Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

22 urodziny :)

   W każde kolejne urodziny dokonuję małego podsumowania swojego życia. Do bardzo przyjemnych wniosków doszłam patrząc jedynie rok wstecz. Wystarczy przeczytać mój wpis z okazji 21 urodzin.
Trochę więcej jak rok temu stwierdziłam, że zacznę nad sobą pracować jeszcze bardziej intensywnie. Zaczęłam podejmowanie różnych wyzwań, stworzyłam rozwojowe czwartki… po praktykach w podstawówce rozpierała
mnie jakaś niepojęta, wewnętrzna energia. 
Wtedy też systematycznie sypało się jeszcze bardziej moje zdrowie. Byłam sfrustrowana. Brałam mnóstwo leków, włączałam w to wszystko naturalne kuracje, a było źle i stawało się jeszcze gorzej. Nie rozumiałam tego, bo wydawało mi się, że robię wszystko jak trzeba. Po lekach siadły mi hormony, więc nie do końca umiałam rozpoznać i opanować swoje emocje. Zmieniło się też moje ciało – czytając swój własny wpis z zeszłego roku widzę, że wtedy jeszcze całkiem tego nie akceptowałam, chciałam przytyć przynajmniej te pięć kilogramów, odzyskać temperaturę i kolor… Nie miałam może kompleksów, ale raczej coś w stylu braku zgody na to, że moje ciało przestało być moje, że władają nim leki i choroba.
Potem zadziało się jeszcze kilka rzeczy, w tym jedno bardzo znaczące zdarzenie w wyniku którego przedefiniowałam sobie jeszcze raz takie pojęcia jak choroba, wola walki, śmierć, życie. Zyskałam ogromne poczucie sensu.
Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że w 22 urodziny nie będę brała już żadnych leków, że będę wolna od sterydów, że będę w 100% akceptować siebie, pewnie bym do końca nie uwierzyła.
Mogę śmiało napisać – jest wspaniale.
Kocham życie, kocham żyć. Akceptuję, szanuję i kocham siebie. Nie ważne, że moje ciało nie wygląda tak, jak kiedyś – kocham je za to, że jest wytrzymałym opakowaniem dla mojej duszy. Nie biorę leków, zrezygnowałam z leczenia w szpitalu.Kocham siebie za to, że postanowiłam w końcu zaufać sobie i podjąć tę trudną decyzję którą wszyscy mi odradzali. Może to szalone, ale czuję się z tym lepiej. Panuję nad większością objawów, chociaż każdego dnia dbanie o zdrowie samo w sobie zabiera mi około dwóch godzin. To bardzo dużo, ale widzę w tym sens i nie zamienię tego na chemię! 🙂 W dodatku mogę pozwolić sobie na komfort rezygnacji z tych wszystkich inhalacji, mniej lub bardziej smacznych mikstur, ziół i ćwiczeń oddechowych na jakieś 2-3 dni bez większego pogorszenia samopoczucia.
W ciągu ostatniego roku zyskałam też wykszałcenie wyższe i uprawnienia pedagoga-terapeuty. Miałam okazję do prowadzenia kilku grupowych i indywidualnych spotkań terapeutycznych dla dzieci, co dało mi jeszcze więcej energii i chęci do życia.



Rok temu pewnie nie uwierzyłabym, że napiszę książkę. W dodatku taką, która będzie zbierać bardzo pozytywne recenzje, miesiąc po premierze wskoczy na listę bestsellerów, a w dzień moich urodzin awansuje na 3 miejsce pod względem sprzedaży w swojej kategorii w empiku.
W ciągu ostatniego roku zmiany nie ominęły także moich włosów, które były czarne i brązowe, a ostatnio także rude, rudo-kurczakowe i…blond.
Nie mam już ciśnienia na zapuszczanie, a nieplanowany blond który traktowałabym rok temu jako tragedię, stał się dla mnie zabawnym doświadczeniem. I chociaż odcień jest ciepły i raczej nietwarzowy, postanowiłam na jakiś czas, zapewne kilka dni, ten blond na głowie zachować. Nie patrzyłam jeszcze na świat z perspektywy blondynki,zatem czeka mnie nowe doświadczenie :).

