Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Pierwszy french w życiu i kolejny tag :)

Wierzcie lub nie – dzisiaj po raz pierwszy spróbowałam wykonać klasyczny french manicure. Jak na mój brak predyspozycji do precyzyjnych prac manualnych jestem nawet zadowolona. Oczywiście każdy paznokieć wygląda inaczej 😀 Ale z odległości większej niż 20 cm wygląda to zadowalająco 🙂
   Będę trenować, bo bardzo mi się to spodobało 🙂 Niestety nie umiem posługiwać się paskami, bo na granicy białego koloru robi się jakaś masakra. Jeśli ktoś zna jakieś wskazówki albo triki ułatwiające malowanie, będę wdzięczna 😀 Niestety nie mam cierpliwości do takich rzeczy 🙂 Gdyby nie sztuczka z przyspieszaniem wysychania lakieru to poddałabym się bardzo szybko 🙂
 No chyba, że moje paski (czekały na premierę ze 3 lata) są po prostu za stare albo zbyt słabej jakości.
Następnym razem spróbuję z plastrami albo taśmą klejącą… Malowanie odręcznie jest jednak zbyt trudne 😀
Będę wdzięczna za każdy trik i absolutnie każdą wskazówkę, chociaż wiem, że dużo zależy od wprawy której muszę nabrać, szczególnie jeśli chodzi o malowanie lewą ręką 😉

 Korzystając z okazji, odpowiem na TAG od Nadine – dziękuję 😉

Moje odpowiedzi :
1. Co robiłaś w zeszłym tygodniu? 
Do połowy chodziłam na uczelnię i na wolontariat pracować z dziećmi z problemami wychowawczymi i chłopcem z Zespołem Aspergera, od połowy pisałam licencjat, gotowałam i leżałam brzuchem do góry 🙂 

2. Na co słodkiego masz ochotę? 
W sumie to na nic, bo wykończyłam dzisiaj zapasy kokosowych lumarków i mam dość 🙂

3. Trzy słowa którymi określiłabyś dzisiejszy nastrój. 
Dobry, bardzo dobry?

4. Gdybyś wygrała grubą kasę – na co byś ją przeznaczyła?
Zależy jak grubą 😀 Jeśli bardzo, no to zainwestowałabym ją tak, żebym nie musiała pracować do konca życia, zajęłabym się na pełną parą felinoterapią bo nie jest w PL popularna (w przeciwieństwe do dogoterapii), a koty też mają potencjał 🙂 Pewnie otworzyłabym jakąś fundację wspierającą dzieci z Aspergerem albo ich rodziców.

5. Jakie masz dziś skarpetki?
Nie chodzę w skarpetkach po domu 😉

6. Co Ci się ostatnio śniło?
Pomysł na modyfikację pracy licencjackiej 😛

7. Film, który polecasz. 
Pierwsze co przyszło do głowy – Pies Hachiko jako wyciskacz łez, albo Nietykalni jako inna rozrywka

8. Bez czego nie ruszasz się z domu?
Nie ma takiej rzeczy bo jestem w stanie w połowie drogi na autobus zorientować się, że nie wzięłam torebki 😀 Chyba nie wyszłam jeszcze nigdy tylko bez butów 😀

9. Co ostatnio sobie kupiłaś? 
Poza lekkimi rzeczami typu jedzenie itp. to moim ostatnim nabytkiem były kalosze. Pod koniec lutego 🙂 

10. Wierzysz w przeznaczenie?
Wiem, że wszystko ma swój cel i przyczynę 🙂

11. Podaj słowo, którego nadużywasz. 
Hmm.,,, 😀

Moje pytania:
  1. Najśmieszniejsze wspomnienie z dzieciństwa
  2. Słodycz, obok którego nie przejdziesz obojętnie
  3. Ulubiony trik na organizację przestrzeni
  4. Ulubiony trik kosmetyczny
  5. Twoja dzisiejsza fryzura to….
  6. Ulubione buty?
  7. Czy masz ubranie  z którym już dawno powinnaś się rozstać a tego nie zrobiłaś? 😀
  8. Mebel, który Cię wkurza (ja mam szafkę o którą cięgle się potykam)
  9. Woda czy napój gazowany?
  10. Jedzenie na mieście czy w domu?
  11. Frytki czy lody?
Ale nie będę nikogo tagować, bo już się pomotałam w tym , kto odpowiadał a kto nie 😀 Jeśli ktoś ma ochotę, to właśnie został otagowany 😉
Uściski, Ania

42
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyEm EmmOlga CecyliaAniamalujeKokodylek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Balbina Ogryzek
Gość

ale dawno nie miałam frencza 😀 już chyba nie potrafię go nawet pomalować 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Do malowania końcówek fajnie nadają się jeszcze gumki recepturki, te grubsze, chociaż te cieńsze też dają radę. Wystarczy naciągnąc na paznockiu i domalować białe 🙂

