Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Poziomica do włosów, czyli alternatywa Creaclip (szybkie podcinanie i cieniowanie)

Poziomica do włosów to prosty i bardzo przydatny gadżet dla każdej włosomaniaczki. Myślę, że przyda się także każdej mamie, szczególnie jeśli dziecko obawia się fryzjera 🙂 Ja się nie bałam, a i tak skończyłam z takim czymś :

(więcej na ten temat tu)
Wracając do tematu. Poziomicę do włosów widziałam kiedyś na Youtube. Bardzo rzadko jestem zadowolona z usług fryzjera, ale od kiedy chodzę do niego wyłącznie na podcinanie końcówek, nie kaprysiłam za bardzo. Mam odwieczny problem z końcówkami, więc mimo zainwestowania w nożyczki fryzjerskie, końcówki zawsze dwoiły się i troiły. I to już kilka dni po podcięciu! Miałam na głowie wszystkie rodzaje rozdwojeń z tej grafiki.  Koleżanka poleciła mi, abym ścinała końce maszynką, na sucho. Było to wybawienie! Z tym, że musiałam biegać na każde takie podcięcie do fryzjera. Nigdy nie rozumiałam dlaczego ścięcie końcówek na sucho (bez mycia) jest droższe przy włosach długich niż krótkich. Mnie ta przyjemność kosztowała zawsze 25 złotych, choć trwała chwilę ;))

Na creaclip wpadłam kiedyś na Youtubie. Byłam oczarowana! 
Oryginalny zestaw składa się z dwóch poziomic
To dwie podłużne spinki. Dłuższa służy do przycinania całych włosów, krótsza do mniejszych partii, np. grzywki. Obie wyposażone są w zamknięcia oraz zbiorniczki z płynem, czyli typową poziomicę 😉
Co można z tym zrobić?

Bardzo szybko pocieniować włosy bez straty na długości:
albo na kilka innych sposobów
ścinać grzywkę

boba


młodzieżową fryzurę

boba  z grzywką

czy po prostu podciąć włosy na równo


Lub w kształt Litery V (co przetestowałam)

Możliwości jest cała masa! Oficjalny kanał Creaclip na Youtubie tutaj
I wszystko było naprawdę piękne. Poza ceną – te dwa kawałki plastiku kosztowały 29.99 USD. Bez przesyłki. Czyli 100 zł plus ok. 20 złotych za przesyłkę z USA. Hmm, trochę za dużo. Zapomniałam o creaclip na jakieś dwa lata, ale trzymałam ją na swojej wishliście. A dzisiaj jestem szczęśliwą posiadaczką odpowiednika. Prawo przyciągania czy co? :))

Wracając do poziomicy, jej cena wyniosła 90 CNY (juanów), czyli niecałe 15 dollarów. Na nasze – jakieś 47 złotych. Oglądałam te filmiki kilka razy, spinki różnią się chyba tylko brakiem napisu “creaclip” i opakowaniem z chińskimi napisami 🙂 Zdecydowałam się za nią zapłacić 50 złotych i była to dobra inwestycja ;))

Stosowanie jest dokładnie tak samo banalne jak na filmiku. Ja zdecydowałam się na opcję z cięciem V. Było to szybsze niż w metodzie z kitkami i przesuwaniem gumek. Ścinałam maszynką

Po prostu rozczesujesz włosy, robisz przedziałek na środku głowy i przyczepiasz klips. Ustawiasz poziomicę tak, żeby bąbelek był po środku i tniesz. Można nożyczkami, można maszynką (co osobiści wolę).
Podcinałam na mokro siostrze końcówki kręconych włosów i też była zadowolona 😉

Teraz korci mnie grzywka na bok (długa) i nie kryję – cieniowane włosy.

Przy okazji chciałam tylko napisać, że nie miałam kontaktu z oryginalnym produktem i nie wiem jak się sprawuje. Zachęcam do inwestowania w oryginalny zestaw i podzielenia się wrażeniami – jestem bardzo ciekawa jak się sprawdza ;))

Co sądzicie o takich gadżetach? 🙂

Uściski, Ania

70
Dodaj komentarz

avatar
42 Comment threads
28 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujegorzkakokoszkaO PAIkupasi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Balbina Ogryzek
Gość

ciekawe, wcześniej o tym nie słyszałam. Zwłaszcza, że nie lubię fryzjerów 😉 Wczoraj od jednego wróciłam i pozbyłam się ok 25 cm włosów, a może i więcej. Jestem prawie całkiem zadowolona, a to rzadkość 😀 Widzę, ze Ty też obcięłaś sporo 🙂

Kana
Gość

To jest genialne! 😀 muszę w to zainwestować 🙂 dzięki za taką informację 🙂

Kinga
Gość

Dobrze, ze o tym piszesz!

