Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z detoksem od mediów społecznościowych było mi bardzo potrzebne. Musiałam się zastanowić, na ile jestem tu z przyzwyczajenia, a na ile z własnej, autentycznej chęci. Oczywiście godzina dziennie to utopia, moja średnia to 1h 35 minut. Nie jest usprawiedliwieniem poniedziałkowy live ani Q&A, po prostu - nie ogarniałam w godzinę! A to i tak czas, do którego nie wlicza się przeglądanie insta z fejkowego konta 🤣
Tęskniłam! Zrobiłam właśnie śliwki w boczku na blogowigilię i uciekam nagadać się z ludźmi, bo z niektórymi rzadko jest okazja się spotkać! Ale tęskniłam też za niektórymi stories i czuję, że śledzę tu na IG fajnych ludzi, skoro brakowało mi ich paplania.

Przy okazji! Chłopaku, nie polecam siebie na koleżankę twojej dziewczyny! Mam małą obsesję na punkcie zastanawiania się, czy każda sytuacja w której jestem, jest moim świadomym wyborem. Już 2 razy mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka powiedziała „wiesz co Ania? Tak sobie myślałam o tym co mówiłaś, wiesz, o rzeczach, które robimy z przyzwyczajenia albo nawyku i doszłam do wniosku, że muszę się rozstać z Tomkiem”

Baduum-tss🥁

#aniamaluje #szczerze_pisząc #blogowigilia #śliwkiwboczku #grudzień #gotowanie #blogerka

Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z...

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska) musiała się tłumaczyć, że może być jednocześnie feministką i być zauroczona postacią Berlina z La casa de papel. Chwilę później ktoś udostępnił artykuł z pytaniem, „Czy feministka może być uległa w łóżku?” w tytule. 
W książce, którą właśnie czytam jest mnóstwo głosów przerażonych mężczyzn, którzy mają jakieś tam fantazje aby ich partnerka (kobieta!) dokonała na nich penetracji albo chcą być stroną otrzymującą przyjemność podczas rimmingu. No i to rodzi w ich głowie pytanie, czy nie czyni ich to mniej hetero, albo czy mężczyzna hetero w ogóle może mieć takie fantazje.

Czy można być za prawami kobiet i nie lubić Tarantino za to, że brzydko traktował Umę Thurman, ale jednocześnie uważać, że „Pulp fiction” to dobry film? 
Czy można wierzyć ofiarom (prawdziwej lub nie, już się nie dowiemy) pedofilii Jacksona, ale jednocześnie tupać nóżką do jego piosenek?

Miałam w głowie te wszystkie pytania, które widziałam ostatnio w sieci, gdy tłukłam się z myślami, czy napisać ten tekst o tym, co fascynuje mnie w Putinie, czy nie.
I napisałam, bo w moim świecie ludzie są na tyle inteligentni by wiedzieć, że rzeczy nie są czarne lub białe, bo miedzy nimi jest tyle odcieni szarości, że tylko osoby wybierające odcień ściany w salonie zdają sobie sprawę.
Bo wierzę, że żyjemy w świecie, w którym można rozdzielić czyn albo dzieło od człowieka i że działa to w dwie strony, bo dzieło też nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla niegodziwości.

Ale myśląc o pytaniach zadawanych Basi, chciałabym tylko poprosić - jeśli nadajecie sobie jakieś etykietki, to proszę uważajcie, by nie stać się ich niewolnikami. 
Nie wiem czemu jako tło do tego wpisu wybrałam zdjęcie z San Marino💁🏻‍♀️ Wiem natomiast, że tekst o tym, co kręci mnie we Vladimirze Putinie jest na blogu. I jest napisany szczerze.

#szczerze_pisząc #sanmarino #zamek #castle #jesieniara #liście #jesień #autumn #etykietki #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #girlwhotravels

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska)...

- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Jesienna lista życzeń

Co chciałabym mieć jesienią? W sumie niewiele – energetyczny zapach, np. wosk yankee candle (baby powder jest dla mnie zbyt mydlany), ciepły komin, wyraziste, ciężkie naszyjniki (w liczbie mnogiej). Przydałyby się też kolejne ciepłe rajstopy i komin o grubym splocie. Z kosmetyków brakuje mi porządnej czarnej kredki – interesująca wydaje się avon supershock, tuszu z wąską szczoteczką i różu w kremie, najlepiej o jakiejś ciepłej, morelowej barwie. Na pewno kupię rozjaśniacz w sprayu do psiakania odrostów i kubek termiczny.

Z mniej pilnych zakupów których nie umieściłam na liście, przydałby mi się nowy aparat (staruszek ma 7 lat ;)), mały netbook i maszyna do szycia. 

Jakie pobudzające zapachy Yankee Candle możecie polecić? Albo dobre róże w kremie? 🙂

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

69
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
evilsowerMarta ŻemańskaAniamalujealmondcakeEm Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamila Ziel
Gość

Naszyjniki są przepiękne!!

