Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

50 faktów o mnie – Aniamaluje

To chyba pierwszy tag, który wybitnie mi się spodobał 🙂 Nie wiem, czy kogoś to ciekawi, ale i tak mam ochotę się rozpisać 🙂

  1. Mój pierwszy koszmar senny  który pamiętam, dotyczył szpitala. Miałam chyba 5 lat i śniło mi się, że do mieszkania mojej babci wstawiono szpitalne łóżko piętrowe (wiem, coś takiego nie istnieje), ja spałam na dole podpięta pod aparaturę, a nade mną szalony lekarz który w nocy kiedy nikt nie słyszał dawał mi jakieś zastrzyki z wyjątkowym sadyzmem i szaleństwem w oczach. Ten koszmar śnił mi się cyklicznie!
  2. Bardzo dużo czasu spędziłam u lekarzy i w szpitalach, stąd mam ogromną niechęć do tego zawodu, mimo świadomości, że lekarze ratują też życie
  3. Bardzo długo byłam psiarą. Koty mnie nie ruszały w żaden sposób. Miałam swojego ukochanego owczarka szkockiego collie.
  4. Mniej więcej od siódmego do jedenastego roku życia, jak źle mi się oddychało w nocy i wszystko mnie bolało (oskrzela…), wstawałam  z łózka, przytulałam się do psa i spałam z nim na dywanie.
  5. Bardzo nie lubię, jak ktoś nade mną skacze! W wieku przedszkolnym chodziłam do przedszkola 2 tygodnie, 2 tygodnie leżałam chora w domu i tak w kółko. Te drugie dwa tygodnie zawsze były koszmarem, bo co chwilę zjawiał się ktoś zatroskany z pytaniem, czy może herbatkę, czy mnie nie boli, a może poduszkę wyżej? Wrrr. Większość moich znajomych lubi jak ktoś się o nich troszczy kiedy są chorzy, ale ja tego nie cierpię!
  6. Jestem straszną Zosią – Samosią!
  7. Miałam w stopie denko butelki, gwóźdź, a ostatnio dużą drzazgę. Wszystko to wyciągałam sobie sama. Przez ostatnie lata w moich żyłach płynęło tyle sterydów przeciwzapalnych, że nie czułam się specjalnie zagrożona.
  8. Mam grację kulawej żyrafy. W dzieciństwie antybiotyk skopał mi coś z błędnikiem, no i nie oddycham całkiem normalnie, więc czasami moja koordynacja jest prześmieszna,
  9. Nie mam prawa jazdy. Chciałam mieć i zanim zapisałam się na kurs, trenowałam z kumplem w lesie. Pewnego magicznego dnia jechałam wprost na płot. Kolega krzyknął PUŚĆ! Puściłam kierownicę.
  10. Jedyny mój kompleks, to zęby. Mimo, że myję je z większą uwagą niż 90% ludzi to i tak przez lata leczenia są odbarwione i kruche, w dodatku łatane chyba z milion razy!
  11. Nie mam przekłutych uszu.
  12. Kiedyś byłam bardzo niecierpliwa, ale się  z tego wyleczyłam 🙂
  13. Przez 10 lat chodziłam na karate. Trenowałam w moim przypadku to zbyt duże słowo (patrz pkt.8) ale lubiłam to!
  14. Moja dewiza to work smarter, not harder
  15. Kocham znajdować po roku jakąś wishlistę i odkryć, że wykreśliłam z niej prawie wszystko.
  16. Uwielbiam artykuły papiernicze, nowe notesy, planery, kalendarze…
  17. Jeśli istnieje reinkarnacja, w następnym wcieleniu chciałabym być kotem 🙂
  18. Jestem ogromną syfiarą, jak czegoś szukam, to wszystko ląduje na podłodze i potrafi tak leżeć tydzień.
  19. Porządek mnie irytuje, bo kojarzy mi się ze szpitalem.
  20. Z owadów boję się tylko szerszeni i os.
  21. Kocham czytać!
  22. Nie lubię bajek disneya z księżniczkami które całe życie czekają aż ktoś (książę, wróżka) odmieni ich los.
  23. Moją ulubioną książką w dzieciństwie była “Mała księżniczka” bo uzmysłowiła mi czym jest godność.
  24. Dwa razy uciekłam z przedszkola, raz ze spaceru, drugi raz z placu zabaw. Nie dlatego, że było mi tam źle, ale dla zabawy.
  25. Jestem przeciwniczka spożywania przez ludzi mleka krowiego.
