Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

50 faktów o mnie – Aniamaluje

To chyba pierwszy tag, który wybitnie mi się spodobał 🙂 Nie wiem, czy kogoś to ciekawi, ale i tak mam ochotę się rozpisać 🙂

  1. Mój pierwszy koszmar senny  który pamiętam, dotyczył szpitala. Miałam chyba 5 lat i śniło mi się, że do mieszkania mojej babci wstawiono szpitalne łóżko piętrowe (wiem, coś takiego nie istnieje), ja spałam na dole podpięta pod aparaturę, a nade mną szalony lekarz który w nocy kiedy nikt nie słyszał dawał mi jakieś zastrzyki z wyjątkowym sadyzmem i szaleństwem w oczach. Ten koszmar śnił mi się cyklicznie!
  2. Bardzo dużo czasu spędziłam u lekarzy i w szpitalach, stąd mam ogromną niechęć do tego zawodu, mimo świadomości, że lekarze ratują też życie
  3. Bardzo długo byłam psiarą. Koty mnie nie ruszały w żaden sposób. Miałam swojego ukochanego owczarka szkockiego collie.
  4. Mniej więcej od siódmego do jedenastego roku życia, jak źle mi się oddychało w nocy i wszystko mnie bolało (oskrzela…), wstawałam  z łózka, przytulałam się do psa i spałam z nim na dywanie.
  5. Bardzo nie lubię, jak ktoś nade mną skacze! W wieku przedszkolnym chodziłam do przedszkola 2 tygodnie, 2 tygodnie leżałam chora w domu i tak w kółko. Te drugie dwa tygodnie zawsze były koszmarem, bo co chwilę zjawiał się ktoś zatroskany z pytaniem, czy może herbatkę, czy mnie nie boli, a może poduszkę wyżej? Wrrr. Większość moich znajomych lubi jak ktoś się o nich troszczy kiedy są chorzy, ale ja tego nie cierpię!
  6. Jestem straszną Zosią – Samosią!
  7. Miałam w stopie denko butelki, gwóźdź, a ostatnio dużą drzazgę. Wszystko to wyciągałam sobie sama. Przez ostatnie lata w moich żyłach płynęło tyle sterydów przeciwzapalnych, że nie czułam się specjalnie zagrożona.
  8. Mam grację kulawej żyrafy. W dzieciństwie antybiotyk skopał mi coś z błędnikiem, no i nie oddycham całkiem normalnie, więc czasami moja koordynacja jest prześmieszna,
  9. Nie mam prawa jazdy. Chciałam mieć i zanim zapisałam się na kurs, trenowałam z kumplem w lesie. Pewnego magicznego dnia jechałam wprost na płot. Kolega krzyknął PUŚĆ! Puściłam kierownicę.
  10. Jedyny mój kompleks, to zęby. Mimo, że myję je z większą uwagą niż 90% ludzi to i tak przez lata leczenia są odbarwione i kruche, w dodatku łatane chyba z milion razy!
  11. Nie mam przekłutych uszu.
  12. Kiedyś byłam bardzo niecierpliwa, ale się  z tego wyleczyłam 🙂
  13. Przez 10 lat chodziłam na karate. Trenowałam w moim przypadku to zbyt duże słowo (patrz pkt.8) ale lubiłam to!
  14. Moja dewiza to work smarter, not harder
  15. Kocham znajdować po roku jakąś wishlistę i odkryć, że wykreśliłam z niej prawie wszystko.
  16. Uwielbiam artykuły papiernicze, nowe notesy, planery, kalendarze…
  17. Jeśli istnieje reinkarnacja, w następnym wcieleniu chciałabym być kotem 🙂
  18. Jestem ogromną syfiarą, jak czegoś szukam, to wszystko ląduje na podłodze i potrafi tak leżeć tydzień.
  19. Porządek mnie irytuje, bo kojarzy mi się ze szpitalem.
  20. Z owadów boję się tylko szerszeni i os.
  21. Kocham czytać!
  22. Nie lubię bajek disneya z księżniczkami które całe życie czekają aż ktoś (książę, wróżka) odmieni ich los.
  23. Moją ulubioną książką w dzieciństwie była “Mała księżniczka” bo uzmysłowiła mi czym jest godność.
  24. Dwa razy uciekłam z przedszkola, raz ze spaceru, drugi raz z placu zabaw. Nie dlatego, że było mi tam źle, ale dla zabawy.
  25. Jestem przeciwniczka spożywania przez ludzi mleka krowiego.