Aqulla
Gość

Tusz do rzes wibo ze zdjecia goraco polecam! 😉

n.
Gość

ja polecam pineapple cilantro i warm spice :)))) a i tusz wibo mogę śmiało polecić 🙂

Arivle
Gość

Z zapachów yankle candle: Mandarin Cranberry, zapaliłam i przepadłam. Słodka mandarynka z nutą gorzkiej żurawiny, no po prostu piękna!

Słonecznik
Gość

Śliczny ten pierwszy naszyjnik 🙂
Ja polecam tę kredkę SuperSHOCK, diamentowe z Avon też są super 🙂

Słonecznik
Gość

Pewnie tak 😉

Kana
Gość

Nie ma to jak ciepły komin! 😀 sama bym chciała mieć maszynę do szycia, nowego laptopa musiałam kupić w tym tygodniu, bo mój stary gruchot padł :/

Kana
Gość

Ja swojego reanimowałam też kilka razy, ale teraz cierpliwości mi już brakło 😛 nawet już nie próbowałam dawać go komuś do naprawy.

Marta Hennig
Gość

Też pragnę jakiegoś komina 🙂 W ogóle nie wiedziałam, że jest coś takiego jak rozjaśniacz do odrostów! 😀

Picola
Gość

Rozjaśniacz w spray'u, ach, idealny, gdyby lato trwało cały rok 🙂

emajla
Gość

Dobry róż w kremie ma Maybelline 🙂 To był mój pierwszy róż o tej konsystencji i był naprawdę dobry. Minusem jest to, że ma ważność 6 miesięcy i nijak nie da się go przez ten czas stracić.

Booklover
Gość

Naszyjnik, komin i wosk też chętnie zobaczyłabym u siebie 🙂 A na aparat pieniądze już się odkładają 🙂

Piękna Bestia
Gość

ja swój komin już znałam, pora na ciepłą czapę i rękawiczki

Ulo
Gość

Używałam tego rozjaśniacza, fajny jest, bardzo wydajny!

Wiktoria Ardilla
Gość

Ja ostatnio wręcz wwąchuję się w Yankee Candles 🙂 Tak 'na sucho' uwielbiam zapach 'clean cotton', to mój zapach, podobno tak właśnie pachnę 😀 i 'witches'brew' (pachnie soczystą ziemią!) z limitowanej serii halloweenowej. Dopiero się w nie zaopatrzyłam i jeszcze nie miałam okazji ich zapalić, choć nie mogę się doczekać. Co do róży, to tych w kremie jeszcze nie używałam, od początku przygody z makijażem jestem wierna różom z Bourjois i bardzo je lubię, duży wybór kolorów, trwałe, do tego pięknie pachnę i chyba nie da się ich zużyć, polecam 🙂Co do czarnej kredki, jeżeli chcesz malować kreski na powiekach… Czytaj więcej »

hattu
Gość

komin jest i na mojej liście 🙂 coś czuję, że już wkrótce będzie niezbędny!

Remedy
Gość

Ten tusz z Wibo jest bardzo dobry tylko czasem potrafi się troszkę obsypać, ale i tak gorąco go polecam 🙂

Necrotic Goddess
Gość

Polecam komin/szalik z Zary 😉 właśnie dziś nabyłam jest gruby, gęsto pleciony, nie mechaci się i można się nim owinąć jak kocem 😀

Zakręcony Świat Marty
Gość

w grube rajstopy już się zaopatrzyłam, ale podoba mi się ten kolorowy naszyjnik

Krushyna
Gość

a ja rozjaśniacz z Joanny właśnie skończyłam;) ale zamiast blondu wychodził bardzo zółty;]
dlatego zakupiłam inny w sprayu, ale jeszcze nie stestowałam:)

Mademoiselle Magdalene
Gość

Naszyjniki przepiękne 🙂 Pochwal się, co kupiłaś na te odrosty.

Daisy
Gość

Boskie są te naszyjniki! Z różów w kremie miałam YSL, aż żal że mi się skończył, uwielbiałam go. 🙂

Bogu
Gość

Byłam praktycznie zdecydowana na netbooka, ale na szczęście moja koleżanka kupiła go pierwsza. Efekt? Nie ma gdzie go nosić, bo po mieście lata z tabletem, a w domu z komputerem i okazje, w których faktycznie netbook jej się przydaje są nieliczne. Znalazłam więc alternatywę, bo akurat w tym czasie padł mi laptop i kupiłam ultrabooka. Wybrałam taki w rozmiarze 13,3" (ale są też mniejsze/większe) mieści się praktycznie do każdej torebki, cena jest niska, wydajny jak laptop, trzymają baterię 5-7 h. Na dodatek cienkie to i lekkie, więc nie ma mowy o dźwiganiu ciężkiej torby po mieście. Naprawdę polecam się nad… Czytaj więcej »

