Najlepsze plastry na “wąsik” ;)

Jak nietrudno się domyślić – borykam się z problemem “wąsika”. Okropna ironia losu, że akurat te włosy postanowiły sobie rosnąć najszybciej 😉 Cóż… 
Zawsze mogło być gorzej – urodziłam się włosami na… plecach. Całe szczęście, że w pierwszym tygodniu życia całkiem zanikły. Nie chciałabym teraz pisać o depilowaniu pleców! 😀
Zanim przejdę do recenzji moich ulubionych plastrów, przedstawiam mały kolaż znanych i sławnych z tym samym problemem:



Mój wąsik nigdy nie był mocny. Do czasu, aż zaczęto mnie faszerować lekami które “nieco” zachwiały mi równowagę hormonalną. Jeśli zatem  nigdy nie miałaś wąsika, a nagle się pojawił, to polecam udać się do endokrynologa albo zmienić tabletki antykoncepcyjne. U mnie wąsik z przezroczystego i niewidocznego gołym okiem stał się ciemnobrązowy po sterydach.

Wygląda tak…



Wzmocniłam kontrast i zrobiłam paskudny “dziubek”, bo inaczej aparat nie chciał go uchwycić. Systematyczne stosowanie plastrów mocno go osłabiło i bez mocnego światła i sokolego oka wąs jest raczej niedostrzegalny. Z tym, że jak to zazwyczaj bywa – JA GO WIDZĘ. Zawsze.


Mój sposób :

Plasterki polskiej firmy, zwyczajna Joanna z serii Naturia. Cena za 12 sztuk to ok. 6 zł, ja płacę 5.60 😉 Plastry są sklejone ze sobą po 2 sztuki.
 W przeciwieństwie do wcześniej stosowanych przeze mnie plastrów przezroczystych, tym wystarczy energiczne potarcie dłoni aby wosk się rozgrzał. Przycinam żeby pasowało, rozklejam i przyklepuję do wąsa. Energiczne zerwanie pod włos i po problemie.
Najważniejsza jest technika, nie zrywamy z włosem ani delikatnie jak przy zdejmowaniu ceny z kupionego komuś prezentu. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, polecam za pierwszym razem iść do kosmetyczki.


Po wszystkim włosy powinny zostać na plastrze, a na buzi zwykle pojawia się delikatne zaczerwienienie. Resztki wosku najlepiej zmyć zwykłą oliwką, np. babydream. Do innych wersji tych plastrów (np. przezroczystych), dołączona jest oliwka. W rzeczywistości to sama parafina, która tak delikatną skórę, w dodatku z rozszerzonymi po wosku porami z dużym prawdopodobieństwem zapcha. Odrobina oliwki czy olejku bez parafiny dobrze sobie z “resztkami” wosku poradzi. Może być nawet olej słonecznikowy 😉


Efekt to brak wąsa. Zaczerwienienie minimalne.

Przy wzmocnionym kontraście aparatu i drobnej obróbce graficznej  widać jednak niedobitki. Nigdy nie jest tak, że wszystkie włoski rosną sobie w tą samą stronę, więc zawsze liczę się z taką opcją. Pęseta w ruch i po sprawie.


Cała operacja trwa pięć minut wraz z domyciem twarzy. Producent pisze, że użyty plaster można wykorzystać jeszcze raz. Niby to prawda, ale raczej bez sensu, bo taki plasterek mało co “złapie”.
Ja na wąsa używam jeden odpowiednio pocięty plasterek, czyli połowę sklejonego paska. Koszt  takiej depilacji to ok. 50 groszy 🙂
na koniec : dowód w postaci zdjęcia zużytego plasterka, raczej dla osób o mocnych nerwach (zdjęcie z wzmocnionym kontrastem)
Polecam 😉


Ps. Rozwojowy czwartek dziś wieczorem, jutro wpis o migrenach. Dzięki za trzymanie kciuków, jestem już po obronie (piąteczka). Jeśli przegapiłam jakieś pytania i prośby w komentarzach, proszę o napisanie jeszcze raz pod tym wpisem albo skopiowanie tutaj.



XOXO

Podziel się

69
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
43 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Ewa JarockakmjkAniamalujemaugomaugoSzczypta Magii Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

zdecydowanie nie zgadzam się z tą recenzją. mam te same plasterki, wczoraj depilowałam wąsik. pozostało okropne podrażnienie, z którym nie spotkałam się przy stosowaniu innych plasterków – veet czy tanita. Robiłam wszystko zgodnie z instrukcją, depiluję wąski nie pierwszy raz – mimo to pozostał PAS czerwonej skóry, w miejscu przyklejenia plasterka. Przykleja się do skóry, nie do włosków. Nie wyrywa włosów, jedynie kaleczy skórę. nie nie nie i jeszcze raz nie. nie dość, że mam czerwoną skórę to jeszcze wąski po tej operacji.

