Ognisty dramat na głowie



Mała zajawka dramatu.
Czyli 50 odcieni pomarańczy. 5 minut temu się tego pozbyłam ale… zamiast bardzo ciemnego, popielatego blondu (lub jak ktoś woli – bardzo jasnego popielatego brązu), czyli mojego naturalnego koloru mam złoty blond. Patrzę na siebie i się śmieję 😀
Po lewej to co być miało, po prawej to, co jest:




chociaż jest chyba jeszcze bardziej złoto.
Czy zbyt jasny blond można przyciemnić szamponetką? Moje włosy przeszły w ciągu tygodnia dwa rozjaśniania i dwie koloryzacje 😀
Kurczę, kiedyś sądziłam, że jak coś takiego mi się przydarzy, to będzie dramat i czapka na głowie, a dzisiaj się śmieje 😀

Follow on Bloglovin
0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
87 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
unusualblog.pl
6 lat temu

padłam xD
dobrze, że sytuacja już opanowana!

BogusiaM
6 lat temu
Reply to  unusualblog.pl

capuccino może wyjść za ciemne

Strange Cake
6 lat temu

Szamponetką? Myślę, że tak 🙂 Jedyne co to ładuj maski/ oleje na włosy coby je trochę podratować i nawilżyć 🙂 Dziki ten hm, rudy, ale fajny 😀

Nadine Natalie
6 lat temu

Witaj w świecie ludzi, którzy są ciekawi jak wyglądają w kurczakowym blondzie. 😀

Oleandrra
6 lat temu

Anka, Anka, dajesz jaja 😛
ja sobie wyobrażałam nie wiadomo co. muszę sobie wyobrażać, jak to wyglądało w całej okazałości. ale lepiej, że już po wszystkim i się nie dowiem ;). tak czy owak, zdarzało mi się mieć gorsze gówienko na głowie.

Oleandrra
6 lat temu
Reply to  Oleandrra

chyba nie jestem hejterem, ale… jak coś, to będę mogła się zaśmiać? :p

vivamaja
6 lat temu

Zaszalałaś! 🙂

Remedy
6 lat temu

Ej i tak nie jest źle, bo kolor w miarę równomierny haha 😀 Szamponetka powinna złapać więc próbuj śmiało 🙂 I czekam na końcowy efekt tego całego włosowego zamieszania 😉

Brzydkie kaczątko
6 lat temu

Można przyciemnić szansonetką. Musisz tylko odpowiednio dobrać kolor mi nie wyszło na spotkanie. 🙁 Miałam za jasny kolor więc blondów nie polecam, może jasny brąz bo wiadomo szamponetka się zmyje jeszcze przy spłukiwaniu.

Ża N
6 lat temu

ee tam ładnie 😀

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Możesz ale nie trzymaj za długo 🙂
BTW napisz co dokłądnie zrobiłaś, jak długo i czym, niedługo też mnie to czeka 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

KOCHAM Twój blog za to, że piszesz tez o swoich porażkach i niedoskonałościach w absolutnie doskonały sposób. 50 odcieni pomarańczy! 😀

Izabela
6 lat temu

No to zaszalałaś! I kto by pomyślał ze jeszcze niedawno miałaś na głowie czerń! 😀

Docia
6 lat temu

O jeju, o jeju! 😀 NIe tylko Tobie się to przydarzyło. Jak zacznę opowiadać o swoich porażkach to blogosfera pewnie będzie długo pamiętać. ;))) Poczekam z tym jednak na sposobny post. ;))) Coż to za tajemny eliksir sprawił taki niepowtarzalny kolor? 😉 No nic, trzymam kciuki żebyś była zadowolona z efektu. 🙂

Kociamber w podróży

Tak sobie myślę, żeby na takie świeżo rozjaśnione włosy ta szamponetka capuccino Ci za mocno nie chwyciła i żebyś znowu z (prawie) czernią nie skończyła!

Inspirujące reklamy

To tylko włosy he he mnie kiedyś fryzjerka uraczyła przepięknym kolorem jaja na głowie 😉 przeżyłam i to

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Chyba już za siebie nie możesz, że tak eksperymentujesz 😀

Krystyna Krasnoludek

O współczuję;) Ja ponad rok temu chciałam mieć "głęboko kasztanowy" odcień włosów… wyszła mi z tego pomarańczowa głowa, z żółtymi odrostami. Reszta włosów miała jako, taki kolor… wyglądałam, jakbym miała chorobę skóry 🙂 Dziś mam mój naturalny ciemny brąz, z pozostałościami ciemnej czerwieni, która wygląda, jak obmre, więc nie ma lipy;) Polecam póki co nic z tym nie robić żebyś nie straciła włosów;)

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

: D

marika
6 lat temu

Dobrze wyglądasz-nie ma dramatu.Szamponetką jak najbardziej możesz przyciemnić.Polecam Marion i Delię.

kleopatre
6 lat temu

Możesz przyciemnić szamponetką, ale ja robiłabym próbę na jednym paśmie i jak efekt będzie zadowalający to wtedy na całe włosy 🙂

Madzialena
6 lat temu

Takie rzeczy się zdarzają. Pamiętam jak mi wyszły czerwone zamiast rudych. To była masakra – rozjaśnianie i podwójne farbowanie.

