Wiosenne zmiany. Co zmieniam i co warto zmieniać?

Większość z nas ustala swoje postanowienia na początku nowego roku. Czysta kartka, poczucie nowego początku. Oczywiście nie widzę w tym absolutnie nic złego, chociaż lubię najpierw sobie pozytywnie podsumować poprzedni okres
 Mimo wszystko, preferuję raczej stawianie sobie celów globalnych i mniejszych, zazwyczaj miesięcznych. Natomiast za najlepszą porę na wprowadzanie zmian w stylu życia uważam początek wiosny.
To takie…naturalne 🙂 Wszystko budzi się do życia, więc może i ja się do niego obudzę?
Zaraz opiszę moje wiosenne zmiany, być może kogoś chociaż trochę zainspiruję 😉
  • Odkurzyłam swój słoik sukcesów. A konkretniej – przestawiłam go w bardziej widoczne miejsce i wrzuciłam kilka kolejnych “gwiazdek” 🙂 
  • Przemeblowałam pokój. Znowu 🙂 Co prawda zmiany są subtelne, ale ja bardzo nie lubię rutyny i za każdym razem kiedy w nią popadam, lubię coś poprzestawiać.
  • Poświęcam minimum raz w tygodniu trochę czasu na … marzenia. I nie jest to pomyłka 🙂 Nadal wycinam, wklejam, przeglądam. Ciągle oglądając te swoje cele trudniej jest od nich uciec. Dużo ludzi ucieka od swoich marzeń, godząc się na bylejakość i przeciętniactwo. Nie chcę stać się jedną z tych osób, której zabraknie jaj na realizację własnych marzeń bo są mało stabilne.
  • Zrobiłam wiosenny lifting szafy. W zimie (i chorowaniu zimą) nie lubię tego, że bardzo ułatwia mi zaszywanie się w skorupie grubego swetra do kolan. Od grudnia (odstawienie leków, rezygnacja z polskiej “medycyny”) wiele poprawiło się na plus. W pewnym stopniu udało mi się opanować swoje oskrzela (nadal działają źle, ale jest lepiej!) i w związku z tym powyciągałam z piwnicy wszystkie te sukienki które mówią czuję się świetnie, jestem sobą 🙂  I tak, będę je nosić.
  • Nastawiam się pozytywnie na technologię… jestem jedną z tych osób, dla których telefon to urządzenie do dzwonienia i pisania smsów. Nie znam nawet oznaczenia swojego modelu, jest po prostu podstawowy. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy warto zainwestować w smartfon. Również podstawowy. Po prostu świat pędzi do przodu i nie ma co się przed tym bronić. Od kiedy mam tablet zauważyłam, jak wiele mnie omija. Teraz mogę czytać więcej książek i czasopism i produktywnie wykorzystać czas, który normalnie byłby zmarnowany (kolejki, dojazdy, okienka).
  • Ćwiczę! Wiem, że to banał, ale coś tam sobie ćwiczę. Wyzwanie z przysiadami, podstawowe rozciąganie, nadal próbuje robić mostek ze stania. Wciąż poszukuję aktywności dla siebie, ograniczają mnie oskrzela, ale coś w końcu znajdę :)) Za to zawsze mam czas na hula-hoop
  • Częściej poruszam się na obcasach. To zabawne, mam taki zestaw – dzwony i płaskie buty. Czuję się w tym niska (zasługa spodni), zawsze ubieram to jak źle się czuję. To gwarantuje mi niewidoczność, i jest jak skorupa żółwia. Za to jak założę obcasy (nawet niskie!) to od razu czuję się wysoka i gotowa na podbój świata. A przynajmniej na realizację własnych marzeń 😉
  • Lepiej jem. Co prawda to jeszcze nie czas na maliny i truskawki, ale ciągle zjadam jakąś rybkę, warzywa, sałatki. Przyzwyczaiłam się do smaku kaszy jaglanej której szczerze nie lubiłam (najlepszy antagonista oskrzelowego śluzu jaki istnieje!) Trochę pomaga mi w tym dieta z Vitalii 🙂
  • Hoduję kiełki. Na razie tylko rzeżucha, lucerna i rzodkiewka. 
  • Wynegocjowałam z babcią fragment ogródka na moje rośliny. Już posiane 🙂 Szkoda, że we własnym domu trzeba pertraktować z własną babcią o własny fragment ogródka 😛
  • Wstaję wcześniej, bo trochę to zaniedbałam przez praktyki. Teraz jest łatwiej, bo szybko jest jasno :)) 
  • Angażuję się w pomaganie innym. Świetnym posunięciem było zapisanie się wolontariat w przedszkolu, bo to coś systematycznego i pewnego.
  • Mam pomysł, który cały czas powoli rozwijam i mocniej przysiądę nad nim jak skończy się semestr. Początkowo myślałam o tym w kategoriach kim ja niby jestem, żeby się tym zajmować, ale kim niby mam być? Jak rozpoczęłam cykl rozwojowych czwartków, też tak myślałam, ale Wasze maile i komentarze udowodniły mi, że jest inaczej 🙂 Więc…czemu by nie? 🙂
  • Chcę zrobić COŚ z włosami. Przejrzałam swoje stare zdjęcia (mój naturalny kolor się zmieniał i raz jest słowiańskim blondem [między brązem a blondem], raz typowym mysim brązem… wyglądam w nim nijako. Spoko jest kasztan, ale brak mu pazura. Przyłożyłam sobie do twarzy blond pasma clip in koleżanki…blond byłby porażką. Ale jestem pozytywnie nastawiona na zmiany w postaci cieniowania albo kombinowania z włosami. Od kiedy znowu chętnie wstaję wcześniej, mam na to czas :))
  • Przekonałam się do makijażu! 
  • Częściej maluję paznokcie 🙂
  • Mam większą ochotę na zabawę w innych niż dotychczas miejscach, otwieram się na nowe eventy, poszerzam swoją strefę komfortu. Od kiedy w pewnym stopniu opanowałam oskrzela, czuję się pewniej w nowych, innych sytuacjach 🙂 Fajna, pozytywna zmiana 🙂
Co Wy zmieniacie na wiosnę? O ile w ogóle coś zmieniacie 😀

