- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Którą sukienkę wybrać?

Czeka mnie jutro ważna (ale swobodna, nie oficjalna) impreza. Poza tym, już chyba tylko Sylwester. Chciałam sobie dzisiaj szybciej uszykować coś na jutrzejszy wieczór i naszło mnie na przegląd sukienek. Mam dylemat i proszę Was o pomoc.

Mam za dużo ubrań i to jest problem, bo nigdy nie wiem, w co się ubrać. Chcę zostawić sobie kilka naprawdę wyjątkowych sukienek a reszty się pozbyć – wystawię na allegro czy coś takiego, a jak nie pójdą, to wrzucę do kontenera PCK. Na zdjęciach jestem ubrana w sukienki, co do których nie jestem pewna… Wybaczcie głupie pozy – musiałam biec na szpilkach na drugi koniec pokoju zanim zaskoczy samowyzwalacz. Nie jestem dobra w samojebkach, niewielkie doświadczenie w tej kwestii 😉 Kolory trochę pozjadane przez prowizoryczne tło które odbiło światło, ale moją cyfrówką focić pod wieczór ciężko. Sorki za zamazaną twarz, ale zjadłam grejpruta po którym spuchły mi usta – pryskany czy co? Wypiłam już wapno i liczę, że do jutra rana mi to zniknie, bo piecze. Zaczerwienione oczy też były w pakiecie. To co, mogę zacząć?

Fioletowa bandażowa, w sumie, to jest ok ale raczej tyłka nie urywa 😉

Brak kilku cekinów jest nieistotny 😉

Ta mi nieco wisi w talii ;/

Chyba się gryzie z włosami

Czy czarny przy blondzie nie wygląda za smutno?

Ta z kolei jest bardzo dopasowana, ale z cycków robi mi naleśnika (na zdjęciu mam miękki sportowy stanik więc normalnie aż tak płasko nie jest, ale raczej nie jest to wygodne)…

Na tym zdjęciu trochę dziwnie wyszła, ta sukienka wygląda tak, jak na zdjęciu które pokazywałam w sierpniu (klik). Jednak mam wrażenie, że z blondem nie komponuje się za dobrze. No i jest bardziej czerwona, ale wina światła i tła.

Którą założyć jutro, którą zostawić na sylwestra a które posłać w świat?

PS. oczywiście uczeszę się, założę biżuterię i inne buty, prawdopodopodobnie jedne z tych:

Byłabym wdzięczna za pomoc – od kiedy zmieniłam się w blondynkę, nie złapałam jeszcze wyczucia kolorów. 

PS. Darujcie sobie komentarze typu “przytyj” – chciałabym, ale jak nie jem imbiru i kapsaicyny dla zdrowia moich oskrzeli, to nie oddycham zbyt dobrze, jak jem – przemiana materii jest błyskawiczna. Nie poświęcę zdrowia dla ładniejszej figury, chociaż najbardziej chciałabym mieć ciastko i zjeść ciastko, czyli i dobrze oddychać i mieć te 5 kg więcej 😉

Talia to efekt uboczny hula hoop.

Proszę o szczere opinie! Odczytam je pewnie na wykładzie czy w autobusie, a więc w biegu, ale są dla mnie cenne. Z góry dzięki!

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

113
Dodaj komentarz

avatar
83 Comment threads
30 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeJagoda Wkarola0912Just a Woman... Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Boska figura, założ czarną albo białą w kropki, srebrną i beżową komuś sprzedaj a fioletową założ na sylwestra. Udanej zabawy ;]

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

Biała w czarne kropki, ale do jasnych butów lub czarna albo szara 😉 Biała najfajniej pasuje do włosów i buzi, a te dwie pozostałe do figury 🙂 Powiem Ci, że zmiana koloru i uczesania jest bardzo korzystna 🙂

Natalia
Gość

Czarna według mnie jest najlepsza 🙂 Ewentualnie ta, co z cycków robi naleśniki – boska talia!!! 🙂

Ola J.
Gość

Zgadzam się z przedmówcą. Wydałabym cekinową i fioletową bandażową, bo nie podoba mi się góra, na zdjęciu wyszła trochę tandetnie:P

Czarna Wiedźma
Gość

Również jestem za czarną lub tą od naleśników xD Ta różowo/czerwona – ostatnia też mi się strasznie podoba

bognyprogram
Gość

Podbijam Natalię:) Wyglądasz w nich niesamowicie <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też zgadzam się z Natalią. Czarna albo dopasowana szara! (Nie, kolor włosów nie gryzie się z czernią i daje fajny efekt!)

