Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie? Dla ułatwienia - wyobraź sobie, że masz dorastającą córkę. Co powinna przeczytać? Moje pokolenie miało bravo, do którego czytelnicy pisali listy, a potem ekspert odpowiadał - "nie Tomku, to normalne, że ciekawiło cię jak smakuje twoja sperma, nie zwariowałeś i nie pochorujesz się od tego". Pamiętam jak moja wychowawczyni próbowała przekonać na zebraniu rodziców, by nie pozwalali nam czytać takich  gazet. A czy były złe? Przynamniej wypowiadali się tam eksperci po psychologii albo specjalności z ginekologii czy seksuologii. Dzisiaj teoretycznie dostęp do wiedzy jest większy, ale kto tworzy te informacje? Na ile są wiarygodne? Nie muszę wam tego tłumaczyć, jestem copywriterką, napisałam sporo tekstów o maszynach rolniczych, na których znam się jak na historii Mongolii w XIX wieku.
Chociaż te teksty mają jakąś korektę merytoryczną!

Sto razy bardziej wolałabym, aby moja nieistniejąca córka przeczytała merytoryczną książkę o swoim ciele, niż trafiła na stronę, na której szukając informacji o włosach na ciele sprzeda jej krem do wybielania odbytu albo inną niebezpieczną rzecz.

Merytoryczna, zabawna, konkretna - taka jest książka "Obrzydliwa anatomia" Mary Altman. 
Opinia powstała przy współpracy z wydawnictwem kobiecym, ale swojej nieistniejącej córce polecam naprawdę!
Jaka jest najgłupsza rzecz związana z ciałem, w jaką wierzyłaś dorastając?

#obrzydliwaanatomia #maraaltman #cialopozytyw #wystarczajacodobra #aniamaluje #czytam #szczerze_pisząc #bookstagrampl #bookstagram #ksiazki #terazczytam #współpraca #blogerka

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie?...

Odpowiadam na Wasze pytania

Czyli wszystko, co chcieliście o mnie wiedzieć. Pytania były bardzo różne, postanowiłam odpowiedzieć na wszystkie. 
1.Ulubiona książka?
Bardzo ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, bo jest wiele książek które lubię dla różnych powodów i ciężko byłoby mi wskazać tylko jedną. Jeśli muszę – wskażę na swoją. Nie dlatego, że jest arcydziełem czy coś – po prostu mam do niej inny stosunek emocjonalny przez to, że jest całkiem moja.
2. Ulubiona  potrawa?

Ponownie nie potrafię wskazać tej jednej jedynej… może rosół mojej mamy? 🙂
3. Co skłoniło Cię do napisania książki?

Propozycja wydawnictwa ;)) Gdyby nie ona, pewnie sama nie nabrałabym śmiałości do napisania książki.
4. Żałujesz jakiegoś tekstu na blogu?

Nie; 😉
5. Dlaczego pedagogika?

Kocham pracę z dziećmi, a to jedyny sposób na zdobycie pełnej palety uprawnień.
6.Skąd pomysły na rozwojowe czwartki?
To już zależy od konkretnego czwartku. Obecnie przechodzą one remont i nie zawsze się ukazują, inspiracją może być myśl która zakiełkowała mi w głowie przy przeżuwaniu śniadania czy dobry film. Nie ma na czwartki jednej recepty.
7. Skąd pomysły na tygodnie wyzwań:)?
Z nikąd 😉 Szukałam formy pracy nad sobą która odpowiadała by mojemu uwielbieniu dla gier, więc sama sobie taką stworzyłam. Wyzwania podejmuję nadal, ale dawno żadnego nie opisywałam na blogu, część była dość osobista, chyba do tego wrócę 😉
8. Z jakiego swojego osiągnięcia jesteś najbardziej dumna? 

Chyba z tego, że odważyłam się zerwać kajdany iluzji i zakwestionować sposób leczenia jakiemu byłam poddawana. Że zaczęłam poszukiwać sama i odzyskałam w znacznym stopniu kontrolę nad moim ciałem i zdrowiem. Nie w pełni, ale czuję się milion razy lepiej niż wtedy, kiedy łykałam/wdychałam i dostawałam dożylnie tonę ‘lekarstw’, które jeśli komuś pomagały, to chyba tylko koncernom farmaceutycznym nabijać kieszenie. Nie wiem skąd wzięłam na to odwagę, bo wszyscy mi mówili, że to nieodpowiedzialne, był to dla mnie krok w pewnym sensie przełomowy.

