Instagram has returned invalid data.

Włosy, aktualizacja kwietniowa (back to black i efekty kąpieli rozjaśniającej + konkurs!)

Dzisiaj długi wpis :)) Powyżej moje włosy, stan z dzisiaj. Pasek założony specjalnie na talii, żeby był jakiś punkt orientacyjny.

W marcu moje włosy przekroczyły swój cel, czyli talię. Były za to smętne i bez życia >klik< Podcięłam je o 8 cm >klik< i czułam się z tym super. Przez trzy dni. Potem  miałam wrażenie, że jestem jakaś taka…krótkowłosa. Zresztą, nadal czuję się z tym dziwnie. Przez to, że co miesiąc ścinałam zawsze 1-2, czasem nawet 4 cm a teraz poszło aż 8, jestem w tym samym miejscu co rok temu 😛
 Ale nie ma tak łatwo – miałam odrost. Podobno widziałam go tylko ja, ale nie chce mi się w to wierzyć. Moje szare, lub jak kto woli – bure włosy jakoś nijak miały się do długości, która była czarna.
Poczułam chęć jakiejś zmiany. No i spróbowałam rozjaśnić włosy korzeniem rzewienia >klik<. Po dwóch dniach “kolor” dojrzał. A w zasadzie – dojrzał odrost  i łapał mocną, żółtą poświatę.
Postanowiłam iść za ciosem i skusiłam się na kąpiel rozjaśniającą.
Przepis na kąpiel rozjaśniającą jest prosty. Ja zastosowałam :

Proteinowy rozjaśniacz do pasemek z joanny (12%), maska Kamille wax i szampon do włosów… proporcje na oko, nie umiem określić. Rozjaśniacza było sporo, maski dałam mniej więcej tyle samo, szamponu ze trzy łyżki. Całość nałożona na nieświeże włosy żeby ich całkiem nie zniszczyć…

Udało się za pierwszym razem. 40 minut kąpieli rozjaśniającej i z czarnych (dwukrotnie farbowanych w krótkim odstępie czasu!) włosów zrobił się brązik 🙂
Ale nie ma tak pięknie – odrost był kurczakowy z rudym poblaskiem 😛

Plan był taki, żeby pokryć to szybko brązową farbą.
No ale nierozsądnie byłoby robić to od razu po rozjaśnianiu 😀
Więc znowu musiałam poczekać aż włosy się potłuszczą (a to były ciężkie dni)… W tym czasie przyglądałam się odrostowi i swoim brąz włosom. Kiedy robiłam zwykłego kucyka, cały wierzch był jaśniutki. Czułam się mega nijako. Mdła, pozbawiona wyrazu twarz. I te jasne włosy…

Kiedy nastał dzień sądu poszłam po farbę i… wybrałam leśną jagodę z Joanny. Musiałam 🙂

Oto efekt : Joanna Naturia nr 235, Leśna Jagoda
W rzeczywistości poblask fioletu widać tylko w mocnym dziennym lub sztucznym świetle. Kolor wygląda jak na pierwszym zdjęciu.
Moje włosy dużo teraz przeszły, to fakt. Czy żałuję kąpieli rozjaśniającej? Absolutnie nie! Przekonałam się, że zejście  z czerni wcale nie jest trudne. Można tego dokonać za dyszkę (rozjaśniacz kosztuje ok. 6 zł) w domowych warunkach. Nie będę ściemniać, że włosy wcale się nie niszczą, bo były bardziej susze. Nie stały się jednak gumowate ani popalone. Rozsądniej byłoby ominąć odrosty, ale to wniosek na ewentualną przyszłość 🙂 
Ta więc można zejść z czarnych włosów do brązu w ciągu jednego dnia. Bez zabawy w dekoloryzację i rozjaśnianie pasemkami czy wizyty u fryzjera za 200 zł 🙂 
A czarny…w takich czuję się najbardziej sobą. Podobają mi się też głębokie, ciemne brązy, ale ja jestem blada i lepiej wyglądam w odcieniach z niebieskimi/fioletowymi tonami 🙂  Jak się znudzę, zawsze mogę szybko wrócić do brązu. Tyle, że następnym razem będzie pewnie trzeba ściąć z 5 cm po takim zabiegu 🙂
Uściski, Ania

28
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAgamarikaNinja Beauty BlogAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

