Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

22 urodziny :)

   W każde kolejne urodziny dokonuję małego podsumowania swojego życia. Do bardzo przyjemnych wniosków doszłam patrząc jedynie rok wstecz. Wystarczy przeczytać mój wpis z okazji 21 urodzin.
Trochę więcej jak rok temu stwierdziłam, że zacznę nad sobą pracować jeszcze bardziej intensywnie. Zaczęłam podejmowanie różnych wyzwań, stworzyłam rozwojowe czwartki… po praktykach w podstawówce rozpierała
mnie jakaś niepojęta, wewnętrzna energia. 
Wtedy też systematycznie sypało się jeszcze bardziej moje zdrowie. Byłam sfrustrowana. Brałam mnóstwo leków, włączałam w to wszystko naturalne kuracje, a było źle i stawało się jeszcze gorzej. Nie rozumiałam tego, bo wydawało mi się, że robię wszystko jak trzeba. Po lekach siadły mi hormony, więc nie do końca umiałam rozpoznać i opanować swoje emocje. Zmieniło się też moje ciało – czytając swój własny wpis z zeszłego roku widzę, że wtedy jeszcze całkiem tego nie akceptowałam, chciałam przytyć przynajmniej te pięć kilogramów, odzyskać temperaturę i kolor… Nie miałam może kompleksów, ale raczej coś w stylu braku zgody na to, że moje ciało przestało być moje, że władają nim leki i choroba.
Potem zadziało się jeszcze kilka rzeczy, w tym jedno bardzo znaczące zdarzenie w wyniku którego przedefiniowałam sobie jeszcze raz takie pojęcia jak choroba, wola walki, śmierć, życie. Zyskałam ogromne poczucie sensu.
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że w 22 urodziny nie będę brała już żadnych leków, że będę wolna od sterydów, że będę w 100% akceptować siebie, pewnie bym do końca nie uwierzyła.
Mogę śmiało napisać – jest wspaniale.
Kocham życie, kocham żyć. Akceptuję, szanuję i kocham siebie. Nie ważne, że moje ciało nie wygląda tak, jak kiedyś – kocham je za to, że jest wytrzymałym opakowaniem dla mojej duszy. Nie biorę leków, zrezygnowałam z leczenia w szpitalu.Kocham siebie za to, że postanowiłam w końcu zaufać sobie i podjąć tę trudną decyzję którą wszyscy mi odradzali. Może to szalone, ale czuję się z tym lepiej. Panuję nad większością objawów, chociaż każdego dnia dbanie o zdrowie samo w sobie zabiera mi około dwóch godzin. To bardzo dużo, ale widzę w tym sens i nie zamienię tego na chemię! 🙂 W dodatku mogę pozwolić sobie na komfort rezygnacji z tych wszystkich inhalacji, mniej lub bardziej smacznych mikstur, ziół i ćwiczeń oddechowych na jakieś 2-3 dni bez większego pogorszenia samopoczucia.
W ciągu ostatniego roku zyskałam też wykszałcenie wyższe i uprawnienia pedagoga-terapeuty. Miałam okazję do prowadzenia kilku grupowych i indywidualnych spotkań terapeutycznych dla dzieci, co dało mi jeszcze więcej energii i chęci do życia.



Rok temu pewnie nie uwierzyłabym, że napiszę książkę. W dodatku taką, która będzie zbierać bardzo pozytywne recenzje, miesiąc po premierze wskoczy na listę bestsellerów, a w dzień moich urodzin awansuje na 3 miejsce pod względem sprzedaży w swojej kategorii w empiku.
W ciągu ostatniego roku zmiany nie ominęły także moich włosów, które były czarne i brązowe, a ostatnio także rude, rudo-kurczakowe i…blond.
Nie mam już ciśnienia na zapuszczanie, a nieplanowany blond który traktowałabym rok temu jako tragedię, stał się dla mnie zabawnym doświadczeniem. I chociaż odcień jest ciepły i raczej nietwarzowy, postanowiłam na jakiś czas, zapewne kilka dni, ten blond na głowie zachować. Nie patrzyłam jeszcze na świat z perspektywy blondynki,zatem czeka mnie nowe doświadczenie :).

