Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Wiosenne zmiany. Co zmieniam i co warto zmieniać?

Większość z nas ustala swoje postanowienia na początku nowego roku. Czysta kartka, poczucie nowego początku. Oczywiście nie widzę w tym absolutnie nic złego, chociaż lubię najpierw sobie pozytywnie podsumować poprzedni okres
 Mimo wszystko, preferuję raczej stawianie sobie celów globalnych i mniejszych, zazwyczaj miesięcznych. Natomiast za najlepszą porę na wprowadzanie zmian w stylu życia uważam początek wiosny.
To takie…naturalne 🙂 Wszystko budzi się do życia, więc może i ja się do niego obudzę?
Zaraz opiszę moje wiosenne zmiany, być może kogoś chociaż trochę zainspiruję 😉
  • Odkurzyłam swój słoik sukcesów. A konkretniej – przestawiłam go w bardziej widoczne miejsce i wrzuciłam kilka kolejnych “gwiazdek” 🙂 
  • Przemeblowałam pokój. Znowu 🙂 Co prawda zmiany są subtelne, ale ja bardzo nie lubię rutyny i za każdym razem kiedy w nią popadam, lubię coś poprzestawiać.
  • Poświęcam minimum raz w tygodniu trochę czasu na … marzenia. I nie jest to pomyłka 🙂 Nadal wycinam, wklejam, przeglądam. Ciągle oglądając te swoje cele trudniej jest od nich uciec. Dużo ludzi ucieka od swoich marzeń, godząc się na bylejakość i przeciętniactwo. Nie chcę stać się jedną z tych osób, której zabraknie jaj na realizację własnych marzeń bo są mało stabilne.
  • Zrobiłam wiosenny lifting szafy. W zimie (i chorowaniu zimą) nie lubię tego, że bardzo ułatwia mi zaszywanie się w skorupie grubego swetra do kolan. Od grudnia (odstawienie leków, rezygnacja z polskiej “medycyny”) wiele poprawiło się na plus. W pewnym stopniu udało mi się opanować swoje oskrzela (nadal działają źle, ale jest lepiej!) i w związku z tym powyciągałam z piwnicy wszystkie te sukienki które mówią czuję się świetnie, jestem sobą 🙂  I tak, będę je nosić.
  • Nastawiam się pozytywnie na technologię… jestem jedną z tych osób, dla których telefon to urządzenie do dzwonienia i pisania smsów. Nie znam nawet oznaczenia swojego modelu, jest po prostu podstawowy. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy warto zainwestować w smartfon. Również podstawowy. Po prostu świat pędzi do przodu i nie ma co się przed tym bronić. Od kiedy mam tablet zauważyłam, jak wiele mnie omija. Teraz mogę czytać więcej książek i czasopism i produktywnie wykorzystać czas, który normalnie byłby zmarnowany (kolejki, dojazdy, okienka).
  • Ćwiczę! Wiem, że to banał, ale coś tam sobie ćwiczę. Wyzwanie z przysiadami, podstawowe rozciąganie, nadal próbuje robić mostek ze stania. Wciąż poszukuję aktywności dla siebie, ograniczają mnie oskrzela, ale coś w końcu znajdę :)) Za to zawsze mam czas na hula-hoop
  • Częściej poruszam się na obcasach. To zabawne, mam taki zestaw – dzwony i płaskie buty. Czuję się w tym niska (zasługa spodni), zawsze ubieram to jak źle się czuję. To gwarantuje mi niewidoczność, i jest jak skorupa żółwia. Za to jak założę obcasy (nawet niskie!) to od razu czuję się wysoka i gotowa na podbój świata. A przynajmniej na realizację własnych marzeń 😉
  • Lepiej jem. Co prawda to jeszcze nie czas na maliny i truskawki, ale ciągle zjadam jakąś rybkę, warzywa, sałatki. Przyzwyczaiłam się do smaku kaszy jaglanej której szczerze nie lubiłam (najlepszy antagonista oskrzelowego śluzu jaki istnieje!) Trochę pomaga mi w tym dieta z Vitalii 🙂
  • Hoduję kiełki. Na razie tylko rzeżucha, lucerna i rzodkiewka. 
  • Wynegocjowałam z babcią fragment ogródka na moje rośliny. Już posiane 🙂 Szkoda, że we własnym domu trzeba pertraktować z własną babcią o własny fragment ogródka 😛
  • Wstaję wcześniej, bo trochę to zaniedbałam przez praktyki. Teraz jest łatwiej, bo szybko jest jasno :)) 
  • Angażuję się w pomaganie innym. Świetnym posunięciem było zapisanie się wolontariat w przedszkolu, bo to coś systematycznego i pewnego.
  • Mam pomysł, który cały czas powoli rozwijam i mocniej przysiądę nad nim jak skończy się semestr. Początkowo myślałam o tym w kategoriach kim ja niby jestem, żeby się tym zajmować, ale kim niby mam być? Jak rozpoczęłam cykl rozwojowych czwartków, też tak myślałam, ale Wasze maile i komentarze udowodniły mi, że jest inaczej 🙂 Więc…czemu by nie? 🙂
  • Chcę zrobić COŚ z włosami. Przejrzałam swoje stare zdjęcia (mój naturalny kolor się zmieniał i raz jest słowiańskim blondem [między brązem a blondem], raz typowym mysim brązem… wyglądam w nim nijako. Spoko jest kasztan, ale brak mu pazura. Przyłożyłam sobie do twarzy blond pasma clip in koleżanki…blond byłby porażką. Ale jestem pozytywnie nastawiona na zmiany w postaci cieniowania albo kombinowania z włosami. Od kiedy znowu chętnie wstaję wcześniej, mam na to czas :))
  • Przekonałam się do makijażu! 
  • Częściej maluję paznokcie 🙂
  • Mam większą ochotę na zabawę w innych niż dotychczas miejscach, otwieram się na nowe eventy, poszerzam swoją strefę komfortu. Od kiedy w pewnym stopniu opanowałam oskrzela, czuję się pewniej w nowych, innych sytuacjach 🙂 Fajna, pozytywna zmiana 🙂
Co Wy zmieniacie na wiosnę? O ile w ogóle coś zmieniacie 😀

