Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

MIX zdjęć z lipca

Lipiec był miesiącem wyjątkowym, ale też bardzo trudnym 🙂 Z jednej strony dobrze się bawiłam, z drugiej – porządkowałam masę spraw w swoim życiu… Poniżej kilka losowo wybranych zdjęć z tego miesiąca 🙂

W lipcu zdążyłam się zżyć z kociątkami, a zaraz musiałam się z nimi rozstawać. Nina zaczęła tracić pokarm, po konsultacji z weterynarzem zdecydowaliśmy się puścić kociątka w świat już teraz. Zainteresowanie było dużo większe niż się spodziewałam. Został z nami mały czarny kocurek który jest nieujarzmioną bestią. Ja ochrzciłam go Demon , moja siostra – Schwarz. I tak najczęściej wołam na niego Esik 🙂 Wzięło się to z tego, że moja niestabilna emocjonalnie babcia nazywa mnie “Esmanem” bo nie chodzę do kościoła. Chodzi oczywiście o członków SS… Akurat tego dnia zebrało jej się na wyzwiska i Demon stał się Esem 🙂
Sprawdziłam też ile MAKSYMALNIE jest w stanie wytrzymać na moich paznokciach tani lakier – wyszło 11 dni! Tzn. 10, bo 11 pojawił się pierwszy odprysk (wskazujący palec prawej ręki).
Próbowałam nauczyć się obsługi cieni do powiek i nie było to zbyt udane 🙂 Dni upływały mi nad stawami, jeziorami i zalewami, czasami pływałam, czasami czytałam 🙂 Bywało też, że nad wodą spędzałam wieczory, ale tutaj niewątpliwym minusem są komary… Gotowałam zupę bez gluta, robiłam pyszne koktajle, a moim ulubionym napojem stał się shake bananowo-jagodowy. Jadałam głownie kasze, warzywa i ryby, ale nie ominął mnie imieninowy grill.
Odwiedziłam Trójmiasto, na jednym ze zdjęć widać jak śmiesznie ułożyły mi się stopy – jestem jedną z tych osób które chcą być szybsze niż ich ciała, więc zawsze idę na ruchomych schodach, obijam biodra o pralkę albo kant stołu, a czasami przeskakuje z jednego miejsca na drugie… z gracją rannej żyrafy 🙂 Odwiedziłam też Exploseum, czyli poniemiecką fabrykę ładunków wybuchowych i nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.
Ponadto przeczytałam MASĘ książek, o czym pojawi się niebawem wpis, nadal nie zarejestrowałam się na magisterkę i… jestem trochę zmęczona i wyczerpana.
Niby prawie cały czas się relaksowałam, ale raz zemdlałam (w domu, nie od upałów), a za drugim razem nie umiem powiedzieć czy zasnęłam, czy straciłam przytomność. Nastawiłam się też mentalnie na protezę (górna szczęka), bo po lekach moje zęby są kruche jak plastik… niestety zaczęły mi wyrastać ósemki których w ogóle nie czułam i muszę poczekać. Jakby nie starczyło, że sama proteza w wieku 22 lat jest czymś niekoniecznie wspaniałym…
W dodatku babcia ma swoje ataki i trochę brakuje mi cierpliwości. Mimo wszystko – miesiąc zaliczam do udanych 🙂


PS. Zapomniałam dodać, że na sopockim molo wbiłam sobie w stopę 4 centymetrową drzazgę, ale nie chciałam nikomu psuć wyjazdu, więc przemęczyłam się do końca a potem sama  ją sobie wyjęłam nacinając skórę nożem kuchennym x.X I tak kocham chodzić boso, ni wiem czy cokolwiek mnie tego oduczy 🙂

Uściski, Ania

23
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Ania.AniamalujeBogusiaMPubliczna PralniaLegume Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Panna Dominika
Gość

Aniu, sukienka! Gdzie ją kupiłaś? Szukałam czegoś podobnego kilka dni temu, i ni cholery nie znalazłam 🙁

