Co się działo, kiedy nic się nie działo…

… na blogu.

  
   Nie da się ukryć – zafundowałam Wam ostatnio mały przestój na blogu. Nie odpowiadałam na komentarze, ledwo wyrobiłam się z rozwojowym czwartkiem, nie publikowałam nic nowego. I chociaż na blogu niewiele się działo, to w moim życiu działo się bardzo, bardzo dużo.
Zaraz po powrocie z wesela i panieńskiego zaczęły się praktyki w szkole. Tak naprawdę, to nie zdążyłam jeszcze po nich odpocząć 🙂 Do tego wszystkiego niestety moje oskrzela znów zaczęły kaprysić i zaliczyłam dwa omdlenia (jak dobrze, że nie w szkole!). Nadal jestem bledsza o sufitu i nie doszłam całkiem do siebie. Już powoli zaczęłam przyzwyczajać się do tego, że objawy ustępują. No cóż, przeliczyłam się 🙂
 Nie zrozumcie mnie źle – praktyki w szkole podstawowej są cudownym doświadczeniem. Nauczanie gromadki pierwszoklasistów jest niezłym wyzwaniem, ale zdecydowanie warto! Mój problem polega na tym, że chciałam dać z siebie absolutnie wszystko. Więc jeśli jakieś dziecko było słabsze z w-fu i dostało czwórkę z kozłowania, to cały czas mnie to dręczyło i kombinowałam jak mogłam, żeby na następnym w-fie nabrało wiary w siebie. Ostatecznie tak zaaranżowałam zabawę podobną do berka, żeby mały zdążył wygrać chociaż ze dwie rundki. Posłużyłam się przy tym małym oszustwem, ale kurczę, niski sześciolatek ma małe szanse z siedmiolatkami i nie może zawsze przeżywać porażki! Sama dobrze wiem co to znaczy, bo przez częste chorowanie w dzieciństwie w-f był dla mnie koszmarem. Zresztą – pisałam już kiedyś, dlaczego w-f ssie.
 Albo dziecko, które cały czas walczyło o uwagę – np. wstając, podbiegając na dywan i robiąc gwiazdę. Podczas malowania farbkami… Starałam się wszystkich sił do niego dotrzeć, ale bez zrzędzenia, bez moralizowania, bez pouczania. To też nie dawało mi spokoju przez wiele czasu. Zarwałam dwie noce na czytaniu książki której okładka jest po lewej. Przeczytam jeszcze drugi raz i zrobię sobie z niej notatki, bo jest absolutnie genialna. Nie tylko, dla nauczycieli czy rodziców, powinna być podręcznikiem dla każdego, kto zawodowo dużo rozmawia z ludźmi 🙂 Dzięki niej udało mi się dotrzeć do chłopca na tyle że… wyznał że stara się błaznować właśnie po to, aby dostał uwagę albo zły stopień bo wtedy mama zwraca na niego uwagę 🙁 Takie sytuacje zawsze mnie smucą, tym bardziej, że podczas tygodniowych praktyk mam mocno okrojone pole widzenia (bo nie miałam okazji dobrze poznać dzieci) a nie mogę naprawić całego świata. Chociaż wiele elementów bardzo bym chciała.
 Praktyki były bardzo pozytywnym, ciekawym doświadczeniem. Wiem, że jest masa nauczycieli którzy naprawdę minęli się z powołaniem, ale na pewno nie należy do nich pani która jest wychowawcą tych pierwszaczków. Praca w klasie w której są zarówno sześciolatki, jak i bardzo zdolne siedmiolatki, w której jest chłopiec z autyzmem i kilku rozrabiaków jest naprawdę trudna.