  26. Jestem bardzo tolerancyjna, staram się powstrzymywać od oceniania innych.
  27. Przez całe liceum (poza matematyką) ani razu nie odrabiałam w domu lekcji.
  28. Pod koniec gimnazjum miałam średnią 5,29 i… niezliczone godziny za wagary. Zawsze przez wzgląd na osiągnięcia w konkursach mi je jakoś usprawiedliwiano.
  29. Uwielbiam chodzić pieszo!
  30. Ubrania kupuję głównie w lumpeksach.
  31. Często czytam wiele książek jednocześnie. Czasami czytaj jakiś fragment, daję sobie czas aż go dobrze przemyślę i w tym czasie pochłaniam jakąś powieść.
  32. Swoją prezentację maturalną tworzyłam w dniu matury, rano.
  33. W wakacje po czwartej klasie weszłam na wysokie drzewo i huśtałam się “na linie”. Niestety, popularny “tarzan” zawiódł akurat wtedy, kiedy huśtałam się “bez trzymanki”. Kij wysunął się z supła liny i spadłam z hukiem. Strzaskałam sobie wtedy fragment łopatki, ale tak bardzo nie chciałam iść do lekarza, że kryłam się z tym 3 dni. Potem nie wytrzymałam z bólu i powiedziałam o incydencie rodzicom. Do dzisiaj jak ruszam lewym ramieniem, moja łopatka chrupie.
  34. W liceum miałam bardzo popularnego fotobloga którego z dnia na dzień usunęłam.
  35. Nie zamieszczam wielu przeczytanych książek na swoim koncie na lubimyczytać, bo są pozycje które traktuję zbyt osobiście.
  36. Kiedyś zepsuł mi się komputer, a ja tak bardzo nie chciałam oddać go do serwisu, że sama go rozkręciłam, zlokalizowałam usterkę, nasmarowałam procesor pastą silikonową i skręciłam na nowo. Miałam wtedy na dysku prywatne zdjęcia z imprezy i bardzo nie chciałam aby ktoś w serwisie oglądał co jest na moim dysku 🙂
  37. Bardzo chronię swoją prywatność.
  38. Uwielbiam patrzeć w gwiazdy.
  39. Nie piję napojów gazowanych.
  40. Potrafiłam kiedyś zjeść 10 tabliczek czekolady jednego dnia i chcieć więcej.
  41. Moim talizmanem jest głos Freddiego. Kiedy przypadkiem (w autobusie, sklepie itp.) usłyszę utwór Queen, wiem, że to będzie wspaniały dzień.
  42. Bezsensowna śmierć zwierzaka wzrusza mnie bardziej niż śmierć człowieka.
  43. Nie mam oporów żeby zapytać kogoś o drogę i tak dalej, jak miałam osiem lat biegałam kupować choremu na raka dziadkowi pampersy Seni i od tej pory nic mnie nie rusza. Dlatego kiedy w tych podwórkowych grach z podstawówki typu “prawda czy wyzwanie” trafiało mi się “zapytaj w kiosku po ile są prezerwatywy” to szłam na luzie.
  44. Pierwszy telefon z kolorowym wyświetlaczem kupiłam dopiero w tym roku!
  45. Miałam kiedyś fioletowe włosy.
  46. Organizujemy ze znajomymi wieczory filmowe we własnym gronie, za każdym razem ktoś inny wybiera filmy. Gdyby nie to, pewnie nigdy w życiu nie ryczałabym na “Genezie plany małp” ani nie obejrzała serialu sci-fi – stargate sg-1 bo myślałam, że to nie moje klimaty.
  47. W podstawówce rzucałam wraz z kolegą pomidorami w pociągi towarowe, prosto z wiaduktu. Obok torów było targowisko po którym zawsze zostawały jakieś przybrudzone albo zgniłe warzywa. Dzisiaj się tego wstydzę 😀
  48. Jak miałam 6 lat , podkochiwałam się w Robin Hoodzie z serialu “Nowe przygody Robin Hooda”. Któregoś dnia zadzwonił do mnie telefon (wtedy stacjonarny)  i Robin wyznał mi miłość. Pochwaliłam się wszystkim koleżankom w zerówce. Po tygodniu rodzic mi powiedzieli, że to był żart mojego wujka. Mój świat się wtedy zawalił 😀
  49. Nie oglądam telewizji.
  50. Zasnęłam kiedyś na rowerze. W efekcie przejechałam twarzą po żużlu i miałam opuchliznę i strupa na pół twarzy. To nie jest normalne, leki zaburzają koncentrację 😉

