Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Co się działo, kiedy nic się nie działo…

… na blogu.

  
   Nie da się ukryć – zafundowałam Wam ostatnio mały przestój na blogu. Nie odpowiadałam na komentarze, ledwo wyrobiłam się z rozwojowym czwartkiem, nie publikowałam nic nowego. I chociaż na blogu niewiele się działo, to w moim życiu działo się bardzo, bardzo dużo.
Zaraz po powrocie z wesela i panieńskiego zaczęły się praktyki w szkole. Tak naprawdę, to nie zdążyłam jeszcze po nich odpocząć 🙂 Do tego wszystkiego niestety moje oskrzela znów zaczęły kaprysić i zaliczyłam dwa omdlenia (jak dobrze, że nie w szkole!). Nadal jestem bledsza o sufitu i nie doszłam całkiem do siebie. Już powoli zaczęłam przyzwyczajać się do tego, że objawy ustępują. No cóż, przeliczyłam się 🙂
 Nie zrozumcie mnie źle – praktyki w szkole podstawowej są cudownym doświadczeniem. Nauczanie gromadki pierwszoklasistów jest niezłym wyzwaniem, ale zdecydowanie warto! Mój problem polega na tym, że chciałam dać z siebie absolutnie wszystko. Więc jeśli jakieś dziecko było słabsze z w-fu i dostało czwórkę z kozłowania, to cały czas mnie to dręczyło i kombinowałam jak mogłam, żeby na następnym w-fie nabrało wiary w siebie. Ostatecznie tak zaaranżowałam zabawę podobną do berka, żeby mały zdążył wygrać chociaż ze dwie rundki. Posłużyłam się przy tym małym oszustwem, ale kurczę, niski sześciolatek ma małe szanse z siedmiolatkami i nie może zawsze przeżywać porażki! Sama dobrze wiem co to znaczy, bo przez częste chorowanie w dzieciństwie w-f był dla mnie koszmarem. Zresztą – pisałam już kiedyś, dlaczego w-f ssie.
 Albo dziecko, które cały czas walczyło o uwagę – np. wstając, podbiegając na dywan i robiąc gwiazdę. Podczas malowania farbkami… Starałam się wszystkich sił do niego dotrzeć, ale bez zrzędzenia, bez moralizowania, bez pouczania. To też nie dawało mi spokoju przez wiele czasu. Zarwałam dwie noce na czytaniu książki której okładka jest po lewej. Przeczytam jeszcze drugi raz i zrobię sobie z niej notatki, bo jest absolutnie genialna. Nie tylko, dla nauczycieli czy rodziców, powinna być podręcznikiem dla każdego, kto zawodowo dużo rozmawia z ludźmi 🙂 Dzięki niej udało mi się dotrzeć do chłopca na tyle że… wyznał że stara się błaznować właśnie po to, aby dostał uwagę albo zły stopień bo wtedy mama zwraca na niego uwagę 🙁 Takie sytuacje zawsze mnie smucą, tym bardziej, że podczas tygodniowych praktyk mam mocno okrojone pole widzenia (bo nie miałam okazji dobrze poznać dzieci) a nie mogę naprawić całego świata. Chociaż wiele elementów bardzo bym chciała.
 Praktyki były bardzo pozytywnym, ciekawym doświadczeniem. Wiem, że jest masa nauczycieli którzy naprawdę minęli się z powołaniem, ale na pewno nie należy do nich pani która jest wychowawcą tych pierwszaczków. Praca w klasie w której są zarówno sześciolatki, jak i bardzo zdolne siedmiolatki, w której jest chłopiec z autyzmem i kilku rozrabiaków jest naprawdę trudna.

