Instagram has returned invalid data.

MIX zdjęć z lipca

Lipiec był miesiącem wyjątkowym, ale też bardzo trudnym 🙂 Z jednej strony dobrze się bawiłam, z drugiej – porządkowałam masę spraw w swoim życiu… Poniżej kilka losowo wybranych zdjęć z tego miesiąca 🙂

W lipcu zdążyłam się zżyć z kociątkami, a zaraz musiałam się z nimi rozstawać. Nina zaczęła tracić pokarm, po konsultacji z weterynarzem zdecydowaliśmy się puścić kociątka w świat już teraz. Zainteresowanie było dużo większe niż się spodziewałam. Został z nami mały czarny kocurek który jest nieujarzmioną bestią. Ja ochrzciłam go Demon , moja siostra – Schwarz. I tak najczęściej wołam na niego Esik 🙂 Wzięło się to z tego, że moja niestabilna emocjonalnie babcia nazywa mnie “Esmanem” bo nie chodzę do kościoła. Chodzi oczywiście o członków SS… Akurat tego dnia zebrało jej się na wyzwiska i Demon stał się Esem 🙂
Sprawdziłam też ile MAKSYMALNIE jest w stanie wytrzymać na moich paznokciach tani lakier – wyszło 11 dni! Tzn. 10, bo 11 pojawił się pierwszy odprysk (wskazujący palec prawej ręki).
Próbowałam nauczyć się obsługi cieni do powiek i nie było to zbyt udane 🙂 Dni upływały mi nad stawami, jeziorami i zalewami, czasami pływałam, czasami czytałam 🙂 Bywało też, że nad wodą spędzałam wieczory, ale tutaj niewątpliwym minusem są komary… Gotowałam zupę bez gluta, robiłam pyszne koktajle, a moim ulubionym napojem stał się shake bananowo-jagodowy. Jadałam głownie kasze, warzywa i ryby, ale nie ominął mnie imieninowy grill.
Odwiedziłam Trójmiasto, na jednym ze zdjęć widać jak śmiesznie ułożyły mi się stopy – jestem jedną z tych osób które chcą być szybsze niż ich ciała, więc zawsze idę na ruchomych schodach, obijam biodra o pralkę albo kant stołu, a czasami przeskakuje z jednego miejsca na drugie… z gracją rannej żyrafy 🙂 Odwiedziłam też Exploseum, czyli poniemiecką fabrykę ładunków wybuchowych i nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.
Ponadto przeczytałam MASĘ książek, o czym pojawi się niebawem wpis, nadal nie zarejestrowałam się na magisterkę i… jestem trochę zmęczona i wyczerpana.
Niby prawie cały czas się relaksowałam, ale raz zemdlałam (w domu, nie od upałów), a za drugim razem nie umiem powiedzieć czy zasnęłam, czy straciłam przytomność. Nastawiłam się też mentalnie na protezę (górna szczęka), bo po lekach moje zęby są kruche jak plastik… niestety zaczęły mi wyrastać ósemki których w ogóle nie czułam i muszę poczekać. Jakby nie starczyło, że sama proteza w wieku 22 lat jest czymś niekoniecznie wspaniałym…
W dodatku babcia ma swoje ataki i trochę brakuje mi cierpliwości. Mimo wszystko – miesiąc zaliczam do udanych 🙂


PS. Zapomniałam dodać, że na sopockim molo wbiłam sobie w stopę 4 centymetrową drzazgę, ale nie chciałam nikomu psuć wyjazdu, więc przemęczyłam się do końca a potem sama  ją sobie wyjęłam nacinając skórę nożem kuchennym x.X I tak kocham chodzić boso, ni wiem czy cokolwiek mnie tego oduczy 🙂

Uściski, Ania

23
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Ania.AniamalujeBogusiaMPubliczna PralniaLegume Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Panna Dominika
Gość

Aniu, sukienka! Gdzie ją kupiłaś? Szukałam czegoś podobnego kilka dni temu, i ni cholery nie znalazłam 🙁

