Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Farba Alta Moda Rumianek i jak dbam o blond…

Jak wiecie, na początku października drastycznie zmieniłam kolor włosów. Przebyłam drogę z czerni na blond. I chociaż moje włosy nie umarły, to przeszły wiele 😉 

Miałam wstrzymać się z decyzją co dalej, aż do momentu kiedy pojawią się odrosty.Blond był tylko wypadkiem przy pracy, chciałam uzyskać swój naturalny, jasny brąz… No i nastał czas, kiedy odrsoty się pojawiły się, a ja…  zdecydowałam się na kolejne farbowanie.

Włosy specjalnie mocno przetłuściłam, żeby mi całkiem nie wyleciały od tego farbowania 😉

Padło na farbę Alta Moda nr 9, czyli Rumianek. Jest to dość mocna farba (ten kolor ma oksydant 9%), ale mój naturalny odrost też nie należy do jasnych.

Poradziła sobie całkiem nieźle:

Jest to taki dość złocisty blond, który ciężko złapać na zdjęciach, stąd ten futrzany kołnierz pod warkoczem – biel jako punkt odniesienia 😉

W rzeczywistości kolor wygląda jak na zdjęciu ‘profilowym” w bocznym pasku bloga (lub z tekstu 50 pytań i odpowiedzi).
Sam kolor mi się podoba, ale chyba jest ciut za ciepły do mojej jasnej cery. Zrobiłabym więcej zdjęć, ale kilka dni temu chciałam go ochłodzić gencjaną i troszkę przegięłam, czego efektem są przesuszone włosy z trzema fioletowymi “pasemkami” :P. Ręce musiałam peelingować na ostro pastą BHP “Brudas”, a i tak mam miedzy kciukiem a wskazującym “mgiełkę” fioletu.

Co do blondu… zdążyłam się (niedawno) do niego przyzwyczaić. Myślę, że moja twarz wygląda zdrowiej i promienniej na jaśniejszym tle. Włosy są bardziej liche, ale wcale mi ich nie szkoda. Miałam już takie do talii i z każdym kolejnym centymetrem czułam się w nich bardziej smętnie. Szczególnie, kiedy na głowie gościła czerń ;-). Jednak jak to uparta kobieta, cały czas racjonalizowałam sobie swoją decyzję o zapuszczaniu. Czasami, jak człowiek daleko w coś zabrnie, głupio mu się z tego wycofać ;-).

Blond zmienia wszystko – wyglądam w nim inaczej, inaczej jestem odbierana. Ubrania, które kiedyś wyglądały na mnie super, wyglądają nijako lub ciziowato, a te które wyglądały nieszczególnie, nagle ujawniają swój potencjał. Przy okazji – dziękuję za pomoc w wyborze sukienki, ostatecznie ubrałam czarną :).

Dużo namieszała spontanicznie ciachnięta grzywka – wymaga ona ode mnie teraz utrwalenia (lub spięcia). Przy tym drugim wariancie i tak muszę ją utrwalić ;).

Wykorzystuję w tym celu lakier Catzy który dostałam od sklepu Epelo.pl

link do lakieru: http://epelo.pl/Catzy-lakier-do-wlosow-1000ml(3,21870,1626).aspx

Mogłam wybrać dowolny produkt z ich asortymentu, dlaczego ten lakier?

Cóż, nie lubię tych metalowych opakowań i niepotrzebnego gazu niszczącego planetę (opakowanie pod ciśnieniem….). Takie opakowania bardzo ciężko poddać recyklingowi (o ile w ogóle się da)… Litrowy lakier mogę przelać sobie do małej butelki z atomizerem i już. Starczy mi chyba na jakieś dwa lata! Utrwala grzywkę poprawnie, całą fryzurę podobno też – odlałam trochę tego lakieru mamie. No i mogę nosić miniaturową buteleczkę w torebce.

Włosy pielęgnuję na razie serią seboradin do włosów zniszczonych, a w grudniu podejmuję wyzwanie pilomaxu i skorzystam z ich serii do włosów jasnych 😉

Przy następnym farbowaniu chciałabym uzyskać taki kolor:

Jakieś rady jak to zrobić? Ten kolor byłby bardziej zbliżony do naturalnego odrostu. Jakieś pomysły?