To, że usłyszałam od dzieci mnóstwo bardzo ciepłych słów, że dostawałam laurki, rysunki, że autentycznie mnie polubiły jest moim wielkim sukcesem. Mam nadzieję, że dane mi będzie kiedyś pracować w zawodzie. Nawet, jeśli będę całe dnie kombinować i wymyślać ciekawe zabawy i pomoce dydaktyczne 🙂

 Oprócz tego wszystkiego dostałam kolejne okulary od Firmoo, dowiedziałam się, że po lekach moje zęby są tak słabe, że nie ma raczej szans na ich uratowanie i prawdopodobnie w wieku 21 lat czeka mnie proteza… cóż, tak działają sterydy. Przez cały tydzień chodziły za mną lody, a kiedy kupiłam litr bakaliowych z Lidla (są przepyszne!) to straciłam na nie apetyt bo dopadła mnie jelitówka. A od poniedziałku dwa tygodnie praktyk w poradni psychologiczno-pedagogicznej 🙂 Dam radę, muszę dać 🙂
 Mój licencjat nadal nie ruszony, powagę sytuacji uświadomiłam sobie oglądając plik z terminami obron…

Dostałam też paczkę od firmy Decubal

fot: Decubal
Było w niej wszystko to, co na zdjęciu. Ich krem do rąk będę błogosławić pod niebiosa, należę niestety do tych osób u których nawet jednorazowe zmywanie naczyń bez rękawiczek kończy się głębokimi bruzdami. Ale szczegółowe recenzje pojawią się niebawem 🙂
O, kupiłam sobie dzisiaj żółte kalosze, żeby przywoływać sobie uśmiech na twarzy w te wszystkie deszczowe dni które pewnie niebawem nadejdą. Cztery dyszki w Lidlu, solidne, wygodne, tego mi było trzeba 🙂

 Niestety, nie tak wyobrażałam sobie weekend po trudnych praktykach. Miałam się bawić a cały czas wsłuchuję się w arię operową jaką funduje moim jelitom jakieś trzydniowe choróbsko.
 Wiem, że jest już drugi dzień marca i powinnam wczoraj wrzucić aktualizację włosów. Jakoś wyleciało mi to z głowy a teraz nie ma sensu. Zdjęcia powinny pojawić się wieczorem, jak zdążą mi wyschnąć włosy przed snem. Na razie czekam aż woda będzie gorąca, bo należy mi się długa, aromatyczna kąpiel. No i w końcu te lody bakaliowe 🙂
 Mam nadzieję, że teraz uda mi się regularniej zaglądać na bloga i odpisywać na komentarze 🙂
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie sugestie co do makijażu, jeśli przeoczyłam jakieś pytania, zadajcie je proszę drugi raz pod najświeższą notką 🙂
PS. Pani Magda z PR-u The Body Shop podesłała mi informację, że w kwietniu do sprzedaży wchodzi nowa kolekcja której ambasadorką jest Leona Lewis. Jestem zauroczona designem opakowań i pędzelkiem 🙂

PS.2
Takie długi wpis a ja jeszcze o czymś zapomniałam. Dostałam nagrodę od Belli (i Ani oraz Ani:P)
Wyróżnienie to niesie za sobą pięć warunków:

1. Wyróżnij 5 blogów (nie można wyróżnić osoby, od której dostało się wyróżnienie)


2. Poinformuj osoby wyróżnione o wyróżnieniu


3. Umieść wyróżnienie na pasku bocznym
4. Podziękuj za wyróżnienie
5. Opisz siebie w 3 słowach: uparta,konkretna,szczęśliwa
Wyróżniam:

Uściski, Ania

51
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Justyna PAniamalujeAnonimowyKatarzynaBogusiaM Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NatkaPocket
Gość

Świetnie, że możesz robić coś co kochasz i daje Ci to satysfakcję. Dbaj teraz o siebie jeszcze mocniej. I życzę Ci, żeby marzenie o pracowaniu w tym zawodzie się spełniło!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oj mnie by coś trafiło po jednym dniu z dziećmi, nie chcę myśleć co by było po całym okresie praktyk.. Na szczęście nie mam nic wspólnego póki co z maluchami.. Wolę im nie krzywić psychiki ^^"
Fajny kolor tych buciorów. Niestety u mnie nie można takich dostać, a zamawianie z sieci źle się dla mnie kończy 😉

