Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jak to jest z tym piciem wody? :)


Dzisiaj co nieco o piciu wody (fakty i mity) oraz o fajnej karafce DAFI.
Ufff, nawet nie wiecie jak to dobrze znowu mieć Internet! Przez ostatnie trzy miesiące wiecznie były  

z nim problemy, ale ostatni miesiąc to już ogólnie masakra.Wpisy dodawałam głównie z telefonu, w dodatku te, które były zaplanowane z wyprzedzeniem. Jak widać – mało było zdjęć mojego autorstwa i rozwojowych czwartków. Wreszcie mogę odpowiedzieć na zaległe maile i komentarze 😉
    Żeby było zabawniej, padł mi też laptop, a kiedy wrócił z naprawy, spalił się modem (livebox). Ponieważ obwiniałam to urządzenie o problemy z Internetem, próbowałam je wymienić dużo wcześniej – zawsze słyszałam, że to niemożliwe. Az w końcu zepsuł się  z winy TP/Orange i po długich bojach – z konsultantami, kablami, infoliniami – mam nowe urządzenie oraz Internet. Uffff! 🙂 W momencie kiedy poprosili mnie o hasło do usługi (które miało 8 lat!) myślałam, że nic z tego. Skąd ja mam to pamiętać? 😀 Ufff, co za ULGA!


Dobra, koniec prywaty 😉
Pamiętacie, jak pisałam o Dzbanku filtrującym DAFI? Jestem fanką filtrowania wody, bo w moim mieście instalacja jest hmmm… przestarzała. Jest to też powód, dla którego jedyną opcją na Internet domowy jest TP/Orange… 


Jakiś (spory!) czas temu, dostałam od firmy DAFI karafkę,w  której można fitorwaną wodą przechowywać



Karafka jest drugim z trzech kroków DAFI 😉
Cała zabawa wygląda tak :
Filtrujesz wodę w dzbanku -> przelewasz do karafki -> dodajesz np. świeży sok z cytryny



PO CO MI KARAFKA?

Zadałam sobie to pytanie zaraz po tym, jak dostałam od firmy DAFI mail z propozycją. Urzekł mnie jednak jej uroczy design . Wygląda jak zlewka z pracowni chemicznej 🙂
Karafka rozwiązuje problem stawiania na stole dużego dzbanka – jest zgrabna, estetyczna i minimalistyczna. Bardzo ładnie wygląda z plasterkami cytryny w środku.
Ja każdego ranka piję tonizujący napój, jeden z trzech które za moment opiszę. Postawienie na stole karafki sprawia, że zawsze jest na widoku domowników i każdy z tego napoju korzysta. Co to za napój?

Wersja A:
  • Woda filtrowana
  • Sok z połowy cytryny
Działa tonizująco na organizm. Cytryna ma odczyn zasadowy (mimo kwaśnego smaku), wspomaga oczyszczanie i pobudza organizm. Zapach cytrusów działa antydepresyjnie 🙂

Wersja B:
  • woda filtrowana
  • Centymetr startego imbiru (można dać kilka plasterków)
Smak bardziej ostry, lekko cytrynowy. Imbir pobudza organizm, podkręca metabolizm i rozgrzewa. Działa przeciwzapalnie

Wersja C:
  • połączenie wersji A i B. Zastępuje mi to kawę czy herbatę, pobudzenie, orzeźwienie, rozgrzanie…super!
Taki napój piję najczęściej. Pobudza, tonizuje i stanowi dobre rozpoczęcie dnia. Cytryna odkwasza organizm, a jak wiecie – odczyn tego co jemy i pijemy jest bardzo ważny, gdyż większość osób ma zakwaszone organizmy. (Czy wiecie, że osoby z rakiem zawsze mają zakwaszone organizmy? udowodnił to np. Dr Keiichi Morishita )

Karafka usprawniła cały proces. Zawsze bawiłam się w przygotowywanie jednej szklanki takiego napoju, bo nie było w co go wlać :)). W dzbanku średnio… wiecie sami 😉
Karafka wyposażona jest w zatyczkę – przykrywkę (latem żadna osa nie wleci podczas plenerowej imprezy), zwężony dziubek ułatwia jej przenoszenie.

