Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z detoksem od mediów społecznościowych było mi bardzo potrzebne. Musiałam się zastanowić, na ile jestem tu z przyzwyczajenia, a na ile z własnej, autentycznej chęci. Oczywiście godzina dziennie to utopia, moja średnia to 1h 35 minut. Nie jest usprawiedliwieniem poniedziałkowy live ani Q&A, po prostu - nie ogarniałam w godzinę! A to i tak czas, do którego nie wlicza się przeglądanie insta z fejkowego konta 🤣
Tęskniłam! Zrobiłam właśnie śliwki w boczku na blogowigilię i uciekam nagadać się z ludźmi, bo z niektórymi rzadko jest okazja się spotkać! Ale tęskniłam też za niektórymi stories i czuję, że śledzę tu na IG fajnych ludzi, skoro brakowało mi ich paplania.

Przy okazji! Chłopaku, nie polecam siebie na koleżankę twojej dziewczyny! Mam małą obsesję na punkcie zastanawiania się, czy każda sytuacja w której jestem, jest moim świadomym wyborem. Już 2 razy mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka powiedziała „wiesz co Ania? Tak sobie myślałam o tym co mówiłaś, wiesz, o rzeczach, które robimy z przyzwyczajenia albo nawyku i doszłam do wniosku, że muszę się rozstać z Tomkiem”

Baduum-tss🥁

#aniamaluje #szczerze_pisząc #blogowigilia #śliwkiwboczku #grudzień #gotowanie #blogerka

Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z...

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska) musiała się tłumaczyć, że może być jednocześnie feministką i być zauroczona postacią Berlina z La casa de papel. Chwilę później ktoś udostępnił artykuł z pytaniem, „Czy feministka może być uległa w łóżku?” w tytule. 
W książce, którą właśnie czytam jest mnóstwo głosów przerażonych mężczyzn, którzy mają jakieś tam fantazje aby ich partnerka (kobieta!) dokonała na nich penetracji albo chcą być stroną otrzymującą przyjemność podczas rimmingu. No i to rodzi w ich głowie pytanie, czy nie czyni ich to mniej hetero, albo czy mężczyzna hetero w ogóle może mieć takie fantazje.

Czy można być za prawami kobiet i nie lubić Tarantino za to, że brzydko traktował Umę Thurman, ale jednocześnie uważać, że „Pulp fiction” to dobry film? 
Czy można wierzyć ofiarom (prawdziwej lub nie, już się nie dowiemy) pedofilii Jacksona, ale jednocześnie tupać nóżką do jego piosenek?

Miałam w głowie te wszystkie pytania, które widziałam ostatnio w sieci, gdy tłukłam się z myślami, czy napisać ten tekst o tym, co fascynuje mnie w Putinie, czy nie.
I napisałam, bo w moim świecie ludzie są na tyle inteligentni by wiedzieć, że rzeczy nie są czarne lub białe, bo miedzy nimi jest tyle odcieni szarości, że tylko osoby wybierające odcień ściany w salonie zdają sobie sprawę.
Bo wierzę, że żyjemy w świecie, w którym można rozdzielić czyn albo dzieło od człowieka i że działa to w dwie strony, bo dzieło też nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla niegodziwości.

Ale myśląc o pytaniach zadawanych Basi, chciałabym tylko poprosić - jeśli nadajecie sobie jakieś etykietki, to proszę uważajcie, by nie stać się ich niewolnikami. 
Nie wiem czemu jako tło do tego wpisu wybrałam zdjęcie z San Marino💁🏻‍♀️ Wiem natomiast, że tekst o tym, co kręci mnie we Vladimirze Putinie jest na blogu. I jest napisany szczerze.

#szczerze_pisząc #sanmarino #zamek #castle #jesieniara #liście #jesień #autumn #etykietki #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #girlwhotravels

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska)...

- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Tydzień pełen wrażeń ;)

Chciałam usprawiedliwić swoje blogowe milczenie i przypomniała mi się pewna zabawna sytuacja, kiedy to w gimnazjum jeden z kolegów wręczył nauczycielce usprawiedliwienie z typowym “proszę usprawiedliwić nieobecność mojego syna Adriana z powodu XYZ”, a na odwrocie kartki niepatrznie
zostawił rządek mniej lub bardziej udanych wersji podpisu swojego ojca.
Tak więc usprawiedliwianie się jest chyba trochę pozbawione sensu. Zamiast tego, krótko opiszę co przez ten tydzień robiłam 🙂

Po pierwsze, poniedziałkowy poranek minął mi na odświeżaniu USOS-a… kiedy po godzinie wciskania F5 zdenerwowałam się, udało mi się dodzwonić do sekretariatu. Dowiedziałam się tylko tyle, że rejestracji niestety tego dnia nie będzie…a będzie jak będzie, czyli nie wiadomo kiedy 😀 Uroczo, prawda?
Popołudnie spędziłam natomiast na fotelu dentystycznym z którego wyszłam bez zębów. Do rana nie uśmiechałam się nikogo i prawie cały czas milczałam. Na szczęście we wtorek już miałam ząb dostawiony do reszty i mogłam normalnie mówić… oraz jeść same lody.
W środę były urodziny mojej mamy, które zostały przełożone na sobotę, ale spędziłam ten dzień na organizowaniu. Natomiast czwartek to urodziny mojej siostry (również przełożone), które dla odmiany spędziłam w Warszawie na konferencji nowych farb do włosów Alta Moda. Poznałam tam dwie sympatyczne blogerki, z trzecią (równie sympatyczną) zamieniłam kilka słów. Na konferencji byli głównie dziennikarze i gwiazdy z odległych galaktyk…a może raczej coś pomiędzy białymi i czarnymi karłami, czyli gwiazdy które właśnie bezpowrotnie się wypalają :).  Ogólnie – wyniosłam wiele nowych spostrzeżeń i wiadomości o których publicznie pisać nie będę :)). W każdym razie, inaczej patrzę na trend toreb XXL!

Tak nawiasem mówiąc, to farby wydają się całkiem ok, mają dużą paletę barw (32 kolory), ogromną pojemność (150g!) i przystępną cenę 13,99. Jak mnie najdzie, to dzisiaj lub jutro się przefarbuję, bo mam swój egzemplarz :).
W czwartek poznałam też Małgosię i w końcu zobaczyłam ogrody na dachu BUW. 

Piątek to rejestracja do grup na USOS-ie (tak, wreszcie!). Udało mi się wstrzelić w kluczowe dziesięć sekund i trafić dokładnie do tej grupy, do której chciałam. Jestem w niej razem z koleżanką , a reszta ludzi chyba będzie całkiem nowa ;-). Okaże się we wtorek. Resztę dnia odsypiałam, bo niestety – zawsze mam jakieś powikłania po wszelkich zabiegach i czułam się trochę słabo :).
Sobota to kujawsko-pomorskie spotkanie blogerek. Było sympatycznie, ale niestety, nie zabawiłam zbyt długo (te przełożone urodziny). Kiedy dostałam smsa, że mam się już zbierać bo mnie i mamę z miasta zabierze tata, wzięłam te wszystkie torby, podskoczyłam po mamę i…odebrałam telefon, że samochód złapał gumę 😀 Także obładowana szłam po kocich łbach na 12 cm butach. Podwójne urodziny rzecz jasna się odbyły, ale trochę później i nieco inaczej.

Szkoda, że nie zdążyłam z każdą blogerką pogadać, zapewne byłoby na to więcej czasu, gdyby nie długa prezentacja o jakimś kolaganie.
Relację wrzucę, jak dostanę zdjęcia.
A dzisiaj był dalszy ciąg urodzin, czyli pełniłam rolę doradcy ds. wizerunku mojej siostry. Innymi słowy – zakupy! Sobie też kupiłam na dziecięcym w C&A ramoneskę/kożuszek,a  w ORGANIQUE jeden z osławionych wosków Yankee Candle. Na pierwszy strzał poszedł baby Powder, pachnie uroczo i umila mi pisanie tego posta.
Padam z  nóg! 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