  26. Jestem bardzo tolerancyjna, staram się powstrzymywać od oceniania innych.
  27. Przez całe liceum (poza matematyką) ani razu nie odrabiałam w domu lekcji.
  28. Pod koniec gimnazjum miałam średnią 5,29 i… niezliczone godziny za wagary. Zawsze przez wzgląd na osiągnięcia w konkursach mi je jakoś usprawiedliwiano.
  29. Uwielbiam chodzić pieszo!
  30. Ubrania kupuję głównie w lumpeksach.
  31. Często czytam wiele książek jednocześnie. Czasami czytaj jakiś fragment, daję sobie czas aż go dobrze przemyślę i w tym czasie pochłaniam jakąś powieść.
  32. Swoją prezentację maturalną tworzyłam w dniu matury, rano.
  33. W wakacje po czwartej klasie weszłam na wysokie drzewo i huśtałam się “na linie”. Niestety, popularny “tarzan” zawiódł akurat wtedy, kiedy huśtałam się “bez trzymanki”. Kij wysunął się z supła liny i spadłam z hukiem. Strzaskałam sobie wtedy fragment łopatki, ale tak bardzo nie chciałam iść do lekarza, że kryłam się z tym 3 dni. Potem nie wytrzymałam z bólu i powiedziałam o incydencie rodzicom. Do dzisiaj jak ruszam lewym ramieniem, moja łopatka chrupie.
  34. W liceum miałam bardzo popularnego fotobloga którego z dnia na dzień usunęłam.
  35. Nie zamieszczam wielu przeczytanych książek na swoim koncie na lubimyczytać, bo są pozycje które traktuję zbyt osobiście.
  36. Kiedyś zepsuł mi się komputer, a ja tak bardzo nie chciałam oddać go do serwisu, że sama go rozkręciłam, zlokalizowałam usterkę, nasmarowałam procesor pastą silikonową i skręciłam na nowo. Miałam wtedy na dysku prywatne zdjęcia z imprezy i bardzo nie chciałam aby ktoś w serwisie oglądał co jest na moim dysku 🙂
  37. Bardzo chronię swoją prywatność.
  38. Uwielbiam patrzeć w gwiazdy.
  39. Nie piję napojów gazowanych.
  40. Potrafiłam kiedyś zjeść 10 tabliczek czekolady jednego dnia i chcieć więcej.
  41. Moim talizmanem jest głos Freddiego. Kiedy przypadkiem (w autobusie, sklepie itp.) usłyszę utwór Queen, wiem, że to będzie wspaniały dzień.
  42. Bezsensowna śmierć zwierzaka wzrusza mnie bardziej niż śmierć człowieka.
  43. Nie mam oporów żeby zapytać kogoś o drogę i tak dalej, jak miałam osiem lat biegałam kupować choremu na raka dziadkowi pampersy Seni i od tej pory nic mnie nie rusza. Dlatego kiedy w tych podwórkowych grach z podstawówki typu “prawda czy wyzwanie” trafiało mi się “zapytaj w kiosku po ile są prezerwatywy” to szłam na luzie.
  44. Pierwszy telefon z kolorowym wyświetlaczem kupiłam dopiero w tym roku!
  45. Miałam kiedyś fioletowe włosy.
  46. Organizujemy ze znajomymi wieczory filmowe we własnym gronie, za każdym razem ktoś inny wybiera filmy. Gdyby nie to, pewnie nigdy w życiu nie ryczałabym na “Genezie plany małp” ani nie obejrzała serialu sci-fi – stargate sg-1 bo myślałam, że to nie moje klimaty.
  47. W podstawówce rzucałam wraz z kolegą pomidorami w pociągi towarowe, prosto z wiaduktu. Obok torów było targowisko po którym zawsze zostawały jakieś przybrudzone albo zgniłe warzywa. Dzisiaj się tego wstydzę 😀
  48. Jak miałam 6 lat , podkochiwałam się w Robin Hoodzie z serialu “Nowe przygody Robin Hooda”. Któregoś dnia zadzwonił do mnie telefon (wtedy stacjonarny)  i Robin wyznał mi miłość. Pochwaliłam się wszystkim koleżankom w zerówce. Po tygodniu rodzic mi powiedzieli, że to był żart mojego wujka. Mój świat się wtedy zawalił 😀
  49. Nie oglądam telewizji.
  50. Zasnęłam kiedyś na rowerze. W efekcie przejechałam twarzą po żużlu i miałam opuchliznę i strupa na pół twarzy. To nie jest normalne, leki zaburzają koncentrację 😉