PS. Ostatnie godziny konkursu! Wygraj dietę, zmień sylwetkę na wiosnę 😉

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Motyli Bełkot
Gość

Ja lubię wyznaczać sobie postanowienia na krótkie okresy, chociaż pokusiłam się tez o wyzwanie z Tobą 100 rzeczy, które chce zrobic do końca życia 😉 A z okazji wiosny zapisałam się na Pole Dance, codziennie staram się utrzymywać ruch, lepiej sie odżywiam i postanowiłam być jeszcze większą optymistką 😉 oraz… rozpocząć prowadzenia bloga 😉 Pozdrawiam i zapraszam 😉

Przystanek Uroda
Gość

Świetne są takie zmiany. Niektóre z nich wydają się drobne, ale właśnie o to chyba w życiu chodzić 🙂 żeby dostrzegać te najmniejsze rzeczy, bo za kilka lat może się okazać, że te najmniejsze staną się największymi! 🙂

p.s. a słoik sukcesów musi być naprawdę fajną sprawą 🙂 sama nie mam, ale pomyślę nad założeniem 🙂

Nika.
Gość

Ja zmieniłam aktualnie prawie wszystko w swoim odżywianiu i zaczęłam się ruszać 🙂

kubekczekolady
Gość

Ja muszę zacząć biegać na wiosnę! 😉

Weronika
Gość

Ja nigdy nie wywiązuję się z takich formalnie złożonych postanowień, dlatego ich nie robię 🙂 Ale jak się tak wewnętrznie zobowiążę, to jest lepiej.
A z telefonem mam to samo 🙂
Życzę powodzenia w realizacji!

Puchata Sowa
Gość

Straasznie dużo zmian! Życzę powodzenia! Większość z nich powinnam sama zrobić… tylko czasu mi nie starcza. Przyjdzie taki dzień, że przestanę się wykręcać i zrobię to wszystko co chcę!

vivamaja
Gość

Ale duuużo pozytywnej energii!
Aż chce się zarazić tym nastawieniem 🙂
Zgadzam się z twierdzeniem, że wiosna pobudza do działania.
Po jednym dniu korzystania ze słońca czuję, że mogę skakać i fruwać ;d

Pozdrawiam Aniu ;*

BogusiaM
Gość

super, tyle zmian! ja powoli, tyle, że ćwiczę:)

