Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Święta święta i po świętach😅 zawsze chciałam wcisnąć gdzieś to  zdanie🤭
Gdy powiedziałam, że spędzam sylwestra w wannie, zetknęłam się z dwoma typami reakcji:
👉🏻 zapraszam do mnie/do nas, co będziesz sama siedzieć!
👉🏻 też bym tak chciała, ale jakoś nie umiem odmówić i się wykręcić 
Ja akurat z odmawianiem czegoś, czego nie chcę, NIGDY nie miałam problemu. Dziadek mnie nauczył, że mam nie uszczęśliwiać nikogo swoim kosztem i jestem mu za to wdzięczna. 
Inna sprawa, że odmawiałam w tak fatalnym stylu, że o jeju. Dzisiaj nie szukam wymówek, nie mam problemu by zamiast wymyślać pogrzeb ciotki albo zapalenie gardła powiedzieć „dzisiaj mam potrzebę poczytać książkę, ale dzięki za zaproszenie”.
I tyle.
Więc tak zupełnie szczerze, to ja naprawdę nie kumam tych wszystkich tekstów o kulturowej presji by coś robić, bo ja nigdy nie pozwoliłam jej wejść na głowę🙈 Nie  piszcie proszę, że wymaga to ode mnie jakiejś odwagi, bo co to za odwaga, gdy się nie boisz?🤪
Jestem jak ten egipski kapłan, który wiedział czym jest zaćmienie słońca, więc nie padał przestraszony na kolana. Zbyt wiele złych rzeczy na świecie dzieje się z powodu argumentu „bo tradycja”, bym uważała go za argument sensowny (niech obrzezanie dziewczynek tępymi żyletkami będzie przykładem).
Ciekawe jest też to, że wiele osób uważa, że ja będę w Sylwestra smutna i samotna😂 jeju, miałam w życiu kilka fajnych imprez, w tym zabawę na tajskiej plaży, po której wsiadłam w samolot i obudziłam się w Katarze. Ale nic nie przebije sylwestra z zeszłego roku, gdy leżałam w wannie z tak gorącą wodą, że aż parzyło, a po 5 minutach dolałam sobie jeszcze gorętszej. Cały dzień traktowałam się jak księżniczkę i rozkoszowałam się czasem ze sobą. Ale nie tak, że przeglądałam memy i chodziłam w rozciągniętym dresie, tylko jadłam pyszne rzeczy, paliłam pachnące świeczki, nałożyłam maseczkę na twarz i na włosy, delektowałam się książką.
Każdy ma swoją definicję radochy!
#grudzień #december #sukienka #sylwester #2020 #aniamaluje #szczerze_pisząc #presja #motywacja #radość #starezdjecie

Święta święta i po świętach😅...

Tak szczerze, to nigdy nie praktykowałam w sercu tej religijnej części świąt, bo najpierw byłam za mała, a potem mój dziecięcy umysł nie mógł uwierzyć w Boga, który pozwala mojemu dziadkowi umierać właśnie na raka.
Jeny, ja to umiem zrujnować atmosferę! 🤭
Więc tak wyszło, że ja się po prostu nigdy nie wkręciłam w religię i to się nie zmieniło. Trochę dziwią mnie te pytania o to, czy obchodzę święta. Robię tak jak zawsze! Lepię pierogi, robię sałatkę jarzynową, one nie mają wyznania😉 nie widzę powodu aby sprawić tego dnia przykrość babci i się z tego całkiem wymiksować. Podobnie jak wierzący ludzie chodzą przecież do lekarza, zamiast się jedynie modlić😊.
Jeśli dla kogoś święta to czas podziałów i rzuconego z pogardą „niewierzący nie powinni mieć wolnego”, to chyba źle zrozumiał coś z nauk Jezusa🤪
W każdym razie, ja mam wolne kiedy sobie wymyślę, bo taki sobie wykombinowałam styl pracy🤣

Dobra, wracając do milszych aspektów! Cieszycie się z małych rzeczy? Ostatnio widziałam filmik jak dziecko cieszyło się z zapakowanego w świąteczny papier banana🍌😅 jeju ja też taka byłam! Mój kochany dziadek dawał mi badziewne figurki albo paczkę żelków, a ja miałam radochę cały dzień. Dawał mi je z taką radością i całą celebracją, tym „zgaduj zgadula, w której ręce złota kula” albo „ence pence w której ręce”, że po prostu mordka sama się śmiała. 
Napisz mi tu proszę jaki prezent sprawił Ci największą radość w dzieciństwie.
Lubię czytać takie rzeczy!♥️
#święta #prezenty #radość #choinka #xmass #dzieciństwo #dziecko #aniamaluje #dziewczynka #dzieci

Tak szczerze, to nigdy nie...