Uściski, Ania

66
Dodaj komentarz

avatar
41 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
kaaikiAniamalujeNiezapominajkaAnonimowyKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
akwarelaplus
Gość

Punkt 42 – Też tak mam, ale staram się to zmienić, bo w końcu człowiek to również zwierzę 😉 Średnią 5,29? Ale jesteś inteligentna i zdolna kujonka ;). Zazdroszczę. Punkt 49 – Żadna strata, jeśli nie lubisz oglądać zmagań sportowych, bo telewizja kradnie tylko czas. "Mam grację kulawej żyrafy." To może dodawać uroku. Moja siostra to niezdara, a cześć osób uważa to u niej za słodkie. "Jestem ogromną syfiarą" To nie syf tylko artystyczny nie ład :]. Zresztą jak mówiono w szkole na fizyce: bałagan robi się sam. Jakie najchętniej oglądasz filmy poza dokumentalnymi? Gdybyś była może ciekawa czy kogoś… Czytaj więcej »

PAPROCH
Gość

Świetne 🙂16 – ja też! 😀 17 – zdecydowanie cudownie jest być kotem – tak sądzę 😉 20 – dołożyłabym jeszcze pszczoły, czyli generalnie żądlące, a to dlatego, że bardzo mocno reaguję na użądlenia. Inne ważki, ćmy, komarnice i tego typu stworki mi nie straszne 🙂26 – też się staram 🙂 Wielokrotnie życie nauczyło mnie, że rzeczy niekoniecznie są takimi jak się na pierwszy rzut oka wydają, więc staram się przynajmniej nie oceniać po pierwszym wrażeniu42 – też tak mam, bo zwierzęta nie potrafią się bronić i zawsze są niewinne. Jem co prawda mięso, ale cały czas ze świadomością, co… Czytaj więcej »

madzia
Gość

Przeczytałam i wysłuchałam (YT) mnóstwo takich tagów, i muszę napisać Ci Aniu, że jesteś bardzo .. hm.. wyjątkową osobą. U tamtych osób mnóstwo podpunktów się powtarzało, u Ciebie może jeden (ten z sympatią do papierniczych sklepów). Jesteś zupełnie inna niż wszyscy (nie tylko przez kłopoty z oddychaniem).
Bardzo fajnie się to czytało, pozdrawiam! 🙂

Lady Lukrecja
Gość

48 punkt z Robin Hoodem mnie rozwalił. 🙂

Pestka
Gość

Mnie również: D

Avenindra Rosjaneczka
Gość

I mnie 😀

Madeleine
Gość

i mnie również:D:D:D:D

Robinsonowa
Gość

Bardzo fajnie się czytało i poznawało cię bliżej 🙂 Ciekawa z ciebie osoba.
Też jestem syfiarą, zawsze rozrzucam rzeczy po pokoju 😉