Ja jestem z tego prezentu zadowolona 😉

A teraz nurtująca kwestia. Ile tej wody pić?

Ja piję ok. dwóch litrów dziennie, ale piję też inne płyny ( głównie rumianek, miętę, lipę i pokrzywę).
Są osoby które uważają, że należy pić wtedy, kiedy czujemy się spragnieni. Argumentacją jest tutaj fakt, że robią tak zwierzęta. Otóż hmm… bzdura. Niektóre zwierzęta piją na zapas, podobnie jak rośliny. Ale nie w tym rzecz – kiedy czujemy pragnienie, stężenie wszystkiego, co mamy we krwi wzrasta o 2% (krew staje się gęstsza). Z odwodnieniem mamy do czynienia wtedy, kiedy wzrośnie o 5%. Sęk w tym, że lepiej jest do niewielkich odwodnień w ogóle nie dopuszczać, bo to tylko dodatkowa praca dla organizmu (znów musi rozcieńczać).

Dlaczego czujemy się lepiej, kiedy pijemy dużo wody? Zostaliśmy zaprojektowani do funkcjonowania w trochę innych warunkach. Dzisiaj, w XXI wieku, narażeni jesteśmy na MASĘ toksyn. Im więcej pijemy, tym bardziej rozcieńczamy ich stężenie we krwi. Ilościowo jest ich tyle samo, ale znosimy to lepiej.
Jeśli dorzucimy wysiłek fizyczny, to pozbędziemy się części z nich razem z potem.
Tak więc woda ma duży wpływ na detoksykację 😉

Pamiętajcie, że te 2 litry, to zapotrzebowanie na wszystkie płyny, nie tylko na wodę 😉
Co lubicie pić z rana?


Zabieram się za zaległe komentarze!


PS. OSTATNI MOMENT ABY WYGRAĆ BONY W KONKURSIE! 🙂 WYSTARCZY NAPISAĆ DWA ZDANIA. Kliknij w obrazek niżej po więcej szczegółów


Uściski, Ania

42
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
22 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyKasiasupergirlMonika | RefreshYourDaily Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

rzeczywiście, jak z pracowni chemicznej. Będzie pasować do alkoholi na imprezy, nie lubię na stole butelki :p wiem, dziwna jestem 😛

ania notuje
Gość

Wygląda bardzo ciekawie! Staram się pić około 2l płynów, ale ostatnio ze względu na niższe temp. częściej są to herbaty niż czysta woda.

Iwona_92
Gość

Witaj. Jestem nową blogerką i dołączyłam do grona obserwatorów. Często będę tutaj zaglądać.

Bebe
Gość

Woda z cytryną okej, tylko czy te cytryny dostępne w sklepach są nieszkodliwe? Widziałam kiedyś dokument o tym jak i czym pomagają bananom i coraz częściej się nad tym zastanawiam kupując cytrynę…

Bebe
Gość

Na pewno 🙂 Dzięki za "odkrycie" karfki, bo właśnie szukałam jakiegoś pomysłu na dzbanek do wody 🙂

Słonecznik
Gość

Ja rano piję herbatę zieloną ostatnio 😉

A teraz siedzę właśnie z kubkiem mięty – pierwszy raz ją piję i nawet nie jest taka zła 😉

A jaką ta karafka ma pojemność?? Bo jest bardzo ładna.

nikt_wielki_ona
Gość

Uwielbiam miętę. Zieloną herbatę też lubię.

Gaja
Gość

Ta designerska karafka w sklepie Dafi.pl kosztuje 39,90 zł. Dzbanki do napojów i karafki możemy w sumie kupić za połowę tej ceny. Ale z kolei, jeżeli komuś zależy na konkretnym kształcie przedmiotu i nie musi liczyć kaski, to czemu nie … Zmieniając wątek – z rana na czczo szklanka lekko ciepłej wody z połówką soku cytryny 🙂

nikt_wielki_ona
Gość

Cappucino z łyżką kawy i połową mleka.

