Instagram has returned invalid data.

Wrzesień w zdjęciach :)

Wrzesień oprócz pomarańczowej rewolucji na mojej głowie, przyniósł wiele zmian. Był to dość ciekawy miesiąc i większość wydarzeń zostawię dla siebie. Zapraszam na małe podsumowanie niektórych wydarzeń minionego miesiąca.
Jak widać wyżej – miałam kilka burzliwych przygód z włosami. Z dość ciemnego brązu rozjaśniłam je na łaty… z łat na marchewę, z marchewy na… rudy blond, następnie na platynę  z kurczakiem którą chciałam zgasić gołębim popielem i osiwiałam ( z niepowtarzalną zieloną poświatą), by wreszcie skończyć z… no własnie  z czym? Z miodowym bondem?
Celem tego katowania włosów miało być wybicie rudego pigmentu i powrót do naturalnego myszowatego brązu, ale mi coś nie wyszło :).

We wrześniu po raz pierwszy jechałam tarpanem. Przejeżdżanie przez rzekę samochodem (ok. Tążyna to mała rzeczka 🙂 było całkiem ciekawym doświadczeniem. Tym bardziej, że podczas “rajdu” natknęliśmy się na konie. Tak, w środku lasu :). We wrześniu byłam na spotkaniu blogerek z kujawsko-pomorskiego w Bydgoszczy, na konferencji farb do włosów Alta Moda w Warszawie i spotkaniu blogerów BAM w Krakowie. Podczas “after” na mieście wyświetliła mi się najdziwniejsza sieć wifi ever! :). W każdym z tych miejsc spotkałam bardzo interesujących i inspirujących ludzi.
We wrześniu miałam tyle malin w ogrodzie, że nie nadążałam z ich obrywaniem, stąd były codziennie w moim jadłospisie. Na zdjęciu najprostsze “ciastka” świata, czyli kwadraciki z ciasta francuskiego z maliną i odrobiną brązowego cukru. Dostałam się też na magisterkę.
Moja kotka zaczęła mi przynosić do pokoju zdobycze. Na zdjęciu szczur którego przyniosła o 3 w nocy… żywego. Tylko po to, aby zabić go na moich oczach czym sprawiła, że przez kilka nocy słabo mi się spało. Były też żaby, ptaki…. cóż, krąg życia….
We wrześniu urodziny miały moja mama i siostra a ja doczekałam się dystrybucji mojej książki co uważam za swój mega sukces.

Tym bardziej, że książka (na razie e-book) stała się bestsellerem w swojej kategorii jeszcze we wrześniu : http://www.empik.com/jak-stac-sie-szczesliwym-czlowiekiem-keska-anna,p1081025441,ebooki-i-mp3-p
i jak dotąd zebrała same wspaniałe recenzje

Jak widać – działo się wiele. W październiku wcale nie zwalniam (chociaż jestem mniej mobilna). Mam mnóstwo spraw związanych z drukiem i innymi sprawami okołoksiążkowymi, podatkami, kotami no i gdzieś tam muszę znaleźć czas na studia, blog i życie osobiste 🙂
Założyłam ostatnio instagram (jeszcze nie łapię za bardzo obsługi). Dzisiaj chwalę się znalezionym przypadkiem grzybem gigantem 🙂 http://instagram.com/aniamaluje

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

47
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
29 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyCzarne EspressoAgnieszka Zyśkania notuje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciągle i ciągle opowiadasz o swojej książce… Szkoda, że na siłę próbujesz się wypromować przez bloga

Dianess
Gość

jej blog, jej książka może robić co chce ;p
och niektórzy muszą dać upust swojej zazdrości..

*Natalia*
Gość

A ja mam wrażenie, że Ania się po prostu cieszy i jest dumna ze swojego sukcesu, dajmy spokój i cieszmy się razem z nią ;-))

Nazwa sieci wifi mnie rozwaliła 😀 Ale to w końcu Kraków <3 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Butt hurt detected. Chcesz masc na ból dupy ? 🙂

Gaja
Gość

A jeśli nawet to próba promocji, to co w tym złego? Przecież wiadomo, że każdy produkt dobrze jest wypromować.

paranoJa
Gość

a ja się znam, to się wypowiem (jakkolwiek nieskromnie to brzmi). prawda jest taka, że żeby coś wartościowego w tym kraju (czy to książka, czy muzyka, czy cokolwiek innego) dotarło do szerszego – nazwijmy to umownie – mainstreamowego grona odbiorców, trzeba to promować do porzygu, więc ja generalnie jestem zdania, że i tak robisz to bardzo subtelnie i niezobowiązująco.

a mój kot miał fazę na jaszczurki całkiem niedawno. żywe, oczywiście. 😉

Wiktoria Ardilla
Gość

Mogłaś oszczędzić tego makabrycznego zdjęcia… Kocham szczury. Wiem, że ten był dziki, ale mimo wszystko…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jej blog jej zdjecia jej zasady. Jeszcze sie taki nie urodzil ktory wszystkim by dogodzil

Subiektywna Vera
Gość

Zgadzam się z Wiktorią, ten szczur to coś mega strasznego…

Irene
Gość

No to sporo się działo. Gratuluje książki!