PS. Ostatnie godziny konkursu! Wygraj dietę, zmień sylwetkę na wiosnę 😉

0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Motyli Bełkot
7 lat temu

Ja lubię wyznaczać sobie postanowienia na krótkie okresy, chociaż pokusiłam się tez o wyzwanie z Tobą 100 rzeczy, które chce zrobic do końca życia 😉 A z okazji wiosny zapisałam się na Pole Dance, codziennie staram się utrzymywać ruch, lepiej sie odżywiam i postanowiłam być jeszcze większą optymistką 😉 oraz… rozpocząć prowadzenia bloga 😉 Pozdrawiam i zapraszam 😉

Przystanek Uroda
7 lat temu

Świetne są takie zmiany. Niektóre z nich wydają się drobne, ale właśnie o to chyba w życiu chodzić 🙂 żeby dostrzegać te najmniejsze rzeczy, bo za kilka lat może się okazać, że te najmniejsze staną się największymi! 🙂

p.s. a słoik sukcesów musi być naprawdę fajną sprawą 🙂 sama nie mam, ale pomyślę nad założeniem 🙂

Nika.
7 lat temu

Ja zmieniłam aktualnie prawie wszystko w swoim odżywianiu i zaczęłam się ruszać 🙂

kubekczekolady
7 lat temu

Ja muszę zacząć biegać na wiosnę! 😉

Weronika
7 lat temu

Ja nigdy nie wywiązuję się z takich formalnie złożonych postanowień, dlatego ich nie robię 🙂 Ale jak się tak wewnętrznie zobowiążę, to jest lepiej.
A z telefonem mam to samo 🙂
Życzę powodzenia w realizacji!

Puchata Sowa
7 lat temu

Straasznie dużo zmian! Życzę powodzenia! Większość z nich powinnam sama zrobić… tylko czasu mi nie starcza. Przyjdzie taki dzień, że przestanę się wykręcać i zrobię to wszystko co chcę!

vivamaja
7 lat temu

Ale duuużo pozytywnej energii!
Aż chce się zarazić tym nastawieniem 🙂
Zgadzam się z twierdzeniem, że wiosna pobudza do działania.
Po jednym dniu korzystania ze słońca czuję, że mogę skakać i fruwać ;d

Pozdrawiam Aniu ;*

BogusiaM
7 lat temu

super, tyle zmian! ja powoli, tyle, że ćwiczę:)

Melle Coccinelle
7 lat temu

wiosna jest super 🙂 ja uwielbiam przyrodę budzącą się do życia, stąd też u mnie pojawiły się zioła na balkonie, który ostatnio stał się moim ulubionym miejscem jedzenia posiłków 🙂 a ze zmian to u mnie owoc granatu na głowie, co prawda już schodzi, ale w tym tygodniu chyba "odżywię" kolor 🙂 ale zainspirowałaś mnie, by przemeblować salon, już dawno to planowaliśmy, ale jakoś ciągle nie mogliśmy się za to zabrać i jutro zagonię mego mężczyznę, by mi pomógł kredens przestawiać 😀

PS super, że u Ciebie po odrobinie ciszy na blogu pojawił się taki pozytywny wpis!