Melle Coccinelle
Gość

wiosna jest super 🙂 ja uwielbiam przyrodę budzącą się do życia, stąd też u mnie pojawiły się zioła na balkonie, który ostatnio stał się moim ulubionym miejscem jedzenia posiłków 🙂 a ze zmian to u mnie owoc granatu na głowie, co prawda już schodzi, ale w tym tygodniu chyba "odżywię" kolor 🙂 ale zainspirowałaś mnie, by przemeblować salon, już dawno to planowaliśmy, ale jakoś ciągle nie mogliśmy się za to zabrać i jutro zagonię mego mężczyznę, by mi pomógł kredens przestawiać 😀

PS super, że u Ciebie po odrobinie ciszy na blogu pojawił się taki pozytywny wpis!

Zielone Serduszko
Gość

Jestem kiepska w podejmowaniu zmian i nowych zadań… Ale chciałabym teraz, tak od wiosny, wcześniej wstawać i mądrzej korzystać z czasu. 🙂

marquisdered
Gość

U mnie po raz kolejny zmieniło się wszystko, ale jeszcze nigdy w życiu na byłam tak szczęśliwa! 😀 Od tygodnia dzień po dniu dzieją się SAME CUDA! Ja wiem, że to również kwiat przy drodze, ale ostatnio mam wrażenie, że cud cudem cud pogania! 😀 Nawet książkę Beaty Pawlikowskiej kupiłam przypadkiem przecenioną i to w dodatku ostatni egzemplarz:) Później odebrałam telefon i życzliwa pani mówi, iż… ma dla mnie prace! Tak! Prywatna osoba, która mogłaby mieć to wszystko w d…! 😀 Odżyłam, codziennie biegam, a gdy czuję ból skupiam się na wdzięczności:) Za niebo niebieskie, kolory oczu, to że również… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja właśnie przeżyłam jeden z najgorszych moich weekendów od dłuższego czasu.. Dziś rano się obudziłam z nastawieniem motywującym mnie do pracy, ale szybko przyszło i po godzinie poszło.. ale Twój wpis mnie podtrzymał na duchu.. Matko uwielbiam Twojego bloga jest taki motywujący.. Tego mi właśnie było trzeba! Przeczytam go jeszcze później i zaczne wiosnę od początku! Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać dawne ambicje i werwę do pracy i robienia czegoś nowego…
Pozdrawiam i dziękuje za ta ogromną dawkę motywacji!
P.

make someone smile
Gość

Całkiem niedawno u mnie na blogu pojawił się podoby post, w którym zachęcałam do zmian na wiosnę, a nie początkiem roku. Wiosna budzi się do życia, podobnie my możemy odnowić swoją siłę i motywację do działania. Według mnie jest to idealny czas do wprowadzenie zmian.
Pozdrawiam 🙂

Olga Cecylia
Gość

Jeśli masz tablet, to chyba nie ma sensu kupować smartfona i dublować funkcji 🙂

Ja posprzątałam w szafie i zrobiłam listę rzeczy, których potrzebuję. Skróciłam włosy (zapuszczałam, żeby je zaplatać w ukochane warkocze, ale są zbyt zdrowe i śliskie, żeby to robić). Planuję posiłki na cały tydzień naprzód i uwzględniam w nich ryby, warzywa i dużo antyanemików 😉

Olga Cecylia
Gość

Nie wiem, jaki masz tablet, ale smartfon to telefon z dostępem do internetu i możliwością zainstalowania przydatnych aplikacji. Wydaje mi się, że tablet spełnia to samo zadanie, a w dodatku ma większy ekran 🙂

Ja korzystam tak naprawdę z dwóch funkcji w telefonie: aplikacji umożliwiających publikację postów na blogu (Blogger) i aplikacji do zarządzania fanpage'ami (dzięki temu nie muszę wszędzie nosić komputera). Cała reszta to gadżety, bez których można żyć.