Uściski, Ania

66
Dodaj komentarz

avatar
41 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
kaaikiAniamalujeNiezapominajkaAnonimowyKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
akwarelaplus
Gość

Punkt 42 – Też tak mam, ale staram się to zmienić, bo w końcu człowiek to również zwierzę 😉 Średnią 5,29? Ale jesteś inteligentna i zdolna kujonka ;). Zazdroszczę. Punkt 49 – Żadna strata, jeśli nie lubisz oglądać zmagań sportowych, bo telewizja kradnie tylko czas. "Mam grację kulawej żyrafy." To może dodawać uroku. Moja siostra to niezdara, a cześć osób uważa to u niej za słodkie. "Jestem ogromną syfiarą" To nie syf tylko artystyczny nie ład :]. Zresztą jak mówiono w szkole na fizyce: bałagan robi się sam. Jakie najchętniej oglądasz filmy poza dokumentalnymi? Gdybyś była może ciekawa czy kogoś… Czytaj więcej »

PAPROCH
Gość

Świetne 🙂16 – ja też! 😀 17 – zdecydowanie cudownie jest być kotem – tak sądzę 😉 20 – dołożyłabym jeszcze pszczoły, czyli generalnie żądlące, a to dlatego, że bardzo mocno reaguję na użądlenia. Inne ważki, ćmy, komarnice i tego typu stworki mi nie straszne 🙂26 – też się staram 🙂 Wielokrotnie życie nauczyło mnie, że rzeczy niekoniecznie są takimi jak się na pierwszy rzut oka wydają, więc staram się przynajmniej nie oceniać po pierwszym wrażeniu42 – też tak mam, bo zwierzęta nie potrafią się bronić i zawsze są niewinne. Jem co prawda mięso, ale cały czas ze świadomością, co… Czytaj więcej »

madzia
Gość

Przeczytałam i wysłuchałam (YT) mnóstwo takich tagów, i muszę napisać Ci Aniu, że jesteś bardzo .. hm.. wyjątkową osobą. U tamtych osób mnóstwo podpunktów się powtarzało, u Ciebie może jeden (ten z sympatią do papierniczych sklepów). Jesteś zupełnie inna niż wszyscy (nie tylko przez kłopoty z oddychaniem).
Bardzo fajnie się to czytało, pozdrawiam! 🙂

Lady Lukrecja
Gość

48 punkt z Robin Hoodem mnie rozwalił. 🙂

Pestka
Gość

Mnie również: D

Avenindra Rosjaneczka
Gość

I mnie 😀

Madeleine
Gość

i mnie również:D:D:D:D

Robinsonowa
Gość

Bardzo fajnie się czytało i poznawało cię bliżej 🙂 Ciekawa z ciebie osoba.
Też jestem syfiarą, zawsze rozrzucam rzeczy po pokoju 😉