29
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeCzarne EspressoYvaine92AleksandrowaZakręcony Świat Marty Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Turkusoowa
Gość

zainteresowały mnie te farby i pojemność,może by wreszcie wystarczyła mi jedna farba na głowę 🙂 przejrzałam odcienie i zainteresował mnie Tytoń i Hawana 🙂 a Ty jaki masz kolor? 🙂

sauria80
Gość

niestety nie mogłam być na tej konferencji ehh

Słonecznik
Gość

Tydzień pełen wrażeń 😀

Alieneczka
Gość

ooo nie znam tych farb 😉
ostatnio Syoss używam

Ania Kosiba
Gość

Farby masakra – ostrzegam. Nie dosc ze poniszczyly mi wlosy i mojej siostrze – ja blond ona brąz – to jeszcze moje wlosy byly czysto niebieskie i dopiero rozjasniacz dal rade a siostry zamiast brazu wyszedl ciemno czerwony. Trzymane nawet krócej niz pisze na opakowaniu
anna-belle.blogspot.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jakie masz skojarzenia po odpaleniu wosku baby powder? jak długo pachnie.. i wogóle 😛

Kociamber w podróży
Gość

Nawet nie wiedziałam, że YC można kupić w Organique, to super wiadomość, trzeba się będzie wybrać czym prędzej 🙂

Booklover
Gość

Lubię takie tempo jak u Ciebie gdy dużo się dzieje 😉

Krasno Ludek
Gość

Z tym USOSem jest tak chyba na każdej uczelni;)

Gaja
Gość

Niestety, farb z drogerii boję się jak ognia. Po ostatnim farbowaniu wylądowałam na pogotowiu z postępującym obrzękiem głowy. Później zrobiłam sobie kolejną farbą próbę za uchem i dosłownie wyżarło mi skórę. Aż ślinka mi leci, kiedy widzę tyle ciekawych kolorów farb, a ja mam do dyspozycji tylko hennę.

Izabela
Gość

to był naprawdę wyczerpujący tydzień dla Ciebie! 🙂 a te farby zainteresowały również i mnie.

Ania Kosiba
Gość

W mojej rodzinnej miejscowości w gorlicach jest drogeria gdzie pani nowosci zamawia. Dokładnie ta farba. Zostało mi jeszcze jedno opakowanie nieużywane i dokladnie sprawdzilam. Podejrzewam ze modelki w salonach fryzjerskich byly farbowane… Ja po Tej farbie musialam obciąć prawie 10 cm:-(

Peerfectlly
Gość

Również spotkanie blogerek w tym tygodniu się odbyło <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czytam Twojego bloga już od bardzo dawna (kagamu i fotobloga też pamiętam;)) ale jakoś nigdy nie komentowałam – świetnie piszesz, chyba się skuszę i kupię Twoją książkę 😉
teraz jednak czytam o walce z usosem i po prostu "high five" 😀 tyle że ja dopiero zaczynam studia (psychologia na ukw) cudem udało mi się zarejestrować do tej co chciałam grupy – 2 minuty i nie ma miejsc
masz naprawdę świetnego bloga, czytanie go to sama przyjemność 😉

Zakręcony Świat Marty
Gość

Szkoda,że tak szybko się zmyłaś, ale miałyśmy okazję porozmawiać ze sobą w drodze na spotkanie:)Oby więcej takich:) Buziak:*

Aleksandrowa
Gość

taki komentarz mocno niezwiązany z tematem postu 🙂 wiem że pisałaś na temat książki "Bóg nigdy nie mruga"? Książka ta zawiera 50 lekcji i chciałabym stworzyc projekt zapraszając inne blogerki do gościnnych postów z jedna lekcją 🙂 Byłabyś gotowa się czegoś takiego podjąc?

Aleksandrowa
Gość

no jasne 🙂 projekt ruszy najwcześniej za miesiąc a tylko jeśli znajdę kilka/kilkanaście blogerek chętnych do projektu 🙂 znasz może kogoś kto chciałby wziac udział? zarówno z blogów rozwojowych i innych ^^

Yvaine92
Gość

szkoda, że nie miałam okazji pogadać z Tb, ale planuję zorganizować kolejne spotkanie, już nie sponsorowane, może wtedy 😉 jtr będę testować poziomicę :3

Czarne Espresso
Gość

Bardzo intensywny tydzień 🙂 Teraz odpoczywaj 🙂

Previous
Piękny lakier który mnie nie lubi – Lovely nude 01
Tydzień pełen wrażeń ;)