Instagram has returned invalid data.

I want it all!

Przepraszam za ciszę! Dzieje się dużo, a nie chciałabym  tego powodu obniżać jakości swoich działań i np. pisać na siłę, kiedy sił mi brak 😉 
Dzisiaj taki krótki wpis z wytłumaczeniem, oraz prośbą o “radę”. Chcę Was o coś zapytać i bardzo liczę na Wasze odpowiedzi. To do dzieła, bo kociątko nie może się doczekać aż wyłączę laptopa ;))

Dopiero co wygrałam batalię  z uczelnią i biurokracją, a już czeka mnie druga – USOS i rejestracja do grup. Jeśli nie znacie nikogo, kto dodzwonił się do sekretariatu podczas rejestracji, to wiedzcie, że mi się udało. Niestety, dowiedziałam się tyle, że rejestracja jednak dzisiaj nie ruszy, a ruszy…jak ruszy. Szczerze mówiąc, nie zamierzam trzy dni odświeżać USOS-a i w tym momencie mi to wisi 😉
 Kończę też przygodę z dentystą. Ostatnio wyleczyłam ząb i po kilku tygodniach stał się okropnie nadwrażliwy – zrobił mi się ropień i ząb do wyrwania… Od piątej siedzę szczerbata i nie mogę się doczekać, aż juto dostanę protezę z dorobioną jedynką! No i momentu, w którym moje oskrzela i spółka będą działać dobrze, wszczepię sobie implanty i będzie szansa na to, że się przyjmą ;). Eh, nie ma to jak nie mieć zębów w komplecie w tak młodym wieku. Ale są rzeczy ważniejsze i mniej ważne, dla mnie priorytetem jest w tym momencie nauczenie mojego ciała jak ma działać 😉

Doszły dzisiaj poziomice do włosów. O połowę mniej, niż miało dojść (jedna z dwóch paczek się rozpłynęła :)). W dodatku – celnicy byli bardzo skrupulatni i pozbawili zestawy opakowań! Nie wiem czego szukali w plastiku, narkotyków?! 🙂 Jeszcze nie zastanowiłam się, co z tym zrobić, bo na kasie jesteśmy do tyłu, ale bywa i tak ;-).

Byłam na BAM-ie, z tego wspaniałego wydarzenia pochodzi zdjęcie autorstwa Cacynki. Chociaż w jedną stronę jechałam całą noc, to zdecydowanie było warto. Szersza relacja wkrótce, ale muszę przyznać, że zrobienie sobie takiego krótkiego urlopu od bieżących spraw spowodowało, że mam teraz mnóstwo rzeczy do nadrabiania.


I’m a man with a one track mind 

So much to do in one life time (people do you hear me) 

Not a man for compromise and wheres and whys and living lies (klik)

I teraz pytanie zapowiedziane na początku posta. Chodzi o moją książkę… e-book całkiem fajnie sobie radzi, mam problem z drukiem 😉 Dogadałam się wstępnie z drukarnią i nawet z ewentualnym dystrybutorem, pozostaje kwestia podatków. Niestety, wszelkie interpretacje z Urzędu Skarbowego nie są wiążące i nie mogę dostać jednoznacznej odpowiedzi odnośnie tego, czy muszę mieć własną działalność gospodarczą. A mieć tymczasowo nie chcę, ponieważ mam w tym momencie inne priorytety, ze zdrowiem na pierwszym planie i po prostu nie ogarnę. 
Takie sprawy jak uzyskanie numeru ISBN to banał, podobnie z kodem paskowym… Jeśli chodzi o wydanie przez wydawnictwo, to sprawa ma się tak, że rozesłałam oferty, mam już dwie pozytywne odpowiedzi, tyle, że warunki słabe. Nie dlatego, że dla mnie słabe, tylko ogólnie – warunki wydawnicze w Polsce są słabe. 
Moje pytanie brzmi – wydać niewielki nakład samodzielnie i sprzedać go przez internet (tak, żeby nie było to ciągle i zorganizowane, bo nie chcę DG) czy przez wydawnictwo, co sprawi, że a)będę mieć z tego baaardzo niewiele b) wynagrodzenie zobaczę najszybciej za 9 miesięcy i będę czuła się wykorzystana…
Przypominam, że tak ustawiłam licencję, aby e-booka można było na swój użytek drukować! 🙂

PS. jeśli przeczytałeś książkę, prosze o opinię na lubimyczytac

Uściski, Ania

31
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Aniamalujeula123AnonimowyforbiddenparadiseMyMirrorOfBeauty Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Izabela
Gość