Margerytka
Gość

Fajnie się czytało 🙂 Mój post o 50 przypadkowych faktach o mnie, już napisany i niebawem się pojawi też;)
Swoją drogą, kiedy przeczytałam, że nie oglądasz TV- kiedyś, na pierwszym roku studiów (a więc z 6 lat temu) zdziwiła mnie wypowiedź mojego wykładowcy, który stwierdził, że nie ma telewizora bo mu niepotrzebny. Trudno mi to sobie było wyobrazić. Kilka lat później mi samej telewizja stała się obojętna, wolę przeczytać dobrą książkę 🙂
Swoją drogą, też nie mam prawa jazdy 😉

Basia S
Gość

Najlepiej wybrane fakty jakie kiedykolwiek czytałam.

kreconowlosa
Gość

Punkt, w którym piszesz o zasypianiu z psem mnie rozczulił. Az zatęskniłam za moim 🙁

rose vanilla
Gość

Też nie oglądam TV, za to oglądam mnóstwo filmów, seriali z odległych czeluści internetu. Filmy (i książki) to nierozłączna część mojego codziennego życia, kiedyś chciałam być reżyserem, albo pisarką. W liceum nawet mieliśmy ze znajomymi projekt filmowy, który niestety porzuciliśmy, choć bardzo się w niego zaangażowaliśmy, już nie pamiętam dlaczego. Przez jakiś czas prowadziłam też ze znajomymi bloga filmowego 🙂

vivamaja
Gość

Chyba wiem, o którym targowisku w SK mówisz 😉 (główna ulica, prawda?)Mnie zawsze zastanawiało, jak byłam mała, kiedy ten wiadukt się rozpadnie.. bo zawsze wyglądał na jakiś kruchy 😉 Nienawidziłam tych zabaw w "wyzwanie". To było strasznie żenujące ;d Może napisałabyś o ulubionych filmach albo o książkach, które miały na Ciebie wpływ, albo otworzyły oczy na jakiś problem? "Mała księżniczka" także była jedną z moich ulubionych lektur dzieciństwa. Chciałam być taka jak bohaterka książki 😉 50 faktów to dużo, by napisać o sobie. Zachęciłaś mnie żebym spróbowała sama stworzyć coś takiego.Twoje fakty są bardzo intrygujące! Historie z dzieciństwa i o… Czytaj więcej »

marquisdered
Gość

AAAA! Genialny tag!!! Widuję go oczywiście również na innych blogach, ale szczerze mówiąc u Ciebie pierwszy raz tak bardzo się ucieszyłam!!! 😀 Naprawdę mamy wiele wspólnego, nie tylko jeśli chodzi o zespół Queen czy Małą księżniczkę, telewizję i podejście do mody, ja samochodem PRAWIE wjechałam w… kojec dla psów… Tata bardzo chciał, żebym się nauczyła jeździć, mimo iż w dzieciństwie przeżyłam coś niefajnego i koniec, kropka. Podświadomość zamknęła przede mną drzwi w jednej sekundzie i przez dłuuugi czas jeszcze w gimnazjum bałam się przechodzić przez ulicę a na studiach idąc ze znajomym przez miasto usłyszałam nagle: Angie, ty się boisz… Czytaj więcej »

Szuszi
Gość

Bardzo lubię ten TAG, jest najlepszy!!! Normalnie było mi przykro, jak doszłam do pkt 50, tak fajnie się to czytało 😀 A ja mam pytanie! Czy jak widzisz owada w swoim pokoju to zabijasz, uwalniasz czy nic z nim nie robisz? Jakoś tak mnie to ciekawi, bo wiadomo, że latem pełno tego wszędzie łazi 😀