Bogu
Gość

Mam vaio touch, ale kupiłam go dlatego, że znalazłam go na hiper przecenie – był o połowę tańszy niż w normalnej ofercie (co uczyniło go najlepszym kandydatem w przedziale cenowym na który mogłam sobie pozwolić), przedtem byłam praktycznie zdecydowana na zenbooka UX32A asusa. Pytałam o opinie wszystkich znajomych, którzy się znają trochę lepiej na tego typu sprzęcie i zgodnie twierdzili, że jak coś brać, to albo asus, dell, lenovo z serii thinkpad, albo vaio właśnie. Wybór jest olbrzymi, szczególnie wśród marek asus i vaio. Poczekaj, a czas wykorzystaj na znalezienie najlepszej dla ciebie oferty i czytaniu opinii 🙂 Ja miałam… Czytaj więcej »

Bogu
Gość

W Grecji 🙂 mój komputer jako jedyny był przeceniony, ponieważ sklep go rozpakował i postawił na wystawie. Dla mnie to żadna, różnica, a cenę obniżyli o połowę. Kiedyś w ten sam sposób kupiłam obiektyw do aparatu w fotojokerze, był nowy, ale przeceniony, ponieważ rozpakowany stał sobie w gablocie.

thedarksideoflight
Gość

Maszyna do szycia <3 Bardzo dużo dobrego słyszałam o maszynach Slvercrest dostępnych co jakiś czas w Lidlu – może warto się zaczaić? Sama mam Łucznika i jest dobrze, ale nie próbowałam jeszcze szyć grubszych materiałów..

Peerfectlly
Gość

Obecnie testuję z wosków Yankee Candle: Snowflake cookie i merry marshmallow – cudeńka 🙂

Słonecznik
Gość

Aniu nie wiem czy widziałaś, ale Twoja książka jest na 1. miejscu bestsellerów w Empiku 😀 Serdecznie gratuluję!!

denticoo
Gość

Fajna ta lista. Z róży w kremie polecam Illamasqua, Inglot, Loreal.

Katarzyna kobieceszufladki
Gość

Ten tusz lubiłam, też mam taką listę tylko dłuższą:)

Em
Gość

Widzę, że jesienne potrzeby mamy podobne. Przeuroczy biały komin (podwójnie wiązany) znajdziesz w Stradivarius- jest podszyty milutkim futerkiem od wewnątrz. Trochę drogi, bo 70 zł, ja swój dostałam w prezencie. 🙂 Rajstop, różu i świeczek też szukam. A do tego jeszcze bronzera (nie za ciemny, złoty odcień i bez błyszczących drobinek)- usłyszałam od Pani w drogerii, że wszystkie są z drobinkami, ale się nie poddaję. A jeśli zamawiasz już coś w Avon, to tusz "Super Magnify" ma cieniutką szczoteczkę. Był całkiem niezły, ale ta szczoteczka mi akurat nie przypadła do gustu- trzeba się nią porządnie namachać. 😉 A na spray… Czytaj więcej »

Em
Gość

patrzyłam, ale obawiam się, że mogą być za ciemne- moja cera zimą wtapia się w śnieżne otoczenie.

światpróbek
Gość

Obserwuję -liczę na rewanż 😉 Pozdrowienia http://swiat-probek.blogspot.com/

Eveline
Gość

Mam kredkę Supershock i jest naprawdę godna polecenia- trwała, mocny czarny kolor i efekt jak eyeliner – ale zmyć ją przy rzęsach jest baaardzo trudno:)

BogusiaM
Gość

róż w kremie – maybelline, bardzo fajny i trwały:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kredkę polecam, wyrazista czerń i super trwałość – ze względu na konsystencję trochę trudno się temperuje, ale wystarczy włożyć na chwilę do zamrażalnika żeby stwardniała.

almondcake
Gość

Jeżeli róż w kremie o morelowej barwie, to tylko Essence My and My Ice Cream. Wiem, że to limitka, ale np w moim Hebe gości jeszcze na standzie.

Marta Żemańska
Gość

Co do kredki to polecam te z Catrice – Kohl Kajal (posiadam w ołówku, ideał, nie jest twarda jak większość tego typu kredek, wystarczy raz przejechać i jest okej, są jeszcze takie w wysuwanym sztyfcie). Cena ok. 8pln, ale w Rossmannie nie dostaniesz niestety, albo Natura albo Hebe. Chyba, że jeszcze gdzieś się czają ze stoiskami 🙂 Tutaj link: http://www.catrice.eu/pl/produkty/oczy/linery-kredki-do-oczu/szczegoly/product/kohl-kajal-010.html 🙂
Ostatnio strasznie sobie upodobałam Catrice, zwłaszcza za to cudo (w drugim linku), które upolowałam na promocji 🙂 http://www.catrice.eu/pl/produkty/usta/pomadki/szczegoly/product/pure-shine-colour-lip-balm-060.html

Mam nadzieję, że upolujesz coś dobrego 🙂 Pozdrawiam, Marta 🙂

evilsower
Gość

Maszyna do szycia powiadasz, Aniu? A ja właśnie zamierzam sprzedać swojego Łucznika :v

Previous
O bólu dupy Polaków
Jesienna lista życzeń