Zielone Serduszko
7 lat temu

Jestem kiepska w podejmowaniu zmian i nowych zadań… Ale chciałabym teraz, tak od wiosny, wcześniej wstawać i mądrzej korzystać z czasu. 🙂

marquisdered
7 lat temu

U mnie po raz kolejny zmieniło się wszystko, ale jeszcze nigdy w życiu na byłam tak szczęśliwa! 😀 Od tygodnia dzień po dniu dzieją się SAME CUDA! Ja wiem, że to również kwiat przy drodze, ale ostatnio mam wrażenie, że cud cudem cud pogania! 😀 Nawet książkę Beaty Pawlikowskiej kupiłam przypadkiem przecenioną i to w dodatku ostatni egzemplarz:) Później odebrałam telefon i życzliwa pani mówi, iż… ma dla mnie prace! Tak! Prywatna osoba, która mogłaby mieć to wszystko w d…! 😀 Odżyłam, codziennie biegam, a gdy czuję ból skupiam się na wdzięczności:) Za niebo niebieskie, kolory oczu, to że również… Czytaj więcej »

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Ja właśnie przeżyłam jeden z najgorszych moich weekendów od dłuższego czasu.. Dziś rano się obudziłam z nastawieniem motywującym mnie do pracy, ale szybko przyszło i po godzinie poszło.. ale Twój wpis mnie podtrzymał na duchu.. Matko uwielbiam Twojego bloga jest taki motywujący.. Tego mi właśnie było trzeba! Przeczytam go jeszcze później i zaczne wiosnę od początku! Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać dawne ambicje i werwę do pracy i robienia czegoś nowego…
Pozdrawiam i dziękuje za ta ogromną dawkę motywacji!
P.

make someone smile
7 lat temu

Całkiem niedawno u mnie na blogu pojawił się podoby post, w którym zachęcałam do zmian na wiosnę, a nie początkiem roku. Wiosna budzi się do życia, podobnie my możemy odnowić swoją siłę i motywację do działania. Według mnie jest to idealny czas do wprowadzenie zmian.
Pozdrawiam 🙂

Olga Cecylia
7 lat temu

Jeśli masz tablet, to chyba nie ma sensu kupować smartfona i dublować funkcji 🙂

Ja posprzątałam w szafie i zrobiłam listę rzeczy, których potrzebuję. Skróciłam włosy (zapuszczałam, żeby je zaplatać w ukochane warkocze, ale są zbyt zdrowe i śliskie, żeby to robić). Planuję posiłki na cały tydzień naprzód i uwzględniam w nich ryby, warzywa i dużo antyanemików 😉

Olga Cecylia
7 lat temu
Reply to  Olga Cecylia

Nie wiem, jaki masz tablet, ale smartfon to telefon z dostępem do internetu i możliwością zainstalowania przydatnych aplikacji. Wydaje mi się, że tablet spełnia to samo zadanie, a w dodatku ma większy ekran 🙂

Ja korzystam tak naprawdę z dwóch funkcji w telefonie: aplikacji umożliwiających publikację postów na blogu (Blogger) i aplikacji do zarządzania fanpage'ami (dzięki temu nie muszę wszędzie nosić komputera). Cała reszta to gadżety, bez których można żyć.

krufkowa
7 lat temu

Ja również wprowadziłam kilka zmian, tak na wiosnę 🙂 Ścięłam włosy, zmieniłam kolor, przemeblowałam mieszkanie, odchudziłam szafę, zaangażowałam się w wydarzenia kulturalne i tak jak Ty staram się jak najczęściej wychodzić i spotykać się z ludźmi, choć wcześniej tego unikałam. Poza tym mam zamiar zacząć biegać i zdrowiej się odżywiać, bo ostatnio troszkę tę sferę zaniedbałam… 🙂
Na pewno warto coś zmieniać. Mam wrażenie, że wiosna jest najlepszym czasem na zmiany. To teraz człowiek ich najbardziej potrzebuje.

