Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Czego o mnie nie wiecie, czyli odpowiadam na Wasze pytania :)


Jak zapowiedziałam, w tej notce odpowiem na różne pytania które mi zadaliście 🙂 Rozrzut tematyczny był dość duży 🙂
Po małym zastoju w najbliższym czasie ukażą się posty z aktualizacją włosową, recenzją WH, zawartością mojej torebki. Co chcecie najpierw? 🙂

  1. Jaka jest Twoja ulubiona gra planszowa?
    Zdecydowanie Eurobuisnnes, ew. Monopoly 🙂 Można grać całą noc i nigdy nie jest nudno :))

    Co oznacza dla Ciebie wolność?
    Możliwość decydowania o sobie i swoim życiu 🙂

  2. *ulubiona herbata? 
    Mam niewybredny gust – earl grey z biedronki, nazywa się chyba Remsey 😛 Ten z nutą bergamotki 🙂
    *piosenka która wprawia Cię automatycznie w lepszy nastrój, choćby nie wiem jaki był zły?
     Princes of the Universe , oczywiście Queen 🙂
    *do jakiego zwierzęcia byś się porównała i dlaczego?

    Chyba do kota, lubię niezależność.


  3. jakie czasopismo lubisz czytać? (o ile wybierasz jakieś :d)
    Na rynku brak fajnego czytadła które zaspokoiłoby moje potrzeby 🙁 Ostatnio kupiłam WH (i niebawem napiszę o nim kilka słów…), czasami wpada mi w ręce Coaching… no dobra, ostatni numer kupiłam prawie rok temu… Spoko są Wysokie Obcasy, ale to też nie do końca TO czego oczekuję od magazynu. Zazwyczaj kartkuję różne w empiku jak mam dużo czasu do pksu 😀 O czasopismach pisałam też tu http://aniamaluje.blogspot.com/2012/12/blogi-vs-czasopisma-co-lepsze.html


  4. Heh jesteś na etapie licencjatu a ja mam pytanie o matury. Nie chodzi mi o przygotowania, bo już troche za późno, ale o podejście. Jak ty je traktowałaś? Stresowałaś sie jakoś szczególnie czy raczej na luzie? A co z ustnymi, trudne były?
    Jeśli mam być szczera, to przyznam, że stresowałam się nieco matmą. Nie tym, czy zdam, tylko JAK zdam, bo na uczelni o której myślałam wyciągają średnią z wszystkich matur, bez względu na kierunek studiów na który się rekrutuje 🙂 Nie chciałam, żeby ta matma jakoś mocno pociągnęła w dół.
    Prezentacji wcale nie napisałam (jedynie na zasadzie luźnych haseł rano przed maturą, nastawiłam sobie stoper i zaczęłam lać wodę do lustra… zorientowałam się, że mówię za długo, więc spróbowałam jeszcze raz i jakoś poszło. Zapisałam sobie kilka hasełek i pewna siebie poszłam na maturę. Temat mi leżał, więc byłam pozytywnie nastawiona 🙂 Pytania miałam raczej trudne w porównaniu do innych osób, nie związane w prostej linii z moją prezentacją, np. o filozofię związaną z przemianą czy ewolucją bohatera, nie pamiętam 😀 A że Nietzsche był wtedy moim konikiem to trochę o nim powiedziałam i zgarnęłam 100%. Angielski ustny zdawałam rozszerzony (nawet nie pamiętam, czy musiałam też zdawać ustną podstawę :P) było ok i bez stresu, ale ja i egzaminatorzy inaczej rozumieliśmy słowo kompromis i wg. ich “klucza” nie wywiązałam się z jednego podpunktu.
    Pisałam dużo matur – rozszerzony WoS (nie uczyłam się wcale, poszło świetnie), polski i angielski, a na podstawie matmę, biologię i historię. No i oczywiście polaka i angola też musiałam pisać na podstawie, ale to się chyba już zmieniło. Rozszerzenia poszły mi lepiej niż podstawy (bardziej elastyczny klucz), stresu nie miałam wcale, z wyjątkiem matmy :))

    Do matury nie trzeba się uczyć, wystarczy trochę sprytu. Naucz się kilku “mądrych” słówek (po prostu otwórz słownik wyrazów obcych), kilku wyszukanych frazeologizmów i z jednego uniwersalnego cytatu “np. droga śruby jest prosta i kręta zarazem” – heraklit z efezu. Będzie pasować do wszystkiego, a od razu będę Cię oceniać w najwyższej kategorii jeśli chodzi o styl 🙂 I na pisemnej i ustnej. To samo z angielskim 🙂 Powodzenia!