To, że usłyszałam od dzieci mnóstwo bardzo ciepłych słów, że dostawałam laurki, rysunki, że autentycznie mnie polubiły jest moim wielkim sukcesem. Mam nadzieję, że dane mi będzie kiedyś pracować w zawodzie. Nawet, jeśli będę całe dnie kombinować i wymyślać ciekawe zabawy i pomoce dydaktyczne 🙂

 Oprócz tego wszystkiego dostałam kolejne okulary od Firmoo, dowiedziałam się, że po lekach moje zęby są tak słabe, że nie ma raczej szans na ich uratowanie i prawdopodobnie w wieku 21 lat czeka mnie proteza… cóż, tak działają sterydy. Przez cały tydzień chodziły za mną lody, a kiedy kupiłam litr bakaliowych z Lidla (są przepyszne!) to straciłam na nie apetyt bo dopadła mnie jelitówka. A od poniedziałku dwa tygodnie praktyk w poradni psychologiczno-pedagogicznej 🙂 Dam radę, muszę dać 🙂
 Mój licencjat nadal nie ruszony, powagę sytuacji uświadomiłam sobie oglądając plik z terminami obron…

Dostałam też paczkę od firmy Decubal

fot: Decubal
Było w niej wszystko to, co na zdjęciu. Ich krem do rąk będę błogosławić pod niebiosa, należę niestety do tych osób u których nawet jednorazowe zmywanie naczyń bez rękawiczek kończy się głębokimi bruzdami. Ale szczegółowe recenzje pojawią się niebawem 🙂
O, kupiłam sobie dzisiaj żółte kalosze, żeby przywoływać sobie uśmiech na twarzy w te wszystkie deszczowe dni które pewnie niebawem nadejdą. Cztery dyszki w Lidlu, solidne, wygodne, tego mi było trzeba 🙂

 Niestety, nie tak wyobrażałam sobie weekend po trudnych praktykach. Miałam się bawić a cały czas wsłuchuję się w arię operową jaką funduje moim jelitom jakieś trzydniowe choróbsko.
 Wiem, że jest już drugi dzień marca i powinnam wczoraj wrzucić aktualizację włosów. Jakoś wyleciało mi to z głowy a teraz nie ma sensu. Zdjęcia powinny pojawić się wieczorem, jak zdążą mi wyschnąć włosy przed snem. Na razie czekam aż woda będzie gorąca, bo należy mi się długa, aromatyczna kąpiel. No i w końcu te lody bakaliowe 🙂
 Mam nadzieję, że teraz uda mi się regularniej zaglądać na bloga i odpisywać na komentarze 🙂
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie sugestie co do makijażu, jeśli przeoczyłam jakieś pytania, zadajcie je proszę drugi raz pod najświeższą notką 🙂
PS. Pani Magda z PR-u The Body Shop podesłała mi informację, że w kwietniu do sprzedaży wchodzi nowa kolekcja której ambasadorką jest Leona Lewis. Jestem zauroczona designem opakowań i pędzelkiem 🙂

PS.2
Takie długi wpis a ja jeszcze o czymś zapomniałam. Dostałam nagrodę od Belli (i Ani oraz Ani:P)
Wyróżnienie to niesie za sobą pięć warunków:

1. Wyróżnij 5 blogów (nie można wyróżnić osoby, od której dostało się wyróżnienie)


2. Poinformuj osoby wyróżnione o wyróżnieniu


3. Umieść wyróżnienie na pasku bocznym
4. Podziękuj za wyróżnienie
5. Opisz siebie w 3 słowach: uparta,konkretna,szczęśliwa
Wyróżniam:

0 0 vote
Article Rating
Uściski, Ania
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
NatkaPocket
7 lat temu

Świetnie, że możesz robić coś co kochasz i daje Ci to satysfakcję. Dbaj teraz o siebie jeszcze mocniej. I życzę Ci, żeby marzenie o pracowaniu w tym zawodzie się spełniło!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Oj mnie by coś trafiło po jednym dniu z dziećmi, nie chcę myśleć co by było po całym okresie praktyk.. Na szczęście nie mam nic wspólnego póki co z maluchami.. Wolę im nie krzywić psychiki ^^"
Fajny kolor tych buciorów. Niestety u mnie nie można takich dostać, a zamawianie z sieci źle się dla mnie kończy 😉

Powodzenia dalej! I nie dawaj się choróbskom! :))