9.Kim chciałaś być w przedszkolu?  10.Udało Ci się spełnić te dziecięce marzenia?
Bywało różnie, pamiętam kim chciałam być od pierwszej klasy, ale w przedszkolu? Pewnie prezydentem, piosenkarką, papieżem (to na 100%) aktorką czy kimś innym do kogo pasują słowa sławny, wpływowy i bogaty ;)). Później całkiem zmieniłam plany.
11. Przeczytana książka, która wywarła wpływ na Twoje życie?
Tych książek trochę było, często jestem o to pytana, więc stworzę specjalny wpis na blogu (lub 2 czy 3 albo cykl) bo jest kilka pozycji które chciałabym polecić szerszemu gronu 😉
12. To i ja zadam pytanie! Aniu, co najbardziej cenisz w ludziach? 🙂
Odwagę do bycia sobą. Ale takiego bycia sobą w 100%. Mało osób to robi, więc jest to w pewnym sensie cecha wyjątkowa.
13.Skąd czerpiesz inspiracje na nowe posty?
Bardzo różnie, czasami jakiś post kiełkuje we mnie dość długo, inne pojawiają się całkiem spontanicznie, wszystko jest inspiracją, cały świat 😉
14. Czy ktoś Ci pomaga, sprawdza twoje wpisy przed publikacją?

Absolutnie nie, stąd czasami rażą literówkami itp 😉
15. Co dało Ci blogowanie i 16. czy nie żałujesz, że zaczęłaś?
Ciężko odnosić mi to do tego bloga, bo cała ta blogowa przygoda zaczęła się na poważnie w liceum kiedy to prowadziłam photobloga i to tamten (skasowany już) blog pokazał mi wiele rzeczy. Np. to, że ludzie chcą mnie czytać, że interesuje ich moje zdanie (w sensie – interesuje kogoś więcej niż rodzinę czy bliskich i znajomych ;)). Nie żałuję, że zaczęłam 😉
17. Najdziwniejsze doświadczenie w twoim życiu?

Najdziwniejsze zostawię na razie dla siebie, ale… kiedyś regularnie śnił mi się nagrobek z moim imieniem i nazwiskiem. Początkowo wiązałam to z tym, że moja wydolność oddechowa nie pozwalała mi z bardzo na normalne funkcjonowanie i przeczuwałam w tym zbliżającą się do mnie śmierć (z którą blisko spotkałam się niewiele później…). Nagrobek ten śnił mi się długo i konsekwentnie, aż postanowiłam go szukać. Google jest odpowiedzią na wszystko. Taki nagrobek istnieje!

To znaczy prawie, bo jestem przez “ę” i nie wiem czy to “M” jak u mnie jest od ‘Maria’, ale fakt, że “żyłam” długo podniósł mnie na duchu 😉


18. Dlaaaaczegoo jesteś taka fajna? 🙂A tak poważnie: kojarzę, że pracujesz z dziećmi. Prowadzisz także jakieś spotkania/zajęcia dla dorosłych? Albo masz je w planach?
Obecnie nawet z zajęciami dla dzieci nieco przystopowałam, nie ma tego wiele, ale będę dążyła do wskoczenia na wyższe obroty 😉 Myślisz, że powinnam prowadzić zajęcia dla dorosłych? Przyznam, że przemknęło mi to kiedyś przez głowę, ale chyba na to jeszcze za wcześnie 😉
19.Jak widzisz siebie za 10 lat?
Wszędzie pisze i mówi się o tym, aby planować, ale ja nie widzę siebie za 10 lat… Nie wiem, czy moje oskrzela się znowu nie obrażą i czy się w nocy nie uduszę, ta sytuacja nauczyła mnie innego rodzaju planowania… takiego, gdzie robiąc coś teraz, myślę jakie będzie to miało skutki w przyszłości. Mam wiele wersji tego, jak mogłoby wyglądać moje życie kiedy będę mieć 32 lata, ale świat tak szybko się zmienia, że poczekam spokojnie na rozwój wydarzeń 😉
20.Najdziwniejsze przezwisko jakie słyszałaś ever? ;D

