Co się u mnie dzieje?

Bardzo dużo rzeczy się dzieje, stąd moja nieobecność na blogu. Kiedy panowała tu względna cisza, działo się multum rzeczy. Oprócz tego, że dopieszczałam licencjat, miałam masę egzaminów i zaliczeń, to na własne życzenie zaliczyłam małe “zejście”, czyli krótko mówiąc – ostre pogorszenie w kwestiach zdrowotnych. Jakoś tak uznałam sobie, że jak jest lepiej, to odpuszczę sobie te wszystkie naturalne metody, zioła i inne samodzielnie kręcone leki. Przeliczyłam się i dopiero wczoraj w pełni wróciłam do stanu względnej używalności.
 Czekam na wyniki dwóch ostatnich egzaminów i odpowiedź promotorki. Mam nadzieję, że w środę zjawię się w dziekanacie z trzema wydrukami oprawionej pracy licencjackiej, obiegówką i całą resztą 🙂 



 Dzisiaj okociła się moja słodka Nina (na zdjęciu jeszcze jako brzdąc :). 5 cudownych, małych istotek zamieniło ją w leżącą mleczarnię, ale Nina wygląda na najszczęśliwszą kotkę na świecie. Decyzja o tym, żeby jej nie sterylizować była całkowicie słuszna. Cud narodzin jest niesamowity a wszystko na świecie jest nieskończone i ciągle się mnoży! Ciesze się, że to już, bo zaczynało mi odbijać i zniosłam do domu pięć wielkich kartonów mówiąc O, to idealny karton na to, żeby Nina się w nim okociła!. Ninka kocha kartony 🙂


Zrezygnowałam z rywalizacji w “Stypendium z Wyboru”. W sumie, to już dobre kilka dni temu. Przepraszam wszystkich, którzy oddali na mnie głos i proszę pozostałych, aby go na mnie nie oddawali. W konkursie są lepsze marzenia i inicjatywy które trzeba wesprzeć, a ja sobie ze swoim i tak jakoś poradzę 🙂 

Z ciężkim sercem zrezygnowałam też z wolontariatu w przedszkolu. Sytuacja stała się kuriozalna, milion razy wychodziłyśmy z inicjatywą, a zawsze padała odpowiedź, że nic nie trzeba i tak dalej. A potem okazuje się, że przedszkolanki przekazały dyrekcji, że nic nie robimy, co absolutnie mijało się z prawdą. Dziewczyny przyjeżdżały we wszystkie ranki w które nie było zajęć i robiły masę rzeczy, a teraz nie dostaną nawet zaświadczenia o odbytym wolontariacie. Ja nigdy o nie nie zabiegałam, nawet nie podpisałam jeszcze porozumienia, ale to przykre jak potraktowano osoby które poświęcały własny czas i bardzo się w to wszystko angażowały. Nasze możliwości nie pokryły się z oczekiwaniami, bo niestety, nikt nie opuści zajęć i egzaminów po to, aby być tam codziennie. Jest mi po ludzku przykro, bo sama ten wolontariat koordynowałam i zebrałam na niego chętnych. Wybaczam, choć nie rozumiem.

Z milszych rzeczy, to poprowadziłam całkiem fajny dzień dziecka, byłam jedną z animatorek podczas festiwalu nauki, poznałam kilka ciekawych osób i pojawiłam się na spotkaniu blogerek z kujawsko-pomorskiego, bardzo zresztą  sympatycznym 🙂 

Mam masę zaległych postów i mam nadzieję, że z nimi w końcu ruszę – czekam tylko na info, że zdałam te egzaminy i że licencjat jest ok 🙂






0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
26 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anula Z.
7 lat temu

gratulacje dla kotki 🙂 jak ja bym chciała żeby moja Majka się okociła – niestety mamy malutkie, studenckie mieszkanie… a kociaki są takie cudowne 🙂

Bebe
7 lat temu

Cytat utwierdza w przekonaniu, że jesteśmy tym czym myślimy, że jesteśmy czyli ma moc, a więc "niech moc będzie z Tobą" 🙂

justynka sbg
7 lat temu

Cudny koteczek z tej Niny 🙂
Nie przejmuj się tą sprawą z wolontariatem… Ważne, że wiecie, że robiłyście wszystko, co w waszej mocy!