Powodzenia dalej! I nie dawaj się choróbskom! :))

Melle Coccinelle
Gość

chciałabym aby moje nienarodzone jeszcze dzieci w przyszłości miały taką nauczycielkę jak Ty ;P
życzę dużo zdrówka na teraz 🙂

Słonecznik
Gość

Nie dawaj się chorobie :*
Widzę, że praktyki miałaś bardzo ciekawe 🙂 Książkę zobaczyłam już na Twoim profilu lubimyczytac.pl i mam ją już na lapku, bo bardzo mnie tytuł zaciekawił 🙂
Ja muszę się wybrać do okulisty po receptę i też chyba kolejne okularki zamówię 🙂
A co do protezy to się nie przejmuj :przytul: Przynajmniej zęby nie będą się już psuć 😉
Lody bakaliowe z Lidla uwielbiam!!
Fajna paczuszka kosmetyków 🙂
Kaloszki świetne 🙂

A przede wszystkim bardzo dziękuję za wyróżnienie :*

Zyskowa
Gość

Aniu, serdecznie Ci dziękuję za to wyróżnienie. Naprawdę nie spodziewałam się. Obrosłam w piórka. Muszę się zastanowić nad kilkoma blogami i na pewno wezmę udział, mam nadzieję, że sprawię komuś taką przyjemność jaką Ty mi sprawiłaś.

Czytając Cię jak piszesz o szkole, mam ochotę dopisać do swojej listy celów, żeby pracować z Tobą w jednej szkole, tak to jest marzenie:)

madzia monika
Gość

przykład tego chłopca, który uwagami walczy o uwagę… jest… strasznie smutny, ale pocieszające jest to, że oprócz nauczycieli bez powołania są także tacy ludzie.. wrażliwi, empatyczni i ambitni 🙂

Robinsonowa
Gość

Szkoda, że jako dziecko nie miałam takiej nauczycielki jak ty. W mojej szkole nauczycielki zawsze raczej obniżały mi poczucie własnej wartości, uświadamiały, że jestem beznadziejna. Chciałabym, aby moje dzieci (których jeszcze nie mam) miały taką nauczycielke jak ty. Nauczyciel z powołania to niestety rzadkość 🙁

hurija
Gość

Świetny wpis. Uwilbiam takie.

Edyta
Gość

mnie też będą czekały w szkole praktyki ale to jeszcze trochę i to z nauczania niemieckiego hehe

Caught Her Eye
Gość

Dzieciaki w tym wieku są bardzo fajne 😉 miałam okazję się zajmować sporą grupką 5-8 latków i te dzieci są tak różne, tak ciekawe… 😉

Eveline
Gość

Po przeczytaniu wpisu naprawdę jestem pod wrażeniem, jesteś wspaniałą osobą i życzę zdrówka, żebyś mogła spełniać swoje ambicje. Pozdrawiam:)

Urocza
Gość

ooo Mudi 🙂 kocham jej blog!

Urocza
Gość

jeju….. jak to musi strasznie wygladac…. mówie o Mudi a Ania ma cudowny blog! jednak oba są z różnych półek i wiem, ze tak tu wchodzę to zawsze przeczytam coś co zmieni nieco mój punkt widzenia na niektóre rzeczy i wgl dowiem sie czegoś 🙂 nie daj się chorobie! :* powodzenia w poradnii 😉

Edyta
Gość

Cześć 🙂 też studiuję pedagogikę i mam wrażenie, że masz o wiele więcej godzin praktyk niż ja 🙂 Jak to na Twojej uczelni wygląda? Ja jestem na drugim roku i właśnie skończyłam 50h praktyk w szkole i przedszkolu, według mnie to stanowczo za mało 😛