Berciuch
Gość

Naleśnikowa zdecydowanie górą! 😀

Kwiaty lipy
Gość

w naleśnikowej wyglądasz jak gwiazda! super figura <3

Pola Grey
Gość

Cekinowe kropki to absolutnie nie moja bajka więc mnie byś nie powaliła tym lookiem 😉 Srebrno-pudrowo-różową spal! Podoba mi się sukienka, która powoduje efekt naleśnika (sam naleśnik nieco mniej, ale jest do przeżycia). Ze wszystkich podoba mi się (i chyba dobrze leżą) czarna – klasyka! oraz pierwsza fioletowa.
Życzę udanej zabawy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdjęcia trochę kłamią, w srebrnej, czarnej, fioletowej i czerwonej z czarnym masz piękny tyłek 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

według mnie ta srebrna 'spłaszczająca' wygrywa, wspaniale podkreśla twoją figurę, a jeżeli nie ona to klasyczna mała czarna zawsze idealnie się wpasuje. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czarna albo szara! Aniu, jaką ty masz boską figurę!

Laura
Gość
Laura

Najbardziej podoba mi sie ta "splaszczajaca", wyglądasz w niej jak milion dolarów 🙂 i czarna, przecież czerń najładniejszych wyglada właśnie z blondem, bo włosy odżywiają sylwetkę! 😉 Ładna jest tez ta różowa/czerwona (moze to koral? na zdjęciach niestety kolory widać najsłabiej), fioletowa tez jest ok. Pozbylabym sie tej różowo-srebrnej? i czerwonej z czernia przy szyi, biała tez nie do końca mi sie podoba, mam wrażenie, ze nie podkreśla Twojej figury, i jako gryzą mi sie te cekiny z bielą i wzorem sukienki, takim letnim… Moze na żywo wyglada to lepiej. 🙂

Potworek
Gość

Na fejsiku Ci napisałam, że numer dwa – oczywiście miałam na myśli czarną C:
Wygląda rewelacyjnie, podkreśla to, co trzeba, szekszi, ale nie jest wulgarna, tylko takie szekszi z klasą. Ja wiem co mówię, bo takie jest życie. To tego koniecznie załóż czarne botki jak na zdjęciu. Jak dla mnie mistrzostwo świata. Chętnie bym Cię sama pomalowała i uczesała na tę imprezę, uwielbiam stylizować ludzi 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czarna, czerwona oraz różowo- srebrna:)

tonia
Gość

Mnie ta szara spłaszczająca sie mega podoba ( na zdjęciu wg mnie nie wygląda spraszczono-tylko tak pisze jak wspomniałaś ;). I swoją droga chyba zazdrośnicy by ci powiedzieli "przytyj" 😛 Nie wiem jak w realu, ale z tego co widzę to figurkę masz boską <3

Ancymonka
Gość

Wprost zakochana jestem w czarnych botkach <3

Izabela
Gość

Czarna i różowa to moje faworytki! A figurę masz świetna 🙂

Katarzyna
Gość

W czarnej wyglądasz bosko! Czarny + blond włosy dla mnie najlepsze połączenie jakie może być. Do tego te buty z dżetami na piętach:)

Corner passion
Gość

wg mnie czarną powinnaś założyć, skoro to nieoficjalne ani nic z tych rzeczy 😉
a na sylwestra ja bym postawiła na różową jeśli byłaby to duza impreza, a jak taka mała ze znajomymi tą przedostatnią 🙂
a co do połączenia z blondu z czarnym, to najlepsze naprawde! 🙂

Inez
Gość

czarna lub ta bardziej szara (zdjęcie pod czarną) i te botki do kostek 🙂
piękna talia ! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Masz boska figure! Zazdroszcze, w kazdej sukience wyglądasz cudnie 😉 na Twoim miejscu zostawilabym ta czarna z rekawami 3/4 bo jest elegancka 😉

Aleksandrowa
Gość

cudowna figura! załóż tą czarną sukienkę (jakby bandażowa, w każdym razie ta na cienkich ramiączkach) do tego albo szpilki nude albo te czarne z ćwiekami 🙂

Aleksandrowa
Gość

chodzi mi o to powyżej różowej 😉

Anwen
Gość

Zdecydowanie ta co Cię spłaszcza – wyglądasz w niej idealnie! ewentualnie jeszcze fioletowa, ale jak wiadomo ja mam słabość do tego koloru 😉 A tak w ogóle Aniu to zazdroszczę Ci figury :)))