Megalaska
6 lat temu

Ja miałam kiedyś rozjaśnione do jasnego blondu, potem zafarbowałam szamponetką na ciemny blond i sie udało więc mysle ze w Twoim przypadku też szamponetka zadziała 🙂

Czarownicująca
6 lat temu

Ojej miałam kiedyś coś bardzo podobnego 🙂 Acz rude było na tyle silne, że nie dało się zafarbować, Twoje mimo wszystko zgasły troszkę 🙂
Włosy świeżo rozjaśnione inaczej chłoną barwnik – albo raczej nie chłoną, daj im odżyć, odżyw troszkę.
Mysia M pewnie poleciłaby prepigmentcję czy coś w tym stylu albo farbę o numeracji nie 7,1 tylko 7,0 na początek. Albo do siwych, one są mocniej pigmentowane. Ale lepiej u Mysi poszukaj.

Szamponetka może wyjść zielona… Może szampon fioletowy na przetrwanie?

Przyznaj się jeszcze, czym tak kolor ściągnęłaś, skoro masz czernie w historii??

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

7.0 to natury a one tez mogą wyjść zielonkawo

Czarownicująca
6 lat temu

Płukanka: http://www.blondhaircare.com/2013/08/fioletowa-maska-ochadzajaca-kolor-wosow.html
Ocenisz po tym, jak fiolet sobie poradzi, proste.

Pomyślałabym o cassii z amlą, a może polskich odpowiednikach – senes+ pokrzywa?

Nie wiem skąd mi taki pomysł przyszedł – jakbyś sobie zrobiła maskę z lipy a'la zioła hinduskie, czyli zmieliła na pył i opapkowała się tym. Jako nawilżenie.
Pokazałabyś się z twarzą? Może Ci coś więcej podpowiemy?

hairmodel
6 lat temu

nie wygląda najgorzej 😛

Alieneczka
6 lat temu

no niezły efekt…ehhh

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Aniu szamponetka moze wyjść zielono, jesli sie zdecydujesz to najpierw zrob probe na pasemku bo bedziesz plakac jak ja kiedys. Najlepsza bedzie pukanka fioletowa, ale musi byc fioletowa a nie srebrna ani niebieska bo na złotym wyjdzie zieleń

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Ania maluję… swoje wlosy 🙂

ps ladnemu we wszystkim ladnie!! 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

farba 9.22 majrel!! 🙂

Czella
6 lat temu

A taka ładna pomarańczka była 🙂 Z doświadczenia wiem, że szamponekta może być nieprzewidywalna i też bym starała się najpierw ochładzać płukanką.

wonka080
6 lat temu

Ostatnio przechodziłam podobny dramat 😉 I też śmiałam się do lustra. Sytuacja działa się u fryzjera. Fryzjerka nałożyła mi krem koloryzujący w bardzo jasnym odcieniu. Przeraziłam się, gdy zobaczyłam go na próbniki, ale zapewniła mnie, że wyjdzie ciemniejszy (bo miałam już farbowane włosy na ciemniejsze kolory, ale zapomniała o odrostach…). Odrosty był takie jaśniutkie, jak Twoje włosy, a reszta ciemna. Nie dość, że poleciała mi z długości, to zostałam z żółtkiem na głowie 😉 Nie wytrzymałam i za kilka dni ciemniejszy toner wylądował na moich włosach i jest ok 🙂

fightthedull
6 lat temu

Moim zdaniem lepiej nie kombinuj z szamponetką. Albo Ci nie chwyci wcale, albo chwyci tylko część włosów. Popracuj nad przywróceniem włosom nawilżenia, w międzyczasie ochładzając kolor gencjaną i przyciemniając płukanką z szałwii i/lub kory dębu, a za kolejne farbowanie weź się za 2 tygodnie, jak włosy się już zdecydują jaki mają mieć kolor.

A już w ogóle najlepiej idź do fryzjera-specjalisty, który wyrówna Ci odcień i podpowie co robić dalej. Nie widząc włosów, a jedynie zdjęcie jest mi ciężko doradzić lepiej.

Krufka
6 lat temu

Zdrowe podejście i pełen dystans, o to chodzi! 😀 mi nie było do śmiechu, gdy włosy były zielonoszare i wyglądały jak wodorosty… brrr…
Na pewno dobrze Ci w złotych włosach 🙂 rozjaśniły Ci buzię, mogę się założyć. I jesteś praktycznie o krok od upragnionego koloru!

bialy krukk
6 lat temu

skąd ja to znam:) tyle, że ja rozjaśniałam włosy docelowo do blondu, ale też po rozjaśnianiu miałam żółtko na głowie. żeby ochłodzić kolor robiłam płukanke z 1% roztwóru gencjany (1-2 krople na 2l wody) no i kolor już po 1 razie kolor sie uspokoił. uważałabym na Twoim miejscu teraz z farbowaniem, nawet szamponetkami, ponieważ rozjaśnianie powoduje że włosy sie robią wysoko porowate, a wysoko porowate chłoną wszystko jak gąbka, więc kolor może wyjść ciemniejszy od wskazanego na produkcie;)