Weronika F.
Gość

Co w takim razie zajmuje Twój dzień? Chodzisz do pracy, wracasz i czytasz ksiażki? :))

Olga Cecylia
Gość

A co, Ty chodzisz do pracy, wracasz i siadasz przed TV? 😛
Mnie szokują ludzie, którzy przyznają się publicznie do nieczytania książek. Za to Ci nieoglądający telewizji jakoś zupełnie nie…

Ten tag mnie niezmiennie fascynuje – bo niby piszemy rzeczy nowe, nieznane czytelnikom, jakoś nas definiujące, a tymczasem przy czytaniu kolejnych pięćdziesiątek zawsze sobie myślę co najmniej 20 razy "kurczę, ja też!" 🙂 Ergo, albo nie jesteśmy takie wyjątkowe, jak nam się wydaje… albo, co bardziej prawdopodobne, tymi naprawdę definiującymi nas faktami nie dzielimy się z czytelnikami. W końcu jak ekskribicjonizm, to kontrolowany! 😉

Agata Tarkowska
Gość

hah, Robin Hood świetny:D trochę jak ze św. Mikołajem, wszystko Ci zniszczyli 😀
Zazdroszczę Ci bycia Zosią Samosią 😉
Uśmiechnęłam się lekko na ostatni punkt, to dosyć specyficzne – zasnąć na rowerze 😛
16 to w 100% ja.

PS. Wiesz, że dzięki Tobie ustawiam sobie budzik z Freddiem i rzeczywiście poprawia mi humor? 😉

winternighttales
Gość

też mnie budzi Freddie, odkąd kilka miesięcy temu przeczytałam o tym u Ciebie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

'Jestem przeciwniczka spożywania przez ludzi mleka krowiego.' – masz rację, niech ludzie piją ludzkie…
'Bardzo chronię swoją prywatność.' – dlatego ten tag…
'W liceum miałam bardzo popularnego fotobloga którego z dnia na dzień usunęłam.' – skoro był taki popularny, to czemu go usunęlas???

BERY
Gość

to na ile zdałas mature hehe

ania notuje
Gość

Przyznam, że uśmiech nie schodzi z twarzy po przeczytaniu tagu 🙂

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

mi też ! 🙂 a najlepsze zostawiłaś na koniec 😀

Booklover
Gość

Jesteś mega interesującą osobą 🙂 Zazdroszczę siły i samozaparcia ( np. fakt o tym rozkręcaniu komputera;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też bardzo chronię swoją prywatność, dlatego FB używam tylko jako formę kontaktu ze znajomymi – nie mam tam żadnych danych, nawet miejscowości, z której pochodzę, szkół, w których się uczyłam, daty urodzenia, itd. itp. Tylko imię i nazwisko ;p Nawet nie bawię się w "Lubię to!", czyli nie mam oznaczonych na profilu książek, muzyki, filmów które lubię – niczego. O zdjęciach udostępnianych w Internecie nie wspomnę… Bloga nie prowadzę, mało o sobie mówię/opowiadam innym. I mogłabym jeszcze mnożyć przykłady mojego chronienia swojej prywatności. Natomiast u Ciebie tego nie ma. Wybacz, że się uczepiłam tego jednego punktu z 50 😉… Czytaj więcej »

nikt_wielki_ona
Gość

Popraw sobie margines lewy w listach:

.post li {
margin: 0 0 0 35px;
}

Wklej powyższy CSS w Szablon –> Dostosuj –> Zaawansowane –> Dodaj arkus CSS.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Jestem przeciwniczka spożywania przez ludzi mleka krowiego."
Dlaczego?