Publiczna Pralnia
7 lat temu

kociaki są cudne, ale to strasznie nierozsądne nie sterylizować kici. Chociażby przez poniższy wykres: http://codzienna.blox.pl/resource/sterylizacja_kotow.jpgJesteś w stanie przyjąć teraz całą piątkę, wysterylizować je i zaszczepić? Albo jesteś pewna, że znajdziesz im bardzo dobry dom? Jeśli tak, to wspaniale, jednak właśnie teraz urodziły się w Polsce setki tysięcy kociąt. Twoja piątka zabiera miejsca w domu innym bezdomnym kotom, sytuacja bezdomnych zwierząt i niekontrolowanego rozpłodu jest dramatyczna względem innych krajów, więc wybacz, że wobec tego nie umiem przejść obojętnie. Maleństwa są cudowne, przyznaję, ale biorąc odpowiedzialność za zwierzę, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że pozwalając jej zajść w ciążę jesteś teraz odpowiedzialna za… Czytaj więcej »

Joanna i Pan Lew
7 lat temu

Niestety bardzo się mylisz. Ponieważ całkowicie zmieniliśmy naturalne środowisko, świat nie jest ich w stanie wykarmić.

Rozmnażanie kotów jest dla mnie nie tylko nierozsądne, ale też okrutne. Ale cóż w sumie jeden kot więcej pod kołami auta, jaka to różnica.

Pojęcie odpowiedzialności można bardzo różnie rozpatrywać.

Agnieszka
Agnieszka
7 lat temu

Odniosę do poprzedniej wypowiedzi, bo uważam, że jest za ostra i niesprawiedliwa.

Po pierwsze, Ania jest odpowiedzialna za swoje koty, napisała przecież, że jest w stanie zapewnić im byt lub opiekunów.

Po drugie, rozmnażanie ludzi na potęgę też jest nierozsądne, biorąc pod uwagę sytuację w krajach Afrykańskich, gdzie umiera się z głodu. Zasoby Ziemi są ograniczone, więc nie jesteśmy w stanie rozmnażać się w nieskończoność. Mimo tego, nie powiesz matce spodziewającej się dziecka, że jest nierozsądna i okrutna. Jeśli zdecydowała się na nie świadomie (jak Ania na swoje koty), to znaczy, że jest w stanie zapewnić mu byt.

Pozdrawiam:)

Paulina
7 lat temu

Niestety zgadzam się z przedmówczyniami… Siedzę w temacie zwierząt od… zawsze i absolutnie nie wygląda to różowo… Sama mam pod blokiem ok 20 bezdomnych kotów, którymi żadna organizacja nie chce się zająć. Chorują, są słabe, niedożywione. Rozmnażają się, ludzie je biorą do domów a potem znowu wracają pod blok i czekają na pomoc mieszkańców… Posunę się nawet do stwierdzenia, że WSZYSTKIE zwierzęta (domowe) nie przeznaczone do hodowli (z uprawnieniami do tego) powinny być pozbawione możliwości rozmnażania. Wiem, że to nie realne ale niestety najlepsze biorąc pod uwagę to co dzieje się w polsce w tym temacie.

Joanna i Pan Lew
7 lat temu

Agnieszko, przyjrzyj się jeszcze raz swojej wypowiedzi. To że coś złego się dzieje, nie oznacza, że nalezy temu przyklaskiwać i dokładać swoją cegiełkę. Ja uważam, że osoby decydujące się na rozmnożenie domowych zwierząt nie są świadome, lub nie chcą być, faktu, że udomowione zwierzęta cierpią z tego powodu. Zawsze popieram akcję adoptuj, nie kupuj. Podobnie odnoszę się do słodkich kotków produkowanych w domach. Mam u siebie kotkę, która jest wynikiem takiego zachowania – ledwo odratowanego kociaka, który urodził się z domowej kotki pod barakiem. Ludzie popierają akcje typu fair trade, oszczędzają energię, piją wodę z kranu itp, itd. Wszystko w… Czytaj więcej »

