Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Co się u mnie dzieje?

Bardzo dużo rzeczy się dzieje, stąd moja nieobecność na blogu. Kiedy panowała tu względna cisza, działo się multum rzeczy. Oprócz tego, że dopieszczałam licencjat, miałam masę egzaminów i zaliczeń, to na własne życzenie zaliczyłam małe “zejście”, czyli krótko mówiąc – ostre pogorszenie w kwestiach zdrowotnych. Jakoś tak uznałam sobie, że jak jest lepiej, to odpuszczę sobie te wszystkie naturalne metody, zioła i inne samodzielnie kręcone leki. Przeliczyłam się i dopiero wczoraj w pełni wróciłam do stanu względnej używalności.
 Czekam na wyniki dwóch ostatnich egzaminów i odpowiedź promotorki. Mam nadzieję, że w środę zjawię się w dziekanacie z trzema wydrukami oprawionej pracy licencjackiej, obiegówką i całą resztą 🙂 



 Dzisiaj okociła się moja słodka Nina (na zdjęciu jeszcze jako brzdąc :). 5 cudownych, małych istotek zamieniło ją w leżącą mleczarnię, ale Nina wygląda na najszczęśliwszą kotkę na świecie. Decyzja o tym, żeby jej nie sterylizować była całkowicie słuszna. Cud narodzin jest niesamowity a wszystko na świecie jest nieskończone i ciągle się mnoży! Ciesze się, że to już, bo zaczynało mi odbijać i zniosłam do domu pięć wielkich kartonów mówiąc O, to idealny karton na to, żeby Nina się w nim okociła!. Ninka kocha kartony 🙂


Zrezygnowałam z rywalizacji w “Stypendium z Wyboru”. W sumie, to już dobre kilka dni temu. Przepraszam wszystkich, którzy oddali na mnie głos i proszę pozostałych, aby go na mnie nie oddawali. W konkursie są lepsze marzenia i inicjatywy które trzeba wesprzeć, a ja sobie ze swoim i tak jakoś poradzę 🙂 

Z ciężkim sercem zrezygnowałam też z wolontariatu w przedszkolu. Sytuacja stała się kuriozalna, milion razy wychodziłyśmy z inicjatywą, a zawsze padała odpowiedź, że nic nie trzeba i tak dalej. A potem okazuje się, że przedszkolanki przekazały dyrekcji, że nic nie robimy, co absolutnie mijało się z prawdą. Dziewczyny przyjeżdżały we wszystkie ranki w które nie było zajęć i robiły masę rzeczy, a teraz nie dostaną nawet zaświadczenia o odbytym wolontariacie. Ja nigdy o nie nie zabiegałam, nawet nie podpisałam jeszcze porozumienia, ale to przykre jak potraktowano osoby które poświęcały własny czas i bardzo się w to wszystko angażowały. Nasze możliwości nie pokryły się z oczekiwaniami, bo niestety, nikt nie opuści zajęć i egzaminów po to, aby być tam codziennie. Jest mi po ludzku przykro, bo sama ten wolontariat koordynowałam i zebrałam na niego chętnych. Wybaczam, choć nie rozumiem.

Z milszych rzeczy, to poprowadziłam całkiem fajny dzień dziecka, byłam jedną z animatorek podczas festiwalu nauki, poznałam kilka ciekawych osób i pojawiłam się na spotkaniu blogerek z kujawsko-pomorskiego, bardzo zresztą  sympatycznym 🙂 

Mam masę zaległych postów i mam nadzieję, że z nimi w końcu ruszę – czekam tylko na info, że zdałam te egzaminy i że licencjat jest ok 🙂






Uściski, Ania

26
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
BogusiaMAniamalujeSłonecznikAgnieszka ZyśkKarolina Kielpin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anula Z.
Gość

gratulacje dla kotki 🙂 jak ja bym chciała żeby moja Majka się okociła – niestety mamy malutkie, studenckie mieszkanie… a kociaki są takie cudowne 🙂

Bebe
Gość

Cytat utwierdza w przekonaniu, że jesteśmy tym czym myślimy, że jesteśmy czyli ma moc, a więc "niech moc będzie z Tobą" 🙂

justynka sbg
Gość

Cudny koteczek z tej Niny 🙂
Nie przejmuj się tą sprawą z wolontariatem… Ważne, że wiecie, że robiłyście wszystko, co w waszej mocy!