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Oj widzę że coraz odważniej sobie żyjesz, ale to bardzo dobrze, widać że energia do ciebie wróciła. U mnie zmian na wiosnę póki co nie widać. Chcę wrócić na jogę-zrobiłam przerwę ze względów zdrowotnych które i tak nie są rozwiązane ale raczej mogę wrócić ale ubzdurałam sobie że nie mogę póki ciągle siedzę na bezrobociu, zajęcia wkońcu kosztują. Samemu można ale to nie to samo. A co do przedszkola no własnie wolontariat to bez problemu ale żeby pracować to hmmm….szkoda gadać. Jestem po pedagogice ale nie przedszkolnej dlatego teraz zaczęłam poduplomówkę z przedszkolnej i oby się udało. Bo do tej… Czytaj więcej »

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

ja też już jakiś czas temu postanowiłam się wziąć za siebie 🙂 przede wszystkim więcej ruchu, ćwiczę codziennie i mam w związku z tym w sobie ogrom pozytywnej energii! słoneczko dodaje sił:)

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Jesteś bezbłędna, na prawdę, uwielbiam Twoje wpisy, szczególnie takie, które aż proszą, abym wprowadziła coś nowego 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Spróbuj kiełków ciecierzycy.. są pyszne ! Smakują troszkę jak świeży groszek, który też uwielbiam 🙂
Lubie czytać te Twoje posty, bo tak człowiek siedzi teraz i myśli, że jednak też coś zmienia w sobie. Ja np. przy okazji wyjazdu do chłopaka i przyszłych (oby) teściów zaczęłam się ubierać w spódniczki i kolorowe bluzki, od razu się chce rozmawiać z ludźmi, siedzieć na tarasie, wpatrywać się w budzącą zieleń i łapać każdy promyczek słońca.. Nie muszę wspominać już nawet o nastawieniu jakim się innych zaraża :))

Trzymam kciuki za mostek, bo sama bym chciała ze stania umieć 😀

Klaudek884
7 lat temu

Tak, wiosna to dobry czas na zmiany. Ja miałam sporo postanowień noworocznych, a te, z których się nie wywiązałam aktualizuje właśnie na wiosnę:)I tak np. nie udało mi się robić systematycznych ćwiczeń, jednak od kiedy zrobiło się ciepło zaczęłam trochę się ryszać, lekka gimnastyka, rozciąganie to zawsze coś:) Też zaczęłam jeść warzywa i owoce (nareszcie po 20 latach hehe), oraz, co najważniejsze, zaczęłam dbać o moją cerę, a to ogromny sukces:D Chyba też zacznę wcześniej wstawać, zawsze wtedy mam więcej energii:)

Pauli
7 lat temu

Świetny wpis! 🙂 I ten słoik..cały czas chodzi mi po głowie, może też powinnam taki zrobić.
Wraz z wiosną przyszło moje bieganie, domowy fitness, siatkówka i ukochane hula-hoop 🙂
Też jestem wolontariuszką!
W kwestii odżywiania jak najbardziej okej, jakiś czas temu przeszłam na wegetarianizm (po długim okresie jedzenia mięsa "raz na ruski rok").
Czuję się z tym wszystkim świetnie 🙂

Panna Licho
7 lat temu

Ja wychodzę z założenia, że każdy czas jest dobry na zmiany… Tylko te postanowienia noworoczne są dla mnie naciągane… Ale i tak podziwiam ludzi, którzy znajdują motywację w ponurym styczniu… A z wiosną przychodzi wszystko tak naturalnie… Muszą zrobić swoją listę postanowień bo robiłam w głowie i przez ~~ święta i lenistwo mi uciekły.
Pozdrawiam 🙂

Dziidka
7 lat temu

Umeblowanie w moim pokoju zmienia sie kilka razy w mies 😀 Ja zmieniam po mału mój styl z żywych kolorów na delikatne kobiece stroje 🙂 Aaa i przefarbuję się na jasny brąz z rudego … oraz muszę coś zrobić ze swoimi rozdwojonymi włosami ! Są one gładnkie i lśniące ale nadal rozdwojone , krótkie ..;/

Previous
RANDOM
Wiosenne zmiany. Co zmieniam i co warto zmieniać?

31
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x