werkson
7 lat temu

Zgadzam się z dziewczynami…sama jestem wolontariuszką w schronisku, przygarnęłam dwa kociaczki ze schroniska i niestety,ale rozmnażając swoją kotkę i oddając chętnym kociaki znacznie zmniejszyłaś szansę na znalezienie domu schroniskowcom.
Takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne. Chciałaś mieć małe kotki? Trzeba było wziąć je ze schroniska na dom tymczasowy…

Whatka
7 lat temu

powodzenia na egzaminach 😉

loramita
7 lat temu

piękny cytat

Lallane
7 lat temu

Ale jesteś zorganizowana i ambitna 🙂 brakuje mi tego w moim życiu..

jask-olka
7 lat temu

trzymam kciuki za zdany egzamin.
co do wolontariatu, to przypomniała mi się sytuacja kiedy byłam… przewodniczącą szkoły. nikt wcześniej ani później nie miał tylu fajnych pomysłów jak rozkręcić szkolne życie, ale nawet najmniejsze głupoty były przez p. dyrektor odrzucane. po to, by później (po mojej rezygnacji z tej funkcji) w obecności całej klasy, w dodatku podczas kartkówki, obwieściła mi, że w ogóle się nie starałam… ludzie potrafią być podli. w dodatku bez powodu. bo to, że ktoś im się nie spodobał chyba nie powinno być powodem.
ale trzymaj się tam i nie oglądaj za siebie!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Sama się rozmnoz A a kotu daj spokoj

Booklover
7 lat temu

Piękny cytat 🙂 I zazdroszcze małych słodkich kotkow 😛

Annathea
7 lat temu

Cieszę się, że ze zdrowiem już lepiej.
Sześć kotów… o matko, do głowy przychodzi tylko tajfun rodem z kreskówek :). Jednak pomyślałabym o sterylizacji kotki, żeby w późniejszym wieku nie miała problemów zdrowotnych.

krufkowa
7 lat temu

Zawsze byłam pod wrażeniem, że robisz tyle rzeczy naraz i żadnej nie zawalasz 🙂 Szkoda, że tak wyszło z tym wolontariatem, ale nie miałaś na to wpływu. Czekam na nowe wpisy – zwłaszcza te motywujące, inspirujące i rozwojowe czwartki! 🙂 Trzymam kciuki za wyniki egzaminów. Miłej niedzieli, dużo słońca 🙂 PS Aniu, wiem, że Twoje kłopoty ze zdrowiem są poważniejsze, ale czy szukając informacji dotyczących różnych naturalnych sposobów na ograniczenie swoich objawów itp. znalazłaś może coś, co podnosi odporność i ogranicza infekcje? Jestem chora średnio raz na miesiąc, czasem częściej, głównie infekcje gardła – zapalenie krtani, angina i inne. Lekarze… Czytaj więcej »

Karolina Kielpin
7 lat temu

Małe kociaki.<3 uwielbiam.:D Wspaniały wpis.;)

Agnieszka Zyśk
7 lat temu

dlaczego rezygnujesz z rywalizacji w stypendium z wyboru:(?

Słonecznik
7 lat temu

Powodzenia z licencjatem 🙂 Ja mam ostatni rozdział do napisanie jeszcze.
U mnie też 3 nowe kotki, ale jeszcze ich nie widziałam, bo głęboko schowane na strychu są 🙂
A co do wolontariatu to masakra 🙁

BogusiaM
7 lat temu

odnoszę wrażenie, że u każdego dużo się ostatnio dzieje, sama mam mniej czasu na blogowanie i zaglądanie do innych,
trzymam kciuki za pozytywne wyniki sesji! oraz dbaj o siebie ! i kotki!

Previous
Demakijaż samą WODĄ? GLOV Hydro Demaquillage…
Co się u mnie dzieje?

26
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x