Dwa filmy, o których napisałaś, oglądałam. Nie płakałam na Hachiko,a Nietykalni byli moim małym odkryciem tego roku 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zgłaszam się do Ciebie, jako do osoby od tej tam listy blogowej, bo.. zmieniłam sobie Wasz baner, może zostać taki jam mam u siebie, czy "przywróć poprzednią wersję" ? 😛
Bo jakby się podobał, to chętnię odstąpię i innym 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nic nie cofam, banner jest Wasz jak coś 🙂

Słonecznik
Gość

Fajnie Ci to wyszło 🙂 Ja lubię kolorowe frenche i maluję odręcznie, przy paskach i taśmach tylko się więcej nawkurzam 😉
Pozostaje Ci tylko ćwiczyć 🙂

Cleo
Gość

Taśmą nie polecam, bo słabo przykleja się do paznokcia i lakier może się przelać.
Chociaż lepsze to, niż odręcznie, bo tego to ja zupełnie nie potrafię.
Ale i tak trzeba przyznać, że ładnie Ci to wyszło 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja proponuję namalować białą końcówkę byle jak, a potem patyczkiem higienicznym zamoczonym w zmywaczu do paznokci doprowadzić ją do odpowiedniego kształtu. Cielisty lakier w tym wypadku nakładamy na paznokcie z pomalowaną już białą końcówką. Jest szybko, można poprawić i wychodzi naprawdę ładnie! 🙂

Robinsonowa
Gość

Ładnie wyszło. Ja nie mam cierpliwości do malowania paznokci dlatego zawsze mam tylko bezbarwną odżywkę na pazurkach. Nie dam ci żadnej rady, bo się na tym nie znam, ale trening czyni mistrza 😉

Urocza
Gość

całkiem nieźle jak na początek 😉 ja robię taśmą i jestem zadowolona, chociaż sporo roboty z tym 🙁

Weronika
Gość

Też jestem łasa na jakieś triki dotyczące frencha. Niestety, u mnie ani paski ani taśma klejąca nie działają. Ale ja to ja- jestem kompletną łamagą. A i również te magicznie zmywające nierówności flamastry nie dają rady, bo mnie podoba się szczególnie french kolorowy, np. płytka paznokcia zielona a paseczek niebieski czy coś w tym stylu.

Ale Twoje nie wyglądają źle i jak by nie patrzeć dla mnie bardzo ładnie i wręcz profesjonalnie!

Karolka
Gość

Moja ciocia biały lakier zdrapuję ostrą końcówkę pilnika metalowego, o tyle to nie bezpieczne, że ryjesz po paznokciu, ale efekt ma zawsze powalający, ja osobiście na taśmę klejącą bo mi łatwiej ;]

being woman
Gość

Ładny ten Twój french 🙂

Miśka Grabowska
Gość

eee… przesadzasz.. ładnie Ci wyszły. trening czyni mistrzem, wiec ćwicz.. ćwicz.
Gratuluję nominacji^^
pozdrawiam serdecznie^^

Miśka
http://misiayou97.blogspot.com/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja do pasków używam specjalnego pisaka z essense 🙂

Paula
Gość

Ojej, ale ja dawno miałam french ;o

Anne
Gość

Hey dear, I really like this post! Your blog is awesome <333
Love, Anna

http://www.fashionanna.com

Klaudek884
Gość

Fajnie ci to wyszło!:) Kiedyś tez sobie robiłam, na początku używałam taśmy klejącej zamiast pasków (tylko wtedy było bez zaokrąglenia). Paski nigdy mi nie wychodziły, więc potem od ręki jednym pociągnięciem i ewentualnie poprawiałam patyczkiem do uszu namoczonym w zmywaczu.

Sorbet
Gość

Mnie francuski najlepiej wychodzi na dłuższych paznokciach. Robię 3 krechy pędzlem: na środku i po bokach i łączę je. Ślicznie wyglądają kolorowe frenczyki. Jeśli linia uśmiechu jest koślawa to można ją zamalować linerem (długi pędzelek). Czasem paski do frencza mają mocny klej i może się do niego pierwsza warstwa lakieru przykleić – trzeba troszkę paska w palcach pomacać. Frencz jest cudowny na dłoniach ^^

paranoJa
Gość

frencha nie miałam na paznokciach chyba od gimnazjum, a wtedy robiłam go normalnie odręcznie. muszę popróbować. chociaż ja znowu nie tyle nie mam cierpliwości do samego malowania, co do czekania na wyschnięcie. 😛

Moshi
Gość

Uwielbiam french na paznokciach 🙂 Jest elegancki, ponadczasowy i pasuje do wszystkiego 🙂 Również zawsze oceniam paznokcie z odległości ok.20-30cm 🙂 Jak nie widać niedociągnięć – jest dobrze! 😀