Zyśka
Gość

fioletowa i dwie czarne zostają w Twojej szafie 😉 koniecznie

Isobel
Gość

Masz wspaniałą figurę, nie potrzebujesz dodatkowych kilogramów i tak jest zgrabna i kobieca 😉 Zazdroszczę i sama chciałabym mieć taką figurę 🙂
A co do sukienek to ja mam dwie propozycje: czarna lub ta szara (srebrna) no ostatecznie ta różowa też będzie 😉

Isobel
Gość

Mam jeszcze do Ciebie pytanie 😉 Jestem ciekawa ile masz wzrostu i jaką masz wagę? Mam nadzieję, że nie jest to zbyt bezczelne pytanie, po prostu jestem ciekawa 😉

Isobel
Gość

Robienie mostka co to takiego?
Podziwiam Cię za Twoje podejście do siebie i swojego ciała 😉 Twój blog jest dla mnie inspiracją tak samo jak Twoja postawa 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie przejmuj się wagą. przez wiele lat ważyłam 45kg przy 175cm (ah, te geny), w ciągu studiów udało mi się przytyć do 52. zamiast się zadręczać, że wyglądam jak patyk i słuchać docinków koleżanek to zaakceptowałam swoją figurę i cieszę się smukłym ciałem. co do sukienki najbardziej mi się podoba czarna. pozdrawiam. 🙂

Słonecznik
Gość

Fioletowa ma bardzo fajny krój, ale ten kolor…
Cekiny są fajne na Sylwestra.
Czerwoną i tę poniżej do kosza.
Czarna i szara są zajebiste 😉
Ostatnia też jest niezła, bardziej na jakieś wesele się nadaje.

Elżbieta
Gość

-Fioletowa ma ładny krój, ale coś mi nie pasuje, nie wiem czy moja wrodzona niechęć do koloru czy zestawienie z nowym blondem
-biała i wrzosowa w ogóle do mnie nie przemawiają; czerwona w odstawkę, faktycznie nie leży dobrze;
-czarna to świetny klasyk, wcale nie wygląda smutno i świetnie wygląda w niej Twój dekolt, ale nie jest zbyt wyzywająco dzięki prostocie kroju, grzecznym rękawom
-powtórzę za dziewczynami, czarno/grafitowa -milion dolców, nie da się tego skorygować jakimś usztywnianym stanikiem?
-czerwono/różowa ładna i fajnie dopasowana
Podsumowując, ja na Twoim miejscu wybrałabym czarną i ciemną mieniącą się (tę raczej na imprezę sylwestrową)
Pozdrawiam i udanej zabawy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czarna najlepsza:-) Piękna kobieta i kobieca figura, której zazdroszcze

Weronika F.
Gość

Wg mnie czarny zawsze wygląda smutno, ale czasami warto mieć w szafie na różną okazję. Najlepsza ta różowa i ta bez rękawków połyskująca (idealna na imprezę na którą się wybierasz). Ta czarna na samej górze z dużym dekoltem jest boska 😀 super wyglądasz w niej 🙂

elpiss
Gość

jak nie wiesz co założyć- to załóż małą czarną- zawsze się sprawdzi najlepiej 😀

ona
Gość

kobieto jaka z ciebie laska 🙂 figura extra i te cycki ;), napisałam już na fb że czarna, może być jeszcze czerwona i ta srebrna, ale każdemu podoba się co innego, a ty wybierzesz tą w której czujesz się najlepiej ;), buciory też fajne.
P.S. owoce nawet banany, powinno się dokładnie myć, a cytrusy nawet szorować przed zjedzeniem, tony chemikaliów i związków grzybobójczych, niestety inaczej by do nas nie przyjechały.

Karola S.
Gość

A ja patrząc na zdjęcia pomyślałam, że masz właśnie super figurę 🙂 Nie jesteś wcale wychudzona, wszystko jest na swoim miejscu 🙂 A co do kiecek, to albo czarna, albo ta srebrna "spłaszczająca" 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czarna!

Kana
Gość

O matko! Ale masz genialną figurę! 😀 w czarnej wyglądasz bosko, podoba mi się też ta w kropki 🙂

Magdalena
Gość

czarna, druga czarna z tymi drobinkami która robi naleśniki i biała z cekinami (do niej buty nude)

Agata Tarkowska
Gość

Czarna! I czarne zakryte buty! :3

wonka080
Gość

Czarna jest najładniejsza 🙂 Ewentualnie ta od naleśników, ale to na Sylwestra.

