Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Turkusowy makijaż

  Jak wiecie – mistrzynią makijażu niestety nie jestem 🙂 Staram się tego nauczyć i próbuję stawiać swoje pierwsze kroki w tuningowaniu twarzy, bo dobrze jest wyglądać lepiej, a nie gorzej 🙂 Dokumentuję swoją kolejną próbę 🙂
Przełamałam się i odważyłam się na kolor na górnej powiece (kredka PUPA), odrobinę tuszu, delikatnie podkreślone policzki i wibo eliksir numer jeden.
Co sądzicie? Co zmienić, co poprawić? 🙂 Aparat trochę pozjadał mi kolory, nie roztarłam też dobrze cienia u nasady brwi, ale widzę to dopiero na zdjęciu. Małe włoski są już wyrwane, czasem potrzeba kontrastu w aparacie aby coś zauważyć 😉

`
Każda sugestia mile widziana! Również krytyka, chociaż wolałabym coś w tonie “lepiej jakbyś użyła XYZ” zamiast “ale z ciebie pasztet” :)) Uczę się 🙂

Uściski, Ania

66
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
32 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Rewazka KomosAniamalujenikt_wielki_onaWiktoria ArdillaBogusiaM Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Engine
Gość

Ładnie, ale ja bym kreske jaskółke zrobiła 🙂

Engine
Gość

Ja jestem jak najbardziej za! 🙂 bede czekala 🙂

Aleksandrowa
Gość

może kreska w wewnętrznym konciku mniejsza?

Reablly
Gość

A mnie się bardzo podoba i nic nie polecę, bo sama jestem w tym temacie raczkująca 🙂 Kurde, każdy potrafi robić kreskę na powiece tylko nie ja ;x

Sekrety Perfekcji
Gość

Sama też nie jestem w tym ekspertem i raczej nie mam na tyle odwagi, żeby postawić na kolor, ale pasuje Ci ten niebieski 🙂

Kociamber w podróży
Gość

Kolor bardzo fajny, jeśli miałabym coś doradzić to kreskę schodzącą do wewnętrznego kącika starałabym się robić coraz cieńszą, żeby praktycznie przy tym kąciku już zanikała. Twoje lewe oko lepiej wyszło pod tym względem niż prawe.

Zazdroszczę Ci kształtu oka, fajne kreski możesz na nim malować 🙂 przy moich głęboko osadzonych oczach mogę sobie o tym pomarzyć, ale staram się opanować malowanie cieniami

Aleksandrowa
Gość

a kajmanowa? redlipstickmonster? pannajoannamakeup? szukalas tam? 🙂

Aleksandrowa
Gość

Ewa robi różne makijaże na różnych oczach 🙂 szukaj a znajdziesz

Krufka
Gość

Według mnie, bardzo Ci pasuje 🙂 ale ja mam słabość do turkusu, więc… 😀

MyMirrorOfBeauty
Gość

Długa droga przed Tobą widzę… 😀 Pozdrawiam 🙂

Charlotte
Gość

spróbuj skośnym pędzelkiem cieniem kreskę zrobić na mokro <3 ślicznie

Publiczna Pralnia
Gość

spróbuj może jaskółkę wyciągnąć pędzelkiem skośnie ściętym albo innym do eyelinera zamiast prosto z kredki, bo ciężko wtedy o precyzyjne zakończenie. I może baza pod cienie, bo wydaje mi się, że na pierwszym zdjęciu delikatnie kreska sie odbiła? Albo to tylko wrażenie 🙂 nie ma tragedii

Bebe
Gość

Kocham turkus i kolorowych ludzi, dla mnie super 🙂

Słonecznik
Gość

Bardzo lubię takie makijaże – kreska+róż+coś na usta. Są szybkie i wyglądają efektownie.
U Ciebie bardzo podoba mi się turkusowa kreska, fajnie, że jest taka wyraźna. Trochę niechlujna, ale to pewnie wina aparatu 😉

Booklover
Gość

Ja bym Cie widziala w jakiejs ciemniejszej kresce:)

coraz-mniej
Gość

A mnie tam się podoba ponieważ jest delikatny, a poza tym nie każdy potrafi zrobić idealną kreskę 🙂 jest fajnie!

Karolina M.
Gość

Ja nie poradzę, bo też się uczę 🙂
Ale wyciągnęła bym chyba kreskę 🙂

Szuszi
Gość

bardzo Ci ładnie i mnie się kreska podoba taka jaka jest 🙂 ale brakuje mi przyciemnienia brwi, może spróbuj je "podrasować" jakimś brązowym cieniem? 🙂 nawet nie po to, zeby przyciemnić, tylko wypełnić 🙂

Aleksandrowa
Gość

nie jest źle! :-*.może spróbujesz czarnej kreski z jaskółka? 🙂 albo.malowaną cieniem?

