Instagram has returned invalid data.

Jak pozbyłam się czerni z włosów w jeden dzień…

W dodatku bez zniszczeń i za… 5,50!


Dopiero co pisałam, że po obronie w ruch pójdzie dekoloryzator. Zdążyłam dowiedzieć się o nim najważniejszych rzeczy, wymienić kilka maili z osobami które stosowały (jeszcze raz dzięki!) i prawiekliknąć  na allegro. Prawie, bo zanim zdążyłam wybrać najkorzystniejszą opcję, musiałam wyjść na pocztę.


W drodze powrotnej odwiedziłam pierwszą lepszą drogerię i wiedziona dziwnym impulsem kupiłam dwa rozjaśniacze które rzuciły mi się w oczy – krem  do rozjaśniania włosów firmy Ola i rozjaśniacz do pasemek Marion. Nastawiałam się na cztery kąpiele rozjaśniające.
Miałam w domu przygotować pierwszą mieszankę i… zmieniłam zdanie. Krem firmy Ola wylądował w koszyku przez mega tandetny, prl-owski design. Po prostu bardzo rzucał się w oczy na półce. Stwierdziłam, że coś , co tak wygląda musi być raczej słabe 🙂 Więc rozrobiłam błyskawicznie, dodałam odrobinkę, słownie – łyżkę maski pilomaxu, nieco wody (naprawdę niewiele) i nałożyłam na włosy, zaczynając od końców.
Trzydzieści minut na słoneczku z folią na głowie (mimo, że na ulotce zabronili) i w efekcie – czerni nie ma! 🙂 A jeszcze wczoraj była, taka jak na jednym z ostatnich zdjęć które wczoraj zamieściłam (klik)
Niestety, starałam się, ale pacnęłam sobie kremem gdzieś w odrost i mam paskudny, kurczakowy żółty w kilku miejscach. Nie ma to znaczenia, bo jutro kładę na całość farbę.




Jak widać – uzyskałam coś co wygląda jak kasztanowy brąz z rudym poblaskiem. Kolor nawet mi się podoba, i gdyby nie wybijający się odrost, to zostawiłabym go na jakiś miesiąc. W słońcu lśni na marchewkę.


Jak na 30 minut, to jestem pod ogromnym wrażeniem! Bałam się, że czerń jest nie do zdarcia. Z drugiej strony, czarnowłosą byłam jedynie pół roku. No, odrobinkę dłużej.  Na szczęście kurczak nie załapał wszystkich odrostów, tylko te na czubku 🙂


Co do zniszczeń, to nie zaobserwowałam!  Włosy są trochę bardziej suche, ale maska do jasnych i farbowanych z pilomaxu + łyżka miodu przywróciły im nawilżenie 🙂 Za chwilkę położę olej kokosowy na całą noc, a jutro…
no właśnie
 – mogę użyć drugiego rozjaśniacza, tym razem jako kąpieli rozjaśniającej, bo nieco obawiam się, że co za dużo, to niezdrowo i skończę źle 🙂
– pofarbować od razu orzechowym brązem który już kiedyś stosowałam. Na facebooku zostałam jednak lojalnie ostrzeżona, że rozjaśnione włosy przyjmują farbę mocniej, i że bezpieczniej wybrać taką 2 odcienie jaśniejsza od wymarzonej… 
Co radzicie? 🙂

Uściski, Ania

34
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
mgr KroliczQAniamalujeAnonimowyLagoenaBogusiaM Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

ale szybko poszło! 🙂 Ja męczyłam się z czernią prawie rok, ale to było palettt

justynka sbg
Gość

Znam tem krem Ola, moja mama stosowała go latami 🙂

Bebe
Gość

Też namiętnie farbowałam na czarno, ale nie miałam odwagi użyć rozjaśniacza.. Od kilku lat mam swój naturalny kolor włosów, na który trochę się naczekałam, ale marzy mi się jaśniejszy. Twój post kusi 🙂

Remedy
Gość

Oj miałam kiedyś ten krem i nakładałam go na brązowe włosy, ale w ogóle ich nie ruszył. No ok lekko jaśniejszy poblask był, ale zauważyłam go dopiero po paru dniach 😀 Ale z moimi włosami tak jest rozjaśniać się nie chcą, farby nie chcą łapać taki odcień jaki powinny (niedawno robiłam ciemny blond to wyszła palona kawa..:D) Wydaje mi się, że najlepiej byłoby poczekać pare dni przed nałożeniem farby żeby sobie troszkę odpoczeły. Chyba, że Twoje włosy faktycznie są w dobrym stanie to można od razu farbe 😀

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Aniu ja bym na Twoim miejscu jednak odczekala troche z farbowaniem i sprobowala zdjac jeszcze ten kolor w preferowany przez Ciebie sposob. Farba w orzechowym odcieniu zlapie najprawdopodobniej odrost i przypadkowe pacniecia, a z kasztanowym odcieniem i tak nie ma szans. Kiedys zrobilam cos podobnego – na bardzo sprana czerwien i to jasniejsza, niz Twoja, nalozylam farbe ciemny blond albo jasny braz nie pamietam, z odcieniem popielatym, dodatkowo majaca niwelowac czerwone refleksy i wyszlo bardzo ciemno i brzydko. Wg mnie szkoda juz tracic efekt, ktory uzyskalas, czyli zdjecie tej najczarniejszej czerni 😉 i warto lepiej przygotowac wlosy pod wymarzony odcien.… Czytaj więcej »

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Ja nawet nie myślałam, o czymś tego typu, ale zostałam "kupiona" tym, że ten Uber nie ma amoniaku i utleniacza i efekty po przedstawiają zazwyczaj naprawdę nie zniszczone włosy. Jeśli chodzi o zapach, to robiłam już raz włosy dekoloryzatorem i smród był okropny, a w dodatku tego typu zabiegi lubią ciepło, więc nie ma mowy o wietrzeniu, więc kisimy się w aromacie zbuka :/