dzolls
Gość

Śliczna ta karafka 🙂

Ja zaczynam każdy dzień od dużego wiadra herbaty czerwonej pu erh (wiadro to mój kubek, pojemność 0,5 l :D), potem w zależności od dnia: albo kolejne herbaty są zielone, albo czerwona i zielona, albo zielone, a do tego zawsze wplatam wodę. Dużo piję, dużo więcej niż 2l na dobę, ale mam tak od zawsze, lepiej się tak czuję. Kubek herbaty mniej i się sypię 😛

narja
Gość

Ładnie wygląda ta karafka, wersje c napoju muszę wypróbować

Anonimowy
Gość
Anonimowy

(ja tak troche nie do tematu) zauważyłam, że zmieniłaś szablon bloga i zastanawiam się czy jest szansa, żeby najnowszy post pojawiał się w całości na stronie głównej? zaglądam ostatnio dosyć regularnie i odrobinę mnie irytuje to klikanie "czytaj dalej"

czosnkowa papka przeżera sie w słoiku, a ja czekam z niecierpliwością na kolejny wpis o oczyszczaniu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tak wiem, ten szablon mi sie bardziej podoba:) nie wiem czy reszta czytelniczek mnie poprze, ale pomysł z pojawianiem sie całego postu uważam za takie małe udoskonalenie; twierdze tak, bo u mnie nigdy nie był problemu z załadowaniem strony

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie też irytuje to,ze trzeba kliknąć by czytać dalej. Wole gdy cały post widnieje na stronie głównej.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Co sądzisz o piciu wody z octem jabłkowym?
Pozdrawiam

happiness
Gość

Ja to od jakiegoś miesiąca piję zdecydowanie dużo, 3 litry wody to taka norma, po prostu ciągle czuję, że chce mi się pić. Dlatego wreszcie kupiłam sobie dzbanek filtrujący, bo już nie wyrabiam z kupowaniem butelek ;).

happiness
Gość

Jak najbardziej tak, wyniki mam idealne, więc chyba widocznie chwilowo tak mam 😉

Mo bloguje
Gość

Ja też uwielbiam wodę z cytryną, lubię sobie robić taką domową kwaśną w smaku lemoniadę. Ale najczęściej to po prostu czystą wodę piję i herbatę z kopru włoskiego. Dzisiaj wyjątkowo miętę, bo coś mnie tak naszło z rana na jej smak i zapach.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja piję około 2 litry wody dziennie, bo wodę uwielbiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Muszę spróbować tego imbirowego napoju, jestem wielką fanką wody z cytryną! 🙂 Codziennie wypijam około 3l wody, ze względu na moje problemy z nerkami. Do tego co rano sok z cytryny, podobno bardzo dobrze rozpuszcza wszystkie osady w nerkach więc polecam! 🙂

coraz-mniej
Gość

Ja bym bardzo chciała taki dzbanek do filtrowania wody, myślę że niedługo i do mnie trafi 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam czajnik z filtrem i w nim filtruję wodę. Dodaje mięte i cytrynę i nie ma nic lepszego na upalne dni których już brak niestety. Super blog, świetne artykuły. Będę zaglądać.

Pozdrawiam,

Ewela

Monika | RefreshYourDaily
Gość

Podoba mi się taka karafka, dzbanek jest do tego mniej praktyczny. Z rana zazwyczaj piję wodę z cytryną i miodem.

supergirl
Gość

dzbanek filtrujacy mam, ale ta karafka! zapragnełam jej, chyba sobie zamowie 😀

Kasia
Gość

Bardzo ładna i praktyczna karafka 🙂
Sama czuję się bardzo źle, jak piję za mało, zatem teraz moje minimum to 2l wody + 1-2 herbatki ziołowe (mam własnoręcznie wysuszony skrzyp, miętę i lipę) 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cytryna ma odczyn kwaśny, pH około 2,4! We wszystkich chemicznych bardziej książkach to znajdziesz, dla upewnienia. Tak poza tym, to masz bardzo fajnego bloga, wkręciłam się ostatnio w czytanie takich. Sama piję wodę filtrowaną. A co być powiedziała na temat wody jonizowanej? Ma jakieś pozytywniejsze działanie? Co do tego pH, to nie chciałam po prostu, żebyś miała tutaj jakiekolwiek tego typu niedomówienie, bo zbyt fajnego masz bloga na to, serio 🙂

Previous
Zabawne, nietypowe gadżety ;)
Jak to jest z tym piciem wody? :)