Kana
Gość

Myślę, że dla Twoich czytelników zdecydowanie będzie lepiej jeśli w Twoim prywatnym życiu wszystko się będzie dobrze układać, bo każdy z nas życzy Ci jak najlepiej 🙂 więc jeśli byś zaniedbała bloga w tej sytuacji to każdy by Ci wybaczył 🙂 życzę Ci dużoooo zdrowia 🙂Co do dzieciaków – mam małe doświadczenie w tej kwestii, przez rok byłam wolontariuszką na świetlicy środowiskowej (nie studiuję żadnej pedagogiki, akurat studiuję na politechnice), były tam dzieciaki w wieku od 6 do 15 lat. Bardzo mnie polubiły, to fajne uczucie kiedy 5-6 osób blokuje Ci drzwi, kiedy chcesz iść do domu, bo chciały żebym… Czytaj więcej »

Ania
Gość

Aniu, jesteś niesamowita! udało Ci się znaleźć w życiu cel, mimo wszystko dążyć do niego i czerpać radość z każdego dnia. A przy okazji pomagać innym by wzięli się za siebie 🙂 Powodzenia 🙂

Megi Marchewka
Gość

Ania, uwielbiam Cie czytać i uwielbiam Cie za Twoje wielkie serce jakie darzysz dzieciaki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oil Pulling/Swishing (for teeth)

Maliniarka
Gość

🙂
powodzenia we wszystkim :*

zgadzam się, że uczenie to coś pięknego 😀 wymagająca praca, ale daje taką satysfakcję!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu! Świetny post:) bardzo lubię czytać o tym, co u Ciebie, i wogóle o wszystkim:P Ja na studiach licencjackich miałam właśnie czytać tą książkę, i powiem że jest bardzo wciągająca, pouczająca itd. i taka życiowa:) I muszę ją pewnie kiedyś znowu wypożyczyć żeby porobić z niej notatki, tak dla siebie na przyszłość:) I tak samo ciekawa jest książka Thomasa Gordona, "wychowanie bez porażek" ale pewnie już znasz;)Pozdrawiam Cię, trzymaj się zdrowo:)) I kiedyś pisałaś komuś w odpowiedzi, że powstanie post o wieczorze panieńskim i takie tam, więc mam nadzieję że będzie:)) Jejuuu, ale się cieszę że jest taki fajny blog!!… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Witaj:) Dopiero od niedawna oglądam Twojego bloga, więc nie wiem do końca co Tobie dolega ani jakimi metodami się leczysz, ale chciałabym coś doradzić. Może akurat weźmiesz to pod uwagę. Nie ufaj tak bezgranicznie lekarzom. Ja już kilka razy słyszałam, że do końca życia będę musiała przyjmować leki na moje schorzenie i żaden specjalista nie dawał mi szans,a jednak udało mi się. Widziałam ile osób zostało wyleczonych z alergii, paraliżu, człowiek, który już ledwo chodził o kulach, a teraz normalnie bez nich może funkcjonować. To są tylko przykłady. Zaczęłam korzystać z akupunktury. Oczywiście im poważniejsze schorzenie tym więcej czasu trzeba… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ania chyba jest tego świadoma i nawet był o tym wpis, o tu: http://aniamaluje.blogspot.com/2012/12/moje-nowe-podejscie-do-zdrowia.html 🙂 ale w temacie tych strasznych i paskudnych lekarzy dodam może jeszcze taką jedną rzecz, jaka mi przyszła na myśl po przeczytaniu Twojego wpisu, anonimowy:) generalnie zgadzam się, że wielu mamy konowałów, że często nie warto brać leków tylko próbować innych metod etc. ale odnoszę też trochę wrażenie, że wielu ludzi chce dostawać tę masę leków, nieważne czy skutecznych… i tu posłużę się takim przykładem, że mój ojciec jest lekarzem i przychodzi do niego masa ludzi ze swoimi problemami z kręgosłupem. bardzo często daje on radę,… Czytaj więcej »

Aga
Gość
Aga

Wspaniale, że robisz to co lubisz, oby zawsze tak było! Przydałoby się więcej nauczycieli z powołania, a nie z przypadku :< Pozdrawiam! PS: Oświeciłaś mnie z tym hula hoop, cudowna zabawa! Co sądzisz o kręceniu kółkiem na rękach? Pomoże je ujędrnić?