Zmutowana truskawka ;p W podstawówce gadałam z kimś o truskawkach, a że byłam świeżo po lekturze jakiejś książki powiedziałam (zgodnie z prawdą), że  czerwona część truskawki nie jest owocem, a zmodyfikowanym dnem kwiatowym. Chyba te słowa były za trudne, bo przez dwa dni byłam zmutowaną truskawką 😉 To była 5 lub 6 klasa 😉

21.Jak wygląda Twój dzień?
Każdego dnia trochę inaczej, nie ma jednego ścisłego harmonogramu według którego żyję a nie chciałabym specjalnie na potrzeby pytania na siłę mojego dnia ‘uśredniać” 😉
22.To i ja zadam pytanie choć może nie sformułuję go zbyt poprawnie:

Skąd bierzesz taką pewność siebie?
Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam sens pytania. Jeśli chodzi o pewność siebie w dążeniu do celów które sobie postawiłam i realizowaniu marzeń, to z tego, że nie mam czego się bać, bo w najgorszym razie się nie uda, wtedy na tej porażce i tak więcej zyskam niż nic nie robiąc, bo czegoś się nauczę. Jeśli chodzi o taką pewność siebie klasycznie rozumianą, to owszem, jestem pewna siebie, bo czuję się szczęśliwa i z tego pewność czerpię. Natomiast moje ciało nie zawsze tę pewność oddaje tak, jakbym chciała, np. kiedy moje płuca nie wyrabiają, automatycznie ciało przechodzi w ‘tryb oszczędny’, podobnie jak w laptopie, kiedy zwalnia i ekran jest ciemniejszy – moje ramiona się kulą, łapię lekkie garba i ‘zamulenie na twarzy’.
23. Jak sobie raz na zawsze wybić z głowy przejmowanie się tym co pomyslą o nas inni? 
Zastanowić się, czy to naprawdę aż takie straszne, że ktoś sobie coś pomyśli. Był kiedyś taki mit, że człowiek ma 70 tysięcy myśli każdego dnia (mit, bo nie da się zrobić póki co takich badań które dałoby się uśrednić na statystycznego homo sapiens). Czy bycie jedną z kilkudziesięciu tysięcy myśli jest naprawdę AŻ takie straszne? Czy ta myśl coś w Twoim życiu zmieni? 🙂
24. Ile masz lat na tym zdjęciu w poscie? :d
Chodziło o post z pytaniami i to zdjęcie, to był 2008 rok więc 17 😉
25.Szczerze ;> interesują Cię statystyki i komentarze na blogu, czy bardziej poczucie spełnienia w prowadzeniu bloga?
Zawsze odpowiadam szczerze (lub wcale) ;). Blog to nie tylko moje posty, ale także społeczność, jedno bez drugiego nie istnieje, to się uzupełnia i razem daje mi blogowe poczucie spełnienia 😉

26.Czy krytyka (zawarta w komentarzach) w jakikolwiek sposób Cię jednak dotyka, czy jesteś z kamienia?

Fajna, rzeczowa krytyka jest ok i czasami daje do myślenia, pomaga coś zmienić. Natomiast takie pisanie dla pisania na zasadzie ‘masz krzywy ryj” po mnie całkiem spływa, czasami zastanawiam się, co takiego smutnego dzieje się w życiu danej osoby, że chce jej się tracić energię na takie bzdury.
27.Czy anonimowy hejt to osoba, którą nadal szanujesz, czy mieszasz w myślach z błotem?
Tych hejtów jest tutaj raczej bardzo mało i wcale nie są takie anonimowe, kiedy włączyłam na jakiś czas disqus, szybko zobaczyłam, jak niektóre osoby piszą wazeliniarskie komentarze, po czym wylogowują się i piszą ‘hejta’. Mimo, że czasami potem dziwnie mi czytając inne komentarze tej osoby (która nie wie, że ja wiem) to staram się patrzeć na nią przez pryzmat całokształtu, nie epizodycznych zdarzeń. Szanuję wszystkich ludzi, typowych hejterów jest mi najzwyczajniej w świecie szkoda, bo musi im brakować czegoś ważnego w życiu. Wolałabym, aby byli szczęśliwymi ludźmi.
28.czego zazdrościsz na innych blogach?
Nie zazdroszczę, czasami podziwiam i się zachwycam, np. Idalia robi przepiękne zdjęcia, Krufka ma swój niepowtarzalny styl… wymieniać mogłabym długo. Każdy blog jest inny i to jest w tym całym czytaniu blogów wspaniałe, mogę inspirować się na różne sposoby i podziwiać pomysłowość innych osób 😉
29. kto Ci pomagał na początku?
Zawsze blogowałam samodzielnie 😉
30. co sądzisz o blogowaniu swojej siostry? 🙂  31.pyta CIę czasem o rady?
Zuzia (link) ma 12 lat i traktuje blogi jako zabawę, ja się w to nie wtrącam ;-)) Nie pyta mnie o rady, ewentualnie o pomoc jak coś jej się zepsuje w htmlu ;).
32.czy od początku studiów, wiedziałaś, że to jest “to”?:) Ps. Studiuję na tej samej uczelni tylko pedagogikę ogólną 😉
Jeśli chodzi o sam licencjat, to część zajęć była ciekawa, inne po prostu trzeba było przebrnąć, miałam motywację do zdobycia uprawnień pozwalających na pracę z dziećmi. Gdybym jej nie miała, to bym się pewnie na taki kierunek nie zdecydowała, bo dysproporcja między dziwną bezużyteczną wiedzą teoretyczną a praktyczną jest zbyt wielka 😉 Pozdrawiam, ja jestem teraz na 1 roku magisterki, pierwszy semestr mamy ogólny, kolejny już w specjalizacji (ped. wczesnoszkolna).
33. jak Twoi znajomi reagują na bloga?
Nie chodzę i nie chwalę się – hej mam bloga czy coś takiego, ale Ci którzy wiedzą, to w sumie nie wiem jak reagują… normalnie? 🙂 Nie spotkałam się jeszcze z negatywną reakcją, czasami pada pytanie w stylu ‘a pisałaś tam coś o mnie?” 😉

