Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Szukając plusów

  Nina nadal nie wróciła, jestem tym nieco przybita. No dobra, wcale nie nieco. Jestem bardzo przybita.
 Nawet pogodę byłabym w stanie zaakceptować. Mimo, że muszę o 12.30 wyjść z domu, żeby zdążyć na 15… modląc się, żeby jakiś bus albo autobus doczołgał się do przystanku.

Bardzo chciałabym znaleźć jakieś plusy ostatnich dni. Bo jakoś tak się składa, że nie wrzuciłam od dawna nic do swojego słoika sukcesów.
Pierwszy raz od 15 lat w domu nie ma żadnego zwierzęcia…
 A przecież są jakieś tam dobre rzeczy. Np. to, że UE w końcu wprowadziła dawno obiecany zakaz. Albo to, że dzisiaj będę mogła poprowadzić sama terapię. I to, że mogę już normalnie mówić. Że Skarletka o mnie napisała. Że pierwszy raz udało mi się dobre ciasto drożdżowe…że mam znajomych, na których zawsze mogę liczyć. Tyle, że tona słodyczy i litr słodkiego porto nie przyspieszą znalezienia kotki.

Z tej niemocy spowodowanej zaginięciem Ninki ogarnęłam nawet PIT-y. Jeszcze trochę i zacznę pisać licencjat. Najrozsądniej będzie chyba zawiesić na jakiś czas bloga.

PS. Jest coś, co mnie nieziemsko wkurza. Kiedy ktoś jęczy, że jest biedny, nie ma na chleb i sratata a pali fajki. No cholera, prawie każdy ustawiający się w kolejce po zasiłek pali te zasrane papierosy. Nie pójdę z dzieckiem do poradni, bo nie mam na bilet ( a na papierosy już tak!), nie stać mnie na książki dla dziecka ( a dwie paczki dziennie puszczam z dymem). Powinien być jakiś zakaz pomocy dla palaczy i ultimatum : rzucasz albo nie masz. Albo reorganizacja pomocy finansowej. Np. zamiast kasy na podręczniki dla dziecka (która i tak pójdzie na jakąś libację!) dać dziecku podręczniki.
 To nie problem kasy, tylko priorytetów!

Uściski, Ania

23
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
UroczaAnonimowyAniamalujeparanoJaTalia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
drogeria
Gość

W zupełności się zgadzam, często palacze narzekają. Usta zawsze zamyka im pytanie ile wydajesz na papierosy w miesiacu.

alikatena
Gość

Masz z rację z tymi papierosami! Dokładnie tak samo myślę! Ale na fajki kasa zawsze się znajdzie.. A ludzie, którzy żyją z dnia na dzień, nie myślą w kategoriach "3 paczki fajek to książka dla dziecka", tylko 10 zł to jeszcze ok, ale 30 zł to już dużo.

Remedy
Gość

Kurcze ciągle mam nadzieję, że kociak się znajdzie, bo wiem co to znaczy jak zwierzak się zgubi.. Mój się nie odnalazł więc teraz dla równowagi Twoja Nina powinna się szybciutko odnaleźć! I też czuję się nieswojo jak w domu nie ma żadnych zwierząt jest tak jakoś pusto i czuje się, że czegoś istotnego brakuje. A to o biedzie to zgadzam się. Również mnie denerwują osoby które narzekają, a codziennie palą, piją alkohol i narzekają jak to na jedzenie nie ma, pożyczają kasę od znajomych itp. Wiadomo trudno nagle rzucić nałóg, ale czasem trzeba chyba lepiej być najedzonym itp niż zapalić… Czytaj więcej »

Skarletka
Gość

Ech, to jest właśnie ryzyko posiadania kota. Też to przeżyłam, niestety, moja historia nie zakończyła się dobrze. Za to teraz mam dwa hasające czarne koty – czysta radość 🙂

Trzymaj się Aniu, optymizm wróci wraz z wiosną 🙂

Fitty
Gość

mam nadzieję, że kotka się odnajdzie, a Tobie wrócą chęci do działania 🙂 a co do p.s – zgadzam się w 100%!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo współczuję, na pewno jeszcze się znajdzie, to taki dzień kiedy nic nie cieszy bo ukochanego zwierzaka nie ma sama zwierząt nie mam ale wyobrażam sobie jak się czujesz, a co do palaczy mnie też to denerwuje jak można mówić nie mam pieniędzy na coś dla dziecka a na 2 paczki petów za 20 zł i 4 piwa masz? ale jak to mówią "co głupiemu po rozumie" 🙂 tylko inni na tym cierpią denerwuje mnie gdy ktoś mówi że nie ma na słodycze dla dziecka a peta w ustach trzyma ja jestem osobą niepalącą i niepijącą i ile się oszczędza… Czytaj więcej »

Oludzie
Gość

Zgadzam się z "PS."