Anula Z.
Gość

ja też schodziłam z czerni ale zwykłym rozjaśniaczem 🙂

Peggy Brown
Gość

ja też tak schodziłam- 2 rozjaśniacze na łeb a na drugi dzień farba, efekt- włosy można było łamać w palcach, nadawały się do ścięcia na zero, dopiero po 2 latach przy comiesięcznym podcinaniu wychodowałam włosy zdrowe do ramion, także odradzam 😉 podobno rewelacyjne są kąpiele rozjaśniające:

http://kokardka-mysi.blogspot.com/2012/06/wasze-wosy-kasia-z-czarnego-brazu-na.html

http://kokardka-mysi.blogspot.com/search?q=k%C4%85piel+rozja%C5%9Bniaj%C4%85ca

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ciężko poradzić coś, skoro każdy ma inne włosy, które inaczej reagują. Ale osobiście też sądzę, że powinnaś wybrać farbę o wiele jaśniejszą, niż planujesz żeby nie skończyć znowu z czernią na włosach 😀 Kiedyś rozjaśniałam włosy, bo marzył mi się marchewkowy rudy. Faktycznie póki trzymałam się rudości było ok. Ale po pół roku chciałam powoli wrócić do koloru zbliżonego do naturalnego. Na rozjaśnione włosy położyłam farbę (niestety nie pamiętam jakiej marki, ale chyba garnier) o kolorze krysttaliczny jasny brąz. I skończyłam z czarnymi 😛 a moje włosy naturalnie mają typowy mysi kolor, więc już sobie darowałam dalsze farbowania i wolałam… Czytaj więcej »

Agnieszka Zyśk
Gość

Napisałaś: "Stwierdziłam, że coś , co tak wygląda musi być raczej słabe", moje myślenie jest całkiem inne. Zawsze twierdzę, że "coś co tak wygląda musi bronić się jakością:)"

Agnieszka Zyśk
Gość

ha ha:) no to się nie zrozumiałyśmy:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

mam nadzieje,ze wszystkie wlosy ci wypadna i sie zniszcza 😉

q bozenka
Gość

i co, wtedy wreszcie będziesz szczęśliwy? 😀 patrz Aniu, jak mało niektórym do szczęścia potrzeba 😀

Peggy Brown
Gość

co wypowiesz, to wraca- uważaj na placki 😛

Peggy Brown
Gość

powiem ci, że nie doczytałam tego postu i weszłam we wczorajszy- poraziło mnie zdjecie, gdzie miałaś orzechowy brąz- zdecydowanie to twój kolor, pięknie współgra z zielono- brązowymi oczami i pięknie ociepla cerę (ja bym jeszcze proponowała lekko przyciemnić brwi, henną lub cieniami- ja tak robię :P- wtedy spojrzenie będzie jeszcze bardziej wyraziste. lepiej już skończyć romans z czernią i śliwkami, było naprawdę dobrze, ale orzech jest w twoim wydaniu fenomenalny- ale to tylko moja sugestia, powinnaś dobrać kolor taki, w jakim dobrze się czujesz (orzech, orzech!! :P). wrzuć zdjęcia koniecznie w docelowym kolorze. poza tym, widzę ze kolor naturalny miałaś… Czytaj więcej »

careaboutmyself
Gość

Moje wlosy po 2 rozjasniaczach (odstep chyba 2 tyg) byly w oplakanym stanie.. dobrze,ze Twoje po tej Oli nie zniszczyly się zbytnio:)

grejfrut
Gość

Kiedyś go używałam ale dla mnie jest za slaby. Normalny rozjaśniacz po pół godzinie pod folią sprawiłby, że miałabyś na głowie pomarańczowy neon. Znaczy ja tak mam z normalnym rozjaśniaczem, osobiście jestem fanką Joanny (:

BogusiaM
Gość

moja mama kiedyś stosowała latami ten rozjaśniacz i jest bardzo mocny;p
polecam wybrać jaśniejszą farbę co znowu Ci mocno ciemne włosy nie wyjdą…

Lagoena
Gość

ja nie miałam żadnych przygód z rozjaśniaczem ;p z czerni schodziłam trochę bezsensownie, ale skutecznie – zafarbowałam włosy brązową farbą Garniera, która jakimś cudem złapała 😀 jako że uzyskałam kolor nie różniący się aż tak bardzo od naturalnego, zaczęłam zapuszczać odrost… i tym sposobem zostało mi już dosłownie kilka cm farbowańców 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gdzie można kupić ten krem "Ola" ?
Kurcze, ja też trwam od środy z czernią na włosach przez to że na swój bardzo ciemny brąz(prawie czarny) nałożyłam ciemny brąz.. nie wiem juz co robic, ten kolor do mnie nie pasuje.. jakim kolorem teraz pofarbować włosy zeby wyszedl taki"czekoladowy" ?

mgr KroliczQ
Gość

ja kupuję ten krem w kiosku ruchu za 4,70 ! zastanawialam sie dlugo nad sciaganiem koloru ale po przeczytaniu twojego postu i dolaczeniu paru zdjec skusilas mnie na ten krem 😀 boje sie dawac rozjasniacz bo mi wypalil juz skore glowy na skroni i mam po prostu mniej wlosow i jak robie na czarno to po paru dniach mi widac jakbym byla lysa gdy zepne wlosy, okropnosc. dziekuje i pozdrawiam ;))

Previous
Moja włosowa historia? Z czerni na?
Jak pozbyłam się czerni z włosów w jeden dzień…