Nadine
Gość

Mi za pierwszym razem też "zerwało skórę", że tak powiem. Straszne wysuszone placki na twarzy miałam. Ale po kilku razach jest wszystko w porządku, używam tylko z Joanny. 🙂

Mała wredota
Gość

Też ich nie lubię. Po pierwszym użyciu podobnie jak Nadine zerwałam sobie naskórek i chodziłam potem przez kilka dni z czerwonym plackiem 🙁 A wprawę w używaniu plastrów mam. Teraz mam takie cudo: http://allegro.pl/m157-depilator-epistick-twarzy-depilacja-wasika-i3197470485.html I nie zamienię tego na nic innego. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Również nie lubię tych plastrów, na początku okropnie mnie podrażniły, w niektórych miejscach krew nawet się sączyła. Tak samo za następnym razem, i następnym, i następnym. Nie wiem czy kolejny raz próbować.

Jezula
Gość

Ja nigdy nie podrażniłam sobie skóry do krwi, ale za każdym razem mam ją mocno zaczerwienioną i zabieg muszę wykonywać wieczorem bo wygląda to… Co najmniej średnio atrakcyjnie. Do tego w niektórych sklepach, gdy nie ma promocji, plastry potrafią kosztować 12 zł!!! Nie wiem skąd się to wzięło (ostatnio na szczęście trafiłam na cenę 6 zł).
Z pewnością wypróbuję inne plastry, gdy nadarzy się okazja 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No właśnie dotychas miałam okazję wypróbować tylko joannę – tą zwyklą wersję i joannę sensual i za każdym razem to samo. Wypróbuję inne i dam znać 😉 a póki co, "bawię się" pęsetą;)

Urocza
Gość

nie muszę na szczęście tego robic 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też je lubię 😉 Za pierwszym razem użyłam oliwki na parafinie i pojawiła się "kaszka", wyglądało to gorzej niż wąs. Nigdy nie zrobiły mi kuku i są tańsze od kosmetyczki.

Bebe
Gość

Potwierdzam na wąsik plastry z woskiem są najlepsze 🙂

Publiczna Pralnia
Gość

e tam, ładna kobitka z wąsem nie jest zła ;)dałaś ku temu przykłady 😉
też w sumie coś tam mi się objawia delikatnie nad wargą, może też czas wybrać się po własne plastry 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam problem, bo nie pojawia się to zdjęcie dla tych o mocnych nerwach:P nic się nie pokazuje…:(

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki, już działa:) – tylko jest pewien problemik (tzn. nie wiem – może tak ma być) że nie mogłam skopiować tego dobrego już linka(musiałam przepisywać normalnie, a raczej uzupełnić tylko w sumie:P haha),wogóle sprawdzałam i nic – żaden komentarz ani żadne słowo z tekstu w poście też nie mogę skopiować… może ma to związek ze zmianą domeny?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

aa, rozumiem już 🙂 swoją drogą dziwne, że inni tak po prostu kradną Twoje treści…to nie jest normalne przywłaszczanie sobie tego co jest czyjąś własnością… ludzie są dziwni 😛

coraz mniej
Gość

Używałam ich i też lubiłam, muszę do nich wrócić 🙂

tonia
Gość

Ja tez uzywam plastrow z joanny, ale chyba nie te, tylko jakis inny rodzaj 😉

loramita
Gość

uff na szczęście nie mam tego problemu:)

Detroit
Gość

Ja używam Joanny sensual w standardowej wersji bo ta do twarzy były dla mnie za słabe. Plastrów naurii jeszcze nigdzie nie widziałam,, jak tylko spotkam z chęcią wypróbuje 😉

Detroit
Gość

uprzedzam że ta metoda nie nadaje się dla wrażliwych cer.

uroda i włosy
Gość

ja nie mam wąsika, ale lubię te plasterki, ponieważ czasem tnę je na mniejsze kawałki i rozprawiam się za ich pomocą z niechcianymi włoskami w okolicach brwi 🙂

mumumka
Gość

Nie mam cierpliwości do regulacji całych brwi pęsętą. Więc też tnę plasterki na mniejsze kawałki i reguluję nimi brwi tak z "grubsza" a dopracowuję pęsetą 🙂