Karolina M.
Gość

Czarna, i buty też czarne. Klasyka zawsze najlepsza. 🙂
Co do kiecek, jak koniecznie chciała byś się pozbyć za jakąś niską kwotę to chętnie bym przygarnęła 😀

vivamaja
Gość

Masz cudowną figurę! Wyglądasz cudownie w różowej/czerwonej sukience. Czarna idealna na Sylwestra! Przepięknie w tej fryzurze. Och i ach!

Wróciłam już do domu, więc można by było się W KOŃCU spotkać, o ile nadal masz taką ochotę! 🙂

Blog.Epelo.pl
Gość
Blog.Epelo.pl

Najlepiej wygladasz w srebrnej 🙂

Balbina Ogryzek
Gość

czarna i fioletowa są boskie. No i ekstra talia :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Najładniej wyglądasz w szarej "spłaszczającej" i w tej koralowej:)

Nanika89
Gość

Moim zdaniem najlepiej wyglądasz w tej szarej. Świetna figura 🙂

Picola
Gość

Ale laska 🙂 Mnie najbardziej podoba się mimo wszystko czarna, i nie, nie uważam że wygląda smutno 🙂

M.
Gość

Ta, co robi naleśniki i czarna- w nich wyglądasz obłędnie.
Reszty szczerze bym się pozbyła, no ale każdy ma inny gust 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Obie, które najbardziej mi się podobają są nie w moim stylu i pewnie sama wyglądałabym w nich jakoś… bezowato?… ale na Tobie wyglądają naprawdę świetnie i mam tu na myśli fioletową i różową. A może nawet bardziej różową, albo nie… Sama nie wiem, w obu wyglądasz świetnie. Te czarne są najlepsze, ale na imprezie na kolana nikogo nie powalą.
W zasadzie czego byś nie założyła wyglądasz dobrze, więc po prostu… Udanej zabawy 🙂 Koniecznie daj znać, co wybrałaś 🙂
Pozdrawiam!

Lucyna M
Gość

Ja wybrałabym małą czarną, gdyż fajnie w niej wyglądasz lub tą szarą? dopasowaną co ci spłaszcza cycki – odpowiedni stanik i nie powinno być źle, a fajnie w niej wyglądasz. W różowej (ostatniej) wyglądasz słodko, gdyż do blondynek pasuje taki ala róż, ale nie każda lubi taki efekt, aby wyglądać jak głupa blondynka. Fioletowa jest w miarę ok, ale szału nie ma. Biała w cekiny jest ok, ale bardziej mi pasuje na dyskotekę. Natomiast czerwona z jednym rękawem jest na cb za duża i wyglądasz nieatrakcyjnie. Tyle ode mnie:-)

Olga Cecylia
Gość

Czarną z dodatkami na imprezę (coś kolorowego przy szyi, kolczyki, bransoletka), cekinową na Sylwestra.

Alicja
Gość
Alicja

Fioletowa ma bardzo ładny krój, ale dużo traci tą wyjątkowo nieudaną przeplatanką, jeżeli chcesz ją zatrzymać, pozbądź się przeplatanki i doszyj zwykłe ramiączka; będziesz miała ładną seksowną sukienką, albo chociaż odczep dżety.
W cekiny jest zabawna, wyglądasz w niej ładnie i dziewczęco, może nie na najbliższe imprezy ale trzymaj w szafie, fajna jest.
Czerwona i srebrno-różowa ci nie służą, sprzedaj koniecznie.
W różowej wyglądasz przesłodko, mi się osobiście średnio podoba, dość specyficzny efekt słodkiej blondyneczki.
W czarnej wyglądasz doskonale, w srebrnym naleśniku po prostu bosko.

Gabka
Gość

Zgadzam się co to fioletowej, pozbądź się tego czegoś na górze i będzie super kiecka 🙂

Sandra ja
Gość

Czarną albo różową lub wrzosową i długie czarne buty bądź te jasne 😉

lewandowska
Gość

Obie czarne!!!! Patrze na Ciebie w nicj i sie napatrzec nie moge 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wszystkie wiesniackie

Gabka
Gość

Pozbądź się koniecznie:
Cekinowej
Czerwonej asymetrycznej
Różowej z satyną i tiulem

Najfajniesze:
Czarna 3/4
Ostatnia

Previous
Rozwojowy czwartek+ co kupiłam na -40%…
Którą sukienkę wybrać?