać 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, bardzo, bardzo Ci dziękuję! Jest mi niezwykle miło czytać, że moje zdjęcia są miłe dla oka 🙂 Odpowiadając na Twój komentarz z bloga: jestem kompletnym samoukiem, choć dużo eksperymentującym samoukiem 😀

Kasia
Gość

Postanowiłam wrzucić w google swoje imię, nazwisko i wyraz 'nagrobek'. W grafice wyskoczyło zdjęcie grobu Madzi z Sosnowca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Madzia jest pochowana dokładnie na przeciwko nagrobka mojej Babci i Dziadka… którzy mieli to samo nazwisko, co ja 🙂

Haha, niezbadane są tajemnice internetów! 😀

Caroline
Gość

Nooo z tym nagrobkiem, to może Ty jakąś wróżką powinnaś być? Jasnowidzką(tak to się mówi)? 😛
Też szanuję Korczaka za jego podejście do dzieci, Montessori, Dewey'a, Sherborne za ich metody pracy z dziećmi. I szczerze mówiąc ciekawa jestem jak to wszystko wyglądało w ich wykonaniu 🙂

Previous
Ania otwiera listopadowy Glossybox
Odpowiadam na Wasze pytania