34.Czy Twoi znajomi też mają blogi?

Tak, z bliższych znajomych blogi mają dwie moje bliższe koleżanki, prowadzą je na spółkę (a ja ogarniam maile…)Monika i Justyna mają dużą wiedzę, ale nie wykorzystują w pełni swojego potencjału, te blogi to; http://fryzurki.blox.pl/html i http://waciki.blogspot.com/
35.Dlaczego usunęłaś fotobloga? Codziennie wchodziłam na ‘atete”, każdy miał cię w znajomych :p ja też
Wiele czynników, po pierwsze – zaczęła mnie przerastać ilość odwiedzin, komentarzy. Po drugie, społeczność którą tam zgromadziłam nie była do końca taka, na jakiej mi zależy (np. mało merytorycznej dyskusji, dużo komentarzy ‘fajnie’, ‘ślicznie’, ‘super post’ “wbij do mnie’ i po trzecie – trzeba było zrobić krok do przodu, w tamtym momencie oznaczał on zredukowanie internetowego życia do minimum 😉 Fajnie, że wciąż pamiętasz tamtego bloga i jesteś ze mną tak długo~!
36.oblokowalaś anonimowe , yeah ;D jak czujesz się z tym, że jesteś na okładce gazety? 
Jeśli chodzi o to zdjęcie, to nie moja wizja, początkowo sądziłam, że obejdzie się bez zdjęć, ale cóż, zgodziłam się. Wiedziałam, że nic fajnego z tego nie wyjdzie, bo noc wcześniej miałam atak oskrzeli, stąd mega ciemne worki pod oczami i ogólne zmęczenie. Sam wywiad jest ok, poza tym, że olano autoryzację (rzekomo zaakceptowaną) i jest kilka nieścisłości, np. ‘nie jestem couchem’ – spoko, nie jestem kanapą, ale chodziło mi o “coacha’! Samo uczucie kiedy wchodzę na uczelnię i widzę na stolikach gazetę  z moją twarzą jest raczej dziwne… 😉
37. Jak sprzedaje się Twoja ksiązka?
Ku mojemu zaskoczeniu, całkiem fajnie. Nie dość, że ma same pozytywne recenzje, to jeszcze przez jakiś czas była bestsellerem tygodnia wśród poradników e-booków. Dla mnie to mega sukces! Obecnie empikowe statystyki przystopowały, bo udostępniam książkę także za darmo (szczegóły w prawej szpalcie bloga). Mimo to, jestem na 13 miejscu w e-bookach roku! Jak na nową, nieznaną autorkę, która wydała ksi ążkę grubo po połowie roku, znaleźć się wśród znanych nazwisk to zaszczyt 😉
38.żałujesz blondu?
Absolutnie nie! To ciekawe doświadczenie, zdjęcie oddające rzeczywisty kolor jest na górze wpisu 😉
39.Jakiej gazety zdobisz okładkę?
 Czy zdobię, to kwestia dyskusyjna 😉 Atheneum, studencka gazeta ukw, link jest w odp. na pytanie 36 😉
40. masz chłopaka?
Zakładając tego bloga wytyczyłam granice prywatności których nie przekraczam, chociaż czasami miałabym ochotę coś napisać, gryzę się w język 😉 Nie zamieszczam informacji o bliskich mi osobach ani na blogu, ani w statusach na facebooku, ale nie przeszkadza mi, kiedy inni tak robią 😉

41.mieszkasz z rodzicami czy sama?

