Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Co się u mnie dzieje?

Bardzo dużo rzeczy się dzieje, stąd moja nieobecność na blogu. Kiedy panowała tu względna cisza, działo się multum rzeczy. Oprócz tego, że dopieszczałam licencjat, miałam masę egzaminów i zaliczeń, to na własne życzenie zaliczyłam małe “zejście”, czyli krótko mówiąc – ostre pogorszenie w kwestiach zdrowotnych. Jakoś tak uznałam sobie, że jak jest lepiej, to odpuszczę sobie te wszystkie naturalne metody, zioła i inne samodzielnie kręcone leki. Przeliczyłam się i dopiero wczoraj w pełni wróciłam do stanu względnej używalności.
 Czekam na wyniki dwóch ostatnich egzaminów i odpowiedź promotorki. Mam nadzieję, że w środę zjawię się w dziekanacie z trzema wydrukami oprawionej pracy licencjackiej, obiegówką i całą resztą 🙂 



 Dzisiaj okociła się moja słodka Nina (na zdjęciu jeszcze jako brzdąc :). 5 cudownych, małych istotek zamieniło ją w leżącą mleczarnię, ale Nina wygląda na najszczęśliwszą kotkę na świecie. Decyzja o tym, żeby jej nie sterylizować była całkowicie słuszna. Cud narodzin jest niesamowity a wszystko na świecie jest nieskończone i ciągle się mnoży! Ciesze się, że to już, bo zaczynało mi odbijać i zniosłam do domu pięć wielkich kartonów mówiąc O, to idealny karton na to, żeby Nina się w nim okociła!. Ninka kocha kartony 🙂


Zrezygnowałam z rywalizacji w “Stypendium z Wyboru”. W sumie, to już dobre kilka dni temu. Przepraszam wszystkich, którzy oddali na mnie głos i proszę pozostałych, aby go na mnie nie oddawali. W konkursie są lepsze marzenia i inicjatywy które trzeba wesprzeć, a ja sobie ze swoim i tak jakoś poradzę 🙂 

Z ciężkim sercem zrezygnowałam też z wolontariatu w przedszkolu. Sytuacja stała się kuriozalna, milion razy wychodziłyśmy z inicjatywą, a zawsze padała odpowiedź, że nic nie trzeba i tak dalej. A potem okazuje się, że przedszkolanki przekazały dyrekcji, że nic nie robimy, co absolutnie mijało się z prawdą. Dziewczyny przyjeżdżały we wszystkie ranki w które nie było zajęć i robiły masę rzeczy, a teraz nie dostaną nawet zaświadczenia o odbytym wolontariacie. Ja nigdy o nie nie zabiegałam, nawet nie podpisałam jeszcze porozumienia, ale to przykre jak potraktowano osoby które poświęcały własny czas i bardzo się w to wszystko angażowały. Nasze możliwości nie pokryły się z oczekiwaniami, bo niestety, nikt nie opuści zajęć i egzaminów po to, aby być tam codziennie. Jest mi po ludzku przykro, bo sama ten wolontariat koordynowałam i zebrałam na niego chętnych. Wybaczam, choć nie rozumiem.

Z milszych rzeczy, to poprowadziłam całkiem fajny dzień dziecka, byłam jedną z animatorek podczas festiwalu nauki, poznałam kilka ciekawych osób i pojawiłam się na spotkaniu blogerek z kujawsko-pomorskiego, bardzo zresztą  sympatycznym 🙂 

Mam masę zaległych postów i mam nadzieję, że z nimi w końcu ruszę – czekam tylko na info, że zdałam te egzaminy i że licencjat jest ok 🙂






Uściski, Ania

26
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
BogusiaMAniamalujeSłonecznikAgnieszka ZyśkKarolina Kielpin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anula Z.
Gość

gratulacje dla kotki 🙂 jak ja bym chciała żeby moja Majka się okociła – niestety mamy malutkie, studenckie mieszkanie… a kociaki są takie cudowne 🙂

Bebe
Gość

Cytat utwierdza w przekonaniu, że jesteśmy tym czym myślimy, że jesteśmy czyli ma moc, a więc "niech moc będzie z Tobą" 🙂

justynka sbg
Gość

Cudny koteczek z tej Niny 🙂
Nie przejmuj się tą sprawą z wolontariatem… Ważne, że wiecie, że robiłyście wszystko, co w waszej mocy!