mamahelenki
Gość

uwielniam takie gadzety !!!! zachęciłas mnie ! 🙂

Anna
Gość

Ja tez 😛

hattu
Gość

Po Twoim poście zamówiłam odpowiednik TT, czekam niecierpliwie na przesyłkę ^^ Co do poziomic – bardzo, ale to baaardzo kuszące… 😀

hattu
Gość

jeśli faktycznie nie wyrywa włosów, to to czekanie jest drobnostką 🙂

Agnieszka Zyśk
Gość

Ja też czekam na swoją szczotę i też kupiłam po Twoim wpisie. Na razie jestem spłukana, ale jak nie sprzedasz spinek to chętnie kupię za jakiś czas:)

Agnieszka Zyśk
Gość

Dziękuję:* ale jak nie będziesz mogła to zrozumiem, bo na razie zapożyczyłam się na Kraków, więc to trochę potrwa;)

coraz-mniej
Gość

Świetna sprawa, muszę ją mieć. Jestem pewna, że znajdzie się u mnie za jakiś czas bo jest to genialna sprawa!!! 🙂

https://kosmetyczneblogerki.fora.pl/ zapraszam na pierwsze forum zrzeszające blogerki kosmetyczne, lakieromaniaczki, włosomaniaczki i nie tylko 🙂

Magdalena
Gość

ale cudeńko! balabym się scinac warstwy i boby, ale koncówki i grzywka jak najbardziej.

bloo.
Gość

Bardzo ładnie Ci to wyszło. Ja mam kręcone włosy i obawiam się, że potrzebowałabym pomocy drugiej osoby. Ale skoro u Twojej siostry dało radę… Może za jakiś czas będą jeszcze tańsze 🙂

Engine
Gość

z chęcią bym przygarnęła te cudo 😀 ale portfel piszczy :/

ona
Gość

Ciekawa byłam tego posta :), fajny wynalazek, do zabezpieczania końcówek włosów polecam serum Joanna rzepa, od kiedy stosuje, nie wiem co to rozdwojone końcówki i spokojnie sobie zapuszczam.
Wow świetny ten plecak. A ja czekam na zamówioną szczotkę do włosów 🙂
Nie wiedziałam, że jesteś z Bydgoszczy 🙂 ja wracam tam już w październiku.

Una
Gość

Jaki świetny wynalazek! Nigdy nie słyszałam o czymś takim. Chyba poszukam na eBayu!

Juszczak Kasia
Gość

Masz cudowny kolor:) Cóż to za farba?

Latika
Gość

Przemyślę to. Wygląda to bardzo praktycznie. Ilość, albo czas do kiedy można zamówić jest jakoś ograniczony?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O proszę co za cudaki.Fryzjerów też nie lubię bo często mają gdzieś to co mówię i robią po swojemu. Ale chodzić muszę.Dzisiaj byłam podciąć grzywkę i przy okazji z umyciem i prostowaniem włosów i zabuliłam za to 50zł no ale chociaż dobrze obcięta bo to i grzywkę często mi paprali ale dobrze że mi włosy szybko rosną. Z grzywką mogę ryzykować wizyty u fryzjerów ale jeżeli chodzi o całość to już od jakiegoś czasu chodzę tylko do jednego bo mam dość partaczenia.

marika
Gość

Oj kochana,oniemniałam z zachwytu!CUDO!Szkoda,że nie miałaś możliwości przetestowania.

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

ale śmieszny patent 😀 i fajnie, że w takim praktycznym kształcie, żeby przypadkiem nie wyszedł nam zbytni garnek ;)) mi by chyba mimo wszystko zadrżała ręka, jakbym miała sama obcinać włosy 😀 aha ! a na pierwszym zdjęciu wyglądasz prze słodko 🙂

wonka080
Gość

Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym. Jestem cykor, jeśli chodzi o samodzielne strzyżenie włosów, ale wielokrotnie zdarzało się, że od fryzjera wychodziłam wpieniona 😉 Więc może warto się zaopatrzyć w coś takiego. Wydatek jednorazowy, nie trzeba czekać w kolejkach, tniesz kiedy chcesz 🙂 Produkt na pewno warty uwagi.

Seanaith
Gość

Od jakiś 2 lat samodzielnie sobie podcinam włosy z lepszym i gorszym skutkiem.
Tak samo sama sobie zrobiłam mniej/bardziej udaną grzywkę.
Nie ukrywam, że to cudo by mi ZNACZNIE ułatwiło życie i samodzielną pracę na włosach :))
Muszę się rozejrzeć i za tą poziomicą i trymerem/maszynką do podcinania:)
Pozdrawiam!

Lallane
Gość

Ta poziomica to mój ulubieniec:D Dostałam do testów i co chwile podcinam sobie włosy bo tak mi sie to spodobało ;d chyba zaraz bede łysa 😀

bognyprogram
Gość

Efekt fantastyczny! Tez zrezygnowałam z fryzjera i to już jakieś 5 lat temu:P Byłam zachwycona CreaClip, super, że pokazałaś nam jego tańszy odpowiednik:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja jestem bardzo zainteresowana 🙂 Napisałam już do Ciebie na tablicy. Może będę mieć farta i dla mnie starczy .