Panna Dominika
Gość

zostaje mi płakanie w poduszkę, że u mnie takich sukienek nie ma :<

Just.
Gość

Wiem co to znaczy wyrastające ósemki! Ja mam 24 lata i wszystkie 4 ząbki usunięte u chirurga. A sam zabieg i choroba po nim jest koszmarem! Oby Cię to ominęło 😉 A co do protezy, nie przejmuj się, i tak się nikt nie pozna na niej. Ja np. nie mam stałych dwójek na górze (taka wada genetyczna) i jestem szczerbata 😉 Nie mam jeszcze protezy i prędko mieć nie będę 😉
Pozdrawiam

malenka
Gość

Śliczna paletka 🙂

Justa
Gość

paznokcie potrzebują przynajmniej jeszcze jednej warstwy 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgadza się. Takie zdjęcia przekonują mnie by malować więcej warstw lakieru na paznokciach 🙂

Wdowa Po Stalinie
Gość

jaki koszyk kociaków<3

Rainy Girl
Gość

Anusia! Cudnaś! W tej kiecce wyglądasz jak milion dolców!:) :* Ściskam Cię mocno!

Maria P
Gość

4 cm drzazga… malutka 😀
p.s miło będzie Cię poznać na BUM'ie we wrześniu 🙂

hattu
Gość

Boziuniu, jakie słodkie kociaki <3 Aniu, podziwiam Twoją 'zabawę' w chirurga – ja bym pewnie zemdlała 😀

Robinsonowa
Gość

Od samego czytania o tej drzazdze zrobiło mi się słabo dlatego podziwiam, że wytrzymałaś z czymś takim w nodze i jeszcze sama to usunęłaś. Ja to bym od razu do szpitala biegła 😉

marquisdered
Gość

Kota Esika już uwielbiam!!! Świetny pomysł! 😀 <3 I przepięknie wyglądasz!

Anomalia i Radi
Gość

Kociaki przesłodkie 🙂 Sama mam takiego czarnego demona, ale niestety kilka tygodni temu zaginął mi.. jak się okazało Kitka spadła z balkonu i ze strachu uciekła.. Cale szczęście udało się ją znaleźć na drugi dzień 🙂
Anomalia

BrainWaves
Gość
BrainWaves

Jakbym czytała o swojej babci… może jesteśmy rodziną..? ;P

akwarelaplus
Gość

Taka wielka drzazga? Oj, biedaku 🙂

Kotki jak zawsze urocze. Ten co został ma fajne imię. Swoim 2 zwierzakom tez dałam polityczne imiona.

ania notuje
Gość

Takiego rudego kociaka jak masz w koszyku ktoś nam wczoraj podrzucił na ulicę. Aktualnie rozważa pozostanie na stałe u nas, z czego niezbyt zadowolone są pozostałe 3 mruczki 🙁

coraz-mniej
Gość

Piękne kociątka, jakbym mogła to wzięłabym drugiego kotka! Uwielbiam <3

PS. Przepraszam za mały spam, ale chciałabym zaprosić na pachnące rozdanie: http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/08/80-pachnace-rozdaniekonkurs.html 🙂

Legume
Gość

Dobrze że ja ze skąpstwa nie poszłam na to Sopockie Molo w takim razie 😀 Świetne zdjęcia, pozdrawiam i zapraszam do siebie http://variouslylegumelife.blogspot.com/ 🙂

Publiczna Pralnia
Gość

hej Ania, wiem, że się powtarzam, ale jak zostawiasz już chłopca, to zdecyduj się koniecznie na sterylizację chociaż jednego z kotów, bo zostawiając to samowolce, dojdzie za kilka miesięcy do kazirodczego związku między synkiem a mamą – a to grozi poważnymi zaburzeniami dla kociąt, które mogłbyby się z czegoś takiego zrodzić.
cieszę się, że reszta znalazła dom, wiem, że to trudne z takimi ślicznotami się żegnać.
Niemniej namawiam, abyś w wolnej chwili dla dobra kotów poczytała i przemyślała kastrację.
Pozdrawiam!

BogusiaM
Gość

wyglądasz pięknie w tej sukience!

Ania.
Gość

Fajny mix zdjęć 😉

Previous
DWA niesamowite spotkania blogerów w Krakowie – BAM, (wrzesień). Ostatnie dni zapisów!
MIX zdjęć z lipca