MałyJeż
Gość

Co do PS – nie byłoby to zgodne z Konstytucją choć idea zacna. Niestety, takie durne prawo 😐

MałyJeż
Gość

I jeszcze jedno po PS ani nigdzie indziej – nie stawia się kropki. Ostatnio widzę ten błąd niemal wszędzie, chociażby i dwie linijki wyżej 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1585

Czyli P.S. też jest poprawne.

Urocza
Gość

jak chodziłam na wolontariat do świetlicy osiedlowej dla dzieci z biedniejszych rodzin, odrabialiśmy lekcje i generalnie bawiliśmy się, był jeden chłopiec który szczególnie zapadł mi w pamięc…. wyglądał bardzo biednie ale był bardzo zdolny! miał (moze i nadal ma?) doskonałą pamięc ale w domu nie miał jak się uczyc, dzieci musiały miec przecież własne zeszyty a on nie miał i pisał na pojedynczych kartach które wiecznie gubił… a matka? przychodziła po niego wiecznie z fajką w ręce -,- jak pytałam chłopca czy mama duzo pali to "tak mniej więcej 2-3 paczki dziennie" -,- jezu! myślałam że babke ususzę przy następnym… Czytaj więcej »

Urocza
Gość

nie wiem czy masz ochotę zerknąc 🙂
http://kobietyka.pl/pl/krok-po-kroku,5,makijaz-dla-oczu-z-opadajaca-powieka-1,505.chtm
mam nadzieję że jakos się przyda!

Panna Licho
Gość

Biedna wiem co czujesz z zaginioną kotką… Przechodziłam przez to dwa razy, pierwszy raz kotka miała ruję i gdzieś się prawdopodobnie zapuściła i nie potrafiła wrócić do domu i tej wersji się trzymam… A drugi raz mój kocur poszedł na łajzy i nie było go kilka dni, po kastracji się uspokoił. Bądź dobrej myśli mimo, że to trudno.Próbowałaś jakieś plakaty, czy cuś rozwieszać? Sprawdziłaś schronisko?
Mnie pogoda i choroba bliskiej osoby, ostatnio dobiła i moim plusem którego się trzymam, są lekcje tańca brzucha ~~

klaudek884
Gość

Współczuje znikniecia kotki:/ Co do tych fajek to masz absolutna rację. Mnie równie mocno wkurza fakt, że wiele rodzin cierpi na brak pieniedzy, ale na piwo to zawsze sie znajdzie, a przecież kosztuje ono tyle co mały zwykły chleb. Tylko, że te piwa w domu to rzadko widzimy, chyba że znamy osobiście taką rodzinę:/

Słonecznik
Gość

wracaj szybko :*

Talia
Gość

W pełni zgadzam się z ostatnim akapitem. Nic mnie tak nie denerwuje jak osoby palące papierosy.

paranoJa
Gość

nie chcę Cię dodatkowo dobijać, ale czytałam dzisiaj dobry (w sensie merytoryczny) artykuł o wprowadzeniu zakazu, o którym piszesz i sprawa wcale nie wydaje mi się aż tak kolorowa, jak się wszystkim hurraoptymistom rysuje. :/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej, czytam Twojego bloga od niedawna, zawsze kiedy tu zaglądam poprawiasz mi humor, motuwujesz, zachecasz do pracy nad sobą. i przede wszystkim dajesz WIARĘ. dlatego WIERZ że ten Twój kociak przyjdzie! jesienią mój kot "się marcowal", wybyl z domu i nie wracał. nie było go dwa tygodnie, a ja nadal wierzyłam że wroci. i wiesz co? po 15 dniach na schodach przywitał mnie umorusany, wychudzony i ledwie żywy. wzięłam go na ręce, on wbił pazury w moje ramię i nie chciał puścić. bylam taka szczęśliwa! miej ten obraz przed oczami, jak zaczniesz tracić wiarę w jego powrót. trzymaj się cieplutko!… Czytaj więcej »

Previous
Zmarnowany dzień : czy mi się to zdarza?
Szukając plusów