Lipstick
Gość

Powiem szczerze ,że pierwszy raz o tym słyszę ale jestem tym przyrządem bardzo zainteresowana i nie wykluczam jego zakupu 😉

Wdowa Po Stalinie
Gość

świetny bajer, przydałby mi się taki 🙂

lapetitesoleil
Gość

U mnie podcinanie włosów na sucho kosztuje jedyne 10zł 🙂 cena dot.zarówno długich jak i krótkich włosów.

Alieneczka
Gość

szukałam kiedyś tego! ale w naszych sklepach internet. nie widziałam
aż sie wkurzyłam i zaczęłam grzywkę zapuszczać 😉 już mi sięga do ucha prawie… więc wytrwam 😉

narja
Gość

Świetne, też sama podcinam włosy, wiec bardzo by mi się przydał taki wynalazek 🙂

Lena Mi
Gość

Wow, genialne!

mimblox.blogspot.com

Aleksandra
Gość

Jednak jestem nieco zacofana 😛 Nie słyszałam o tym!

BogusiaM
Gość

cieniować w ten sposób bym się bała, bo ja mam mega proste włosy i wszystkie schody na nich widać po niefortunnym cięciu, ale takie podcięcie końcówek w V przy długich włosach jak najbardziej spoko:)

Brzydkie kaczątko
Gość

Moje ciche marzenie się tego cudu dorobić. Nie mogę się doczekać większej dostępności w Polsce.

bialy krukk
Gość

z chęcią kupiłabym, uwielbiam cieniowane włosy, fryzjerom nie ufam, wiec sama probowałam wycieniować, pierwsze dwa razy nawet było ok, ale teraz ciężko mi podzielić włosy znowu na takie same równe pasma + to że strasznie dużo czasu pochłania takie podcinianie, a tutaj dzięki temu cudowi kilka sekund. marzenie:) jak będziesz miała więcej do sprzedania to koniecznie daj znać

Ikupasi
Gość

Ludzie coraz dziwniejsze rzeczy wymyślają

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam Cie Aniu 🙂
Mam takie pytanie, czy masz może jeszcze kilka tych komplecików? 🙂

O PA
Gość

Hej jestem z Torunia, masz jeszcze może te creaclip podróbki? chętnie bym kupiła 1 zestaw?!
ogłoszenie juz nie aktualne 🙁
Daj znać 🙂
Jola

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witam,
Chciałam zapytać czy byłby ten odpowiednik creaclip dostępny na allegro??
Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jest dostępny na chińskim allegro, czyli aliexpress.com

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Udało się! Przesyłka doszła w 2 tygodnie co uważam za sukces 🙂 Niestety sprzedawca u którego zamawiałam nie oferuje już tego produktu…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonimowy z 17.04.2014 – czy jest taka mozliwość, abyś kupił/a jeszcze raz i wystawiła to na allegro/olx? Próbowałam na aliexpress.com, ale nie mam karty kredytowej, aby wysłać pieniądze. Ma ktoś jakiś inny pomysł? Fashion DIY Professional Bangs hair Cutting Clip Comb Hairstyle Typing Trim Tool, Set of 2

gorzkakokoszka
Gość

Chyba bym się bała sama tego używać 🙂 Tylko tyle, że mam dobrą fryzjerkę, której ufam. Zna moje włosy dosłownie od urodzenia (przyszywana ciotka) 🙂 I obcina mi wlosy tak jak chcę, boje się chodzić do innych fryzjerów. Musiałam parę razy skorzystać z usług innych fryzjerów i zazwyczaj bylam niezadowolna… Albo grzywka ścieta jak od garnka albo brzydkie cieniowanie… zawsze coś nie tak. Dobry fryzjer to skarb jakich mało 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czego to ludzie nie wymyślą 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

pod jaka nazwa mozna znalezc ta chinska podrobke?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gdzie ta poziomice mozna kupic

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Yyyy, ale to chyba poziomuje ogólnie do gruntu, jak każda poziomica, a nie do osoby? Wystarczy, że ktoś lekko głowę przechyli na jedną stronę (a nieświadomie przechylam w lewo zawsze) i pomimo poziomicy i tak krzywo ciachnie, więc nie rozumiem idei wynalazku. Chyba jednak wolę wprawne oko fryzjera, który zawsze głowę "naprostuje" przed podcięciem 🙂 Pozdrawiam, Kinga

Anonimowy
Gość
Anonimowy

widziałam, że są dostępne na allegro po 49 zł, warto zakupić i mieć, bo przecież 49 zł to nie majątek, ja tyle płacę za jedną wizytę u fryca.

Previous
Zaległa aktualizacja włosowa (Garnier Olia i Szamponetka Marion + Creaclip !)
Poziomica do włosów, czyli alternatywa Creaclip (szybkie podcinanie i cieniowanie)