Czella
Gość

Pozytywnie 😀 no może poza podarkami od kotki 😉

BogusiaM
Gość

efekt końcowy na głowie super;) buzia wygląda o wiele zdrowiej

Engine
Gość

boże kochany, tak wzdycham do ciastek a tu mysz! 😀

Basia Smoter
Gość

Jezu zeszła bym na zawał jakbym miała szczura w pokoju, tak się boje myszy ale szczur to ohhhhhhhhhhhh

vivamaja
Gość

Te łaty na głowie, jak najbardziej godne uwagi ;d
Koniki przepiękne! Uwielbiam zwierzaki! Ale Twój kot to zdecydowanie wygrał wszystko xd

LakieroweLove
Gość

Gratuluję książki 😉 Ja mam podobny problem z psem, który przynosi swoje zdobycze na wycieraczkę 😉

Czella
Gość

Nie wiem jak z kotami, ale jeśli chodzi o psy, to podobno jest to przejaw tego, ze pies uważa się za przywódcę stada. Polecam książkę Jan Fennell "Zapomniany język psów". Sama właśnie ją przerabiam z moim czworonogiem 🙂

Mudi
Gość

Moj kot tez kiedyś przyniósł mi podobny podarunek pod nogi, ale szybko zorientował sie, że prezent mi sie nie spodobał i w przyszłości nie bywalam juz tak hojnie obdarowywana. 🙂

eWeLa
Gość

zdechły szczur obok ciastek…mmmm od razu mi narobiłaś ochoty…fuuuj

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja chciałam Ci podziękować za poradnik. Czytałam od deski do deski jak dobrą powieść, bo nie mogłam się oderwać! Szerz wiadomość o książce wszędzie, bo każdy powinien ją przeczytać. Ja kupuję dzisiaj ryż a książkę będę czytać też po rozdziale jeszcze raz i wprowadzać rozwiązania w praktyce. Uświadomiłaś mi czym jest wybaczanie i dlaczego nie udaje mi się wyzwolić z patowej sytuacji w jakiej jestem.wybacz pisanie w bezpośredniej formie, czytając miałam wrażenie chyba pierwszy raz w życiu, że książkę napisała rawdziwa życiowa babka a nie perfekcyjnie zaangażowany w samorozwój robot. dziękuję, ściskam, iza ;*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

odkryłam, że da się czytać na telefonie, więc będę często wracać do tej publikacji.

Eveline
Gość

Najbardziej podoba mi się marchewka na Twoich włosach. Czym udało Ci się ją zrobić? Jeśli chodzi o ten kolor co teraz masz to nie umiem jednoznacznie Ci poradzić – z jednej strony rozświetla Twoją buzię, ale z drugiej w brązie bardziej mi się podobałaś – zwłaszcza na tym zdjęciu ze spotkania blogerek w kujawsko-pomorskim:) Ja mam też rozterkę co do włosów bo chciałabym je nieco przyciemnić i pozbyć się rudości. Zaraz Cię zaobserwuje na insta:)

Eveline
Gość

chodziło mi o zdjęcie z osobnego posta o tym spotkaniu:)

Wschodzące G.
Gość

Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
Jeśli jesteś zainteresowany/a współpracą bądź udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com – tam znajdziesz wszystkie informacje.

Pozdrawiamy 🙂

Madzia B
Gość

Kocham takie ciastka, muszę wreszcie coś zrobić 🙂 A książki gratuluję bardzo!:)

ania notuje
Gość

Widzę zmiany na blogu. Jest bardzo przejrzyście, choć mam problem z przestawieniem się na zmianę marginesu 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja z kolei czytałam Twoją książkę i tak… jest parę przydatnych rad, czyta się ciekawie, ale wybacz – masz dopiero 22 lata, ja jestem niewiele młodsza od Ciebie nie mówiąc o tym że mają Cię czytać także starsi, a tu takie mądrości, mówiąc ogólnie "jak żyć". To aż bije z tej ksiązki, wiem że masz problemy ze zdrowiem i to na pewno sprawiło że jesteś bardziej dojrzała, ale nie rozumiem dlaczego już myślisz że możesz komuś dawać rady. Co innego blog, co innego ksiązka. Lubię Cię czytać, naprawdę, zwłaszcza na blogu, ale czułam się tym trochę zniesmaczona. Nie ukrywajmy że… Czytaj więcej »

Agnieszka Zyśk
Gość

A moim zdaniem wiek i wykształcenie nie ma znaczenia jeśli ma się niezwykłą wiedzę i naprawdę coś do przekazania ludziom

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, chodziło mi o to że jeszcze za wcześnie na radzenie innym.. Co nie miało być uszczypliwością skoro jestem młodsza. Ale skoro czujesz się na siłach z takim zadaniem

Czarne Espresso
Gość

Faktycznie intensywny miesiąc. A konik skradł moje serducho 🙂

Previous
Jak wyglądam w blondzie? + konkurs Seboradin
Wrzesień w zdjęciach :)