bialy krukk
Gość

makijaż ok, ale ten dzióbek na 3 zdj bez komentarza…

elen paris
Gość

ja się nie udzielam, bo osobiście nie mam do tego talentu, a mój chory perfekcjonizm każe mi wyglądać perfekcyjnie więc makijaż to mój koszmar xD Chociaż powiem szczerze, że ja zrobiłabym coś z rzęsami, może inny tusz? Ja strasznie nie lubię wszelakich tańszych i na tusze wydaje tyle co na wszystkie pozostałe kosmetyki, żeby mi tylko rzęs nie sklejały:/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spróbuj następnym razem lepiej wytuszować rzęsy (mam na myśli obydwa kąciki oka), a będzie super 🙂 możesz też spróbować mocniej pomalować dolne rzęsy:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak dla mnie bardzo ladnie : ) lubie kolorowe kredki do oczu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo fajnie, chociaż ja nie lubię kolorów. W ustach się zakochałam!
Ładnie wygląda kreska na dole w innym kolorze niż ta na górze, mogłabyś spróbować 😉

vivamaja
Gość

Moim zdaniem wyszło super! Ja uwielbiam niebieski, jednak z moimi niebieskimi oczami, raczej ciężko będzie wyglądał niebieski cień 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem gorsza od Ciebie – nie umiem robić porządnej kreski, a Tobie wyszła bardzo fajnie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wygląda świetnie! niesamowicie ten kolor pasuje do Twoich oczu. To chyba najlepszy twój makijaż, mimo, że taki prosty

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zawsze na zdjęciach dziubek 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Absolutnie nie ma nic w tym złego:)

Aqulla
Gość

Ogólnie jest fajnie, dobra szminka Wibo i świetny turkus na oczach 😉 miałam uwage odnośnie tej kreski, ale widzialam ze juz sie tutaj pojawiły 😉 grubsza kreseczka dopiero od chwili gdzie zaczynaja sie dłuższe gęstsze rzęsy a wczesniej cienka i delikatna 😉 pozdrawiam, kazdy musi sie nauczyc swojej techniki 😉

Czarne Espresso
Gość

Ja niestety nie umiem się malować, choć też zaczynam się uczyć 🙂
Ładnie Ci tak 🙂 Ciekawa jestem jak byś wyglądała w kresce zielonej…

Panna Emilka
Gość

Uwagi od certyfikowanej acz niepraktykującej wizażystki:)):

– kreska w wewnętrznym kąciku lepiej wyglądałaby cieńsza i powinna "grubieć" wraz ze zbliżaniem się do zewnętrznego kącika

– dla równowagi, jeśli maluję górną powiekę, to choć odrobinkę podkreślam dolną; w tym przypadku w wersji light zrobiłabym brązową kreskę cieniem, a w wersji na bogato dałabym złotą, turkus cudownie wygląda ze złotem

– cieniem w kolorze brwi delikatnie uzupełniłabym prześwity, bo masz je dość rzadkie i odbiera to wyrazistości spojrzeniu

Mam nadzieję, że na coś się Ci to przyda:)

Kasia
Gość

Bardzo ładny kolorek na ustach 🙂

Esa Czyta
Gość

Bardzo, bardzo inspirujący blog! 🙂 Z całą pewnością będę wpadać częściej 🙂
Jeżeli czasami lubisz poczytać ciekawą książkę, zapraszam do mnie 🙂

Uwielbiam takie kolorowe kreski 🙂 !

Klaudek884
Gość

Kolor piękny, ale wg mnie lepiej wyglądają kreski, które są cienkie od wewnętrznego końcika i równomiernie rozszeżają się do zewnątrz. Trzeba mieć jednak wprawę by tak namalować, ja sobie radzę wilgotną płeczką kosmetyczna, którą wycieram zagruba kreskę.

BogusiaM
Gość

ja zdjęcia robię stojąc bezpośrednio twarzą w stronę okna, wtedy jest dobrze oświetlona i aparat nie zjada tak kolorów, ale trzeba ich zawsze trochę więcej dać by było widać, baza ArtDeco też ładnie podbija kolory i utrzymuje na dłużej;)

Wiktoria Ardilla
Gość

Znalazłam właśnie, na przeuroczym blogu, posta poświęconego makijażowi dla opadających powiek, oto on: http://blondeme.pl/jak-zrobic-makijaz-opadajace-powieki/
bardzo przystępnie opisany, ja jutro będę ćwiczyć, może i Tobie się przyda.
Co do Twojego makijażu, hmm, nie bardzo się znam, zgadzam się z większością powyższych uwag, więc nie będę powtarzać. Nie w moim guście, ale Tobie ładnie w turkusie. Zainwestowałabym w inny tusz, ja mam krótkie rzęsy iten tusz:
http://www.polyvore.com/cgi/img-thing?.out=jpg&size=l&tid=56767119
świetnie się u mnie sprawdza, wydłuża i łapie rzęsy od nasady.

nikt_wielki_ona
Gość

Jest tusz na rzęsach! Cieszę się.

Rewazka Komos
Gość

Bardzo ładny kolorek na powiekach 🙂 Ładny. Ja własnie chodzę na szkolenie kosmetyczne w Koszalinie u pani Aleksandry Góreckiej. Już potrafię robić takie cuda 😀

Previous
Moja książka – o co chodzi? :)
Turkusowy makijaż