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

25
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
13 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeDosiaAnonimowyPotworekCzarownicująca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hattu
Gość

hej Ania 🙂 ja uzyskuję własnie taki kolor farbując włosy farbą z Joanny, srebrny pył (to ta 😀 http://2.bp.blogspot.com/-S3CPajKBNpo/TccIJ3XRCDI/AAAAAAAAC1M/NWBQ2CUKpfM/s320/joanna-naturia-color-farba-do-wlosow-213-srebrny-pyl-2.jpg ) z tym, że mam i tak na głowie blond, a farba nadaje mu ten fajny, charakterystyczny kolorek jak na zdjęciu 🙂 jeśli zdecydujesz się na nią, będziesz musiała poeksperymentować z czasem farbowania – ja trzymam zazwyczaj około 30 minut 🙂 ten kolor utrzymuje się na moich włosach około miesiąca, potem się po prostu "spiera" ale używam go już od prawie 2 lat i nie zamieniłabym na żaden inny 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie niestety srebrny pył trzymany przez 50 min daje jedynie beżowo-ceglasty odcień. Też pragnęłam koloru z tego samego zdjęcia. Słałam je do blogerek doradzających w sprawie farbowania i niestety nie udało się go uzyskać. Fryzjerka powiedziała, że taki kolor da mi tylko rozjaśniacz, a później farba. Naturalne mam na poziomie 6, ale podobno słabo się rozjaśniają. Po roku walki o blond z podkulonym ogonem wróciłam do natury. Mam jednak nadzieje, ze Tobie uda się i może podzielisz się informacją, jak tego cudu dokonać. Pozdrawiam serdecznie Sandra

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo ładny kolor 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

może jakoś pomogą szampony 'wypłukujące' żółć z blondu? niestety nic dokładnie nie polecę, ale wiem, że moja mama ich używa (w celach zapobiegawczych), na pewno będzie mniej szkodliwe niż farbowanie 🙂
D.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ta Alta Moda ma produkt do wypłukiwania żółci, widziałam w sieci gdzieś. Ale nie próbowałam jeszcze :/

Miśka Grabowska
Gość

Bardzo ładny ten blond. brawa za odwagę. Ja bym nigdy nie odważyła się wykonać tak wielkiego skoku z czerni na blond.
Pozdrawiam ;*

Miśka

Remedy
Gość

Mam nadzieję, że uda Ci się na następny raz uzyskać taki odcień jak na ostatnim zdjęciu 🙂 Ja od dłuższego czasu nie farbowałam włosów i planowałam wrócić do naturalnych włosów jednak czuję się tak nijako w obecnym kolorze ( a raczej multikolorze:D), że chyba wrócę do farbowania lub chociaż zafarbuję część włosów. Tylko tak jak zawsze mam problem z doborem odcienia, bo nigdy nie wiem jaki kolor by mi pasował 🙁 Pewnie pójdę w brązy, ale znając moje włosy kolor i tak pewnie będzie odbiegał znacznie od tego docelowego 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja spróbowałabym z fioletowym szamponem, nałóż go sporo na włosy, spień i trzymaj przez 30-40min, może to coś da 🙂 kiedyś czytałam na forum fryzjerskim, że ktoś poszedł spać z tym szamponem na głowie i na drugi dzień nie było ani śladu żółci, ale ja bym aż tak nie ryzykowała ;p

Czarownicująca
Gość

Ja bym zrobiła analogicznie ale z maską do blondów Marion albo analogiczną odżywką z pigmentem

Czarownicująca
Gość

Oooo taki kolor jak na ostatnim zdjęciu miałam w dzieciństwie i chciałabym taki… ale fryzjerka łagodnie mówiąc kategorycznie odmówiła 🙂 A jak ona odmawia to znaczy że nie wyjdzie.
Trzymam kciuki za Twój kolor! A jakbyś potrzebowała porady pielęgnacyjnej, to wiesz, gdzie mnie szukać 🙂

Ellie
Gość

Bardzo ładny kolor masz, ale i tak uważam że najlepiej było Ci w ciemnym brązie 😀

BogusiaM
Gość

Kolor jaki masz jest ciekawy:) Ten z ostatniego zdjęcia jaki chcesz uzyskać jest chłodniejszy i myślę, że zapienianiem mogłabyś taki uzyskać. O zapienianiu pisałam na blogu, ale główną pomysłodawczynią jest Kokardka Mysi.

Just.
Gość

Kurcze, ale przemiana! Odważna jesteś 😉

Potworek
Gość

Bardzo podoba mi się kolor, który Ci wyszedł. Co do chłodnego blondu – po każdym kolejnym farbowaniu ciepły odcień będzie wychodził na wierzch po kilku myciach włosów. Ciężko jest uzyskać włosy chłodne z ciepłych, trzeba jakoś odbarwić kolor, a żeby później farba wyszła, taka jak należy, to polecam udać się do fryzjera. Wiem jak kończą się moje samodzielne zabawy z gotowymi mieszankami farb, więc lepiej nie ryzykować 😀

Dosia
Gość

Piękny kolor 🙂

Previous
Którą sukienkę wybrać?
Farba Alta Moda Rumianek i jak dbam o blond…