Melle Coccinelle
7 lat temu

chciałabym aby moje nienarodzone jeszcze dzieci w przyszłości miały taką nauczycielkę jak Ty ;P
życzę dużo zdrówka na teraz 🙂

Słonecznik
7 lat temu

Nie dawaj się chorobie :*
Widzę, że praktyki miałaś bardzo ciekawe 🙂 Książkę zobaczyłam już na Twoim profilu lubimyczytac.pl i mam ją już na lapku, bo bardzo mnie tytuł zaciekawił 🙂
Ja muszę się wybrać do okulisty po receptę i też chyba kolejne okularki zamówię 🙂
A co do protezy to się nie przejmuj :przytul: Przynajmniej zęby nie będą się już psuć 😉
Lody bakaliowe z Lidla uwielbiam!!
Fajna paczuszka kosmetyków 🙂
Kaloszki świetne 🙂

A przede wszystkim bardzo dziękuję za wyróżnienie :*

Zyskowa
7 lat temu

Aniu, serdecznie Ci dziękuję za to wyróżnienie. Naprawdę nie spodziewałam się. Obrosłam w piórka. Muszę się zastanowić nad kilkoma blogami i na pewno wezmę udział, mam nadzieję, że sprawię komuś taką przyjemność jaką Ty mi sprawiłaś.

Czytając Cię jak piszesz o szkole, mam ochotę dopisać do swojej listy celów, żeby pracować z Tobą w jednej szkole, tak to jest marzenie:)

madzia monika
7 lat temu

przykład tego chłopca, który uwagami walczy o uwagę… jest… strasznie smutny, ale pocieszające jest to, że oprócz nauczycieli bez powołania są także tacy ludzie.. wrażliwi, empatyczni i ambitni 🙂

Robinsonowa
7 lat temu

Szkoda, że jako dziecko nie miałam takiej nauczycielki jak ty. W mojej szkole nauczycielki zawsze raczej obniżały mi poczucie własnej wartości, uświadamiały, że jestem beznadziejna. Chciałabym, aby moje dzieci (których jeszcze nie mam) miały taką nauczycielke jak ty. Nauczyciel z powołania to niestety rzadkość 🙁

hurija
7 lat temu

Świetny wpis. Uwilbiam takie.

Edyta
7 lat temu

mnie też będą czekały w szkole praktyki ale to jeszcze trochę i to z nauczania niemieckiego hehe

Caught Her Eye
7 lat temu

Dzieciaki w tym wieku są bardzo fajne 😉 miałam okazję się zajmować sporą grupką 5-8 latków i te dzieci są tak różne, tak ciekawe… 😉

Eveline
7 lat temu

Po przeczytaniu wpisu naprawdę jestem pod wrażeniem, jesteś wspaniałą osobą i życzę zdrówka, żebyś mogła spełniać swoje ambicje. Pozdrawiam:)

Urocza
7 lat temu

ooo Mudi 🙂 kocham jej blog!

Urocza
7 lat temu
Reply to  Urocza

jeju….. jak to musi strasznie wygladac…. mówie o Mudi a Ania ma cudowny blog! jednak oba są z różnych półek i wiem, ze tak tu wchodzę to zawsze przeczytam coś co zmieni nieco mój punkt widzenia na niektóre rzeczy i wgl dowiem sie czegoś 🙂 nie daj się chorobie! :* powodzenia w poradnii 😉

Edyta
7 lat temu

Cześć 🙂 też studiuję pedagogikę i mam wrażenie, że masz o wiele więcej godzin praktyk niż ja 🙂 Jak to na Twojej uczelni wygląda? Ja jestem na drugim roku i właśnie skończyłam 50h praktyk w szkole i przedszkolu, według mnie to stanowczo za mało 😛