Moje brwi, dalszy ciąg…

Jak kiedyś pisałam – mam problem ze swoimi brwiami. Naturalnie są to dzikie, nieujarzmione chaszcze, składające się z cienkich włosków w nieładnym kolorze… Podjęłam kolejną próbę
ich oswojenia. Wszystkie zdjęcia z lipca.



Sprzęt :


Wyrywanie:

Usunęłam to, co zbędne. Na zdjęciu wzmacniałam kontrast, zarówno moje brwi jak i rzęsy są niestety mało widoczne…
Eksperymentowałam z kredkami i cieniami:



I chociaż znałam teorie, obejrzałam dziesiątki filmików na Youtube, wciąż nie osiągnęłam ładnego łuku.
Znośnie było tu

i tu:


Jednak bez cienia, moje brwi wyglądały tak :

Na tym zdjęciu najbardziej widać, jakie prześwity mają moje brwi…

Stąd pytanie – czym podkreślać – henna daje jednak zbyt karykaturalny efekt, kredka byłaby ok, gdybym trafiła na “swój” kolor… cienie z essence są nawet ok… do czasu. Nie da się kontrolować wszystkich włosków, bo one wciąż rosną i szybko zaburzają wypracowany łuk. Niektóre włoski się niewidoczne gołym okiem, wyłapuje je dopiero aparat. O ile wypracowałam już mniej więcej kształt, o tyle z podkreślaniem mam ogromny problem.Będę ćwiczyć dalej, obecnie znów trochę zapuściłam, żeby zarósł prześwit i będę kombinować.
Czym podkreślać rzadkie brwi? Macie jakieś konkretne, sprawdzone produkty? 🙂 z góry dziękuję !

Uściski, Ania

53
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
21 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
niezwyczajnie o zwyczajnymlittle_angieAnonimowyMagdaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Osobiście nie używam żadnych cieni czy kredek do brwi, bo matka Natura obdarzyła mnie bujnymi i gęstymi włoskami w tym akurat miejscu. Jedyne, czego potrzebuję, to żelowa odżywka, która zastyga po nałożeniu – działa jak żel do włosów i pozwala mi ujarzmić 'fruwające' na wszystkie strony włoski. Odpowiem jednak na Twoje pytanie, bo pracuję w drogerii i wiem, co najczęściej kupują klientki (: Jeśli chodzi o coś rewelacyjnego, to panie bardzo chwalą sobie paletkę do brwi z GOSHa. Ostatnio kilka pytało też o Bell, jednak jest to nieco uboższa wersja (ale podobno też niezła).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziś zauważyłam, że Bell ma dwa warianty kolorystyczne. Może któryś będzie Ci pasował (:

karminowe.usta
Gość

Inglocie można dostać wosk oraz cienie do brwi. Może taki duet okaże się skuteczny? Ostatnio sporą popularnością cieszą się farbki do brwi. Nie miałam z nimi do czynienia, więc nie jestem w stanie ich ocenić. Jeśli chciałabyś o nich przeczytać, to warto zajrzeć na bloga Hexxany:)

Monika | RefreshYourDaily
Gość

Słyszałam o możliwości zagęszczenia brwi jeżeli regularnie będzie się je na noc smarować olejkiem rycynowym za pomocą np. patyczka do uszu. Znajoma twierdzi, że dużo jej to dało, choć nie wiem jak wyglądały jej brwi przed.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kup cienie do brwi z Catrice (dużo lepsze kolory niż z Essence) i do utrwalenia np. korektor do brwi Delii 🙂 Oba kosmetyki niedrogie, a brwi utrwalone na cały dzień (a nawet dłużej 😉 )
Pozdrawiam

lewandowska
Gość

ja mam kredkę rimmela i jakby mascare z eveline, polecam i jedno i drugie.:)
ładny kształt brwi, ja akurat mam właśnie z tym problem 🙁 obie mają jakiś inny kształt 🙁

