Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Turkusowy makijaż

  Jak wiecie – mistrzynią makijażu niestety nie jestem 🙂 Staram się tego nauczyć i próbuję stawiać swoje pierwsze kroki w tuningowaniu twarzy, bo dobrze jest wyglądać lepiej, a nie gorzej 🙂 Dokumentuję swoją kolejną próbę 🙂
Przełamałam się i odważyłam się na kolor na górnej powiece (kredka PUPA), odrobinę tuszu, delikatnie podkreślone policzki i wibo eliksir numer jeden.
Co sądzicie? Co zmienić, co poprawić? 🙂 Aparat trochę pozjadał mi kolory, nie roztarłam też dobrze cienia u nasady brwi, ale widzę to dopiero na zdjęciu. Małe włoski są już wyrwane, czasem potrzeba kontrastu w aparacie aby coś zauważyć 😉

`
Każda sugestia mile widziana! Również krytyka, chociaż wolałabym coś w tonie “lepiej jakbyś użyła XYZ” zamiast “ale z ciebie pasztet” :)) Uczę się 🙂

Uściski, Ania

66
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
32 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Rewazka KomosAniamalujenikt_wielki_onaWiktoria ArdillaBogusiaM Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Engine
Gość

Ładnie, ale ja bym kreske jaskółke zrobiła 🙂

Engine
Gość

Ja jestem jak najbardziej za! 🙂 bede czekala 🙂

Aleksandrowa
Gość

może kreska w wewnętrznym konciku mniejsza?

Reablly
Gość

A mnie się bardzo podoba i nic nie polecę, bo sama jestem w tym temacie raczkująca 🙂 Kurde, każdy potrafi robić kreskę na powiece tylko nie ja ;x

Sekrety Perfekcji
Gość

Sama też nie jestem w tym ekspertem i raczej nie mam na tyle odwagi, żeby postawić na kolor, ale pasuje Ci ten niebieski 🙂

Kociamber w podróży
Gość

Kolor bardzo fajny, jeśli miałabym coś doradzić to kreskę schodzącą do wewnętrznego kącika starałabym się robić coraz cieńszą, żeby praktycznie przy tym kąciku już zanikała. Twoje lewe oko lepiej wyszło pod tym względem niż prawe.

Zazdroszczę Ci kształtu oka, fajne kreski możesz na nim malować 🙂 przy moich głęboko osadzonych oczach mogę sobie o tym pomarzyć, ale staram się opanować malowanie cieniami

Aleksandrowa
Gość

a kajmanowa? redlipstickmonster? pannajoannamakeup? szukalas tam? 🙂

Aleksandrowa
Gość

Ewa robi różne makijaże na różnych oczach 🙂 szukaj a znajdziesz

Krufka
Gość

Według mnie, bardzo Ci pasuje 🙂 ale ja mam słabość do turkusu, więc… 😀

MyMirrorOfBeauty
Gość

Długa droga przed Tobą widzę… 😀 Pozdrawiam 🙂

Charlotte
Gość

spróbuj skośnym pędzelkiem cieniem kreskę zrobić na mokro <3 ślicznie

Publiczna Pralnia
Gość

spróbuj może jaskółkę wyciągnąć pędzelkiem skośnie ściętym albo innym do eyelinera zamiast prosto z kredki, bo ciężko wtedy o precyzyjne zakończenie. I może baza pod cienie, bo wydaje mi się, że na pierwszym zdjęciu delikatnie kreska sie odbiła? Albo to tylko wrażenie 🙂 nie ma tragedii

Bebe
Gość

Kocham turkus i kolorowych ludzi, dla mnie super 🙂

Słonecznik
Gość

Bardzo lubię takie makijaże – kreska+róż+coś na usta. Są szybkie i wyglądają efektownie.
U Ciebie bardzo podoba mi się turkusowa kreska, fajnie, że jest taka wyraźna. Trochę niechlujna, ale to pewnie wina aparatu 😉

Booklover
Gość

Ja bym Cie widziala w jakiejs ciemniejszej kresce:)

coraz-mniej
Gość

A mnie tam się podoba ponieważ jest delikatny, a poza tym nie każdy potrafi zrobić idealną kreskę 🙂 jest fajnie!

Karolina M.
Gość

Ja nie poradzę, bo też się uczę 🙂
Ale wyciągnęła bym chyba kreskę 🙂

Szuszi
Gość

bardzo Ci ładnie i mnie się kreska podoba taka jaka jest 🙂 ale brakuje mi przyciemnienia brwi, może spróbuj je "podrasować" jakimś brązowym cieniem? 🙂 nawet nie po to, zeby przyciemnić, tylko wypełnić 🙂

Aleksandrowa
Gość

nie jest źle! :-*.może spróbujesz czarnej kreski z jaskółka? 🙂 albo.malowaną cieniem?