krufkowa
Gość

Ja również wprowadziłam kilka zmian, tak na wiosnę 🙂 Ścięłam włosy, zmieniłam kolor, przemeblowałam mieszkanie, odchudziłam szafę, zaangażowałam się w wydarzenia kulturalne i tak jak Ty staram się jak najczęściej wychodzić i spotykać się z ludźmi, choć wcześniej tego unikałam. Poza tym mam zamiar zacząć biegać i zdrowiej się odżywiać, bo ostatnio troszkę tę sferę zaniedbałam… 🙂
Na pewno warto coś zmieniać. Mam wrażenie, że wiosna jest najlepszym czasem na zmiany. To teraz człowiek ich najbardziej potrzebuje.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj widzę że coraz odważniej sobie żyjesz, ale to bardzo dobrze, widać że energia do ciebie wróciła. U mnie zmian na wiosnę póki co nie widać. Chcę wrócić na jogę-zrobiłam przerwę ze względów zdrowotnych które i tak nie są rozwiązane ale raczej mogę wrócić ale ubzdurałam sobie że nie mogę póki ciągle siedzę na bezrobociu, zajęcia wkońcu kosztują. Samemu można ale to nie to samo. A co do przedszkola no własnie wolontariat to bez problemu ale żeby pracować to hmmm….szkoda gadać. Jestem po pedagogice ale nie przedszkolnej dlatego teraz zaczęłam poduplomówkę z przedszkolnej i oby się udało. Bo do tej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja też już jakiś czas temu postanowiłam się wziąć za siebie 🙂 przede wszystkim więcej ruchu, ćwiczę codziennie i mam w związku z tym w sobie ogrom pozytywnej energii! słoneczko dodaje sił:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jesteś bezbłędna, na prawdę, uwielbiam Twoje wpisy, szczególnie takie, które aż proszą, abym wprowadziła coś nowego 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Spróbuj kiełków ciecierzycy.. są pyszne ! Smakują troszkę jak świeży groszek, który też uwielbiam 🙂
Lubie czytać te Twoje posty, bo tak człowiek siedzi teraz i myśli, że jednak też coś zmienia w sobie. Ja np. przy okazji wyjazdu do chłopaka i przyszłych (oby) teściów zaczęłam się ubierać w spódniczki i kolorowe bluzki, od razu się chce rozmawiać z ludźmi, siedzieć na tarasie, wpatrywać się w budzącą zieleń i łapać każdy promyczek słońca.. Nie muszę wspominać już nawet o nastawieniu jakim się innych zaraża :))

Trzymam kciuki za mostek, bo sama bym chciała ze stania umieć 😀

Klaudek884
Gość

Tak, wiosna to dobry czas na zmiany. Ja miałam sporo postanowień noworocznych, a te, z których się nie wywiązałam aktualizuje właśnie na wiosnę:)I tak np. nie udało mi się robić systematycznych ćwiczeń, jednak od kiedy zrobiło się ciepło zaczęłam trochę się ryszać, lekka gimnastyka, rozciąganie to zawsze coś:) Też zaczęłam jeść warzywa i owoce (nareszcie po 20 latach hehe), oraz, co najważniejsze, zaczęłam dbać o moją cerę, a to ogromny sukces:D Chyba też zacznę wcześniej wstawać, zawsze wtedy mam więcej energii:)

Pauli
Gość

Świetny wpis! 🙂 I ten słoik..cały czas chodzi mi po głowie, może też powinnam taki zrobić.
Wraz z wiosną przyszło moje bieganie, domowy fitness, siatkówka i ukochane hula-hoop 🙂
Też jestem wolontariuszką!
W kwestii odżywiania jak najbardziej okej, jakiś czas temu przeszłam na wegetarianizm (po długim okresie jedzenia mięsa "raz na ruski rok").
Czuję się z tym wszystkim świetnie 🙂

Panna Licho
Gość

Ja wychodzę z założenia, że każdy czas jest dobry na zmiany… Tylko te postanowienia noworoczne są dla mnie naciągane… Ale i tak podziwiam ludzi, którzy znajdują motywację w ponurym styczniu… A z wiosną przychodzi wszystko tak naturalnie… Muszą zrobić swoją listę postanowień bo robiłam w głowie i przez ~~ święta i lenistwo mi uciekły.
Pozdrawiam 🙂

Dziidka
Gość

Umeblowanie w moim pokoju zmienia sie kilka razy w mies 😀 Ja zmieniam po mału mój styl z żywych kolorów na delikatne kobiece stroje 🙂 Aaa i przefarbuję się na jasny brąz z rudego … oraz muszę coś zrobić ze swoimi rozdwojonymi włosami ! Są one gładnkie i lśniące ale nadal rozdwojone , krótkie ..;/

Previous
RANDOM
Wiosenne zmiany. Co zmieniam i co warto zmieniać?