A już na pewno rok temu nie sądziłabym, że stanę się tak szczęśliwa jak w tym momencie!

http://www.youtube.com/watch?v=IFUjwj_RB5o
Na zdjęciu na w 2008 roku, “stylizacja” na lalkę, to był jakiś projekt do szkoły dla koleżanki, człowiek -lalka czy coś takiego 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

70
Dodaj komentarz

avatar
36 Comment threads
34 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Weronika - FAJNY BLOG o podróżachBogusiaMCzarne EspressoAniamalujecoraz-mniej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Olga Cecylia
Gość

Skoro jest tak dobrze, to życzę, żeby ten rok był jeszcze lepszy niż miniony 🙂

Panna Licho
Gość

Wszyyyyystkiego najlepszego i obyś nadal spełniała swoje marzenia tak jak tera, a może nawet i bardziej 🙂
Ps. Jesteś w wieku mojego chłopaka i macie urodziny w ten sam dzień 🙂
Pss. W końcu mam stały dostęp do internetu, więc nadrobię Twoje posty, a w książkę na bank się zaopatrzę 🙂

use imagination
Gość

Och, jak wspaniale jest czytać takie posty! Napawasz nadzieją i dajesz ogromną motywację, by nigdy się nie poddawać w szukaniu szczęścia i podążaniu własną drogą. A z okazji urodzin życzę Ci wszystkiego co najlepsze-nigdy nie przestawaj marzyć, uśmiechaj się do przechodniów i bądź nadal tak dobrym i wyjątkowym człowiekiem, jakim jesteś dziś.

Aqulla
Gość

Dobrze że jesteś szczęśliwym człowiekiem, że z roku na rok sie rozwijasz i że jesteś zadowolona z obecnego stanu rzeczy 😉 Mysle, że blog stał się tez dla Ciebie ważnym miejscem, bo stanowi taki zbiór Twoich przemysleń 😉 Ja właśnie zakupiłam Twoja książkę i juz dzis wieczór zacznę lekturę 😉 A z okazji 22 urodzin składam najlepsze życzenia 😉

Karolina M.
Gość

Po pierwsze WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!
Po drugie, cóż ja jeszcze nie do końca jestem zadowolona, ze swojego życia, i zazdroszczę Ci tego, że możesz powiedzieć, że na 100% kochasz siebie i swe życie!

Sonnaille
Gość

Kochana, cudownie czytać takie pozytywne podsumowanie! 🙂 Wszystkiego najlepszego Ci życzę, niech nadal będzie wspaniale! :*

BERY
Gość

masz w sobie duuzo czegos pozytywnego;]
musze przexzytac Twoja ksiazke;]

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego Aniu, żebyś zawsze mogła w swoje urodziny mówić w taki pozytywny sposób o swoim życiu! 🙂
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów,
Twoja wierna czytelniczka 😉

Ania.
Gość

Świetny post, bardzo pozytywny! 🙂

Wszystkiego Najlepszego! 🙂

umyjpache
Gość

Tak patrzę na Ciebie i nie wyglądasz na 22-latkę. 😀 No ale to plus dla twojej cery że się nie starzeje. Wszystkiego najlepszego. I oby szczęście trzymało się Ciebie jak najdłużej! 😉
Z buziakami
umyjpache

bubejzi
Gość

Wszystkiego najlepszego:) inspirujesz mnie, abym zmieniała swoje życie na lepsze, dziękuje za to bardzo i pozdrawiam serdecznie Ewelina 🙂

ona
Gość

sto lat i spełnienia marzeń, szczęścia i zdrowia, cudownie wyglądasz oby tak dalej, bloga czyta się lekko i przyjemnie czekam na więcej zawsze.

Aleksandrowa
Gość

wszystkiego najlepszego ;* jeszcze więcej pozytywnej energi i chęci do działania!