bialy krukk
Gość

makijaż ok, ale ten dzióbek na 3 zdj bez komentarza…

elen paris
Gość

ja się nie udzielam, bo osobiście nie mam do tego talentu, a mój chory perfekcjonizm każe mi wyglądać perfekcyjnie więc makijaż to mój koszmar xD Chociaż powiem szczerze, że ja zrobiłabym coś z rzęsami, może inny tusz? Ja strasznie nie lubię wszelakich tańszych i na tusze wydaje tyle co na wszystkie pozostałe kosmetyki, żeby mi tylko rzęs nie sklejały:/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spróbuj następnym razem lepiej wytuszować rzęsy (mam na myśli obydwa kąciki oka), a będzie super 🙂 możesz też spróbować mocniej pomalować dolne rzęsy:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak dla mnie bardzo ladnie : ) lubie kolorowe kredki do oczu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo fajnie, chociaż ja nie lubię kolorów. W ustach się zakochałam!
Ładnie wygląda kreska na dole w innym kolorze niż ta na górze, mogłabyś spróbować 😉

vivamaja
Gość

Moim zdaniem wyszło super! Ja uwielbiam niebieski, jednak z moimi niebieskimi oczami, raczej ciężko będzie wyglądał niebieski cień 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem gorsza od Ciebie – nie umiem robić porządnej kreski, a Tobie wyszła bardzo fajnie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wygląda świetnie! niesamowicie ten kolor pasuje do Twoich oczu. To chyba najlepszy twój makijaż, mimo, że taki prosty

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zawsze na zdjęciach dziubek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Absolutnie nie ma nic w tym złego:)

Aqulla
Gość

Ogólnie jest fajnie, dobra szminka Wibo i świetny turkus na oczach 😉 miałam uwage odnośnie tej kreski, ale widzialam ze juz sie tutaj pojawiły 😉 grubsza kreseczka dopiero od chwili gdzie zaczynaja sie dłuższe gęstsze rzęsy a wczesniej cienka i delikatna 😉 pozdrawiam, kazdy musi sie nauczyc swojej techniki 😉

Czarne Espresso
Gość

Ja niestety nie umiem się malować, choć też zaczynam się uczyć 🙂
Ładnie Ci tak 🙂 Ciekawa jestem jak byś wyglądała w kresce zielonej…

Panna Emilka
Gość

Uwagi od certyfikowanej acz niepraktykującej wizażystki:)):

– kreska w wewnętrznym kąciku lepiej wyglądałaby cieńsza i powinna "grubieć" wraz ze zbliżaniem się do zewnętrznego kącika

– dla równowagi, jeśli maluję górną powiekę, to choć odrobinkę podkreślam dolną; w tym przypadku w wersji light zrobiłabym brązową kreskę cieniem, a w wersji na bogato dałabym złotą, turkus cudownie wygląda ze złotem

– cieniem w kolorze brwi delikatnie uzupełniłabym prześwity, bo masz je dość rzadkie i odbiera to wyrazistości spojrzeniu

Mam nadzieję, że na coś się Ci to przyda:)

Kasia
Gość

Bardzo ładny kolorek na ustach 🙂

Esa Czyta
Gość

Bardzo, bardzo inspirujący blog! 🙂 Z całą pewnością będę wpadać częściej 🙂
Jeżeli czasami lubisz poczytać ciekawą książkę, zapraszam do mnie 🙂

Uwielbiam takie kolorowe kreski 🙂 !

Klaudek884
Gość

Kolor piękny, ale wg mnie lepiej wyglądają kreski, które są cienkie od wewnętrznego końcika i równomiernie rozszeżają się do zewnątrz. Trzeba mieć jednak wprawę by tak namalować, ja sobie radzę wilgotną płeczką kosmetyczna, którą wycieram zagruba kreskę.

BogusiaM
Gość

ja zdjęcia robię stojąc bezpośrednio twarzą w stronę okna, wtedy jest dobrze oświetlona i aparat nie zjada tak kolorów, ale trzeba ich zawsze trochę więcej dać by było widać, baza ArtDeco też ładnie podbija kolory i utrzymuje na dłużej;)

Wiktoria Ardilla
Gość

Znalazłam właśnie, na przeuroczym blogu, posta poświęconego makijażowi dla opadających powiek, oto on: http://blondeme.pl/jak-zrobic-makijaz-opadajace-powieki/
bardzo przystępnie opisany, ja jutro będę ćwiczyć, może i Tobie się przyda.
Co do Twojego makijażu, hmm, nie bardzo się znam, zgadzam się z większością powyższych uwag, więc nie będę powtarzać. Nie w moim guście, ale Tobie ładnie w turkusie. Zainwestowałabym w inny tusz, ja mam krótkie rzęsy iten tusz:
http://www.polyvore.com/cgi/img-thing?.out=jpg&size=l&tid=56767119
świetnie się u mnie sprawdza, wydłuża i łapie rzęsy od nasady.

nikt_wielki_ona
Gość

Jest tusz na rzęsach! Cieszę się.

Rewazka Komos
Gość

Bardzo ładny kolorek na powiekach 🙂 Ładny. Ja własnie chodzę na szkolenie kosmetyczne w Koszalinie u pani Aleksandry Góreckiej. Już potrafię robić takie cuda 😀

Previous
Moja książka – o co chodzi? :)
Turkusowy makijaż