Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

RANDOM

   Najważniejsze sprawy związane z licencjatem mam na razie z głowy 😉 Po pierwsze – duża ulga, bo żaba zjedzona, po drugie, pozytywne zaskoczenie. Licencjat pisze się łatwo i szybko. Pod warunkiem, że się zacznie 🙂 Teraz tylko badania, dokończyć metodologię i będzie gotowe. Ciesze się, że   końcu się za to zabrałam. No i zaskoczenie numer dwa : pisanie pracy wcale nie zabiera człowiekowi życia :))
 Co w takim razie mnie pochłaniało przez ostatnie dni?

 – czekanie… okienka, niekończąca się kolejka do promotorki i tak dalej…
– wolontariat w przedszkolu i w dalszym ciągu doczytywanie informacji o Zespole Aspergera, bo w żaden sposób nie chciałabym dziecku zaszkodzić
– precyzowanie planu B związanego właśnie z etapem przedszkolnym/wczesnoszkolnym, ale od nieco innej strony

No i hmmm, miałam (właśnie się skończył!) kryzys zdrowotny i dwa razy zdarzyło mi się pać po 14 godzin…

Nie miałam nastroju na blogowanie. Albo nic pozytywnego i ciekawego do powiedzenia. Cóż, bywa i tak ;))
Chociaż miałam, ale nie do końca na temat. Na tym blogu nigdy nic o tym nie było, ale do moich zainteresowań należą też kreatywne reklamy, opakowania i gadżety. Wiem, że to zbaczanie z kursu, ale pewnie będę o nich czasem wspominać bo mam taką potrzebę.

Co jeszcze? Znowu wróciła mi faza na słuchanie Freddiego 🙂 To jedna  z tych rzeczy które mnie relaksują.

No i moja kotka miała ruję. W kluczowym momencie na balkonie oprócz niej było 15 kocurów. Kryjących ją niemalże jeden po drugim. Całe szczęście, że ruja nie trwa zbyt długo, bo byłam już bliska zweryfikowaniu swoich poglądów o tym, żeby nie poddawać małej sterylce. Hałas niewyobrażalny,”zapaszek” też. Hmmm, widać jak ogromna jest dysproporcja między ilością kotek a kocurów. Za jakieś 1,5 miesiąca czeka mnie pewnie koci poród. Mam nadzieję, że Rudzinka sobie poradzi 🙂

Nie znalazłam chwili dla siebie. Nie wiem dlaczego tak robię, ale za każdym razem jak dopada mnie taki stan, że z oskrzelami jest gorzej, to w ogóle się nie maluję, nie czeszę i chodzę w najgorszych ubraniach. Sama sobie dokładam 😛 Muszę nad tym popracować! 🙂  Tym bardziej, że w tym chwilowym załamaniu zdrowotnym był niemały mój udział – źle sypiałam (te koty…), jadłam szybko i niezdrowo…

Ale jest ok. No i chyba zacznę znowu coś tu pisać! :))

Uściski, Ania

20
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Wiktoria ArdillaJa Jax.AniamalujeAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Freddie ! Uwielbiam go 🙂
Moja kotka to nikogo do siebie nie dopuszcza, więc chyba mam spokój. Koty póki co dostają po łbie 😉

Chłopakowi muszę Twój post chyba pokazać, bo jemu to się nie chcę zacząć klikać magistra..

Urocza
Gość

też tak mam że jak sie źle czuję to ubiór i jeszcze wyglad bardziej to podkreśla 🙁

Freddie! jeju! kocham go, piosenki i ten cudowny głos 🙂

ania notuje
Gość

oj, wiem jak to jest z kocurami niestety :/ fajnie, że już licencjat masz za sobą 😀

agazmaluje
Gość

Jak je jestem chora to zmysł higieniczny spada gwałtownie, nawet 20 sztuk "smarkotków" mi nie przeszkadza 🙂

BogusiaM
Gość

dobrze, że praca idzie do przodu:)

oj jak ja bym chciała kotka! ale mąż nie lubi:/

zdrówka! dbaj tam o siebie

Motyli Bełkot
Gość

Ohh no zdarza sie tez w życiu tak, że mamy gorsze chwile i nie mamy na nic ochoty 😉 a swoich zainteresowaniach, nawet nie związanych z blogiem, powinnaś wspominać, bo przecież blog to cała Ty 😉 Ja też tak mama, że jak jestem chora albo źle się czuję to nie zwracam uwagi na to co mam na sobie i jak wyglądam, a wygladam wtedy strasznie xd Pozdrawiam i zapraszam 😉