Publiczna Pralnia
Gość

kociaki są cudne, ale to strasznie nierozsądne nie sterylizować kici. Chociażby przez poniższy wykres: http://codzienna.blox.pl/resource/sterylizacja_kotow.jpgJesteś w stanie przyjąć teraz całą piątkę, wysterylizować je i zaszczepić? Albo jesteś pewna, że znajdziesz im bardzo dobry dom? Jeśli tak, to wspaniale, jednak właśnie teraz urodziły się w Polsce setki tysięcy kociąt. Twoja piątka zabiera miejsca w domu innym bezdomnym kotom, sytuacja bezdomnych zwierząt i niekontrolowanego rozpłodu jest dramatyczna względem innych krajów, więc wybacz, że wobec tego nie umiem przejść obojętnie. Maleństwa są cudowne, przyznaję, ale biorąc odpowiedzialność za zwierzę, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że pozwalając jej zajść w ciążę jesteś teraz odpowiedzialna za… Czytaj więcej »

Joanna i Pan Lew
Gość

Niestety bardzo się mylisz. Ponieważ całkowicie zmieniliśmy naturalne środowisko, świat nie jest ich w stanie wykarmić.

Rozmnażanie kotów jest dla mnie nie tylko nierozsądne, ale też okrutne. Ale cóż w sumie jeden kot więcej pod kołami auta, jaka to różnica.

Pojęcie odpowiedzialności można bardzo różnie rozpatrywać.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Odniosę do poprzedniej wypowiedzi, bo uważam, że jest za ostra i niesprawiedliwa.

Po pierwsze, Ania jest odpowiedzialna za swoje koty, napisała przecież, że jest w stanie zapewnić im byt lub opiekunów.

Po drugie, rozmnażanie ludzi na potęgę też jest nierozsądne, biorąc pod uwagę sytuację w krajach Afrykańskich, gdzie umiera się z głodu. Zasoby Ziemi są ograniczone, więc nie jesteśmy w stanie rozmnażać się w nieskończoność. Mimo tego, nie powiesz matce spodziewającej się dziecka, że jest nierozsądna i okrutna. Jeśli zdecydowała się na nie świadomie (jak Ania na swoje koty), to znaczy, że jest w stanie zapewnić mu byt.

Pozdrawiam:)

Paulina
Gość

Niestety zgadzam się z przedmówczyniami… Siedzę w temacie zwierząt od… zawsze i absolutnie nie wygląda to różowo… Sama mam pod blokiem ok 20 bezdomnych kotów, którymi żadna organizacja nie chce się zająć. Chorują, są słabe, niedożywione. Rozmnażają się, ludzie je biorą do domów a potem znowu wracają pod blok i czekają na pomoc mieszkańców… Posunę się nawet do stwierdzenia, że WSZYSTKIE zwierzęta (domowe) nie przeznaczone do hodowli (z uprawnieniami do tego) powinny być pozbawione możliwości rozmnażania. Wiem, że to nie realne ale niestety najlepsze biorąc pod uwagę to co dzieje się w polsce w tym temacie.