Kana
7 lat temu

Myślę, że dla Twoich czytelników zdecydowanie będzie lepiej jeśli w Twoim prywatnym życiu wszystko się będzie dobrze układać, bo każdy z nas życzy Ci jak najlepiej 🙂 więc jeśli byś zaniedbała bloga w tej sytuacji to każdy by Ci wybaczył 🙂 życzę Ci dużoooo zdrowia 🙂Co do dzieciaków – mam małe doświadczenie w tej kwestii, przez rok byłam wolontariuszką na świetlicy środowiskowej (nie studiuję żadnej pedagogiki, akurat studiuję na politechnice), były tam dzieciaki w wieku od 6 do 15 lat. Bardzo mnie polubiły, to fajne uczucie kiedy 5-6 osób blokuje Ci drzwi, kiedy chcesz iść do domu, bo chciały żebym… Czytaj więcej »

Ania
7 lat temu

Aniu, jesteś niesamowita! udało Ci się znaleźć w życiu cel, mimo wszystko dążyć do niego i czerpać radość z każdego dnia. A przy okazji pomagać innym by wzięli się za siebie 🙂 Powodzenia 🙂

Megi Marchewka
7 lat temu

Ania, uwielbiam Cie czytać i uwielbiam Cie za Twoje wielkie serce jakie darzysz dzieciaki 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Oil Pulling/Swishing (for teeth)

Maliniarka
7 lat temu

🙂
powodzenia we wszystkim :*

zgadzam się, że uczenie to coś pięknego 😀 wymagająca praca, ale daje taką satysfakcję!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Aniu! Świetny post:) bardzo lubię czytać o tym, co u Ciebie, i wogóle o wszystkim:P Ja na studiach licencjackich miałam właśnie czytać tą książkę, i powiem że jest bardzo wciągająca, pouczająca itd. i taka życiowa:) I muszę ją pewnie kiedyś znowu wypożyczyć żeby porobić z niej notatki, tak dla siebie na przyszłość:) I tak samo ciekawa jest książka Thomasa Gordona, "wychowanie bez porażek" ale pewnie już znasz;)Pozdrawiam Cię, trzymaj się zdrowo:)) I kiedyś pisałaś komuś w odpowiedzi, że powstanie post o wieczorze panieńskim i takie tam, więc mam nadzieję że będzie:)) Jejuuu, ale się cieszę że jest taki fajny blog!!… Czytaj więcej »

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Witaj:) Dopiero od niedawna oglądam Twojego bloga, więc nie wiem do końca co Tobie dolega ani jakimi metodami się leczysz, ale chciałabym coś doradzić. Może akurat weźmiesz to pod uwagę. Nie ufaj tak bezgranicznie lekarzom. Ja już kilka razy słyszałam, że do końca życia będę musiała przyjmować leki na moje schorzenie i żaden specjalista nie dawał mi szans,a jednak udało mi się. Widziałam ile osób zostało wyleczonych z alergii, paraliżu, człowiek, który już ledwo chodził o kulach, a teraz normalnie bez nich może funkcjonować. To są tylko przykłady. Zaczęłam korzystać z akupunktury. Oczywiście im poważniejsze schorzenie tym więcej czasu trzeba… Czytaj więcej »

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu
Reply to  Anonimowy

ania chyba jest tego świadoma i nawet był o tym wpis, o tu: http://aniamaluje.blogspot.com/2012/12/moje-nowe-podejscie-do-zdrowia.html 🙂 ale w temacie tych strasznych i paskudnych lekarzy dodam może jeszcze taką jedną rzecz, jaka mi przyszła na myśl po przeczytaniu Twojego wpisu, anonimowy:) generalnie zgadzam się, że wielu mamy konowałów, że często nie warto brać leków tylko próbować innych metod etc. ale odnoszę też trochę wrażenie, że wielu ludzi chce dostawać tę masę leków, nieważne czy skutecznych… i tu posłużę się takim przykładem, że mój ojciec jest lekarzem i przychodzi do niego masa ludzi ze swoimi problemami z kręgosłupem. bardzo często daje on radę,… Czytaj więcej »

Aga
Aga
7 lat temu

Wspaniale, że robisz to co lubisz, oby zawsze tak było! Przydałoby się więcej nauczycieli z powołania, a nie z przypadku :< Pozdrawiam! PS: Oświeciłaś mnie z tym hula hoop, cudowna zabawa! Co sądzisz o kręceniu kółkiem na rękach? Pomoże je ujędrnić?