Remedy
Gość

Jak pojawiły się pierwsze wiosenne promienie słońca (i znikoma ilość deszczu:D) to od razu nabrałam energii do wszystkiego! W ciągu dnia potrafię zrobić wiele rzeczy, a czasem ( no ok raczej zbyt często..)zdarzało mi się, że siedziałam na dupie cały dzień i gapiłam sie w monitor. Aż głupio mi teraz jak tak sobie przypomnę, że mogłam tak bezproduktywnie spędzić nawet kilka dni w tygodniu! Mam nadzieję, że Ty też będziesz miała teraz taki zastrzyk energii do robienia tych wszystkich rzeczy 🙂 A teraz idę ćwiczyć! 😀

Ja Ja
Gość

Dlaczego jesteś przeciwna sterylizacji?
Uważasz, że lepiej rozmnażać kotki, w czasach kiedy wokół jest tyle bezdomnych i nieszczęśliwych zwierząt? Serio?

Charlotte
Gość

Wiele osób czeka na maleństwa! ja żałuję, że wysterylizowałam moją kocię, bo bardzo bym chciała, by po niej coś zostało a tak…:/

Charlotte
Gość

ja sama chętnie bym przygarnęła od Ciebie małą dziewczynkę, jeżeli wda się w mamusię 😉 ja i mój (odzyskany wczoraj po rozmowie tel do 4 rano) facet <3 marzymy o rudziutkiej kociczce od 4 lat 😉

x.
Gość

Sterylizacja to jest oczywiście indywidualny wybór, ale naprawdę znajdziesz dom dla czterech – sześciu kociąt co cztery – sześć miesięcy? W moim otoczeniu więcej jest kociąt i szczeniaków z którymi nie ma co zrobić niż chętnych którzy by je przygarnęli. Co kilka miesięcy ktoś z moich znajomych rozpaczliwie szuka domu dla czterech "kochanych szczeniaczków" lub "słodkich kociaków". A prawo natury dla zwierząt udomowionych jest takie, że są zdane na człowieka i jego mądre (lub nie) decyzje na swój temat. Zwierzę się nie "cieszy" z możliwości bycia matką, tylko wypełnia instynkt każący mu rozwijać gatunek, pomimo że jest to operacja obciążająca… Czytaj więcej »

Ja Ja
Gość

Prawdziwe prawa natury miały rację bytu w prawdziwym świecie, nie teraz kiedy ludzie sami zachowują się gorzej niż zwierzęta, wszędzie jest pełno spalin i coraz mniej zieleni. Gdzie deptana jest zwierzęca godność i konieczne są akcje pt. "zwierzę nie jest rzeczą". Jasne, jeden- dwa mioty rozdasz wśród znajomych, później znajomych znajomych, a później? Nigdy nie wiemy komu oddajemy zwierzęta. Nie mówię, żeby przestać ufać światu, podejrzliwie patrzeć na każdego, kto się po kotka zgłosi, ale wystarczy włączyć pierwszą lepszą stronę schroniska dla zwierząt, albo nawet gumtree w zakładce "zwierzęta".Znajdziemy tam zwierzaki bez oczu, uszu, przypalane, potrącone, lub porzucone, NIESZCZĘŚLIWE właśnie,… Czytaj więcej »

Barb Brussels
Gość

nawiazanie do zaby, to chyba z B. Tracy 'Eat that Frog'
wlasnie skanczylam czytac i uwielbiam jak ta ksiazka mnie energetyzuje i daje pozytywne nastawienie

Olgita
Gość

Z rozrzewnieniem wspominam teraz swoje produkowanie w bólach licencjatu. Działo się!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Racja, najtrudniej zacząć:) teraz to już z górki, czasami nawet może wydawać się fajne takie pisanie własnej pracy. Ja stoję przed wyborem tematu pracy magisterskiej ;/ mam nadzieję, że szybko uda mi się coś fajnego wymyślić (w sumie mam jeszcze tydzień czasu).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A Tobie dużo wytrwałości życzę 😉 powodzenia! 😉

Wiktoria Ardilla
Gość

'Kills the man, goes to tell mama' Kocham to! Normalnie leżę i kwiczę xD

Previous
Jak pozbyć się kompleksów?
RANDOM