Mudi
Gość

Dziękuję za wyróżnienie! Mega mi miło 🙂Ja też dostałam kolejna propozycje od firmoo, ale Antonio mi coś nie opdisuje 🙁 Może dużo pracy ma? 😀Miałam propozycje od Decubal , ale odrzuciłam, więc w sumie jestem bardzo ciekawa twojej opinii o ich produktach 😀Fajnie że tak łapiesz kontakt z dziećmi i to lubisz. Moja mama pracuje w przedszkolu, ale mówi że czasem ma dosyć dzieci i że najgorsze było to jak wracała z pracy do nas i nie miała już siły dla swoich dzieciątek 🙂 Jednocześnie chyba bardzo lubi swoją prace bo opowiada mi często co tam znowu te małe potworki… Czytaj więcej »

Cherie Currie
Gość

Uwielbiam czytać twoje notki 🙂 A mnie też dawno nie było w blogowym świecie, więc mam trochę zaległości 😉
Mam nadzieję, że twój organizm nie podda się chorobie i będzie dobrze 🙂
Świetne kalosze, takie pozytywne! 🙂
Jestem bardzo ciekawa recenzji kosmetyków – pierwszy raz o nich słyszę 😉

Agnes Licho
Gość

Ah… Tak opisałaś swoje praktyki, że nie mogę się doczekać moich…. Tylko, że ja będę miała z dziećmi niepełnosprawnymi ruchowo i psychicznie. Zobaczymy, co przyniesie czas.
PS. Zrobiłam Twój zeszyt 'lubię to' jest genialny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta ksiazke wlasnie musze przeczytac na zajecia :)) Jesli mowisz ze taka dobra to pewnie dobrze bedzie sie ja czytalo, a na razie ciezko bylo mi sie za nia zabrac przez zalatany tydzien. (Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale moj telefon nie posiada polskiego menu a chcialam koniecznie naposac komentarz) Pozdrawiam serdecznie :))

Happier at Life
Gość

Też w tym tygodniu kupiłam kaloszki – mam do pracy drogę na skróty i czeka mnie wiosenne taplanie się w błocie 🙂
Zdrowiej tu szybko!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Znam tą książkę:) Przeczytałam ją, jak byłam w drugiej klasie podstawówki:P Genialne są tam te "komiksy" w środku:P

Autorki napisały też inne książki, m.in.: "Jak mówić, żeby dzieci się uczyły". Czytałam, też jest fajna.

Powodzenia, dużo zdrowia!

BogusiaM
Gość

urocza kolekcja TBS ale czy ten pędzelek będzie praktyczny?

Katarzyna
Gość

Decubal dziala cuda 🙂

Milo czytac Twoje wpisy dotyczace praktyk. Takich nauczycieli dzieciaki potrzebuja 🙂

Mysle o tym, o czym napisalas z kozlowaniem pilki. Ja posluguje sie czyms co mozna nazwac "pedagogicznym wyjsciem kuchennym" – aktywnosci/zajecia mozna modyfikowac w taki sposob zeby kazdy mogl uczestniczyc. Chodzi o nieustalanie calkiem sztywnych granic czy zasad. O to, ze zabawe/aktywnosc mozna zmieniac i naginac do poziomu kazdego uczestnika. Np. biegniemy, ktos nie chce biec sam. Nowa zasada biegu: mozna (ale nie trzeba) biec z doroslym/nauczycielem albo z dobrym kolega. Moze mozna to tez z powodzeniem zastosowac w szkole?

Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Oil Pulling- i co
próbowałaś, działa? spróbuj

kurczę nie moge odpowiadać na komentarze

Justyna P
Gość

Ja czekam na wiosnę..i coś nie mogę się doczekać.. Szkoda, ze u nas cały czas zimno :/

http://www.alliness.blogspot.com/

Previous
ROZWOJOWY CZWARTEK : FILARY ŻYCIA
Co się działo, kiedy nic się nie działo…