Karolina M.
6 lat temu

Trzeba mieć do takich spraw dystans, ja nie zapomnę jak pierwszy raz ufarbowałam włosy na rudo, to moi znajomi wykrzyknęli "matko jedyna coś ty zrobiła!" a ja się uśmiechnęłam i walnęłam do nich " mnie tam się podoba" bo grunt, żeby podobało się mnie…

narja
6 lat temu

Aż tak źle nie jest 🙂
Ja bym nie próbowała z szamponetką tylko z jakimiś płukankami ziołowymi dla ochłodzenia koloru.
Mi szamponetka o ile w ogóle trochę złapie włosy (bo nie raz nie ma wcale efektu) to i tak po pierwszym myciu schodzi, myślę, że u Ciebie po tylu farbowaniach i rozjaśnianiach włosy na pewno są choć trochę zniszczone więc byłoby podobnie.

Marta Hennig
6 lat temu

Dobrze jest widzieć, że masz do tego dystans. Chociaż, swoją drogą, Aniu, wcale nie jest tak źle! Szamponetka prawie na pewno powinna załapać na ciemniejszy – przynajmniej mi łapała 🙂

Booklover
6 lat temu

Musisz ciekawie wyglądać 🙂 Zawsze to jakaś zmiana 😉

Szuszi
6 lat temu

Anka, czekam na zdjęcie w blondzie 😀 zawsze Ci pisałam, że będzie pasował 😀

Żelikowska
6 lat temu

Spoko loko, spróbuj szamponetkę, tylko nie kupuj szamponu koloryzującego palette. Spróbuj może jakąś bezamoniakową farbą (garnier color&soin czy coś tam).
Ja jak rozjaśniałam włosy to w ciągu 3 miesięcy rozjaśńiałam i farbowałam w sumie 21 razy. Nie wyłysiałam, więc nie było traumy 🙂

Żelikowska
6 lat temu
Reply to  Żelikowska

Staram się, żeby widać tego nie było 😛

onepart0fme
6 lat temu

kocham Twoje podejście 😀

Aleksandrowa
6 lat temu

super że masz dystans do siebie! 🙂 masz więcej zdjęc w tym kolorze? 😀

Yvaine92
6 lat temu

hahahaha, genialne 😀 chętnie obejrzę inne ujęcia 😉 ja na szczęście nie mam takich przygód z włosami, gdyż nigdy ich nie farbowałam :3 teraz tylko wyżywam się fryzjersko, nakładając mamie hennę na kłaczki – wygląda cudnie w zielonym hełmie 😀

COLOUR-IT
6 lat temu

Spróbuj może płukankę z orzecha włoskiego zrobić? Nie pamiętam przepisu, musiałabyś poszukać w necie, ale ponoć dobrze przyciemnia włosy. Słyszałam też o tym, że fioletowa płukanka do włosów ( taaak, ta uwielbiana przez emerytowane panie 😉 ) potrafi zmienić odcień włosów na chłodny. Oczywiście gdy stosowana z umiarem.
Wcale się nie dziwię, że szukasz innych sposobów, bo takie zabiegi chemiczne strasznie niszczą włosy :/

Charlotte
6 lat temu

popielate często nie wychodzą :/ wiem z praktyki :/

ja przy zakupie farby kieruję się numerem, najjaśniejszy 10.0 i w dół ciemniejszy, -.0 to odcień naturalny -.3 złocisty, -.1 popielaty 🙂

Piękna Bestia
6 lat temu

ja tam mam teorię, że każdy kto samodzielnie się farbuje musi chociaż raz przejść szkołę życia, żeby potem robić wszystko cacy 🙂 sama przechodziłam niestety przez odcienie malin i buraczków przy farbowaniu na czerwono 🙂

Anonimowy
Anonimowy
6 lat temu

Na początku roku też to sobie zrobiłam ;). Dwa rozjaśniania i kilka farbowań w poszukiwaniu "ludzkiego" blondu w ciągu tygodnia. Teraz ścinam włosy po rozjaśniaczu – pourywane i popalone 😉 ale mam już kilka cm swoich bez rozjaśniacza 🙂

Maliniarka
6 lat temu

kiedyś miałam pomarańczę po wizycie u fryzjerki…
nigdy więcej 😛
lepiej idzie mi farbowanie w domu

widzę, że jak ja nie oszczędzasz włosów

Olga Cecylia
6 lat temu

Kiedy pierwszy raz użyłam henny, kupiłam kolor "miedziany". Na moich włosach (jestem szatynką) wyszedł klasyczny buraczek. Strasznie płakałam (nie żebym coś miała do buraczków – po prostu nie lubię myśli, że miałabym mieć na głowie kolor niewystępujący w naturze, niezależnie od tego, czy to miałby być fiolet, czy też burgund)

A potem pomyślałam: Ania Shirley miała gorzej! 🙂

Previous
Rozwojowy czwartek : Kim jest Twój guru?
Ognisty dramat na głowie

87
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x