Margerytka
Gość

Fajnie się czytało 🙂 Mój post o 50 przypadkowych faktach o mnie, już napisany i niebawem się pojawi też;)
Swoją drogą, kiedy przeczytałam, że nie oglądasz TV- kiedyś, na pierwszym roku studiów (a więc z 6 lat temu) zdziwiła mnie wypowiedź mojego wykładowcy, który stwierdził, że nie ma telewizora bo mu niepotrzebny. Trudno mi to sobie było wyobrazić. Kilka lat później mi samej telewizja stała się obojętna, wolę przeczytać dobrą książkę 🙂
Swoją drogą, też nie mam prawa jazdy 😉

Basia S
Gość

Najlepiej wybrane fakty jakie kiedykolwiek czytałam.

kreconowlosa
Gość

Punkt, w którym piszesz o zasypianiu z psem mnie rozczulił. Az zatęskniłam za moim 🙁

rose vanilla
Gość

Też nie oglądam TV, za to oglądam mnóstwo filmów, seriali z odległych czeluści internetu. Filmy (i książki) to nierozłączna część mojego codziennego życia, kiedyś chciałam być reżyserem, albo pisarką. W liceum nawet mieliśmy ze znajomymi projekt filmowy, który niestety porzuciliśmy, choć bardzo się w niego zaangażowaliśmy, już nie pamiętam dlaczego. Przez jakiś czas prowadziłam też ze znajomymi bloga filmowego 🙂

vivamaja
Gość

Chyba wiem, o którym targowisku w SK mówisz 😉 (główna ulica, prawda?)Mnie zawsze zastanawiało, jak byłam mała, kiedy ten wiadukt się rozpadnie.. bo zawsze wyglądał na jakiś kruchy 😉 Nienawidziłam tych zabaw w "wyzwanie". To było strasznie żenujące ;d Może napisałabyś o ulubionych filmach albo o książkach, które miały na Ciebie wpływ, albo otworzyły oczy na jakiś problem? "Mała księżniczka" także była jedną z moich ulubionych lektur dzieciństwa. Chciałam być taka jak bohaterka książki 😉 50 faktów to dużo, by napisać o sobie. Zachęciłaś mnie żebym spróbowała sama stworzyć coś takiego.Twoje fakty są bardzo intrygujące! Historie z dzieciństwa i o… Czytaj więcej »

marquisdered
Gość

AAAA! Genialny tag!!! Widuję go oczywiście również na innych blogach, ale szczerze mówiąc u Ciebie pierwszy raz tak bardzo się ucieszyłam!!! 😀 Naprawdę mamy wiele wspólnego, nie tylko jeśli chodzi o zespół Queen czy Małą księżniczkę, telewizję i podejście do mody, ja samochodem PRAWIE wjechałam w… kojec dla psów… Tata bardzo chciał, żebym się nauczyła jeździć, mimo iż w dzieciństwie przeżyłam coś niefajnego i koniec, kropka. Podświadomość zamknęła przede mną drzwi w jednej sekundzie i przez dłuuugi czas jeszcze w gimnazjum bałam się przechodzić przez ulicę a na studiach idąc ze znajomym przez miasto usłyszałam nagle: Angie, ty się boisz… Czytaj więcej »

Szuszi
Gość

Bardzo lubię ten TAG, jest najlepszy!!! Normalnie było mi przykro, jak doszłam do pkt 50, tak fajnie się to czytało 😀 A ja mam pytanie! Czy jak widzisz owada w swoim pokoju to zabijasz, uwalniasz czy nic z nim nie robisz? Jakoś tak mnie to ciekawi, bo wiadomo, że latem pełno tego wszędzie łazi 😀