Ania.
Gość

Lubię ten tag, muszę go u siebie umieścić ;p

Aleksandra Marta
Gość

Zazdroszczę przygód. Ja takich nie miałam.

http://pi-razy-drzwi.blogspot.com/

Kwiaty lipy
Gość

jeszcze bardziej Cię teraz polubiłam!

paranoJa
Gość

też ryczałam na Genezie! 😀

Beauty_Station
Gość

Fajnie się czytało 🙂

BogusiaM
Gość

fuj ja nie byłam w stanie zjeść nawet jednej czekolady:p

Kokodylek
Gość

Brr… jak ja nie lubię kiedy jakiś koszmar się powtarza. Sama mam jeden, który pamiętam z dzieciństwa, ale po jakimś czasie przestał mnie nękać.

180°
Gość

Hahaha leżę ze śmiechu 🙂 Robin Hood wymiata! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Naprawdę myślisz, że w serwisach sprawdzają, co kto ma w komputerze???

Yoanna
Gość
Yoanna

Czytając numer 48 spadłam ze krzesła! 😀 Choć w sumie dobrze wiedzieć, że nie tylko ja kochałam tego Robina, mi na szczęście nikt takich żartów nie robił, bo chyba bym nie przeżyła 😉

Blueberry
Gość

36,47,48 przy tych punktach ryczałam ze śmiechu. 😀

Czella
Gość

15,16,29,38,39, 41,42,49 <3 🙂 To tak w skrócie 😉
Ja kochałam się w Robin Hoodzie ale tym "starym" z serialu Robin z Sherwood. Do dziś mam sentyment do mężczyzn o tym typie urody 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

48 – miałam podobnie. ,,Muminki" były moją ulubioną bajką, a Włóczykij postacią i żeby było mi miło tata dzwonił do mnie na komórkę mamy i myślałam, że rozmawiam z moim bohaterem ;). Teraz mama opowiada to na spotkaniach rodzinnych (chociaż znajomym też), a ja palę się ze wstydu ;P

Kasia
Gość

Uwielbiam takie tagi 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzień dobry Aniu:) Trafiłem na Twoją stronkę szukając ludzi piszących (inspiracja: moja ostatnia dysputa z kolegą o braku utalentowanych młodych pisarzy; ja w swojej ulubionej roli oponenta). Zobaczyłem, że napisałaś coś interesującego, całośc zamierzam przeczytac (szkoda, że nośnik helektroniczny, bo ja starej daty i przyzwyczajeń). Myślę, że książka jest wartościowa i osobista. Chciałbym poznac Twój sposób widzenia świata, gdyż przeglądając Twój profil zobaczyłem portret kogoś wartościowego. Osobiście jestem dośc antypatycznym, lekko autystycznym mizantropem, żyjącym z dala od ludzi dosłownie i w przenośni. Bardzo cenię zwierzęta, ponieważ są bezwarunkowo szczere. I jestem komputerowym analfabetą, co pewnie widac. Pozdrawiam Ciebie serdecznie, życząc… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ooo karate- super! Też kiedyś trenowałam. Jaki miałaś pas?

Niezapominajka
Gość

Fajnie, że jesteś kociarą! : )
Gratuluję podejścia do życia :>
U mnie dziś wieczorem królował Queen…

PS.Kupiłam kocią kiełbasę w Rossie, dzięki za inspirację! 🙂
Moim talizmanem jest spotkanie kota :)) A jak da się pogłaskać albo chociaż nie ucieka, to jest cudownie!

Pozdrawiam,
Ania

kaaiki
Gość

Fantastyczny tag! Mogłabym się rozpisać na temat kilku punktów, ale oszczędzę tego i sobie i Tobie :D. Jedyne czego nie mogę ominąć to fakt, że krowie mleko (takie prawdziwe bez żadnych konserwantów, czyli krowi cycek-> wiadro-> butlka/szklanka-> moja buzia) to smak mojego dzieciństwa i do teraz bardzo je lubię! Dla mnie mleko jest jak chipsy dla niektórych.. Wypiję szklankę i chcę jeszcze i jeszcze 🙂

Previous
Co przeczytałam w lipcu, czyli wyzwanie czytelnicze… :)
50 faktów o mnie – Aniamaluje