A już na pewno rok temu nie sądziłabym, że stanę się tak szczęśliwa jak w tym momencie!

http://www.youtube.com/watch?v=IFUjwj_RB5o
Na zdjęciu na w 2008 roku, “stylizacja” na lalkę, to był jakiś projekt do szkoły dla koleżanki, człowiek -lalka czy coś takiego 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Olga Cecylia
Gość

Skoro jest tak dobrze, to życzę, żeby ten rok był jeszcze lepszy niż miniony 🙂

Panna Licho
Gość

Wszyyyyystkiego najlepszego i obyś nadal spełniała swoje marzenia tak jak tera, a może nawet i bardziej 🙂
Ps. Jesteś w wieku mojego chłopaka i macie urodziny w ten sam dzień 🙂
Pss. W końcu mam stały dostęp do internetu, więc nadrobię Twoje posty, a w książkę na bank się zaopatrzę 🙂

use imagination
Gość

Och, jak wspaniale jest czytać takie posty! Napawasz nadzieją i dajesz ogromną motywację, by nigdy się nie poddawać w szukaniu szczęścia i podążaniu własną drogą. A z okazji urodzin życzę Ci wszystkiego co najlepsze-nigdy nie przestawaj marzyć, uśmiechaj się do przechodniów i bądź nadal tak dobrym i wyjątkowym człowiekiem, jakim jesteś dziś.

Aqulla
Gość

Dobrze że jesteś szczęśliwym człowiekiem, że z roku na rok sie rozwijasz i że jesteś zadowolona z obecnego stanu rzeczy 😉 Mysle, że blog stał się tez dla Ciebie ważnym miejscem, bo stanowi taki zbiór Twoich przemysleń 😉 Ja właśnie zakupiłam Twoja książkę i juz dzis wieczór zacznę lekturę 😉 A z okazji 22 urodzin składam najlepsze życzenia 😉

Karolina M.
Gość

Po pierwsze WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!
Po drugie, cóż ja jeszcze nie do końca jestem zadowolona, ze swojego życia, i zazdroszczę Ci tego, że możesz powiedzieć, że na 100% kochasz siebie i swe życie!

Sonnaille
Gość

Kochana, cudownie czytać takie pozytywne podsumowanie! 🙂 Wszystkiego najlepszego Ci życzę, niech nadal będzie wspaniale! :*

BERY
Gość

masz w sobie duuzo czegos pozytywnego;]
musze przexzytac Twoja ksiazke;]

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego Aniu, żebyś zawsze mogła w swoje urodziny mówić w taki pozytywny sposób o swoim życiu! 🙂
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów,
Twoja wierna czytelniczka 😉

Ania.
Gość

Świetny post, bardzo pozytywny! 🙂

Wszystkiego Najlepszego! 🙂

umyjpache
Gość

Tak patrzę na Ciebie i nie wyglądasz na 22-latkę. 😀 No ale to plus dla twojej cery że się nie starzeje. Wszystkiego najlepszego. I oby szczęście trzymało się Ciebie jak najdłużej! 😉
Z buziakami
umyjpache

bubejzi
Gość

Wszystkiego najlepszego:) inspirujesz mnie, abym zmieniała swoje życie na lepsze, dziękuje za to bardzo i pozdrawiam serdecznie Ewelina 🙂

ona
Gość

sto lat i spełnienia marzeń, szczęścia i zdrowia, cudownie wyglądasz oby tak dalej, bloga czyta się lekko i przyjemnie czekam na więcej zawsze.

Aleksandrowa
Gość

wszystkiego najlepszego ;* jeszcze więcej pozytywnej energi i chęci do działania!