Dostałam po dziadku spory fragment parteru domu, który jest praktycznie samodzielną częścią, więc i tak i nie ;).

42. Co sądzisz o programie Łukasza Jakóbiaka 20m2 Łukasza? 
Bardzo fajny pomysł, tym bardziej, że Łukasz to self-made-man. Podoba mi się koncepcja, realizacja, powiew świeżości, chociaż nie oglądam na bieżąco. Prawdę mówiąc, widziałam tylko kilka odcinków, ale wszystkie były na wysokim poziomie, bez sztampowych pytań obecnych zazwyczaj w wywiadach.
43.Gdybyś mogła mu coś poradzić to powiedziałabyś mu, żeby został w internecie czy spróbował w telewizji?
Ojej, bardzo dziwne pytanie, szczególnie w myśl zasady ‘nie ucz ojca jak dzieci robić’ ;)). Wydaje mi się, że w Internecie autor ma większą kontrolę nad swoim dziełem, np. może decydować o stopniu komercjalizacji swojego projektu. W telewizji jest większy zasięg, ale też w projekt zaangażowana jest masa ludzi którzy muszą jakoś zarobić na chleb, stąd większa komercja, czasami człowiek staje przed wyborem – zgniły kompromis albo wcale. Tzn. tylko przypuszczam, ja na takiej zasadzie zrezygnowałam z druku książki i propozycji wydawnictwa, chociaż zapewniłaby mi więcej czytelników. Jestem za tym, aby każdy wybierał coś, co będzie w 100% z nim zgodne. Myślę, że Łukasz jest na tyle kreatywną osobą, że obroni się  w każdej formie 😉
44.Jakie kraje Europy odwiedziłaś?
To będzie śmieszne, ale…. żadne! Zawsze coś krzyżowało mi plany, mój paszport przeterminował się zanim go użyłam 😉
45.Byłaś kiedyś w USA?
Nie, ale z zainteresowaniem śledzę blog Izy która chodzi do szkoły w Stanach 😉
46.Spotykasz się z kimś? Przepraszam, jeśli dotykam zbyt osobistej sfery 🙂
Dobrze, że takie pytanie się pojawiło, bo mam okazję pokazać, gdzie stawiam granice swojej prywatności ;)) 
47.Co u Twojej szalonej babci? Od roku przeglądam Twojego bloga a o babci cisza… Czyżbyś się wyprowadziła?
Babcia jest nadal nieobliczalna, nauczyłam się na nią patrzeć jak na dziecko z zaburzeniami, które ma swój dziwny świat.
48.Jakie masz sposoby, kiedy dopada Cię chandra?
Idę pobiegać, biorę aromatyczną kąpiel albo wącham olejek grejpfrutowy 😉

49. Czy pamiętasz moment w życiu, kiedy wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze (przestałaś się dołować, złościć, stałaś się optymistką) – czym było to spowodowane?