Panna Dominika
Gość

zostaje mi płakanie w poduszkę, że u mnie takich sukienek nie ma :<

Just.
Gość

Wiem co to znaczy wyrastające ósemki! Ja mam 24 lata i wszystkie 4 ząbki usunięte u chirurga. A sam zabieg i choroba po nim jest koszmarem! Oby Cię to ominęło 😉 A co do protezy, nie przejmuj się, i tak się nikt nie pozna na niej. Ja np. nie mam stałych dwójek na górze (taka wada genetyczna) i jestem szczerbata 😉 Nie mam jeszcze protezy i prędko mieć nie będę 😉
Pozdrawiam

malenka
Gość

Śliczna paletka 🙂

Justa
Gość

paznokcie potrzebują przynajmniej jeszcze jednej warstwy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadza się. Takie zdjęcia przekonują mnie by malować więcej warstw lakieru na paznokciach 🙂

Wdowa Po Stalinie
Gość

jaki koszyk kociaków<3

Rainy Girl
Gość

Anusia! Cudnaś! W tej kiecce wyglądasz jak milion dolców!:) :* Ściskam Cię mocno!

Maria P
Gość

4 cm drzazga… malutka 😀
p.s miło będzie Cię poznać na BUM'ie we wrześniu 🙂

hattu
Gość

Boziuniu, jakie słodkie kociaki <3 Aniu, podziwiam Twoją 'zabawę' w chirurga – ja bym pewnie zemdlała 😀

Robinsonowa
Gość

Od samego czytania o tej drzazdze zrobiło mi się słabo dlatego podziwiam, że wytrzymałaś z czymś takim w nodze i jeszcze sama to usunęłaś. Ja to bym od razu do szpitala biegła 😉

marquisdered
Gość

Kota Esika już uwielbiam!!! Świetny pomysł! 😀 <3 I przepięknie wyglądasz!

Anomalia i Radi
Gość

Kociaki przesłodkie 🙂 Sama mam takiego czarnego demona, ale niestety kilka tygodni temu zaginął mi.. jak się okazało Kitka spadła z balkonu i ze strachu uciekła.. Cale szczęście udało się ją znaleźć na drugi dzień 🙂
Anomalia

BrainWaves
Gość
BrainWaves

Jakbym czytała o swojej babci… może jesteśmy rodziną..? ;P

akwarelaplus
Gość

Taka wielka drzazga? Oj, biedaku 🙂

Kotki jak zawsze urocze. Ten co został ma fajne imię. Swoim 2 zwierzakom tez dałam polityczne imiona.

ania notuje
Gość

Takiego rudego kociaka jak masz w koszyku ktoś nam wczoraj podrzucił na ulicę. Aktualnie rozważa pozostanie na stałe u nas, z czego niezbyt zadowolone są pozostałe 3 mruczki 🙁

coraz-mniej
Gość

Piękne kociątka, jakbym mogła to wzięłabym drugiego kotka! Uwielbiam <3

PS. Przepraszam za mały spam, ale chciałabym zaprosić na pachnące rozdanie: http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/08/80-pachnace-rozdaniekonkurs.html 🙂

Legume
Gość

Dobrze że ja ze skąpstwa nie poszłam na to Sopockie Molo w takim razie 😀 Świetne zdjęcia, pozdrawiam i zapraszam do siebie http://variouslylegumelife.blogspot.com/ 🙂

Publiczna Pralnia
Gość

hej Ania, wiem, że się powtarzam, ale jak zostawiasz już chłopca, to zdecyduj się koniecznie na sterylizację chociaż jednego z kotów, bo zostawiając to samowolce, dojdzie za kilka miesięcy do kazirodczego związku między synkiem a mamą – a to grozi poważnymi zaburzeniami dla kociąt, które mogłbyby się z czegoś takiego zrodzić.
cieszę się, że reszta znalazła dom, wiem, że to trudne z takimi ślicznotami się żegnać.
Niemniej namawiam, abyś w wolnej chwili dla dobra kotów poczytała i przemyślała kastrację.
Pozdrawiam!

BogusiaM
Gość

wyglądasz pięknie w tej sukience!

Ania.
Gość

Fajny mix zdjęć 😉

Previous
DWA niesamowite spotkania blogerów w Krakowie – BAM, (wrzesień). Ostatnie dni zapisów!
MIX zdjęć z lipca