Booklover
Gość

Podoba mi się Twoje tempo życia i to jak wiele potrafisz osiągnąć mimo przeciwności. Wszystkiego najlepszego i dużo dużo motywacji, żebyś osiągała swoje cele, ale także nieustannie motywowała innych jak do tej pory :*
Ps. świetne zdjęcie 🙂

Hi-feszyn
Gość

Wszystkiego Najlepszego 😉 ;*

Obsession
Gość

najlepszego Aniu 🙂 życzę dalszych sukcesów

Brzydkie kaczątko
Gość

Podziwiam Cię za walkę, za tyle optymizmu i tej siły aby być szczęśliwym. Chciała bym móc napisać o sobie tak jak przeczytałam o Twoich sukcesach. Mnie "choroba" pokonuje od 10 lat. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i oby tak dalej. 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Chętnie, zgłoszę się w tygodniu. Musze pomyśleć co napisać.

tonia
Gość

Wszytskiego najlepszego- i niech dalej bedzie tylko lepiej :*

vivamaja
Gość

Życzę Ci, żebyś spełniała kolejne marzenia i cele. Cieszę się, że ten rok minął tak pozytywnie, tym bardziej, że zawdzięczasz to sobie! Możesz być z siebie dumna 😉
Sto lat! ;*

Be happy every day
Gość

Wszystkiego najlepszego, spełnienia najskrytszych marzeń i wielu nowych obserwatorów :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego , spełnienia marzeń i szczęścia w życiu ! ;*

niepiśmienna
Gość

Mnóstwo radości bije z tego wpisu 🙂 Dziękuję za nią w pochmurny październikowy dzień. Gratuluję wspaniałych zmian; oby kolejny rok był ich kontynuacją! 🙂

n.
Gość

wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, a także wielki gratulacje z odniesionych sukcesów. oby tak dalej! :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wszystkiego najlepszego Aniu! Z okazji urodzin obiecuję, że będę zostawiać częściej komentarze do Twoich wpisów :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czy twoja książka jest dostępna tylko w formie e-booka?
przy okazji życzę wszystkiego dobrego, żebyś nigdy nie przestała prowadzić tego bloga i motywować innych ludzi do życia!! 🙂 po twojej notce moje psychiczne samopoczucie bardzo się poprawiło, uświadomiłaś mi, że powinnam przestać myśleć o wszystkim tak pesymistycznie i wpadać w ciągłe załamki i depresje, jestem zdrowa, mam co jeść, gdzie mieszkać, powinnam dziękować za każdy dzień. masz może jakieś sprawdzone sposoby uporanie się ze stresem??
jeszcze raz wszystkiego najlepszego!! 🙂

H Sz
Gość

a ja Ci życzę przede wszystkim mnóstwo zdrowia Aniu! w ramach prezentu,choć w większym stopniu dla siebie samej niż dla Ciebie,haha,zakupię sobie Twoją książkę,o. 🙂

Charlotte
Gość

pełnienia marzeń Ślicznotko :* nie wiem, co Ci odwaliło z tym blondem, jak masz takie śliczne włoski! :*

Nathalie
Gość

Wszystkiego co najlepsze! Przede wszystkim bądź sobą, a będziesz szczęśliwa. I życzę Ci zdrowia, bo ono jest najważniejsze.
Pozdrawiam.

Eveline
Gość

Wszystkiego naj naj Aniu! Zwłaszcza zdrówka, zebyś mogła spelniać swoje marzenia i osiągnąć wszystko czego sobie życzysz! Duża buźka:*

Gaja
Gość

Najlepsze życzenia z okazji urodzin! Życzę Ci aby kolejny rok Twego życia był od początku do końca pasmem sukcesów, żebyś była coraz zdrowsza i miała tyle kaski ile potrzebujesz 🙂 Dzisiaj biorę się wreszcie za Twoją książkę.

Słonecznik
Gość

Najlepsze życzenia, dużo zdrowia i spełnienia marzeń :*

Kasia
Gość

Wszystkiego najlepszego i gratulacje! Ja już niedługo wdrażam swoje zmiany w życie i mam nadzieję, że nie zrezygnuję szybko. Tak więc – pisz wcześniej, bo działasz motywująco! 😉

coraz-mniej
Gość

Po pierwsze, gratuluję sukcesów jakie osiągnęłaś w czasie tego roku, po drugie życzę kolejnej dawki takich osiągnięć i po trzecie życzę zdrowia, zdrowia, zdrowia! 😀

Czarne Espresso
Gość

Jaka Ty młodziutka jesteś 🙂 Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i satysfakcji z życia 😀

BogusiaM
Gość

Chciałabym w każde urodziny czuć taki optymizm:) Wszystkiego naj!

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość

Wszystkiego najlepszego Aniu ! :* 🙂

Previous
Ognisty dramat na głowie
22 urodziny :)