Weronika F.
Gość

Co w takim razie zajmuje Twój dzień? Chodzisz do pracy, wracasz i czytasz ksiażki? :))

Olga Cecylia
Gość

A co, Ty chodzisz do pracy, wracasz i siadasz przed TV? 😛
Mnie szokują ludzie, którzy przyznają się publicznie do nieczytania książek. Za to Ci nieoglądający telewizji jakoś zupełnie nie…

Ten tag mnie niezmiennie fascynuje – bo niby piszemy rzeczy nowe, nieznane czytelnikom, jakoś nas definiujące, a tymczasem przy czytaniu kolejnych pięćdziesiątek zawsze sobie myślę co najmniej 20 razy "kurczę, ja też!" 🙂 Ergo, albo nie jesteśmy takie wyjątkowe, jak nam się wydaje… albo, co bardziej prawdopodobne, tymi naprawdę definiującymi nas faktami nie dzielimy się z czytelnikami. W końcu jak ekskribicjonizm, to kontrolowany! 😉

Agata Tarkowska
Gość

hah, Robin Hood świetny:D trochę jak ze św. Mikołajem, wszystko Ci zniszczyli 😀
Zazdroszczę Ci bycia Zosią Samosią 😉
Uśmiechnęłam się lekko na ostatni punkt, to dosyć specyficzne – zasnąć na rowerze 😛
16 to w 100% ja.

PS. Wiesz, że dzięki Tobie ustawiam sobie budzik z Freddiem i rzeczywiście poprawia mi humor? 😉

winternighttales
Gość

też mnie budzi Freddie, odkąd kilka miesięcy temu przeczytałam o tym u Ciebie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

'Jestem przeciwniczka spożywania przez ludzi mleka krowiego.' – masz rację, niech ludzie piją ludzkie…
'Bardzo chronię swoją prywatność.' – dlatego ten tag…
'W liceum miałam bardzo popularnego fotobloga którego z dnia na dzień usunęłam.' – skoro był taki popularny, to czemu go usunęlas???

BERY
Gość

to na ile zdałas mature hehe

ania notuje
Gość

Przyznam, że uśmiech nie schodzi z twarzy po przeczytaniu tagu 🙂

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość

mi też ! 🙂 a najlepsze zostawiłaś na koniec 😀

Booklover
Gość

Jesteś mega interesującą osobą 🙂 Zazdroszczę siły i samozaparcia ( np. fakt o tym rozkręcaniu komputera;))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja też bardzo chronię swoją prywatność, dlatego FB używam tylko jako formę kontaktu ze znajomymi – nie mam tam żadnych danych, nawet miejscowości, z której pochodzę, szkół, w których się uczyłam, daty urodzenia, itd. itp. Tylko imię i nazwisko ;p Nawet nie bawię się w "Lubię to!", czyli nie mam oznaczonych na profilu książek, muzyki, filmów które lubię – niczego. O zdjęciach udostępnianych w Internecie nie wspomnę… Bloga nie prowadzę, mało o sobie mówię/opowiadam innym. I mogłabym jeszcze mnożyć przykłady mojego chronienia swojej prywatności. Natomiast u Ciebie tego nie ma. Wybacz, że się uczepiłam tego jednego punktu z 50 😉… Czytaj więcej »

nikt_wielki_ona
Gość

Popraw sobie margines lewy w listach:

.post li {
margin: 0 0 0 35px;
}

Wklej powyższy CSS w Szablon –> Dostosuj –> Zaawansowane –> Dodaj arkus CSS.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

"Jestem przeciwniczka spożywania przez ludzi mleka krowiego."
Dlaczego?