Publiczna Pralnia
Gość

kociaki są cudne, ale to strasznie nierozsądne nie sterylizować kici. Chociażby przez poniższy wykres: http://codzienna.blox.pl/resource/sterylizacja_kotow.jpgJesteś w stanie przyjąć teraz całą piątkę, wysterylizować je i zaszczepić? Albo jesteś pewna, że znajdziesz im bardzo dobry dom? Jeśli tak, to wspaniale, jednak właśnie teraz urodziły się w Polsce setki tysięcy kociąt. Twoja piątka zabiera miejsca w domu innym bezdomnym kotom, sytuacja bezdomnych zwierząt i niekontrolowanego rozpłodu jest dramatyczna względem innych krajów, więc wybacz, że wobec tego nie umiem przejść obojętnie. Maleństwa są cudowne, przyznaję, ale biorąc odpowiedzialność za zwierzę, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że pozwalając jej zajść w ciążę jesteś teraz odpowiedzialna za… Czytaj więcej »

Joanna i Pan Lew
Gość

Niestety bardzo się mylisz. Ponieważ całkowicie zmieniliśmy naturalne środowisko, świat nie jest ich w stanie wykarmić.

Rozmnażanie kotów jest dla mnie nie tylko nierozsądne, ale też okrutne. Ale cóż w sumie jeden kot więcej pod kołami auta, jaka to różnica.

Pojęcie odpowiedzialności można bardzo różnie rozpatrywać.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Odniosę do poprzedniej wypowiedzi, bo uważam, że jest za ostra i niesprawiedliwa.

Po pierwsze, Ania jest odpowiedzialna za swoje koty, napisała przecież, że jest w stanie zapewnić im byt lub opiekunów.

Po drugie, rozmnażanie ludzi na potęgę też jest nierozsądne, biorąc pod uwagę sytuację w krajach Afrykańskich, gdzie umiera się z głodu. Zasoby Ziemi są ograniczone, więc nie jesteśmy w stanie rozmnażać się w nieskończoność. Mimo tego, nie powiesz matce spodziewającej się dziecka, że jest nierozsądna i okrutna. Jeśli zdecydowała się na nie świadomie (jak Ania na swoje koty), to znaczy, że jest w stanie zapewnić mu byt.

Pozdrawiam:)

Paulina
Gość

Niestety zgadzam się z przedmówczyniami… Siedzę w temacie zwierząt od… zawsze i absolutnie nie wygląda to różowo… Sama mam pod blokiem ok 20 bezdomnych kotów, którymi żadna organizacja nie chce się zająć. Chorują, są słabe, niedożywione. Rozmnażają się, ludzie je biorą do domów a potem znowu wracają pod blok i czekają na pomoc mieszkańców… Posunę się nawet do stwierdzenia, że WSZYSTKIE zwierzęta (domowe) nie przeznaczone do hodowli (z uprawnieniami do tego) powinny być pozbawione możliwości rozmnażania. Wiem, że to nie realne ale niestety najlepsze biorąc pod uwagę to co dzieje się w polsce w tym temacie.