  5. Piszesz często że lubisz Queen, a jakieś inne zespoły? Czego jeszcze słuchasz? Co myślisz o współczesnej muzyce?

    Nie da się od niej uciec, bo jest wszędzie – w sklepie, w autobusie, za płotem u sąsiada na grillu. Czasem wpadnie mi coś w ucho, lubię poskakać sobie do czegoś totalnie odmóżdżającego 🙂 Mój gust jest eklektyczny, słucham wszystkiego, ostatnio (poza Queen) lubię Conora Obersta, Bena Foldsa, Reginę Spektor (lubię ich duecik You don’t know me), Strachy na Lachy czy Pidżamę Porno 🙂


  6. Skąd bierzesz w sobie tak wiele energii?

    A mam jej tak dużo? 😛 Miałam już moment bycia Zombie (łatwo umrzeć za życia nie mając dobrego dopływu tlenu…) więc staram się do tego nie dopuścić i wyciskać z każdej chwili ile się da 🙂 Inaczej postrzega się czas kiedy nie jest się zdrowym 🙂


  7. Jakie widzisz obecne uboczne skutki sterydowych leków? Ja choruje na astmę od 13 roku życia i niestety zaczynam je odczuwać, jestem ciekawa czy w takim samym stopniu je odczuwamy czy któraś z nas w gorszym. A i od ilu lat chorujesz na płuca? Obecnie bierzesz leki czy je odrzuciłaś? 
    Wiem, że pytam dużo , ale jestem bardzo ciekawa, bo sama chce zrobić krok w stronę odrzucenia moich leków bo mam wrażenie, że tylko czasem pogarszają sprawe.

    Astmę mam wykluczoną, ale część objawów jest bardzo podobna. Ogólnie mam “COŚ” pomiędzy astmą a mukowiscydozą, nadprodukcja śluzu (ostra) i “ataki”. Nie wiem jakie sterydy bierzesz, u mnie wziewne (na P i B) nie przynosiły dobrych efektów i brałam w tabletkach, głównie ten na E (substancja czynna na P)… posypały mi się zęby, byłam wiecznie rozdrażniona, często się na coś denerwowałam, bolała mnie głowa, zaczęły mi rosnąć wąsy i straciłam okres. O takich pierdołach jak słabe włosy czy zatrzymywanie wody w organizmie nie wspominam 🙂  No ale nie dusiłam się w nocy… a bywało już groźnie. Jeśli bierzesz lek na E z substancją czynną na P (brałam duże dawki) to musisz z tego zejść stopniowo, nie od razu, bo będzie dużo gorzej. Ja za radą lekarza z którym się konsultuję zamiast E stosuję …cebulę. Okazało się, że kwercetyna działa tak samo, bez skutków ubocznych :)) Z bardziej podstawowych rzeczy jeszcze imbir (gingerol) i bardzo ostre papryczki (kapsaicyna) i efekty lepsze jak po lekach 🙂
    Problemy z oskrzelami i płucami mam od urodzenia, jak byłam mała to cudowali, wycięto mi migdałka, dostawałam zastrzyki (po których odwracalnie ogłuchłam…) i takie tam… ale z każdym dniem było coraz gorzej.
    Zapomniałam dodać – leki spowodowały zatrucie metalami ciężkimi (rtęć, ołów) jestem już po odtruciu i bardziej krytycznie podchodzę do medycyny która mi tak naprawdę jeszcze bardziej zaszkodziła.

  8. * Twoje ulubione blogi
    Bardzo trudne pytanie, bo czyta różne blogi o różnej tematyce… Pisałam o tym tutaj : http://aniamaluje.blogspot.com/2013/01/share-week-czyli-ulubione-blogi.html


    * Jaka pogode lubisz najbardziej
    Słońce, ok. 27 stopni i lekko wilgotne powietrze

    * Gdybys w tej chwili wygrala milion zlotych, to wydalabys go na…
    Jakieś szkolenie z felinoterapii i spróbowałam otworzyć jakąś fundację która by się tym zajmowała 🙂
    * Ulubiony obraz
    Oko. Salvador Dali. I nie mam pojęcia dlaczego ;))

    * Czy lubisz tanczyc?
    Lubię, chociaż nie umiem 😀

  9. jak dbasz o swoje stopy? jak wykonujesz pedicure?

    Kiedyś nie przywiązywałam do tego większej wagi, teraz lubię wymoczyć stopy w wodzie z sodą oczyszczoną, wetrzeć w nie krem fuss wohl z mocznikiem 10%, odsunąć skórki, pomalować paznokcie odżywką a potem jakimś lakierem 🙂 Kocham też masaż stóp, lubię czuć na nich nacisk, często łapię się na tym, że jak mam buty z cienką podeszwą to zawsze staję na szyszkach, kamieniach etc. 😛

  10. możesz polecić jakieś strony do nauki, podszkolenia języka angielskiego? darmowe strony, myślę że coś polecisz:) skąd tak dobrze go znasz? (tak mi się wydaje że dobrze znasz:))

    Nie wiem czy aż tak dobrze, polecam zacząć oglądać filmy, najpierw z polskimi napisami, potem po angielsku z angielskimi napisami, sama załapiesz 🙂 

  11. To ja mam pytanie. Jak odnalazłaś swoją drogę życiową? Skąd wiedziałaś co chcesz w życiu robić? Ostatnio dużo myślę o tych sprawach i zastanawiam się skąd wiedzieć kim chce się być. Czy to przychodzi samo czy trzeba szukać? Chciałabym poznać twoje zdanie 🙂

    U mnie wybór był prosty, zawsze byłam kimś do kogo inni zwracali się o pomoc, ale też kimś kto tłumaczył inny niezrozumiałe treści. Dawało mi to ogromną satysfakcję więc zdecydowałam 🙂 Ale kocham też pisać i planuję powiązać z tym przynajmniej część mojej przyszłości. Do końca roku powinna się ukazać moja książka (so excited! :))

  12. gdyby zmiany fryzury były odwracalne (na zasadzie – cofnij, ostatnia dobrze działają aktualizacja :D) i mozna byłoby bez obaw ryzykować i eksperymentować, jaką fryzurę byś wypróbowała?