Ania.
Gość

Lubię ten tag, muszę go u siebie umieścić ;p

Aleksandra Marta
Gość

Zazdroszczę przygód. Ja takich nie miałam.

http://pi-razy-drzwi.blogspot.com/

Kwiaty lipy
Gość

jeszcze bardziej Cię teraz polubiłam!

paranoJa
Gość

też ryczałam na Genezie! 😀

Beauty_Station
Gość

Fajnie się czytało 🙂

BogusiaM
Gość

fuj ja nie byłam w stanie zjeść nawet jednej czekolady:p

Kokodylek
Gość

Brr… jak ja nie lubię kiedy jakiś koszmar się powtarza. Sama mam jeden, który pamiętam z dzieciństwa, ale po jakimś czasie przestał mnie nękać.

180°
Gość

Hahaha leżę ze śmiechu 🙂 Robin Hood wymiata! 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Naprawdę myślisz, że w serwisach sprawdzają, co kto ma w komputerze???

Yoanna
Gość

Czytając numer 48 spadłam ze krzesła! 😀 Choć w sumie dobrze wiedzieć, że nie tylko ja kochałam tego Robina, mi na szczęście nikt takich żartów nie robił, bo chyba bym nie przeżyła 😉

Blueberry
Gość

36,47,48 przy tych punktach ryczałam ze śmiechu. 😀

Czella
Gość

15,16,29,38,39, 41,42,49 <3 🙂 To tak w skrócie 😉
Ja kochałam się w Robin Hoodzie ale tym "starym" z serialu Robin z Sherwood. Do dziś mam sentyment do mężczyzn o tym typie urody 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

48 – miałam podobnie. ,,Muminki" były moją ulubioną bajką, a Włóczykij postacią i żeby było mi miło tata dzwonił do mnie na komórkę mamy i myślałam, że rozmawiam z moim bohaterem ;). Teraz mama opowiada to na spotkaniach rodzinnych (chociaż znajomym też), a ja palę się ze wstydu ;P

Kasia
Gość

Uwielbiam takie tagi 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dzień dobry Aniu:) Trafiłem na Twoją stronkę szukając ludzi piszących (inspiracja: moja ostatnia dysputa z kolegą o braku utalentowanych młodych pisarzy; ja w swojej ulubionej roli oponenta). Zobaczyłem, że napisałaś coś interesującego, całośc zamierzam przeczytac (szkoda, że nośnik helektroniczny, bo ja starej daty i przyzwyczajeń). Myślę, że książka jest wartościowa i osobista. Chciałbym poznac Twój sposób widzenia świata, gdyż przeglądając Twój profil zobaczyłem portret kogoś wartościowego. Osobiście jestem dośc antypatycznym, lekko autystycznym mizantropem, żyjącym z dala od ludzi dosłownie i w przenośni. Bardzo cenię zwierzęta, ponieważ są bezwarunkowo szczere. I jestem komputerowym analfabetą, co pewnie widac. Pozdrawiam Ciebie serdecznie, życząc… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ooo karate- super! Też kiedyś trenowałam. Jaki miałaś pas?

Niezapominajka
Gość

Fajnie, że jesteś kociarą! : )
Gratuluję podejścia do życia :>
U mnie dziś wieczorem królował Queen…

PS.Kupiłam kocią kiełbasę w Rossie, dzięki za inspirację! 🙂
Moim talizmanem jest spotkanie kota :)) A jak da się pogłaskać albo chociaż nie ucieka, to jest cudownie!

Pozdrawiam,
Ania

kaaiki
Gość

Fantastyczny tag! Mogłabym się rozpisać na temat kilku punktów, ale oszczędzę tego i sobie i Tobie :D. Jedyne czego nie mogę ominąć to fakt, że krowie mleko (takie prawdziwe bez żadnych konserwantów, czyli krowi cycek-> wiadro-> butlka/szklanka-> moja buzia) to smak mojego dzieciństwa i do teraz bardzo je lubię! Dla mnie mleko jest jak chipsy dla niektórych.. Wypiję szklankę i chcę jeszcze i jeszcze 🙂

Previous
Co przeczytałam w lipcu, czyli wyzwanie czytelnicze… :)
50 faktów o mnie – Aniamaluje