Kasia
Gość

Mi siostra sprezentowała cienie do brwi z Oriflame – są dwa odcienie, do jasnych i ciemnych + wosk. Wosk do bani moim zdaniem, ale z natury mam ciemne, gęste brwi z długimi włoskami (mogę je nawet nastroszyć ;)), więc może z krótszymi brwiami sobie poradzi. Używam oba odcienie – w zależności jaki efekt chce uzyskać. Używam do wypełnienia. PS. Z tuszów do rzęs polecam jeden z Bourjouis, kosztuje ok. 25 zł, ale widocznie pogrubia rzęsy. Aż miło się zdziwiłam za tą cenę. 😉

Una
Gość

Ładnie je ujarzmiłaś. Mnie się brwi jakby kręcą (włosy też). Na dodatek mam te brwi niezbyt urodziwe. Ciężko je ogarnąć.

Carolline
Gość

Moje też! Niestety muszę sobie przycinać brwi z długości, bo są po prostu za długie, najdłuższe włoski mają ok. 2,5 cm ;// jeśli ich nie przytnę, kręcą się i stroszą, dlatego wyglądam jak Breżniew ;p Ostatnio wypracowałam metodę – najpierw pokrywam je delikatnie odżywką w żelu do rzęs i brwi, czekam aż zaschnie, a potem nakładam jedyny cień, który przypomina odcieniem ich naturalny kolor. Bardzo trudno dobrać odpowiedni odcień, bo natura obdarzyła mnie brwiami w kolorze ciemnego blondu z odcieniami rudości. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć odpowiedni dla siebie kolor :)))

Majka1503
Gość

Spróbuj tuszu do brwi Wibo 🙂

coraz-mniej
Gość

Ja jestem za cieniami, bez problemu można je nałożyć i się nie rozcierają jak kredka. Poza tym kształt Twoich brwi jest bardzo fajny, nie wiem czego się czepiasz 😛

Panna Emilka
Gość

Aniu, co do koloru to zawsze można mieszać cienie – ja na przykład mieszam szary z odrobinką chłodnego brązu, a mam podobne do Ciebie co do koloru i gęstości (tylko się nie kręcą). Używam zwykłych matowych cieni do powiek i moim zdaniem jest ok – choć ostatnio rzuciłam się na kredkę MAC i naprawdę jest fajna, choć trochę się jej bałam. Nie wiem czy ktoś już Ci o tym pisał albo może sama to wiesz, ale fajna jest metoda z zaczesywaniem włosków do dołu, rysowanie bardzo delikatnymi, malutkimi ruchami górnej linii brwi pędzelkiem z cieniem lub kredką, a następnie zaczesanie… Czytaj więcej »

Agnieszka Rumińska
Gość

Panno Emilko, dziękuję za sprzedanie nowej metody 😉 o tym zaczesywaniu brwi w dół jeszcze nie słyszałam, na pewno wypróbuję 😉 Ach te brwiomaniactwo 😉

thedarksideoflight
Gość

Ja bym proponowała po cieniu pociągnąć je jeszcze tuszem do brwi – mam taki z Wibo, bardzo ładnie podkreśla włoski, nie rozmazuje się przez cały dzień a i świetnie jest nim pociągnąć brwi przed regulacją- uwidaczniają się wtedy włoski, których byś nie zauważyła 🙂

katarina555
Gość

Jestem pod wrażeniem, faktycznie rewelacyjnie teraz wyglądają. Efekt widoczny i to bardzo.

narja
Gość

Mi się Twoje brwi podobają 🙂

Sama mam bardzo rzadkie brwi, z bardzo ciemnymi włoskami, więc henna, czy zele do brwi niewiele dają, bo pokrywają tylko włoski, które i tak mam ciemne. Ja się ratuję zakrywając prześwity cieniem, u mnie takie rozwiązanie wygląda najlepiej.