Booklover
Gość

Podoba mi się Twoje tempo życia i to jak wiele potrafisz osiągnąć mimo przeciwności. Wszystkiego najlepszego i dużo dużo motywacji, żebyś osiągała swoje cele, ale także nieustannie motywowała innych jak do tej pory :*
Ps. świetne zdjęcie 🙂

Hi-feszyn
Gość

Wszystkiego Najlepszego 😉 ;*

Obsession
Gość

najlepszego Aniu 🙂 życzę dalszych sukcesów

Brzydkie kaczątko
Gość

Podziwiam Cię za walkę, za tyle optymizmu i tej siły aby być szczęśliwym. Chciała bym móc napisać o sobie tak jak przeczytałam o Twoich sukcesach. Mnie "choroba" pokonuje od 10 lat. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i oby tak dalej. 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Chętnie, zgłoszę się w tygodniu. Musze pomyśleć co napisać.

tonia
Gość

Wszytskiego najlepszego- i niech dalej bedzie tylko lepiej :*

vivamaja
Gość

Życzę Ci, żebyś spełniała kolejne marzenia i cele. Cieszę się, że ten rok minął tak pozytywnie, tym bardziej, że zawdzięczasz to sobie! Możesz być z siebie dumna 😉
Sto lat! ;*

Be happy every day
Gość

Wszystkiego najlepszego, spełnienia najskrytszych marzeń i wielu nowych obserwatorów :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego , spełnienia marzeń i szczęścia w życiu ! ;*

niepiśmienna
Gość

Mnóstwo radości bije z tego wpisu 🙂 Dziękuję za nią w pochmurny październikowy dzień. Gratuluję wspaniałych zmian; oby kolejny rok był ich kontynuacją! 🙂

n.
Gość

wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, a także wielki gratulacje z odniesionych sukcesów. oby tak dalej! :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego Aniu! Z okazji urodzin obiecuję, że będę zostawiać częściej komentarze do Twoich wpisów :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czy twoja książka jest dostępna tylko w formie e-booka?
przy okazji życzę wszystkiego dobrego, żebyś nigdy nie przestała prowadzić tego bloga i motywować innych ludzi do życia!! 🙂 po twojej notce moje psychiczne samopoczucie bardzo się poprawiło, uświadomiłaś mi, że powinnam przestać myśleć o wszystkim tak pesymistycznie i wpadać w ciągłe załamki i depresje, jestem zdrowa, mam co jeść, gdzie mieszkać, powinnam dziękować za każdy dzień. masz może jakieś sprawdzone sposoby uporanie się ze stresem??
jeszcze raz wszystkiego najlepszego!! 🙂

H Sz
Gość

a ja Ci życzę przede wszystkim mnóstwo zdrowia Aniu! w ramach prezentu,choć w większym stopniu dla siebie samej niż dla Ciebie,haha,zakupię sobie Twoją książkę,o. 🙂

Charlotte
Gość

pełnienia marzeń Ślicznotko :* nie wiem, co Ci odwaliło z tym blondem, jak masz takie śliczne włoski! :*

Nathalie
Gość

Wszystkiego co najlepsze! Przede wszystkim bądź sobą, a będziesz szczęśliwa. I życzę Ci zdrowia, bo ono jest najważniejsze.
Pozdrawiam.

Eveline
Gość

Wszystkiego naj naj Aniu! Zwłaszcza zdrówka, zebyś mogła spelniać swoje marzenia i osiągnąć wszystko czego sobie życzysz! Duża buźka:*

Gaja
Gość

Najlepsze życzenia z okazji urodzin! Życzę Ci aby kolejny rok Twego życia był od początku do końca pasmem sukcesów, żebyś była coraz zdrowsza i miała tyle kaski ile potrzebujesz 🙂 Dzisiaj biorę się wreszcie za Twoją książkę.

Słonecznik
Gość

Najlepsze życzenia, dużo zdrowia i spełnienia marzeń :*

Kasia
Gość

Wszystkiego najlepszego i gratulacje! Ja już niedługo wdrażam swoje zmiany w życie i mam nadzieję, że nie zrezygnuję szybko. Tak więc – pisz wcześniej, bo działasz motywująco! 😉

coraz-mniej
Gość

Po pierwsze, gratuluję sukcesów jakie osiągnęłaś w czasie tego roku, po drugie życzę kolejnej dawki takich osiągnięć i po trzecie życzę zdrowia, zdrowia, zdrowia! 😀

Czarne Espresso
Gość

Jaka Ty młodziutka jesteś 🙂 Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i satysfakcji z życia 😀

BogusiaM
Gość

Chciałabym w każde urodziny czuć taki optymizm:) Wszystkiego naj!

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

Wszystkiego najlepszego Aniu ! :* 🙂

Previous
Ognisty dramat na głowie
22 urodziny :)