żebrolajki,fajnie powidziane. To niestety bardzo popularne, blogerki żebrają o lajki i obserwatorów bo sa ich kartą przetargową przy "współpracach". Rozumiem, jak napisze do kogoś jakaś firma i się zrobi fajną akcję, ale wyłudzanie kosmetyków i samodzielne pisanie jest… albo nie będę robić aferki 😀
Wkrałda ci sie literóka napisałaś o włosach "susze" zamiast suche 🙂
zagłsoowane w ankiecie, licze, że wygram bo musze zgubić oponkę po świętach 🙂
/megi

marquisdered
Gość

Wow!!! Odważna jesteś! 😀 Faktycznie brąz jest jakiś taki… nijaki w porównaniu z Twoją zimną czernią, tym bardziej, że przy wyborze uwzględniasz również odcień cery… Szczerze mówiąc jestem ciekawa jak ja bym wyglądała w takim odcieniu, bo w brązach byłam zakochana przez ponad rok, ale czerni nigdy nie miałam i pewnie brakowałoby mi odwagi…:D Tobie pasuje fenomenalnie!

uroda i włosy
Gość

Masz śliczne włosy 🙂 a moim zdaniem najlepsze będzie zadanie C 🙂

little sunshine.
Gość

śliczne włosy! chociaż ja osobiście bym się z takimi długimi nie odnalazła;)
a co do konkursu: kurcze, dawno już chciałam skorzystać z tego dietetycznego wynalazku, ale kasy brak. może mi szczęście dopisze, będę próbować:D

eve
Gość

A jednak zmiana koloru 😀

Balbina Ogryzek
Gość

Mi też się podobasz najbardziej w czarnym 🙂 świetny pomysł z tą dietą! Mam nadzieję, że opiszesz czasem co nieco 🙂 ja się nie zgłaszam, bo już doszłam do tego, co mi najbardziej odpowiada i co najlepiej na mnie wpływa, muszę tylko ograniczyć odstępstwa od mojej diety (kawę, czekoladę i typowo babcine dania: pierożki itd.) U mnie najlepiej działa jak najwięcej surowych warzyw i owoców. Ale chyba nigdy nie przejdę w 100 % na frutarianizm, to by było jednak zbyt trudne. Pozdrawiam, mam nadzieję, ze u Ciebie ze zdrówkiem wszystko w porządku :*

Balbina Ogryzek
Gość

no pewnie, sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądać 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

okropne końćówki podetnij kochana nie ma co pielegnowac takich blee

eve
Gość

Z tego co pisze w poscie to niedawno byly podciete. Ania ma chyba takie konce z natury z tego co widze a zdrowe sa.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Na Vitalii miałam 3 pamiętniki. Raz zrzuciłam, ale tylko przy "pomocy" dziewczyn, bo w kupie raźniej 😉 Wtedy zleciało mi 20 kg w 3 miesiące ale codziennie ćwiczenia/basen/biegi/rower.. Ja mogę robić dużo ale co do diety.. Jak dla mnie za dużo "rozmaitości" jest w tych vitaliowych, a ja w akademiku.. 😉

Okulary są świetne. Zastanawiałam się nad dodatkową parą i chyba Firmoo mi spada z nieba 🙂

Do banera to niedługo pomyślę. Niedługo mnie czeka 10 godzin jazdy autobusem, więc będę miała czas i na to 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kurcze,miałabym ochotę Cię pomalować,a potem zrobić zdjęcia(:

Patrycja
Gość

Moje włosy są czarne i chyba aż tak przeczarnione, że nawet rozjaśniacz u fryzjerki ich nie rozjaśnił 😀

BogusiaM
Gość

oj tak przy kąpieli rozjaśniającej czy dekoloryzacji koniecznie omijamy odrost:P
ważne, że wiesz co Ci się podoba!

ja się odchudzałam z vitalią;) polecam, chociaż na dłuższą mete posiłki mnie nudzą

Szuszi
Gość

"Przekonałam się, że zejście z czerni wcale nie jest trudne." hahaha, Aniu, chciałabym powiedzieć to samo! 🙂
no ale ja farbowałam włosy na czarno przez 3 lata, może dlatego musiałam użyć 4 rozjaśniaczy by uzyskać jakiś efekt… jeśli mam być szczera, to przeraża mnie ten odcień leśnej jagody, ale może to przez to połączenie z różem (nie że nie lubię różu, tylko on chyba podbija nienaturalność tego kolorku)
najważniejsze jednak jest jak Ty się czujesz 🙂 chociaż ja i tak czekam na to aż kiedyś zdecydujesz się na jasne włoski 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

polecam używać lepszych farb do włosów niż te z Joanny, ponieważ niszczą one włosy i potem widać tego efekty 😉

Ninja Beauty Blog
Gość

wow, jakie długie włosy!

marika
Gość

Podobne włosy do moich-tylko się nie przerażaj-mam nadzieję,że spotkamy się w Bydg.

Aga
Gość
Aga

Aniu ile szamponetek używasz na tak długie włosy?

Previous
Nie odkładaj życia na jutro!
Włosy, aktualizacja kwietniowa (back to black i efekty kąpieli rozjaśniającej + konkurs!)