kreconowlosa
Gość

Moje brwi też są rzadkie i to bardzo. Mam to po mamie, ma ten sam problem. Nie wiem już, co z nimi robić ;/

Agnieszka Zyśk
Gość

Ja podkreślam tą paletą z Essence, która Ci nie odpowiada. U mnie henna też nie zdała egzaminu, bo efekt był niemal niewidoczny. Kredki również się nie sprawdziły.
Spróbuj jeszcze raz zabawy z cieniami Essence. Mocniej zaznacz dolną krawędź brwi i rozcieraj ku górze. Ja nie mam idealnych brwi i raczej nie będe miała, ale ten sposób u mnie sprawdza się najlepiej

Remedy
Gość

Ujarzmienie brwi to mój odwieczny problem 😀 Teraz co prawda wyglądają całkiem ok (choć są asymetryczne jeden jest bardziej prosty, a drugi wygięty co widać zwłaszcza na zdjęciach..), ale mam parę małych prześwitów, które ciężko czymś wypełnić, bo nie mogę tak jak Ty znaleźć cienia/kredki w ich kolorze.. Ale może kiedyś uda nam się odpowiedni kolor znaleźć 🙂

Pola Grey
Gość

Fajne masz brwi, ja niestety mam jeszcze więcej prześwitów.
Na co dzień używam duetu – kredkę Catrice Eyebrow Stylist oraz cień do brwi Inglot (ich koszt to 10,40zł i 10zł).
Na większe wyjścia gdy potrzebuję czegoś trwalszego używam Vipery Brow&Eyeliner (15zł) – bardzo fajny produkt, kupiłam zachęcona recenzją Aliny i się nie zawiodłam. Żałuję tylko że nie ma jaśniejszego odcienia, nr 04 blonde po nałożeniu muszę wyczesać by nieco stracił na kolorze 😉 Tutaj recencja Aliny – http://www.alinarose.pl/2013/08/tanszy-odpowiednik-aqua-brow-mineral.html

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie świetnie sprawdza się zestaw do brwi Benefit,czyli wosk i cień do brwi. Załączone pędzelki jak najbardziej w porządku,można osiągnąć efekty od w miarę naturalnego po bardzo mocny,wyraźny. Oczywiście to pewnie zależy od wybranego odcienia,ja mam najciemniejszy 😉

Diuna
Gość

masz ładne brwii nie wiem w czym widzisz problem 😛 ja mam gorsze 😛

Riva
Gość

Ja używam cień do brwi z Inglot (koszt 10 zł) i jestem bardzo zadowolona. Widziałam, też na YT, że dużo dziewczyn korzysta Make Up For Ever, Aqua Brow ale to już większy wydatek (ok. 100 zł).

Marta J
Gość

ja kompletnie nie umiem wyrywać brwi zawsze wychodzą mi krzywo 😀

Anomalia i Radi
Gość

Też mam podobny problem…ale przynajmniej dzięki Tobie widzę światełko w tunelu. Może uda mi się je jakoś ogarnąć 🙂
Radi

Picola
Gość

Dobry cień (który się nie rozmaże i nie rozetrze w ciągu dnia) to chyba najważniejsza sprawa… A dodatkowo skoro mówisz, że Twoje włoski brwiowe są bardzo finezyjnie rozkapryszone – może wosk je ujarzmi i utrwali?
Ja też nie jestem zwolennikiem henny, o ile na co dzień mocniej podkreślam brwi cieniem, to efekt po hennie totalnie mi się nie podobał 😀

Charlotte
Gość

ja używam divaderme extender i jest super, na baaardzo długo starcza i ładnie wygląda 😉 fajny jest też zestaw z catrice do brwi – jest tam cien, pedzelek etc. i jest tani bo kosztuje cos kolo 16 zł 😉

Magdalena
Gość

moim zdaniem masz bardzo ładne i uporządkowane brwi. a na pewno takie, które łątwo jest umalować. moje rosną w kilku kierunkach.
może tusz do brwi z wibo?