Mudi
7 lat temu

Dziękuję za wyróżnienie! Mega mi miło 🙂Ja też dostałam kolejna propozycje od firmoo, ale Antonio mi coś nie opdisuje 🙁 Może dużo pracy ma? 😀Miałam propozycje od Decubal , ale odrzuciłam, więc w sumie jestem bardzo ciekawa twojej opinii o ich produktach 😀Fajnie że tak łapiesz kontakt z dziećmi i to lubisz. Moja mama pracuje w przedszkolu, ale mówi że czasem ma dosyć dzieci i że najgorsze było to jak wracała z pracy do nas i nie miała już siły dla swoich dzieciątek 🙂 Jednocześnie chyba bardzo lubi swoją prace bo opowiada mi często co tam znowu te małe potworki… Czytaj więcej »

Cherie Currie
7 lat temu

Uwielbiam czytać twoje notki 🙂 A mnie też dawno nie było w blogowym świecie, więc mam trochę zaległości 😉
Mam nadzieję, że twój organizm nie podda się chorobie i będzie dobrze 🙂
Świetne kalosze, takie pozytywne! 🙂
Jestem bardzo ciekawa recenzji kosmetyków – pierwszy raz o nich słyszę 😉

Agnes Licho
7 lat temu

Ah… Tak opisałaś swoje praktyki, że nie mogę się doczekać moich…. Tylko, że ja będę miała z dziećmi niepełnosprawnymi ruchowo i psychicznie. Zobaczymy, co przyniesie czas.
PS. Zrobiłam Twój zeszyt 'lubię to' jest genialny 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Ta ksiazke wlasnie musze przeczytac na zajecia :)) Jesli mowisz ze taka dobra to pewnie dobrze bedzie sie ja czytalo, a na razie ciezko bylo mi sie za nia zabrac przez zalatany tydzien. (Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale moj telefon nie posiada polskiego menu a chcialam koniecznie naposac komentarz) Pozdrawiam serdecznie :))

Happier at Life
7 lat temu

Też w tym tygodniu kupiłam kaloszki – mam do pracy drogę na skróty i czeka mnie wiosenne taplanie się w błocie 🙂
Zdrowiej tu szybko!

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Znam tą książkę:) Przeczytałam ją, jak byłam w drugiej klasie podstawówki:P Genialne są tam te "komiksy" w środku:P

Autorki napisały też inne książki, m.in.: "Jak mówić, żeby dzieci się uczyły". Czytałam, też jest fajna.

Powodzenia, dużo zdrowia!

BogusiaM
7 lat temu

urocza kolekcja TBS ale czy ten pędzelek będzie praktyczny?

Katarzyna
7 lat temu

Decubal dziala cuda 🙂

Milo czytac Twoje wpisy dotyczace praktyk. Takich nauczycieli dzieciaki potrzebuja 🙂

Mysle o tym, o czym napisalas z kozlowaniem pilki. Ja posluguje sie czyms co mozna nazwac "pedagogicznym wyjsciem kuchennym" – aktywnosci/zajecia mozna modyfikowac w taki sposob zeby kazdy mogl uczestniczyc. Chodzi o nieustalanie calkiem sztywnych granic czy zasad. O to, ze zabawe/aktywnosc mozna zmieniac i naginac do poziomu kazdego uczestnika. Np. biegniemy, ktos nie chce biec sam. Nowa zasada biegu: mozna (ale nie trzeba) biec z doroslym/nauczycielem albo z dobrym kolega. Moze mozna to tez z powodzeniem zastosowac w szkole?

Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

Oil Pulling- i co
próbowałaś, działa? spróbuj

kurczę nie moge odpowiadać na komentarze

Justyna P
7 lat temu

Ja czekam na wiosnę..i coś nie mogę się doczekać.. Szkoda, ze u nas cały czas zimno :/

http://www.alliness.blogspot.com/

Previous
ROZWOJOWY CZWARTEK : FILARY ŻYCIA
Co się działo, kiedy nic się nie działo…