    To byłby czad 😀
    No to … grzywka : 
    http://fryzki.blogspot.com/2013/04/prosta-grzywka-w-stylu-barbie.html

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zyskowa
Gość

nie wiem jakim cudem przegapiłam pytania.
Ja widziałam, że w internecie jest do kupienia Twoja książka w formie e-booka, jak udało Ci się to osiągnąć? I zdradź coś więcej na temat tej książki, która do końca roku powinna być wydana:) Jak to zrealizować, bo zawsze byłam ciekawa jak się wydaje własną książkę:)

Zyskowa
Gość

Nawet nie wiesz jak mi miło. Ale za Twoją książkę z przyjemnością zapłacę, więc jeśli budżet Ci nie pozwoli to się nie martw i tak nie odmówię sobie przyjemności posiadania jej:)
Mam nadzieję, że jak skończysz pracę nad nią, to będziesz mogła zdradzić coś więcej i napiszesz obszerny post o wydaniu książki:) i może po licencjacie mogłybyśmy się wziąć na poważnie za projekt, o którym Ci wspominałam w mailu:)

Agnieszka Zyśk
Gość

to już nie mogę się doczekać, kiedy ją przeczytam bo uwielbiam Twój styl pisania:)
a z projektem w wakacje muszę naprawdę się sprężyć żeby jak najszybciej to ruszyło:)

little sunshine.
Gość

kot. cóż ja stawiałam, że opiszesz się właśnie jakoś coś-w-tym-stylu, chociaż stawiałam bardziej na większe kocury:D

odnośnie matur podniosłaś mnie na duchu. ja tu się martwię, że nie mam pracy z ustnego polskiego napisanej, ale teraz jakoś przestałam się aż tak stresować. szczególnie, że temat mam bardzo "mój". dzięki, stresu mniej! teraz tylko stres o matmę został, ale tego się nie pozbędę.

odnośnie książki, to się też zajarałam, jak mi ostatnio śmignęła gdzieś w ebooku mamy. czekam na wersje papierową!

Robinsonowa
Gość

Już się nie mogę doczekać książki 🙂 Bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie. Swoją drogą to był fajny pomysł z tymi pytaniami, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś coś takiego zrobisz 🙂

Beauty_Station
Gość

Czekam na książkę :)))) Gratuluję już teraz, bo niewątpliwie jest to sukces 🙂

ania notuje
Gość

czekam na książkę, na pewno będzie bardzo ciekawa 🙂

vivamaja
Gość

Nie zdziwiła mnie Twoja odpowiedź na temat czasopism. Niestety mam takie same odczucia, jednak nadal szukam czegoś dla siebie… Mam nadzieję, że znajdziemy w końcu coś, co nas zadowoli 🙂 Jednak jak sobie o tym pomyślę to smutne, że niby studiuję dziennikarstwo i niby powinnam znać to, co jest na rynku i z przyjemnością czytać gazety, jednak to, co jest nam oferowane… porażka delikatnie mówiąc.Właśnie przygotowuję prezentację na temat gazet dla młodych kobiet. Kupiłam dwie i liczyłam na coś więcej,niżeli porady na temat ciuchów i psychotesty typu: "kim jesteś dla swojego faceta?" (no tak, bo sama nie wiem). Z przyjemnością… Czytaj więcej »

Olga Cecylia
Gość

Ja czytam "Wysokie Obcasy" odkąd zaczęły się ukazywać, ale zgodzę się, że się trochę popsuły. Lubię czasem sięgnąć po "Zwierciadło". To zdecydowanie nie jest poziom "kim jesteś dla swojego faceta" 😉

nikt_wielki_ona
Gość

Też bym to zrobiła: "Jakieś szkolenie z felinoterapii i spróbowałam otworzyć jakąś fundację która by się tym zajmowała :)" :] Również lubię Strachy Na Lachy czy Piżamę Porno 🙂

Słonecznik
Gość

Też uwielbiam Eurobiznes 😉 Kiedyś z braćmi godzinami w to graliśmy.
Jestem bardzo ciekawa Twojej książki 🙂

BogusiaM
Gość

Na pewno kupię Twoją książkę!

miałam wszystkie 3 fryzury które pokazałaś i nie żałuję:) chociaż teraz mam fazę na długie nie mówię, że nigdy nie wrócę do krótkich;)

Previous
Pytaj o co chcesz :)
Czego o mnie nie wiecie, czyli odpowiadam na Wasze pytania :)