BogusiaM
Gość

teraz wyglądają bardzo ładnie:) mi osttanio do podkreślania brwi służy zestaw e.l.f w odcieniu light, przody maluję cieniem a końcówki woskiem;)

Wiktoria Ardilla
Gość

Ładne masz brwi! Moje w ogóle nie idą ku górze, są proste od początku do połowy, a od połowy idą w dół, co podkreśla opadające powieki. W dodatku są w kolorze jasny blond 😀 Mam na to taki sposób, że farbuję ją henną, ale nie henną do brwi (bo nie chcę utleniać brwi), tylko hinduską henną do włosów, na której jest chyba napisane: 'nie farbować brwi i rzęs' 😀 Taką o: http://mantralounge.co.za/sites/default/files/imagecache/product/glory_light-brown.jpgefekt w porządku, potem prześwity traktuję cieniem z Gosha (jedyny cień w interesującym mnie kolorze w całej Anglii chyba :/ ) i jest w miarę ok. Ale chciałabym mieć… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

według mnie brwi to podstawa, nadają charakteru i kształtu całej buzi, więc warto je podkreślać 🙂 ja bardzo długo używałam cieni, ale denerwowało mnie to, że tym pędzelkiem ciężko jest podkreślić końcówkę brwi, ten cienki łuczek. kupiłam sobie kredkę z catrice, na początku nie umiałam się nią posługiwać, ale ćwiczenia czynią mistrza 🙂 najważniejsze to dobrze ją rozetrzeć i mocno naostrzyć. polecam też żel do brwi z sensique, z taką fioletową zakrętką, 7zł, wystarczy trochę i brwi już są ujarzmione 🙂 a na noc olejek rycynowy / wazelina

angieej
Gość

Dobre masz tu brwi! 🙂 też bym chciała takie już mieć. Polecam ci cień do brwi z Inglota, kupiłam odcień chyba 560, a mam podobne bardzo brwi do Twoich. Jeszcze sie ucze nim posługiwac, ale ogólnie przynajmniej jakieś te brwi wtedy mam. A mam pytanie, przycinasz brwi? jesli tak, to nie osłabiają sie po tym? bo u mnie co przytne, to niedługo wypadnie.

Magda
Gość
Magda

Mam identyczny problem z brwiami. Są krzaczaste, z łysymi plackami jak wyrwę jeden włosek, długie i w ogóle, takie jak Twoje, uważam, że moje są nawet brzydsze, bo trochę dłuższe i mniej gęste. Ostatnio je zapuściłam i wydepilowałam w miarę równo i tego się trzymam. Do tego palcem zwykle ''głaszczę'' je od wewnątrz do zewnątrz, lekko do góry, przed wyjściem. Jakiś marny efekt to daje, ale niestety kiepski. Nie mam pojęcia co zrobić, by poprawić ich wygląd. Na pewno chciałabym żeby były gęstsze, krótsze. Ale to chyba niewykonalne, przynajmniej jeśli chodzi o długość – przycinać nie chcę bo podobno odrastają… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja własnie używam henny od czasu do czasu. Pomimo, że jestem jasną blondynką nie boje się korzystać z czarnej henny. Mam na tyle rzadkie brwi, że nawet to mi nie zrobi krzywdy, ale za to fajnie je podkreśli, szczególnie, że muszę je dosyć mocno (ale z rozsądkiem) depilować, by wydawały się wyżej, bo mam opadające powieki. : ) Zresztą i tak noszę okulary z grubymi oprawkami + grzywkę więc tych brwi tez do końca nie widać, ale dla samej satysfakcji… :p

little_angie
Gość

Jeśli jeszcze byś kiedyś szukała, to polecam paletki cieni do brwi Nyx w Douglasie (koło 25-30zł). Jest kilka odcieni (wersji) paletki, do tego w każdej masz dwa kolory (jeden lekko cieplejszy, drugi chłodniejszy) oraz żel stylizujący (znacznie lepszy niż wosk z Inglota). W pudełeczku masz też pędzelki do obsługi zestawu, więc to bardzo podręczna i wygodna opcja 🙂

niezwyczajnie o zwyczajnym
Gość

Masz dokładnie takie same brwi jak moja siostra 😀 ich regulacja dla mnie jest wrecz udręką i ogromnym wyzwaniem by nadac jakis kształt

Previous
Turkusowy makijaż
Moje brwi, dalszy ciąg…