Szuszi
Gość

tabletki powinny wywoływać tylko większe cycki, a nie jakieś wąsiki! 😛
dobrze, że zrobiłaś takiego posta, ja nie mam tego problemu, ale gdyby kiedyś jakiś lek go wywołał, to będę wiedziała po co sięgnąć (oby tak nie było!) 🙂

Szuszi
Gość

nie strasz mnie! ja właściwie nie mam cycków, wiec nie chce dodatkowo takiej przykrej niespodzianki 🙁
ja chyba nawet powinnam brać takie tabletki, zwłaszcza, że mam beznadziejne okresy, ale trafiłam raz na ginekologa, który na wszystko przepisywał luteinę – kiedy mu powiedziałam, że to nie działa, więc może antykoncepcyjne (sam mi to wcześniej proponował), to zaczął na mnie wrzeszczeć, że jak to możliwe, że luteina nie działa i że jestem jakimś chorym przypadkiem.. 😀 psychol!

thedarksideoflight
Gość

U mnie za każdym razem po depilacji twarzy pojawia się mały wysyp. Nie ważne czy po wosku czy pęsecie, nad wargą i pomiędzy brwiami muszą pojawić się niespodzianki.. Co ciekawe nigdy mnie to nie spotkało na nogach, rękach czy pod pachami..

thedarksideoflight
Gość

Ale wysypem czy traktowaniem pach plastrami i depilatorem? 😛
Czytając Twojego posta pomyślałam, że może to być właśnie winą tego olejku do zmywania, ale przecież przy regulacji brwi nie używam niczego.

thedarksideoflight
Gość

Tym bardziej, że cera była sucha, a od kiedy biorę tabletki na tarczycę zrobiła się mieszana. Tak czy siak wysyp był i jest dalej co dość mocno zniechęca mnie do depilowania wąsika – albo wąsik albo niespodzianki nad wargą – tyle mam szczęścia, że nie jest tak mocno widoczny, a jeszcze mniej od kiedy zmieniłam puder – ryżowy z marizy mi go nie podkreśla 🙂

Marianna Greenleaf
Gość

Też borykam się z wąsikiem (mam ogólnie ciemne włosy i od zawsze mi dokuczał, taka uroda) i też likwiduję go za pomocą plastrów od Joanny, z tym, że używam tych z serii Sensual 😉 Co do oliwki, to ja nakładam ją tylko na moment, żeby domyć wosk i potem spłukuję letnią wodą. I wtedy nie ma wysypów ani zapychania 😉

Maria P
Gość

Wąsika nie mam, moja jedyna przygoda z plastrami była, kiedy próbowałam depilować nogi. Skończyło się a)na jednym plastrze b)wrzasku c)nodze w kleju, do której się wszystko przyklejało (byłam jak łapka na muchy- serio :P).

p.s zerknęłam na wcześniejsze komentarze i jestem wyjątkiem od reguły – od tabletek anty biust mi nie skoczył, za to dobrałam odpowiedni biustonosz i okazało się, że i tak i tak nosiłam nie ten rozmiar. Z B zrobiło mi się C, więc teoretycznie 'urosło' w praktyce wcale! 😀

thedarksideoflight
Gość

Dobry biustonosz czyni cuda 😉 Ja z bazarkowego 75D skoczyłam na dopasowany 75F, a po schudnięciu mam 65G, ale nosi się zupełnie inaczej takie lepsze staniki 🙂

Maria P
Gość

Nie zastanawiasz się czy Ci gdzieś przypadkiem coś wypadnie 😉 Wszystko idealnie leży. Dobrze zainwestowana kasa w biustonosz, to tak naprawdę oszczędność – koniec z kupowaniem na bazarkach po 15 zł, takiego który zepsuje się/rozciągnie po pierwszym praniu 🙂

mumumka
Gość

Tych nie używałam, ale używam od dłuższego czasu "Sensual" też Joanny.
Bardzo je lubię 😉
I polecam na podrażnienie, zaraz po depilacji i oczyszczeniu skóry z pozostałości wosku nałożyć cienką warstwę Sudocrem'u. Zawsze po depilacji miałam dosyć mocno zaczerwienioną skórą i samą depilację musiałam robić wieczorem, żeby skóra mogła dojść do siebie. Po Sudocremie dochodzi do siebie dużo szybciej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Używam plasterków Isana z Rossmana, 20 plasterków w promocji 6zł.
Zdarzyło mi się ileś razy zerwać sobie naskórek itd i wyczaiłam o co u mnie chodzi – o dzień cyklu miesiączkowego! Wiem, że to może brzmieć głupio, ale tuż przed @ i w trakcie i tak do 7 dnia cyklu – nie używam wosku bo jakiego bym nie miała to zawsze sobie zafunduję podrażnienia.