Aniu, trochę tak z innej beczki, ale co słychać u twojej babci Wiesławy?
Nie wspominasz nic o niej od dłuższego czasu, a nie ukrywam ze lubiłam czytać o waszych perypetiach.
Pozdrawiam 🙂

bognyprogram
Gość

Współczuję batalii z wydawnictwami. Nie ma co się oszukiwać – w kraju w którym najlepiej zarabiającą pisarką jest Kinga Rusin (tak, to prawda -.-) szaraki walczące o debiut mogą tylko pomarzyć o dobrych warunkach.
Choć nie mam doświadczenia, ba, nawet nie stworzyłam nic, czego nie wstydziłabym się wysłać do jakiegokolwiek wydawnictwa, to jednak nie drukowałabym sama. Mimo wszystko – logo jakiegoś nawet średniego wydawcy daje czytelnikowi informacje 'oho, udało się jej przebrnąć przez to wszystko'.
King też dostał grosze za pierwsze wydanie 'Carrie', a potem – wszyscy wiedzą co potem:P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja na tym wszystkim się nie znam, mogę tylko podesłać linka do Bogusi, która też wydała swoją książkę, już materialnie i możesz z nią porozmawiać na ten temat. Na pewno chętnie odpowie.
Kręci filmiki na YouTube, może nawet znasz 🙂

http://www.youtube.com/user/AniolNaResorach

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale ty jestes szczupla! bardzo ladna spodnica, skad?

Słonecznik
Gość

Miałam pisać "jaka cudowna spódnica!!", a potem przeczytałam, że to Ty jesteś 😀 Ale spódnica świetna!!

A co do książki to ja się na tym nie znam, ale jestem za pierwszą opcją 🙂 Na razie możesz wydrukować sama, a może za jakiś czas trafi się lepsza oferta??

Agata Boba
Gość

A co daje Ci podpisanie umowy z wydawnictwem?

Szuszi
Gość

"Moje pytanie brzmi – wydać niewielki nakład samodzielnie i sprzedać go przez internet (tak, żeby nie było to ciągle i zorganizowane, bo nie chcę DG) czy przez wydawnictwo, co sprawi, że a)będę mieć z tego baaardzo niewiele b) wynagrodzenie zobaczę najszybciej za 9 miesięcy i będę czuła się wykorzystana…" jak dla mnie to w tym fragmencie zawarłaś odpowiedź 🙂 podejmij taką decyzję, z którą Ty czujesz się fair wobec siebie – wydaje mi się, że Ty nie chcesz zawierać umowy z wydawnictwem, więc pozostaje rozwiązanie sprawy samodzielnie 🙂 trzymam kciuki!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Z chęcią bym kupiła Twoją książkę 🙂

Weronika
Gość

Co do odpowiedzi na pytanie, to ja myślę, że już ją znasz 🙂 Zrób po prostu to, co głęboko gdzieć tam czujesz, że powinnaś, nawet jeśli racjonalnie uważasz to za złe. Przynajmniej bedziesz żyła w zgodzie z samą sobą.

A co do usosa- o matko, ja idę na pierwszy rok i.. jestem załamana. Nie ogarniam pkt ects, nie ogarniam usosa, o niczym nie wiem. Tyle że zapisałąm się na oguny, ale lektoraty i wf- wszystko zajete!

Weronika
Gość

No właśnie przeglądając przed chwilą wspomniany portal znalazłam badminton o 21… w piątek! 😛

vivamaja
Gość

Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby, jeśli już sama masz wszystko zrobić, rozpisać plusy i minusy samodzielnej sprzedaży książki… Czy nie ma za dużo zamieszania z tym.
Działalność gospodarcza to masakra, moim zdaniem nie ma co się w to wkręcać.
Osobiście do końca nie wiem co z tymi wydawnictwami.
Może jeszcze znajdziesz? Ciężko mi cokolwiek "doradzić" ;/

forbiddenparadise
Gość

założenie własnej działalności gospodarczej wcale nie jest takie straszne, na prawdę;) musisz oczywiście rozpatrzeć wszystkie plusy i minusy 😉

Engine
Gość

co do wariacji celników to sama to przeszłam, zamawiając kilka rzeczy a wróciły do mnie tyle o ile w idealnym stanie, to opakowania wyglądały jakby pies je pogryzł, zjadł i wypluł :/ a wszystko przez to, że są ciekawi cła i tych innych procedur, czy oby przypadkiem ktoś nie sprzedaje podróbek 🙂

co do książki, kiedy zaczynałam ją czytać komputer zaczął mi szaleć i od tamtej pory nie mogę jej otworzyć 🙁 mam nadzieję, że w weekend to ogarne i zabiore sie za czytanie!

narja
Gość

Mnie kusi taka poziomica do włosów, odkąd tylko o niej przeczytałam 🙂

MyMirrorOfBeauty
Gość

Chętnie bym kupiła poziomicę bez opakowania po taniości 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W Krakowie można spotkać chłopaka, który wędruje sobie ze swoimi książkami (własnego autorstwa) i osobiście zachęca ludzi do zakupienia ;D Mnie zaczepił dwa razy – rok temu i dwa tygodnie temu ;p

ula123
Gość

Nic straconego z tym zębem. Teraz stomatolodzy mają takie techniki na wszczepianie implantów, że nikt nawet nie zauważy, że masz nie swojego zęba 😉 Trzeba być przy tym zabiegu cierpliwym bo taki zabieg trochę czasu trwa ale efekt piorunujący!

Previous
ROZWOJOWY CZWARTEK : ZREALIZUJ W KOŃCU TO MARZENIE!
I want it all!