Takim granicznym momentem była noc podczas której dusiłam się ostatecznie. Jakimś cudem złapałam wtedy oddech i doceniłam to, że żyję w całkiem inny sposób. 
50. Nad czym w sobie jeszcze pracujesz (co chciałabyś zmienić)?
Jest wiele takich rzeczy, np. mój wizerunek – nie umiem się ubrać ;)) 
51. Jaką swoją cechę najbardziej lubisz? 
Upór w walce o siebie, taką zawziętość, że kiedy czegoś chcę naprawdę, stanę na rzęsach aby to zrealizować 😉
52.jesteś szczęśliwym człowiekiem ale dojście do takiego etapu spowodowane bylo pracą nad sobą. myślisz że idąc śladami twoich czwartkow przeciętny czytelnik znajdzie swoją drogę do iścia w kierunku szczęścia?
Myślę, że czwartki są taką zachętą do pracy nad sobą, dróg do szczęścia jest wiele i każdy potrzebuje nieco innej 😉
53.czy umiesz rozmawiać z ludźmi? masz z nimi o czym rozmawiać? ( chodzi mi o sytuację gdy znasz kogoś jakiś czas ale nie rozmawiać z nim, wreszcie nadchodzi sytuacja rozmowy a tu głupia sytuacja ciszy)
Cisza z bliskimi mi ludźmi jest czasami bardzo budująca! Czasami milczenie wyraża więcej niż słowa, nie lubisz np. czasem się do kogoś przytulić i tak sobie trochę pomilczeć? 😉 Natomiast jeśli masz na myśli takich znajomych “zwykłych”, to różnie, stara się nie prowadzić udawanych, kurtuazyjnych rozmów.
54.jak traktujesz ludzi? tu znowu chodzi mi o ogólne założenie-uśmiech do każdego czy np postawa olewcza.
To zależy od ludzi, jestem wewnętrznie cały czas uśmiechnięta, natomiast moje ciało nie zawsze to potrafi wyrazić (pisała wyżej ;)). Staram się być życzliwa, ale są osoby całkiem mi obojętne i nie udaję sztucznego zainteresowania.
55.jakie produkty jesz, żeby pozbyc się śluzu w drogach oddechowych, a czego unikasz? (pisałaś kiedys np. że mleko jest niewskazane) – pytam, bo mam podobne problemy, chociaż na linii nos-gardło, a nie w oskrzelach
Takie podstawowe 3 na plus i minus : redukują śluz – imbir, ostre papryczki, kasza jaglana. Tworzą śluz : mleko, gluten, orzeszki ziemne. Obiecuję, ze kiedyś stworzę bardziej obszerny wpisy na ten temat 😉 Edycja: tekst już jest tutaj
56.Chciałabyś robić doktorat? Podejrzewam, że książka, jako pierwsza naukowa publikacja, bardzo by ci to ułatwiła.
Jeszcze nie zrobiłam magisterki ;)) Książka tego typu nie liczy się chyba do dorobku naukowego, to byłoby zabawne, gdyby się liczyła 😉 Przyznam, że kiedyś pomysł doktoratu przemknął mi przez myśl, ale chyba wolę być praktykiem niż teoretykiem 😉
57.Czy są takie osoby, które mogłabyś nazwać swoimi autorytetami? Jeśli tak, to kim one są i dlaczego?:)
Jest trochę takich osób, np. Korczak jeśli chodzi o szanowanie autonomii dziecka, ale w tym momencie mam pustkę w głowie i nikt konkretny nie przychodzi mi na myśl! 😉


Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

29
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeWiktor WróblewskiCarolineKasiaAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rozbawił mnie ten nagrobek…

asiula
Gość

A ja chciałam dorzucić swoje trzy grosze do pytania nr.55. Polecam ssanie oleju. Bardzo skuteczna metoda, w internecie można znaleźć wyczerpujące jej opisy. Pozdrawiam!

Wiktoria Ardilla
Gość

Niezwykły ten sen o nagrobku! Interesują Cię takie rzeczy jak podświadomość i nadświadomość? Pamiętam, że kiedyś pisałaś, że często budziłaś się o konkretej godzinie, jak się okazało o tej, o której się urodziłaś. To takie… niesamowite, bardzo mnie fascynują takie rzeczy 😉
A co do pytania 55, też czekam na taki post! 😉

Krufka
Gość

Ależ Ty mnie lubisz, Aniu <3 wiesz, że to jest przeogromnie miło czytać coś takiego od osoby, której bloga się czyta od baaaaardzo dawna i od której czerpie się inspirację i motywację? Bo, nie wiem, czy Ci mówiłam, ale dałaś mi solidnego kopa do zmiany!

Przez Ciebie zaczęłam szukać "swojego" nagrobka 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu fajnie się czytało Twoje odpowiedzi, największy szok to był ten nagrobek!