Mam chłodzący lotion, mocno miętowy i zawsze nakładam go hojnie na wydepilowane okolice i zostawiam do wchłonięcia. Oczywiście depiluję wieczorem…

Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

@anonimowy,a ja jestem ciekawa jaki to lotion używasz? chłodzące coś i miętowe to akurat w moim guście na letnie dni, i ogólnie lubię ten zapach, więc jak możesz to napisz co to:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki że odpowiedziałaś:) zainteresuję się tym żelem chyba;)

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość

Po pierwsze – gratuluję obrony na piąteczkę ! 🙂 już chciałam dodać "tak trzymaj", ale przecież już nie muszę – masz to za sobą ! 🙂

Cieszę się także, że nie musisz jednak pisać o tych włosach na plecach.. 😀 Stety nie mogę podzielić się swoją opinią na temat odpowiedniego włosów, bo mam szczęście nie mieć wąsika (i oby tak zostało !). To ciekawe, że sterydy wywołały u Ciebie tak pogmatwane skutki jeżeli chodzi o włosy – powinno być zupełnie odwrotnie, ale widać, zrobiły, jak sobie chciały.. 😉

rose vanilla
Gość

Ja używam plastrów Sensual firmy Joanna i jestem bardzo zadowolona z działania.

Olga Cecylia
Gość

Na szczęście nie mam wąsika (przypuszczam, że objawi się po menopauzie, tak się dzieje u kobiet w mojej rodzinie) – ale chyba moja skóra jest zbyt wrażliwa na depilowanie plastrami. Miałam jedno podejście do depilowania nóg i zostały mi SINIAKI. Wyglądałam jakby mi ktoś zrobił dużą, prostokątną malinkę na udzie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pod włos to znaczy… od warg do góry w kierunku nosa?

Czarne Espresso
Gość

A ja właśnie dziś byłam u kosmetyczki na depilacji wąsika. Nie wiem czy odważyłabym się sama na takie coś, choć nie wykluczam, że kiedyś się przełamię. Nie lubię bólu…

Szczypta Magii
Gość

im dłuzej u zaglądam tym wiecej ciekawych tekstów znajduję 😀 Ja mam wąsik 😛 ja widze go zawsze ale mi nei przeszkadza 🙂 tolerujemy się nawzajem a i jak odpowiednio nałoże podkład to go tak nie widać. W moim przypadku tez jest trochę inaczej bo pewnie nie mam tak bladej cery jak Twoja bo u bladzinek wydaje mi się bardziej widać wzmożone (lub powiekszone, jak kto woli) owłosienia na twarzy 🙂

maugomaugo
Gość

podoba mi się to, że jestes taka bezpośrednia, nie ukrywasz, po prostu piszesz prosto z mostu o swoich kompleksach i tyle. masz wyj**ane co pomyśla o Tobie inni. I to się ceni! jesteś po prostu szczera, to raz, a po drugie dajesz konkretne odpowiedzi, znane z autopsji, które dręczą młodych.
Ja akurat nie mam problemu z "wąsikiem", ale sporo osób ma. i raczej nie jest to super popularny temat wśród blogerek. Każdy raczej stara się ukryć swoje niedoskonałości. Ty z tym walczysz i śmiało piszesz o swoich zwycięstwach. Oby tak dalej!

kmjk
Gość
kmjk

Jestem brunetką z oliwkową karnacją, więc u mnie wąskim jest tym bardziej widoczny. Jako dziecko i nastolatka przeżywałam za każdym razem kiedy ktoś dłużej na mnie popatrzył. "O nie, on/ona patrzy na moje wąsy!". A w rzeczywistości te osoby patrzyły po prostu na mnie, ale ja widziałam to inaczej. W liceum odkryłam że kosmetyczka sprawia cuda 😉 więc co miesiąc regularnie się depilowałam. Po jakimś czasie próbowałam nawet sama robić to w domu plastrami kupionymi w drogerii, ale nie wychodziło. Także co miesiąc wydawałam 10 zł, ale za to jaka byłam szczęśliwa 😉 Chociaż pamiętam, że raz zdradziłam swoje ideały… Czytaj więcej »

Ewa Jarocka
Gość

a ja polecam krem do depilacji twarzy od acorelle – nawet uczuleniowcy będą mogli spokojnie pozbyć się włosków bezboleśnie, bez zbędnych nieprzyjemności