Engine
Gość

nie jest źle 😀 mi też nigdy nie wychodził przy przyklejaniu paseczków, ale kiedyś nakleiłam plaster taki bez opatrunku i spisuje się świetnie 🙂

makapaka
Gość

A ja nigdy nie robiłam, ale wstyd 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Bardzo mi się podoba french na Twoich paznokciach :)) bardzo udany wg mnie. niestety żadnych trików nie zapodam:P kiedyś dawno temu jak sobie robiłam używając tych pasków to jak odrywałam je to fatalne te ślady były, taki do góry wystający biały lakier :/ no ale już dawno nie robiłam sobie frencha bo nie lubię jakoś u siebie teraz… i wolę u siebie krótkie paznokcie a poza tym mi się łamią niestety:( a mam takie pytanie do Ciebie? czy robisz coś ze skórkami paznokci? wycinasz je czy jak? czy po prostu masz tak dobrze że nic z nimi nie musisz robić?… Czytaj więcej »

BogusiaM
Gość

rada co do frencha, weź lakier z ciemnym pędzelkiem na którym widać ile masz lakieru, wytrzyj go o szyjkę buteleczki tak by pozostała niewielka ilość lakieru z jednej strony i maluj:) dzięki temu nawet wąskie kreseczki uda Ci się namalować efektownie;) aaaa no i zawsze na gładkiej powierzchni paznokcia, bez wcześniejszego malowania, następnie 2 warstwy lakieru do frencha, ja uwielbiam Inglota w tej kwestii:)

Diuna
Gość

super wyszło! ja mam problem z tym od zawsze i mimo że mi się podoba zawsze końcówka wyjdzie mi koślawie ; p

little sunshine.
Gość

bardzo ładnie Ci to wyszło! ja niestety nie umiem frencha robić, ale może kiedyś do tego przysiądę;)
wychodząc bez torebki pobiłaś mój rekord, to mi się jeszcze nie zdarzyło:D

Charlotte
Gość

ja robiłam kiedyś żelowe paznokcie, nawet mam cały sprzęt schowany w szafie, to robiłam to w taki sposób, że malowałam całą końcówkę i ścierałam suchym pędzelkiem do linii uśmiechu, zawsze wychodził idealnie 🙂
teraz stawiam na klasyczne jednokolorowe paznokcie, ewentualnie w innym tonie dobieram kolor na 2 palce 🙂

fellogen
Gość

Całkiem fajnie Ci to wyszło! Tylko koniecznie odwróć kolejność. Najpierw białe paski, potem beżoworóżowy lakier na całość – wygląda bardziej naturalnie 🙂
Co do robienia białych kresek, to niczego nie doradzę, bo mi udaje się zwykłym pędzelkiem malować równe linie 😉

lisu
Gość

frencz zawsze i do wszystkiego nigdy z mody nie wyjdzie (:
zapraszam do siebie i dodaje do obserwowanych 🙂

Maxi A.
Gość

Mnie przy odklejaniu paska zawsze lakier się zrywał albo podnosił do góry. Wyglądało to strasznie niechlujnie. Wyczytałam że trzeba odkleić pasek jak lakier na końcówkach jest nie do końca suchy. Tym sposobem ładnie się rozłoży w miejscu paska:) Ja maluje 1 warstwę czekam 15 sekund i od razu ściągam pasek z paznokcia:)

Kokodylek
Gość

Wygląda bardzo dobrze ten french 🙂 Pamiętam że sama robiłam swój pierwszy french odręcznie. Muszę spróbować z jakimiś paskami, ale pewnie też okaże się, że sprawią mi więcej kłopotu niż pożytku 😛

Olga Cecylia
Gość

Lubię wszystko co francuskie, ale jakoś manicure mi średnio podchodzi. Ostatnio się zachwyciłam takim z lustrzanym (srebrnym) paskiem – i będę się tak teoretycznie zachwycać, bo nijak nie mam pomysłu, jak to samej wykonać 🙂

Em Emm
Gość

z tymi paskami to jest czasem jakiś kosmos, trzeba nieźle się nagimnastykować a i tak u mnie praktycznie zawsze jakiś paznokieć jest do poprawki. Albo biały lakier odkleja się wraz z paskiem i zamiast ładnej linii mam jakieś dziwne "fale"?, albo (nie wiem jak to możliwe) emalia wpływa pod pasek 🙂

Twój french jest bardzo ładny – jak na pierwszy raz jestem w szoku, mój wyglądał zupełnie inaczej :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja co prawda nie używałam nigdy takiego pisaka, ale mogę Cię jedynie na takie coś naprowadzić:P podobno bardzo fajnie się to obsługuje, super wygląda. Jedno jest z essence, ale nie wiem czy nadal jest, a drugie to jest to:mhttp://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=21716 czytałam na różnych blogach o takim wynalazku, i sobie dziewczyny chwalą:) musisz posprawdzać: (firma KIKO jest podobno fajna, ale to nie w Polsce chyba.ale zawsze można zamówić jak być baardzo chciała:)) http://www.google.pl/search?q=french+manicure+pen&hl=pl&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=TF9jUbyXF4mz4ATj44GoCA&ved=0CCoQsAQ&biw=1280&bih=659

Previous
Wykluj się wreszcie! Rozwojowy czwartek inaczej
Pierwszy french w życiu i kolejny tag :)