Juszczak Kasia
Gość

Jesteś niesamowicie mądrą i dojrzałą dziewczyną. Tak trzymaj:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mimo że sama jestem ciekawa odpowiedzi na te bardzo prywatne pytania, to jednak podoba mi się Twoja asertywność w tej kwestii:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przeglądam sobie dzisiaj taka niewyspana gazetki w instytucie psychologii i nagle olśnienie! Pierwsze co poznałam to naszyjnik (To ten DIY, prawda?). Jasne, normalny człowiek spojrzałby na nazwisko, ale kto by się rankiem przejmował czytaniem, oglądanie obrazków jest fajniejsze 🙂 Szybko się rozbudziłam, a wywiad dał mi jeszcze takiego pozytywnego kopa na cały dzień. Dzięki wielkie!
A na zdjęciach wyglądasz bardzo ładnie, chociaż chyba przyzwyczaiłam się do Ciebie w ciemnym kolorze, może dla tego od razu nie skojarzyłam. Zauroczyła mnie Twoja spódnica. Nie prawdą jest, że nie umiesz się ubrać, serio 😉
Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie znamy 😉 jestem raczej czytającą niż komentującą (ale za to czytam wiernie i to jeszcze od photobloga!). Komentowałam coś o USOSie chyba 😉
Ja niestety polować nie umiem, mam za to koleżankę, która jest w tym świetna. Za grosze potrafi się ubrać, zazdroszczę jej no i wszystkim, którzy to potrafią. Sama nie mam szczęścia i cierpliwości 😉

Wiktor Wróblewski
Gość

Ciekawa sprawa z tą gazetką. Daleko od Bydzi jest takie miasto jak Starogard Gdański, a w tym powiecie (w odległości ok 20 km) leży niewielka wioska o nazwie Kaliska. Jakimś dziwnym cudem zdarzyło się, że w tamtejszej bibliotece w domu kultury znalazł się ten numer Atheneum z Tobą na okładce. Poczułem się sprowokowany do sprawdzenia kim faktycznie jesteś.
Po dłuższej analizie dochodzę do wniosku że mężczyźni nie są tutaj częstymi gośćmi. 😛

Izabela
Gość

Pomimo iż czytam Cie już od dłuższego czasu, fajnie było się dowiedzieć kilku nowych rzeczy o Tobie i twoim podejściu do życia. 🙂
Jakie było moje zdziwienie kiedy nagle zobaczyłam w jednym z pytań że wspomniałaś o mnie!
Bardzo mi miło, iż osoba która mnie inspiruje od dawna, napisała o moim blogu. Dziękuje ogromnie :*

Izabela
Gość

ale mi słodzisz Aniu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Musze powiedzieć że dla jednych będzie dobre mięcho w ilościach hurtowych a inni bedą się dobrze czuli jedząc same warzywa. Ja odkad zaczełam sluchać swojego oragnizmu i nie wrzucac w siebie byle czego zauważyłam efekty. Po pierwsze lepiej się czuję, ale to chyba normalne ;). Po drugie dużo mniej jem i nie jestem głodna. Stałam się bardziej wybredna w wybieraniu polproduków na posiłki. Nie mam ochoty na słodycze, a kiedyś dzień bez cukru(w sumie czekoloady) był dniem "straconym". Zbawienna okazała się dla mnie spirulina. Gdy włączyłam ją do diety nagle bez większych problemów mogę byc na chodzie od 5-00.30, a… Czytaj więcej »

coraz-mniej
Gość

Jesteś bardzo fajną i interesującą osobą. Nic dziwnego, że musiałaś odpowiedzieć na tyle pytań.
Miło było lepiej Cię poznać 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, bardzo, bardzo Ci dziękuję! Jest mi niezwykle miło czytać, że moje zdjęcia są miłe dla oka 🙂 Odpowiadając na Twój komentarz z bloga: jestem kompletnym samoukiem, choć dużo eksperymentującym samoukiem 😀

Kasia
Gość

Postanowiłam wrzucić w google swoje imię, nazwisko i wyraz 'nagrobek'. W grafice wyskoczyło zdjęcie grobu Madzi z Sosnowca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Madzia jest pochowana dokładnie na przeciwko nagrobka mojej Babci i Dziadka… którzy mieli to samo nazwisko, co ja 🙂

Haha, niezbadane są tajemnice internetów! 😀

Caroline
Gość

Nooo z tym nagrobkiem, to może Ty jakąś wróżką powinnaś być? Jasnowidzką(tak to się mówi)? 😛
Też szanuję Korczaka za jego podejście do dzieci, Montessori, Dewey'a, Sherborne za ich metody pracy z dziećmi. I szczerze mówiąc ciekawa jestem jak to wszystko wyglądało w ich wykonaniu 🙂

Previous
Ania otwiera listopadowy Glossybox
Odpowiadam na Wasze pytania