Joanna i Pan Lew
Gość

Agnieszko, przyjrzyj się jeszcze raz swojej wypowiedzi. To że coś złego się dzieje, nie oznacza, że nalezy temu przyklaskiwać i dokładać swoją cegiełkę. Ja uważam, że osoby decydujące się na rozmnożenie domowych zwierząt nie są świadome, lub nie chcą być, faktu, że udomowione zwierzęta cierpią z tego powodu. Zawsze popieram akcję adoptuj, nie kupuj. Podobnie odnoszę się do słodkich kotków produkowanych w domach. Mam u siebie kotkę, która jest wynikiem takiego zachowania – ledwo odratowanego kociaka, który urodził się z domowej kotki pod barakiem. Ludzie popierają akcje typu fair trade, oszczędzają energię, piją wodę z kranu itp, itd. Wszystko w… Czytaj więcej »

werkson
Gość

Zgadzam się z dziewczynami…sama jestem wolontariuszką w schronisku, przygarnęłam dwa kociaczki ze schroniska i niestety,ale rozmnażając swoją kotkę i oddając chętnym kociaki znacznie zmniejszyłaś szansę na znalezienie domu schroniskowcom.
Takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne. Chciałaś mieć małe kotki? Trzeba było wziąć je ze schroniska na dom tymczasowy…

Whatka
Gość

powodzenia na egzaminach 😉

loramita
Gość

piękny cytat

Lallane
Gość

Ale jesteś zorganizowana i ambitna 🙂 brakuje mi tego w moim życiu..

jask-olka
Gość

trzymam kciuki za zdany egzamin.
co do wolontariatu, to przypomniała mi się sytuacja kiedy byłam… przewodniczącą szkoły. nikt wcześniej ani później nie miał tylu fajnych pomysłów jak rozkręcić szkolne życie, ale nawet najmniejsze głupoty były przez p. dyrektor odrzucane. po to, by później (po mojej rezygnacji z tej funkcji) w obecności całej klasy, w dodatku podczas kartkówki, obwieściła mi, że w ogóle się nie starałam… ludzie potrafią być podli. w dodatku bez powodu. bo to, że ktoś im się nie spodobał chyba nie powinno być powodem.
ale trzymaj się tam i nie oglądaj za siebie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sama się rozmnoz A a kotu daj spokoj

Booklover
Gość

Piękny cytat 🙂 I zazdroszcze małych słodkich kotkow 😛

Annathea
Gość

Cieszę się, że ze zdrowiem już lepiej.
Sześć kotów… o matko, do głowy przychodzi tylko tajfun rodem z kreskówek :). Jednak pomyślałabym o sterylizacji kotki, żeby w późniejszym wieku nie miała problemów zdrowotnych.

krufkowa
Gość

Zawsze byłam pod wrażeniem, że robisz tyle rzeczy naraz i żadnej nie zawalasz 🙂 Szkoda, że tak wyszło z tym wolontariatem, ale nie miałaś na to wpływu. Czekam na nowe wpisy – zwłaszcza te motywujące, inspirujące i rozwojowe czwartki! 🙂 Trzymam kciuki za wyniki egzaminów. Miłej niedzieli, dużo słońca 🙂 PS Aniu, wiem, że Twoje kłopoty ze zdrowiem są poważniejsze, ale czy szukając informacji dotyczących różnych naturalnych sposobów na ograniczenie swoich objawów itp. znalazłaś może coś, co podnosi odporność i ogranicza infekcje? Jestem chora średnio raz na miesiąc, czasem częściej, głównie infekcje gardła – zapalenie krtani, angina i inne. Lekarze… Czytaj więcej »

Karolina Kielpin
Gość

Małe kociaki.<3 uwielbiam.:D Wspaniały wpis.;)

Agnieszka Zyśk
Gość

dlaczego rezygnujesz z rywalizacji w stypendium z wyboru:(?

Słonecznik
Gość

Powodzenia z licencjatem 🙂 Ja mam ostatni rozdział do napisanie jeszcze.
U mnie też 3 nowe kotki, ale jeszcze ich nie widziałam, bo głęboko schowane na strychu są 🙂
A co do wolontariatu to masakra 🙁

BogusiaM
Gość

odnoszę wrażenie, że u każdego dużo się ostatnio dzieje, sama mam mniej czasu na blogowanie i zaglądanie do innych,
trzymam kciuki za pozytywne wyniki sesji! oraz dbaj o siebie ! i kotki!

Previous
Demakijaż samą WODĄ? GLOV Hydro Demaquillage…
Co się u mnie dzieje?