Joanna i Pan Lew
Gość

Agnieszko, przyjrzyj się jeszcze raz swojej wypowiedzi. To że coś złego się dzieje, nie oznacza, że nalezy temu przyklaskiwać i dokładać swoją cegiełkę. Ja uważam, że osoby decydujące się na rozmnożenie domowych zwierząt nie są świadome, lub nie chcą być, faktu, że udomowione zwierzęta cierpią z tego powodu. Zawsze popieram akcję adoptuj, nie kupuj. Podobnie odnoszę się do słodkich kotków produkowanych w domach. Mam u siebie kotkę, która jest wynikiem takiego zachowania – ledwo odratowanego kociaka, który urodził się z domowej kotki pod barakiem. Ludzie popierają akcje typu fair trade, oszczędzają energię, piją wodę z kranu itp, itd. Wszystko w… Czytaj więcej »

werkson
Gość

Zgadzam się z dziewczynami…sama jestem wolontariuszką w schronisku, przygarnęłam dwa kociaczki ze schroniska i niestety,ale rozmnażając swoją kotkę i oddając chętnym kociaki znacznie zmniejszyłaś szansę na znalezienie domu schroniskowcom.
Takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne. Chciałaś mieć małe kotki? Trzeba było wziąć je ze schroniska na dom tymczasowy…

Whatka
Gość

powodzenia na egzaminach 😉

loramita
Gość

piękny cytat

Lallane
Gość

Ale jesteś zorganizowana i ambitna 🙂 brakuje mi tego w moim życiu..

jask-olka
Gość

trzymam kciuki za zdany egzamin.
co do wolontariatu, to przypomniała mi się sytuacja kiedy byłam… przewodniczącą szkoły. nikt wcześniej ani później nie miał tylu fajnych pomysłów jak rozkręcić szkolne życie, ale nawet najmniejsze głupoty były przez p. dyrektor odrzucane. po to, by później (po mojej rezygnacji z tej funkcji) w obecności całej klasy, w dodatku podczas kartkówki, obwieściła mi, że w ogóle się nie starałam… ludzie potrafią być podli. w dodatku bez powodu. bo to, że ktoś im się nie spodobał chyba nie powinno być powodem.
ale trzymaj się tam i nie oglądaj za siebie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Sama się rozmnoz A a kotu daj spokoj

Booklover
Gość

Piękny cytat 🙂 I zazdroszcze małych słodkich kotkow 😛

Annathea
Gość

Cieszę się, że ze zdrowiem już lepiej.
Sześć kotów… o matko, do głowy przychodzi tylko tajfun rodem z kreskówek :). Jednak pomyślałabym o sterylizacji kotki, żeby w późniejszym wieku nie miała problemów zdrowotnych.

krufkowa
Gość

Zawsze byłam pod wrażeniem, że robisz tyle rzeczy naraz i żadnej nie zawalasz 🙂 Szkoda, że tak wyszło z tym wolontariatem, ale nie miałaś na to wpływu. Czekam na nowe wpisy – zwłaszcza te motywujące, inspirujące i rozwojowe czwartki! 🙂 Trzymam kciuki za wyniki egzaminów. Miłej niedzieli, dużo słońca 🙂 PS Aniu, wiem, że Twoje kłopoty ze zdrowiem są poważniejsze, ale czy szukając informacji dotyczących różnych naturalnych sposobów na ograniczenie swoich objawów itp. znalazłaś może coś, co podnosi odporność i ogranicza infekcje? Jestem chora średnio raz na miesiąc, czasem częściej, głównie infekcje gardła – zapalenie krtani, angina i inne. Lekarze… Czytaj więcej »

Karolina Kielpin
Gość

Małe kociaki.<3 uwielbiam.:D Wspaniały wpis.;)

Agnieszka Zyśk
Gość

dlaczego rezygnujesz z rywalizacji w stypendium z wyboru:(?

Słonecznik
Gość

Powodzenia z licencjatem 🙂 Ja mam ostatni rozdział do napisanie jeszcze.
U mnie też 3 nowe kotki, ale jeszcze ich nie widziałam, bo głęboko schowane na strychu są 🙂
A co do wolontariatu to masakra 🙁

BogusiaM
Gość

odnoszę wrażenie, że u każdego dużo się ostatnio dzieje, sama mam mniej czasu na blogowanie i zaglądanie do innych,
trzymam kciuki za pozytywne wyniki sesji! oraz dbaj o siebie ! i kotki!

Previous
Demakijaż samą WODĄ? GLOV Hydro Demaquillage…
Co się u mnie dzieje?